citisus
17.11.06, 10:37
Przebijają LPR i SO.Ciekawe jak ma się to do liberalizmu.
Nie ważne jest psucie państwa, gospodarki, ważne by dowalić PiSowi.
Jednym słowem OSZUŚCI !!
----------------------------------
Miliardy mogą popłynąć z budżetu na zapomogi i dodatki drożyźniane
Posłowie zastanawiają się, skąd wziąć pieniądze na dodatkowe wypłaty dla
emerytów i rencistów.
Zapomogi i tzw. dodatki drożyźniane - to tematy typowe do tej pory dla
kampanii wyborczych. Okazuje się jednak, że parlamentarzyści nie rezygnują ze
zwiększania wydatków socjalnych nawet po wyborach. Na kosztownych pomysłach
budżet może stracić nawet 2 mld zł rocznie. Skąd je wziąć - nie wiadomo.
Do sejmowej Komisji Polityki Społecznej trafił projekt ustawy o dodatku
drożyźnianym. Chodzi o to, by wspomóc emerytów i rencistów pobierających
świadczenia mniejsze niż najniższa płaca (899,10 zł). Pomysł zgłosili
posłowie PO i Samoobrony. Ale to Liga Polskich Rodzin pierwsza "rzuciła
rękawicę". W marcu partia przedstawiła projekt wypłaty dwóm milionom
najbiedniejszych emerytów jednorazowej zapomogi w wysokości 500 złotych.
Wydawałoby się, że mieliśmy do czynienia z "kiełbasą wyborczą" przed
zmaganiami o miejsca w samorządach. Ale nie. Wczoraj posłowie komisji
zdecydowali, mimo negatywnej opinii rządu, o kontynuowaniu prac nad projektem
LPR. Specjalna podkomisja zajmie się również dodatkiem drożyźnianym.
Pomysłodawcy obu ustaw dużo mówią o trudnej sytuacji starszych osób. Niewiele
o tym, skąd wziąć pieniądze na wypłaty. Projekt Ligi obciąży budżet kwotą 1
mld zł.
Większe koszty niesie ze sobą koncepcja PO i Samoobrony. Partie oceniają, że
z dodatku skorzysta około 3 mln osób, a wypłaty sięgną 1,35 mld zł rocznie.
ZUS szacuje jednak, że beneficjentów może być nawet 4,5 mln (koszty 2 mld zł).
biznes.onet.pl/2,1372720,prasa.html