haen1950
08.10.07, 12:35
" Negocjując mój start w wyborach faktycznie nie deklarowałem akcesu
do klubu PiS. Moim celem nie jest bowiem zmienianie partii Jarosława
Kaczyńskiego, ale uczestnictwo w budowie dużej centroprawicowej
formacji z udziałem platformy lub jej części – potwierdza nasze
informacje Płażyński.
Jak udało nam się dowiedzieć, nie wyklucza on założenia w nowym
Sejmie własnego koła poselskiego. W jego skład prawdopodobnie
weszłyby wszystkie osoby, które Płażyńskiemu udało się zainstalować
na listach PiS. Wśród nich są m.in. minister pracy w rządzie Jerzego
Buzka Longin Komołowski i były poseł AWS Grzegorz Piechowiak.
Jarosław Kaczyński chce, by koło Płażyńskiego stało się ośrodkiem,
do którego będą przechodzić konserwatywni posłowie PO niezadowoleni
z przywództwa Donalda Tuska".
Kaczor robi dobrą minę do kiepskiej gry. Musiał ich wziąć na listy,
bo pisowskich gęb zabrakłoby do ich przeprowadzenia. Teraz godzi
się, żeby głośno obwieszczali swoim wyborcom, że oni go już
wydymali. Ale cyrk!