agitacja czy dziennikarstwo

19.12.06, 07:33
"My, dziennikarze, pozwoliliśmy wmówić ludziom, że w Magdalence podczas
okrągłego stołu doszło do tajnego porozumienia między stroną rządową a
solidarnościową. Wmawiać zaczęli Krzysztof Wyszkowski i Krzysztof Czabański z
Porozumienia Centrum. Jarosław Kaczyński przyciskany przeze mnie, jak było
naprawdę, powiedział w 1994 roku: „Ja wiem, że żadnych tajnych porozumień w
Magdalence nie było. Ja do Magdalenki nie jeździłem, ale mój brat Leszek
jeździł, uczestniczył we wszystkich posiedzeniach, mówił, że nic nie było, i
ja mu wierzę”."

Całość:
media.wp.pl/kat,43276,wid,8645310,wiadomosc.html?ticaid=12e28
    • asienka32 Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejętność 19.12.06, 08:21
      spojrzenia na problem z wielu kamer... czyli jak można agitować przy pomocy
      walki z agitacją.
      Powtórzę za t-800, ale w historii polskiego "niezależnego dziennikarstwa" nikt
      nie odwalił bardziej spektakularnego numeru niż Walter z Kwiatkowskim w sprawie
      gościnnych występów Kwaśniewskiego w Charkowie.
      A jeszcze jest masa drobniejszych spraw jak np. sprawa pożyczki Millera w banku
      Gudzowatego, po której Kolenda z hukiem odeszła z TVP Kwiatkowskiego.

      Żadna władza nie miała przeciwko sobie mediów na taką skalę jak obecna
      koalicja. Pisanie, więc o straszliwym zjawisku nierzetelnosci dziennikarzy
      służących władzy z pozoru jest zabawne.
      Niestety analizujac temat głebiej pokazuje głęboką patologię tego co zwie się
      wolnymi mediami w Polsce.
      Po raz kolejny wygrywa hasło: WOLNOSC to MY. I wara temu, kto twierdzi inaczej.
      • babeta4 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 08:24
        jak zwykle asienka32 ma "rację"
        • asienka32 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 09:51
          babeta4 napisał:

          > jak zwykle asienka32 ma "rację"

          Cóż za twórczy i wyczerpujacy komentarz :)
      • haen1950 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 08:48
        Żadna władza nie miała przeciwko sobie mediów na taką skalę jak obecna
        > koalicja. Pisanie, więc o straszliwym zjawisku nierzetelnosci dziennikarzy
        > służących władzy z pozoru jest zabawne.
        > Niestety analizujac temat głebiej pokazuje głęboką patologię tego co zwie się
        > wolnymi mediami w Polsce.
        > Po raz kolejny wygrywa hasło: WOLNOSC to MY. I wara temu, kto twierdzi
        inaczej.

        Asienko, proszę nie wypisywać naciąganych i, co tu ukrywać, głupawych wniosków.
        Rządowi delegaci na odcinek mediów dwoją się i troją, żeby pomóc Kaczyńskiemu.
        Od niego zależy ich przyszłość, wierszówki, forsa. Tacy Karnowscy przecież nie
        niszczą Leppera od miesięcy sami z siebie, realizują wytyczne pisowskiego
        sztabu. Tu na tym odcinku panuje pełna harmonia z łże-mediami.
        Naprawdę chcesz pozbawić obywateli resztek niezależnych mediów? Naprawdę
        chcesz, żeby prawdy głoszone przez Rydzyka i Giertycha były jedynym
        obowiązującym w tym państwie przesłaniem?
        • 1tomasz1 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 09:17
          haen1950 napisał:

          > Naprawdę chcesz pozbawić obywateli resztek niezależnych mediów? Naprawdę
          > chcesz, żeby prawdy głoszone przez Rydzyka i Giertycha były jedynym
          > obowiązującym w tym państwie przesłaniem?
          >
          Życie bez mediów byłoby prostsze. Nikt nie łapałby Kaczyńskiego (czy Tuska,
          Leppera, Giertycha) na tym, że co chwilę zmienia zdania. Nikt nie wykazywałby
          kłamstw, nie zadawałby niewygodnych pytań... A w dobie mediów elektronicznych,
          taki wyborca może sobie wszystko sam znaleźć w necie, skonfrontować, porównać.
          • scoutek dlatego 19.12.06, 09:20
            bardzo sie ciesze z wczorajszych nagrod dla Sekielskiego i Morozowskiego, bo
            tacy ludzie jak oni obnazaja wladze, pokazuja to, co umyka uwadze przecietnego
            wyborcy...
            • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 09:24
              Dla mnie natomiast ciekawe jest następujące zjawisko - obecna władza chce być
              tak samo traktowana "przez palce" jak ekipa Kwaśniewskiego. Myślałem, że obecni
              nie mają nic do ukrycia i będą całkowicie transparentni. ;)
              • scoutek Re: dlatego 19.12.06, 09:26
                to ze maja cos do ukrycia to widac po wrzasku jaki wzniecaja po kazdej audycji
                czy artykule, ktore obnazaja ich pustoslowie, goloslownosc i klamstwa....
                • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 09:36
                  I pomyśleć, że na forum aż roi się od tzw. pożytecznych idiotów (nie mylić z
                  zawodowymi agitatorami), którzy gardłują za ograniczeniem swobód dziennikarski,
                  by potem samemu obudzić się z ręką w nocniku. W poczatkowym PRL-u to właśnie
                  tacy najbardziej przyczynili się do wprowadzenia realsocjalizmu w Polsce. ;)
            • asienka32 Re: dlatego 19.12.06, 09:56
              scoutek napisała:

              > bardzo sie ciesze z wczorajszych nagrod dla Sekielskiego i Morozowskiego, bo
              > tacy ludzie jak oni obnazaja wladze, pokazuja to, co umyka uwadze
              przecietnego
              > wyborcy...
              >

              Obnażajac u jednych i kryjąc afery u drugich media kreują rzeczywistosć.
              Zachwycasz się tym, że obaj panowie prezentują światopoglad taki jak Ty. A to
              nie jest wyznacznik rzetelnego dziennikarstwa.
              • scoutek Re: dlatego 19.12.06, 10:00
                asienka32 napisała:
                > Obnażajac u jednych i kryjąc afery u drugich media kreują rzeczywistosć.

                moze jakis konkret o tym "kryciu"?

                > Zachwycasz się tym, że obaj panowie prezentują światopoglad taki jak Ty. A to
                > nie jest wyznacznik rzetelnego dziennikarstwa.

                nie kochana, poniewaz nie znam swiatopogladow obu panow
                moge sie tego co najwyzej domyslac
                ciesze sie, ze dostali nagrode bo pokazali KTO w tej sprawie jest dobry a kto
                zly, oraz, ze pokazali ze za szczytnymi haslami blizniakow jest pustka
                kompletna
                bo moralna odnowa o ktorej tak trabili nijak sie ma do tego, ze ICH czlowiek
                kupowal glosy i zadnej kary nie otrzymal za to
                a wg mnie powinien
              • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 10:40
                asienka32 napisała:

                > Obnażajac u jednych i kryjąc afery u drugich media kreują rzeczywistosć.

                A to ciekawe. Czy możesz podać parę przykładów?
                • scoutek Re: dlatego 19.12.06, 10:42
                  tez czekam na konkrety
                  • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 10:45
                    scoutek napisała:

                    > tez czekam na konkrety

                    I się nie doczekasz. To tak samo jak z Balcerowiczem, kiedy przechodzimy do
                    konkretów, pojawiają się problemy... ;)
                • asienka32 Re: dlatego 19.12.06, 10:47
                  1tomasz1 napisał:

                  > asienka32 napisała:
                  >
                  > > Obnażajac u jednych i kryjąc afery u drugich media kreują rzeczywistosć.
                  >
                  > A to ciekawe. Czy możesz podać parę przykładów?

                  Dwa podałam wcześniej.
                  Seksafera w SLD - zero zainteresowania.
                  Wypadek posła Nitrasa samorzadowym służbowym autem w czasie prywatnej wycieczki
                  na bibkę do Gdańska
                  Afera Rywina i jej ukrywanie od lipca do grudnia 2002
                  Płacenie w PO za miejsca na listach wyborczych
                  Sprawa Farmusa i Szeremietiewa
                  Opus Dei, Duch Świety i Hanna Gronkiewicz-Waltz
                  itd
                  • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 11:04
                    asienka32 napisała:

                    > 1tomasz1 napisał:
                    >
                    > > asienka32 napisała:
                    > >
                    > > > Obnażajac u jednych i kryjąc afery u drugich media kreują rzeczywis
                    > tosć.
                    > >
                    > > A to ciekawe. Czy możesz podać parę przykładów?
                    >
                    > Dwa podałam wcześniej.
                    > Seksafera w SLD - zero zainteresowania.

                    Chodzi o to?
                    "Sława, jaką zyskała Aneta Krawczyk, skłania do naśladownictwa.
                    W ubiegłym tygodniu w biurze posła SLD Michała Tobera automatyczna sekretarka
                    zarejestrowała wiadomość: "Doświadczyłam tego samego co Aneta Krawczyk, ale nie
                    skorzystałam z propozycji, którą mi złożono w wojewódzkim biurze parlamentarnym
                    SLD" - mówił kobiecy głos. Telefonowała była działaczka młodzieżówki SLD
                    Agnieszka S. "Jestem zdecydowana zrobić z tego aferę, jeżeli państwo nie dacie
                    mi stanowiska" - oznajmiła. Agnieszka S. twierdzi, że niestosowna propozycja
                    miała paść w biurze byłego posła SLD i ministra gospodarki Andrzeja
                    Szarawarskiego. - Niestosowne propozycje? Ta kobieta jest wyjątkowo
                    nieatrakcyjna - oburza się Szarawarski. Jak tłumaczy, kilka razy próbował pomóc
                    Agnieszce S. zdobyć pracę. Niewykluczone, że o molestowanie Agnieszka S. chce
                    oskarżyć któregoś z pracowników jego biura. Postępowanie w tej sprawie wszczęła
                    Prokuratura Apelacyjna w Katowicach. Agnieszka S. znana jest prokuratorom z
                    innych postępowań. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w aktach leży
                    zaświadczenie, że kiedyś leczyła się psychiatrycznie. - To nie wpływa jednak na
                    postępowanie - ucina prokurator krajowy Janusz Kaczmarek."

                    > Wypadek posła Nitrasa samorzadowym służbowym autem w czasie prywatnej wycieczki
                    >
                    > na bibkę do Gdańska

                    "Szczecin - PO - rozbite służbowe auto
                    Poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras rozbił służbowe auto
                    przewodniczącego sejmiku zachodniopomorskiego Michała Łuczaka.

                    Do zadarzenia doszło w poniedziałek około 4 nad ranem w Szczecinie. Prowadził
                    Nitras, bo przewodniczący sejmiku nie ma prawa jazdy. Obaj wracali z Gdańska -
                    gdzie miało miejsce spotkanie samorządowców Platformy Obywatelskiej. Michał
                    Łuczak twierdzi, że miał prawo udostępnić auto służbowe posłowi. Kilkuletni Opel
                    Omega ma rozbity przód i tył - według przewodniczącego sejmiku auto wpadło w
                    poślizg i uderzyło w barierki. Łuczakowi nic się nie stało, ale poseł Nitras
                    uderzył głową w zagłówek i narzeka na ból kręgów szyjnych. Sławomir Nitras był
                    trzeźwy - zaraz po wypadku policja przebadała go alkomatem. Poseł nie dostał
                    mandatu. Auto jest ubezpieczone, dziś rzeczoznawca wyceni szkody."


                    > Afera Rywina i jej ukrywanie od lipca do grudnia 2002

                    A kto ukrywał? GW ukrywała...

                    > Płacenie w PO za miejsca na listach wyborczych

                    hehe, to akurat żadna afera, a bardzo częsta praktyka. Tak było np. w moim
                    okręgu. Płacili wszyscy niezależnie od partii. ;)

                    > Sprawa Farmusa i Szeremietiewa

                    O tym pisała ostatnio GW i rp.

                    > Opus Dei, Duch Świety i Hanna Gronkiewicz-Waltz
                    > itd
                    >
                    Chodzi o tę "aferę"? :))))
                    Za GW:

                    "Po prezydenturę wystartowała jako szefowa stołecznej PO, którą przysłał do
                    stolicy Donald Tusk. Miała wyczyścić partię z tzw. piskorczyków. Działacze
                    niechętni Gronkiewicz-Waltz lubili wtedy powtarzać: "Czekamy, kiedy nasze
                    spotkania będą zaczynać się od modlitwy". Swój "kościółkowy" wizerunek
                    zawdzięcza przede wszystkim kampanii prezydenckiej w 1995 r. Była kandydatką
                    ZChN i Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. Komentując dramatycznie niskie
                    sondaże, ogłosiła, że wygra, bo tak podpowiada jej Duch Święty. Skończyła z
                    wynikiem 2,76 proc."
                    • asienka32 Re: dlatego 19.12.06, 11:08
                      Porównujesz krótkie medialne notki z aferami nakręcanymi sztucznie przez media.
                      I co z tego, ze opublikowano news o wypadku. Gdyby analogiczna sytuacja
                      dotyczyła PiS - mielibyśmy aferę na miarę rozporkowej.
                      A sprawa jest aferalna, bo pokazuje ignorancje i prywatę władzy. Tyle, że w tym
                      wypadku tej lubianej przez media.
                      • scoutek Re: dlatego 19.12.06, 11:11
                        asienka32 napisała:

                        > Porównujesz krótkie medialne notki z aferami nakręcanymi sztucznie przez
                        media.
                        > I co z tego, ze opublikowano news o wypadku. Gdyby analogiczna sytuacja
                        > dotyczyła PiS - mielibyśmy aferę na miarę rozporkowej.
                        > A sprawa jest aferalna, bo pokazuje ignorancje i prywatę władzy. Tyle, że w
                        tym
                        >
                        > wypadku tej lubianej przez media.
                        >

                        no, a czy ktos broni zrobienia afery z tego wszystkiego przez tych
                        prawomyslnych?
                        czemu dziennikarze ND czy inszej Niedzieli albo RM czy TvTRWAM nie rozdmuchuja
                        tego do rozmiarow balona? powiem ci czemu - bo wzorem Kurskiego rozdymaja,
                        potem peknie i okaze sie, ze NIC nie ma.... tak naprawde NIC... jak z
                        bilboardami....
                        • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 11:14
                          Ano właśnie - Kurski. Była afera z bilbordami. Rozdmuchała ją cała prasa,
                          podobnio o dzidku Tuska słyszałem w każdych wiadomościach i co? I wielkie nic.
                          Facet okazał się kłamcą.
                          Natomiast seksafera zrobiła na Lepperze takie wrażenie, że biedak pojechał do
                          Częstochowy się oczyścić.
                          • scoutek Re: dlatego 19.12.06, 11:17
                            1tomasz1 napisał:

                            > Ano właśnie - Kurski. Była afera z bilbordami. Rozdmuchała ją cała prasa,
                            > podobnio o dzidku Tuska słyszałem w każdych wiadomościach i co? I wielkie nic.
                            > Facet okazał się kłamcą.
                            > Natomiast seksafera zrobiła na Lepperze takie wrażenie, że biedak pojechał do
                            > Częstochowy się oczyścić.

                            z cala brygada zreszta

                            a co do Gronkiewicz Waltz to o Duchu Swietym wiemy od jakichs 10 lat....
                      • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 11:12
                        asienka32 napisała:

                        > Porównujesz krótkie medialne notki z aferami nakręcanymi sztucznie przez media.
                        > I co z tego, ze opublikowano news o wypadku. Gdyby analogiczna sytuacja
                        > dotyczyła PiS - mielibyśmy aferę na miarę rozporkowej.
                        > A sprawa jest aferalna, bo pokazuje ignorancje i prywatę władzy. Tyle, że w tym
                        >
                        > wypadku tej lubianej przez media.
                        >
                        Chyba widzisz różnicę? Z jednej strony partia rządząca, premier i jeden z
                        liderów są posądzeni przez kilkanaście kobiet o molestowanie, z drugiej, jedna
                        chora psychicznie pani coś tam sugeruje... Gdyby coś w tym było media nie
                        lubiące SLD nie zostawiłyby na nim suchej nitki.

                        Rozbity samochód też kwalifikuje się do afery porównywalnej do tego co na ten
                        przykład wyprawia Giertych z przetargami na dostarczanie komuterów do szkół.

                        Asieńko, litości. :))))
                        • asienka32 Re: dlatego 19.12.06, 11:17
                          > Rozbity samochód też kwalifikuje się do afery porównywalnej do tego co na ten
                          > przykład wyprawia Giertych z przetargami na dostarczanie komuterów do szkół.

                          Nie wiem co Giertych robi z przetargami /linka poprosze/, ale o okolicznościach
                          wypadku poloneza policyjnego w mediach było glośno przez tydzień /i słusznie
                          zresztą/.
                          Z punktu widzenia oceny prywaty urzędników obydwa przypadki są tak samo
                          skandaliczne.

                          • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 11:26
                            asienka32 napisała:

                            > > Rozbity samochód też kwalifikuje się do afery porównywalnej do tego co na
                            > ten
                            > > przykład wyprawia Giertych z przetargami na dostarczanie komuterów do szk
                            > ół.
                            >

                            A pierwszą część sprytnie czy bezmyślnie pominęłaś? ;)))

                            > Nie wiem co Giertych robi z przetargami /linka poprosze/

                            www.google.pl :)

                            Nie wiesz bo nie chcesz wiedzieć, czy nie wiesz bo media aż tak bardzo tego nie
                            rozdmuchały?
                            Lećmy więc dalej z giertychowymi przykładami. Amnestia maturalna - skandal,
                            afera czy rozdmuchana przez media nie ważna sprawa?
                            >, ale o okolicznościach
                            >
                            > wypadku poloneza policyjnego w mediach było glośno przez tydzień /i słusznie
                            > zresztą/.

                            Bo zginęły 2 osoby. Było nieprawomocne korzystanie z samochodu. Zamieszani w to
                            byli wysocy rangą urzędnicy ministerstwa. A że coś było na rzeczy najdobitniej
                            świadczy symptomatyczne milczenie Dorna.
                            Afera? Skandal? Dla mnie tak.

                            > Z punktu widzenia oceny prywaty urzędników obydwa przypadki są tak samo
                            > skandaliczne.

                            Napisz coś więcej o tej rozbitej omedze. Na czym polega skandal?
                            • asienka32 Re: dlatego 19.12.06, 11:31
                              1tomasz1 napisał:

                              > asienka32 napisała:
                              >
                              > > > Rozbity samochód też kwalifikuje się do afery porównywalnej do tego
                              > co na
                              > > ten
                              > > > przykład wyprawia Giertych z przetargami na dostarczanie komuterów
                              > do szk
                              > > ół.
                              > >
                              >
                              > A pierwszą część sprytnie czy bezmyślnie pominęłaś? ;)))
                              >
                              > > Nie wiem co Giertych robi z przetargami /linka poprosze/
                              >
                              > www.google.pl :)

                              Używasz argumentu, to go udowodnij.

                              >
                              > Nie wiesz bo nie chcesz wiedzieć, czy nie wiesz bo media aż tak bardzo tego
                              nie
                              > rozdmuchały?
                              > Lećmy więc dalej z giertychowymi przykładami. Amnestia maturalna - skandal,
                              > afera czy rozdmuchana przez media nie ważna sprawa?
                              > >, ale o okolicznościach
                              > >
                              > > wypadku poloneza policyjnego w mediach było glośno przez tydzień /i słusz
                              > nie
                              > > zresztą/.
                              >
                              > Bo zginęły 2 osoby. Było nieprawomocne korzystanie z samochodu.

                              A gdyby nie zginęli wszystko byłoby w porzadku. Napisałam wyraźnie: z punktu
                              widzenia oceny urzedników oba przypadki są analogiczne.
                              A to, że zginęli ludzie było głównie pożywką dla ządnych krwi pismaków :(

                              > Napisz coś więcej o tej rozbitej omedze. Na czym polega skandal?

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=53925021&a=53925021
                              • scoutek Re: dlatego 19.12.06, 11:37
                                asienka32 napisała:
                                > A gdyby nie zginęli wszystko byłoby w porzadku. Napisałam wyraźnie: z punktu
                                > widzenia oceny urzedników oba przypadki są analogiczne.
                                > A to, że zginęli ludzie było głównie pożywką dla ządnych krwi pismaków :(


                                to, ze zgineli ludzie tylko pomoglo wyciagnieciu tego na wierzch i wzmocnilo
                                wymowe... i to nie "zadni krwi pismacy" tylko rodziny i PROBLEM, ktorego ty jak
                                widac nie dostrzegasz - wszechwladna prywata rzadzacych
                                i do tego ladny przyklad na mataczenie obecnej wladzy - proby przyklepania
                                sprawy i oczyszczania winnych...
                                • asienka32 Re: dlatego 19.12.06, 11:42
                                  scoutek napisała:

                                  > asienka32 napisała:
                                  > > A gdyby nie zginęli wszystko byłoby w porzadku. Napisałam wyraźnie: z pun
                                  > ktu
                                  > > widzenia oceny urzedników oba przypadki są analogiczne.
                                  > > A to, że zginęli ludzie było głównie pożywką dla ządnych krwi pismaków :(
                                  >
                                  >
                                  > to, ze zgineli ludzie tylko pomoglo wyciagnieciu tego na wierzch i wzmocnilo
                                  > wymowe... i to nie "zadni krwi pismacy" tylko rodziny i PROBLEM, ktorego ty
                                  jak
                                  >
                                  > widac nie dostrzegasz - wszechwladna prywata rzadzacych
                                  > i do tego ladny przyklad na mataczenie obecnej wladzy - proby przyklepania
                                  > sprawy i oczyszczania winnych...
                                  >

                                  A w omedze nikt nie zginął, więc szczecińskie PO ma się dobrze. Kupują nowe
                                  auto dla przewodniczacego sejmiku może.
                                • asienka32 Re: dlatego 19.12.06, 11:42
                                  scoutek napisała:

                                  > asienka32 napisała:
                                  > > A gdyby nie zginęli wszystko byłoby w porzadku. Napisałam wyraźnie: z pun
                                  > ktu
                                  > > widzenia oceny urzedników oba przypadki są analogiczne.
                                  > > A to, że zginęli ludzie było głównie pożywką dla ządnych krwi pismaków :(
                                  >
                                  >
                                  > to, ze zgineli ludzie tylko pomoglo wyciagnieciu tego na wierzch i wzmocnilo
                                  > wymowe... i to nie "zadni krwi pismacy" tylko rodziny i PROBLEM, ktorego ty
                                  jak
                                  >
                                  > widac nie dostrzegasz - wszechwladna prywata rzadzacych
                                  > i do tego ladny przyklad na mataczenie obecnej wladzy - proby przyklepania
                                  > sprawy i oczyszczania winnych...
                                  >
                              • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 11:48
                                asienka32 napisała:

                                >
                                > Używasz argumentu, to go udowodnij.

                                Już udowodniłem. To, że nic nie wiesz o Giertychu i przetargach oznacza, że
                                media nie zrobiły z tego afery. A powinny.
                                > >
                                > > Bo zginęły 2 osoby. Było nieprawomocne korzystanie z samochodu.
                                >
                                > A gdyby nie zginęli wszystko byłoby w porzadku. Napisałam wyraźnie: z punktu
                                > widzenia oceny urzedników oba przypadki są analogiczne.
                                > A to, że zginęli ludzie było głównie pożywką dla ządnych krwi pismaków :(

                                Tabloizacja.

                                >
                                > > Napisz coś więcej o tej rozbitej omedze. Na czym polega skandal?
                                >
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=53925021&a=53925021

                                No widzisz. Napisała o tym GW, nie kto inny. :)))
                                • asienka32 Re: dlatego 19.12.06, 12:02
                                  1tomasz1 napisał:

                                  > Już udowodniłem. To, że nic nie wiesz o Giertychu i przetargach oznacza, że
                                  > media nie zrobiły z tego afery. A powinny.

                                  Udowodnileś? Tak jak red. Kącki ojcostwo dziecka Anety K. :)))
                                  • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 12:11
                                    asienka32 napisała:

                                    > 1tomasz1 napisał:
                                    >
                                    > > Już udowodniłem. To, że nic nie wiesz o Giertychu i przetargach oznacza,
                                    > że
                                    > > media nie zrobiły z tego afery. A powinny.
                                    >
                                    > Udowodnileś? Tak jak red. Kącki ojcostwo dziecka Anety K. :)))
                                    >
                                    Nie zrozumiałaś.
                                    No to jeszcze raz: udowodniłem, że nie wszystkie wpadki rządzących (nawet tak
                                    nie lubianych jak Giertych) są rozdmuchiwane do miana afer.
                                    Poniatno?
                                    • asienka32 Re: dlatego 19.12.06, 12:18
                                      1tomasz1 napisał:

                                      > asienka32 napisała:
                                      >
                                      > > 1tomasz1 napisał:
                                      > >
                                      > > > Już udowodniłem. To, że nic nie wiesz o Giertychu i przetargach ozn
                                      > acza,
                                      > > że
                                      > > > media nie zrobiły z tego afery. A powinny.
                                      > >
                                      > > Udowodnileś? Tak jak red. Kącki ojcostwo dziecka Anety K. :)))
                                      > >
                                      > Nie zrozumiałaś.
                                      > No to jeszcze raz: udowodniłem, że nie wszystkie wpadki rządzących (nawet tak
                                      > nie lubianych jak Giertych) są rozdmuchiwane do miana afer.
                                      > Poniatno?

                                      A może nie było afery po prostu?
                                      • 1tomasz1 Re: dlatego 19.12.06, 12:33
                                        > A może nie było afery po prostu?
                                        >
                                        Afery nie było. Giertych jedynie się pogubił.

                                        "Na zakup tych pojazdów od 1999 r. do 2005 r. Ministerstwo Edukacji organizowało
                                        co rok przeciętnie cztery przetargi. A w tym roku? Ani jednego.
                                        Co się stało? - Były problemy ze znalezieniem fachowców, którzy przygotują
                                        przetarg - tłumaczyła nam rzecznik MEN Aneta Woźniak."

                                        Pamiętasz jak Kaczyński skomentował podobną sytuację?, że "wszyscy fachowcy są w
                                        układzie"?

                                        "W ramach wartych blisko 3 mld zł programów dla edukacji wspomaganych przez
                                        fundusze unijne Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) wydało do 30 czerwca 2006
                                        r. zaledwie niespełna 700 mln zł. Pieniądze miały być wykorzystane w latach
                                        2004-06. Jeszcze nie przepadną, bo resort musi rozliczyć się z wydatków
                                        najpóźniej w 2008 r., jednak przetargi w resorcie od kilku miesięcy stoją, firmy
                                        narzekają i obawiają się totalnego zastoju po głośnej inspekcji Najwyższej Izby
                                        Kontroli (NIK)."
                            • asienka32 Co do molestowania i tych kilkunastu kobiet 19.12.06, 11:35
                              na razie znamy jedną i jakoś nie potrafię się solidaryzować z poniesioną przez
                              nią ofiarą.
                              Sprawa jest w prokuraturze i tam jest jej miejsce.
                              Ale GW jeszcze w sobotnim wydaniu miało "dowód" na propozycję seksu za pracę
                              czyli bełkoczacego pijanego w sztok Leppera.
                              Ośmieszyli się tym zupełnie, polecam komentarze zażenowanych forumowiczów pod
                              artykułem.
                              • 1tomasz1 Re: Co do molestowania i tych kilkunastu kobiet 19.12.06, 11:49
                                asienka32 napisała:

                                > na razie znamy jedną i jakoś nie potrafię się solidaryzować z poniesioną przez
                                > nią ofiarą.
                                > Sprawa jest w prokuraturze i tam jest jej miejsce.
                                > Ale GW jeszcze w sobotnim wydaniu miało "dowód" na propozycję seksu za pracę
                                > czyli bełkoczacego pijanego w sztok Leppera.
                                > Ośmieszyli się tym zupełnie, polecam komentarze zażenowanych forumowiczów pod
                                > artykułem.
                                >
                                Ośmieszyli. To prawda. Z drugiej jednak strony Leppr coś jakby zmiękł ostatnio i
                                nawet modlić się zaczął. :)))
        • asienka32 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 10:04
          haen1950 napisał:

          > Naprawdę chcesz pozbawić obywateli resztek niezależnych mediów? Naprawdę
          > chcesz, żeby prawdy głoszone przez Rydzyka i Giertycha były jedynym
          > obowiązującym w tym państwie przesłaniem?
          >

          Komentowanie antypisowskiej agitki pani Torańskiej jest próbą pozbawienia
          mediów niezależności?
          Dzisiejsza linia polityczna TVN i Polsatu a także sporej części prasy jest
          dowodem na to, ze media prywatne mają się dobrze i mają komfort duzej
          niezależności od aktualnej władzy.
          A nagłe odkrycie, że TVP Wildsteina jako telewizja publiczna jest
          upolityczniona po tym jak za skandalicznych czasów TVP
          Kwiatkowskiego "obiektywna" pani redaktor siedziała cicho - jest żałosne.
          Ciekawe, że nikt z "niezależnych" publicystów ciągnących kasę z mediów
          publicznych w czasie "swojej" koniunktury i płaczących nad upolitycznieniem jak
          nikt ich nie chce opłacać, jakoś nie zająknął się o o tym, że w normalnym kraju
          nie ma żadnej racjonalnej przesłanki na istnienie publicznych mediów.
          • 1tomasz1 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 10:43
            asienka32 napisała:

            > haen1950 napisał:
            >
            > > Naprawdę chcesz pozbawić obywateli resztek niezależnych mediów? Naprawdę
            > > chcesz, żeby prawdy głoszone przez Rydzyka i Giertycha były jedynym
            > > obowiązującym w tym państwie przesłaniem?
            > >
            >
            > Komentowanie antypisowskiej agitki pani Torańskiej jest próbą pozbawienia
            > mediów niezależności?

            A gdzie tam masz antypisowską agitkę? Daj jakiś cytat.

            > Dzisiejsza linia polityczna TVN i Polsatu a także sporej części prasy jest
            > dowodem na to, ze media prywatne mają się dobrze i mają komfort duzej
            > niezależności od aktualnej władzy.
            > A nagłe odkrycie, że TVP Wildsteina jako telewizja publiczna jest
            > upolityczniona po tym jak za skandalicznych czasów TVP
            > Kwiatkowskiego "obiektywna" pani redaktor siedziała cicho - jest żałosne.

            A gdzie masz to "nagłe odkrycie"? Ja osobiście uważam, że to co działo się za
            czasów Kwiatkowskiego było skandalem.

            > Ciekawe, że nikt z "niezależnych" publicystów ciągnących kasę z mediów
            > publicznych w czasie "swojej" koniunktury i płaczących nad upolitycznieniem jak
            >
            > nikt ich nie chce opłacać, jakoś nie zająknął się o o tym, że w normalnym kraju
            >
            > nie ma żadnej racjonalnej przesłanki na istnienie publicznych mediów.
            >
            Media publiczne, jeżeli już muszą być, powinny zajmować się jedynie kulturą i
            sportem. ;)))
            • asienka32 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 10:51
              1tomasz1 napisał:
              > > Komentowanie antypisowskiej agitki pani Torańskiej jest próbą pozbawienia
              >
              > > mediów niezależności?
              >
              > A gdzie tam masz antypisowską agitkę? Daj jakiś cytat.

              Mea culpa nie napiszała przecież precz z kaczorami, więc nie może być mowy o
              antypisowskim wydźwieku wywiadu.
              W końcu w całym wywiadzie jedzie po dziennikarzach usłużnych władzy - a ze
              akurat tej włądzy... cóz, przypadek :)

              >
              > > Dzisiejsza linia polityczna TVN i Polsatu a także sporej części prasy jes
              > t
              > > dowodem na to, ze media prywatne mają się dobrze i mają komfort duzej
              > > niezależności od aktualnej władzy.
              > > A nagłe odkrycie, że TVP Wildsteina jako telewizja publiczna jest
              > > upolityczniona po tym jak za skandalicznych czasów TVP
              > > Kwiatkowskiego "obiektywna" pani redaktor siedziała cicho - jest żałosne.
              >
              > A gdzie masz to "nagłe odkrycie"? Ja osobiście uważam, że to co działo się za
              > czasów Kwiatkowskiego było skandalem.
              >
              > > Ciekawe, że nikt z "niezależnych" publicystów ciągnących kasę z mediów
              > > publicznych w czasie "swojej" koniunktury i płaczących nad upolitycznieni
              > em jak
              > >
              > > nikt ich nie chce opłacać, jakoś nie zająknął się o o tym, że w normalnym
              > kraju
              > >
              > > nie ma żadnej racjonalnej przesłanki na istnienie publicznych mediów.
              > >
              > Media publiczne, jeżeli już muszą być, powinny zajmować się jedynie kulturą i
              > sportem. ;)))

              Na przykład Nieznalską.
              • 1tomasz1 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 11:08
                asienka32 napisała:

                > > A gdzie tam masz antypisowską agitkę? Daj jakiś cytat.
                >
                > Mea culpa nie napiszała przecież precz z kaczorami, więc nie może być mowy o
                > antypisowskim wydźwieku wywiadu.
                > W końcu w całym wywiadzie jedzie po dziennikarzach usłużnych władzy - a ze
                > akurat tej włądzy... cóz, przypadek :)
                >
                A nie myślałaś, że mogą to być jednak zaczątki obsesji? ;)
                Daj więc cycta, gdzie jest "wydźwięk".

                > > Media publiczne, jeżeli już muszą być, powinny zajmować się jedynie kultu
                > rą i
                > > sportem. ;)))
                >
                > Na przykład Nieznalską.
                >
                Dlaczego akurat nią? Sugerujesz, że w niej skupia sią cały nasz dorobek kulturalny?

                Publiczne (utrzymywane z podatków) media, których władze są z nadania rządzących
                nie powinny zajmować się polityką. W ich naturę przecież wpisana jest
                stronniczość, prawda? Niech się zajmują kulturą i sportem, ale niekoniecznie
                Lipcem czy Nieznalską... ;)
                • asienka32 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 11:22
                  1tomasz1 napisał:

                  sjp.pwn.pl/lista.php?co=wyd%BCwi%EAk
                  • 1tomasz1 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 11:27
                    asienka32 napisała:

                    > 1tomasz1 napisał:
                    >
                    > sjp.pwn.pl/lista.php?co=wyd%BCwi%EAk

                    Inaczj mówiąc, jest to Twoja interpretacja tekstu - jest on antypisowski.
                    Mam kumpla, któremu też wszystko się "kojarzy". ;)))))))
                    • asienka32 Re: Cóż za obiektywizm i rzadko spotykana umiejęt 19.12.06, 11:37
                      1tomasz1 napisał:

                      > asienka32 napisała:
                      >
                      > > 1tomasz1 napisał:
                      > >
                      > > sjp.pwn.pl/lista.php?co=wyd%BCwi%EAk
                      >
                      > Inaczj mówiąc, jest to Twoja interpretacja tekstu - jest on antypisowski.
                      > Mam kumpla, któremu też wszystko się "kojarzy". ;)))))))

                      Torańskiej w tym wywiadzie również wszystko się kojarzy ... chyba, ze odważysz
                      się na stwierdzenie, że pani redaktor z sympatią obiektywnie ocenia obecną
                      ekipę rządzącą.
                      :)
                      • woda.woda A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 11:46
                        to, co ona pisze? Ona tam nie ocenia "ekipy rządzącej". Tekst jest o czyńms
                        całkiem innym.
                        • asienka32 Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 11:50
                          woda.woda napisała:

                          > to, co ona pisze? Ona tam nie ocenia "ekipy rządzącej". Tekst jest o czyńms
                          > całkiem innym.

                          Pisze o usłużnych dziennikarzach używajac niemalże wylącznie przykładów
                          dziennikarzy propisowskich.
                          • woda.woda Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 11:52
                            Niekoniecznie. Pisze o dziennikarzach "w ogóle", w tym o osbie. O tym, że
                            dziennikarze pozwalają na półprawdy, przekłamania, których nie prostuja w
                            odpowiednich momentach pozwalając im funkcjonowac jako całe prawdy.
                            • asienka32 Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 11:58
                              woda.woda napisała:

                              > Niekoniecznie. Pisze o dziennikarzach "w ogóle", w tym o osbie. O tym, że
                              > dziennikarze pozwalają na półprawdy, przekłamania, których nie prostuja w
                              > odpowiednich momentach pozwalając im funkcjonowac jako całe prawdy.

                              Po czym okrasza tekst przykładami mającymi miejsce do 1989 i ... z ostatniego
                              roku. Cudownym trafem imijając całą III RP.
                              Tak w ogóle :)))
                              • woda.woda Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:05
                                O ile rozumiem, celem dla którego napisała ten tekst jest komentarz do
                                współczesności, nie do historii. Komentuje tę rzeczywistość, w jakiej dziś
                                wszyscy żyjemy.
                                • asienka32 Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:13
                                  woda.woda napisała:

                                  > O ile rozumiem, celem dla którego napisała ten tekst jest komentarz do
                                  > współczesności, nie do historii. Komentuje tę rzeczywistość, w jakiej dziś
                                  > wszyscy żyjemy.

                                  I dlatego całą pierwszą stronę poświęciła stanowi wojennemu i zakłamywaniu
                                  przez Wyszkowskiego idei okrągłego stołu :)
                                  • woda.woda Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:16
                                    Czyżbyś przeczytała tylko pierwszą stronę? :)
                                    • asienka32 Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:17
                                      woda.woda napisała:

                                      > Czyżbyś przeczytała tylko pierwszą stronę? :)

                                      A wiesz, że teraz z braku argumentów czepiasz się słówek.

                                      eot
                                      • woda.woda Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:18
                                        Zażartowałam tylko :)
                        • 1tomasz1 Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 11:50
                          woda.woda napisała:

                          > to, co ona pisze? Ona tam nie ocenia "ekipy rządzącej". Tekst jest o czyńms
                          > całkiem innym.

                          Też mam podobne zdanie, że Asieńka tylko rzuciła na tekst oczkiem.
                          • asienka32 Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:00
                            1tomasz1 napisał:

                            > woda.woda napisała:
                            >
                            > > to, co ona pisze? Ona tam nie ocenia "ekipy rządzącej". Tekst jest o czyń
                            > ms
                            > > całkiem innym.
                            >
                            > Też mam podobne zdanie, że Asieńka tylko rzuciła na tekst oczkiem.

                            A Ty przeczytałeś? Jeśli już to kompletnie bez zrozumienia przesłąnia pani
                            Torańskiej.
                            • 1tomasz1 Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:10
                              asienka32 napisała:

                              > 1tomasz1 napisał:
                              >
                              > > woda.woda napisała:
                              > >
                              > > > to, co ona pisze? Ona tam nie ocenia "ekipy rządzącej". Tekst jest
                              > o czyń
                              > > ms
                              > > > całkiem innym.
                              > >
                              > > Też mam podobne zdanie, że Asieńka tylko rzuciła na tekst oczkiem.
                              >
                              > A Ty przeczytałeś? Jeśli już to kompletnie bez zrozumienia przesłąnia pani
                              > Torańskiej.
                              >
                              A jakie było to ukryte przesłanie? Kolejny już chyba tysięczny bezprecedensowy
                              atak na PiS?
                              Osobiście odebrałem ten takst całkiem inaczej. Jest on krytyczny wobec
                              dziennikarzy. Ale skoro chcesz w to mieszać Kaczyńskiego, to... tym gorzej dla
                              niego.
                              • asienka32 Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:15
                                Krytyczny wobec dziennikarzy i okraszony przykłądami złego dziennikarstwa...
                                Przykłady są z przed 1989 roku a potem z ostatniego roku.
                                17 lat III RP nie istnieje dla pani robiącej wywód na temat usłużnych pismaków -
                                agitatorów.
                                Po prostu wycięła :) Obiektywnie rzecz jasna.
                                • woda.woda Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:18
                                  Komentarze do poprzednich 17 lat znajdziesz w innych tekstach Torańskiej.
                                  Pierwszy lepszy z brzegu:
                                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,55540,2099082.html
                                  • asienka32 Re: A Ty w ogóle przeczytałaś 19.12.06, 12:24
                                    woda.woda napisała:

                                    > Komentarze do poprzednich 17 lat znajdziesz w innych tekstach Torańskiej.
                                    > Pierwszy lepszy z brzegu:
                                    > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,55540,2099082.html

                                    No tak. Ale nie zmienia to faktu, że dziś komentuje i agituje sama.
                                    • woda.woda Może inaczej 19.12.06, 12:28
                                      10 lat temu komentowała to, co działo się lat temu 10
                                      5 lat temu komentowała to, co działo sie lat temu 5
                                      Dziś komentuje to, co dzieje się dziś.

                                      > dziś (...) agituje sama.

                                      Możesz wyjasnic, za czym agituje? Oczywiście cytując Torańską.
                                      • asienka32 Re: Może inaczej 19.12.06, 12:45
                                        woda.woda napisała:

                                        > 10 lat temu komentowała to, co działo się lat temu 10
                                        > 5 lat temu komentowała to, co działo sie lat temu 5
                                        > Dziś komentuje to, co dzieje się dziś.

                                        Zestawiając przykłądy z czasów rządów PRL z przykładami rzadów PiS.

                                        >
                                        > > dziś (...) agituje sama.
                                        >
                                        > Możesz wyjasnic, za czym agituje? Oczywiście cytując Torańską.

                                        "Pamiętam swój pierwszy szok. Sprzed roku."

                                        To był wg pani Torańskiej pierwszy szok jaki przeżyła po upadku komuny w
                                        zwiazku z osobą dziennikarza prowadzącego wywiad.

                                        "Włączam radio i słyszę, jak rzecznik prasowy prezydenta opowiada
                                        dziennikarzowi o wrednej Platformie, która teraz awanturuje się, że nic od PiS-
                                        u nie dostała, a przecież wcześniej nie chciała przyjąć funkcji marszałka. Choć
                                        było to tak, że PiS zaproponował Platformie funkcję marszałka, Platforma
                                        wystawiła Bronisława Komorowskiego, a PiS powiedział: „My nie chcemy
                                        Komorowskiego, chcemy Tuska”. To niuans, wiem, lecz dla mnie to przekłamanie
                                        Macieja Łopińskiego, dziennikarza, którego znałam jako współautora świetnej
                                        książki o podziemiu w latach 80. pt. „Konspira”, było otwarciem oczu. Dlaczego
                                        zaserwował mi półprawdę?"

                                        A jaka była ta "całąprawda" wg pani Torańskiej? Bo konflikt PO-PiS nie
                                        sprowadza się do nominacji marszałka. I do dziś trwa spór kto zawinił, a
                                        dokadniej kto zawinił bardziej, bo chyba nikt nie ma wątpliwosci, ze obie
                                        partie nie są tu swiete.


                                        "Potem runęła lawina przeinaczeń powtarzanych dziesiątki razy przez agitatorów
                                        i coraz łatwiej przełykanych i przejmowanych przez nas, dziennikarzy. Drobne
                                        manipulacyjki, które weszły do obiegu i dzisiaj są trudne do sprostowania, bo w
                                        wielu informacjach pół zdania jest prawdziwe, a pół fałszywe. Czuję się nimi
                                        oblepiona. "

                                        Czytam: wcześniej było to nie do pomyślenia!

                                        "Bo z Jarosławem Kaczyńskim jest inaczej. To mieszanka gierkowskiej
                                        obyczajowości i język Gomułki, lecz nie tego z epoki popaździernikowej, tylko
                                        Gomułki z pierwszych lat powojennych. "

                                        Obiektywnie o mediach i dziennikarzach zdaje się miało być.

                                        "O tym, że Jacek Kurski nie ujawnił żadnej prawdy, bo powiedział
                                        dziennikarzowi, iż dziadek Tuska poszedł do Wehr- machtu dobrowolnie, choć w
                                        rzeczywistości został do niego przymusowo wcielony i szybko z tego Wehrmachtu
                                        uciekł do polskiego wojska na Zachodzie, mało kto pamięta. Słówko „dobrowolnie”
                                        znikło. My, dziennikarze, pozwoliliśmy, by znikło. Albo milcząc, albo nie dość
                                        zdecydowanie protestując. Nie dopilnowaliśmy, żeby nie znikło. Biję się w
                                        piersi, także swoje. "

                                        A o tym, że Tusk nie protestował przeciwko słowu "dobrowolnie", tylko wyparł
                                        się w żywe oczy dziadka w Wermahcie a potem udawał, że nie wiedział /historyk z
                                        zawodu i pasji/ już nasza tępicielka "półprawdy" raczyła nie wspomnieć :)

                                        "Hasło „niezależny publicysta” kojarzy mi się z przeglądem prasy polskiej
                                        serwowanym w Radiu Maryja. Najpierw jest zapowiedź, że nastąpi przegląd prasy
                                        polskiej, a potem są wyłącznie informacje o tym, co można przeczytać w „Naszym
                                        Dzienniku”. Wniosek dla słuchacza: „Nasz Dziennik” jest prasą polską. A reszta
                                        prasy? Oczywiście niepolska."

                                        A TOKFM nie kojarzy się podobnie ????

                                        No i cały szereg osobistych wycieczek do Jarosława Kaczyńskiego przewijajacych
                                        się w wywiadzie.
                                        Pokaż mi jej felieton tak jednoznacznie atakujacy rzady SLD?
                                        • 1tomasz1 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:09
                                          asienka32 napisała:

                                          > A o tym, że Tusk nie protestował przeciwko słowu "dobrowolnie", tylko wyparł
                                          > się w żywe oczy dziadka w Wermahcie a potem udawał, że nie wiedział /historyk z
                                          >
                                          > zawodu i pasji/ już nasza tępicielka "półprawdy" raczyła nie wspomnieć :)
                                          >
                                          Moja żona jest także historykiem. I nie do końca zna losy swojego dziadka (zmarł
                                          jakiś czas temu), kóry w czasie wojny na kilka lat trafił na roboty do Niemiec.
                                          Ba, w rodzinie nikt nic o tym okresie nie wie. Wiadomo tylko, że stamtąd uciekł.

                                          Daj cytat gdzie Tusk twierdzi, iż nie miał dziadka w wrhmachcie.
                                          • asienka32 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:13
                                            1tomasz1 napisał:

                                            > asienka32 napisała:
                                            >
                                            > > A o tym, że Tusk nie protestował przeciwko słowu "dobrowolnie", tylko wyp
                                            > arł
                                            > > się w żywe oczy dziadka w Wermahcie a potem udawał, że nie wiedział /hist
                                            > oryk z
                                            > >
                                            > > zawodu i pasji/ już nasza tępicielka "półprawdy" raczyła nie wspomnieć :)
                                            > >
                                            > Moja żona jest także historykiem. I nie do końca zna losy swojego dziadka
                                            (zmar
                                            > ł
                                            > jakiś czas temu), kóry w czasie wojny na kilka lat trafił na roboty do
                                            Niemiec.
                                            > Ba, w rodzinie nikt nic o tym okresie nie wie. Wiadomo tylko, że stamtąd
                                            uciekł
                                            > .
                                            >
                                            > Daj cytat gdzie Tusk twierdzi, iż nie miał dziadka w wrhmachcie.

                                            W wywiadzie z Żakowskim bodajże do Przekroju.
                                            • 1tomasz1 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:19
                                              Więc masz ten cytat?

                                              Jesteś pewna, że Tusk-historyk MUSIAŁ znać losy swojego dziadka?
                                              • asienka32 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:36
                                                1tomasz1 napisał:

                                                > Więc masz ten cytat?
                                                >
                                                > Jesteś pewna, że Tusk-historyk MUSIAŁ znać losy swojego dziadka?

                                                jestem pewna, że ja zanim odpowiedziałabym na pytanie - sprawdziłabym.
                                                Szczególnie, że wiedza ta znajduje się w dostępnych źródłach.

                                                Najsztub: Czy pana dziadek służył w Wehrmachcie?
                                                DT– Obaj dziadkowie wojnę spędzili godnie, jeden w dwóch obozach
                                                koncentracyjnych, a drugi...
                                                Najsztub: Pytam, bo huczą czarne plotki, pomówienia. Może za chwilę ktoś coś
                                                takiego o pana dziadku będzie kolportował i zanim pan się przebije ze
                                                skutecznym sprostowaniem, może minąć tydzień i to wtedy pan będzie ofiarą
                                                prowokacji.
                                                DT– To jest jedna z 20 paskudnych plotek, jakie moi konkurenci rozsiewają na
                                                mój temat. A tym się różnię od Cimoszewicza, że byłem, jestem i będę ofiarą
                                                tych plotek.
                                                www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=529&Itemid=48&limit=1&limitstart=3

                                                Co to jest jak nie zaprzeczenie?
                                                • 1tomasz1 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:45
                                                  Tak myślałem. Wszystko to są Twoje (nad)interpretacje.

                                                  Pamiętasz, jak w pierwszej reakcji w radiowej Jedynce Lech Kaczyński upierał
                                                  się, że Kurski zawsze mówił prawdę - wiedząc już, o jakie zdanie chodzi?

                                                  Ciekawe czy Kaczyńscy o całej akcji z dziadkiem wiedzieli wcześniej?

                                                  Być moze jednak Tusk kłamał w sprawie dziadka i o wszystkim wiedział. Co z tego
                                                  ma niby wynikać?
                                                  • asienka32 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:49
                                                    1tomasz1 napisał:

                                                    > Tak myślałem. Wszystko to są Twoje (nad)interpretacje.
                                                    >
                                                    > Pamiętasz, jak w pierwszej reakcji w radiowej Jedynce Lech Kaczyński upierał
                                                    > się, że Kurski zawsze mówił prawdę - wiedząc już, o jakie zdanie chodzi?
                                                    >
                                                    > Ciekawe czy Kaczyńscy o całej akcji z dziadkiem wiedzieli wcześniej?
                                                    >
                                                    > Być moze jednak Tusk kłamał w sprawie dziadka i o wszystkim wiedział. Co z
                                                    tego
                                                    > ma niby wynikać?

                                                    Na pytanie czy dziadek służył w Wermahcie, pada odpowiedź, ze to jest jedna z
                                                    20 paskudnych plotek ...
                                                    Nadinterpretacja :)
                                                  • 1tomasz1 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:51
                                                    > Na pytanie czy dziadek służył w Wermahcie, pada odpowiedź, ze to jest jedna z
                                                    > 20 paskudnych plotek ...
                                                    > Nadinterpretacja :)
                                                    >
                                                    Czyli kłamał? Tak to oceniasz?
                                                    To jak nazwać tę wypowiedź Lecha Kaczyńskiego?
                                                    Jak nazwać metody jakimi posłużyło się PiS?
                                                  • asienka32 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:54
                                                    1tomasz1 napisał:

                                                    > > Na pytanie czy dziadek służył w Wermahcie, pada odpowiedź, ze to jest jed
                                                    > na z
                                                    > > 20 paskudnych plotek ...
                                                    > > Nadinterpretacja :)
                                                    > >
                                                    > Czyli kłamał? Tak to oceniasz?
                                                    > To jak nazwać tę wypowiedź Lecha Kaczyńskiego?
                                                    > Jak nazwać metody jakimi posłużyło się PiS?

                                                    Kręcił. A krętacze to kłamcy.
                                                  • 1tomasz1 Re: Może inaczej 19.12.06, 14:00
                                                    asienka32 napisała:

                                                    > 1tomasz1 napisał:
                                                    >
                                                    > > > Na pytanie czy dziadek służył w Wermahcie, pada odpowiedź, ze to je
                                                    > st jed
                                                    > > na z
                                                    > > > 20 paskudnych plotek ...
                                                    > > > Nadinterpretacja :)
                                                    > > >
                                                    > > Czyli kłamał? Tak to oceniasz?
                                                    > > To jak nazwać tę wypowiedź Lecha Kaczyńskiego?
                                                    > > Jak nazwać metody jakimi posłużyło się PiS?
                                                    >
                                                    > Kręcił. A krętacze to kłamcy.
                                                    >
                                                    Ok. Zrelatywizujmy więc problem i wróćmy do kampanii wyborczej 2005. ;)
                                                    Pamiętasz?

                                                    "– Chcemy tworzyć IV RP, ale nie z agentami, z tymi którzy rozkradali Polskę,
                                                    którzy się uwłaszczyli na biedzie Polaków. Z nimi nie chcemy mieć nic wspólnego.
                                                    Czy to się nazywa Prawo i Sprawiedliwość, czy Platforma Obywatelska. Czyż to nie
                                                    oni tworzyli Polskę mafijną i sprzedajną – oskarżał z mównicy w Sali Kongresowej
                                                    poseł Zygmunt Wrzodak. – Nakazywać Polakom, by głosowali na te partie (PiS, PO),
                                                    to jak polecać im wędliny „Constar” – ironizował Wrzodak.

                                                    Oskarżani przez Ligę odpowiedzieli atakiem jeszcze tego samego dnia. Podczas
                                                    kampanijnej imprezy w Poznaniu lider PiS Jarosław Kaczyński publicznie obrzucił
                                                    inwektywami Macieja Giertycha. – Zdradził Polskę – oskarżał Kaczyński. I
                                                    dowodził przez kilkanaście minut, że to właśnie Giertych należał do osób, które
                                                    były „chwalcami Armii Czerwonej” i współpracowali z generałem Wojciechem
                                                    Jaruzelskim (w latach 80 polityk Ligi był członkiem w radzie konsultacyjnej przy
                                                    ówczesnej władzy)."

                                                    Kłamali, kręcili? No bo przecież są w koalicji...
                                        • woda.woda Re: Może inaczej 19.12.06, 13:10
                                          > Zestawiając przykłądy z czasów rządów PRL z przykładami rzadów PiS.

                                          Dla pamiętających tamte czasy to często prawda.

                                          1. „My nie chcemy Komorowskiego, chcemy Tuska”.

                                          Przecież tak własnie było.

                                          2. > "Bo z Jarosławem Kaczyńskim jest inaczej. To mieszanka gierkowskiej
                                          > obyczajowości i język Gomułki, lecz nie tego z epoki popaździernikowej, tylko
                                          > Gomułki z pierwszych lat powojennych. "

                                          To jest opinia o polityku. Nie jedna Torańska tak to widzi.

                                          3. > "O tym, że Jacek Kurski nie ujawnił żadnej prawdy,

                                          Przecież tak właśnie było. Szło o słowo "dobrowolnie".

                                          4. „Nasz Dziennik” jest prasą
                                          > polską. A reszta
                                          > prasy? Oczywiście niepolska."

                                          Przecież w RM wciąż tak mówią.

                                          5. > Pokaż mi jej felieton tak jednoznacznie atakujacy rzady SLD?

                                          O ile wiem, Torańska nie zajmuje sie partiami politycznymi, zajmuje sie ludźmi
                                          i ich zachowaniami

                                          Jeśli zaś chodzi Ci o to, jaki jest stosunek Torańskiej do komunistów i
                                          postkomunistów, nalezy przeczytac ksiązki "Oni" i "Byli" oraz może to;
                                          czat.gazeta.pl/czat/1,48880,1209503.html?
                                          • scoutek Re: Może inaczej 19.12.06, 13:12
                                            woda.woda napisała:

                                            > > Zestawiając przykłądy z czasów rządów PRL z przykładami rzadów PiS.
                                            >
                                            > Dla pamiętających tamte czasy to często prawda.

                                            poza tym trudno, zeby porownywala z rzadami takiego np. Pinocheta
                                            ;))
                                            • woda.woda Re: Może inaczej 19.12.06, 13:16
                                              Porównuje z tym, co bardzo dobrze zna, czyli z PRL.
                                          • asienka32 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:22
                                            woda.woda napisała:

                                            > > Zestawiając przykłądy z czasów rządów PRL z przykładami rzadów PiS.
                                            >
                                            > Dla pamiętających tamte czasy to często prawda.

                                            TO czyli co???

                                            > To jest opinia o polityku. Nie jedna Torańska tak to widzi.

                                            a jednak felieton ma wydźwięk antypisowski? Bo o tym mowa w naszej dyskusji.

                                            > 3. > "O tym, że Jacek Kurski nie ujawnił żadnej prawdy,
                                            >
                                            > Przecież tak właśnie było. Szło o słowo "dobrowolnie".

                                            Nie. Później już szło o ewidentne zaprzeczenie. Materiał redaktora Sekielskiego
                                            o kuzynce Tuska, która była zdziwiona brakiem wiedzy Donalda o przeszłosci
                                            dziadka wycofano z anteny TVN /to te media które zdaniem torańskiej nie
                                            agitują/.
                                            Kurski /perfidnie/ zapytał czy to prawda panie Tusk, że dziadek pana
                                            dobrowolnie służył w wermahcie a Tusk odpowiedział, że dziadek nigdy nie służył
                                            w Wermahcie.

                                            > O ile wiem, Torańska nie zajmuje sie partiami politycznymi, zajmuje sie
                                            ludźmi
                                            > i ich zachowaniami

                                            Super. A czym jest partia polityczna jak nie grupą ludzi zachowujących się w
                                            taki czy inny sposób?
                                            • woda.woda Re: Może inaczej 19.12.06, 13:27
                                              > TO czyli co???

                                              To, o czym pisze Torańska.

                                              > a jednak felieton ma wydźwięk antypisowski?

                                              Nie zauwazyłam, aby było gdzies o PIS. Było o zachowaniach ludzi i
                                              dziennikarzy.

                                              > Nie. Później już szło

                                              Owszem, tak, Nie chodzi o to, co nyło "potem", tylko o to, co było "przedtem" -
                                              czyli o słowo "dobrowolnie.

                                              > Super. A czym jest partia polityczna jak nie grupą ludzi zachowujących się w
                                              > taki czy inny sposób?

                                              Partia poltyczna jest grupą ludzi, wśród których jedni zachowują się tak, inni
                                              inaczej. Torańską interesują zachowania pojedynczych ludzi, nie zachowania
                                              partii politycznych.





                                              • asienka32 Re: Może inaczej 19.12.06, 13:38
                                                woda.woda napisała:

                                                > Partia poltyczna jest grupą ludzi, wśród których jedni zachowują się tak,
                                                inni
                                                > inaczej. Torańską interesują zachowania pojedynczych ludzi, nie zachowania
                                                > partii politycznych.

                                                Jak kazdego, kto interesuje się polityką i politykami :)
                                                • woda.woda O tym właśnie pisze Torańska 19.12.06, 13:46
                                                  O nieprostowanych przekłamaniach.

                                                  O tym, że zapomina sie, że - owszem - PiS dawał PO funkcję marszałka, ale tylko
                                                  takiego,jakiego sama jej wybierze.

                                                  O tym, że Kurski powiedział "dobrowolnie" - i na tym słowie właśnie polegała
                                                  haniebnośc jego postępku.

                                                  Na takich półprawdach, przekłmaniach i przemilczeniach oparta była PRL - i
                                                  dlatego Torańska do niej nawiązuje.

                                                  • asienka32 Re: O tym właśnie pisze Torańska 19.12.06, 13:50
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > O nieprostowanych przekłamaniach.
                                                    >
                                                    > O tym, że zapomina sie, że - owszem - PiS dawał PO funkcję marszałka, ale
                                                    tylko
                                                    >
                                                    > takiego,jakiego sama jej wybierze.
                                                    >
                                                    > O tym, że Kurski powiedział "dobrowolnie" - i na tym słowie właśnie polegała
                                                    > haniebnośc jego postępku.
                                                    >
                                                    > Na takich półprawdach, przekłmaniach i przemilczeniach oparta była PRL - i
                                                    > dlatego Torańska do niej nawiązuje.
                                                    >

                                                    Może pani redaktor szuka asystentki i medialnej obrończyni?
                                                  • woda.woda Re: O tym właśnie pisze Torańska 19.12.06, 13:51

                                                    > Może pani redaktor szuka asystentki i medialnej obrończyni?
                                                    >
                                                    Nie ma takiej potrzeby, sama radzi sobie doskonale.
                                                  • asienka32 Re: O tym właśnie pisze Torańska 19.12.06, 13:52
                                                    woda.woda napisała:

                                                    >
                                                    > > Może pani redaktor szuka asystentki i medialnej obrończyni?
                                                    > >
                                                    > Nie ma takiej potrzeby, sama radzi sobie doskonale.

                                                    Wikipedia o Torańskiej:
                                                    "Jest autorką wydanych w postaci książkowej pt. Oni wywiadów, w których w
                                                    okresie stanu wojennego rozmawiała z komunistycznymi decydentami i dygnitarzami
                                                    na temat ich rzeczowej oceny dokonań socjalizmu w Polsce. (...) Była także
                                                    autorką (...) cyklu wywiadów telewizyjnych z działaczami komunistycznymi, m.in.
                                                    z prezesem Radiokomitetu w latach 1972-1980, Maciejem Szczepańskim, jednym z
                                                    twórców gierkowskiej propagandy sukcesu. "

                                                    Walcząca z politycznymi agitatorami wśród dziennikarzy :)
                                                  • woda.woda Re: O tym właśnie pisze Torańska 19.12.06, 13:54

                                                    > Walcząca z politycznymi agitatorami wśród dziennikarzy :)
                                                    >

                                                    Ocywiście. Walcząc z półprawdą i przekłamaniem - domeną PRL i jej dzisiejszych
                                                    naśladowców.
                                                  • asienka32 Re: O tym właśnie pisze Torańska 19.12.06, 13:58
                                                    woda.woda napisała:

                                                    >
                                                    > > Walcząca z politycznymi agitatorami wśród dziennikarzy :)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Ocywiście. Walcząc z półprawdą i przekłamaniem - domeną PRL i jej
                                                    dzisiejszych
                                                    > naśladowców.

                                                    Nie ma dziś naśladowców PRL, jest władza wybrana zgodnie ze wszystkimi zasadami
                                                    demokratycznego państwa i funkconujaca w państwie zostawionym jej przez
                                                    poprzedników, równiez demokratycznie wybranych.
                                                    Ale babsko w krytykowaniu ma klapy na oczach i widzi tylko PRL /w którym miała
                                                    się swietnie sądząc po życiorysie/ i wypaczenia władzy PiS.

                                                    b/o
                                                  • woda.woda Re: O tym właśnie pisze Torańska 19.12.06, 14:00
                                                    Gratuluję "szerokości" horyzontów :)
                                                  • scoutek Re: O tym właśnie pisze Torańska 19.12.06, 14:03
                                                    asienka32 napisała:
                                                    >> Ale babsko w krytykowaniu ma klapy na oczach i widzi tylko PRL /w którym
                                                    miała
                                                    > się swietnie sądząc po życiorysie/ i wypaczenia władzy PiS.

                                                    sadzac po zyciorysie, ktory tu kobieto wyguglalas - nie wiesz nic o Toranskiej
                                                    a jak latwo osadzasz....

                                                    eot
                                                  • haszszachmat WodaWoda tu jest bolszewia, dyktatura i faszyzm 19.12.06, 14:20
                                                    i Torańska ma rację, ze wszystkie pismaki
                                                    w mediach piszą peany na cześć Kaczorów
                                                    a jedynie Torańska przypomina "dobrowolnie"

                                                    "o nieprostowanych przekłamaniach.
                                                    O tym, że zapomina sie, że - owszem - PiS dawał PO funkcję marszałka, ale tylko
                                                    takiego,jakiego sama jej wybierze.
                                                    O tym, że Kurski powiedział "dobrowolnie" - i na tym słowie właśnie polegała
                                                    haniebnośc jego postępku.
                                                    Na takich półprawdach, przekłmaniach i przemilczeniach oparta była PRL - i
                                                    dlatego Torańska do niej nawiązuje."

                                                    #:
                                                    Marszałek Komorowski zagwarantowałby - jako zajadły przeciwnik tej koalicji od
                                                    samego poczatku negocjacji - żeby "złe" ustawy nie były poddane pod głosowanie.

                                                    A słowo "dobrowolnie" zakłamuje prawdziwe stwierdzenie 100-kroć więcej niż
                                                    100% wypieranie sie prawdy przez Tuska.







                                                  • woda.woda Widzisz, haszszachmat 19.12.06, 14:25
                                                    > Marszałek Komorowski zagwarantowałby - jako zajadły przeciwnik tej koalicji
                                                    od
                                                    > samego poczatku negocjacji - żeby "złe" ustawy nie były poddane pod
                                                    głosowanie.

                                                    To jest tak, jak gdyby Twoja zona (o ile ja masz) pozwoliła Ci zdecydować, co
                                                    ma byc na obiad pod warunkiem, że będaie to tylko surówka - bo jest zdrowsza.
                                                    >
                                                    > A słowo "dobrowolnie" zakłamuje prawdziwe stwierdzenie 100-kroć więcej niż
                                                    > 100% wypieranie sie prawdy przez Tuska.

                                                    Słowo "dobrowolnie" jest kluczowe. Zakłamuje bowiem nie tylko przymusowe
                                                    wcielenie tego dziadka, ale i poniekąd przymusowe wcielenia innych Kaszubów.

                                                    Tego, czy Tusk wypierał sie prawdy, nie wiemy. Nikt z nas nie może byc
                                                    stuprocentowo pewny tego, ze zna wszystkie szczegóły zycia swoich dawno
                                                    zmarłych przodków.
                                                  • scoutek Re: O tym właśnie pisze Torańska 19.12.06, 14:01
                                                    asienka32 napisała:
                                                    > Wikipedia o Torańskiej:
                                                    > "Jest autorką wydanych w postaci książkowej pt. Oni wywiadów, w których w
                                                    > okresie stanu wojennego rozmawiała z komunistycznymi decydentami i
                                                    dygnitarzami
                                                    >
                                                    > na temat ich rzeczowej oceny dokonań socjalizmu w Polsce. (...) Była także
                                                    > autorką (...) cyklu wywiadów telewizyjnych z działaczami komunistycznymi,
                                                    m.in.
                                                    >
                                                    > z prezesem Radiokomitetu w latach 1972-1980, Maciejem Szczepańskim, jednym z
                                                    > twórców gierkowskiej propagandy sukcesu. "

                                                    widzisz, czytalam Onych i bylam wstrzasnieta
                                                    to byly znakomite wywiady, tak poprowadzone, ze wszyscy dzisiejsi dziennikarze
                                                    w rodzaju Karnowskiego czy Semki moga sie schowac - rozmowcy pieknie sie
                                                    demaskowali sami, malo tego, nie wiedzieli wlasciwie o co jej chodzi i ze sie
                                                    obnazaja...
                                                    przeczytaj, pani profesor, a duzo sie i nauczysz i dowiesz....
    • mmikki Re: agitacja czy dziennikarstwo 19.12.06, 08:32
      czaka, aż blondi pisieńka napisze, że wywiad nie był autoryzaowany
    • nonno1 Re: jedno i drugie 19.12.06, 08:39
      Jedno nie wyklucza drugiego. Rozdzieliłbym informację i komentarz lub opinię.
      Informacja powinna być bezstronna, a jeśli jest w jednym medium stronnicza, to
      inne medium może to przygważdżać i krytyczny czytelnik może zdecydować o
      wyborze informacji. Na szczęście jeszcze nie mamy monopolu na rynku medialnym
      ani ze strony PiS i koalicji, ani opozycji.
      Komentarz zaś lub opinia są z natury subiektywne i mogą być wypowiadane
      najróżniejsze przez różnych autorów. Znów sprawą czytelnika, słuchacza lub
      widza jest wybranie opinii jemu odpowiadającej.
      Na forum zaś krzyk o stronniczość mediów zazwyczaj pokrywa nieprzepartą chęć
      zawładnięcia całością opinii, czyli życzenie żeby tylko opinie miłe danemu
      dyskutantowi były przedstawiane, a inne nie dopuszczane do głosu.
      • hasz0 kpicie sobie jakbysmy byli juz normalnym krajem 19.12.06, 11:20
        bez esbecko-komuszej zaszłości.

        Zapomniał wół w jaki sposób powstawały te "niezależne" media
        i czego się boją jak diabeł święconej wody.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja