conrad11
05.03.08, 09:42
W ostatnim programie "Teraz My" minister Grzegorz Schetyna ujawnił tożsamość
kobiety poszkodowanej w olsztyńskiej seksaferze, która oskarża prezydenta o
molestowanie. O dziwo nie wywołało to żadnej reakcji ze strony prowadzących
dziennikarzy. Także gazety milczą o tym, chociaż Schetyna popełnił
przestępstwo na oczach milionów widzów. W każdym kraju na świecie podobny
skandal wywołałby burzę w mediach i oznaczałby dymisję ministra-przestępcy.
Prokuratura powinna z urzędu wszcząć postępowanie karne. A u nas dziennikarze
chowają głowy w piasek