haen1950
02.03.08, 15:57
Ach, jak komuchy szlochają, niewinność chodząca, święty z puszczy
białowieskiej. Jarucka i Brochwicz go okrutnie skrzywdzili,
prezydentem nie został.
Już zapomnieli, jak to córeczka z Ameryki pożyczyła mu sto tysięcy
baksów, żeby preferencyjnie mógł sobie akcje Orlenu wykupić i szybko
sprzedać ze stosownym zyskiem. Kaczory ani myslały go za taką drobną
lewiznę ścigać, zajęte swoimi grubymi przewałami.
Może ktoś z prokuratury wreszcie sobie przypomni te malwersacje,
dziesięć lat jeszcze nie minęło. Dokumentacja leży. Sprowadzą
świętego komucha na ziemię.