goniacy.pielegniarz
01.09.08, 13:51
To wstyd i ból - w ten sposób Władysław Bartoszewski skomentował głośne gwizdy
i pomruki, które słychać było w niedzielę przed Pomnikiem Poległych
Stoczniowców w Gdańsku, kiedy prezydent Lech Kaczyński podczas obchodów
rocznic Sierpnia'80 i Sierpnia'88 powitał marszałka Senatu Bogdana Borusewicza.
W tym roku zorganizowane, przywiezione autobusami grupy robiły awantury na
katolickim cmentarzu, wobec poległych ludzi i ich rodzin. To było ohydne. Czy
może mnie wobec tego zdziwić buczenie w Gdańsku? To jest objaw tej samej
bolszewizacji w myśleniu - jednak partia, jedno kierownictwo, jedna
dyrektywa, podnieś rękę, to ja wyję. A o co wyjesz wyjcu? - mówił Bartoszewski
podczas konferencji prasowej w Gdańsku.
Profesor zauważył, że nawet w okresie komunizmu - gdy powstańcy warszawscy
odwiedzali groby swoich poległych kolegów, byli filmowani i nagrywani przez
"bojówki komunistyczne" - nikt nie ośmielił się robić demonstracji.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Bartoszewski-o-co-wyjesz-wyjcu,wid,10312467,wiadomosc.html
Wygląda na to, że tego typu zachowania mogą stać się u nas tradycją.
Szczególnie że politycy skutecznie nakręcają zdegenerowane polactwo.