Gość: boss Hugo IP: *.biaman.pl 24.07.03, 14:47 Kataryna, jak sądzisz, co znaczy "szampan miał być brany"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: boss Hugo pod jego resortem IP: *.biaman.pl 24.07.03, 14:49 oraz to: "pod jego resortem będzie konstruowana ta ustawa"? Dziwny język. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo o jezyku GW IP: *.biaman.pl 24.07.03, 15:27 popatrz, jak oni konstruuja informacje - to tytul: "W Sejmie o wyroku na Nieznalską. Prokuratura nie cenzuruje artystów " tak to zrobione, ze mozemy pomyslec, ze Gazeta przeprowadzila sledztwo dziennikarskie i ustalila, ze prokuratura nie cenzuruje artystow. Stwierdzenie nie dosc, ze absurdalne (mogliby tez np. napisac "Krowy nie lataja na ksiezyc"), to potem sie okazuje, ze to jest cytat z wypowiedzi prokuratora.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo pomocny dziennikarz IP: *.biaman.pl 24.07.03, 14:51 Kolenda-Zaleska: A często to jest bicz na małe stacje radiowe... Iwona Śledzińska-Katarasińska: A często to jest bicz na małe stacje radiowe dobrze, ze przytomny dziennikarz zawsze moze podpowiedziec niezorientowanemu politykowi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo no własnie IP: *.biaman.pl 24.07.03, 14:52 Katarzyna Kolenda-Zaleska: A koncesje? Iwona Śledzińska-Katarasińska: No właśnie, koncesje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: no własnie IP: *.arcor-ip.net 24.07.03, 15:02 Gość portalu: boss Hugo napisał(a): > Katarzyna Kolenda-Zaleska: A koncesje? > > Iwona Śledzińska-Katarasińska: No właśnie, koncesje Zdaje sie, ze obie panie nie w formie... Az Cie podziwiam, Bratku, ze chcialo Ci sie brnac przez ten belkot do konca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo Re: no własnie IP: *.biaman.pl 24.07.03, 15:04 Wartburg, ja tak na chybil trafil :) Ale o p. Kolendzie lepiej sie wyrazac ostroznie, bo nigdy nic nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo i Baski nie ma... i Kaski tez nie IP: *.biaman.pl 24.07.03, 15:07 zdaje sie, ze nasz inny watek jakos sie posypal. Szkoda. Moze powininem pojsc "na lezanke" i leczyc nerwy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: i Baski nie ma... i Kaski tez nie IP: *.arcor-ip.net 24.07.03, 15:17 Gość portalu: boss Hugo napisał(a): > zdaje sie, ze nasz inny watek jakos sie posypal. Szkoda. Moze powininem > pojsc "na lezanke" i leczyc nerwy? Maciej za bardzo narozrabial, az rece opadaja. I tak Cie podziwialem, ze tak cierpliwie odpowiadales na jego posty. Podejrzewam, ze on nie bardzo wie, co sie z nim dzieje. Zachowuje sie jak dwunastolatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: no własnie IP: *.arcor-ip.net 24.07.03, 15:12 Gość portalu: boss Hugo napisał(a): > Wartburg, ja tak na chybil trafil :) > > Ale o p. Kolendzie lepiej sie wyrazac ostroznie, bo nigdy nic > nie wiadomo. > Ty w kraju, to pewnie lepiej zorientowany jestes. Ale ja za ta Kolenda nigdy nie przepadalem. To chyba niezbyt madre stworzenie? To ze Kwiatkowski wywalil ja z Woronicza, wcale nie czyni z niej dobrej dziennikarki. Ten belkotliwy wywiad o niczym z ta Katarasinska w pelni potwierdza moje wczesniejsze watpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss hugo Re: no własnie IP: *.biaman.pl 24.07.03, 15:17 Gość portalu: wartburg napisał(a): > Gość portalu: boss Hugo napisał(a): > > > Wartburg, ja tak na chybil trafil :) > > > > Ale o p. Kolendzie lepiej sie wyrazac ostroznie, bo nigdy nic > > nie wiadomo. > > > > Ty w kraju, to pewnie lepiej zorientowany jestes. Ale ja > za ta Kolenda nigdy nie przepadalem. To chyba niezbyt > madre stworzenie? To ze Kwiatkowski wywalil ja z Woronicza, > wcale nie czyni z niej dobrej dziennikarki. Ten belkotliwy > wywiad o niczym z ta Katarasinska w pelni potwierdza moje > wczesniejsze watpliwosci Ona czasem pisuje w "TP", dosc ciekawie. W tym wywiadzie widac, ze wie o wiele wiecej od Sledzinskiej i dlatego trudno im sie rozmawia. Chociaz to prawda, ze lingwistycznie to obie wypadaja strasznie. To, niestety, coraz bardziej dominuje w polskiej prasie i telewizji. Nawet GW, "wiodacy dziennik" (zreszta obok "Rzepy" rzeczywiscie w Polsce najlepszy), czesto takiej nowomowy uzywa. "Transformacje", "stanelo na komitecie" etc. Ten wywiad chyba przekonuje wszystkich, ktorzy mieli jakies watpliwosci, ze nasza Kataryna to nie Kolenda - Zaleska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: no własnie IP: *.arcor-ip.net 24.07.03, 15:30 Gość portalu: boss hugo napisał(a): > Ona czasem pisuje w "TP", dosc ciekawie. W tym wywiadzie widac, ze wie o wiele > wiecej od Sledzinskiej i dlatego trudno im sie rozmawia. Chociaz to prawda, ze > lingwistycznie to obie wypadaja strasznie. To, niestety, coraz bardziej > dominuje w polskiej prasie i telewizji. Nawet GW, "wiodacy dziennik" (zreszta > obok "Rzepy" rzeczywiscie w Polsce najlepszy), czesto takiej nowomowy > uzywa. "Transformacje", "stanelo na komitecie" etc. > Ten wywiad chyba przekonuje wszystkich, ktorzy mieli jakies watpliwosci, ze > nasza Kataryna to nie Kolenda - Zaleska. Dla mnie od poczatku to porownanie bylo nie do przyjecia. Nasza Kataryna umie pisac. Nigdy nie czytalem Kolendy - Zaleskiej, ale nie wyobrazam sobie, aby mogla splodzic cos sensownego. Calkowicie zgadzam sie z Toba co do razaco niskiego poziomu naszego dziennikarstwa. Dzisiaj znalazlem taki kwiatek w "GW" o sprawie Najsztuba oraz zakochanej pary Ady i Roberta. Z dziennikarstwem nie ma to nic wspolnego. Wlasciwie to skandal, ze takie bzsety ukazuja sie w dzienniku, ktory chce uchodzic za powazny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss hugo Najsztub i Jachowicz IP: *.biaman.pl 24.07.03, 15:38 dziwna sprawa z tym Najsztubem, a raczej artykulem. Takie dziennikarstwo "zza komputera" - i to zrobil Jachowicz, dzielny czlowiek, kiedys dziennikarz sledczy z prawdziwego zdarzenia. Teraz po prostu wykonal pare telefonow, w tym do bylego znajomego z GW i - nie wiedzac nic - napisal tekst. Moze przelozony chcial ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Najsztub i Jachowicz IP: *.arcor-ip.net 24.07.03, 15:52 Gość portalu: boss hugo napisał(a): > dziwna sprawa z tym Najsztubem, a raczej artykulem. Takie dziennikarstwo "zza > komputera" - i to zrobil Jachowicz, dzielny czlowiek, kiedys dziennikarz > sledczy z prawdziwego zdarzenia. Teraz po prostu wykonal pare telefonow, w tym > do bylego znajomego z GW i - nie wiedzac nic - napisal tekst. Moze przelozony > chcial ten temat? Podejrzewam, ze Jachimowicz z tym artykulem duzo wspolniego nie mial. Na pierwszym miejscu wymieniony jest przeciez ten Korotko. Pewnie mlodszy kolega jakis nie posiadajacy sie ze szczescia, ze ktos taki jak Jachimowicz zadzwonil na jego prosbe do Najsztuba. Ale artykul wypadl ponizej krytyki i tu jest skandal, bo przeciez szef dzialu, czy tez dyzurny wydania musial to zaokejowac. Zreszta "Gazeta" nigdy nie byla dobra gazeta. Troche to moze dziwic ze wzgledu na potencjal intelektualny Michnika, ale on ma jakies inne wizje tego, co dobre... Moze cierpi na cos w rodzaju syndromu Macieja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo Woody Allen IP: *.biaman.pl 24.07.03, 16:23 > > Podejrzewam, ze Jachimowicz JACHOWICZ go zwa :) Zreszta "Gazeta" > nigdy nie byla dobra gazeta. Nie zgadzam sie. Troche to moze dziwic ze wzgledu na > potencjal intelektualny Michnika, ale on ma jakies inne wizje tego, > co dobre... Moze cierpi na cos w rodzaju syndromu Macieja? Tak, chyba mozna tlumaczyc regres intelktualny Michnika tym samym. Pamietasz ten motyw z Woody'ego Allena z chlopakiem, ktory byl gorliwym republikaninem , ciagle pieprzyl o karze smierci i tym podobnych intelektualnych "zdobyczach" republikanow? Rodzice, demokraci, nie wiedzieli, co sie z dzieckiem dzieje, az ktoregos dnia lekarze stwierdzili guza mozgu.. Operacja sie udala i chlopak, oczywiscie, stal sie demokrata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Woody Allen IP: *.arcor-ip.net 24.07.03, 18:01 Gość portalu: boss Hugo napisał(a): > > > > Podejrzewam, ze Jachimowicz > JACHOWICZ go zwa :) > sorry, tez to zauwazylem, ale bylo juz za pozno > Zreszta "Gazeta" > > nigdy nie byla dobra gazeta. > > Nie zgadzam sie. Ale moglaby byc lepsza, ze sie w ten sposob wyraze... I nie mam tu na mysli pojedynczych artykulow pisanych czesto przez wybitne piora na zamowienie, tylko tzw. biezaczke, codziennosc gazetowa, produkowana w GW z jakims nieznosnym niechlujstwem, bylejakoscia, brakiem przeblyskow... Tak ja niestety GW niemal zawsze odbieralem. Uwazam, ze ktos taki jak Michnik powinien zwracac na te sprawy wieksza uwage i mam pretensje do niego, ze tak je lekcewazy. > Tak, chyba mozna tlumaczyc regres intelktualny Michnika tym samym. Pamietasz > ten motyw z Woody'ego Allena z chlopakiem, ktory byl gorliwym republikaninem , > ciagle pieprzyl o karze smierci i tym podobnych intelektualnych "zdobyczach" > republikanow? Rodzice, demokraci, nie wiedzieli, co sie z dzieckiem dzieje, az > ktoregos dnia lekarze stwierdzili guza mozgu.. Operacja sie udala i chlopak, > oczywiscie, stal sie demokrata. Tej historii nie znalem. Z jakiego filmu? A propos Allena. Widzialem dwa albo trzy lata temu znakomity film francuski, tylko ze za cholere nie przypomne sobie nazwiska rezysera ani tytulu. Ogladajac go uswiadomilem sobie, ze Francuzi tez maja swojego Woody Allena. Ten film opieral sie na dokladnie tym samym rodzaju zartu wywodzacego sie z tej samej masochistycznej autoironii rodem z Woody Allena. Ten jego francuski odpowiednik, nie wiem, czy nie byl lepszy od Allena. Gral nauczyciela akademickiego i autora wyrafinowanych rozpraw filozoficznych o sensie istnienia. Jego wyglad zewnetrzny - maly, przysadzisty, lysy - w zaskakujacy sposob kontrastowal z sukcesami u mlodych kobiet, rasowych pieknosci, najczesciej zakochanych w nim studentek. Oczywiscie ten kontrast byl jeszcze dodatkowo poglebiany jego gra. Monsieur le professeur byl przekonany, ze jest kims w rodzaju Casanovy. Cale jego otoczenie bylo o tym przekonane. Te panie toczyly o niego niekonczace sie boje. Tam jest taka scenka. Wraca po jakiejs przebalaganionej nocy do domu. Jest nieogolony, zmiety, nieswiezy. Wsiada do metra, do ktorego dwie stacje pozniej wchodzi jakis clochard. Patrza na siebie i od razu jest jakies napiecie. Sa do siebie w pewien sposob podobni i obaj staraja sie to ukryc. Clochard sprzedaje gazete dla bezdomnych po 10 frankow od sztuki. Nasz profesor wyciaga portfel. Chce okazac solidarnosc z nedzarzem i kupic gazete, ale okazuje sie, ze ma tylko piecset frankow. Po krotkim namysle daje mu banknot, ale clochard nie moze w to uwierzyc. Tubalnym glosem zwraca sie do pasazerow, zeby mu rozmienili 500 frankow. Profesor wstydzi sie. Pokazuje mu, ze moze zatrzymac cala sume. Zeby uniknac zbyt wylewnej wdziecznosci mowi, ze musi wysiasc. Opuszcza wagon, ale po przejsciu paru krokow po peronie wsiada do innego w tym samym pociagu. W drugim wagonie spotyka byla przyjaciolke swojego brata, z ktora mial kiedys romans. Przyjechala wlasnie z Poludniowej Ameryki i chce rozpoczac nowe zycie w Paryzu. Natychmiast zaczyna go uwodzic. Namawia go, zeby poszedl z nia do hotelu, w ktorym sie zatrzymala. Po jakims czasie do wagonu wchodzi clochard. Ten sam. Na widok profesora chce sie wycofac, ale jest juz za pozno. Dawna przyjaciolka profesora koniecznie chce zaplacic 10 frankow za gazete. Miotajac przeklenstwa clochard wpycha jej do reki gazete i 500 frankow. Spluwa na podloge i wychodzi z wagonu. pozdrawiam pa Clochard z trudem opanowujac wscieklosc wrecza jej gazete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Re: Woody Allen IP: *.biaman.pl 24.07.03, 18:08 > > Ale moglaby byc lepsza, ze sie w ten sposob wyraze... > I nie mam tu na mysli pojedynczych artykulow > pisanych czesto przez wybitne piora na zamowienie, > tylko tzw. biezaczke, codziennosc gazetowa, > produkowana w GW z jakims nieznosnym niechlujstwem, > bylejakoscia, brakiem przeblyskow... To prawda. Jakos mi sie wydaje, ze nie zawsze tak bylo, no ale mniejsza z tym. > > republikanow? Rodzice, demokraci, nie wiedzieli, co sie z dzieckiem dzieje > , > az > > ktoregos dnia lekarze stwierdzili guza mozgu.. Operacja sie udala i chlopa > k, > > oczywiscie, stal sie demokrata. > > Tej historii nie znalem. Z jakiego filmu? Allena uwielbiam pasjami, ale juz sie gubie w rozroznianiu filmow. Nie pamietam which one. Nie znam tego franc. filmu, szkoda. Scena jest swietna, niezaleznie od tego, czy miotal te przeklenstwa, czy z trudem opanowywal wscieklosc:) P.S. Nie chce mi sie za kazdym razem wstukiwac az osmiu literek, skrocilem nicka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo grunt to zgoda IP: *.biaman.pl 24.07.03, 14:59 Katarzyna Kolenda-Zaleska: W każdym razie, trzeba o tym rozmawiać? Iwona Śledzińska-Katarasińska: Trzeba o tym rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo Re: Iwona Śledzińska-Katarasińska w TOK FM IP: *.biaman.pl 24.07.03, 15:09 "wzmacniać go, jeśli jest to nadawca rodzimy, bo nie chciałabym, aby się stało z telewizją i radiem to, co się stało z tzw. prasą kobiecą. Ja takich nadawców w Polsce, jak wydawcy tych gazet, właściwie nie chciałabym. Katarzyna Kolenda-Zaleska: Dziękuję bardzo. " Posłanka PO ledwo wymyslila jakis temat, o ktorym wreszcie mialaby (moze) cos do powiedzenia, a K. K-Z jej uciela tym "dziekuje" Odpowiedz Link Zgłoś
minderbinder1 Do Bratka i Wartburga 24.07.03, 15:53 Dzięki panowie, że zrelacjonowaliście najlepsze fragmenty wywiadu. Teraz nie muszę czytać całości. Swoją drogą te wywiady z politykami w Toku są straszne. W szczególności Paradowska. Zdecydowanie lepiej wychodzi jej pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ayran Re: Do Bratka i Wartburga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 16:23 minderbinder1 napisał: > Dzięki panowie, że zrelacjonowaliście najlepsze fragmenty wywiadu. Teraz nie > muszę czytać całości. Swoją drogą te wywiady z politykami w Toku są straszne. W > > szczególności Paradowska. Zdecydowanie lepiej wychodzi jej pisanie. > Nie jest tak źle - spośród piątki dziennikarzy nie-radiowców całkiem dobrze radzą sobie Rafał Ziemkiewicz i Dorota Gawryluk, jako tako radzi sobie Żakowski. Kolenda-Zaleska i Paradowska mają problemy z płynnym wysławianiem się, co szczególnie razi, kiedy próbuja robić przegląd prasy. Dodatkowo, p. Paradowską wyróżnia wielka sympatia do Anity Błochowiak. Ay. Odpowiedz Link Zgłoś
minderbinder1 Re: Do Bratka i Wartburga 24.07.03, 16:42 Gość portalu: Ayran napisał(a): > Nie jest tak źle - spośród piątki dziennikarzy nie-radiowców całkiem dobrze > radzą sobie Rafał Ziemkiewicz i Dorota Gawryluk, jako tako radzi sobie > Żakowski. Kolenda-Zaleska i Paradowska mają problemy z płynnym wysławianiem > się, co szczególnie razi, kiedy próbuja robić przegląd prasy. > > Dodatkowo, p. Paradowską wyróżnia wielka sympatia do Anity Błochowiak. Żakowski się ostatnio zdecydowanie poprawił i nie wydaje już chyba tych "dziwnych" dźwięków do mikrofonu. A poza tym, ta ekipa, Żakowski, Wołek, Lis i Władyka, wypada świetnie. Ale ta trójka, o której piszesz (Ziemkiewicz, Gawryluk, Żakowski) jest zdecydowanie najlepsza. Zwłaszcza, że Ziemkiewicz nie przebiera w słowach. Zresztą polityczna poprawność nigdy nie była jego mocną stroną. Pamiętam za to, jak Paradowska raz nie mogła się połączyć z kimś telefonicznie, więc zaczęła czytać cały artykuł z gazety:). PS. Ostatnie dwa tygodnie nie słuchałem zbyt regularnie. Czy Wołek jeszcze dostarcza cytaty Błochowiak? Nigdy nie zapomnę, jak ją porównał do dojarki z lat 50-tych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo Ziemkiewicz IP: *.biaman.pl 24.07.03, 16:49 ja w ogole tych "rozmow" nie sledze. Ot, trafilem na "reprint" w GW. Ziemkiewicza pamietam ze spotkan politycznych w Krakowie przed paroma laty. Wyjatkowo balamutny typ. Wtedy jeszcze byl propagandzista UPR-u. Brak politycznej poprawnosci to nie wystarczajacy klucz do dobrego dziennikarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
minderbinder1 Re: Ziemkiewicz 24.07.03, 16:58 Gość portalu: boss Hugo napisał(a): > ja w ogole tych "rozmow" nie sledze. Ot, trafilem na "reprint" w GW. > Ziemkiewicza pamietam ze spotkan politycznych w Krakowie przed paroma laty. > Wyjatkowo balamutny typ. Wtedy jeszcze byl propagandzista UPR-u. Brak > politycznej poprawnosci to nie wystarczajacy klucz do dobrego dziennikarstwa. Ziemkiewicz, mimo wszystko, ostatnio trochę zreflektował swoje poglądy i już nie jest tak radykalny, jak kiedyś. Ale ostry język mu został. Brak politycznej poprawności nie czyni dziennikarza dobrym, to oczywiste, ale dobrze się go słucha, bo przynajmniej nie "owija w bawełnę". www.gazetapolska.pl/?gp=,1,030716,fel,ziem,,,fel_ziem pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo Re: Ziemkiewicz IP: *.biaman.pl 24.07.03, 17:03 minderbinder1 napisał: Ziemkiewicz, mimo wszystko, ostatnio trochę zreflektował swoje poglądy i już nie jest tak radykalny, jak kiedyś. Ale ostry język mu został. Brak politycznej poprawności nie czyni dziennikarza dobrym, to oczywiste, ale dobrze się go słucha, bo przynajmniej nie "owija w bawełnę". Pewnie masz racje. To, co mi podeslales, zaczyna sie slusznie, ze tak powiem. Kiedys zdaje sie nawet czytalem jakies jego opowiadanie sf. Chyba sie nie zachwycilem, ale juz nie pamietam. Serwus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba ale się bratku nagadałes... tyle razy sam... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 16:26 ...do siebie... Przy goleniu piałeś to, czy jak? ********** Gość portalu: boss Hugo napisał(a): > Kataryna, jak sądzisz, co znaczy "szampan miał być brany"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Hugo masz racje IP: *.biaman.pl 24.07.03, 16:38 Gość portalu: babariba napisał(a): > ...do siebie... > Przy goleniu piałeś to, czy jak? > ********** > Gość portalu: boss Hugo napisał(a): > > > Kataryna, jak sądzisz, co znaczy "szampan miał być brany"? Tak, pialem przy goleniu sam, ale ciagle mialem nadzieje, ze wreszcie przeczytasz i zareagujesz. Udalo sie! Odpowiedz Link Zgłoś