Dodaj do ulubionych

Inna matura

07.05.13, 13:56
wyborcza.pl/1,75478,13861146,Konstanty_z_zespolem_Aspergera_i_niedowladem_rak_mial.html#MT
Przeczytałam i się oburzyłam. A potem przeczytałam raz jeszcze.
Coś w tym artykule nie gra. Rodzice, którzy sądzą, ze człowiek, nie rozumiejacy kontekstu czytanego tekstu i przyjmujacy wszystko dosłownie, może skończyć historię, zyją w swiecie urojonym. Mam jedną taką znajomą , która nie przyjmowała absolutnie informacji o tym, ze syn jest upośledzony i ze nie bedzie mógł zdać matury i iść na studia. Facet jako wypracowanie, dotyczace oceny dokonań Piłsudskiego oddał tekst "Piłsudski to taki pan, co siedzi na koniu". Matka roiła - serio - o karierze w dziale depesz agencji prasowej.
Nie mam wątpliwości, że CKE to wstretna instytucja. Nie mam wątpliwości, że osoby upośledzone powinny zdobywać wykształcenie. Ale co do matury - jednak mam.
Obserwuj wątek
    • anndelumester Re: Inna matura 07.05.13, 14:16
      Mam odczucia podobne do Twoich.
      I jakoś w ogóle mnie nie dziwi, że to w Krakowie (tu mogłabym sypnąć kilka anegdot o bardzo problematycznych dorosłych dzieciach, które dzięki rodzicom wylądowały np. na uczelni - mieć asystenta z ZA - jest to straszny hardkor, facet owszem miał fenomenalną pamięć, ale zero umiejętności społecznych. Zero).
      Ciekawe, czy takie przepychanie przez system edukacyjny nie stanowi dodatkowej traumy dla takiego delikwenta?
      • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 14:21
        Moja znajoma zniszczyła dziecku całe dzieciństwo i mlodość. Uczył się z mamą od rana do wieczora, w końcu wepchnęła go do znajomego liceum. Podobno chłopak żalił sie,z ę wszyscy tam sa mądrzy, a on nic nie rozumie. Uczyłam go - to było traumatyczne przeżycie, bo on nie rozumiał absolutnie nic, a ja miałam świadomość, zę można by go czegoś nauczyć, gdyby nauczyciele byli przygotowani. I ze w sumie facet zdobędzie garść przypadkowych wiadomości, nie umiejąc ich wykorzystać, a czas, w którym mógłby się nauczyc czegoś pozytecznego mija.
        Nie mówiąc juz o tym, ze ma zero znajomych.
        • anndelumester Re: Inna matura 07.05.13, 14:25
          A tak jak tu chyba kiedyś pisałam, w szkołach specjalnych są fachowcy, którzy potrafią pracować z takimi osobami. I co ważniejsze je ukierunkować.
          Ale szkoła specjalna to straszne zło według rodziców i kółko się zamyka.
          Pomysł ze studiowaniem historii jak z jakiegoś koszmaru??????? Bez czytania ze zrozumieniem? Bez umiejętności robienia notatek. W historii daty nie są najważniejsze, zawsze je można sobie sprawdzić, w odpowiednich książkach - zgroza.
    • iwoniaw Re: Inna matura 07.05.13, 14:38
      W opisanym przypadku najbardziej mnie jednak bulwersuje, że mogło dojść do sytuacji, gdy odpowiedź z CKE przychodzi dzień przed egzaminem. Na litość boską, toż terminy egzaminów i warunki do zakwalifikowania się na specjalne udogodnienia znane są od miesięcy, a uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi są diagnozowani i poddawani terapii całe lata wcześniej - jakim cudem rodzice i szkoła ucznia ocknęła się z wysyłaniem zapytania dopiero w marcu? Miesiąc przed egzaminem?
      Nie jestem jakąś fanką CKE i wiele o wtopach tejże mogłabym powiedzieć, ale tu, zdaje się, dotrzymała ustawowego terminu na odpowiedź, więc o co chodzi? Skoro pisze pismo w marcu, to się nie oburzam, że odpowiedź nie nadeszła w styczniu poprzedzającym...
      • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 14:50
        O własnie. A winne tylko CKE, którego nie znosze i nigdy bym nie sądziła, ze bedę bronić.
        No i nauczyciel wspomagajacy - rozumiem, że wypełnia kartę, jak uczeń nie moze pisać. Ale tu miałby mieć i czas i nauczyciela. Naprawdę, dlaczego i jedno i drugie?
        • graue_zone Re: Inna matura 07.05.13, 15:00
          Żałujesz mu jednego i drugiego? Paskudne.

          Nie wypowiadam się o uczeniu się człowieka z takimi schorzeniami w "normalnym" LO, bo nie znam go, nie wiem, jak to wygląda w rzeczywistości.

          To ciekawa jestem, jak ocenisz sytuację, gdzie na sprawdzianie szóstoklasisty dziecko z powodu (tylko) niesprawności prawej ręki będzie najprawdopodobniej miało i nauczyciela wspomagającego i wydłużony czas.
    • maadzik3 Re: Inna matura 07.05.13, 14:49
      to ja powiem tak, zespół aspergera ma m.in. Spielberg (a jakoś w zrobieniu Na Zachód czy Listy Schindlera czy Lincolna by wspomnieć tylko historyczne filmy mu to nie przeszkodziło). Zespół Aspergera ma Bily Gates. I paru innych. Ale jest moment ( w Polsce bardzo wydłużony) gdy wszyscy mają myśleć tak samo, reagować tak samo, mówić to samo (przynajmniej w szkole). Gdybym na maturze powiedziała jaką Pan Tadeusz jest świetną komedią gdzie mordobicie polskiej szlachty z rosyjskimi żołdakami kończy zwalenie się deski z serami, pojęcie o geografii jest większości obce, Gerwazy otwiera i zamyka pieczołowicie kluczami zamek do którego ruiny można wleźć przez setkę dziur a zasada postępowania w kwestiach publicznych to "szlachta na koń siędzie ja z synowcem na czele i jakoś to be" to bym tę maturę lunęła.
      Oczywiście nie każdy aspergeryk to geniusz i nie łączy się to z sobą w żaden sposób. Jak i w populacji neurotypowej są nieliczni. Ale się i nie wyklucza. A przekreślanie czyichś szans życiowych bo np. nie utrzymuje kontaktu wzrokowego, ma problemy z towarzyską rozmową (bo z tym mają największe) czy rozpraszają się częściej i nieznośnie często pytają "ale dlaczego" gdy reszta przyjmuje bez pytań jest straszne. Jak popatrzeć na przeciętny wydział nauk przyrodniczych to połowa kadry wykazuje albo zachowania obsesyjno-kompulsywne albo niektóre cechy aspergera (np. bardzo sprecyzowane zainteresowania). Na szczęście już szkołę skończyli. Jeden z moich znajomych - profesor matematyki w Wiedniu, Polak, z trudem zdał maturę z powodu kompletnej nieznajomości historii i nieumiejętności pisania wypracowań. Jest cenionym naukowcem, niewątpliwie aspergerykiem i na szczęście dla niego przez maturę z przedmiotów humanistycznych jakoś go nauczyciele przepchnęli widząc w nim tego kim jest - matematycznego geniusza bez reszty na co innego
      PS Tak, Einstein też był najprawdopodobniej aspergerykiem, i tak większość dzieci to nie nierozpoznani geniusze, bo ich w ogóle jest mało, ale wśród osób z ZA są tak często spotykani jak i w całości populacji.

      mama dziecka z ZA
      • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 14:55
        Ale to nie o to chodzi - najwyraźniej ten akurat chłopak nie rozumie tekstu pisanego. A chce iść na historię. To absurd. Może iść na studia, na których rozumienie kontekstu i dwuznaczności nie jest konieczne. I dlatego własnie, że rodzice nie widzą problemu, nie jestem w stanie wierzyć, że w artykule jest sama prawda.
        Gdyby nie ta historia, byłabym oczywiście za - za zdawaniem matury w czasie przedłuzonym, czy z nauczycielem. Ale mam przykre wrażenie, że coś tu nie gra.
        Matka dyslektyków, którzy mimo zdolności, na filologię jednak nie poszli.
              • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 15:30
                Nie, pisze bez studiowaniasmile I to dla mnie jest OK. Natomiast jednak trzeba przyjąć, zę każdy, a już szczególnie kazdy z dysfunkcjami ma ograniczenia i ze to nie jest dyskryminacja, tylko konieczność. Ktoś, kto ma wadę serca nie idzie na AWF, niewidomy nie zostanie lekarzem. Trudno. Tzreba wybrać taki zawód, aby dysfunckja nie przeszkadzała go wykonywac, nawet, niestety, jesli marzy się o innym.
                • anndelumester Re: Inna matura 07.05.13, 15:39
                  Ale zauważ, że w obecnych czasach taka argumentacja jest bardzo niepoprawna - bo wszyscy mogą wszystko.
                  Na tej zasadzie ja powinnam się awanturować, że nie mogę zostać pilotem wojskowym - bo wzrok i koordynacja całkowicie do d... a chcę.
                  Na tej zasadzie niedosłyszące dziecko znajomych moich teściów było katowane grą na skrzypcach - serio, to nie jest ponury żart. I to nie lajtowo, na prywatnych lekcjach, ale w dziennej szkole muzycznej - razem z prawdziwymi małymi wirtuozami.
                  • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 15:45
                    Bo to jest strasznie trudno orzec, gdzie kończy sie zdrowy rozsadek, a zaczyna dyskryminacja.
                    I czy nie jest czasem dyskryminacją oczekiwanie od dzieciaków chorych, z problemami, z dysfunkcjami, ze będa prowadzili dokładnie takie same życie jak rówieśnicy, uczyli się dokładnie tego samego i potem robili takie same życiowe kariery. Czyli wtłaczanie je na siłę w "normalne" zycie, nie pozwalając dostosować tego zycia do problemów.
                    A z drugiej strony chodzi o nie pozbawianie szans. Tylko w tej chwili, mam wrażenie, zapomina się o tym, że nie wszystko jest nie do przeskoczenia. Czytałam kiedyś śiwtną ksiażkę "Cela", o dziewczynce z ZD, która chodziła do zwykłej szkoly. Ale potem przeczytałam tekst jej matki , ze poszła jednak do specjalnego gimnazjum. I po raz pierwszy jest w szkole szczęśliwa i ma kolegów.
                    • maadzik3 Re: Inna matura 07.05.13, 16:39
                      tylko kiedys trzeba na siebie zarobic, wiec wybor zawodu - z uwzglednieniem predyspozycji, uzdolnien, zainteresowan i ewentualnych dysfunkcji a takze rynku pracy - musi to uwzgledniac. Nikt nie zrobilby ze mnie muzyka czy malarza, a aspergeryk raczej nie zostanie poeta, ale wszyscy rodzice (zdrowych i chorych i tylko troche innych dzieci) mysla to samo: kiedys mnie nie bedzie, a nawet poki bede dorosle dziecko bedzie szczesliwsze bedac samodzielne. I przyklad z ZD jest o tyle mylacy ze pare procent dzieci z ZD ma sznase na ekonomiczna samodzilnosc (ale i tym kilku procentom trzeba sprobowac to zapewnic), aspergerykow ma wiekszosc na to szanse, ale trzeba zmoc system edukacyjny. Z naciskiem na "system" bo czesto wymagania intelektualne i naukowe nasze dzieci przeskakuja tanecznie, ale juz te zeby siedziec w lawce prosto, nie zadawac pytan co chwila, pisac ladnie i patrzec nauczycielowi w oczy jak sie do niego mowi bywaja nie do przejscia i powoduja problemy, choc w zyciu premiowane co najwyzej bywaja lub nie maja zadnego znaczenia (jak w wiekszosci zawodow dzisiaj ladne, odreczne pismo). Niemniej za to sa nasze dzieci oceniane - "taki jestes zdolny, znasz fizyke kwantowa, a znow zagiales rogi w zeszycie i nie przyniosles czystego gdy stary sie skonczyl. I patrz na mnie jak do ciebie mowie."
                      • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 16:46
                        To wszystko prawda i z tym siez gadzam. Ale nie mówimy o dzieciach z ZA, tylko o tym konkretnym przypadku, gdy najwyraźniej rodzice chłopaka mają wizję, ze skoro syn lubi historię, to sobie na niej poradzi, a potem zostanie archiwistą. Wizję, jesli chłopak jest rzeczywiście taki, jak to opisano, skrajnie nierealną. I to jest problem, bo oni własnie pozbawiają go szansy na zarobienie na siebie.
                        Nierealne wymagania nauczycieli, jako matka dzieci z dysleksją, znam az za dobrze.
                              • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 17:15
                                Czy Ty w ogóle nie rozumiesz prostych spraw? Po raz któryś i ja i juz takze inne osoby tłumaczą,że hm - uwaga
                                "Chłopak tak opisany jak w artykule sobie nie poradzi". Kropka. Zatem artykuł jest zły, nierzetelny, niewiarygodny i robi ludziom z ZA prawdopodobnie spora krzywdę.
                                Czegóż tu nie rozumiesz, doprawdy. Piszemy nie o prawdziwym chłopaku, tylko o kreacji gazetowej, która się kupy nie trzyma.
                                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 17:18
                                  "Chłopak tak opisany jak w artykule" - to napisałaś dopiero po mojej uwadze, że może artykuł dramatyzuje. W pierwszym poście i kilku późniejszych pisałaś tak, jakbyś traktowała treść artykułu zupełnie poważnie.
                                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 18:31
                                      verdana napisała:

                                      > Pierwszy post zaczyna się od słów" Coś w tym artykule nie gra". Jesli oznacza t
                                      > o powazne traktowanie treści, to cóż.

                                      Może źle cię zrozumiałam, bo rzeczywiście piszesz, że coś w tym artykule nie gra. Ale w tym samym poście reszta tekstu wygląda tak, jakbyś brała artykuł na poważnie: "Rodzice, którzy sądzą, ze człowiek, nie rozumiejacy kontekstu czytanego tekstu i przyjmujacy wszystko dosłownie, może skończyć historię, zyją w swiecie urojonym. Mam jedną taką znajomą etc." Piszesz tam też, że masz wątpliwości, czy osoby upośledzone powinny zdawać maturę - więc brzmi to tak, jakbyś uznała, że ten konkretnie chłopak faktycznie jest upośledzony.

                                      Tak tylko tłumaczę, skąd moje zarzuty - bo przyjmuję, że jednak źle zrozumiałam.
                  • joa66 Re: Inna matura 07.05.13, 16:18
                    Przypomnę , że ten chłopiec ma też inne ograniczenia (niedowład rąk) oraz to, że oczekuje się ukończenia studiów nawet w przypadku stanopwisk absolutnie tego nie wymagających.

                    To nie musi byc desperacka próba udowadniania, że dziecko będzie żyło tak jak jego zdrowi rówieśnicy, tylko próba znalezienia mu miejsca w życiu zawodowym. No sorry, ale taka osoba raczej będzie w stanie przynieśc z archiwumwskazane dokumenty , wg sygnatury, bedzie umiała je odlozyć i prawdopodobnie będzie utrzymywała na półkach idealny porządek. Tylko on teraz takiej pracy nie dostanie bez studiów.
                        • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 20:49
                          Nic. To jest zadanie dla kogoś w rodzaju pomocy bibliotecznej. Przy czym NIKT nie wpuści oczywiście do archiwum kogoś z niesprawnymi rękami. Bo moze uszkodzić dokumenty...
                          • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 20:53
                            Faktycznie mowimy tu o stanowisku magazyniera, nie archiwisty. W duzych bibliotekach sa tacy wyszukujący książki, ale do tego nie trzeba wyksztacenia.
                            • joa66 Re: Inna matura 07.05.13, 21:00
                              trochę off topic: nie zdziwię się, że kiedy minie kryzys (he, he) dobrzy "archiwiści" będą poszukiwani. Pisząc "archiwiści' mam na myśli osoby, które profesjonalnie ogarną dokumentowy bałagan firmy/organizacji, który rosnie i rośnie big_grin
                                  • joa66 Re: Inna matura 07.05.13, 21:17
                                    p.s. gdybym znała kogos o odpowiednim temperamencie i zdolnościach (a nawet talentach) chyba polecałabym odpowiednie studia plus douczanie/praktyki w systemach międzynarodowych. Kontrola organizacyjno-archiwizacyjna nad przepływem dokumentów , publikacji, informacji itp to wyzwanie nowych czasów. I nie mam na myśli bibliotek i typowych profesjonalnych archiwów, bo te mają wykształconą kulturę radzenia sobie z takimi zadaniami, ale inne instytucje, firmy , korporacje niedługo będą się dusić. I czekam kiedy zaczną masowo zatrudniać profesjonalistów zajmujących się tylko tym i niczym więcej.
                          • joa66 Re: Inna matura 07.05.13, 20:55
                            Ale w dzisiejszych czasach nawet od aystsenta pomocy bibliotecznej oczekuje się studiów. Mimo, że obiektywnie nie sa one potrzebne.

                            Te niesprawne ręce to też dziwny temat. Bo jednak pisze, tylko kulfonami.

                            verdana, zdziwiłabyś kto pracuje w bibliotekach wink
                            • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 21:01
                              Ale to nie jest asystent pomocy, tylko magazynier. Jeszcze nie trzeba stusiów.
                              Moi też pisza tylko kulfonami. Ale sznurowadła wiażą. Przy niesprawnych rękach nie można pracować w archiwum, przy dokumentach, choćby dlatego, ze teczki zawiązywane są czesto na kokardkę.
                              • joa66 Re: Inna matura 07.05.13, 21:09
                                przez chwilę się zastanawiałam co to są stusie zanim dotarło do mnie, ze to literówka.

                                Szkoda, bo bardzo mi się to słowo podoba i aż szkoda, że nic nie znaczy big_grin

                                verdana, jakkolwiek nazwiemy takie stanowisko, zapewne będzie się oczekiwac studiów. Teraz nawet od recepcjonistów w hotelu ich się oczekuje.
                                • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 21:12
                                  Nie, naprawdę, to jest stanowisko magazyniera - i studiów sie nie oczekuje. Tyle, ze to stanowisko ma tyle wspólnego z historią, co stanowisko magazyniera w składzie węglasmile Trzeba znać literki i cyferki i szybko szukać na półkach i tyle.
                                  • joa66 Re: Inna matura 07.05.13, 21:25
                                    Weź pod uwagę, ze rodzice nie muszą byc świadomi szczegółów. Mogą miec po prostu błędne wyobrażenie na temat oczekiwań, na dodatek wzmocnione wygranym konkursem historycznym. Nie jest to myślenie z kosmosu, tylko ktoś tym ludziom pozwolił wierzyć, że ich syn jest wybitny z historii.

                                    Do czego zmierzam - nie widzę tu desperacji rodziców w udowadnianiu czegokolwiek, jeżeli już to desperację w znalezieniu miejsca w świecie pracy dla dziecka. A wszystko co się dzieje w edukacji (np upadek większości techników) , umasowienie wyższego wykształcenia sytuacji im nie ułatwia.
                                      • hankam Re: Inna matura 09.05.13, 10:23
                                        Ja mam wrażenie, że ludziom się miesza zespół Aspergera z takim zjawiskiem, jak sawanci.
                                        Aspergeryków jest całe mnóstwo odmian i każdy jest trochę inny, niemniej aspergeryk to najczęściej nie jest ktoś, kto bezmyslnie potrafi wyrecytować książkę telefoniczną i wykonać w pamięci mnożenie liczb szesnastocyfrowych.
                                        Aspergerycy najcześciej mają świetną pamięć i potrafią się skoncentrować na jednym pasjonującym ich zagadnieniu.
                                        A takie artykuły jak ten (i Ty, Verdano, za nim) utrwalają obraz ludzi ze spektrum autyzmu albo jako nie mówiących i nie porozumiewających się w inny sposób upośledzonych osób puszczających w ruch wirujące przedmioty, albo sawantów bezmyśnie recytujących rozkład jazdy pociągów. Tymczasem spektrum jest szerokie i aspergerycy są na jasnym jego końcu.
                                        Zresztą, sama pisałaś na innym forum o bardzo dobrze Ci znanej osobie z najprawdopodobniej niezdiagnozowanym ZA, która z powodzeniem pracuje jako historyk.
                                        Być może chłopak z artykułu też będzie takim przypadkiem.
                                        • verdana Re: Inna matura 09.05.13, 22:03
                                          Ależ nie. Ja własnie twierdzę, ze artykuł jest bałamutny, kupy sie nie trzyma i ze wyrzadza wyłacznie krzywde ludziom z ZA. Przeczytaj uważniej.
                                          Chłopak z artykułu - tak jak jest opisany - podobno nie rozumie żadnych aluzji i kontekstu. Historykiem zatem być nie może. Mój maż rozumie kontekst wydarzeń, słowo daję.
                                          A zgodnie z opisem facet nie ma żadnego ZA, tylko autyzm.
                • graue_zone Re: Inna matura 07.05.13, 17:04
                  Natomiast jednak trzeba przyjąć, że każdy, a już szczególnie każdy z dysfunkcjami ma ograniczenia i ze to nie jest dyskryminacja, tylko konieczność. Ktoś, kto ma wadę serca nie idzie na AWF, niewidomy nie zostanie lekarzem. Trudno. Trzeba wybrać taki zawód, aby dysfunkcja nie przeszkadzała go wykonywać, nawet, niestety, jeśli marzy się o innym.

                  Ależ oczywiście. Tylko, że tu piszemy O MATURZE.
                  • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 17:08
                    O maturze, której tak przedstawiony facet nie powinien zdać - bo nie rozumie poleceń i nie może zrozumiec tekstów literackich. Dlatego uważam, że artykuł jest do d..., bo coś w nim nie gra.
        • joa66 Re: Inna matura 07.05.13, 15:02
          Myslę, że rodzice rozumowali "odwrotnie" . To znaczy uznali, że syn świetnie się sprawdzi w pracy typu archiwum i uznali, że do archiwum droga wiedzie przez wydział historii. Jeżeli do tego dodamy wygrany konkurs historyczny w gimnazjum, to ich myślenie częsciowo można zrozumieć.

          Zsatanawaiam się czy bibliotekoznawstwo i informacja naukwoa nie byłyby lepsze, ale przyznam się, że niewiele wiem o tym wydziale.
          • joa66 Re: Inna matura 07.05.13, 15:06
            Poza tym chłopak jest ofiarą współczesnych oczekiwan pracodawców. Być może on już teraz fanastycznie by się sprawdzał w archiwum, w katalogowaniu itd. Nie mam na myśli samodzielnych stanowisk. Ale teraz trzeba mieć ukonczone studia wyższe nawet w przypadku prostych prac. A chłopak na dodatek jest niepelnosprawny ruchowo (ręce), praca fizyczna/manualna raczej odpada, często odpada też tzw praca z ludźmi.

            Sytuacja trochę bez wyjscia, więc ja bym nie krytykowała rodziców. Ale szkołę owszem. W marcu wysłali pismo???
          • anndelumester Re: Inna matura 07.05.13, 15:11
            Ja bym stawiała jednak na matematykę, informatykę, systemy, bazy, itd.
            Dziecko znajomych z ZA poszło w tym kierunku, jest w tym dobre, ale rodzice stosowne opinie i całą papierologię mieli rozwiniętą od połowy szkoły podstawowej. Facet był matematycznym geniuszem, fakt.
            Geniusz historyczny nie objawia się w zapamiętywaniu dat, ale w syntezie, analizie, interpretacji. No i musi być umiejętność dyskursu. Archiwista biorący wszystko dosłownie - strach pomyśleć.
            Ok, jestem pewnie bardzo uprzedzona do pewnego rodzaju rodziców, takich z silnym wyparciem i chęcią udowodnienia światu, że jest wszystko ok, ale zwłaszcza to późne zgłoszenie się do "urzędów i komisji" bardzo mi w tej sprawie mocno śmierdzi.
            Aż dziwne, że chłopak nie skończył, dzięki nadludzkiemu uporowi rodziców, szkoły podstawowej muzycznej przy Basztowej, w klasie skrzypiec - to by mi bardzo pasowało do wzorca z gatunku "bo przecież Beethoven też był głuchy".
              • anndelumester Re: Inna matura 07.05.13, 15:22
                Jeżeli to był test z datami, mnie to nie dziwi.
                Jeżeli sam napisał pracę/rozprawkę/analizę tekstu/wydarzenia - czegoś w tekscie dziennikarskim zabrakło.
                Nie wiem jak wyglądają konkursy w gimnazjach.
                Tekst o Krzyżakach mnie trochę przeraził. Bo w historii ważne jest odsiewanie info zbędnych przy syntezie, wyeksponowanie kluczowych wydarzeń i interpretacja pozornych drobiazgów w analizie. Zazwyczaj tematy do opracowania to syntezy przekrojówki, gdzie nie będzie się wspominać o zaburzeniach klimatu, które wpłynęły na słabe plony, które z kolei były powodem głodu, migracji, zamieszek w miastach, a w efekcie przyczyną (lub jedną z przyczyn) wojny.
                Ten rodzaj selekcji informacji mają już podręczniki do klasy 4. podstawówki - oś czasu, ważne wydarzenia tzw. przełomowe. Jeżeli facet ma 19 lat i nadal tego nie rozumie, według mnie na ten kierunek się nie nadaje (a tak wnioskuję po njusie o Krzyżakach).
                • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 15:28
                  Niestety, obecne olimpiady, przynajmniej ich pierwszy poziom, to czysta pamieciówka - sprawdzanie znajomości faktów. Ten artykuł sie kupy nie trzyma. Po prostu.
                  Nie wiadomo, dlaczego szkoła wystąpiła tak późno o zezwolenie. Dlaczego w gimnazjum chłopak robił olimpiady i nie blokował sie najwyraźniej na poleceniach - a teraz tak. Jak rodzice wyobrazają sobie pisanie prac rocznych i licencjatu przez historyka, nie rozumiejącego metafor.
                  I tak powazny problem został sprowadzony do artykułu godnego bulwarówki "OKE niszczy chore dzieci".
                  • joa66 Re: Inna matura 07.05.13, 20:52
                    Niestety, obecne olimpiady, przynajmniej ich pierwszy poziom, to czysta pamieciówka - sprawdzanie znajomości faktów.

                    Ale skoro jest laureatem to chyba pisał wszystkie etapy? Poza tym "wymień wszystkie najwazniejsze bitwy" też jest pytaniem "testowym" a w artykule napisano, że z takim pytaniem sobie nie poradzi.

                    Artykuł do bani albo rodzice (sam uczen?) starali się wycisnąć maksimum ułatwień, "podrasowując" trudności syna.
      • paszczakowna1 Re: Inna matura 07.05.13, 15:26
        > PS Tak, Einstein też był najprawdopodobniej aspergerykiem

        Nic nie wiem o Spielbergu i Gatesie, ale biografię Einsteina znam nieźle, i absolutnie nic w niej nie wskazuje, jakoby Einstein był aspergerykiem. A jak popatrzysz po rozmaitych stronach internetowych, Einstein miał wszystko: ZA, autyzm, schizofrenię i dysleksję. (Inni z taką obrotową dysfunkcją to Feynman i Edison, ale Einstein bije ich na głowę popularnością.)

        Chcesz przykład genialnego naukowca, który na 100% nie był neurotypowy, poczytaj o Paulu Diracu. Oczywiście, był znacznie mniej medialny i znany niż Einstein - bo Dirac najprawdopodobniej naprawdę miał zaburzenia ze spektrum autyzmu, co mu praktycznie uniemożliwiało kontakty z mediami i jakąkolwiek działalność popularyzatorską (w czym celowal Einstein).
        • maadzik3 Re: Inna matura 07.05.13, 15:42
          widac ze malo sie stykalas z ZA, Spielberg przyznaje sie oficjalnie smile Kazda osoba z ZA jest troche inna, ale w dalekim spektrum uchodza jako dorosli za indywidualistow i pasjonatow, po prostu. Szkola jest wyjatkowo niesprzyjajacym im srodowiskiem sad natomiast przejsc ja trzeba.
          I niestety w Polsce nie jest to latwe. Nawet dla bardzo zdolnych uczniow ktorzy jednak sa wyraznie inni, spolecznie, emocjonalnie, pod wzgledem mimiki czy tempru glosu. Albo sklonnosci do monologow smile Moje dziecko przygotowalo i wyglosilo pare fantastycznych prezentacji na rozne tematy, nauczyciele sie zachwycili, jak widac wystapienia publiczne ida dobrze. Ale jednoczesnie interakcje w grupie rowiesniczej sa zmora. Wiec aspergeryk to niekoniecznie odludek co sie medialnie nie potrafi sprzedac, ale np. w grupie szkolnej sobie nie poradzi jako jej czlonek, czy w druzynie sportowej
          • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 15:49
            To jest inna sprawa. Oczywiście, ze człowiek z ZA ma tego typu problemy - i na przykład nie moze zostać psychologiem. Trzeba zatem zastanowić się, co moze robić bardzo zdolny człowiek z zaburzeniami. Pracuję z fantastycznym facetem, z powaznymi zaburzeniami, ale gdy chciał robić specjalizację nauczycielska, powiedziano mu, zeby jednak nie próbował. I facet to zrozumiał, wybrał inną.
            W tym artykule rodzice wymarzyli synowi przyszłość, kompletnie nierealną. Branie tego za dobrą monetę podwaza wiarygodność całej tej opowiesci, po prostu.
          • paszczakowna1 Re: Inna matura 07.05.13, 15:59
            > widac ze malo sie stykalas z ZA, Spielberg przyznaje sie oficjalnie smile

            A jaki to ma związek z Einsteinem? (Jako że o rozpowszechnianie opowieści dziwnej treści o Einsteinie głównie mi chodzi.)
            • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 16:02
              Mój syn, który przeczytał ten tekst, twierdzi, że ZA tak nasilone, ze a. nie rozróznia się żadnych metafor, b. nie rozumie dosyć prostych poleceń, c. najwyrażniej nie rozmawia sie z obcymi, bo t 19-latek, a mówią za niego tylko rodzice i rodzice mówią o nim - zwróćcie uwagę, jak o dziecku, to raczej autyzm, niz ZA. I że w niczym nie przypomina to dobrze funkcjonującego człowieka z ZA, jakim jest np. mój maż.
              I ze ten tekst nie jest dobry dla postrzegania ludzi z ZA.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 16:27
                Tekst nie jest dobry, ale niekoniecznie mówi prawdę o tym chłopaku. Wystarczy, żeby miał nadopiekuńczych rodziców. Jakby za twojego męża wypowiadali się tylko rodzice i podkreślali po gazetach, jaki jest biedny niepełnosprawny i ile ma niemożności, to też może tak by skończył...?

                Serio, nie jestem pewna, czy to co napisali w artykule ( nie rozróżnia żadnych metafor, nie rozumie prostych poleceń) to jest cała prawda - czy może dziennikarskie wyolbrzymienie, żeby wzbudzić współczucie, jaki jest niepełnosprawny. Bo jeśli tak, to robią chłopakowi niedźwiedzią przysługę.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 16:20
          > Chcesz przykład genialnego naukowca, który na 100% nie był neurotypowy, poczyta
          > j o Paulu Diracu. Oczywiście, był znacznie mniej medialny i znany niż Einstein
          > - bo Dirac najprawdopodobniej naprawdę miał zaburzenia ze spektrum autyz
          > mu, co mu praktycznie uniemożliwiało kontakty z mediami i jakąkolwiek działalno
          > ść popularyzatorską (w czym celowal Einstein).

          "Mniej znany" - poza środowiskiem naukowym oczywiście. Na Boga, był jednym z ojców mechaniki kwantowej...

          Tu można poczytać anegdoty o nim:
          www.dirac.ch/PaulDirac.html
          • paszczakowna1 Re: Inna matura 07.05.13, 18:59
            > Tu można poczytać anegdoty o nim:
            > www.dirac.ch/PaulDirac.html

            Anegdot jest dużo i niektóre autentycznie zabawne (Dirac chyba jest pierwowzorem tzw "odpowiedzi matematyka'), ale dla jego studentów problemy komunikacyjne Diraca takie śmieszne nie były. Znam człowieka, który studiował fizykę kwantową w Cambridge, gdy jeszcze pracował tam Dirac i mówi, że z nim faktycznie nie sposób było się dogadać.
        • mmoni Re: Inna matura 10.05.13, 01:00
          Trochę jak z rozpowszechnianą swego czasu w mediach informacją, że Chopin zmarł na mukowiscydozę. Furda fakty, że gruźlica jest bardziej rozpowszechniona (a w XIX w. to już na pewno), że jeden z jego najlepszych przyjaciół szkolnych Jaś Białostocki zmarł na gruźlicę, że czterdziestki z mukowiscydozą dożywają ludzie dopiero przy dzisiejszym poziomie opieki medycznej i że cała "diagnoza" opiera się na fakcie, że umarł "na płuca".
      • mdro Re: Inna matura 07.05.13, 16:02
        > to ja powiem tak, zespół aspergera ma m.in. Spielberg (a jakoś w zrobieniu Na Z
        > achód czy Listy Schindlera czy Lincolna by wspomnieć tylko historyczne filmy mu
        > to nie przeszkodziło). Zespół Aspergera ma Bily Gates
        oraz
        > PS Tak, Einstein też był najprawdopodobniej aspergerykiem

        Ale na jakiej podstawie to stwierdzasz? (nie, listy "znanych ZA" na różnych stronach internetowych to za mało). Po ich biografiach nie widać np., by zmiana otoczenia czy sytuacji ich stresowała - wręcz odwrotnie, w zmienionych warunkach radzili sobie jak ryby w wodzie, a niejednokrotnie te zmiany sami wywoływali. Nie ma też żadnych przesłanek do stwierdzenia, by mieli jakiekolwiek problemy w kontaktach międzyludzkich (a Gates zdaje się był np. czynnym skautem). Wg samego Spielberga ma on dysleksję, ale to jakby coś innego...

        Jasne, w wielu miejscach w necie znajdziesz informację, że Einstein był ZA albo wręcz austykiem, dyslektykiem i źle się uczył w szkole, tyle że nie ma to żadnego oparcia w faktach - np. po roku od przeprowadzki do innego kraju i całkowitej zmiany środowiska jego świadectwo maturalne wyglądało tak (z francuskiego tylko trója, bo się tego języka wcześniej nie uczył).

        Ja rozumiem, że takie przykłady mają podnosić na duchu (tacy wielcy ludzie, a też mieli te czy inne problemy), ale trzeba w tym jednak opierać się na jakichś solidnych źródłach. Ze znanych fizyków ZA albo nawet autyzm miał zapewne Paul Dirac, no ale on jest zapewne za mało nośny medialnie...
        • mdro Re: Inna matura 07.05.13, 16:07
          P.S. Aha, widzę, że Paszczakowna1 napisała już coś podobnego i że jej odpowiedziałaś. Zatem gdzie "Spielberg przyznaje sie oficjalnie" do ZA i jaką wagę ma ew. taka autodiagnoza?
        • maadzik3 Re: Inna matura 07.05.13, 16:46
          nie kazdy ZA ma problem ze zmianami otoczenia. Moje dwujezyczne dziecko mieszkalo w 3 krajach, zmienialo systemy edukacji i funkcjonowalo swietnie, ale problemy sa, gdzie indziej. Czlowiek nie zadanie matematyczne.
          • mdro Re: Inna matura 07.05.13, 17:29
            No dobrze, ale w takim razie co np. w biogragfii Einsteina wskazuje, Twoim zdaniem, na zespół Aspergera? Bo zapewne każdy argument na "nie" można zbić stwierdzeniem "nie wszyscy ZA coś tam", "znam osobę z ZA która" etc. No ale wtedy z góry można przypisać ZA niemal każdej osobie wink. Bo chyba nie można stwierdzić, że każdy geniusz, zwłaszcza taki z wcześnie unierunkowanymi zainteresowaniami, zapewne ma/miał ZA?

            Aha, o tym Spielbergu szukałam, potwierdzenia nie znalazłam, za to sporo zaprzeczeń i stwierdzeń, że teza o ZA była tylko internetową plotką.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 16:11
        maadzik3 napisała:
        > Jak popatrzeć na przeciętny wydział nauk przyrodniczych to po
        > łowa kadry wykazuje albo zachowania obsesyjno-kompulsywne albo niektóre cechy a
        > spergera (np. bardzo sprecyzowane zainteresowania).

        O tak. smile Jak przeczytałam anndelumester, że mieć asystenta z ZA to hardkor którego nikomu nie życzy, to się tylko zaśmiałam. smile
        Na wydziałach matematyki i fizyki pracują tacy profesorowie i asystenci, ale studiują tam dokładnie tacy sami studenci. Więc wszyscy są w takim układzie szczęśliwi. smile

        Ja tu widzę w tym wątku, że część dyskutantów połowę pracowników mojego macierzystego wydziału posłałaby na rentę inwalidzką jako niedorozwiniętych. big_grin
        • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 16:23
          A nie widzisz róznicy, miedzy naukami matematyczno-przyrodniczymi, gdzie nie trzeba koniecznie rozumieć ludzkich motywacji, aluzji, dwuznaczników, przenosn, a humanistyką, gdzie te umiejętnosci są wrecz konieczne do zrozumienia lektur, a przy tym trzeba na historii umieć wykrywać fałsz w tekstach? A zazwyczaj ludzie z ZA nie umieją kłamać, i raczej są naiwni - też nie widzą, gdy inni ich okłamują.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 16:37
            verdana napisała:

            > A nie widzisz róznicy, miedzy naukami matematyczno-przyrodniczymi, gdzie nie tr
            > zeba koniecznie rozumieć ludzkich motywacji, aluzji, dwuznaczników, przenosn, a
            > humanistyką, gdzie te umiejętnosci są wrecz konieczne do zrozumienia lektur, a
            > przy tym trzeba na historii umieć wykrywać fałsz w tekstach? A zazwyczaj ludzi
            > e z ZA nie umieją kłamać, i raczej są naiwni - też nie widzą, gdy inni ich okła
            > mują.

            Ja myślę, że człowiek o ścisłym umyśle w naukach humanistycznych ma szansę dużo ciekawych rzeczy zrobić. Bo patrzy z innej perspektywy. Może np. mieć podejście bardziej analityczne, czy też prowadzić badania ilościowe tam, gdzie nie ma takiego zwyczaju. I nie nabiera się na poetyczne bajania. Choć może też nie wytrzymać bajań. Moja znajoma humanistka o umyśle ścisłym nie wytrzymała tego, że jej koledzy z uczelni poważnie traktują Lacana wink.

            Trochę teraz sama zbyt naiwnie i serio bierzesz jeden głupi artykuł. Spisana tam lista niemożności chłopaka nie musi być ściśle prawdziwa, a ty ją bierzesz jako szczerą prawdę. To że zacinał się na niejasnych poleceniach w szkole, to nie oznacza że jest niedorozwinięty. Itd. Wszystko można opisać odpowiednio dramatycznie.

            Nie bierzesz pod uwagę, że ten artykuł został napisany w konkretnym celu, a nie żeby przekazać prawdę obiektywną. Celem jest wywołanie interwencji u odpowiednich instytucji. Pod ten cel można wyolbrzymiać, uwypuklać, wzbudzać współczucie. (Choć jeśli tak jest, to ten krótkozasięgowy sukces może się na dłuższą metę odbić chłopakowi czkawką...)
            • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 16:48
              Nie, nie ma szans. Czyta tekst historyczny i rozumie go dosłownie. To znaczy w ogóle go nie rozumie. Jakby czytał w obcym języku.
              Ja właśnie cały czas pisze o jednym - ze artykuł jest głupi, niewiarygodny i fatalny dla osób z trudnościami.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 17:05
                verdana napisała:

                > Nie, nie ma szans. Czyta tekst historyczny i rozumie go dosłownie. To znaczy w
                > ogóle go nie rozumie. Jakby czytał w obcym języku.

                Ale skąd wiesz, że to prawda? Tak jest w tym artykule napisane?

                > Ja właśnie cały czas pisze o jednym - ze artykuł jest głupi, niewiarygodny i fatalny dla osób z trudnościami.

                Tylko że sama traktujesz treść tego artykułu jak świętą prawdę. Przyganiasz aspergerom, że traktują teksty dosłownie, a sama wzbudzasz się, jakbyś z tego artykułu naprawdę uzyskała szeroką wiedzę o stanie tego chłopaka.
                • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 17:09
                  Tak. "Nie rozumie metafor, wszystko odbiera bardzo konkretnie, bardzo precyzyjnie i wprost."
                  Nie, ja usiłuję cały czas udowodnić, zę artykuł się kupy nie trzyma.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 17:16
                    verdana napisała:

                    > Tak. "Nie rozumie metafor, wszystko odbiera bardzo konkretnie, bardzo precyzyjn
                    > ie i wprost."

                    Oj, bo napisali "nie rozumie" - to uważasz, że żadnych nie rozumie. Napisali "wszystko odbiera etc." - to uważasz, że naprawdę wszystko. Zdarza ci się np. pokłócić z mężem i powiedzieć "bo ty zawsze"? Jak ktoś używa dużych kwantyfikatorów, to niekoniecznie znaczy, że używa ich serio. Może ich używać dla podkreślenia wagi emocjonalnej. To tutaj mogło być napisane przez dziennikarza właśnie dla ubarwienia.
                    • verdana Re: Inna matura 07.05.13, 18:12
                      Czego nie rozumiesz ze zdania "Nie, ja usiłuję cały czas udowodnić, zę artykuł się kupy nie trzyma. "? Bo zaczynam naprawdę nie rozumieć, o co Ci chodzi.
              • aandzia43 Re: Inna matura 07.05.13, 19:35
                > Ja właśnie cały czas pisze o jednym - ze artykuł jest głupi, [b]niewiarygodny[/
                > b] i fatalny dla osób z trudnościami.

                Sie zgadzam. Artykuł się kupy nie trzyma: chłopak nie wygląda na aspergerowca tylko na pełnokrwistego autystyka, rodzice mają oczekiwania kompletnie od czapy, a GW "broni uciśnionych" za cenę zdrowego rozsądku. Tak wygląda artykuł w oczach kogoś, kto z grubsza czai kwestię autyzmu. W oczach człowieka nieobeznanego z terminami psychologicznymi i kwestiami nieneurotypowości w ogóle wygląda to zapewne tak: "Ci chorzy* na zespół Aspergera to już poprzewracane w głowach mają! Prostych rzeczy z przedmiotów humanistycznych nie potrafią, a na studia humanistyczne chcą iść!" Gdzie tu rzetelna informacja dla społeczeństwa o ludziach z trudnościami neuropsychologicznymi? Gdzie próba zapoznania z ich światem, możliwościami i niemożnościami?

                * Napisałam "chorzy", bo chłopak w artykule został przedstawiony w taki sposób, że trudno nie wyobrażać go sobie jako mocno upośledzonego autystyka. Na pewno nie jak przeciętnego aspergerowca.
            • maadzik3 Re: Inna matura 07.05.13, 16:54
              ja mam wrazenie ze redaktor opracowujacy po hasle asperger otworzyl internet i znalazl kilka przykladow jak moze ktos taki myslec z pierwszego artykulu w "Mam male dziecko" czy tp. gazecie smile i wmieszal w artykul. Dla dodania cisnienia, jak sadze
            • jottka Re: Inna matura 07.05.13, 17:01
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              > Ja myślę, że człowiek o ścisłym umyśle w naukach humanistycznych


              a mogłabyś bliżej zdefiniować ów "ścisły umysł" i dlaczego jest on w opozycji do "nauk humanistycznych"? bo zasadnicze novum - jak wynika z dalszego tekstu - które miałby wnieść on do tych nauk, zasadza się na badaniach ilościowych, a to jednakowoż w pewnych dyscyplinach tychże nauk mało odkrywcze, w innych już przebrzmiałe, w jeszcze innych cokolwiek bez sensu... no ale można, oczywiście, liczyć co się tylko da, to już literat calvino piękne teksty na ten temat pisywałsmile


              > I nie nabiera się na poetyczne bajania.

              rozumiem, że to synonim nauk humanistycznych? oj. "trochę zbyt naiwnie i serio", że pozwolę sobie zacytować, traktujesz stereotypy.



              > Trochę teraz sama zbyt naiwnie i serio bierzesz jeden głupi artykuł. Spisana tam lista niemożności chłopaka nie musi być ściśle prawdziwa, a ty ją bierzesz jako szczerą prawdę.


              no nie, verdana (i inni za nią) piszą o źle bądź dziwnie niespójnie napisanym tekście, który broniąc jakoby szlachetnej sprawy wyrządza tejże więcej szkody niż pożytku. trzeba analitycznie spojrzeć na wątek, a nie brać poszczególne frazy dosłowniesmile
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 17:10

                jottka napisała:
                > > I nie nabiera się na poetyczne bajania.
                >
                > rozumiem, że to synonim nauk humanistycznych? oj. "trochę zbyt naiwnie i serio"
                > , że pozwolę sobie zacytować, traktujesz stereotypy.

                A ty czytasz między wierszami rzeczy, których nie napisałam. (I gadaj tu z humanistami.) Pomyśl logicznie, czy gdybym nauki humanistyczne w ogólności traktowała jak bajania, to pisałabym, że można w tych naukach zdziałać ciekawe rzeczy? Przykład bajań podaję w następnych zdaniach, gdzie piszę o Lacanie.
                • jottka Re: Inna matura 07.05.13, 17:21
                  anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:


                  > A ty czytasz między wierszami rzeczy, których nie napisałam. (I gadaj tu z huma
                  > nistami.) Pomyśl logicznie, czy gdybym nauki humanistyczne w ogólności traktowała jak bajania, to pisałabym, że można w tych naukach zdziałać ciekawe rzeczy?


                  logicznie rzecz biorąc, to ja za wiele sensu w twym powyższym poście nie widzę, ale racjonalnie składam to na karb nieznajomości dziedzin, o których się wypowiadaszsmile


                  > Przykład bajań podaję w następnych zdaniach, gdzie piszę o Lacanie.

                  ty nie podajesz przykładu bajań, ty opisujesz doznania jakiejś swej znajomej - to dlaczegóż mam je brać za dowód chaotyczności i nieuporządkowania "nauk humanistycznych", bo, zakładam, do tego zmierzasz?
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inna matura 07.05.13, 18:23
                    jottka napisała:

                    > to dlaczegóż mam je brać za dowód chaotyczności i nieuporządkowania "nauk human
                    > istycznych", bo, zakładam, do tego zmierzasz?

                    No właśnie źle zakładasz. Znowu sobie coś dośpiewujesz.
                    Chodzi o to, że każda dziedzina ma jakieś typowe metody patrzenia na zagadnienia, co wyostrza wzrok w jednym kierunku, ale może powodować niezauważanie ciekawych rzeczy, które byłyby widoczne pod innym kątem. Stąd duże nadzieje pokłada się w badaniach interdyscyplinarnych. Znam ludzi, którzy łączą politologię z ekonomią (to i tak nie jest jakieś strasznie nietypowe), albo lingwistykę z narzędziami fizyki statystycznej. I czasem przy patrzeniu pod innym kątem można łatwiej oddzielić ziarno od plew (że wrócę do Lacana - np. w skądinąd ciekawym "Fantomowym ciele króla" diagramy Lacana to z punktu widzenia ścisłowca banialuki, a tymczasem humanista może nie mieć powodu, żeby takie podejście krytykować).
    • mdro Re: Inna matura 07.05.13, 18:06
      Generalnie też mam dziwne odczucia po lekturze tego tekstu i mam wrażenie, że albo dziennikarz mocno przesadził, albo czegoś nie zrozumiał, albo został źle poinformowany.

      Niemniej osobiście uważam, że osoby uzdolnione w jakimś kierunku mogłyby być ulgowo traktowane z innych przedmiotów, niekoniecznie im potrzebnych w toku dalszego kształcenia. Dawna matura jakoś tam to umożliwiała (przy współpracy nauczycieli oczywiście wink). Nowa - na poziomie podstawowym - jest niby łatwiejsza, ale za to nie wybacza błędów czy niedomówień. Zaś osoby z takimi czy innymi problemami (nieograniczone umysłowo oczywiście) ułatwienia mieć powinny zdecydowanie - np. znam chłopaka (teraz już studenta), który pisać ręcznie nie może w ogóle, z mówieniem też ma problemy, a jest niezwykle zdolny, pilny i pracowity i niemożność zdania przez niego matury i kontynuowania wykształcenia byłaby dużą stratą dla społeczeństwa.
    • croyance Re: Inna matura 08.05.13, 23:55
      Jako ze problemy z Aspergerem znam niestety z autopsji (syn meza ma te przypadlosc), to dodam tylko kilka rzeczy:

      a) byc moze dzieciak z Aspergerem na studia sie nie nadaje - ale co ma w takim razie robic innego? Do pracy nie nadaje sie absolutnie (niedojrzaly emocjonalnie totalnie i niesamodzielny), nikt go nie zatrudni nawet w sklepie. Studia w tym przypadku to moratorium, przedluzenie czasu, w ktorym bedzie musial podjac jakies plany zyciowe, z rozpaczliwa nadzieja ze w miedzyczasie dojrzeje, dorosnie, bedzie podejmowac lepsze decyzje.

      b) kontakty spoleczne - straszny problem. Studia moga byc jedyna okazja (zanim utknie w jakiejs pracy) kiedy jeszcze ma mozliwosc sie otworzyc nieco, poznac ludzi, zaznac jakiegos zycia towarzyskiego. Wzgledy towarzyskie przewazaja wiec nad akademickimi, studia szkola zycia etc.

      c) zero umiejetnosci na pelnym konkurencji rynku - niech chociaz ma ten dyplom, moze jakos go uratuje, gdy rodzicow zabraknie i bedzie musial radzic sobie sam. Niech ma jak najwiecej kwalifikacji na papierze, bo juz i tak ma przeciwko sobie Aspergera

      W naszym przypadku faktycznie sie to sprawdza. Mlody - ktoremu wrozono szkole specjalna - skonczyl szkole, skonczyl pol-college, dostal sie na studia. Studiuje, jest przecietny, ale ma jakies tam sukcesy. Chcemy zeby studiowal jak najdluzej, bo przedluza to moment jego wejscia na rynek pracy - z jego umiejetnosciami etc. - moze byc ciezko. Moze sie zalamac. Nie wiadomo sad a tak niech sie uczy, przynajmniej cos bedzie mial (no i zajecie). W miedzyczasie nawiazuje jakies slabe towarzyskie kontakty - nie jest to szalone studenckie zycie, ale niebo i ziemia w porownaniu z tym, co bylo: na przyklad chodzi na lekcje tanca.

      Ludziom z Aspergerem jest strasznie ciezko, a rodzice sa czesto w desperacji uncertain To taka druga strona medalu.
      • verdana Re: Inna matura 09.05.13, 22:09
        Jestem jak najbardziej za studiami - ale takimi, które młody człowiek z ZA moze skończyć. A nie studiami, gdzie młody człowiek dostałby dyplom wyłacznie dlatego, że ma ZA i studia dobrze mu zrobią. W opisywanym wypadku, jeśli rzeczywiście jet tak, jak piszą (w co śmiem wątpić), chłopak nie moze studiować historii, bo nie jest w stanie zdać egzaminów.
        Ja rozumiem rodziców w desperacji, jak najbardziej. Ale rodzice dzieci z ZD też mają podobne dylematy, a jednak nie ma mowy o przyjmowaniu dzieci na studia.
        Mam też wątpliwości innej natury. Miałam stidentkę ze zdecydowanym upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim. Dziewczyna miała fenomenalną pamieć, więc testy zdawała. Natomiast nie rozumiała absolutnie nic, nie była w stanie niczego skojarzyć, zdać egzaminu pisemnego, wymagającego napisania czegokolwiek logicznego.
        Studia skończyła, ma dyplom, szuka pracy w opiece społecznej, jako osoba zajmujaca się ludźmi z problemami. I to jest dramat.
    • a.nancy Re: Inna matura 10.05.13, 14:46
      nie wiem, czy to dobra analogia. Asperger nie musi oznaczać upośledzenia.
      mnie zastanawia ten niedowład rąk - czy w tej sytuacji chłopak nie powinien zdawać ustnie? a gdyby był geniuszem i miał sparaliżowane ręce - czy to oznaczałoby, że nie może mieć matury?
      BTW, pytanie "Wymień wszystkie najważniejsze bitwy wojsk polskich z Krzyżakami" jest idiotycznie sformułowane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka