Gość: Bartek
IP: *.mega.tmns.net.au
20.07.01, 03:34
Po aferach w MON i PZU pojawia sie nowy bohater z podwojnym obywatelstwem
Radoslaw Sikorski. Na Zachodzie tak latwo nie wydaje sie paszportow, a
szegolnie Polakom. Normalny Polak w PRL, a i potem nie mogl marzyc o studiach w
Oxfordzie i obywatelstwie angielskim, ani o prywatnym wyjezdzie do Afganistanu
w czasie toczacej sie tam wojny. Pan Radek Sikorski moim zdaniem podobnie
jak "Baranina" w Wiedniu osiagnal to jedynie jako wspolpracownik tamtejszych
sluzb specjalnych, a agent pozostanie zawsye agentem i zbrodnicza
lekkomyslnoscia jest powierzanie stanowisk takim ludziom. Od tego zalezy nasze
bezpieczenstwo i dlatego mamy prawo domagac sie pelnego wyjasnienia, a nie
opierac sie na goloslownych wypowiedziach, ze jestem "patryjota". Nam nie
potrzebni sa tacy Sikorscy czy Szermietowie. Czy ten ostatni to nie jest
z "Paxowskiej stajni" agenta Piaseckiego?