haen1950
26.02.07, 13:20
Dziennikarze Newsweeka opowiedzieli mu podlaską aferę z szambem i opozycją w
roli prominentów PiS. Ależ zapałał swiętym oburzeniem i pryncypialnością w
osadzeniu sprawy.
Zadzwonili do niego dzisiaj dziennikarze TOKFM z zapytaniem, czy podtrzymuje
swoją opinię. Przykro było słuchać faceta, jak się wił i wykręcał ze sprawy
winą obarczając podstępnych dziennikarzy.
Cięzkie życie mają te pisiorki dzisiaj. PiSowska psychoza strachu przerabia
swoich własnych ludzi dosłownie na szmaty.