partia_oszustow
17.03.08, 08:14
"Konferencja w Brukselii poświęcona ograniczeniu przez Europę emisji tzw.
gazów cieplarnianych przyklepała narzucone nam swego czasu przez Komisję
Europejską limity, które są dla naszej gospodarki po prostu zabójcze.
Oznaczają mniej więcej tyle, że z jednej strony będziemy musieli niebawem
wydawać grube miliony na dokupywanie owych limitów od innych krajów, z drugiej
zaś – ograniczać produkcję poniżej posiadanych mocy produkcyjnych. I w efekcie
importować to, co moglibyśmy zrobić sami (jak to jest już od dłuższego czasu z
materiałami budowlanymi).
Donald Tusk oznajmił dziennikarzom, że poprawki, które zgłosił, “dają szansę”,
iż w przyszłości wynegocjujemy pewne ulgi i za parę lat Polacy nie będą
musieli płacić za prąd o połowę więcej.
Klamka zapadła, Unia traktuje klimatyczny kompromis prestiżowo i nie będzie
już szansy zmienić tego, że dostaliśmy limity emisji CO2 jak kraj z energetyką
opartą na atomie, a nie na węglu. Nie pozostaje teraz nic, tylko zacisnąć zęby
i szybko budować elektrownie jądrowe."
blog.rp.pl/ziemkiewicz/2008/03/16/tusk-twardy-jak-teletubis/
Trzymajcie się Polacy, niedługo zostaną tylko pola i lasy. Jeden wielki skansen.
Marzenie Kononowicza się spełnia. Nie będzie niczego.