wbrew1
01.09.07, 09:24
Kaczmarek przed sejmową komisją ds. służb zpecjalnych zeznał, że o
wszelkich nieprawidłowościach Ziobry informował Prezydenta.
Prokuratura zupełnie niechcący potwierdziła to pokazując, że
Kaczmarek jak tylko dowiedział się strasznych rzeczy u Ziobry, to
natychmiast, prosto od niego, pojechał do Prezydenta żeby mu
wszystko opowiedzieć.
A więc mówił prawdę o tym przed komisją.
Natomiast tłumaczenie, że Kaczmarek został poinformowany o akcji
przeciw Lepperowi, bo jemu podlega BOR to już czyste jaja. To co,
Kaczmarek miał poinformować ochroniarzy Leppera z BOR-u, że będzie
akcja. To jakaś paranoja. Ciekawe w co gra Zbynio, po co wplątał w
to Kaczmarka, dlaczego mu o tym powiedział?
Moim zdaniem Kaczmarek udał się do Krauzego z poufnym poleceniem
Prezydenta, nie wiemy jakim. Spotkanie było organizowane w ostatniej
chwili, ostatnich kilkunastu, może kilkudziesięciu minut, bo Krauze
nie zdążył na nie dotrzeć, był skądś ściągnięty, może z balangi.
Musiało to być coś ważnego, co było widać po zachowaniu Kaczmarka na
korytarzu w Mariocie. Tam do kogoś wydzwaniał. Tego Prokuratorzy nie
podali, bo być może do Prezydenta.
Wydaje mi się, że spotkanie z Krauze w Mariocie Kaczmarek zataił z
lojalności do Prezydenta.