Gość: Oszołom z RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.06.03, 12:53
bi.gazeta.pl/im/1522/m1522777.jpg
Oto ta wspaniała dziesiątka
1 Łomżyński
2 Wysokomazowiecki
3 Janowolubelski
4 Zamojski
5 Lubelski
6 Radzyński
7 Skierniewicki
8 Siedlecki
9 Łosicki
10 Węgrowski
Należy też dodać kolejne 11 powiatów gdzie eurosceptycy przegrali zaledwie
kilkoma czy kilkunastoma głosami. To są powiaty w których stolice są za UE
ale cała reszta jest przeciwna. Praktycznie wszędzie tam gdzie stopień
poparcia dla UE nie przekroczył 60% można powiedzieć że eurosceptycy są
liczącą się siłą (na mapie kolor szary bladopopielaty). Nop to dodajmy 10 w
których eurosceptycy wygrali + 11 w których rozkład głosów jest niemalże pół
na pół + 25 powiatów w którcy eurofani mają nie więcej niż 60% głosów = 46
powiatów w których mamy coś do powiedzenia!! gdyby przełożyć to na wynik
wyborczy LPR przy założeniu że wszyscy przeciwnicy UE zagłosowaliby na moja
partie wychodzi na to że zdobywamy całkiem poważną ilość miejsc w radach
gminnych czy powiatowych..ba! paradoksalnie nawet w miastach gdzie poparcie
było dla spore nie mamy się czego wstydzić..w końcu jest to od 10 do 20%! a w
miastach LPR ma niemalże monopol na reprezentowanie interesów
eurosceptyków..tak więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...