obiektnienawisci 09.11.07, 21:40 pisze bzdury w książce "Strach". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xxxxxxxx12 Ale to nie przeszkodzi "GW" promować 10.11.07, 01:29 tę książkę jako dzieło naukowe. Odpowiedz Link Zgłoś
440417mz Re: Ale to nie przeszkodzi "GW" promować 10.11.07, 01:37 Geld regiert die Welt.Pieniądze zawsze były sprężyną wszystkiego.Ideologie to tylko kwiatki do kożucha. Odpowiedz Link Zgłoś
leonardo.davinci ale GW bedzie ja promowac, bo to "uzyteczne" 10.11.07, 01:39 klamstwa i propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
doc.holliday [...] 03.01.08, 19:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wiosnaludzikow Nie usuwajcie postów tego świra 10.01.08, 08:21 usuńcie mozliwość aby wogóle mógł swoje fekalia tu wylewać. Co do Grossa. Nie wiem dlaczego dyskusja przebiega w spośób (upraszczając) czy Gross napisał nieprawdę czy prawdę. Wierzę Kołakowskiemu jednak Gross stworzył dzieło na podstawie, którego toczy się dyskusja a więc tworzy się i kształtuje nowa świadomość społeczna w tej kwestii. To bardzo dobre i pozytywne zjawisko.Pisz pan panie Gross jak najwięcej a tzw autorytetu zamiast pluć lub chwalić bieżącą politykę jak Bartoszewski niech się w tej kwestii wypowiadają i to obszernie o ile oczywiście zasługują na miano autorytetów i mają w tej kwestii coś do powiedzenia bez wynagrodzenia z TVN czy z tego czy innego rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
despair1 Re: Nawet guru Michnika Kołakowski mówi,że J.T. 03.01.08, 19:04 Niektórzy wiążą chyba z tą książką duże nadzieje. Zwyciężą propagandowo,czy nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Nawet guru Michnika Kołakowski mówi,że J.T. 04.01.08, 08:27 nagroda od samego nadredaktora się nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re:Sztuczny szum...nie wazne co mowia wazne 11.01.08, 12:43 Opracowanie Chodakiewicza lekturą obowiązkową. Odpowiedz Link Zgłoś
reakcjonista1 [...] 03.01.08, 20:49 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kcg Re: Kołakowski nie glupi 03.01.08, 22:58 Nawet On widzi,ze ta ksiazka to bedzie gwozdz do trumny GW! Jesli oczywiscie czytal jej angielskie wydanie... Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Gross zarabia na byznesie holokaust 04.01.08, 07:28 największe "osiągnięcia" GroSSa : 1- Polacy ograbili Zydów w czasie II wojny światowej. 2- czynili tak jak w pkt 1. bo mieli wpojony antysemityzm przez KK. 3- po II wojnie Polacy wracających Zydów właścicieli mordowali, bo bali się,ze wyjdzie na jaw ,że ograbili tych Zydów w czasie II wojny światowej, a zatem nie czynili już tego z powodu swego wrodzonego antysemityzmu wpojonego im przez KK jeno z obawy że uratowali się z wojny jeno żydowscy własciciele. Te "naukowe- twórcze" osiagnięcia GroSSa , a jakże profesora, pomogą kręcić lody zwane holocaust industry. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Gross zarabia na byznesie holokaust 04.01.08, 07:51 c.d. 4- Niemcy w czasie II wojny mordowali Zydów, bo mieli na to przyzwolenie społeczne Polaków, inaczej wcale by tych Zydów nie wymordowali. Nie da się ukryć , ze pachnie to kłamstwem oświęcimskim. Odpowiedz Link Zgłoś
ksut.dlanod Wzoruje się na katolikach. 04.01.08, 07:42 A jaki biznes na śmierci Chrystusa robi kościół rzymski i jego przydupasy. Te obrazki ukrzyżowanego, krzyżyki i handelek tym dobrem to co nie biznes? I co to nie są hieny cmentarne? Relatywizm, relatywizm szanowny Panie. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Wzoruje się na katolikach. 04.01.08, 07:44 kto się na kim wzoruje ? dyć oni pono starsi są. Odpowiedz Link Zgłoś
ksut.dlanod Gross plecie bo wszak wiadomo, 04.01.08, 07:38 że w Kielcach, w 47 r. to Żydzi ukamienowali 42 Polaków - Katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Gross plecie bo wszak wiadomo, 04.01.08, 07:40 e tam ,te parę osób , dyć 1500 i 200 tys. co wyjechało do Izraela to dopiero liczby. Odpowiedz Link Zgłoś
ksut.dlanod Nie myśląc leczx dialektując 04.01.08, 08:39 marksistosko - leninosko, to masz rację: Ilość przechodzi w jakość. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Nie myśląc leczx dialektując 04.01.08, 08:43 liczy się duch a nie fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 [...] 04.01.08, 08:49 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk p r a w d a o kieleckiej prowokacji 04.01.08, 08:46 www.youtube.com/watch?v=yHyQUodK2JY Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: "Prawda" grossopodbnych - SF 04.01.08, 09:22 czy nie widzisz róznicy pomiędzy np rzetelnymi pracami prof Nowaka i sience-fiction "sąsiedzi1600" ? Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: "Prawda" grossopodbnych - SF 04.01.08, 09:43 to urojony obraz prawdy w głowce GroSSa. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: "Prawda" grossopodbnych - SF 04.01.08, 10:05 Byc moze dobrze wie iż ohydnie kłamie i celowo kontynuuje te "przebogata" tradycje swych rodaków (antypolonizm) w imie ohydmego geszeftu ... . Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: "Prawda" grossopodbnych - SF 04.01.08, 14:01 remekk napisał: > czy nie widzisz róznicy pomiędzy np rzetelnymi pracami prof Nowaka > i sience-fiction "sąsiedzi1600" ? Czy to jakiś skrót myślowy, te "rzetelne prace profesora Nowaka" ??? A może jakieś przejęzyczenie semantyczne ???? Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: "Prawda" grossopodbnych - SF 04.01.08, 15:09 Mma nadzieje iz przedstawisz choc jeden zarzut (nie musi byc tak jak w przpadku sąsiadów1600 =100 kłamstw) lub chcocby potknięcie warsztatowe w pracach nt stosunków polsko-zydowskich (zakładam iz nie jesteś kolejnym pluagawym paszkilantem) ... . Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: "Prawda" grossopodbnych - SF 05.01.08, 10:41 Moja matka pamięta tę tragedię, także inne starsze kobiety nie zapomniały tego straszliwego mordu - mówi Teresa Mielko z parafii Bieniakonie, do której należą także Koniuchy (obecnie na Białorusi). Ona sama urodziła się już po wojnie. Pamięta także mogiły pomordowanych w Koniuchach na miejscowym cmentarzu. Dziś są one bardzo zaniedbane, "bo wiadomo, rodzin już nie ma". Do tej pory nikt nie interesował się tragedią. Władza sowiecka ze zrozumiałych względów wolała ukryć tę sprawę. Zupełnie inaczej potraktowali mord w Koniuchach jego sprawcy mieszkający po wojnie w USA i Izraelu. Chaim Lazar w książce "Destruction and Resistance", wydanej w Nowym Jorku w 1985 r., pisał: "Sztab brygady zdecydował zrównać Koniuchy z ziemią, aby dać przykład innym. Pewnego wieczoru 120 najlepszych partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w stronę tej wsi. Między nimi było około 50 Żydów, którymi dowodził Jaakow (Jakub) Prenner. O północy dotarli w okolicę wioski i zajęli pozycje wyjściowe. Mieli rozkaz, aby nie darować nikomu życia. Nawet bydło i nierogacizna miały być wybite. (...) Sygnał dano tuż przed wschodem słońca. W ciągu kilku minut okrążono wieś z trzech stron. Z czwartej strony była rzeka, a jedyny most był w rękach partyzantów. Przygotowanymi zawczasu pochodniami partyzanci palili domy, stajnie, magazyny, gęsto ostrzeliwując siedliska ludzkie. (...) Słychać było huk eksplozji z wielu domów. (...) Półnadzy chłopi wyskakiwali przez okna i usiłowali uciekać. Ale zewsząd czekały ich śmiertelne pociski. Wielu z nich wskoczyło do rzeki, aby przepłynąć na drugą stronę, ale tam też spotkał ich taki sam los. Zadanie wykonano w krótkim czasie. Sześćdziesiąt gospodarstw chłopskich, w których mieszkało około 300 osób, zniszczono. Nie uratował się nikt". Oto jego relacja opublikowana w książce "Memorial to a Jewish Community in Poland", wydanej w Tel Awiwie w 1962 r.: "Jednakże na zdobywanie aprowizacji składało się więcej niż tylko przekonanie niechętnych chłopów. Stoi mi wyjątkowo jasno przed oczyma jedna taka akcja. Oddział w sile kompanii pod dowództwem Szlomo Branda wyruszył o zmroku tego zimowego dnia, aby zaopatrzyć się w aprowizację w "bogatej" wiosce niedaleko miasteczka Ejszyszki. Do celu dotarliśmy około północy. Wystawiliśmy czujki po obu stronach wioski, a ja wraz ze swymi ludźmi wszedłem do pierwszego gospodarstwa. (...) Pracowaliśmy jak w gorączce przez całą noc, zbierając jedzenie i byliśmy gotowi do odwrotu, gdy zaświtał ranek. Szlomo i 20 jego ludzi zostało z tyłu, aby osłaniać nasz odwrót. My odjechaliśmy na saniach. (...) W żadnym wypadku nie był to jakiś wyjątek. (...) Udało nam się wymusić duże ilości broni i amunicji od wiosek, które kolaborowały z Niemcami i były przez nich uzbrojone. Przedsięwzięto karne kroki wobec kolaborantów, a jedna z wiosek, która była notoryczna w swej wrogości do Żydów, została całkowicie spalona". Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 za komentarz Nowak ustami 09.01.08, 14:29 Zydów : Kalumniom o udziale Polaków w zagładzie Żydów towarzyszą u Grossa oszczerstwa krańcowo pomniejszające rozmiary polskiej pomocy Żydom. Według Grossa: "Żydom pomagała jedynie drobna garstka" Polaków ( Upiorna dekada, s. 36), a Polacy "w zasadzie nie byli gotowi pomagać Żydom" (tamże, s. 41). Przypomnijmy więc w tym kontekście choćby ocenę Marka Edelmana: "Niech pan sobie wyobrazi, że 12 tysięcy Żydów przeżyło w Warszawie do Powstania Warszawskiego... żeby 12 tysięcy Żydów przeżyło, musiało w to być zaangażowane co najmniej 100 tysięcy osób. Warszawa liczyła wtedy 700 tysięcy, więc co siódmy Polak był zaangażowany. To bardzo duży procent (...). Myślę, że drugiego takiego miasta w Europie nie ma. Zwłaszcza, że tutaj były najostrzejsze kary" ( cyt. za rozmową z M. Edelmanem, publikowaną w Tygodniku Powszechnym z 18 kwietnia 1993 r.). Żydowska autorka Klara Mirska, która emigrowała z Polski po wydarzeniach marcowych 1968 r., pisała w wydanej w Paryżu w 1980 r. książce W cieniu wielkiego strachu: "Zebrałam wiele zeznań o Polakach, którzy uratowali Żydów i nieraz myślę: Polacy są dziwni. Potrafią być zapalczywi i niesprawiedliwi. Ale nie wiem, czy w jakimkolwiek innym narodzie znalazłoby się tylu romantyków, tylu ludzi szlachetnych, tylu ludzi bez skazy, tylu aniołów, którzy by z takim poświęceniem, z takim lekceważeniem własnego życia tak ratowali obcych". Uratowana przez Polaków Żydówka Janka Altman pisała do Marka Arczyńskiego o Polakach, którzy narażali życie dla ratowania Żydów w czasie wojny: " Nie wiem, czy my, Żydzi, wobec tragedii innego narodu, zdolni bylibyśmy do takiego poświęcenia" (cyt. za: M. Arczyński i W. Balcerak: Kryptonim " Żegota". Z dziejów pomocy Żydom w Polsce 1939- 1945, Warszawa 1983, s. 364). Mało ci ? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Czytaj durniu 04.01.08, 11:14 " Dowody zebrane w sprawie, w postaci zeznań i relacji uzyskanych zarówno w śledztwach prowadzonych bezpośrednio po wydarzeniach jak też w postępowaniu prowadzonym później, potwierdzają jedynie udział w tych przestępstwach zarówno ludności cywilnej, zebranej przed budynkiem na ul. Planty 7, jak też przedstawicieli służb mundurowych. Zeznania świadków zawierają liczne opisy bicia przy użyciu niebezpiecznych narzędzi, poszczególnych osób narodowości żydowskiej, jednak żaden dowód nie pozwala przypisać konkretnemu sprawcy dokonania konkretnego przestępstwa - powiedział prok. Falkiewicz. Mimo, że w toku wieloletniego śledztwa przesłuchanych zostało łącznie około 170 świadków, zebrane dowody nie dały podstaw do przedstawienia obecnie zarzutów komukolwiek. W związku z tym, postępowanie karne w sprawie kieleckiej zbrodni sprzed 60 lat, prowadzone przez prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie Krzysztofa Falkiewicza, zostało 21 października 2004 roku umorzone. Według prokuratora, stan materiału dowodowego pozwalał przyjąć jako najbardziej prawdopodobną hipotezę, że "wydarzenia kieleckie z 4 lipca 1946 roku miały charakter spontaniczny i zaistniały wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności natury historycznej i współczesnej". Jak argumentuje prokurator IPN, Polacy obawiali się po wojnie żydowskich roszczeń o zwrot majątków pozostawionych w czasie okupacji, a zwłaszcza domów obywateli narodowości żydowskiej, które po zakończeniu wojny zajęli polscy lokatorzy. Jednocześnie sytuacja materialna Żydów w Kielcach oceniana była przez kielczan jako znacznie lepsza niż ich własna. Stan zamożności wzmagał poczucie odrębności narodowej, pogłębiane dodatkowo przez różnice religijne. Znaczący wpływ na negatywny stosunek mieszkańców Kielc do Żydów miała tez nadreprezentacja osób tej narodowości w organach władzy komunistycznej, w tym zwłaszcza aparatu bezpieczeństwa, bezwzględnie traktującego polskich patriotów z organizacji poakowskich, które na Kielecczyźnie działały bardzo aktywnie i miały społeczne poparcie. całość: wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8375368&rfbawp=1151749281.424&ticaid=11e24 Odpowiedz Link Zgłoś
remekk obecny prezes IPN kwestionuje "wyniki" farsy ... 04.01.08, 11:28 ...jaką na skutek absurdalnego żądania wstrzymania ekshumacji(kiedy ta w spektakularny sposób zaprzeczyła zakładanej tezie)-stało się "sledztwo" dot Jedwabnego . Tylko perfidni durnie udaja iz nie widza tego iz w owym czasie tłum w dodatku częsciowo uzbrojony nie mógł zebrać sie do tak sobie . Podobnie udaja iz nie zauważaja tego iz w kieleckim UB (na tym poziomie gdzie zapadały decyzje) było ok 70 % ich rodaków . Nie zauważaja iz bermany i morele były wykorzystywane nie tylko w katownaich UB ale takze do propagandowego "wytłumaczenia" potrzeby dozynania polskich elit po hitlerze . No i emigarcji do Palestyny takze jakby wzrosła po prowokacjach UB (nie tylko Kielce - po dóch nie udanych próbach sprowokowania Polaków -UBwocy sami dokonali wiadomwgeo czynu ... . Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly To jest o Kilecach nie o Jedwabnem, cymbale. 04.01.08, 11:41 Czytaj treść nie tylko nagłówki. Jeśli nie kojarzysz: -podałeś link do rozmowy z Kąkolewskim o Kielcach - na jego wypoty podesłałem ci wyniki śledztwa IPN w tej sprawie NB: - swoich "rewelacji", którymi nas częstujesz, Kąkolewski nie potwierdził w śledztwie IPN. Dowiesz się o tym na stronach Instytutu. - czy Kurtyka wdrożył nowe śledztwo w spr. Jedw.? Bo prywatnie to on może mówić, że jest późnym wnukiem Hitlera, żeby zadowolić gusta takich debili jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Nie rozumiesz prostaku ... 04.01.08, 13:40 ...że chodzi o to iz obecny prezes IPNu kwestionuje farsę w wykonaniu poprzednika co w jakims stopniu świadczy o "fachowosci" takze tych co "badali" Kielce . No cz hieny są tak oslepionje chęcią zysku za wszelka cene iz nie potrafia zrozumiec najprostszego kontekstu . Kurtyka nie wdrozył nowego sledztwa - pewnie nie ma ochoty znosic mendzenia takich jak ty . Tak naprawde to wiekszośc POlaków chce tylko abyście trzymali sie z dala ze swymi bezczelnymi , namolnymi nagonkami . Gdyby nie to iz zmuszacie nas do obrony - swiat pewnie nie dowiedział by się zarówno o waszych zbrodniach wobec Polaków jak i również o całym bezmiarze perfidii wobec tych co nieopatrznie was przyjęli i po dziś dzien znosic musza waszą ohydę ... . PS Oczywisćie taki polskojezyczny debil nie potrafił odnieśc sie do okolicznosci i skutków prowokacji Kieleckiej . Odpowiedz Link Zgłoś
masuma Słuchaj no. ty... 04.01.08, 13:51 wale kobylański! KIM ty jesteś, żeby tak pluć na ludzi?! Szmalcownikiem z czasów okupacji?! Dl;a mnie TAK! Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Słuchaj no. ty... 04.01.08, 14:10 Fajne brednie prokuratorka od frankisty niejakiego Kieresa tego od fałszowania Jedwabnego. Otóż zamordowani Zydźi w Kielcach to wcale nie własciciele domów w Polsce, jeno Zydzi polscy z terenów zajętych przez Rosję Radziecką. Zatem brednie o obawach Polaków,ze obawili się powrotu właścicieli zajętych domów, to brednia na miarę niejakiego GroSSa. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Wśród zamordowanych był również kielecki Żyd 04.01.08, 15:28 z urodzenia, ocalały z Oświęcimia. Zamordowano m.in niejakiego Wajnerba, kapitana przedwojennego Wojska Polskiego, Izaaka Preisa porucznika tegoż, nie mówiąc o kilkuletnim dziecku; z Rosji tacy przyszli? Dlaczego pisuar ma takich matołów w swoich szeregach? Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Wśród zamordowanych był również kielecki Żyd 14.01.08, 14:53 pewno dlatego go zamordowali bo liczyli na jego majątek. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: Słuchaj no. ty wale bermanowski ... 04.01.08, 15:05 ...my Poalacy rozliczalismy wsych szmalcowaników(nieliczny margines) poczawszy juz od czasów- -plugawi oszczercy bronia swych rodaków-zwyrodnialców (przy okazji warto porównac ilu procentowo było kolaborantów wsród Polaków a ilu wsró tych co dzis w imie plugawego geszeftu "odwdzięczają się" Polakom za bohaterskie ratowanie ich . Trzymajcie sie zwyrodnialcy bermanowscy z dala od Polski !!!!!!!!!!! Wasze "oskarzęnia" wobec Kobylańskiego tyle warte co inne wasze plugawe paszkwile ... . Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Co najmniej 12.500 policjantów 04.01.08, 15:38 z granatowej policji, jak się dziś ocenia, notoryczny durniu. Dlaczego to po 1945 granatowi mieli ustawowy "obowiązek sądowej rehabilitacji"? Sędziowie sądów polskich, (tak, tak były takie w latach okupacji), którzy ślubowali wierność Rzeszy to nie byli kolaboranci? A folksdojcze, których nawet Niemcy nie chcieli kopnąć w zadek? A burmistrzowie i wójtowie miast, gmin i wiosek nie kolaborowali wykonując niemieckie zarządzenia o "ostatecznym rozwiązaniu"? A może ci Polacy, którzy jako zarządcy przejmowali z rąk Niemców pożydowskie mienie byli świętoszkami? Goowno wiesz, weszpolski fanatyku, a sadzisz się jakby ci w doopę rozżarzony pogrzebacz wsadzili. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk "perfidni" -"rozliczają"Polaków-brak przyzowitosci 04.01.08, 16:08 ...chocby w sladowych ilosciach . Policjanci granatowi byli rozliczani - za komuny - czasem w dosyc dziadowski jak przystało na ten system montowany nam przy tak ochoczym współudziale perfidnych . "rozliczono" wielu agentów jakich to podziemie "podstawiło" w strukturach granatowych policjantów i wogóle w administarcji . Gdybys tepy , polskojezczny plugawcze - próbujący udawać ... "Polaka" (przy takich okazjach jak sygnał dany przez jedną hiene - reszta takze sie ujawnia dosyć wyraziście) znał przynajmniej co nieco historie swoich to wiedział bys nie tylko o niebywałej kolaboracji sowich (posyłanie własnych dzieci do gazu), nie tylko o tym jak zachowlai sie na Kresach w 39 czy w ramach UBowni ale takzę wiedział bys jak wielu Polaków ratowało waszych ryzykując zycie swoje i swojej rodziny (za co "odwdzięczacie się" w sposób typowy dla was)- - byc moze nawet do takiego przygłupa doatrło by jka wielu Polaków - - nawet tych z administracji GG zaangazowanych było w ratowanie waszych (tylko na pomoc polskich "antysemitów" mogli liczyc - swoi gorliwiei poganiali do gazu) . Komendant granatowej policji z Otwocka min uratował sporo Zydów - po wojnie został jako kolaborant stracony . Mienie pozydowskie przejmowali głownie Niemcy i robiący z nimi geszefty "swoi" . Polacy czynili to rzadko - w przeciwieństwie do perfidnych zagarniajacych mienie POlaków wywozonych pociagami smierci na Kresach w 39 czy zajmujących luksusowe mieszkanai słuzbowe po 45 r Czy dotarło cokolwiek do ciebie wszo niepolska ? Jak znam niepolskie hieny to chęć sfinalizowania ohydnego geszeftu odbiera im mozliwośc myslenia ... . Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly No idź już do budy, pajacu, 04.01.08, 16:15 nie zapluwaj się, boś i tak nie wart wymiany zdania. Bronisław Marchlewicz, komendant granatowej policji w Otwocku, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, zmarł naturalną śmiercią w 1972. Poszukaj w sieci, dysfunkcjonalny głąbie. Resztę swoich przemyśleń wydrukuj i powieś na gwoździu w swoim wychodku. remekk napisał: Komendant granatowej policji z Otwocka min uratował sporo Zydów - po wojnie został jako kolaborant stracony Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: No idź już do swojej budy, pajacu -Madagaskar 04.01.08, 16:32 ...to chyba dobre miejsce - tam was jeszcze nie poznali . Rzeczywiscie - rodzina ubiegała się o rehabilitacje - stąd skojarzenie z ks . Kolaborantom czy "uczestniczącycm w faszyzacji" - jak to zgrabnie ujęli w uzasadnieniu wyroku na Marchlewicza skazywano nie tylko na ks . Ale chyba nawet do takiego cymbała jak ty dotarło iz nie zmienia to głownej tezy dot tego jak to Polacy zachowywali sie podczas wojny i po wojnie w porównaniu z takimi jak ty ... . Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: No idź już do swojej budy, pajacu -Madagaskar 11.01.08, 12:08 a fe ,żeby tak żle o kpałanach pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 [...] 07.01.08, 08:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Czytaj durniu 04.01.08, 14:00 "Jak argumentuje prokurator IPN, Polacy obawiali się po wojnie żydowskich roszczeń o zwrot majątków pozostawionych w czasie okupacji, a zwłaszcza domów obywateli narodowości żydowskiej, które po zakończeniu wojny zajęli polscy lokatorzy. Jednocześnie sytuacja materialna Żydów w Kielcach oceniana była przez kielczan jako znacznie lepsza niż ich własna. Stan zamożności wzmagał poczucie odrębności narodowej, pogłębiane dodatkowo przez różnice religijne. Znaczący wpływ na negatywny stosunek mieszkańców Kielc do Żydów miała tez nadreprezentacja osób tej narodowości w organach władzy komunistycznej, w tym zwłaszcza aparatu bezpieczeństwa, bezwzględnie traktującego polskich patriotów z organizacji poakowskich, które na Kielecczyźnie działały bardzo aktywnie i miały społeczne poparcie. wujku urbanie , a skąd niby prokurator z IPNu wie czego obawiali się kielczczanie i co czuli do Żydów zdradź mi źródła do tych obaw i czucia podaj ilu ze skazanych w procesie zajęło mieszkania w domach będących własnością Zydów ??? i czy zajęcie mieszkania oznaczało wówczas zagrabienie moienia zydowskiego. Co do negatywnego stosunku do Zydów to wskaż, w którym miejscu organizacje poakowskie sugerowały antysemityzm. Ten prokurator podobnie jak ty ma w chorej głowie obrazy prawdy objawionej przez nienaocznego świadka szmuka kłamczuszka.Dlatego przestań bredzić i weź się za myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Czytaj durniu 04.01.08, 15:25 5 lipca 1946. Pouczona o obowiązku zeznania prawdy zeznaje przed prokuratorem: W dniu 4.07.46 znajdowałam się w pociągu pośpiesznym z Wrocławia do Kielc. Koło godziny 1.30 po południu, ok. 40 km od Kielc zauważyłam na stacji, której nazwa jest mi nieznana osobnika w mundurze wojskowym, który na zapytanie pasażera jadącego wraz ze mną w tym samym przedziale dlaczego to strzelają odpowiedział „strzelamy Żydów”. Do pociągu wsiadł na tej stacji jakiś osobnik w cywilu i opowiadał, że w pociągu są poszukiwania za Żydami, wzywał pasażerów, aby rozpoznawali jadących pociągiem Żydów i wydali ich na stacji. Gdy pociąg następnie ruszył, jeden z pasażerów zawiadomił, że 2 Żydów z pociągu zostało zastrzelonych. Trupy tych Żydów widziałam na stacji(…) Archiw.Akt Nowych, sygn.295/VII-149 11 lipca 1946 Zajścia w Kielcach.Relacja świadka Idy Gerstman: (..) Od 9 rano (w czwartek) (..) przebywałam w urzędzie hipotecznym (…) urzędnik niejednokrotnie wyganiał mnie i kilku Żydów m.in. Marka Kaunera (Kraków, Wybickiego 48 m.3, obecnie ciężko ranny w wyniku ekscesów antyżydowskich w Kielcach, w szpitalu w Łodzi). Prosiłam go, by mi pozwolił schować się pod ławkę, ale to było bezskuteczne, ponieważ twierdził, że kończą pracę i musimy wyjść. (..) Nie pomogły prośby, o drugiej trzydzieści kierownik wygonił nas (..) Kauner szedł przede mną z aryjczykiem, który chciał go ratować, a ja postępowałam za nimi parę kroków w tyle. Usłyszałam głos kobiety „łapać, bo Zyd idzie”. To podchwycił tłum, kobiety i mężczyźni, dwóch na rowerach rzucili się w pogoń za uciekającymi w zboże. Zaczęli bić i kopać Kaunera i nieznajomego Polaka, który go prowadził. (…), ja schowałam się w zbożu (…) Dotarłam do Słowik o 5- tej nad ranem. (..) W pociągu zauważyłam, że obserwują mnie. Jedna z kobiet wskazała na mnie” „to jest ta żydówica parszywa, wrzuć ją pod pociąg”. Na to druga: „Oddamy ją na następnej stacji na milicję, niech ja zastrzelą”. Przy następnej stacji kobiety chwyciły mnie za nogi i głowę i ciągnęły mnie na tor, żeby rzucić pod pociąg. Prosiłam, żeby mi życie darowały, na co odpowiedziały, że jestem Żydówką, więc muszę konać. Dzieci zaczęły obrzucać mnie kamieniami. Prosiłam kolejarza, by mnie zastrzelił, bo nie mogę się tak męczyć, odpowiedział:” lekką śmiercią chcesz konać? Pomału, pomału jeszcze się pomęczysz”. Na szczęście przechodził przez tory milicjant i kazał mnie puścić, bo sam zrobi ze mną porządek. Puścili mnie, a milicjant zażądał na piwo, zabrał mi ostatnie 500 złotych. Wsiadłam do pociągu i baby znowu mnie rozpoznały i zaczęły krzyczeć „zamordować Żydówicę”. Milicjant kolejowy zaprowadził mnie do więzienia kolejowego, to było w Jędrzejowie. Zaprowadzono mnie do celi, gdzie był również jeden Żyd, którego również ściągnięto z pociągu po rozpoznaniu, że jest Żydem. W moich oczach milicjant go kopał, a cywil w kancelarii bił go w twarz. Przez otwarte okno grupa dzieci wrzucała na nas kamienie, krzycząc, że chcą nas ukamienować. Młoda dziewczyna w płaszczyku szkolnym krzyczała „wyłaź spod łóżka, to cię ukamienujemy , skończyły się wasze dobre czasy, musicie wszyscy teraz konać za naszą krew! Hitlerowi postawimy złoty pomnik i prosimy nadal Boga, by powstał nowo narodzony Hitler!”. W końcu wyprowadzono nas z więzienia, z tym że milicjant ma nas zastrzelić. Wreszcie milicjant dał się ubłagać i zaprowadził nas na milicję obywatelską w Jędrzejowie, gdzie po sprawdzeniu dokumentów wypuszczono nas na wolność. Ja zostałam na milicji 2 dni, ponieważ bałam się po tylu przeżyciach wyjść znowu na ulicę w obawie przed rozpoznaniem przez rozbestwiony tłum. Po dwóch dniach autem wróciłam do Krakowa”. Archiwum ŻIH, sygn. 301/4567 Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Czytaj dalej, durniu: 04.01.08, 15:27 Warszawa 1954. Relacja świadka wydarzeń pogromowych w Kielcach, spisana w Żydowskim Instytucie Historycznym. Latem 1946 roku otrzymałem wiadomość, że żona moja przyjeżdża z Wrocławia do Kielc. Mieszka[liś]my wówczas w Kielcach [...], pracowałem w Hucie Ludwików. Udałem się wobec tego motocyklem na dworzec Kielce-Herbskie i oczekiwałem na zapowiedziany pociąg pospieszny z Wrocławia. W moim towarzystwie znajdował się brat mojej żony [...] oraz inżynier z Huty Ludwików [...]. Na peronach znajdowa [ło] się oprócz nas, sporo mężczyzn. Nie zwracałem jednak początkowo na nich uwagi. Z chwilą, gdy pociąg wjeżdżał na stację, zaczęto z wagonów wypychać ludzi; opierających się wyciągali znajdujący się na peronie mężczyźni [...]. Zaraz po wyciągnięciu ludzi zaczęto ich zabijać. Zabijanie odbywało się w ten sposób, że rzucano w biegających bezradnie po peronach i torowiskach Żydów kamieniami, aż padli. Gdy ofiara upadła, dobijano leżącego żelaznymi klockami hamulcowymi. Na ten widok ja i inżynier rzuciliśmy się w tym kierunku, wołając: "Ludzie, co wy robicie, Boga się nie boicie" [...]. Ale w tym momencie wytworzyła się dla nas groźna sytuacja. Tłum zwrócił się do nas z uniesionymi kamieniam, wykrzykując groźnie: "Wy pachołki żydowskie, Żydzi wymordowali nasze dzieci, a wy ich jeszcze bronicie?" Sytuacja moja pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy jeden z dobijanych ludzi, młody i silny mężczyzna, widząc, że staram się ich bronić, dopadł do moich nóg i leżąc objął mnie silnie za kolana. Oprawcy dopadli go jednak i we dwóch zaczęli za nogi ciągnąć. Wydawało mi się, że nie utrzymam się na nogach i runę. Leżącego niechybnie by mnie dobito. Ale ratunku szukający Żyd broczył silnie krwią z ran głowy i w pewnej chwili osłabł, i ucisk jego rąk zelżał. Zbiry odciągnęli go kilka kroków i [w] tym momencie dopadł trzeci osobnik, ukląkł przy leżącym, i ciężkim klockiem hamulcowym systematycznie miażdżył głowę ofierze. Dobijający morderca był stosunkowo młodym i słabym chłopcem, więc tłukąc ciężkim klockiem żeliwnym nachylał się nisko nad głową mordowanego. Gdy morderca się podniósł zobaczyłem, że ma twarz pocętkowaną jakby piegami, od krwawej miazgi z głowy ofiary. Czując widocznie coś wilgotnego na twarzy, ocierał twarz machinalnie ręką, tak samo usta, oblizując je przy tym. Był to ohydny widok, którego nigdy nie zapomnę. Cały ten czas staliśmy [...] już bez słowa i bez ruchu, gdyż byliśmy otoczeni przez coraz większą zgraję dryblasów z kamieniami i drągami w rękach. Po dobiciu ostatniego Żyda sytuacja [nasza] [...] znacznie się pogorszyła, szczególnie dla inżyniera [...]. Co do mojej osoby, to mój wygląd widocznie wykluczał żydowskie pochodzenie i poprzestano na wygrażaniu kamieniami i okrzykami "ty pachołku żydowski". Odnośnie [...] [inżyniera], to jego wygląd wzbudził podejrzenie zwiększającego się coraz bardziej tłumu. Zaczęto go badać, indagować oraz legitymować. Osobnik, który legitymował, był w mundurze kolejarza [...]. Tłum był niesamowicie rozwścieczony i histerycznie wykrzykiwał "Żydzi pomordowali w piwnicach nasze dzieci a krew wzięli na macę”. W końcu udało mi się jakoś przekonać tłum i odstąpili od zamiaru mordu (..) W czasie tych mordów na dworcu nie można się było znikąd spodziewać pomocy. Podczas mordowania widziałem niestety osobników w mundurach polskich formacji wojskowych czy militarnych, którzy z przewieszonymi przez plecy karabinami tłukli klockami leżących Żydów po głowie. Jeden z tych osobników z karabinem na plecach wykazywał dużą zawziętość w mordowaniu. Chodził bowiem od jednego do drugiego leżącego i nachylając się nad nimi, nasłuchiwał, czy nie dają oznak życia. W jednym wypadku wykrzyknął "ten jeszcze dycha" i zaraz poprawił wynik mordu klockiem hamulcowym. Słyszałem też pojedyncze strzały. Trupów leżących na terenie dworca naliczyłem siedem. (..) Wiem to dokładnie, gdyż będąc w śmiertelnym niebezpieczeństwie, oprócz dyskusji z otaczającym tłumem, bez przerwy omiatałem wzrokiem teren, wypatrując straży kolejowej lub innej odsieczy. Lecz nikogo takiego nie spostrzegłem, ani żadna pomoc nie nadeszła. W dali wzrok mój napotykał tylko tego osobnika z karabinem na plecach, który wytrwale obchodził leżących trupów i nad nimi się nachylał, a nawet klękał obok. Obecnie domyślam się, że on po prostu ich okradał. Dzieje Żydów w Polsce, Teksty źródłowe, Warszawa 1997 Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Czytaj durniu 05.01.08, 13:31 Szmula też "fakty opisywał:. i nweet znajduje się to w archiwum. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: p r a w d a o kieleckiej prowo 04.01.08, 13:58 remekk napisał: > www.youtube.com/watch?v=yHyQUodK2JY hihihihi... Nawiedzonych było wielu.... żaden jednak, nie śmiał usiąść przy Jankielu.... i wszystkim się zdało, że to Wojski! A to tylko echo ... bekało :) Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: p r a w d a o kieleckiej prowo 04.01.08, 15:12 przy Jnakielu - cymbały . przy prof Nowaku czy Kąkolewskim - żaden nie smie usiąśc pomimo - bekaja bezsilnie poza plecami a starcia unikaja - jak to zwykle z perfidnymi bywa ... . Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: p r a w d a o kieleckiej prowo 11.01.08, 12:28 jak ten kapłan boi się Marka chodakiewicz , jest przerazony i spluwa przez ramię. Odpowiedz Link Zgłoś
bernardo A mogę prosić o jakąś linkę? 04.01.08, 09:57 Do wypowiedzi Kołakowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: A mogę prosić o jakąś linkę? 04.01.08, 14:26 Nie starczy ci to ? "Jak argumentuje prokurator IPN, Polacy obawiali się po wojnie żydowskich roszczeń o zwrot majątków pozostawionych w czasie okupacji, a zwłaszcza domów obywateli narodowości żydowskiej, które po zakończeniu wojny zajęli polscy lokatorzy" Zamordowani Zydźi w kieleckim domu, to Zydźi repatrianci z terenów zajętych przez Rosję Sowiecką stąd strach Polaków o te domny , które zagrabili w Rosji Sowieckiej Odpowiedz Link Zgłoś
bernardo Re: A mogę prosić o jakąś linkę? 04.01.08, 14:33 > Nie starczy ci to ? Nie, bo w temacie było odwołanie do Kołakowskiego, a jestem ciekaw co Kołakowski o tym powiedział. Abstrahując od meritum. Odpowiedz Link Zgłoś
euro.pa Gross to hiena cmentarna, zlodziej i podly klamca 04.01.08, 15:47 Polacy powinni wyslac za nim Interpol i wsadzic go do pudla za oczernianie narodu polskiego, klamstwa oswiecimskie i proby ogranienia Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Gross to hiena cmentarna, zlodziej i podly kl 04.01.08, 15:54 listy gończe rozesłać za jego poplecznikiem czyli niejakim nadredaktorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Dialog dwóch półgłówków 04.01.08, 15:56 jest monologiem ćwierćinteligenta. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk "komentarz" całego głupka 04.01.08, 16:11 ...jest wyciem h geszefciarskiej hieny Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Dialog dwóch półgłówków 14.01.08, 12:24 oddaj rydzyku ,te 70 mld coś je dostał do Izraela od RFNu. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrgd26 Powiem więcej - nawet sam red. Michnik coś 04.01.08, 15:59 w tym stylu zasugerował. Nie wprost, bo zjechał recenzującego Grossa Wiesela, ale tenże Wiesel tylko powtórzył w recenzji to co se tam wybajdurzył Gross. Ergo, i do red. Michnika prawdopodobnie doszło, iż wielkiej szopki z nowym wypotem Grossa robić się za bardzo nie opłaca, bo ów wypot jest stekiem bzdur obiektywnie nie do wybronienia i inwestować w toto nosi znamiona czynu samobójczego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Gross 04.01.08, 16:43 jest i szkodliwy i pozyteczny.Z jednej strony jatrzy,co nic dobrego jak wiadomo ale z drugiej strony dzieki niemu dowiedzielismy sie paru brzydkich rzeczy o naszych rodakach.I co ciekawe nikt tu nie pisze ze te historie o bestialskich zabojstwach nie sa prawdziwe. Trup nam wypadl z szafy i coz,trzeba cos z tym zrobic.Takich Jedwabnych bylo kilkanascie przynajmniej - ale czy znajac prawde ludzie wyciagna jakies wnioski? Sadzac po Jedwabnym nie- jedyny skutek to zaprzeczenie i wyparcie. Nosz mamy cos do przepracowania. Odpowiedz Link Zgłoś
kcg Re: Zydzi tez maja niejeddnego oprawca (Morel). 04.01.08, 18:34 Margines jest wszedzie,Zydzi tez maja niejeddnego oprawca(Morel). Odpowiedz Link Zgłoś
paralela1 Re: Gross 04.01.08, 18:49 W Kielcach wyciagnięto przypadkowych Polaków i skazano ich w szybkim procesie na śmierć. Wykonano wyroki na drugi dzień, nie za szybko? Jakas sovviecka ta sprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: Gross 08.01.08, 14:48 O tych "brzydkich rzeczach" polskojęzyczni - często potomkowei lub sami oprawcy Polakwó trabia od dawna . "dyskretnie pomijąc kontakst historyczny manipuluja lub zwyczajnie ordynarnie kłamią przypisując Polakom - swym wybawicielom "współodpowiedzialność" . Tym , którym do piet nawet nie siegaja (np powsatńcom) przypisuja swoje brudne wizje . Wszystko to słuzy ohydnemu geszeftowi . Kazdy w miare uczciwy człoweik ocenia ich postepowanie jednoznacznie . Kiedy ci co dokonwaszy masowych zbrodni na Polakach bronią swych zwyrodnialców a jednocześnie "oskarżają" swych wybawicieli ,którzy swój nieliczny margines rozlizcali począwszy już od czasów wojny to jest to PERFIDIA w czystej postaci ... . Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Gross 09.01.08, 14:15 e tam , szafa : Generał policji i służby bezpieczeństwa Reinhard Heydrich zajmujący się zwalczaniem Żydów dokonał ciekawego odkrycia. Odkrył mianowicie pewnego człowieka. Człowiek ów był katolickim Żydem urodzonym w Hajfie, znał hebrajski i jiddisz, tak jak niemiecki. Jako dziecko przybył z ojcem do Solingen. Potem zaniosło go do Linzu, gdzie na długo przed anschlussem walczył dla Hitlera. Po ucieczce z Austrii wstąpił do SS. W gimnazjum w Linzu historii uczył go prof. Leopold Poetsch, który jak pamiętamy wpajał Adolfowi Hitlerowi antyżydowskie poglądy. Adolf Eichmann - bo o nim mowa - ambitny i rokujący wielkie nadzieje unterfuehrer SS, spotkał się z Adolfem Hitlerem, który podczas leśnego spaceru ujął za ramiona i długo patrzył w oczy człowiekowi, który chodził do tej samej szkoły co on. Resztę załatwił Heydrich dostarczając nowemu współpracownikowi odpowiednią metrykę z Solingen i wprowadzając go w obowiązki. W inne sprawy wtajemniczył go żydowski oficer SS Leopold von Mildenstein, przyjaciel syjonistów, który opracował plan mający na celu "wzbudzenie u możliwie największej liczby Żydów chęci wyjazdu do Palestyny". Gdy koledzy z SS dziwili się, co szuka w ich organizacji Żyd Eichmann odznaczający się typowym semickim nosem ("przecież on ma na gębie klucz do synagogi"), słyszeli w odpowiedzi: "Nie gadać tyle! Rozkaz fuehrera!" Każdy rozumiał, bo fuehrer miał zawsze rację. Więc Eichmann bez przeszkód mógł ze swego berlińskiego biura rozwinąć szeroką działalność, za którą, jak stwierdził, na początku lat sześćdziesiątych podczas procesu w Jerozolimie jego obrońca Servatius, powinien otrzymać order. A mianowicie za jego niezwykłe zasługi dla żydowskiej kolonizacji Palestyny. Badacz nazwisk Gerhard Kessler pisał w swojej pracy opublikowanej w 1935 roku, że nazwisko "Eichmann" pochodzi z początku XIX wieku, kiedy to wielu Żydów przybierało nowe nazwiska, "aby oderwać się od swych przodków i od historii swojego narodu". Gestapo Heydricha nawiązało ścisłe stosunki z żydowską organizacją Hagana działającą w Palestynie. Było to całkiem logiczne, gdyż według Eichmanna "wszystkie partie i związki zrzeszone w Światowej Organizacji Syjonistycznej są nadzorowane przez jedną centralną instancję, która odgrywa niezwykle ważną rolę w życiu politycznym Żydów. Nosi ona nazwę Hagana, co oznacza samoobronę ". Jeden z palestyńskich syjonistów prowadzący w Berlinie negocjacje ze służbą bezpieczeństwa Heydricha nazywał się Schkolnik. Był to późniejszy premier Izraela Levi Eszkol, który latem 1965 roku wyjawił tygodnikowi "Der Spiegel": "Przebywałem tam krótko w początkowym okresie rządów Hitlera ". Komendant Hagany, urodzony w Polsce, Feivel Polkes spotkał się z hauptscharfuehrerm SS Adolfem Eichmannem po raz pierwszy w lutym 1937 roku. Obaj Żydzi zawarli porozumienie i wypili bruderszaft w winiarni "Traube " niedaleko Zoo. Eichmann wręczył Polkesowi pisemne oświadczenie: "Wywierany będzie nacisk na ogólnokrajowe przedstawicielstwo Żydów w Niemczech, aby zobowiązywało emigrujących Żydów do wyjazdu do Palestyny, a nie do jakiegokolwiek innego kraju. Leży to całkowicie w interesie Niemiec i gestapo przedsięwzięto już odpowiednie kroki." Feivel Polkes zaprosił swojego nowego przyjaciela Eichmanna do starej ojczyzny. 2 października 1937 roku w Haifie redaktor gazety "Berliner Tageblatt" nazwiskiem Eichmann zszedł na ląd z pokładu "Romanii". Pan redaktor pragnął rozejrzeć się nieco po kraju. Zobaczył wiele ciekawych rzeczy, porozmawiał z wieloma ludźmi i po powrocie zameldował: "Narodowe kręgi żydowskie są bardzo zadowolone z radykalnej polityki niemieckiej w stosunku do Żydów, gdyż dzięki niej liczba ludności żydowskiej w Palestynie wzrosła do tego stopnia, że w dającej się przewidzieć przyszłości będzie tu więcej Żydów niż Arabów". Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Powiem więcej - nawet sam red. Michnik coś 05.01.08, 10:11 Polacy zwłaszcza ograbili Zydów w czasie II wojny świtowej z domów na terenach Rosji Sowieckiej, bo jak wiadomo Stalin na pasku katoli był. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Chodakiewicz:gross powiela stalinowską propagandę 05.01.08, 07:48 Reszta hien przyłacza się do tego ohydnego chóru . Polacy wyciagaja jednoznaczne wnioski na ich temat ! Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Chodakiewicz:gross powiela stalinowską propag 05.01.08, 10:21 Przypomnijmy: kiedy 17 września 1939 roku Armia Czerwona w zdradzieckim ataku wtargnęła na tereny Polski, w gminie Indura uaktywniły się miejscowe bandy komunistyczne, gotowe do kolaboracji z sowieckim okupantem. Jedną z najgroźniejszych bojówek grasujących w okolicach Grodna była grupa dowodzona przez żydowskiego handlarza Ajzika. Trudno jest ustalić dokładną datę wtargnięcia bandy do Brzostowicy Małej oraz liczbę zamordowanych. Przyjmuje się, że zginęło tam ok. 50 osób. Zdaniem historyka Marka Wierzbickiego, zbrodni dokonano prawdopodobnie już po wkroczeniu Sowietów do gminy Indura, co nastąpiło między 19 a 20 września 1939 r. Dla mieszkających tam Polaków oznaczało to początek kaźni. Bandyci w okrutny sposób zamordowali całą polską ludność wioski, m.in. hrabiostwo Wołkowickich, ich szwagra oraz wójta gminy, sekretarza urzędu gminnego, kasjera, listonosza i nauczyciela, pracującego w miejscowej szkółce. Wybranych najpierw nieludzko torturowano, ofiary "pojono wapnem", a następnie wrzucono do dołu i jeszcze żywe zasypano. Zamęczono ich przede wszystkim dlatego, że byli Polakami, a na dodatek "wrogami klasowymi". Wielu z żydowskich i białoruskich komunistów, którzy dopuścili się tej zbrodni, pochodziło ze wsi Padbahoniki, gdzie znajdował się matecznik Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi. Stamtąd też pochodził Arkadiusz Łaszewicz, po wojnie wieloletni I sekretarz KW PZPR w Białymstoku. Zydzi to mordercy dowody wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Prostaczkom, powołującym się na Wierzbickiego 05.01.08, 11:00 w dedykacji. Swego czasu toczył się spór miedzy dwoma znanymi historykami – polskim Tomaszem Strzemboszem oraz Izraelem Gutmanem. Spór dotyczył kwestii „zdrady Żydów” na wschodnich terytoriach II Rzplitej. Wedle Strzembosza Żydzi wzięli „masowy udział” w powitaniu i instalacji sowieckiej okupacji, Gutman zaś udowadniał, że żydowskie sympatie do Armii Czerwonej wynikały ze strachu przed Niemcami, przy czym tzw. „zbrojne powstanie” było gestem samoobrony. Obu panów wydaje się, że pogodził historyk młodego pokolenia Marek Wierzbicki w swoim opracowaniu "Polacy i Żydzi w zaborze sowieckim. Stosunki polsko-żydowskie na ziemiach północno-wschodnich RP pod okupacją sowiecką (1939-1941)", niedawno wznowionym, którego lekturę polecam ludziom myślącym. Autor wykazuje, że społeczność tamtych rejonów różniła się mocno od żydowskiej ludności innych regionów Polski. Byli to ludzie słabo zasymilowani, którym było bliżej do Rosji i jej kultury niż do Polski, przy czym, co jest nie bez znaczenia – byli to ludzie bardzo ubodzy. Niska identyfikacja z polską państwowością, wielowiekowe, bo od I-go rozbioru Polski pozostawanie pod wpływami rosyjskimi, faktyczna dyskryminacja ludności żydowskiej objawiająca się ograniczeniu jej dostępu do pracy w gospodarce państwowej (w służbie państwowej odsetek Żydów nie przekroczył nigdy 3 procent, zaś w przedsiębiorstwach państwowych 1,5 procenta – dla przykładu w PKP pracowało ok. 400 Żydów zaś w przedsiębiorstwie Poczta Polska i Telegraf – 24 osoby) sprzyjała szerzeniu się radykalnych idei, co ochoczo podchwytywała propaganda komunistyczna. Wg Wierzbickiego nie można oszacować procentu Żydów witających Sowietów, choć autor podaje liczne przykłady pozytywnego przyjmowania okupanta ze Wschodu. Było różnie, od kilkutysięcznego tłumu w Wilnie czy Grodnie do kilkunastu osób w małych miasteczkach, mimo to wrażenie witania okupanta przez Żydów zostało przez polską społeczność przeniesione na całość żydowskiej populacji. Błędem jest przyjmować, że byłą to postawa dominująca, owszem, była to spora część (przede wszystkim lokalnego i skomunizowanego lumpenproletariatu) ludności, niemniej nie było ich więcej niż Białorusinów, którzy jednak nie zostali utrwaleni jako zdrajcy w polskiej pamięci społecznej. Wierzbicki, na podstawie zebranych źródeł ocenia, że część antypolskich wystąpień miała charakter zorganizowany, cześć ich była oddolnym odruchem w odpowiedzi na błyskawicznie zmieniającą się sytuację, przy czym niebagatelną role grała niechęć do Polski. Nie upoważnia to jednak do wyciągania wniosku o „żydowskiej zdradzie” jak czynił to Strzembosz, tym bardziej, że z ponad półmilionowej społeczności żydowskiej Kresów olbrzymia większość opowiedziała się przeciwko rebelii czy traktowała ją z olbrzymią rezerwą. Nie obroniła się również teza Gutmana o sięganiu do broni przez Zydów dla zapobieżenia anarchii czy samoobrony, albowiem te samozwańcze oddziały atakowały działające jeszcze wówczas polskie struktury państwowe. Autor kończy konstatacją, że nie można oceniać wszystkich żydowskich rebeliantów jako zdrajców. Ci, którzy wystąpili z bronią – niewątpliwie nimi byli. Reszta mogła to uczynić z poczucia krzywdy i nadziei na lepszą przyszłość w kraju Rad, wielu dokonywało złych wyborów, szybko konfrontowanych z sowieckim rajem. „Ja za takie oswobodzenie im dziękuję i proszę ich, żeby to był ostatni raz”, jak zeznał przed Komisją PCK przy korpusie Andersa Mendel Srul, mleczarz z Łucka, jeden z 80 tys. Żydów, zesłanych wraz z 300 tys. Polaków na Kołymy i Workuty. Czytać pis_prostaki i wyciagać samodzielnie wnioski, zamiast powielać "przemyślenia" TW JR Nowaka czy ludzi z organu Rydzyka. www.mareno.pl/prod/MIDN/97883887477 Aha, no i to, dla bardziej rozgarniętego pisiorstwa. www.poczytaj.pl/181 Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Prostaczkom, powołującym się na Wierzbickiego 05.01.08, 13:24 Nie da się ukryć, Polacy to litościwy Naród 200 tys Żydów włascicieli wygnał z Polski a zatrzymał na zawsze tylko paru. Między innymi rodziców GroSSa z KPP. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Brawo, brawo, brawo pisiorze 05.01.08, 13:49 to już postęp, kiedy jednemu z drugim matołem walą się stereotypy myślowe w zamian za co piszczy już tylko coś o Litościwym Narodzie. Matka Grossa była polską ziemianką, łączniczką w Biurze Informacji i Propagandy KG AK, brała udział w Powstaniu, ofermo. Odpowiedz Link Zgłoś
paralela1 Re: Brawo, brawo, brawo pisiorze 05.01.08, 15:26 A teraz synuś tak się odwdzięcza, gdyby matka była taką antysemitką jak synuś opisuje Polaków to powinna synkowi łeb urwać po urodzeniu Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Brawo, brawo, brawo pisiorze 07.01.08, 07:07 ona zajęła jego mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
janosik6 pis24 nim zaczniesz pierdziec przed klawiatura 08.01.08, 02:14 spytaj sie tej swej burej suki co cie urodzila skad jej wypadles ? z dupy czy z kapcia ? I koniecznie gdzie mialo to miejsce na polu ? w rowie? w sroczu na podworku ? I jak juz sie sku..elu dowiesz to daj znac .... Odpowiedz Link Zgłoś
remekk ohyda perfidnych wyłazi z nich szczególnie ... 08.01.08, 03:16 ...kiedy pzrebieraja nogami nie mogąc doczekac sie spodziewanych łupów z ohydnego geszeftu ... . Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Re: Nawet guru Michnika Kołakowski mówi,że J.T. 05.01.08, 15:55 Zaskakujące tym bardziej, że kiedyś dla Kołakowskiego autorytetem był sam Stalin. Michnik pewnie teraz załamany, bo takiej jego wolcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kcg Re: Nawet guru Michnika Kołakowski mówi,że J.T. 05.01.08, 18:55 Michnik nie jest zalamany,on nadal pije PO odzyskaniu dla niego POlski... Odpowiedz Link Zgłoś
no_war Re: Nawet guru Michnika Kołakowski mówi,że J.T. 06.01.08, 16:24 Podobno w najbliższym czasie ma ukazać się książka prof. Chodakiewicza "Po Holokauście". Odpowiedz Link Zgłoś
goldenwomen3 [...] 07.01.08, 08:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Coraz więcej Polaków pisze prawdę o hienach 07.01.08, 08:45 ...coarz więcej Polaków obsewruje i wyciaga wnioski na ich temat . Leszek Zebrowski , JRNowak , Chodakiewicz, Niekrasz , Strzembosz , Łysiak , Żebrowski etc . Juz chyba przylepianie łatek "antysemita" (tym określeniem już chyba nikt oprócz nich się nie przejmuje) , "faszysta" etc - nie zmyli nawet najbardziej odpornych pozytecznych idiotów ... . Odpowiedz Link Zgłoś
remekk W chórze hien wyją także niepełni "wybrańcy" 07.01.08, 08:37 ...czy liczą na to iz w ten spsób "odpracują" swoją rasowo- plemienna "nieczystość" ? A moze im wystarcza "wyższość" nad "czystmi" gojami pomimo "niższości" wobec hien "naczelnych" - rasowo "czystych" . Czy hiena -socjolog wyjąca na temat historii próbuje odpracowac tylko to , ze donosiła nawet na plemiennych koleżków czy takze swoje "niepełne" pochodzenie ? Odpowiedz Link Zgłoś
remekk udławicie się haraczami hieny ... 07.01.08, 08:50 ...jak was dopuszczą do podziału łupów . Tych co nie zostana dopuszczeni zawsze można poszczuc na ... Polaków . Taka już "wyjątkowa" trdaycja . Za zbrodnie Niemców - "winić" Polaków . Za własne niegodziwości (np za kapowanie)takze pluć na Polaków . W tym wypadku hieny dławią się perfidną ... "przyjaźnią" wobec Polaków co mozan obsewrowac np w przypadku paszkwilanta ... . Odpowiedz Link Zgłoś
remekk śmieszne jest obserwowanie jak to ... 07.01.08, 09:54 ...brak argumentów próbujecie pokryć zaklęciami typu "nienawiść" . Jeszcze smieszniejsze jest obserwowanie was przez pryzmat wyrózników cywilizacyjnych . I tak np gromadnośc tak typowa dla prymitywnych cywilizacji daje się zauwazyć szczególnie wyraziście kedy to jedna hina zawyje a rezzta stada przyłacza sie do tego chóru . Podwójna "etka" widoczna jest wtedy kiedy to tak surowo oceniacie "nienawiść" gojów nawet kiedy jest tylko odpowiedzia na wasze nienawistne ataki ... . Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda hmm 07.01.08, 09:59 Jakich argumentów? Argumentować tobie? Nie zwykłam argumentować komuś, kto twierdzi, że Ziemia jest kwadratowa. Tacy facecjoniści, jak ty i tobie podobni - śmieszni swoją bezradną nienawiścią - mogą wzbudzać tylko uśmiech politowania :) Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: hmm 07.01.08, 10:48 > Nie zwykłam argumentować komuś, kto twierdzi, że Ziemia jest > kwadratowa. Kolejny ciekawy przypadek - aprioryzm - zakładają iz interlokutor twierdzi cos j.w. - i w związku z "założeniem" zamiast wymieniac argumenty - moga uciekac od temaciku za pomocą bezradnego plucia (które to plucie zgodnie z zasada podwójnej "etyki" jest oczywiście nie-nienawistne) ... . Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: hmm 08.01.08, 07:33 dr Bogdan Musiał Tezy dotyczące pogromu w Jedwabnem. (cz. I) Uwagi krytyczne do książki Sąsiedzi autorstwa Jana Tomasza Grossa[1] (czesc II - wtr moje WK.) Młoda polska demokracja toczy aktualnie najbardziej gwałtowną debatę w swojej historii. Czynnikiem, który ją wywołał, stała się książka Sąsiedzi J. T. Grossa[2]. Tematem wspomnianej pracy jest masowy mord na Żydach, dokonany 10 lipca 1941 r. w miasteczku Jedwabne (Łomżyńskie), gdzie, wedle Grossa, zapędzono do stodoły i spalono 1600 Żydów. Sprawcami zbrodni mieli być polscy mieszkańcy Jedwabnego, którzy uczynili to z powodu odwiecznego antysemityzmu i z chciwości. Sposób przedstawienia tego wydarzenia przez Grossa wstrząsnął polską opinią publiczną, toteż dyskusja nad książką jest pełna emocji i upolityczniona. Książka pt. Sąsiedzi stała się międzynarodowym wydarzeniem. Jej recenzje ukazały się (i ukazują się nadal) w wielu krajach. Przeważają oceny pozytywne Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: hmm 08.01.08, 07:43 jeszcze jeden ?! Aj waj - jak sie wszystkich okresli jako "antysemitów" , "faszystów" "nacjonalistów"etc - to chyba te okreslnia jeszcze bardziej sie zdewaluują ... . Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: hmm 11.01.08, 10:14 ale trucizna jest w duszy Polaków a a nie w duszy antysemitów. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: hmm 14.01.08, 05:41 śmieszny jest ten ich slalom pomiedzy potepianiem wszystkich Polaków a udawaniem iz Polaków "kochają" a tylko "antysemitów" nie lubią ... . Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Dziesiąta godzina rano, a ten nawalony jak 07.01.08, 09:58 drzwi od stodoły. Miał jaką nocną imprezę z "zamawianiem piwa", nie wiesz Wodo, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Namnożyło się na forum jedwabników :) 07.01.08, 10:03 Widać Gross nieźle za skórę im zaszedł. Ksiąki nie czytali, ale już ocy krwią zalane mają, bidulki :) Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Re: Namnożyło się na forum jedwabników :) 07.01.08, 10:07 I nie przeczytają, będą jedynie operować wyciągami z Nowaka i Michalkiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: Namnożyło się na forum hien-morelków 07.01.08, 11:14 ...wystarczyło iz jedna zawyła . I jeszcze ten "argument" , ze nie czytano nowego "dzieła" ohydnego paszkwilanta . Ciekawe czy hieny czytały wszystkie "dzieła" Bubla ... . Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Namnożyło się na forum jedwabników :) 09.01.08, 13:46 niektórzy nawet wierzą w to co nakłamał GroSS. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 [...] 07.01.08, 11:31 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Kogo tu przepisujesz? 07.01.08, 11:34 Myślisz, że ktoś nabierze się na to, iż skleciłeś aż tyle zdań? Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Kogo tu przepisujesz? 07.01.08, 11:42 Sąsiedzi jak to sąsiedzi jedni dobrzy drudzy źli, ale "strach" przed "rodzinką" ta to się dopiero zasłużyła, co nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: Kogo tu przepisujesz? 07.01.08, 11:56 woda.woda napisała: > Myślisz, że ktoś nabierze się na to, iż skleciłeś aż tyle zdań? I znowu woda polała . Czy nie stac Cię na nic merytorycznego ? Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Kogo tu przepisujesz? 07.01.08, 12:01 > Czy nie stac Cię na nic merytorycznego ? Stać. Uwagi merytoryczne zachowuję dla tych, którzy są tego warci. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: Kogo tu przepisujesz? 07.01.08, 12:39 ci, z którymi nie potrafisz podjąc dyskusji moga tylko oglądać twoje plecy i podkulony ogonek kiedy to uciekasz plując przez ramię (kultywując w ten sposób "wyjątkową" tradycje) ... . Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: Kogo tu przepisujesz? 07.01.08, 15:28 W tym czasie, gdy toczyła się rozprawa w sprawie zbrodni w Jedwabnem, żydowscy funkcjonariusze Urzędów Bezpieczeństwa na Białostocczyźnie troszczyli się skrapliwie o "odzyskanie" mienia żydowskiego. W tym celu fałszowano dokumenty, podstawiano fałszywych świadków. I wątek finansowy pojawił się także w sprawie Jedwabnego. W końcowym komunikacie ze śledztwa nie ma na ten temat mowy, choć wiadomo, że znaczna część mienia po zamordowanych mieszkańcach przeszła w inne ręce za pośrednictwem fałszywych świadków... najgorszy strach panował przed "rodzinką". Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz To nie tyle bzdury ile antypolska nagonka, 07.01.08, 15:41 która może być wtedy tylko zastopowana jeżeli państwo polskie zapłaci Żydom za jej wycofanie. Odpowiedz Link Zgłoś
janosik6 remekk ,pis24 i wlodek ilij..oddajcie mi te koldre 08.01.08, 02:47 zlodziejskie nasienia . 0ddajcie mi meble coscie mi ukradli. 0ddajcie mi moja posciel zlodziejskie nasienia .. Oddajcie mi moja krowe swinie jedne.. 0DDAJCIE MI RESZTE MOJEGO MIENIA JAKIE MI UKRADLISCIE - wy wsiarze jedne.. Wasze miejsce w chlewie tam gdzie wasze gnidy dalekie dziadki zyly... W chlewie i lepiance ..tam zarliscie i sraliscie tam tez kopulowaliscie sie nawzajem .... Odpowiedz Link Zgłoś
remekk na Kresach w 39 Polacy oddawali wam ,Palestyńczycy 08.01.08, 03:21 ...takze oddali wam ale nie maja granic wasze apetyty. W Polsce kradliscie za komuny (m.in mieszkanka "słuzbowe" oraz odszkodowania) , ale dopiero po 89 ujawniła sie wasza złodziejska natura w pełni . Wścieklica hien jest przyczyną nie tylko plugawego geszeftu ale równiez prezentowania całego "bogactwa" waszej ... "kultury" . Coraz to więcej Polaków zyczy sobie abyście prezentowlai komu innemu . A moze Malgasze zachwyca się taka "kulturą" jaka prezentuje hiena podpisujaca się nickiem janosik ... . Odpowiedz Link Zgłoś
janosik6 remekk ja nic nie chce twojego ,bo skad niby to 08.01.08, 03:29 mialbys miec ? ty zapluta pijacka swinio ? Moze w spadku po przepitym dziadku ? ((chlop u jasnie pana w dupe bity i kopany i dymany)) Moze w spadku po babci co dawala tak kozakom jak i swiniopasa ?.. Skad ty wszo mialbys cos miec w spadku po nich ? toz oni nawet majtek nie znali.. Bacia nawet jakby znala to i tak czasu nie starczaloby na ciagle wsadzanie i zdejmowanie ich .... Cos ty smieciu w zyciu mialby ? jakby nie ta po.. komuna ? od szkoly po mieszkanie i prace ? Dalej bys byl walony w kaczy kuper jak twoje ojcowie i dziadkowie i od matki strony tez..przez nawalone jasnie panstwo .... Odpowiedz Link Zgłoś
remekk "wyjątkowe" wizje perfidnego-przeniesienie rodzinn 08.01.08, 06:00 ...ych wspomnień a przy okajzi wyraziste wyeksponowanie bogactwa wiadomej ... "kultury" . Perfidny nie chce polskiej kasy ani polskiego mienia - bo dla nich mienie gojów jest jako pustynia jak to ich "naucza" pewna ich księga . Odpowiedz Link Zgłoś
marysia57 Re: remekk ,pis24 i wlodek ilij..oddajcie mi te k 08.01.08, 03:55 Widac Janosiku ze nerwy ci sie puscily i piana bryzgasz gdy prawda za ciezka do strawienia.Czy nie zdrowiej dla ciebie by bylo zaakceptowac fakt ze Zydzi ukradli wiecej Polakom niz Polacy im ,ze Zydzi wymordowali wiecej Polakow niz Polacy Zydow.Moj drogi, Zydzi zawsze byli i sa lepsi od Polakow, w kazdej machlojce, zbrodni, oszustwie.Daj sobie wiec spokoj z ponizaniem, my Polskie "wsiarze z chlewow " naprawde "doceniamy" was, ale oddac naprawde nic wam nie mozemy dopuki sie nie rozliczycie z nami za kazde oszustwo,zbrodnie, zlodziejstwo popelnione przeciwko nam "Polskim chamom" Odpowiedz Link Zgłoś
janosik6 marys57-tylko polskie kmiotki moga obierac babskie 08.01.08, 04:43 nicki.. Marys oddaj mi moja koszule nocna.. Marys odddaj mi moj ulubiony kubek z ktorego wypijalem kawe.. Marys oddaj mi moja koldre puchowa...... Zlodziejko oddaj mi i koze i kota cos mi ukradla.. Oddaj mi moj dom murowany i krowe co w oborze byla ,jak na mnie do SS donioslas ze mam ladniejszy profil i cere od ciebie... Marys psa ci daruje aby mial ci kto lizac te smierdzaca ,cuchnaca z przepicia ....... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia57 Re: marys57-tylko polskie kmiotki moga obierac ba 08.01.08, 06:42 Ale cie janosik rabnelo , pewno ci sie wieczorem nie udalo zniszczyc Palestynczykowi sadu oliwkowego i szajba z nerwow ci uderza do glowy co by z Polski ukrasc sie dalo. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk perfdine kmiotki zagarnęły sporo-ale nie ukradną 08.01.08, 06:58 ...miliardów $ , których się spodziewali . Z tego bardziej niż z braku możliwosci wywietrzenia swych morderczych skłonności wynika ich frustracja przekłądająca się na ohydę jaka w całej "pełni" teraz ukazują ... . Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly O hienach tu jest - hienie remkowi w dedykacji 08.01.08, 08:19 Jeden z tutejszych kupił za żydowskie złoto hurtownię w Warszawie - opowiada Tadeusz Kiryluk, były kierownik muzeum-obozu w Treblince. - Szwagier znalazł brylant jak pół paznokcia od dużego palca - wspomina jego sąsiad z Wólki Okrąglik. - I przepił. Nawet stodoły nie postawił. A inni domy stawiali i nie tylko: całe gospodarstwa wyrosły. - Jeden z tutejszych wysiał łubin - opowiada Kiryluk. - Poszedł w pole, a na roślinie wisi złota obrączka. Zaraz poszedł z rodziną i pole przekopali. Ryli ziemię ojcowie, matki, potem dzieci kopały i wnuki, na koniec to już aparaty mieli, wykrywacze metalu. Jeden chciał mnie zabić, milicjant z Warszawy, się okazało. (..) Łańcuszek wyglądał tak: zatrudnieni przy eksterminacji więźniowie odbierali uśmiercanym walutę, złoto, kamienie i zegarki, które - w tajemnicy przed nadzorującymi obóz esesmanami - przekazywali ukraińskim wachmanom. Ukraińcy szli na wieś, gdzie wymieniali dobra na wódkę, usługi prostytutek i jedzenie. Po powrocie do obozu za jedzenie kupowali od Żydów z Sonderkommanda kolejne kosztowności. Za drutami bułki, kiełbasa i butelka były warte już 300 dolarów albo więcej. Kółko się domykało, bogactwo rosło, Ukraińcy nie wiedzieli już, co zrobić z pieniędzmi. Po służbie nie trzeźwieli, a na szyjach prostytutek wieszali złote kolie. Opowiedzmy jeszcze: skąd prostytutki w podlaskiej głuszy? Józef Górski, ziemianin z odległego o 10 km Ceranowa, działacz Narodowej Demokracji, napisał we wspomnieniach: "Gospodarze tej wsi [Wólki] wysyłali swe żony i córki do ukraińskich strażników zatrudnionych w obozie i nie posiadali się z oburzenia, gdy te kobiety przynosiły za mało pierścionków i innych kosztowności pożydowskich, uzyskanych w zapłatę za osobiste usługi (...). Strzechy znikły zastąpione blachą, a cała wieś robiła wrażenie Europy przeniesionej do tego zapadłego zakątka Podlasia". Prócz bab cichodajek zjawiły się i prostytutki profesjonalistki. Te przyjeżdżały do Wólki, Poniatowa, Grądów i Prostynia aż ze stolicy. - Wynajmowały pokoje, mieszkając nieraz po dwie. I trzy dni z rzędu przyjmowały Ukraińców, a na trzy dni jechały do Warszawy odpocząć - z Tadeuszem Kirylukiem rozmawiamy w jego domu, w Wólce. Gospodarz pochodzi z Mazowsza, kierownikiem i lokatorem obozu-muzeum był od 1963 do 1996 roku. Po przejściu na emeryturę został na wsi. - Warszawianki musiały ostro konkurować z miejscowymi kobietami. Musiała w chałupie być i mocna gorzała, i dobra dziewucha, bo inaczej taki ukraiński wachman nie zaszedł. Niektóra przy okazji w ciążę zaszła - opowiada Kiryluk. - A jedna miała dziecko z tym słynnym Demianiukiem. www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4811664.html Odpowiedz Link Zgłoś
remekk czy oprócz wklejania wizji hieno nic innego nie po 08.01.08, 08:21 ...trafisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Masz hieno -skoro tak lubisz wklejone 08.01.08, 08:25 Rabowali swych rodaków Warto przypomnieć również zapiski Henryka Makowera na temat działań Ordnungsdienst - żydowskiej Służby Porządkowej (SP): "Opowiadano mi o różnych scenach w trakcie blokad domów. Niektórzy z oficerów [żydowskiej Służby Porządkowej - przyp. J.R.N.] zachowywali się skandalicznie, nie uznając nawet dobrych zaświadczeń. W rezultacie na Umschlag szli ludzie, którzy byli zupełnie pewni, że zaświadczenie ich chroni, i nie wiedząc, co ich czeka, sami się oddawali w ręce swych współrodaków. W innych wypadkach zwalniano ludzi za łapówki, łapownictwo się szerzyło (...). Blokady wyzwoliły całą masę łajdactwa i draństwa. Opornych bito pałkami, nie gorzej od Niemców. Do tego dołączyło się rabowanie opuszczonych mieszkań pod jakimś pretekstem, np. żeby nie zostawiać rzeczy Niemcom. Wielu 'porządnych' wyższych funkcjonariuszy SP dorobiło się na różnych tego rodzaju praktykach dużych majątków. Było to zjawisko tak masowe, że nawet tzw. przyzwoici ludzie się chwalili - 'ja się na tej akcji dorobiłem' - lub - 'mój mąż nie nadaje się do dzisiejszych czasów, nic nie zarobił na akcji'" (Por. H. Makower: "Pamiętnik z getta warszawskiego październik 1940 - styczeń 1943", Wrocław 1987, s. 62). Szkoda, że Gross pominął to jakże ważne świadectwo profesora mikrobiologii Makowera w swoich, zajmujących tak wiele stron, dywagacjach o rabowaniu Żydów przez Polaków, zbrodniczej "moralności" polskich grabieżców itp. Warto dodać, że sporą część uratowanych Żydów stanowili akurat żydowscy policjanci, a więc możliwie najgorszy, najpodlejszy element pośród ówczesnych Żydów; ci właśnie ludzie, którzy dorabiali się na rabowaniu swych rodaków w ich momentach najwyższego zagrożenia. Pisał o tym słynny matematyk żydowskiego pochodzenia Stefan Chaskielewicz we wstrząsających pamiętnikach pt. "Ukrywałem się w Warszawie. Styczeń 1943 - styczeń 1945" (Kraków 1988, s. 191-192): "Wśród Żydów, którym pomogło przeżyć posiadanie znaczniejszych funduszy, byli i dawni funkcjonariusze policji żydowskiej, a nawet sławnej ekspozytury gestapo w getcie. Ci ludzie bowiem obłowili się podczas akcji wysiedleńczej. Trudno tu podać jakiekolwiek ścisłe dane liczbowe. Mogę jedynie powtórzyć stwierdzenie dwóch byłych policjantów, którzy po wojnie, w mojej obecności, mówili, że uratowało się co najmniej 200 ich kolegów". Skrajnie głupawym rasistowskim wyczynom Grossa, który za wszelką cenę chce wybielić "anielskich" Żydów i dokopać "diabelskim" Polakom, warto przeciwstawić mądre słowa słynnego izraelskiego intelektualisty profesora Israela Shahaka, publikowane na łamach "The New York Review of the Book" 29 stycznia 1987 roku. Przeciwstawiając się tendencjom do skrajnego idealizowania wojennych postaw Żydów kosztem Polaków, Shahak pisał: "Oczywiście, że byli polscy policjanci, którzy przeprowadzali łapanki Żydów, i oczywiście byli Polacy, którzy szantażowali Żydów (...). Byli jednak także (...) żydowscy szantażyści, wielu znanych nawet z imion, mieszkających poza gettem, którzy nie byli ani lepsi, ani gorsi niż polscy. Byli także żydowscy policjanci w getcie. Do obowiązków każdego z nich w pierwszych tygodniach eksterminacji latem 1942 roku należało dostarczenie odpowiedniej ilości Żydów przeznaczonych na śmierć. Dzisiaj, po latach, uważam, że polscy i żydowscy wspólnicy zbrodniarzy są sobie równi w ogromie zła i najwyższa odraza, z jaką się ich wspomina, nie zależy od narodowości. Moja jednak pamięć, pamięć wszystkich ocalonych Żydów, kiedy uczciwie rozmawiają 'w swoim gronie', nie pozwala zapominać, że w owym czasie my, Żydzi, nienawidziliśmy żydowskich policjantów i żydowskich szpiegów bardziej niż kogokolwiek innego" [oba podkreślenia J.R.N.]. Cytowane tu relacje jedenastu autorów żydowskich stanowią faktycznie tylko czubek góry lodowej. Można by cytować jeszcze wielokrotnie dłużej zapiski pokazujące stopień skrajnego zezwierzęcenia wielu członków Judenratów i policjantów żydowskich kolaborujących z nazistami, których niegodną "działalność" tak skrupulatnie przemilczał Gross. A może jednym z najlepszych sposobów polemiki z antypolskimi kalumniami Grossa byłoby przygotowanie w Polsce parusetstronicowego wyboru relacji autorów żydowskich (Ringelbluma, Goldsteina, Kaplana i in.) o zbrodniczych działaniach Judenratów i policji żydowskiej w różnych regionach okupowanej Polski. Wybór taki można by było wydać w różnych językach, co pomogłoby w sprowokowaniu prawdziwie zapładniającej debaty na temat tego, jak ludzie różnych nacji zachowywali się w czasach niezwykle trudnych wyborów narzucanych przez totalitarnych zbrodniarzy. W wyborze można by również umieścić uczciwe żydowskie relacje na temat historii działań Żydów-agentów gestapo. Historyk Marek J. Chodakiewicz wspomina w swej książce, że w 1944 r. działała w Warszawie czterdziestoosobowa brygada gestapo składająca się z Żydów pod kierownictwem Leona Skosowskiego ("Lolek") i innych (M.J. Chodakiewicz: "Żydzi i Polacy 1918-1955", Warszawa 2000, s. 205). W innym miejscu Chodakiewicz pisze (op. cit., s. 206), że w Krakowie działał główny żydowski agent gestapo Diamant, "któremu podlegało około 60 konfidentów". Według Chodakiewicza (op. cit., s. 207): "Świadkowie żydowscy opisują działalność żydowskich agentów, konfidentów, denuncjatorów w Działoszycach, Zduńskiej Woli, Brańsku, Sosnowcu, Lidzie, Wilnie, Krakowie, Lwowie, Warszawie i w innych miejscowościach. Emanuel Ringelblum oszacował, że w samym getcie warszawskim pracowało około 400 konfidentów gestapo. Ich ofiarą padali głównie inni Żydzi. W rezultacie Żydzi bali się Żydów. Na początku chodziło o zdradzanie Niemcom miejsc ukrycia pieniędzy, kosztowności i towarów. Potem zaczynał się szantaż ukrywających się po stronie aryjskiej rodaków. Po zupełnym ogołoceniu rodaków z gotówki zwykle następowała ich denuncjacja na policję. Żydowscy agenci infiltrowali też żydowskie grupy leśne i oddziały partyzanckie". Odpowiedz Link Zgłoś
remekk prof Nowak mówi parwde o nich-dlatego tak go ... 08.01.08, 08:28 ...nienawidzą ... . "Niewiniątka" z Judenratów Wielokrotnie wysuwając donośne, choć nieprawdziwe, oskarżenia przeciw Polakom o rzekomo szeroko rozpowszechnioną kolaborację z Niemcami, Gross konsekwentnie milczy o dwóch bardzo wstydliwych kolaboracjach, w których uczestniczyły niektóre środowiska żydowskie. O kolaboracji dużej części Żydów z Sowietami w latach 1939-1941 (będę o niej szerzej pisał w następnym odcinku cyklu, poświęconym sporom o "żydokomunę"). I o kolaboracji Judenratów i żydowskiej policji z Niemcami, kolaboracji będącej swoistą żydowską "hańbą domową". I to nie tylko w Polsce, ale również w wielu innych krajach okupowanej przez Niemców Europy. Ta kolaboracja części Żydów z Niemcami była tym bardziej szokująca i wstydliwa ze względu na społeczny charakter jej uczestników. W przeciwieństwie bowiem do Polaków, wśród których z Niemcami godzili się na ogół kolaborować głównie ludzie z marginesu społecznego, męty, wśród Żydów na kolaborację poszła duża część elit z tzw. Judenratów (rad żydowskich). Przypomnijmy tu, z jak ostrym potępieniem tej kolaboracji wystąpiła najsłynniejsza żydowska myślicielka XX wieku Hannah Arendt w książce "Eichmann w Jerozolimie" (Kraków 1987). Napisała tam m.in. (s. 151): "Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej historii". Uległość Judenratów wobec nazistów oznaczała skrajną kompromitację żydowskich elit w państwach okupowanych przez III Rzeszę. Arend stwierdziła wprost: "O ile jednak członkowie rządów typu quislingowskiego pochodzili zazwyczaj z partii opozycyjnych, członkami rad żydowskich byli z reguły cieszący się uznaniem miejscowi przywódcy żydowscy, którym naziści nadawali ogromną władzę do chwili, gdy ich także deportowano" (tamże, s. 151). Arendt pisała, że bez pomocy Judenratów w zarejestrowaniu Żydów, zebraniu ich w gettach, a potem pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej Żydów. Niemcy mieliby bowiem dużo więcej kłopotów ze spisaniem i wyszukaniem Żydów. W różnych krajach okupowanej Europy powtarzał się ten sam perfidny schemat: funkcjonariusze żydowscy sporządzali wykazy imienne wraz z informacjami o majątku Żydów, zapewniali Niemcom pomoc w chwytaniu Żydów i ładowaniu ich do pociągów, które wiozły ich do obozów zagłady. Także w Polsce doszło do potwornego skompromitowania dużej części żydowskich elit poprzez ich uczestnictwo w Judenratach i posłuszne wykonywanie niemieckich rozkazów godzących w ich współrodaków. O tym wszystkim Gross milczy jak grób w swej książce pełnej tak wielu oszczerczych tyrad oskarżycielskich przeciw Polakom. Postarajmy się więc odświeżyć pamięć o sprawach tej kolaboracji Judenratów i żydowskiej policji, od lat tak gorliwie przemilczanej - wbrew prawdzie historycznej - przez różne wpływowe dziś w Polsce media i wydawnictwa. Żeby uniknąć zarzutów stronniczości, ograniczę się tu do podania przykładów wyłącznie w oparciu o autorów wywodzących się z żydowskich środowisk. Oto niektóre z nich. Żydowski autor Baruch Milch tak pisał w przejmującej relacji o losach Żydów na byłych wschodnich kresach Rzeczypospolitej (woj. lwowskie i tarnopolskie): "W każdym razie Judenrat stał się narzędziem w rękach gestapo do niszczenia Żydów, a jak sami członkowie później się wyrażali, są 'Gestapem na ulicy żydowskiej'. Powołali Ordnungsdienst [służbę porządkową - J.R.N.] jako organ wykonawczy składający się z najgorszych elementów (...) w gruncie rzeczy Judenrat zaczął prowadzić politykę rabunkową w celu napełnienia własnych kieszeni, by tymi pieniędzmi przekupić władze i gestapo, ale tylko w celu zabezpieczenia losu swoich i najbliższej rodziny. Nie znam ani jednego wypadku, żeby Judenrat bezinteresownie pomógł któremuś Żydowi (...). Do wykonania swoich niecnych czynów, jak ściąganie ogromnych podatków i nałożonych kontrybucji, łapanie do łagrów i napadów na domy żydowskie, Judenraty używały swojej Ordnungsdienst, której dawali procent z łupu, a ci ludzie w liczbie dziesięciu-piętnastu napadali na ludzi, bijąc w okrutny sposób, niszcząc i rabując, cokolwiek się dało, i to ze straszną bezwzględnością" (Por. B. Milch: "Testament", Warszawa 2001, s. 106-107). Pytanie, czemu Gross nawet jednym zdaniem nie wspomniał w swej przeznaczonej dla Amerykanów ponad 300-stronicowej książce o rabunkach na Żydach dokonywanych przez żydowską policję na zlecenie Judenratu? Czyż to kolejne przemilczenie nie jest jaskrawym dowodem braku u Grossa nawet cienia elementarnej uczciwości intelektualnej? W tejże książce Milcha czytamy na s. 126-127: "(...) Judenrat załatwił z tymi mordercami, że do trzech godzin dostarczy im żądane trzysta osób. Sami Żydzi musieli łapać i wydawać braci i siostry w ręce katów, którzy stali na placu folwarku, obok naszego mieszkania, i przyprowadzonych przyjęli pałkami albo nahajkami, a później wywieźli na rzeź do Bełżca (...) Judenratowcy i Ordnungsdienst, przy pomocy ukraińskiej policji i kilku Niemców, którym jeszcze zapłacono, by prędko pracowali, gonili po ulicach, jak wściekłe psy czy opętańcy, a pot się z nich lał strumieniami (...). Straszny to był widok, jak Żyd Żyda prowadził na śmierć (...)". Szczególnie haniebną rolę w wysyłaniu własnych żydowskich rodaków na śmierć odegrał Chaim Rumkowski, prezes Rady Żydowskiej w Łodzi, "król" getta łódzkiego na usługach Niemców. Był on absolutnym władcą getta, w którym kursowały specjalne pieniądze "chaimki" i "rumki" oraz znaczki pocztowe z jego podobizną. Rumkowski urządził sobie harem w jednej willi i wciąż sprowadzał nowe piękne kobiety. W zamian za przyzwolenie Niemców na jego tyranię nad mieszkańcami getta arcygorliwie wykonywał wszystkie niemieckie rozkazy i wyekspediował olbrzymią większość swych poddanych do obozów zagłady. W końcu jednak i jego Niemcy wysłali do Oświęcimia. Podobno natychmiast padł ofiarą swych żydowskich współwięźniów, którzy nie zwlekając ani chwili, natychmiast po przywiezieniu go do obozu spalili go żywcem w obozowym piecu (Por. E. Reicher: "W ostrym świetle dnia. Dziennik żydowskiego lekarza 1939-1945", oprac. R. Jabłońska, Londyn 1989, s. 29). Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: prof Nowak mówi parwde o nich-dlatego tak go 08.01.08, 08:30 Żydowscy policjanci okrutniejsi od Niemców Najsłynniejszy kronikarz warszawskiego getta Emanuel Ringelblum tak pisał o żydowskiej policji, która nawet jednym zdaniem nie została wspomniana w "naukowym dziele" Grossa: "Policja żydowska miała bardzo złą opinię jeszcze przed wysiedleniem. W przeciwieństwie do policji polskiej, która nie brała udziału w łapankach do obozu pracy, policja żydowska parała się tą ohydną robotą. Wyróżniała się również straszliwą korupcją i demoralizacją. Dno podłości osiągnęła ona jednak dopiero w czasie wysiedlenia. Nie padło ani jedno słowo protestu przeciwko odrażającej funkcji, polegającej na prowadzeniu swych braci na rzeź. Policja była duchowo przygotowana do tej brudnej roboty i dlatego gorliwie ją wykonała. Obecnie mózg sili się nad rozwiązaniem zagadki: jak to się stało, że Żydzi - przeważnie inteligenci, byli adwokaci (większość oficerów była przed wojną adwokatami) - sami przykładali rękę do zagłady swych braci. Jak doszło do tego, że Żydzi wlekli na wozach dzieci i kobiety, starców i chorych, wiedząc, że wszyscy idą na rzeź (...). Okrucieństwo policji żydowskiej było bardzo często większe niż Niemców, Ukraińców, Łotyszy [podkr. - J.R.N.]. Niejedna kryjówka została 'nakryta' przez policję żydowską, która zawsze chciała być plus catholique que le pape, by przypodobać się okupantowi. Ofiary, które znikły z oczu Niemca, wyłapywał policjant żydowski (...). Policja żydowska dała w ogóle dowody niezrozumiałej, dzikiej brutalności. Skąd taka wściekłość u naszych Żydów? Kiedy wyhodowaliśmy tyle setek zabójców, którzy na ulicach łapią dzieci, ciskają je na wozy i ciągną na Umschlag? Do powszechnych po prostu zjawisk należało, że ci zbójcy za ręce i nogi wrzucali kobiety na wozy (...). Każdy Żyd warszawski, każda kobieta i dziecko mogą przytoczyć tysiące faktów nieludzkiego okrucieństwa i wściekłości policji żydowskiej" (E. Ringelblum: "Kronika getta warszawskiego wrzesień 1939 - styczeń 1943", Warszawa 1988, s. 426, 427, 428). Wydawali na śmierć rodziców Nader bezwzględne świadectwo na temat poczynań żydowskiej policji w Warszawie dostarczył Baruch Goldstein, przed wojną współorganizator bojówek Bundu. Wspominając lata wojny, Goldstein pisał bez ogródek: "Z poczuciem bólu i wstrętu wspominam żydowską policję, tę hańbę dla pół miliona nieszczęśliwych Żydów w warszawskim getcie (...). Żydowska policja, kierowana przez ludzi z SS i żandarmów, spadała na getto jak banda dzikich zwierząt [podkr. J.R.N.]. Każdego dnia, by uratować własną skórę, każdy policjant żydowski przyprowadzał siedem osób, by je poświęcić na ołtarzu eksterminacji. Przyprowadzał ze sobą kogokolwiek mógł schwytać - przyjaciół, krewnych, nawet członków najbliższej rodziny. Byli policjanci, którzy ofiarowywali swych własnych wiekowych rodziców z usprawiedliwieniem, że ci i tak szybko umrą" [podkr. J.R.N.] (Por. B. Goldstein: "The Star Bear Witness", New York 1949, s. 66, 106, 129). Klara Mirska, Żydówka, która opuściła Polskę w 1968 roku, nie miała w swych wspomnieniach dość złych słów dla odmalowania niegodziwości niektórych przedstawicieli środowisk żydowskich w czasie wojny. Opisała np. następującą historię: "Syn przewodniczącego Judenratu jednego z gett został skazany przez Niemców na śmierć. Przyprowadził go na egzekucję jego ojciec. On miał go powiesić w ciągu kilku minut. Gdyby tego nie uczynił, miał sam zostać powieszony. Taki niesamowity żart wymyślili Niemcy. Ojciec, któremu chęć pozostania przy życiu przysłoniła wszelkie uczucia miłości rodzicielskiej, zaczął poganiać syna. Czynił to na oczach rozbawionych Niemców i stojących w milczeniu przy tej scenie Żydów: 'No, prędko rozbieraj buty! No, pośpiesz się, i tak ci nic nie pomoże'" (Wg K. Mirska: "W cieniu wielkiego strachu", Paryż 1980, s. 447). W sierpniu 1942 r. żydowski policjant Calel Perechodnik w getcie w Otwocku wyciągnął z bezpiecznej kryjówki swoją żonę i córeczkę i odprowadził je do transportu śmierci. Czemu o takich przypadkach zezwierzęcenia niektórych Żydów nie informuje Amerykanów Gross, tak gorliwie rozpisujący się na temat sadyzmu Polaków? Warto przytoczyć, co ten sam Perechodnik, skądinąd nienawidzący bez reszty Polaków, wypisywał na temat swych własnych kolegów z żydowskiej policji: "Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla policjantów żydowskich w Warszawie (...). Skamieniały im serca, obce stały się wszelkie ludzkie uczucia. Łapali ludzi, na rękach znosili z mieszkań niemowlęta, przy okazji rabowali. Nic też dziwnego, że Żydzi nienawidzili swojej policji bardziej niż Niemców, bardziej niż Ukraińców" (C. Perechodnik: "Czy ja jestem mordercą?", Warszawa 1993, s. 112-113). Nader bezwzględny jest osąd Judenratu i żydowskiej policji, zawarty w dzienniku byłego dyrektora szkoły hebrajskiej w Warszawie Chaima A. Kaplana. W swym dzienniku Kaplan nazwał wprost Judenraty "hańbą społeczności warszawskiej". Wielokrotnie piętnował zbrodniczą działalność żydowskiej policji, pisząc m.in.: "Żydowska policja, której okrucieństwo jest nie mniejsze od nazistów, dostarczała do punktu przenosin na ulicy Stawki więcej [osób - przyp. J.R.N.] niż było w normie, do której zobowiązała się Rada Żydowska (...). Naziści są zadowoleni, że eksterminacja Żydów jest realizowana z całą niezbędną efektywnością. Czyn ten jest dokonywany przez żydowskich siepaczy (Jewish slaughterers) (...). To żydowska policja jest najokrutniejszą wobec skazanych (...). Naziści są usatysfakcjonowani robotą żydowskiej policji, tej plagi żydowskiego organizmu (...). Wczoraj, trzeciego sierpnia, oni wyrżnęli ulice Zamenhofa i Pawią (...). SS-owscy mordercy stali na straży, podczas gdy żydowska policja pracowała na dziedzińcach. To była rzeź w odpowiednim stylu - oni nie mieli litości nawet dla dzieci i niemowląt [podkr. J.R.N.]. Wszystkich z nich, bez wyjątku, zabrano do wrót śmierci" (Por. "Scroll of Agony. The Warsaw Diary of Chaim A. Kaplan", New York 1973, s. 384, 386, 389, 399). Na s. 231 swej książki Kaplan cytuje jakże gorzki ówczesny dowcip żydowski. Miał on formę krótkiej modlitwy: "Pozwól nam wpaść w ręce agentów gojów, tylko nie pozwól nam wpaść w ręce żydowskiego agenta". Nader podobne w wymowne były zapiski Aleksandra Bibersteina, dyrektora żydowskiego szpitala zakaźnego w krakowskim getcie. W swoich wspomnieniach o żydowskiej służbie OD (Ordnungsdienst) Biberstein pisał: "Przez cały czas okupacji Ordnungsdienst był narzędziem w ręku gestapo, na jego polecenie odemani [tj. członkowie Ordnungsdienst - przyp. J.R.N.] wykonywali bez zastrzeżeń najpodlejsze czynności, prześcigając często bezwzględnością Niemców" (A. Biberstein: "Zagłada Żydów w Krakowie", Kraków 1985, s. 165). Odpowiedz Link Zgłoś
remekk o wspólczesnych ich wyczynach ... . 08.01.08, 09:07 www.youtube.com/watch?v=wxTI4_bvxIo&NR=1 Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: o wspólczesnych ich wyczynach ... . 09.01.08, 07:49 Tezy stawiane przez niejakiego GroSSa jak dogmaty przypominają mi dogmaty fuhrera. Odpowiedz Link Zgłoś
janosik6 remek ty se nowakiem geby nie wycieraj 09.01.08, 16:59 ty se nowakiem mozesz dupe co najwyzej podetrzec.. remekk ty se wez do pomocy pis24 i zacznijcie sie napierdzielac po swych swinskich ryjach macie tyle nienawisci w sobie ze wam ryje poskrzywialo ..na leczenie juz za pozno... a te koldry puchowe coscie mi podjewanili niech wam posluzy w trumnie aby was mieli czym nakryc.... ale krowy i kozy wam nie daruje zlodziejskie pijackie nasienia Odpowiedz Link Zgłoś
marysia57 Re: remek ty se nowakiem geby nie wycieraj 10.01.08, 03:24 Prace prof.Nowaka moj drogi to stawiamy w gablocie za szklem, zeby dzieci kiedy dorosna mogly uczyc sie z nich prawdziwej historii, jakze bardzo niewygodnej dla takich jak ty. Jak powiedzial prof. Pogonowski "Prawda nieraz jest bardzo trudna do ustalenia, ale nigdy nie jest tak niedostępna jak wówczas kiedy jest niewygodna" Natomiast do podtarcia DUPY uzywamy otrzymanych za darmo wypocin "na zlecenie" spoconego sociologa GroSSa.Ciekawe ile tym razem Strachow rozda za darmo na spotkaniach z czytelnikami aby promowac te wypociny> Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: remek ty se nowakiem geby nie wycieraj 13.01.08, 22:20 prac prof Nowaka nie nalezy stawiac za szkłem - nalezy je porównywac z "dziełami" perfidnych aby miec pojęcie czym rózni się nasza kultura od ich ... "kultury" ... . Odpowiedz Link Zgłoś
marysia57 Re: remek ty se nowakiem geby nie wycieraj 10.01.08, 03:47 ZA duzo EXTASY bierzesz moj drogi. W Izraelu podobno najwiecej jej produkuja i dobrej jakosci. Nie dziala ona jednak uspakajajaco,a ty potrzebujesz czegos na wstrzymanie,dla odmiany moze zacznij brac Prozak.Skutki uboczne - podwojna wizja. Mam nadzieje, ze bedzie ci to przeszkadzac w czasie atakow na Palestynczykow.Bierz wiec Prozak, uspokoisz sie, przestaniesz mitami zyc i o klodry sie dopominac od Polakow a Palestynczykom moze ocali to zycie bo trudno ci bedzie strzelac do nich. Podwojna wizja, relax..................a po kuracji Prozakowej moze wreszcie sobie przypomnisz ze ta koze i krowe sprzedales z zyskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: remek ty se nowakiem geby nie wycieraj 11.01.08, 10:33 janosiku widzę, ze z waści prawdziwy łeuropejczyk jest. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk "bogactwo" wyjatkowej "kultury" wyłazi kiedy ... 13.01.08, 08:08 ...tylko zabrzęcza im srebrniki holo-geszeftu . Na Kresach wystarczyły im pierzyny , po wojnie chcieli juz mieskzanek słuzbowych oraz lukratywnych etacików . Dzis chca 65 miliardów . Za kilka lat zechca tak jak w okupowanej Palestynie - wszytkiego ... . Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: "bogactwo" wyjatkowej "kultury" wyłazi kiedy 14.01.08, 10:11 to ile kosztuje ta trucizna w duszy Polaków ? Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: "bogactwo" wyjatkowej "kultury" wyłazi kiedy 19.01.08, 14:26 pis24 napisał: > to ile kosztuje ta trucizna w duszy Polaków ? W sensie dosłonwym - 10 mld $ dla gminy , rok rocznie cięzkie miliony na promocje ich kultury oraz kamienice a chca jeszcze 65 mld $ Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: O hienach tu jest - hienie remkowi w dedykacj 11.01.08, 13:47 znalazł, zatrutą duszę : " Powinno być, ale nie ma i nie będzie tylu drzewek dla Polaków, choć spełniamy surowe kryteria, narzucone przez stronę żydowską. Gunnar S. Paulsson, który od lat bada rzetelnie to zagadnienie, doszedł do wniosku, że los 27 000 Żydów ukrywających się w Warszawie zależał od 50-60 tysięcy ludzi, którzy zapewniali bezpieczne schronienie i 20-30 tysięcy niosących pomoc w innej formie (...). Ilu z nich ma takie drzewka w Yad Vashem? Znikomy procent". Odpowiedz Link Zgłoś
pis24 Re: O hienach tu jest - hienie remkowi w dedykacj 12.01.08, 10:25 a nie mówiłem , masz truciznę w duszy ? Odpowiedz Link Zgłoś
obiektnienawisci Tym wątkiem 10.01.08, 22:42 nie chciałem zachęcać do pisania antysemitów. Ale Kołakowski rzeczywiście skrytykował główną tezę "Strachu". Odpowiedz Link Zgłoś
antynazista Kołakowski może se mówić,a Szostkiewicz i inni 18.01.08, 23:39 mądrzy inaczej wiedzą swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: Kołakowski może se mówić,a Szostkiewicz i inn 19.01.08, 07:54 antynazista napisał: > mądrzy inaczej wiedzą swoje. Mądrzy inaczej albo prymitywni zdrajcy ... . Odpowiedz Link Zgłoś
radioitelewizja4 To Janek 21.01.08, 01:18 Dla tylu wpływowych ludzi Gross jest Jankiem,że aż dziw,że tylu historyków odważyło się go krytykować. Odpowiedz Link Zgłoś
no_war Re: Nawet guru Michnika Kołakowski mówi,że J.T. 25.01.08, 16:21 Kołakowski widać nie przyjaźni się z Grossem. Odpowiedz Link Zgłoś