erneste
02.05.07, 14:26
No cóż, nasi dzielni "obrońcy demokracji" (oczywiście pod patronatem
medialnym "Gazety Wyborczej") postanowili w końcu zadać ostateczny cios
znienawidzonej, "faszystowskiej" IV RP.
Jak przystało na prawdziwych "yntelygentów" swoją przewagę nad "oszołomami"
i "moherami" postanowili okazać w błyskotliwej, pełnej celnych aluzji do
rzeczywistości satyrze na dzisiejszą Polskę. Za pierwowzór wzięto arcydzieło
gatunku - serial "Alternatywy 4" - kpinę z rzeczywistości PRL-owskiej.
"Nowy dzień" (niezbyt udane dziecko Agory) hucznie głosił: "Tak oto
bohaterowie kultowego serialu "Alternatywy 4" błyskawicznie i bezpowrotnie
porzucą PRL i zamieszkają przy ul. Dylemat 5. Przeniosą się do zupełnie
innej, ale równie absurdalnej rzeczywistości IV RP."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3164425.html
Oczywiście kontynuacja kontynuacją - ale nowy serial musiał zostać stworzony
przez "ideologicznie właściwych" twórców. Reżyser i
współscenarzysta "Alternatyw 4" Stanisław Bareja, nieprzejednany krytyk
komunizmu i prześmiewca "towarzyszy" w rodzaju Kwaśniewskiego (idola
yntelygentów spod znaku "Wyborczej") nie wchodziłby zapewne w rachubę nawet,
gdyby dożył naszych czasów. W rachubę nie wchodził również inny
współscenarzysta - Maciej Rybiński - aktualnie znany jako niepoprawny
politycznie feletonista wyszydzający - o zgrozo! - bez litości i pardonu
czerwonych/różowych "demokratów" (->
maciejrybinski.salon24.pl/1550,index.html
maciejrybinski.salon24.pl/5414,index.html
maciejrybinski.salon24.pl/3789,index.html
maciejrybinski.salon24.pl/2340,index.html ).
W tej sytuacji znaleziono "właściwego" twórcę - Grzegorza Warchoła, który z
animuszem zabrał się za pokazywanie absurdów IV RP.
Co z tego wyszło - ano właśnie to, co 1. maja miała okazję zobaczyć cała
Polska - iście "yntelygencka" satyra pełna błyskotliwego sarkazmu a'la Adam
Michnik, wdzięku a'la Ryszard Kalisz, humoru a'la Aleksander Kwaśniewski...
Ach dzieło, to wiekopomne, po obejrzeniu którego wszystkim "nieprawomyślnym"
(np. zwolennikom PiS) pozostaje już tylko skłonić głowę w niekłamanym
podziwie dla bystrości i przenikliwości umysłów "demokratów" spod znaku
Kwaśniewskiego, Kiszczaka i Michnika.
Co tu dużo mówić - niemożliwe stało się faktem! Wreszcie powstało dzieło o
artystycznej, duchowej i merytorycznej głębi odzwierciedlające w odpowiedni
sposób głębię myśli, idei i spostrzeżeń "salonu" (SLD, "Wyborcza", Partia
Demokratyczna). Ciemnogród pokonany!