Dodaj do ulubionych

Boni sie przyznał ...

03.11.07, 21:24
17 lat za późno
img256.imageshack.us/img256/4786/resizeofgp2bm7.jpg

źródlo:
img48.imageshack.us/img48/5126/resizeofgp4do4.jpg
Obserwuj wątek
    • paczula8 ciekawe czy i kiedy przyzna sie Niesiołowski? 03.11.07, 21:33
      img339.imageshack.us/img339/3343/niesioowskici1.jpg
      • p.atryk Re: ciekawe czy i kiedy przyzna sie Niesiołowski? 08.11.07, 17:48
        Niesiolowski od konca 1971 odsiadywal 7-letni wyrok w wiezieniu
        za "czynienie przygotowań do obalenia ustroju socjalistycznego
        przemocą"-wyszedl na mocy amnestii po trzech latach.
        Powaznie sadzisz, ze zostal wtedy agentem SB ??? Tuz przed czy tuz
        po wyroku?
        • paczula8 Ja niczego nie sądzę. 08.11.07, 18:20
          nazwisko Niesiołowskiego pojawia się zarówno na liście
          Milczanowskiego jak i Maciarewicza. Jego dokumenty podobnie jak
          dokumenty Boniego oraz innych dzialaczy (części, bo nie wiem ,czy
          wszystkich) dawnej UD i SLD, zostały zniszczone. Tyle fakty. Faktem
          jest równiez , ze wziął udział w zamachu stanu dokonanym przez
          Koalicje Strachu w czasie tzw. Nocnej Zmiany. Że nie protestował,
          kiedy przy użyciu gangsterskich metod Koalicja Strachu
          uniemozliwiła przeprowadzenie ustawy lustracyjnej.
          "Wy nie wiecie jak oni daleko zaszli" - powiedział Wałęsa w czasie
          tajnego posiedzenia ... MY prawdopodobnie juz nigdy tego sie nie
          dowiemy. Miedzy innymi dzięki Niesiołowskiemu.
          • paczula8 ale tu trudno odmówic Niesiołowi racji ...:) 08.11.07, 20:45
            www.rp.pl/artykul/67718.html
            • p.atryk Nie jestem dobry w "listach",ale... 08.11.07, 22:27
              Niesiolowski nie figuruje na liscie Macierewicza. A ponoc ma ona
              opinie rzetelniejszej i dokladniejszej niz Milczanowskiego.
              • paczula8 Re: Nie jestem dobry w "listach",ale... 09.11.07, 10:18
                p.atryk napisał:

                > Niesiolowski nie figuruje na liscie Macierewicza.

                Jeśli TY Patryku tak napisałeś, to pewnie tak jest:)
                Rzeczywiście tego nie sprawdziłam, byłam w szoku po przeczytaniu tej
                notatki
                img339.imageshack.us/img339/3343/niesioowskici1.jpg

                > A ponoc ma ona
                > opinie rzetelniejszej i dokladniejszej niz Milczanowskiego.

                A to akurat nieprawda, 'lista Maciarewicza' uważana była
                za 'niewiarygodną ponieważ sporządził ją nieodpowiedni (posiadający
                niewłaściwe poglądy) minister przy pomocy niewłaściwych
                (niekompetentnych) ludzi'.
                • p.atryk Propaganda pojechalas-a ja staram sie byc powazny 09.11.07, 21:07
                  O ile wiem,sam Macierewicz i srodowiska uznajace listy jako takie,
                  twierdza ze "lista II" jest pelniejsza i wiarygodniejsza. Ponoc w
                  wyniku wiekszej determinacji i skutecznosci Macierewicza m.in. w
                  wyciaganiu informacji z dodatkowych zrodel (np.sluzb wojskowych).
                  Podkreslam: nie wiem i nie znam sie na tym.
                  Zabawne- ponoc tylko jedna teczka zostala w calej historii
                  powojennej sfalszowana- premiera Jaroslawa Kaczynskiego. Wszystkie
                  inne sa w 100% prawdziwe,a jakze :).
                  • paczula8 Ty powazny? eee ;) 10.11.07, 13:08
                    p.atryk napisał:

                    > O ile wiem,sam Macierewicz i srodowiska uznajace listy jako takie,
                    > twierdza ze "lista II" jest pelniejsza i wiarygodniejsza. Ponoc w
                    > wyniku wiekszej determinacji i skutecznosci Macierewicza m.in. w
                    > wyciaganiu informacji z dodatkowych zrodel (np.sluzb wojskowych).
                    > Podkreslam: nie wiem i nie znam sie na tym.

                    Zbierzmy fakty:) Nazwisko Niesiołowskiego pojawiło sie na liscie
                    Milczanowskiego, lista Milczanowskiego powstała przed listą
                    Maciarewicza. Na liscie Maciarewicza nazwiska Niesiołowskiego nie
                    ma, co oznacza, ze dokumentów nie było lub nie trafiły do jego
                    rąk.
                    Na podstawie jakich dokumentów Milczanowski umiescił nazwisko
                    Niesiołowskiego na liscie i co sie z nimi stało, oto jest pytanie?
                    ... i ja tu nikogo, ani niczego nie oceniam, co podkreślam :)

                    > Zabawne- ponoc tylko jedna teczka zostala w calej historii
                    > powojennej sfalszowana- premiera Jaroslawa Kaczynskiego. Wszystkie
                    > inne sa w 100% prawdziwe,a jakze :).

                    'Ponoć' - Patryku, zwykle nie dyskutuje z argumentami, które
                    są 'ponoć'. Dla Ciebie robie wyjatek:) Otóż nie teczka Kaczyńskiego
                    została sfałszowana, tylko W teczce znalazły sie dokumenty (dwie
                    lojalki), których nie było przed 92 rokiem.
                    Zresztą ... nie sadzisz chyba, że Milczanowski lustrując posłów
                    pominałby nazwisko Kaczyńskiego?

                    Co do fałszowania teczek przed 89 rokiem, nie wierz w to, przed 89
                    rokiem nikt w upadek komunizmu nie wierzył, dlaczego więc teczki
                    miałyby byc fałszowane?
    • paczula8 Romaszewski: wyznanie Boniego to żadna sensacja 03.11.07, 21:45
      Senator PiS i działacz opozycji antykomunistycznej Zbigniew
      Romaszewski uważa, że wyznanie Michała Boniego o podpisaniu w 1985
      r. deklaracji o współpracy z SB nie jest żadną sensacją. Senator
      podkreślił, że nazwisko Boniego było na "liście Macierewicza".

      Michał Boni, wymieniany jako kandydat na ministra pracy w nowym
      rządzie, poinformował w środę, że w 1985 roku podpisał, pod wpływem
      szantażu, deklarację o współpracy z SB. Zapewnił jednocześnie, że
      nigdy tej współpracy nie podjął. Mówił, że SB nagabywała go od końca
      1987 roku, przez cały rok 1988 do początku 1989. "Przepraszam i
      proszę o wybaczenie" - powiedział.


      Romaszewski zaznaczył, że konferencja Boniego nie była dla niego
      zaskoczeniem, ponieważ nazwisko Boniego widniało na "liście
      Macierewicza" z 1992 roku, gdzie figurował jako TW Znak.

      Senator podkreślił, że po ujawnieniu tej listy kilkunastu
      intelektualistów, "z Jackiem Kuroniem na czele" podpisało list w
      obronie Michała Boniego, w którym stwierdzali, że informacje na
      temat Boniego to "insynuacje".

      Interesujące jest jak teraz czują się ci, którzy ten list podpisali -
      powiedział Romaszewski. Senator dodał, że jest ciekawy, czy Michał
      Boni zapali świeczkę na grobie Kuronia w święto Wszystkich Świętych.

      Romaszewski odnosząc się do samego faktu podpisania przez Boniego
      deklaracji o współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, powiedział, że nie
      zna akt i w związku z tym trudno mu się wypowiadać. Senator
      podkreślił jednak, że "różne były okoliczności, a ludzie podpisywali
      różne rzeczy".

      W ocenie Romaszewskiego, najbardziej "kuriozalna" jest
      jednak "labilność" poglądów Michała Boniego. Dodał, że nie rozumie,
      jak Boni - "liberał doradzający w sprawie zwolnień zbiorowych - mógł
      być przewodniczącym Regionu Mazowsze +Solidarności+".

      Romaszewski podkreślał, że Boni w Międzynarodowej Organizacji Pracy
      występował jak dotąd w trzech rolach - jako związkowiec,
      przedstawiciel rządu, "a ostatnio jako przedstawiciel
      pracodawców". "Czyje jeszcze interesy Michał Boni reprezentuje?" -
      pytał senator.

      Senator ironizował, że Boni mógłby sam tworzyć Komisję Trójstronną,
      a zapowiedź jego powołania do rządu na funkcję ministra pracy i
      polityki społecznej to "zapowiedź tego, jakie będą rządy PO". (aka)


      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9346698&rfbawp=1193866263.005&ticaid=14c1e
      • taziuta I ma rację! :-) 03.11.07, 23:18
        paczula8 napisała:
        Romaszewski: wyznanie Boniego to żadna sensacja

        > Senator PiS i działacz opozycji antykomunistycznej Zbigniew
        > Romaszewski uważa, że wyznanie Michała Boniego o podpisaniu w 1985
        > r. deklaracji o współpracy z SB nie jest żadną sensacją. Senator
        > podkreślił, że nazwisko Boniego było na "liście Macierewicza".

        Samo podpisanie lojalki o niczym nie świadczy. No może poza tym, że
        człowiek dał się złamać. Ważne czy podjął współpracę. A Boni zdaje
        się, że nie podjął. Do tego stopnia jej nie podjął, że grozi
        procesami każdemu kto będzie twierdził inaczej! :-)

        Pamiętajmy, że Kaczyński też podpisał lojalkę! Co prawda "samo
        dobro" twierdzi, że jego lojalka to fałszywka, ale cosik nie chce
        się wierzyć, aby tylko ta jedna, na kilka milionów, była
        sfałszowana...
        • paczula8 lojalki? 04.11.07, 13:39
          mieszasz pojęcia, lojalka to nie to samo co podpisanie zobowiązania
          do współpracy. Kaczyński cos podpisal? daj linka.


          A co do Boniego, to bardzo my współczuję, ciągle przesladowany ...
          najpierw był ofiarą Maciarewicza, teraz SB ...

          Gdyby jeszcze odpowiedział na pytania...
          co stało na przeszkodzie, żeby 15 lat temy "drżącym głosem" sie
          przyznał? i kiedy przeprosi Maciarewicza?


          Na zakończenie proponuje chwile wspomnień, tak rodziła
          się 'demokracja' ...

          img522.imageshack.us/img522/600/78909087yn9.jpg
          img411.imageshack.us/img411/7549/54147461fv3.jpg
          img175.imageshack.us/img175/3636/62866651fc9.jpg
          img170.imageshack.us/img170/1452/30670411qb2.jpg


          do miłego :)
          • taziuta Re: lojalki? 04.11.07, 18:46
            paczula8 napisała:

            > mieszasz pojęcia, lojalka to nie to samo co podpisanie
            > zobowiązania do współpracy. Kaczyński cos podpisal? daj linka.

            W aktach Kaczyńskiego jest podpisana lojalka. Nie wiem gdzie są te
            akta, jak Cię to tak bardzo interesuje, to na pewno sama znajdziesz.
            A jaka jest różnica mięczy lojalką a zobowiązaniem do współpracy,
            której się nie podejmuje? Jak dla mnie, to żadna! To znaczy, źle
            mówię! Jak się nie podjęło współpracy i dalej prowadziło podziemną
            działalność, to chyba lepiej, niż jak się podpisało lojalkę i nic
            nie robiło? :-)
          • gat45 Szanowna Pani Paczulo 07.11.07, 03:03
            paczula8 napisała:

            > mieszasz pojęcia, lojalka to nie to samo co podpisanie
            zobowiązania
            > do współpracy. Kaczyński cos podpisal? daj linka.

            ==============
            >
            Czy mogę zapytać, ile Pani ma lat ? Albo ile wiosen sobie Pani
            liczyła, kiedy lojalki były w modzie ? Pomogłoby mi to zrozumieć
            Pani podejście do sprawy.
            • paczula8 róznica między lojalka a podpisaniem deklaracji... 07.11.07, 09:26
              Deklaracja lojalności (potocznie: lojalka) - pisemne zobowiązanie
              się przez daną osobę do przestrzegania określonych przepisów.
              Określenia tego używa się zazwyczaj w odniesieniu do dokumentu, do
              którego podpisania władze PRL nakłaniały działaczy opozycji
              politycznej w Polsce w okresie stanu wojennego. Oświadczenie to
              miało następującą treść:

              "Ja, niżej podpisany oświadczam i zobowiązuję się do zaniechania
              wszelkiej działalności szkodliwej dla Polskiej Rzeczypospolitej
              Ludowej, w szczególności do przestrzegania obowiązującego porządku
              prawnego."

              Lojalka nie była zobowiązaniem do współpracy z organami państwa, w
              tym ze Służbą Bezpieczeństwa, jednak jej podpisanie było rozumiane
              zarówno przez władze, jak i przez opozycjonistów, jako deklaracja
              zaprzestania działalności opozycyjnej.

              pl.wikipedia.org/wiki/Deklaracja_lojalno%C5%9Bci
              > Czy mogę zapytać, ile Pani ma lat ?

              Zapytać Pani może...

              Pozdrawiam
    • sclavus paczulu.... 04.11.07, 14:29
      paczula8 napisała:

      > 17 lat za późno

      ... - przykro mi...
      Nie wiem (nie pamiętam) kto pierwszy użył neologizmu "ścierwojad"...
      ale to nieistotne... Weszło w życie - i określa....
      W internie, w ciągu paru miesięcy, byłem wezwany na rozmowę ze
      czterdzieści-pięćdziesiąt razy (miałem "swojego" esbeka)
      Po zwolnieniu z interny, najpierw co trzy (średnio), potem co dwa,
      następnie raz na tydzień... w końcu doszło do tego, że trzy wezwania
      w ciągu tygodnia... - oczywiście, po każdej rozmowie-wezwaniu musiał
      zostawać ślad w "aktach osobowych"...
      Dodam tylko, że pierwsze spotkanie z SB odbyło się w 65 albo 66...
      Czy uważasz, że mam się do czegoś przyznawać ???
      Jeszcze raz: przykro mi....
      EOD&EOT
      sama chciałaś... :|
      • paczula8 Sclavusie, będzie krótko, bo obiad na mnie czeka.. 04.11.07, 15:58
        Twoja historia jest poruszająca, ale dopóki nie masz zamiaru pełnić
        funkcji publicznych , czy stanowic prawa, interesuje mnie ona w
        takim wymiarze w jakim Ty zechcesz o niej opowiedzieć ... co innego
        kandydaci na ministrów, Ci powinni być czyści jak żona Cezara!!!

        Wracając do Boniego, ja nie oceniam jego działalności sprzed 89
        roku, dla mnie problemem jest to, co zrobil PO tej dacie. I nawet
        nie chodzi o to, że się nie przyznał (co nawiasem mówiąc
        spowodowało, że Maciarewicz chodził z etykieta kłamcy, to Boniemu
        nie przeszkadzało?) ... chodzi o to, ze SKŁAMAŁ, rozumiesz? Casus
        Wielgusa sie kłania.


        Swego czasu w GW ukazał sie artykuł zatytułowany 'Stanąć w
        prawdzie', tu masz do pobrania ...

        szukaj.gazetawyborcza.pl/archiwum/1,0,1475338.html?kdl=20010710GW&wyr=Stan%25B1%25E6%2Bw%2Bprawdzie%2B

        ... bo widzisz Sclavusie, prawda nie może byc wybiórcza.


        > sama chciałaś... :|

        Wybaczam Ci, bo nie wiesz co czynisz ... :)

        paczula

        P.S. W bibliotece ojca znalazłam ksiązkę W. Gąsiorowskiego
        "Królobójcy", kiedyś pewnie nie zwróciłabym uwagi, teraz odłożyłam
        do przeczytania :)))
    • hummer A co z porażającą szafą Lesiaka /nt 04.11.07, 17:38
      Polacy aż zamarli z wrażenia. :)
    • stefan4 Taziuta, Sclavus, Hummer 04.11.07, 22:19
      Panowie, po diabła bronicie polityka? Pan Boni jest już dużym chłopcem i
      potrafi się sam obronić, w dodatku ma dosyć innych obrońców. Kiedy jakiś
      politruk A stawia politrukowi B absurdalny zarzut, to bronienie B przed A nie
      leży w interesie ludu.

      W interesie ludu leży wyjaśnienie obu typom, że dalsze angażowanie opinii
      publicznej w ich prywatne ansy i fochy będzie miało dla OBU negatywne
      konsekwencje wyborcze. Niech sobie tam Boni zjada Macierewicza, albo
      Macierewicz zjada Boniego, albo niech obaj podzielą się Romaszewskim z rożna,
      ale niech to robią tak, żebyśmy nie zauważyli, bo co nam do tego? Społeczeństwo
      istnieje nie po to, żeby rozsądzać kłótnie polityków, ma jeszcze inne sprawy
      głowie (w przeciwieństwie).

      Bronić należało natomiast służby zdrowia przed nierządem Millera; następnie
      przed burdlem Kaczyńskiego; zapewne teraz przyjdzie jej bronić przed Tuskokracją.

      To nie nasza sprawa, czy Tusk obraził Kaczyńskiego i czy ma go wyzwać na
      pojedynek, czy nakłaść po mordzie, czy paść do nóżek i ucałować w pończoszkę;
      niech sobie z tym problemem obaj robią, co chcą. Naszą sprawą natomiast była
      obrona czci dziada, któremu wielki dygnitarz kazał spieprzać.

      Inaczej stale będziemy kręcić się w tym tańcu wariatów, na lewo prawica, na
      prawo lewica, wy nam wycięliście hołubca, my wam wytniemy z komisji waszych
      buraków, przeproście nas za buraki, najpierw wy nas... Panowie, to nie nasza
      piaskownica, po cholerę się w niej babrzecie?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
      • hummer A gdzie ja bronię polityka? 05.11.07, 10:20
        Zapytałem tylko o porażającą szafę Lesiaka.
        • stefan4 Re: A gdzie ja bronię polityka? 05.11.07, 11:24
          hummer:
          > Zapytałem tylko o porażającą szafę Lesiaka.

          Jeśli to nie o Tobie, to przepraszam i nie bierz do siebie.

          Jednak prywatne szafy polityków są ich prywatnymi sprawami a kłótnie o ich
          zawartość są ich zabawą. Nic z tej szafy nie wynika bezpośrednio dla służby
          zdrowia, ani dla wysokości podatków, ani dla potęgi biurokracji państwowej, ani
          dla hańby irackiej. Polityk A postraszył polityka B szafą pełną dokumentów; B
          oświadczył, że w tej szafie są same śmieci. Dołączając się do poglądu, że tam
          nie było niczego ważnego, wspierasz B przeciwko A, czyli dajesz się użyć w ich
          sporze.

          To tak, jakby przedszkolak A złamał przeszkolakowi B łopatkę, B za to sypnął A
          piaskiem w twarz a przedszkolanka dołączyła się do B i też sypnęła A piaskiem w
          twarz. To jest niepedagogiczne, obniża autorytet społeczeństwa u polityków i
          wyrabia w nich nawyk sypania piaskiem w oczy w celu osiągnięcia wsparcia.
          Zamiast tego powinieneś OBU polityków podnieść za ucho i zanieść do kąta
          wysypanego grochem, żeby tam sobie poklęczęli. Nieważne zresztą, co z nimi
          zrobisz; ważne, żeby boleśnie i żeby mniej więcej tak samo obie strony kłótni.
          Powinni dostać w tyłek za samą próbę wciągnięcia społeczeństwa w spór dotyczący
          tylko ich
          • magdolot Re: A gdzie ja bronię polityka? 06.11.07, 23:05
            Masz kupę racji, Stefanie. To pierdoły zastępcze. Obawiam się, że
            teraz tonąć będziem w kupie takich pierduł a la PiS w ramach
            opozycji niepocieszonych jedynych sprawiedliwych.

            Ale społeczeństwo wcale takie durne nie jest, zapewne i na tym się
            pozna. Kupa luda głos na to właśnie dała, żeby wreszcie z cyrkiem
            kuniec był i coś do przodu. I oby PO dobrze o tym pamiętało.
            Przypominać trza. A jak zapomni - w tyłek i pora na LiD... Oni
            najodporniejsi na lustracyje, hi, hi.

            Zaś Paczuli na ministrów polecam starsze dojarki z PGR-u Bębło (Co
            zrobiło? - Bębło.)- bo one przeszłość mają czystą jak łza, na pewno
            SB ich nie złamało wcale i z niczego nie muszą się tłumaczyć. A
            dlaczego, to już inna rzecz. Pan Romaszewski miło mnie zaskoczył
            wypowiedzią swą. Tym razem nawet miarkował się chłopak...
            • stefan4 Re: A gdzie ja bronię polityka? 06.11.07, 23:41
              magdolot napisała:

              > Masz kupę racji, Stefanie. To pierdoły zastępcze. Obawiam się, że
              > teraz tonąć będziem w kupie takich pierduł a la PiS w ramach
              > opozycji niepocieszonych jedynych sprawiedliwych.
              >
              > Ale społeczeństwo wcale takie durne nie jest, zapewne i na tym się
              > pozna. Kupa luda głos na to właśnie dała, żeby wreszcie z cyrkiem
              > kuniec był i coś do przodu. I oby PO dobrze o tym pamiętało.
              > Przypominać trza. A jak zapomni - w tyłek i pora na LiD... Oni
              > najodporniejsi na lustracyje, hi, hi.
              >
              > Zaś Paczuli na ministrów polecam starsze dojarki z PGR-u Bębło (Co
              > zrobiło? - Bębło.)- bo one przeszłość mają czystą jak łza, na pewno
              > SB ich nie złamało wcale i z niczego nie muszą się tłumaczyć. A
              > dlaczego, to już inna rzecz. Pan Romaszewski miło mnie zaskoczył
              > wypowiedzią swą. Tym razem nawet miarkował się chłopak...
            • stefan4 durne społeczeństwo 06.11.07, 23:52
              Przepraszam za pusty post.

              magdolot:
              > Ale społeczeństwo wcale takie durne nie jest

              Jak to nie jest? To jest stwierdzenie oburzające i świętokradcze. Pogląd o
              durnocie społeczeństwa podzielają:
              * wszyscy rządzący niezależnie od partii,
              * wszyscy dziennikarze niezależnie od gazety czy rozgłośni,
              * wszyscy internauci wypowiadający się na tematy polityczne
              niezależnie od listy dyskusyjnej,
              * wszystkie osoby na stanowiskach kierowniczych,
              * inteligencja pracująca,
              * przedsiębiorcy,
              * robotnicy przemysłowi,
              * robotnicy ,,na swoim'',
              * taksówkarze,
              * sprzedawcy w sklepach i barmani,
              * inni pracownicy usług,
              * rolnicy,
              * emeryci.
              We wszystkim możemy się nie zgadzać, ale łączy nas przeświadczenie o tym, że
              społeczeństwo jest durne. Kontestując ten fakt, sama stawiasz się poza nawiasem
              naszej patriotycznej zgody narodowej.

              I to durne społeczeństwo wymyśliło sobie taki głupkowaty sposób reagowania na
              wydarzenia polityczne. Dopóki w kraju panuje odólne 36,6 stopnia Celsjusza,
              politycy kłamią z wdziękiem i kradną w miarę, to pies z kulawą nogą się nimi nie
              interesuje. Nawet na wybory chodzą wtedy tylko rzadkie oryginały nie czujące
              związku z ludem. Ale jak choroba politycyjna wywoła stan podgorączkowy
              organizmu, jak to się działo pod koniec rządów PiSu, to nagle frekwencja
              wyborcza może dojść do 54%. Pod koniec lat 1980-tych choroba była znacznie
              ostrzejsza, wobec tego frekwencja też była wysoka, i towarzyszyły jej
              pozawyborcze formy walki z polityczną zarazą. A potem kraj wyzdrowiał i znowu
              pies z kulawą nogą...

              Durne, prawda?

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
              • magdolot Re: durne społeczeństwo 08.11.07, 13:44
                Ano stawiam się poza nawiasem. To chyba specjalność moja specjalna -
                zawsze rarogiem być i niepoprawnym optymistą czasem. Nawet małżonu
                poza nawiasem się stawiałam z wiarą naiwną, że lud kaczki pod dywan
                zamiecie i w kuper im da. Bo choć nie ze szczętem wykształcon, swój
                rozum ma i całkiem na łeb on nie upadł...

                A teraz z niepoprawnym optymizmem moim twierdzić śmiem, że to nawet
                dobrze, że PiS nie ze szczętem sczezł, wisi i grozi, jak z
                przeproszeniem żarówka... co reszcie pomoże zewrzeć szyki w naszym
                polskim piekiełku i dogadać się... a cyrku ciąg dalszy szarego
                człowieka upewni, że ci panowie powinni dostać łopatki i kupkę
                (kociego)piasku miast rezydencji na Helu...

                Zaś durność stanów podgorączkowych naszych ładnie opisał Czapliński
                pan w Polityce ostatniej. I oby nie na puszczy opisał on to. Polak
                niewyrywny, sam umi najlepiej, na koty na puszczy patrzy
                podejrzliwie i czepiać się lubi też. Coś o tym wiem, jako rodzic ze
                szkoły społecznej, z klasy legendarnie najgorszej, bo... miast
                czesne płacić potakując grzecznie, coś robić usiłujemy ze szkołą tą,
                a wynika, że się złośliwie czepiamy... Od snikersa w sklepiku po
                testy zewnętrzne...

                To lata pracy, psiakrew. Jeszcze dla wnuków jej starczy. Ale
                podgorączkowy stan, to już nadzieja jakaś: organizm się broni.
                :-)))
            • paczula8 Lepsza dojarka, niz człowiek podły. 07.11.07, 09:12
              magdolot napisała:

              > Zaś Paczuli na ministrów polecam starsze dojarki z PGR-u
              • taziuta Parę przykładów podłych ludzi, proszę! 07.11.07, 20:52
                paczula8 napisała:
                Re: Lepsza dojarka, niz człowiek podły.

                Kogo masz na myśli?
                Jakieś konkretne nazwiska, czy tylko tak ogólnie Ci się powiedziało?
                • paczula8 sam nie znasz? 08.11.07, 14:14
                  a wydawało mi się, ze jestes wiernym czytelnikiem GW...
                  Czyz to nie Twój arcykapłan wyciera sobie pióro wszystkimi mozliwymi
                  odmianami przymiotników 'podły' i 'nikczemny'? Robi to tak czesto,
                  ze aż trudno sie połapać, jaka jest jego definicja podłości ...


                  Wg mojej, słowo podłość jest nierozłączne ze słowem strach: człowiek
                  zachowuje się podle, bo się boi ... potem boi się, bo zachował sie
                  podle ... więc znowy zachowuje sie podle ...


                  Czy Boni przeprosił juz Maciarewicza?
                  • apoplaws Ponosi Cię 09.11.07, 01:04
                    Arcykapłan? Bez przesady. Ty masz arcykapłana (Mikkego albo Kaczyńskiego - z
                    wyrażanych wprost intencji wygląda na pierwszego, z całokształtu - raczej na
                    drugiego).
                    Pierwszy z wyżej wymienionych się nie liczy, ciężko uznać za prawdziwego
                    arcykapłana wyświechtanego publicystę , drugi zrobił najwięcej od 1989 roku by
                    wydobyć tyle podłości ile się da z obywateli tego kraju.
                    Według tej właśnie metodyki - oczywiście w innej skali bo władza była wówczas
                    niemal omnipotenpna a pęd PiS do władzy został na razie zatrzymany, więc
                    porównania bledną - został złamany Boni.
                    Wartościowy człowiek, padł ofiarą państwowej nagonki która jak widać skończyła
                    go na zawsze.
                    Ja puściłbym mu w niepamięć wsszystko. Jego życie osobiste jest jego sprawą,
                    skoro ktoś się w nią wtrącił na zasadzie szantażu - on jest tu ofiarą. Skoro
                    doprowadzono go jako ofiarę do innych przewin, prawdziwych bądź domniemanych -
                    wina po stronie tych, którzy tak postąpili.
                    Politycznie, moi drodzy PiSowcy, szemrani UPR-owcy itd., żywicie się podłością,
                    którą w wielkim trudzie i z wielkim nakładem wydobyła z ludzi SB. Jesteście jej
                    bezpośrednimi spadkobiercami.
                    • paczula8 Re: Ponosi Cię => Cię 09.11.07, 11:04
                      apoplaws napisał:

                      > Arcykapłan? Bez przesady. Ty masz arcykapłana

                      No sorry, ale w odróznieniu od Taziuty, ja tu żadnego wyznania wiary
                      nie czyniłam.



                      > Pierwszy z wyżej wymienionych się nie liczy, ciężko uznać za
                      prawdziwego
                      > arcykapłana wyświechtanego publicystę ,

                      'Wyświechtany publicysta', a cóz to takiego?


                      > został złamany Boni.
                      > Wartościowy człowiek, padł ofiarą państwowej nagonki która jak
                      widać skończyła go na zawsze.
                      > Ja puściłbym mu w niepamięć wsszystko.

                      Alez bardzo prosze, ja również ... jak przeprosi Maciarewicza.

                      Bo ten Twoj 'wartościowy człowiek' (nota bene, to jakas
                      odmiana 'człowieka honoru' jak sadzę:)) po 89 roku, czyli w czasach
                      kiedy NIC nie stało na przeszkodzie, żeby uderzył się w piersi,
                      wyraził skruchę i przeprosił tych, których zaufanie zawiódł ...
                      otóz ten człowiek milczał gdy w 92 roku niszczono Maciarewicza
                      zarzucając mu nieprawdę, mało tego sam ją zarzucał strasząc
                      procesami ... milczał przez nastepne 15 lat ... o swojej współpracy
                      przypomniał sobie dopiero teraz, w momencie gdy dostał propozycję
                      pracy w rzadzie i kiedy zdał sobie sprawę, że w związku z tym bedzie
                      podlegał procesowi lustracji.


                      > Jego życie osobiste jest jego sprawą,

                      Proszę bardzo, pod warunkiem, ze sie nie pcha na świecznik.

                      > skoro ktoś się w nią wtrącił na zasadzie szantażu - on jest tu
                      ofiarą.

                      Czy złozył doniesienie o przestepstwie? mam nadzieje, ze tak,
                      szantaż jest w Polsce karalny.

                      > Skoro
                      > doprowadzono go jako ofiarę do innych przewin, prawdziwych bądź
                      domniemanych -
                      > wina po stronie tych, którzy tak postąpili.

                      Mamy więc ofiarę. Pytanie kto jest katem? Dlaczego kaci nie staneli
                      przed sądem?
                      Dlaczego uniemozliwiono przeprowadzenie lustracji i dekomunizacji
                      zaraz po odzyskaniu niepodległości? Kto za to ponosi
                      odpowiedzialność?



                      > Politycznie, moi drodzy PiSowcy, szemrani UPR-owcy itd., żywicie
                      się podłością,

                      i poniosło :)
                      • magdolot Re: Ponosi Cię => Cię 11.11.07, 00:22
                        Nie ponosi go. Żywicie się podłością. Dodam jeszcze: tuczycie się
                        podłością i onanizujecie się nią z wielkim upodobaniem. Howgh.

                        • paczula8 Towarzyszko Magdolot, 11.11.07, 01:50
                          magdolot napisała:

                          > Nie ponosi go. Żywicie się podłością.

                          ... kiedy zwracacie sie do mnie, starajcie się stosowac liczbe
                          pojedyńczą, do takiej jestem przyzwyczajona:) a co do mojej diety,
                          to macie rację ... jednego lewaka połykam na sniadanie, dwóch na
                          obiad, bez tego dzień uważam za stracony:)

                          szczypta poezji na deser ...

                          pl.youtube.com/watch?v=ogjCogTJVLU
                          i mogę iść juz do łóżeczka.


                          Dobranoc Towarzyszko Magdolot:)
                          p.

                          P.S. zapomniałabym ... czy Boni przeprosił juz Maciarewicza?
                          • magdolot Re: Towarzyszko Magdolot, 12.11.07, 03:24
                            "Gdy rozum zawodzi bądź odważny"

                            Za bardzo to sobie zakarbowałaś, Słonko. Odwaga, to nie zawsze dobry
                            ekwiwalent za.

                            > P.S. zapomniałabym ... czy Boni przeprosił juz Maciarewicza?
                            Maciarewicza winien przeprosić własny terapeuta. Bardzo. :-)))
                            • paczula8 Zero zdziwień 12.11.07, 12:27

                              „A nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
                              chłostą śmiechu, zabójstwem na śmietniku”

                              Jako, ze ideologia lewicowa oparta jest na fałszu, jej piewcom nie
                              pozostaje nic innego jak stosowanie w dyskusji metod zastepczych
                              typu:
                              1. wrzask (podłość, podłość i nikczemnośc widzę!),
                              2. powoływanie sie na większość (bo wszyscy Polacy, bo wszyscy
                              Warszawiacy ...),
                              3. rechot i szyderstwo,
                              4. cenzura.

                              Rozpoczynając zabawę na tym forum nie miałam złudzeń co do jej
                              przebiegu :)


                              A co do Boniego ... zdaje sie, że nie tylko Maciarewicza przepraszac
                              powinien ...
                              prawdaoplatformie.blogspot.com/2007/11/donosimy-na-boniego.html
                            • stefan4 Re: Towarzyszko Magdolot, 12.11.07, 14:37
                              magdolot:
                              > Maciarewicza winien przeprosić własny terapeuta. Bardzo. :-)))

                              No widzisz, Magdolocie. Zdenerwował Cie okrzyk Paczuli
                              ,,Lechia pany!'' i zakrzyknęłaś ,,Lechia dziady, a Jarosławia tym bardziej!''.
                              Więc Paczula czuje się w prawie zerwać Ci szalik z szyi i wrzucić go w błoto
                              głośno wrzeszcząc, że to były barwy wrogiej Arki. I teraz albo będziesz stratna
                              na tym szaliku, albo przydzwonisz. Na natychmiastowy nokaut liczyć nie możesz,
                              więc ten przydzwonny wątek będzie się ciągł i ciągł ku radości kiboli Arki,
                              Lechii, lewicy, prawicy i Wistuli. A społeczeństwo przypisze Ci współwinę we
                              wszystkich zasprejowanych oknach sklepowych, podrapanych samochodach i
                              rozprutych siedzeniach w pociągu.

                              Lepiej odżałuj ten szalik, zostaw ostatnie słowo popieraczom i popierajkom tej
                              czy innej kopanej formacji i zajmij się odszukaniem dla mnie notesika z
                              przekładem ,,Laski''...

                              - Stefan

                              www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
                              • sclavus Re: Towarzyszko Magdolot, 12.11.07, 17:07
                                stefan4 napisał:

                                > magdolot:
                                > > Maciarewicza winien przeprosić własny terapeuta. Bardzo. :-)))
                                >
                                > No widzisz, Magdolocie. Zdenerwował Cie okrzyk Paczuli
                                > ,,Lechia pany!'' i zakrzyknęłaś ,,Lechia dziady, a Jarosławia tym
                                bardziej!''.
                                > Więc Paczula czuje się w prawie zerwać Ci szalik z szyi i wrzucić
                                go w błoto
                                > głośno wrzeszcząc, że to były barwy wrogiej Arki. I teraz albo
                                będziesz stratn
                                > a
                                > na tym szaliku, albo przydzwonisz. Na natychmiastowy nokaut
                                liczyć nie możesz,
                                > więc ten przydzwonny wątek będzie się ciągł i ciągł ku radości
                                kiboli Arki,
                                > Lechii, lewicy, prawicy i Wistuli. A społeczeństwo przypisze Ci
                                współwinę we
                                > wszystkich zasprejowanych oknach sklepowych, podrapanych
                                samochodach i
                                > rozprutych siedzeniach w pociągu.
                                >
                                > Lepiej odżałuj ten szalik, zostaw ostatnie słowo popieraczom i
                                popierajkom tej
                                > czy innej kopanej formacji i zajmij się odszukaniem dla mnie
                                notesika z
                                > przekładem ,,Laski''...
                                >
                                > - Stefan
                                >
                                > www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html

                                No widzisz...!
                                Alw taki już ten internet jest... :)
                                (przyznam, że dobrze iż jest właśnie taki - można itakitak...)
                              • magdolot Re: Towarzyszko Magdolot, 13.11.07, 02:52
                                Nie zgadłeś, Stefanie, ciągu dalszego... a on nastąpi jak się
                                odrobię nieco. Doba, półtorej... Wtedy do umierania na śmietnikach
                                wrócimy, bo trzeba i z czegoś żyć.

                                Notesik się znajdzie sam we sierpniu, przejeżdżać zacznie gdzieś w
                                maju... a może na maila odpowie też...

                                A co do Maciarowego terapeuty, to sądzę, że powinien przeprosić nie
                                tylko pacjenta. Pierwszy raz w życiu się dopieprzam do psychiatrii
                                środowiskowej? :-)))
                                • paczula8 Re: Towarzyszko Magdolot, 13.11.07, 10:26
                                  Spotkałam sie z teorią, że lewacy dzielą się na tych, którzy z
                                  bycia lewakiem czerpia korzyści oraz tzw. pożytecznych idiotów, przy
                                  czym określenie 'pozyteczny idiota' nie jest inwektywą tylko
                                  stwierdzeniem faktu*.

                                  Magdolot, myślisz, że to moze byc prawda?


                                  Do Stefana -> nie Lechia tylko Legia, ale kombinujesz nieźle:)

                                  --
                                  *) pożyteczny idiota - termin zakładający naiwną bezinteresowność
                                  u osób popierających lewicową ideologię . Przyjmuje się, że ojcem
                                  tego określenia jest Władimir Iljicz Uljanow Lenin.
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Po%C5%BCyteczni_idioci

                                  • magdolot Re: Towarzyszko Magdolot, 15.11.07, 01:06
                                    Kicia, rusz kalafiorem nieco bardziej. Może zauważysz, że Pisiakom
                                    znacznie bliżej do bolszewików niźli komukolwiek innemu. I nie będę
                                    tu wskazywać palcem "pożytecznych idiotek"...

                                    Linda nr.1.

                                    pa
                                    • paczula8 Magdolot, 15.11.07, 19:15
                                      juz nie chce mi sie z tobą gadać.
                              • paczula8 Do Stefana 15.11.07, 19:26
                                gdzies pytałes o bardów ... polecam Mirosława Czyzykiewicza,
                                oooo tego:
                                www.czyzykiewicz.com/

                                a to jeden z moich ulubionych kawałków :)
                                www.wrzuta.pl/audio/dyNdY7LPU9/miroslaw_czyzykiewicz_-_ave_inspira


                                Na płycie AVE znajdziesz piosenke o Bośni, powinna Ci sie spodobać.

              • magdolot Re: Lepsza dojarka, niz człowiek podły. 08.11.07, 13:51
                Uniwersytety proponuję na Madagaskar. Albo do Syjamu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka