haen1950
03.03.08, 15:11
Tomasz M. Bardzo ważny poseł w klubie Kaczorów. Charakteryzował się
tym, że mówił jedno, a robił drugie.
M.in. na podstawie fałszywego meldunku w jakiejś norze bydgoskiej
naciągnął nas na sto trzydzieści tysięcy. Oczywiście mieszkał w
luksusowym apartamencie warszawskim, własnościowym, który był na
tyle duży, że pomieścił jeszcze biura znanego producenta wina od św.
Brygidy w Gdańsku.
Czy facet przetnie wstęgę jako pierwszy pisiorek na Rakowieckiej?
Bo jeżeli prokuratorzy mu darują, to opowieści platfusów o
uczciwości, moralności między bajki włożyć.