lasviol
13.05.07, 22:01
A ja jestem przeciwko lustracji. I mam nadzieję, że jeszcze można być
przeciwko niej, nie narażając się od razu na inwektywy. I insynuacje, że
pewnie mam coś do ukrycia, że się boję ....
Mam nieodparte wrażenie, że w całym tym lustracyjnym zapale niektórych
(większości?) polityków nie chodzi wcale o prawdę, o tę jak mantra powtarzane
zdanie „prawda was wyzwoli”. Wcale nie. Lustracja jest tu raczej narzędziem
wykluczenia, pozwala ustawić jednych po prawicy Pańskiej, innych zaś „tam
gdzie stało ZOMO”
Nie godzę się na tak wyznaczone społeczne role. Nie rozumiem tej potrzeby
dzielenia, upokarzania innych. Czy naprawdę ktoś wierzy, że wystarczy
napiętnować TW czy innych Ozi, a zapanuje sprawiedliwość i ład moralny?
No dobrze, napiętnujemy, wyrzucimy z pracy i co? Wydzielimy dla nich jakiś
kawałek Polski? Żeby mogli sobie żyć osobno, nie srając na nasze aureole?