Dodaj do ulubionych

Odziobrzanie prokuratury

14.02.08, 08:46
PAP donosi:

"Reforma prokuratury może być okazją do pozbycia się ludzi Zbigniewa
Ziobry. Jeśli nie dostaną się do mającej powstać Prokuratury
Generalnej, zostaną przymusowo przeniesieni do okręgówek, bez
gwarancji, że trafią do tych w miejscu zamieszkania, twierdzi "Życie
Warszawy".
Ci, którzy nie zechcą pracować w prokuraturach okręgowych, będą
mogli przejść w stan spoczynku, ale pod warunkiem, że skończyli 50
lat lub mają 20-letni staż, a trzy ostatnie lata pracowali na
stanowisku prokuratora Prokuratury Krajowej. Bliscy współpracownicy
Ziobry na stan spoczynku się nie załapią. Są za młodzi, a w krajówce
pracowali za krótko.

Przygotowana przez resort reforma zakłada, że zniknie Prokuratura
Krajowa i apelacje. Powstanie Prokuratura Generalna, a o tym, kto do
niej trafi, zdecyduje prokurator generalny. Czym zajmą się zesłani
do okręgówek? - Śledztwami i tym, czym zajmują się prokuratorzy.
Zachowają obecne wynagrodzenie i status, mówi prof. Andrzej Zoll,
szef zespołu, który opracował założenia reformy.

Zdaniem posła PiS Arkadiusza Mularczyka, "Pod płaszczykiem
odpolitycznienia prokuratury obecny minister sprawiedliwości chce
ustawić na szczeblu decyzyjnym - czyli wprowadzić do nowo tworzonej
Prokuratury Generalnej - swoich ludzi, a pozbyć się bliskich
współpracowników ministra Ziobry".

Zmiany popiera prof. Marian Filar, karnista, poseł LiD: - "Reforma
jest po to, by prokuraturę odpolitycznić, a prokuratorów skierować
do tego, czym powinni się zajmować, czyli do prowadzenia śledztw.
Nie może być tak, jak jest obecnie, że połowa prokuratorów zamiast
prowadzić postępowania, sprawuje nadzór - a tym przecież zajmują się
obecnie ci, którzy pracują w Prokuraturze Krajowej i w prokuraturach
apelacyjnych".

Kiepsko widzę los tych zaprzedanych Ziobrze prokuratorów. Inni nie
zapomną im tych niezasłużonych awansów finansowych. Atmosfera w
pracy będzie gęsta od zawiści.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka