Dodaj do ulubionych

partner strategiczny

07.10.03, 07:35
Telewizja Polska i Heritage Films mają zaszczyt przedstawić:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031007/publicystyka/publicystyka_a_11.html
Obserwuj wątek
    • Gość: bratek Re: partner strategiczny IP: *.biaman.pl 07.10.03, 08:56
      Czegoś tu nie rozumiem. Czyżby Barcikowski nie pojął, dlaczego został szefem
      ABW? A gdzie partyjna lojalność? Co na to Leszek?
      • lupus.lupus Re: partner strategiczny 07.10.03, 11:12
        To zwykła pomyłka.Barcikowski myślał,że chodzi o prezesurę Wiesława
        Walendziaka.Dlatego taki dokładny raport.
    • lupus.lupus Re: partner strategiczny 07.10.03, 11:13
      "Kosztorysy przedstawiane przez Heritage Films do TVP mają często wiele pozycji
      planowanych bez szczegółowej kalkulacji, ryczałtowo. W dokumentacji Agencji
      Filmowej TVP, dotyczącej poszczególnych tytułów, nie ma śladów negocjacji" -
      czytamy w dokumencie przekazanym przez ABW do komisji śledczej."


      14.50 zł za abonament telewizyjny.Może lepiej iść do kina?
    • lupus.lupus Re: partner strategiczny 07.10.03, 11:24
      Robercie,
      Tak chętnie przybierasz pozę sprawnego managera.Zapomnijmy na chwilę,że Robert
      Kwiatkowski jest zwykłym oficerem politycznym zarządzajacym synekurą SLD.
      Postawmy go w roli prezesa ogromnego podmiotu ekonomicznego jakim jest de facto
      TVP.Robert lubi taką rolę.Umywa przecież ręce od spraw programowych i kadrowych.
      Tak zachowuje się prezes spółki? Bez negocjacji rozrzuca na lewo i prawo
      publiczne przecież fundusze? Pozwala by ktoś inny czerpał zyski z
      zainwestowanych publicznych pieniędzy? Nie kontroluje podwykonawców?
      Robercie drogi. Do twarzy lepiej ci jednak w roli oficera politycznego.
    • kataryna.kataryna Re: partner strategiczny 07.10.03, 11:28
      Robert, do Roboty, ten pozew co przeciwko Wprost wczoraj wysmażyłeś trzeba
      teraz przeciwko Rzepie wnieść. Wystarczy tylko dane pozwanego zmienić. No i
      oczywiście Rokitę trzeba ścignąć za to co do Rzepy powiedział o długu
      wdzięczności Rywina.
      • lupus.lupus Re: partner strategiczny 07.10.03, 11:43
        Robercie,chyba nie odpuścisz dziennikarzełkom z "Rz"? Wszystko ci sprzyja.
        Dobiegają właśnie końca sejmowe prace nad nowelizzacją procedury cywilnej.
        Zostanie nieco uproszczona.Może już się załapiesz.
    • Gość: t1s Re: partner strategiczny IP: *.acn.waw.pl 07.10.03, 11:54
      lupus.lupus napisał:

      > Telewizja Polska i Heritage Films mają zaszczyt przedstawić:
      > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031007/publicystyka/publicystyka_a_11.html

      I lecą napisy. W poziomie, z dołu ekranu-jak w GW. Nie, nie Gazecie Wyborczej a
      w Gwiednych Wojnach. Epizod któryś tam-"nowa nadzieja". Wyłaniają sie nazwiska
      głównych bohaterów; Leszek Miller, Robert Kwiatkowski i Lew Rywin. Ale dalej
      już jak u Hitchcocka. Najpierw wstrząs; na ekranie pojawia sie fizjonomia
      Leszka Millera z nieodłącznym głupawym uśmieszkiem tępego buca. Zamiast
      napiecia rosną sumy, sięgają 17,5 miliona. Do akcji wkracza ominięty przez
      ewolucję LewAndowski-przeciwstawne palce w dolnych kończynach, świdrujące oczka
      gibona. To już film przyrodniczy-TVP dba o edukacje.
      • lupus.lupus Re: partner strategiczny 07.10.03, 12:05
        Gość portalu: t1s napisał(a):


        > I lecą napisy. W poziomie, z dołu ekranu-jak w GW. Nie, nie Gazecie Wyborczej
        a w Gwiednych Wojnach. Epizod któryś tam-"nowa nadzieja".

        :)) Mogą być "Gwiezdne Wojny"

        Może też być "Ojciec chrzestny IV". Mariusz Walter nie zgadzajacy się z
        sugestiami Czarzastego znajduje w łóżku głowę swojego najlepszego prezentera.
        Mogą też być "Chłopcy z ferajny". Wagner biega po mieście i ściąga haracze od
        Solorza i Waltera.
        • Gość: t1s Re: partner strategiczny IP: *.acn.waw.pl 07.10.03, 12:12
          lupus.lupus napisał:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          >
          > > I lecą napisy. W poziomie, z dołu ekranu-jak w GW. Nie, nie Gazecie Wyborc
          > zej
          > a w Gwiednych Wojnach. Epizod któryś tam-"nowa nadzieja".
          >
          > :)) Mogą być "Gwiezdne Wojny"
          >
          > Może też być "Ojciec chrzestny IV". Mariusz Walter nie zgadzajacy się z
          > sugestiami Czarzastego znajduje w łóżku głowę swojego najlepszego prezentera.
          > Mogą też być "Chłopcy z ferajny". Wagner biega po mieście i ściąga haracze od
          > Solorza i Waltera.

          O, Wagner by pasował.
          Mentalnie podobny do tego prymitywa granego przez Joe'a Pesci.
          • lupus.lupus wątek filmowy 07.10.03, 13:31
            Wpadamy w dygresję filmową t1s : )

            Ostatecznie też może być scena z jakiegoś polskiego filmu.
            Nocna impreza w podwarszawskiej posiadłości Jerzego Urbana. Imprezują
            dziennikarze największej w Polsce gazety i pewnego szmatławego tygodnika.
            Redaktorzy naczelni są na górze.Rozmawiają o sprawach honorowych. Brać
            dziennikarska bawi się na dole.Lesław Maleszka ps "Ketman" przytulony do
            dziennikarza z tygodnika bełkocze wznosi toast:
            "Na pohybel czarnym.To jest ładny toast, co?I za to z tobą wypiję"

            Czwarta nad ranem. Z góry schodzą zmęczeni rozmowa o honorze redaktorzy
            naczelni.
            "kończcie flaszkę i do domu"-rozkazuje Urban
            Brać dziennikarska jest już mocno sfatygowana.Grupują się według przynależności
            do redakcji.Chłopcy z największej gazety ogólnopolskiej unoszą leżącego na
            podłodze Romana Graczyka. Chłopcy z tygodnika "Nie" podnoszą pijanego w sztok
            Piotra Gadzinowskiego.Leżących trzymają na barkach i kierują się do wyjścia.
            Juliusz Rawicz intonuje: " Na drzwiach ponieśli...."

            • Gość: t1s Re: wątek filmowy IP: *.acn.waw.pl 07.10.03, 15:21
              Trach. To łeb Gadzinowskiego zahacza o coś równie twardego. Pan Poseł
              wyślizguje się z objęć kolegów, bezwładnie ląduje na podłodze. Tym razem nikt
              już sobie nie zawraca nim głowy. Otrzeźwiony na chwilę silnym uderzeniem, po
              omacku gramoli się na najbliższą kanapę.
              Budzi się następnego wieczoru, cały zarzygany niestrawionym pasztetem. Głowa.
              Potworny ból głowy przynosi wspomnienie poprzedniego dnia. Instnktownie zwleka
              się z miejsca w którym spędził ostatnie kilkanaście godzin. Po kilku próbach
              udaje mu się stanąć na nogach. Teraz kolej na krok. Powoli podnosi lewą nogę.
              Niestety, trafia nią w coś ślskiego. "Żeby tylko nie stracić równowagi"-
              przelatuję mu przez myśl, gdy gorączkowo balansuje swym pokracznym ciałem.
              Zmysły jednak jeszcze nie te. Ponownie pada na śmierdzący dywan. Przekrwionymi
              ślepiami szuka w półmroku przyczny swego nieszczęścia. Jest! To w to wdepnął,
              rozległy, różnobarwny rzyg na środku podłogi. W ściekłej furii zaciska palce
              tak mocno, że aż mu krew z nich odchodzi. Unosi pęści nad głowę i siłą
              wszystkich swych mięśni okłada nimi przeciwnika. To co przed chwilą było
              zaschłym pawiem bryzga teraz naokoło. Zemsta, zemsta, zemsta...Gadzinowski jest
              w amoku. Toczy pianę. Jego twarz, pochlapana kawałkami niedawnego przeciwnika
              wykrzywiona w jakimś nieludzkim grymasie zdradza niesłychaną euforię. Zwciężył.
              Wczerpany zasypia. Sen przerywają jakieś głosy. Gadzinowski rozkleja powieki, w
              blasku czerwonej lampy widzi znajomą uszatą gębę jak gawędzi kimś odwróconym do
              niego plecami. Po sylwetce poznaje Marka Barańskiego. Znowu słyszy swój
              ulubiony toast. Zrywa się niczym sprinter z bloków startowych i niezważając na
              to, że kaleczy o jakieś przedmioty gna do barku. Wskazówka zegara nie robi
              nawet ruchu a on już odbija flaszkę za flaszką.
    • lupus.lupus Re: partner strategiczny 07.10.03, 11:54
      "W związku z dzisiejszą publikacją na łamach tygodnika „Wprost” Telewizja
      Polska wystąpi do sądu przeciwko tygodnikowi, niezależnie od żądania
      sprostowania.
      W artykule pt. „Filmowa pralka” na temat produkcji filmowej TVP zawarte są
      informacje nieprawdziwe i nieścisłe naruszające dobro telewizji publicznej. Nie
      jest prawdziwa, na przykład, informacja, że Telewizja Polska przeznacza rocznie
      na produkcję filmową zaledwie 20 mln zł. W ciągu ostatnich czterech lat TVP
      przeznaczyła na produkcję filmową ponad 433 mln zł. ( 107,2 mln zł. – 2000 r.,
      99,9 mln zł. – 2001 r., 104,3 mln zł. – 2002 r., 121,9 mln zł. – 2003 r.) A
      więc co roku wydawała pięciokrotnie więcej niż informuje tygodnik „Wprost” !
      Filmy finansowane przez TVP wygrały tegoroczny Festiwal Polskich Filmów
      Fabularnych w Gdyni.
      Nowa fala publikacji prasowych podważa sens istnienia telewizji publicznej.
      Autorzy w sposób nieobiektywny i niezgodny z faktami przedstawiają rolę TVP w
      tworzeniu kultury narodowej. To początek nowej wojny medialnej, której celem
      jest nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji w kształcie gwarantującym
      interesy mediów komercyjnych.
      Telewizja Polska zamiast wojny proponuje rzeczową debatę na temat rynku
      medialnego i roli mediów publicznych. "

      rzecznik TVP
    • lupus.lupus Re: partner strategiczny 07.10.03, 12:27
      Korepetycje dla Roberta.

      art. 26. ustawy o radiofonii i telewizji
      1. Jednostki publicznej radiofonii i telewizji działają wyłącznie w formie
      jednoosobowej spółki akcyjnej Skarbu Państwa, zwanej dalej "spółką"

      art.483 kodeksu spółek handlowych
      § 1. Członek zarządu, rady nadzorczej oraz likwidator odpowiada wobec spółki za
      szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub
      postanowieniami statutu spółki, chyba że nie ponosi winy.

      art. 585. kodeksu spółek handlowych
       § 1. Kto, biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej lub będąc członkiem jej
      zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na
      jej szkodę
      - podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 i grzywnie.

      Wcale cię nie straszę Robercie. : ))

      Hmm..jeszcze i ja się doczekam pozwu Roberta. Za zastraszanie. Ale bym dumny
      chodził po forum :) Pozew od Roberta to nie byle co.
      • lupus.lupus Re: partner strategiczny 07.10.03, 12:30
        lupus.lupus napisał:

        > Korepetycje dla Roberta.
        >
        > art. 26. ustawy o radiofonii i telewizji
        > 1. Jednostki publicznej radiofonii i telewizji działają wyłącznie w formie
        > jednoosobowej spółki akcyjnej Skarbu Państwa, zwanej dalej "spółką"
        >
        > art.483 kodeksu spółek handlowych
        > § 1. Członek zarządu, rady nadzorczej oraz likwidator odpowiada wobec spółki
        za
        >
        > szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub
        > postanowieniami statutu spółki, chyba że nie ponosi winy.
        >
        > art. 585. kodeksu spółek handlowych
        >  § 1. Kto, biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej lub będąc członkiem jej
        > zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na
        > jej szkodę
        > - podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 i grzywnie.
        >
        > Wcale cię nie straszę Robercie. : ))
        >
        > Hmm..jeszcze i ja się doczekam pozwu Roberta. Za zastraszanie. Ale bym dumny
        > chodził po forum :) Pozew od Roberta to nie byle co.

        Tradycyjnie nie przyjmuję honorarium. Robię to dla ciebie z czystej sympatii
        Robercie : )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka