Dodaj do ulubionych

"Czwarta dyktatura" - bardzo polecam:)

28.03.08, 12:36
www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=23266
fragmenty

Świecki Mesjasz
Nie jest już publicystą, tylko liderem nowego ruchu społecznego - na razie bez
nazwy. Kimś w rodzaju Świeckiego Mesjasza. Jego wieczory autorskie
przypominają wiece polityczne. Napędza nadzieję Polaków na zmiany, co pokazała
bardzo wysoka oglądalność pierwszego odcinka jego nowego programu. Tytuł
"Tomasz Lis na żywo" mówi wszystko: prowadzący jest najważniejszym gościem i
głównym elementem scenografii.(...)

Killer w obcasach
Monika Olejnik bywa paxmanesque, ale częściej jest po prostu impertynencka -
jak wtedy, kiedy wyrzuciła ze studia radiowego Leszka Millera, który na każde
jej pytanie odpowiadał, że nie wie albo nie ma nic do powiedzenia. "To
dziękuję panu bardzo, szkoda pana czasu, słuchaczy i mojego" - wypaliła bez
ceregieli. Lub kiedy rugała Romana Giertycha i Przemysława Gosiewskiego za
błędy językowe: "proszę panią" i "włanczać". Czasem jednak jej pytania
masakrują polityków. Jak byłego ministra edukacji Giertycha, któremu
udowodniła nieznajomość podstawowych lektur szkolnych (twierdził, że "Naszą
szkapę" napisał Sienkiewicz).(...)

Faceci w czerni prawie jak CBA
O ile Tomasz Lis w nieformalnym rządzie IV władzy pełniłby funkcję premiera,
ten duet znakomicie nadaje się na podwójnego szefa CBA. To u nich pokazano
"taśmy prawdy" z Renatą Beger w roli głównej, u nich Andrzej Lepper stanął
twarzą w twarz z członkami swojej partii, którzy musieli płacić za miejsca na
listach wyborczych, to u nich pojawił się po raz pierwszy po wyjściu z aresztu
Marek Dochnal i wyciągnął kwity na dziennikarkę Dorotę Kanię. Tyle że jak na
śledczych z prawdziwego zdarzenia bywają zbyt łagodni. Brakuje im często
odwagi, a czasem rzetelnego przygotowania, żeby docisnąć swoich rozmówców do
końca.(...)

Pan Śniadanko
Bogdan Rymanowski określa swój program słowami "od jatki do biesiadki"
Tłumaczy, że chociaż często dochodzi do ostrych spięć, to jednak formuła - bez
krawata, przy kawie i ciasteczkach - sprawia, że goście muszą mieć dystans,
błysnąć dowcipem, wyluzować się. I faktycznie tak się dzieje, dzięki czemu
politykom czasami wymsknie się coś, czego nie powiedzieliby u Moniki Olejnik,
gdzie cały czas muszą trzymać gardę. Do stałego grona gości należą Stefan
Niesiołowski, Ryszard Kalisz i Michał Kamiński. To ta trójka ciągnie program.
Tylko u Rymanowskiego Ryszard Kalisz może powiedzieć do odwiecznego wroga
Tadeusza Cymańskiego z PiS: "Tadziu, nie zapominaj o linii partii", klepiąc go
przy tym po ramieniu, aby za chwilę grzmieć o "oczywistych nieprawdach
wypowiadanych przez posła Cymańskiego". Dzięki temu program obnaża teatr, jaki
serwują nam politycy pod krawatami.(...)

Telekaznodzieja
Wszyscy go cenią za wyrazistość i na tym zazwyczaj kończy się lista jego
atutów. Zarzutów jest o wiele więcej. Jego program nie ma nic wspólnego z
publicystyką, bo z założenia nie próbuje dojść prawdy. Narzuca nam swoje
poglądy i nie znosi przy tym sprzeciwu - mówi Mrozowski. Inny ekspert
profesor, były członek rady nadzorczej TVP Tadeusz Kowalski dodaje: - To
kompromitacja idei misji publicznej.
A sposobów na przekonanie widzów do swoich racji Pospieszalski wypracował całą
paletę. Potrafi tak dobrać gości, by wrogowie jego poglądów byli mniej
wygadani i najlepiej pozostawali jeszcze w mniejszości.
(...)

Wyjście z cienia
Czy czołowy łowca esbeków i tropiciel tajnych współpracowników może zrobić
obiektywny show z politykami? Sam Wildstein mówi, że "Cienie" to program o
historii obecnej w naszej teraźniejszości i "o przeszłości, która nie jest
przeszłością". Przekładając na nasze chodzi o to, że wyciągniemy peerelowskie
grzechy i pokażemy, jak się z nimi nie rozliczono. Obawialiśmy się rytualnego
kopania Adama Michnika i "Gazety Wyborczej", a dostaliśmy niezły program
historyczny, poświęcony milicjantom, których w PRL szykanowano za próbę
założenia związku zawodowego na początku lat 80., a po 1989 roku sekowano, bo
- zdaniem Wildsteina - nie byli częścią układu. W studiu był Krzysztof Janik,
poza studiem Ludwik Dorn, wywiady były przeplatane reportażami i jeśli
"Cienie" utrzymają poziom, mogą być jednym z ważniejszych elementów dyskusji o
najnowszej historii Polski.(...)

Dyżurna ruchu
U Rymanowskiego politycy pokazują ludzką twarz, u Joanny Lichockiej wymieniają
się politycznymi frazesami. Z jednej strony to wina archaicznej formuły
programu, opierającego się na pomyśle: wpuśćmy do studia polityków
(przedstawicieli wszystkich sejmowych partii plus kogoś od prezydenta) i
zobaczymy co się stanie. Z drugiej - samej prowadzącej, która robi wszystko,
by poczuli się w studiu jak na partyjnym wiecu. "Zaraz będzie się mógł pan
odnieść do tematu" - te słowa najczęściej padają z ust Lichockiej. Jej rola
polega na kierowaniu ruchem wzajemnych pretensji i ataków. Nie próbuje nawet
nakłaniać polityków do rzeczowych odpowiedzi. Gdy jej nie dostaje, zmienia
rozmówcę. O merytorycznej dyskusji nie ma mowy.(...)

Człowiek orkiestra
Prawdziwy one-man-show. Zbyt młody kogut bojowy. Chciałby dziobnąć, ale mu nie
wychodzi - tak o Jacku Karnowskim mówi Maciej Mrozowski. I to by było na tyle.
Obserwuj wątek
    • camille_pissarro Re: "Czwarta dyktatura" - bardzo polecam:) 28.03.08, 12:54
      M.Olejnik nie trawię, podobnie jak J.Stasińskiego, Rymanowskiego
      toleruję w przeciwieństwie do T.Lisa - chodzi mi o program z
      udziałem B.Wildsteina,D.Olbrychskiego i prof. W.Osiatyńskiego , w
      którym obiecał, że sprostuej fakty podane przez znanego aktora o
      dotyczące konfliktu między B.Wildsteinem a Chojeckim - T.Lis mimo
      telefonu tego ostatniego w trakcie przerwy tego nie uczynił.
      Nie lubie Morozowskiego, bardzie przychylnie patrze na jego partnera.
      ==>
      Generalnie bardzo lubie B.Wildsteina, J.Sobalę czy P.Zarembę ( co
      prawda jakoi uczestnika a nie prowadzącego panele polityczne ) .
      U dwóch pierwszych wszystko jest generalnie przemyślane ( zwłaszcza
      u Jacka Sobali ) , jest kultura , kazdy może dokończyć swoją
      wypowiedź, nie padają inwektywy - pomimo , ze emocji tez nie
      brakuje.Jednym słowem można coś robić profesjonalnie bez zadymy,
      nadęcia, "puszenia się", patrzenia na interlokutorów z pogardą na
      podwyższonych obcasach ...
      • doc.torov basiu.basiu znowu oni tam w Newseeku zapomnieli 28.03.08, 17:11

        napisac o naszym camille_pissarro!
        Dziadostwo sie robi ten Axel Springer!

        camille_pissarro napisał:

        > M.Olejnik nie trawię,
        > Rymanowskiego toleruję
        > w przeciwieństwie do T.Lisa
        > Nie lubie Morozowskiego,
        > bardzie przychylnie patrze na jego partnera.
        > Generalnie bardzo lubie B.Wildsteina, J.Sobalę czy P.Zarembę




      • zoil44elwer Re: "Czwarta dyktatura" - bardzo polecam:) 28.03.08, 17:37

    • zelazny.karzel.wasyl Szczerze? Marna ta nasza politpublicystyka :-( 28.03.08, 13:07
      I nie chodzi mi tu o skrzywienia ideologiczne, bo to nie do
      uniknięcia - malo kogo stać na polityczną bezstronność, większość z
      nas zawsze przecież komuś kibicuje.
      Poza tym dobrze przeprowadzona rozmowa z kimś o odmiennych od
      Prowadzącego poglądach może być naprawdę ciekawa.
      Chodzi mi jednak o co innego - o robienie z siebie Głównej Gwiazdy
      Programu, do której zaproszony gość jest jedynie dodatkiem.
      Czy będzie to Lis, Olejnik czy Pospieszalski, wszyscy Oni robią
      wszystko, by zabłysnąć na tle gości i by wypromować Siebie.

      Przyzwyczailiśmy się do tego i niemal to akceptujemy, po części
      chyba dlatego, że na tyle mało znamy języki obce, by zrozumieć co
      taki np. Larry King "na satelicie" gada i na jakim poziomie jest to
      prowadzone.
      A szkoda. Może gdyby np. zamiast takich "Potyczek Jerry'ego
      Springera" na Club TV, ktoś zafundował nam dobrze tłumaczonego
      Larry'ego Kinga, zaczęlibyśmy więcej wymgać od naszych "politycznych
      publicystów"???
      • basia.basia Zgadzam się:) 28.03.08, 13:14
        zelazny.karzel.wasyl napisała:


        > Poza tym dobrze przeprowadzona rozmowa z kimś o odmiennych od
        > Prowadzącego poglądach może być naprawdę ciekawa.

        Toteż autorzy artykułu dobrze wypunktowali naszą czołówkę, moim zdaniem. Ja
        dałam tylko fragmenty początkowe omówień poszczególnych asów naszego
        dziennikarstwa. Poczytaj całość.

        Jest kilka osób, które potrafią dobrze i ciekawie oraz dociekliwie prowadzić
        rozmowę czy dyskusję ale oni nie mają programów w porze największej oglądalności.
        Myślę o Krzysztofie Skowrońskim, Jacku Sobali i Kolendzie-Zaleskiej.
        Najgorzej radzą sobie Lis i Romanowski, bo m.in. nagminnie dopuszczają do
        takiego harmideru, że niczego zrozumieć nie można.

        W Artykule nie ma słowa o Małgorzacie Łaszcz a ona znakomicie prowadzi "Lożę
        prasową" - wszyscy mogą wypowiedzieć się do końca i nie ma pyskówek.
        • republika.republika Rymanowski jest beznadziejny 28.03.08, 13:29

          jego pytania nigdy nie dotyczą meritum sprawy tylko tego co kto i kiedy
          powiedział np. "pan poseł twierdzi że jest pan durniem, co pan na to" ?

          To zwykły magiel, a nie dyskusja polityczna
          • basia.basia I tu się zgadzam:) 28.03.08, 13:42
            republika.republika napisała:

            >
            > jego pytania nigdy nie dotyczą meritum sprawy tylko tego co kto i kiedy
            > powiedział np. "pan poseł twierdzi że jest pan durniem, co pan na to" ?
            >
            > To zwykły magiel, a nie dyskusja polityczna
            >

            Jest beznadziejny. Szkoda na to czasu ale... przykład z artykułu uprzytomnił mi,
            że rzeczywiście na naszych oczach odbywa się teatr. Przecież wiele razy zdarzało
            się nam słyszeć jakim podlecem jest np. Niesiołowski a przecież skądinąd
            wiadomo, że jest ogólnie lubiany i ma przyjaciół również wśród pisowców:) Ot,
            polityka!
            • doc.torov Re: I tu się zgadzam:) 28.03.08, 17:30
              basia.basia napisała:


              > się nam słyszeć jakim podlecem jest np. Niesiołowski a przecież skądinąd
              wiadomo, że jest ogólnie lubiany i ma przyjaciół również wśród pisowców:)

              Nie tylko PiSowcoów.
              Pamiętam ze Oleksy mówił o niem ze jest swietny towatrzysko,
              a wtedy Niesiołowski był ZChN.
        • michal00 Re: Zgadzam się:) 28.03.08, 13:40
          Laszcz jest beznadziejna. W kategorii "moga sie wypowiedziec do
          konca i nikt nie przerywa" wygrywa zdecydowanie Radio Maryja.
        • doc.torov Re: Zgadzam się:) 28.03.08, 17:28
          basia.basia napisała:

          > Myślę o Krzysztofie Skowrońskim, Jacku Sobali i
          > Kolendzie-Zaleskiej.
          > Najgorzej radzą sobie Lis i Romanowski, bo m.in. nagminnie
          > dopuszczają do
          > takiego harmideru, że niczego zrozumieć nie można.
          >
          > W Artykule nie ma słowa o Małgorzacie Łaszcz a ona znakomicie
          > prowadzi "Lożę
          > prasową" - wszyscy mogą wypowiedzieć się do końca i nie ma pyskówek.

          Skowroński i jest tendencyjny, Sobala nudny.
          Kolenda-Zaleska schematyczna.
          Łaszcz jest O.K ale ona prowadzi dyskusje głownie
          z dziennikarzami, a to co innego.

          IMO Żakowski i Najsztuba ciągle inteligentni i odważni,
          choc często im sie nie chce ...

          Harmider jest wina polityków, w mniejszym stopniu prowadzących.
          Dawniej u Moniki zw Zetce bywali Geremek, J. Kaczyński, Giertych,
          Szymczycha, Oleksy, Rokita.
          Nie było żadnego harmideru, a rozmowy były na poziomie,
          dowcipne i sympatyczne. Nawet Giertych nie pozwalał sobie
          za dużo, z kolei Geremek pozwalał sobie czasem powiedziec
          o nim coś życzliwego.
          Przyszła gosiewszczyzno-kamińska-potrowszczyzna i szlag
          trafił te całe sniadania.
          Nie słucham od dłuzszego czasu.

          Świetnie napisali o Lichckiej, za słabo o Karnowskim.
          Gdy słysze goscia to mi sie od razy przed oczywma pojawaija
          wyrzucone na plaże meduzy ...
    • michal00 Re: "Czwarta dyktatura" - bardzo polecam:) 28.03.08, 13:37
      Tytul tego artykulu powinien brzmiec - "My, dziennikarze, jestesmy z
      siebie cholernie zadowoleni". podtytul - "ale nie lubimy pisowkich
      dziennikarzy".

      • basia.basia a tu się nie zgadzam:) 28.03.08, 13:50
        michal00 napisał:

        > Tytul tego artykulu powinien brzmiec - "My, dziennikarze, jestesmy z
        > siebie cholernie zadowoleni". podtytul - "ale nie lubimy pisowkich
        > dziennikarzy".
        >

        Pamiętam dobrze jak dziennikarze z DZ (wszyscy) tonowali swego czasu ataki na
        PiS swoich kolegów z innych gazet. Potem jęli dawać braciom Kaczyńskim dobre
        rady (naprawdę w dobrej wierze) jak nie zrażać do siebie swego własnego
        elektoratu oraz społeczeństwa i żeby nie poprzestawali na CBA, rozwiązaniu WSI i
        lustracji. Rady zostały zlekceważone, wojny się nasilały (jedne gaszone innymi)
        aż przyszedł moment, że uważani za pisowskich (okropnie się na to oburzali
        zresztą) tracili cierpliwośc i zmieniali ton z "dobrych rad" na ostrą krytykę.
        Teraz mamy fazę wieszczenia "ojcobójstwa".

        Dobrze zaobserwowałam tę przemianę u Zaremby i nawet się go czepiałam na FK
        dlaczego kiedyś nie pisał nam
        o tym, że Lech się źle czuje na stolcu i dlaczego itp.
        A on ich obydwu oszczędzał ile mógł licząc na to, że się wyrobią, otrzaskają,
        coś zrozumieją itp. Przeliczył się.
        • michal00 Re: a tu się nie zgadzam:) 28.03.08, 14:03
          Basiu, to nie jest tak, ze szlachetni dziennikarze zniesmaczeni
          pisowskimi rzadami przeszli od dobrych rad do ostrej krytyki.
          Zadecydowaly wzgledy ekonomiczne. "Dz" byl projektowany pod POPiS i
          w poczatkowej fazie byl calkiem fajna gazeta. Z powodu nasilania sie
          konfliktu politycznego redakcja byla zmuszona wybierac. Poczatkowo
          wybrano popieranie PiS, choc z pewnymi zastrzezeniami (np. krytyka
          koalicji z SO i LPR). Taka linia sie nie sprawdzila, sprzedaz byla
          niesatysfakcjonujaca, wiec na pare miesiecy przed wyborami
          postawiono na PO odzegnujac sie od PiS-u. Po prostu wyszlo im w
          kalkulacjach, ze taki profil gazety bedzie sie lepiej sprzedawal.
          Dosc otwarcie i cynicznie pisze o tym Jan Wrobel w Salonie24.
          Dziennikarze musza sie liczyc z linia redakcji - albo dopasowuja
          swoje artykuly do tej linii, albo nie moga publikowac.
          • basia.basia Re: a tu się nie zgadzam:) 28.03.08, 14:15
            michal00 napisał:

            > Basiu, to nie jest tak, ze szlachetni dziennikarze zniesmaczeni
            > pisowskimi rzadami przeszli od dobrych rad do ostrej krytyki.
            > Zadecydowaly wzgledy ekonomiczne. "Dz" byl projektowany pod POPiS i
            > w poczatkowej fazie byl calkiem fajna gazeta. Z powodu nasilania sie
            > konfliktu politycznego redakcja byla zmuszona wybierac. Poczatkowo
            > wybrano popieranie PiS, choc z pewnymi zastrzezeniami (np. krytyka
            > koalicji z SO i LPR). Taka linia sie nie sprawdzila, sprzedaz byla
            > niesatysfakcjonujaca,

            Gdyby nie zmienili linii to przestałabym DZ kupować!

            wiec na pare miesiecy przed wyborami
            > postawiono na PO odzegnujac sie od PiS-u. Po prostu wyszlo im w
            > kalkulacjach, ze taki profil gazety bedzie sie lepiej sprzedawal.

            Ta kalkulacja to segment rynku na którym się chce uplasować gazeta!!! Nie widzę
            w tym nic zdrożnego a wręcz przeciwnie. Gdyby trzymali dalej linię ze swoich
            początków popadliby w śmieszność, bo jak długo można namawiać strony sporu
            politycznego (i to tak zaciekłego), żeby się porozumiały i współrządziły?!
            A gdyby udawali, że nie widzą różnych wpadek czy błędów i zaniechań to mogliby
            od razu zrobić fuzję z GP.


            > Dosc otwarcie i cynicznie pisze o tym Jan Wrobel w Salonie24.

            Czytałam jego tekst i cyniki w tym nie widzę. Nie dopuszczasz możliwości, że
            większość ekipy DZ straciła serce do PiS? Ja czytam Europę, gdzie często pisze
            naczelny Krassowski. To jest jego linia i jest konsekwentny.

            > Dziennikarze musza sie liczyc z linia redakcji - albo dopasowuja
            > swoje artykuly do tej linii, albo nie moga publikowac.

            Nie u nich! Przecież spotykam się z krytyką, że publikują teksty europejskiego
            lewactwa nawet!
            A tekst Rymkiewicza o tym żubrze, co to go JarKacz ugryzł i zmusił do biegu? To
            u nich!
            • michal00 Re: a tu się nie zgadzam:) 28.03.08, 14:35
              >
              > Gdyby nie zmienili linii to przestałabym DZ kupować!
              >


              Musialas strasznie cierpiec kupujac "dz" z linia pisowska. :-) Ja
              taki odporny nie jestem - skreslilem ich gdzies w lipcu zeszlego
              roku zorientowawszy sie co sie swieci.

              Ta kalkulacja to segment rynku na którym się chce uplasować
              gazeta!!! Nie widzę
              > w tym nic zdrożnego a wręcz przeciwnie.

              Ja tez ich specjalnie nie potepiam za zmiane linii. Chodzilo mi
              tylko o to, ze przyczyna tej zmiany nie byly imponderabilia, ale
              kalkulacja biznesowa.

              Czytałam jego tekst i cyniki w tym nie widzę. Nie dopuszczasz
              możliwości, że
              > większość ekipy DZ straciła serce do PiS?

              Nie wiem co tej ekipie w sercach gra. Nie ma to zreszta zadnego
              znaczenia, bo liczy sie kalkulacja biznesowa. Przeczytaj sobie
              jeszcze raz Wrobla. On wprost mowi o tym jaka byla przyczyna. Nawet
              go szanuje za otwarte postawienie sprawy.

              Ja czytam Europę, gdzie często pisze
              > naczelny Krassowski. To jest jego linia i jest konsekwentny.

              Nie powiedzialbym, ze Krasowski jest konsekwentny.

              Nie u nich! Przecież spotykam się z krytyką, że publikują teksty
              europejskiego
              > lewactwa nawet!

              Przeciez to tylko listki figowe. Wyborcza publikowala czasem wywiady
              z Kaczorami. I co z tego wynika?

              > A tekst Rymkiewicza o tym żubrze, co to go JarKacz ugryzł i zmusił
              do biegu? To
              > u nich!

              Dzis ten tekst pewnie by sie nie ukazal. Bardzo w duchu romantycznym
              artykul Rymkiewicza byl utrzymany. Tobie pewnie sie nie podobal? :-)

    • piglowacki „wolne media” <--> GTW ;-))) 28.03.08, 13:46

      Jak dla mnie ten tekst to NASTĘPNY BEŁKOT & WIERSZÓWKA w tej wojence towarzyszy
      z TPPR (Towarzystwo Publicystów Popierających Rząd IV RP - wg. Lisa), a
      towarzyszami z TPPR popierającymi obecny rząd & niewielką pozostałą resztą.

      Zresztą towarzysze z jednego TPPR również nawzajem rzucają się sobie do GARDEŁ
      czego najlepszym przykładem chyba już roczna jatka pomiędzy Trybuną Ludu IV RP
      Pawełka Lisickiego z DER Dziennikiem Czarusia Michalskiego & Co. co to w
      „organach” PiS interesiki robił (Czaruś nie Dziennik)..

      IHMO 90% gryzipiórków, podobnie jak „polityków”, natychmiast na „zieloną trawkę”
      należało by wypieprzyć. Ich zasługi w wykreowaniu w RP tego obecnego BAJZLU są
      większe niż samych polityków.

      Nie oglądałem pierwszych „Cieni PRL” One HIENY pl dziennikarstwa, ale oglądałem
      wczorajsze o wpływie funkcjonariuszy SB na tworzenie „aparatu przymusu” III RP.
      Żenada merytoryczna, żenada warsztatowa, żenada intelektualna, … i do tego
      kliniczne CHAMSTWO Bronusia. Program indoktrynatora Pospieszalskiego bije na
      głowę JAKOŚCIĄ „Cienie PRL” One HIENY.

      A co do mediów to ostatnio M.Środa w sedno trafiła, nie po raz pierwszy zresztą:

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      my post z wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=76086273&v=2&s=0

      Środa znowu w SEDNO trafiła (w pierwszej części tekstu chyba przesadziła) tak
      jak jakieś dwa lata temu z okładem z tą „WASSERMANIZACJĄ MEDIÓW”.

      No cóż, Monisia w sylwestrowym (2004 r.) wydaniu „Co z tą Polską” u Lisa
      stwierdziła, że „w Pl jest 30 - 40 osób, które mają coś do powiedzenia” (cyt. sens).

      No i KISZĄ się TV dziennikarskie i polityczne GWIAZDY uszczęśliwiając „ciemny
      lud” MATRIX-em.

      „Narcyzowie wszystkich telewizji, łączcie się!”
      www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4966382.html

      …”Z mediów zniknęli więc komentatorzy, nie ma socjologów, psychologów, nie ma
      historyków (prócz gwiazd z IPN), analityków politycznych z prawdziwego
      zdarzenia, nie ma ekspertów, ludzi mądrych, troszczących się o ten kraj.”…

      …”Nie ma debaty, dyskusji, nie ma w ogóle miejsca, gdzie tworzyć by się mogła
      opinia publiczna i gdzie objawiałoby się coś, co teoretycy demokracji nazywają
      publicznym rozumem. A tak jak sędziowie nie powinni sądzić we własnych sprawach,
      tak politycy nie powinni komentować samych siebie i własnych decyzji.”…

      …”Opinia publiczna zbudowana na doświadczeniu, kompetencji, argumentach i wiedzy
      ludzi niezaangażowanych w politykę winna politykę tę kontrolować, krytycznie
      oceniać, artykułować jej cele ważne dla wszystkich. Patrzeć na ręce, zamiary i
      konsekwencje. A politycy powinni, jeśli już nie wsłuchiwać się w jej werdykty,
      to przynajmniej wiedzieć o ich istnieniu i liczyć się z nimi.”…

      = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

      „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już
      przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego
      konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową
      hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej
      zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.”
      - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)
      • haen1950 Re: „wolne media” <--> GTW ;- 28.03.08, 14:13
        Dlatego też warto wywalić gadające głowy z TVP. A dyskusje panelowe
        z udziałem ekspertów organizować wokół problemów, nie "gwiazdorów"
        mediów.

        Może platfusom to się uda. Tusk nie potrzebuje TVP do nabijania
        sobie procentów, a on ma głos decydujący w tej sprawie.
        • basia.basia Mnie się marzy... 28.03.08, 14:25
          program na tematy polityczne moderowany przez dziennikarza ale w roli głównej
          studenci politologii
          raz jednej a raz innej uczelni. Trochę świeżego powietrza po prostu.

          Nasza klasa polityczna jest nie najmądrzejsza; większość nie odróżnia
          konserwatyzmu od liberalizmu,
          prawicy od lewicy (sami bracia często wygłaszają
          opinie, które nijak się mają do prawicowego światopoglądu). A studentów tego uczą!

          I marzy mi się jeszcze, żeby się ktoś odważył wreszcie wyprosić sobie na wizji
          zachowanie grubiańskie czy chamskie. Jeśli np. Karski mówi w tv o premierze Herr
          Tusk to dziennikarz powinien natychmiast zwrócić mu uwagę, że stacja nie może
          tolerować obrażania na antenie premiera Polski. W krótkim czasie jedni i drudzy
          nauczyliby się, że pewne zachowanie są passe.
          A i naród by się uczył przy tej okazji.


          haen1950 napisał:

          > Dlatego też warto wywalić gadające głowy z TVP. A dyskusje panelowe
          > z udziałem ekspertów organizować wokół problemów, nie "gwiazdorów"
          > mediów.
          >
          > Może platfusom to się uda. Tusk nie potrzebuje TVP do nabijania
          > sobie procentów, a on ma głos decydujący w tej sprawie.
          • haen1950 Re: Mnie się marzy... 28.03.08, 14:37
            marzy mi się jeszcze, żeby się ktoś odważył wreszcie wyprosić sobie
            na wizji zachowanie grubiańskie czy chamskie.

            To można wyegzekwować w mediach publicznych. Bo komercyjne żyją z
            takich awantur, same je prowokują i produkują. A będą zmuszone się
            dostosować.
          • doc.torov Re: Mnie się marzy... 28.03.08, 17:38
            basia.basia napisała:

            Jeśli np. Karski mówi w tv o premierze Herr
            Tusk to dziennikarz powinien natychmiast zwrócić mu uwagę, że stacja nie może
            tolerować obrażania na antenie premiera Polski.

            To było w TOK-FM u Graczyka.
            On nigdy nie komentuje tego co mowią politycy
            nawet jak łża w trzy dupy. Taka jest formuła
            tych wywiadów - kierowane sa do słuchaczy
            znających się na polityce.

          • allspice Re: Mnie się marzy... 28.03.08, 17:39
            nowa czwarta władza.Lis,Olejnik,Rymanowski swoje pięć minut juz mieli
            i nie potrafią być 'inni'. Młodzi,jak Karnowscy stali sie
            zakładnikami jednej partii. Potrzebni są od zaraz nowi,zdolni
            dziennikarze,znawcy zagadnien politycznych. Lepiej jest w sferze
            ekonomicznej i gospodarczej a gorzej w politycznej,która kształtuje
            kulturę polityczną społeczenstwa.
            • piglowacki Re: Mnie się marzy... 28.03.08, 19:40

              allspice napisała:

              > Potrzebni są od zaraz nowi,zdolni
              > dziennikarze,znawcy zagadnien politycznych.

              Jakiś rok temu taka PEREŁKA (inteligencja, błyskotliwość, wiedza, …) się w TVN
              24 pojawiła (nazwiska nie pomnę). Niezłe JAJA (z pełną kulturą) sobie z
              polityków robił jak mu ściemniali / kłamali przed kamerą.

              Znikł z ekranu po PARU DNIACH !!!

              DLACZEGO ???


              • allspice Re: Mnie się marzy... 29.03.08, 07:06
                piglowacki napisał:

                >
                > allspice napisała:
                >
                > > Potrzebni są od zaraz nowi,zdolni
                > > dziennikarze,znawcy zagadnien politycznych.
                >
                > Jakiś rok temu taka PEREŁKA (inteligencja, błyskotliwość, wiedza,
                …) się
                > w TVN
                > 24 pojawiła (nazwiska nie pomnę). Niezłe JAJA (z pełną kulturą)
                sobie z
                > polityków robił jak mu ściemniali / kłamali przed kamerą.
                >
                > Znikł z ekranu po PARU DNIACH !!!
                >
                > DLACZEGO ???
                >
                >
                Proste,prowadzacy - mimo,że zdolny,obiecujący albo nie był z układu,
                albo był za inteligentny dla polityków. Oni,mądrzejszych od siebie
                nie lubią. A jesli juz wystepują to tylko u 'dziennikarskich gwiazd';
                mimo,że 'dostają tam po twarzy':)
    • basia.basia i jeszcze coś a propos 28.03.08, 14:44
      www.rp.pl/artykul/112634.html
      Jak żuczek Kurski reżyserował w TVN 24
      Jacek Lutomski 27-03-2008, ostatnia aktualizacja 27-03-2008 19:46

      – A co do opowiadania bzdur, to nie opowiadałem żadnych bzdur, bo akurat nie
      zajmuję się opowiadaniem bzdur – zapewnił Jacek Kurski. W środowej “Kropce nad
      i” poseł PiS był cięty jak orędzie prezydenta, a Monika Olejnik ostra jak jej
      makijaż.

      Reżyserski talent Kurskiego rozwija się w zastraszający sposób, właśnie wczoraj
      realizował ten program w TVN 24. Gdy pani redaktor nie chciała puścić płyty
      (uparcie nazywanej przez polityka taśmą) przyniesionej do studia, Kurski
      powiedział triumfalnie: – Przewidywałem taką sytuację i pozwoliłem sobie
      dysponować zdjęciem pana prezydenta na tle flagi. Gdybym mógł prosić pana
      realizatora o duże zbliżenie! Jeszcze troszeczkę zbliżenia! – ustawiał i rządził
      w TVN 24 poseł PiS.

      Po tych sukcesach następne orędzie Jacek Kurski zrealizuje najprawdopodobniej w
      imperium Walterów, bo tak dobrze mu się tam pracowało. Zwłaszcza że ujawnił tej
      stacji metody swojej artystycznej koncepcji: – Pan prezydent wiedział o formule
      przykrycia obrazkami, natomiast nie wiedział, co będzie na obrazkach.

      To też się zgadza, jak w piosence Wojciecha Młynarskiego, w której klocki nie
      pasowały do obrazka. Ale medialny guru PiS najbardziej ujął widzów imponującą
      skromnością: – Jestem prostym żuczkiem, posłem z Pomorza, który czasem się udziela.

      Tak aktywna postawa udziela się innym. – Mówiłem wyraźnie, że idziemy do przodu
      – dzień wcześniej Tadeusz Cymański tłumaczył Monice Olejnik.

      – Bardzo się cieszę, że – jak powiedział poseł Cymański – PiS idzie do przodu,
      bo to oznacza, że zmierza tam, gdzie stoi Platforma – ripostował Jarosław Gowin.

      Poseł partii rządzącej zapomniał, że oni stoją tam, gdzie stało ZOMO, a tam noga
      PiS nigdy nie postanie.

      – Panie pośle, podejdźcie też trochę. To nie tak, że wy stoicie, a my musimy
      podejść – szukał kompromisu Cymański.

      Pawlak też mówił do Kargula, podejdź no do płota… I wszyscy wiedzą, jak się to
      kończyło.
    • homosovieticus Czy Ty jesteś basiu z próbówki czy z gwałtu? 28.03.08, 15:18
      • piq a ty homosiu jesteś z padliny i góvvna? 28.03.08, 23:33
        Pewnie dlatego nikt ci nie chce podać nawet patyka, a co dopiero ręki, ubeku.
    • figi.gov.pl i pierwsza klasa 28.03.08, 15:28
      Toteż autorzy artykułu dobrze wypunktowali naszą czołówkę, moim
      zdaniem. Ja
      dałam tylko fragmenty początkowe omówień poszczególnych asów naszego
      dziennikarstwa. Poczytaj całość.
      (…)
      Jest beznadziejny. Szkoda na to czasu ale... przykład z artykułu
      uprzytomnił mi,
      że rzeczywiście na naszych oczach odbywa się teatr. Przecież wiele
      razy zdarzało
      się nam słyszeć jakim podlecem jest np. Niesiołowski a przecież
      skądinąd
      wiadomo, że jest ogólnie lubiany i ma przyjaciół również wśród
      pisowców:) Ot,
      polityka!
      (…)
      Dobrze zaobserwowałam tę przemianę u Zaremby i nawet się go
      czepiałam na FK
      dlaczego kiedyś nie pisał nam o tym, że Lech się źle czuje na stolcu
      i dlaczego itp.
      A on ich obydwu oszczędzał ile mógł licząc na to, że się wyrobią,
      otrzaskają,
      coś zrozumieją itp. Przeliczył się.
      (…)
      Czytałam jego tekst i cyniki w tym nie widzę.
      • basia.basia pardon:) 28.03.08, 15:36
        figi.gov.pl napisała:

        > Czytałam jego tekst i cyniki w tym nie widzę.

        Cynizmu, rzecz jasna:)
        • camille_pissarro Re: pardon:) 28.03.08, 15:41
          jednak wielonick'owiec
        • figi.gov.pl to było małe piwo 28.03.08, 15:42
          na deser
    • doc.torov O Wildsteinie .. 28.03.08, 17:03
      "Obawialiśmy się rytualnego kopania Adama Michnika i "Gazety Wyborczej", a
      dostaliśmy niezły program historyczny ..."

      Obawiajcie sie dalej ...

      Sojwa drogą co facet który stan wojenny i rzady milicyjno-wojskowe
      przeżyłw Paryzu i Montego Bay, może wiedziec o milicjantach ...
      • ajdija o basi.basi 28.03.08, 17:21
        Czy tak trudno jest streścić cokolwiek???
        • doc.torov Re: o basi.basi 28.03.08, 17:41
          ajdija napisała:

          > Czy tak trudno jest streścić cokolwiek???

          Zarz byś wrzeszczała o linki ....
          • ajdija Re: o basi.basi 28.03.08, 23:36
            nie sądzę, choć kto wie :)))
        • sie-zaloguj o kikoo1 29.03.08, 08:52
          Prawda, że jak mi sie przyjrzeć dobrze, to mogę wydawać się nawet miła, choć troszkę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka