dr.freud
06.12.06, 02:17
"...I można by tak w nieskończoność prawić im złośliwości i współczuć kobitkom
narażonym na amory tych buraków, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że - jako
się rzekło - mamy ponoć rząd „odnowy i moralnego przełomu", rząd gdzie na
skórzanych fotelach, dupka w dupkę siedzą: quasi faszyści, pospolici
przestępcy i gwałciciele, rząd który ustami swoich co bardziej wyszczekanych
wypierdków, mówi nam co to jest patriotyzm, uczciwość, moralność i jakimi
sku..synami byli ci, co dotychczas nami rządzili... I ta kolacja sutenerów,
moherów i dewiantów mówi, że będzie rządzić do 2009, a może jeszcze dłużej.
Będzie, jak nie zarucha się na śmierć, a tych co przeżyli nie pozamykają w
więzieniu."
revelstein.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?197854