bryt.bryt
05.01.07, 16:26
Mowil o Wielgusie. Tak jak dotad mialem Isakowicza-Zaleskiego za czlowieka
budzacego sympatie, tak po tym wywiadzie odnosze wrazenie, jakbym wysluchac
jakiegos inkwizytora. On nie ma zadnych watpliwosci i feruje sady, jakby byl
nieomylny, buduje wielopoziomowe zagrozenia (Wielgus jako prawie agent KGB,
nadal potencjalnie podatny na rosyjskie wplywy) a jednoczesnie przewiduje
przyszlosc, ktora przyniesie nowe fakty, znalezienie nowych rzeczy na
Wielgusa, ktore tegoz Wielgusa przygniota. Macierewicz w sutannie.