kecawa
24.11.07, 17:33
eżeli to co podaje WPROST jest prawdą to rzeczywiście
skandal,ponieważ ten pan "robił" z siebie kogoś bardzo
ważnego ,pozował na arcyuczciwego.
Poseł wyprowadził 40 tys. ze szkolnego sklepiku?
Poseł PO Miron Sycz jest podejrzewany o przywłaszczenie 40 tys. zł
ze szkolnego sklepiku i antydatowanie dokumentu - ustalił "Wprost".
Sycz jest typowany na pełnomocnika rządu ds. kontaktów z Ukrainą.
Do nadużyć miało dojść, gdy Sycz był dyrektorem Zespołu Szkół z
Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławieckim. Śledztwo w tej
sprawie prowadzi olsztyńska prokuratura. O nadużycia podejrzewa
posła obecny dyrektor placówki Jerzy Necio (wicedyrektor za czasów
Sycza).
- Tuż po ustąpieniu pan Sycz podrobił dokument określający zakres
moich obowiązków jako wicedyrektora po to, by na mnie spadła
odpowiedzialność za ewentualne nieprawidłowości w sklepiku -
twierdzi Necio.
Dokument nie został podrobiony, ale odtworzony, bo jego pierwowzór z
1999 r. gdzieś się zapodział - odpowiada Sycz. Sprawę zniknięcia 40
tys. zł komentuje krótko: "To brednie". Przyznaje jednak, że sklepik
działał nielegalnie: ani nie był zarejestrowany, ani nie
odprowadzano od jego działalności podatków. - Ale 95 proc. sklepików
szkolnych działa w ten sposób - broni się poseł.
O sprawie także w najbliższym wydaniu tygodnika "Wprost".