douglasmclloyd Zapomniał, że od kacapów pożyczał pieniądze 04.10.08, 18:13 Zapomniał, że kacapy pozwoliły na zamordowanie Warszawy, żeby takie typy, jak on, mogły rządzić Polską. Odpowiedz Link Zgłoś
replique Re: Zapomniał, że od kacapów pożyczał pieniądze 04.10.08, 18:23 :) masz szczęście, żeś nieśmiertelny... :)) bo za te wypisane powyżej głupoty, to tylko łeb ściąć i jeszcze w mordę dać... Czy dobrze rozumiem, że chciałbyś, żeby to Stalin zwyciężył w powstaniu a laur zwycięstwa oddał Borowi, Chruścielowi i Okulickiemu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Zapomniał, że od kacapów pożyczał pieniądze 04.10.08, 18:27 replique napisał: > :) > masz szczęście, żeś nieśmiertelny... :)) bo za te wypisane powyżej > głupoty, to tylko łeb ściąć i jeszcze w mordę dać... > Czy dobrze rozumiem, że chciałbyś, żeby to Stalin zwyciężył w > powstaniu a laur zwycięstwa oddał Borowi, Chruścielowi i > Okulickiemu ??? Tow. Miller zapomniał, że kacapy zachęcały Warszawiaków do powstania w audycjach radiowych i rozrzucając ulotki. Odpowiedz Link Zgłoś
replique Aaaaa... 04.10.08, 18:34 to Bór-Komorowski z Sovietami w alinse wchodził??? A Okulicki z Moskwy przyleciał a nie z Londynu??? To harcerzyki jakieś - ogólnie rzecz biorąc - tym AK dowodzili ??? To nagle, w końcówce lipca 44 teoria dwóch wrogów przestała obowiązywać??? Nie kompromituj się.... Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly O ile dobrze się orientuję, to 04.10.08, 18:35 żołnierze AK mieli swoje dowództwo, któremu byli winni posłuszeństwo i wykonywanie rozkazów, szczególnie tego z 31 lipca '44 o godzinie "W" 1 sierpnia. Czy sie mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: O ile dobrze się orientuję, to 04.10.08, 20:04 rydzyk_smigly napisała: > żołnierze AK mieli swoje dowództwo, któremu byli winni posłuszeństwo i wykonywa > nie rozkazów, szczególnie tego z 31 lipca '44 o godzinie "W" 1 sierpnia. Czy si > e mylę? Nie widzę związku. Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Nie widzisz związku. 04.10.08, 21:17 A gdyby sami akowcy bez rozkazu zaczęli strzelać do Niemców? Niech pan porozmawia z jakimkolwiek zaprzysiężonym, prawdziwym żołnierzem AK. Każdy powie: „Bez rozkazu nigdy. Myśmy byli wojskiem, które wypełnia rozkazy”. www.powstanie.pl/index.php?ktory=21&class=text Odpowiedz Link Zgłoś
jacekm22 Re: Niestety, ma rację n/t 04.10.08, 18:19 Nigdy nie bylem zwolenikiem L.Millera , ale w tym przypadku ma niestety 100% racje !! Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd W czym? 04.10.08, 18:28 Że Warszawiacy posłuchali apeli armii czerwonej i ruszyli do powstania? Hipokryzja tow. Millera nie zna granic. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa.alfa Następny "wykład" z filozofii? 04.10.08, 18:25 wszystko_mi_lata napisał: > ale jaja :) Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata [...] 04.10.08, 18:43 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 18:49 Millerowi nie zarzuciłeś i nie zrobisz tego. Jego ocena tej ważnej w naszej historii krwawej katastrofy jest po prostu do bólu realistyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata [...] 04.10.08, 19:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mak67 Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:09 Tow. Miller wywodzi się z komunistycznej formacji, która po wojnie mordowała nie tylko decydentów ale głównie szeregowych zolnierzy AK. Nie ma więc prawa zabierac głos w tej sprawie. Tego komucha to nawet swoi wywalili więc musi coś robić aby zaistniec przez 5 minut Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:18 Nie masz racji. Miller ma prawo mówić o naszej historii tak jak każdy inny człowiek. Ty natomiast nie masz jakiegokolwiek prawa ani możliwości go tego pozbawić choć pewnie masz takie bolszewickie zakusy. Szkoda, że nie dociera do ciebie iż to właśnie zbrodnicze działania części dowódców AK, którzy wydali rozkaz rozpoczęcia powstania były maksymalnie na rękę bolszewikom z Moskwy. Miller pewnie chce zaistnieć medialnie ale to dobrze, że nazywa rzeczy po imeniu wbrew obecnie panującej politycznej poprawności. Odpowiedz Link Zgłoś
mak67 Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:22 Jak bym czytał gazetę z lat 50 ten sam język. gratuluje pamięci Towja obrona i tak nie wyciagnie Millera ze śmietnika Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:28 A gdzie ty tu człowieku obronę widzisz? Poza tym Millera bronić nie trzeba, a fakty dotyczące zbrodni dowódców AK są powszechnie znane lecz często niewłaściwie interpretowane. Liczba ofiar po polskiej stronie i skala zniszczeń miasta mówią same za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mak67 Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:32 A co by zrobiły kacapy gdyby AK pomne przypadków w Wilnie stawiło by opór. Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:36 Nigdy się pewnie nie dowiemy bo debile lekkomyślnie dali sobie wymordować żołnierzy, cywilów i zniszczyć miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:46 przegiales koles z tymi debilami, albo tak malo intelektualnie sprawny jestes, nie mowiac juz o patriotyzmie, Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:49 Naród naprawdę męski nie walczy nigdy do ostatniej kropli krwi. Na tym polega prawdziwy patriotyzm, patriotyzm obdarzony instynktem życia, nakazującym cierpliwość, ostrożność, powściągliwość, subtelność taktyczną w dążeniu do celu zasadniczego. My natomiast tak bardzo tęsknimy do wielkości, do walki… Stefan Kisielewski o Powstaniu Warszawskim, Tygodnik Powszechny , 24 .09.1945 (fragment) www.powstanie.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:51 stefek tez mowil o dyktaturze ciemniakow, wiec uwazaj, kogo cytujesz, ciemniaku :) Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:59 Najtrudniej zbić argumenty kogoś mówiącego nie na temat. pl.wikiquote.org/wiki/Stefan_Kisielewski Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 20:48 komuchy podpieraja sie wolnomyslicielem kisielem, koniec swiata :) Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 20:52 Ale z chwilą gdy zabrakło pokolenia Kolumbów, kręgosłup Narodu został złamany, nie miał kto dawać wzorców moralnych. W kraju zaroiło się od różnych Quislingów w rodzaju Bierutów, Bermanów, Cyrankiewiczów oraz własnego chowu tysięcy katów-ubeków i pół miliona donosicieli. Więc skutki Powstania odczuwamy do dzisiaj. www.powstanie.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 21:02 na pewno miller i ty, nie jestescie tymi wzorcami, niestety :( Niebo złote ci otworzę, w którym ciszy biała nić jak ogromny dźwięków orzech, który pęknie, aby żyć zielonymi listeczkami, śpiewem jezior, zmierzchu graniem, aż ukaże jądro mleczne ptasi świst. Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne - obraz dni, które czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi. Jeno odmień czas kaleki, zakryj groby płaszczem rzeki, zetrzyj z włosów pył bitewny, tych lat gniewnych czarny pył. Kto mi odda moje zapatrzenie i ten cień, co za tobą odszedł? Ach, te dni jak zwierzęta mrucząc, jak rośliny - są coraz młodsze. I niedługo już - tacy maleńcy, na łupinie orzecha stojąc, popłyniemy porom na opak jak na przekór wodnym słojom. I tak w wodę się chyląc na przemian popłyniemy nieostrożnie w zapomnienie, tylko płakać będą na ziemi zostawione przez nas nasze cienie. Ziemię twardą ci przemienię w mleczów miękkich płynny lot, wyprowadzę z rzeczy cienie, które prężą się jak kot, futrem iskrząc zwiną wszystko w barwy burz, w serduszka listków, w deszczów siwy splot. Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne - obraz dni, które czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi. Jeno odmień czas kaleki, zakryj groby płaszczem rzeki, zetrzyj z włosów pył bitewny, tych lat gniewnych czarny pył. Długą wijącą się wstęgą głos ciepły w powietrzu stygnie, aż jego dosięgnie w zmroku i szept przy ustach usłyszy. "Kochany" - szumi piosenka i głowę owija mu, dzwoni jak włosów miękkich smuga, lilie z niej pachną tak mocno, że on, pochylony nad śmiercią, zaciska palce na broni, i wstaje i jeszcze czarny od pyłu bitwy - czuje, że skrzypce grają w nim cicho, więc idzie ostrożnie powoli, jakby po nici światła, przez morze szumiące zmroku i coraz bliższa jest miękkość podobna do białych obłoków, aż się dopełnia przestrzeń i czuje głos miękki stojący w ciszy olbrzymiej na wyciągniecie ręki. "Kochany" - szumi piosenka, więc wtedy obejmą ramiona. Las nocą rośnie. Otchłań otwiera usta ogromne, chłonie i ssie. Przeszli, przepadli; dym tylko dusi i krzyk wysoki we mgle, we mgle. Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne - obraz dni, które czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi. Jeno odmień czas kaleki, zakryj groby płaszczem rzeki, zetrzyj z włosów pył bitewny, tych lat gniewnych czarny pył. Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 21:07 A tak mieliśmy zbrodnicze rozkazy dowództwa i niebywałe bohaterstwo warszawiaków... Na pewno zbrodnicze? W żadnej armii, poza sowiecką, nie wydawano rozkazów zdobywania broni na wrogu. I atakowania nieprzyjacielskich pozycji z gołymi rękoma. W przedwojennej armii polskiej takie coś było nie do pomyślenia. Jest granica szafowania ludzkim życiem. A poza tym bić się do końca może zawodowe wojsko, ale nie cywile. Zresztą nawet gdybyśmy zajęli całe miasto, to już Niemcy mieli gotową koncepcję ciągłych lotniczych bombardowań, co przy braku obrony przeciwlotniczej skończyłoby się dla ludności cywilnej jeszcze gorzej. Czyli wygranie Powstania niewiele dawało? Niestety tak. www.powstanie.pl/index.php?ktory=21&class=text Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 21:25 synku, skoro nie kumasz slow KK Baczynskiego, bo mnie juz reka swierzbi, powstania: styczniowe, listopadowe, warszawskie, czerwiec 56, grudzien 70, Solidarnosc, daly to, ze taka pie... jak miller i ty, mozecie rozne glupoty pisac i w nareszcie wolnej POLSCE, nikt was za to, nie zesle na sybir, albo wsadzi do jakiegos gulagu, Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 21:30 Pewnie celowo "zapomniałeś" o zwycięskim Wielkopolskim. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 21:32 cos zaczynasz kumac, cieszy mnie to :) albo Polakiem nie jestes ? Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:22 masz koles braki jesli chodzi o twoje wuml-owskie wyksztalcenie, to tow. miller jest bolszewikiem, wiec az tak glupio nie naginaj historii, Odpowiedz Link Zgłoś
starysmerf Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:23 Jeśli Miller nie ma prawa, to dlaczego wszyscy ci, którzy "mają prawo" pochowali głowy w piasek i milczą? Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata herr tow. mlecarz ma teraz swoje 5 minut... 04.10.08, 19:25 i gra na emocjach elektoratu Odpowiedz Link Zgłoś
masuma Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:09 Że też ludzie potrafią żyć w takim historycznym matrixie... Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Poza chamskimi bluzgami nic merytorycznie 04.10.08, 19:12 Wydawałoby się to niemożliwe ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Miller mówi to, co pisiorom "dzierżycielom" 04.10.08, 19:49 tradycji Polski-Mesjasza Narodów niemiłe. Polecam: "Od ponad pól wieku pokutuje obiegowa opinia, że sprawcą tragedii Powstania był Stalin, który zdradził, nie udzielając Warszawie pomocy. Otóż Stalin Warszawy nie zdradził, bo niczego nie obiecywał. Zachował się jak należało się spodziewać – urządził drugi Katyń. Odpowiedź na pytanie kto był rzeczywistym sprawcą tragedii natrafia na przeszkody. W świadomości społeczeństwa jest to ciągle niezabliźniona rana. I dlatego wszelkie dyskusje na ten temat – aby nikogo nie urazić – kończą się tak zwanym “owijaniem w bawełnę”. Bohaterstwo żołnierzy Powstania i prześladowanie ich po wojnie spowodowało, że Powstanie weszło do Panteonu Pamięci Narodowej i tym samym jego dowódcy pozostają do dziś poza wszelką krytyką. POWSTANIE WIDZIANE Z BLISKA (oczami 10-letniego chłopca) Mieszkaliśmy na Flory nr 7. Pierwszego sierpnia o 5-tej z sąsiedniego domu Flory 9 (róg Bagateli) wybiegło 98 chłopaków z rewolwerami w ręce, aby zaatakować gmachy SS na Szucha. Tam były bunkry, zasieki i czołgi. Rozpętała się strzelanina i zaraz do naszej piwnicy zaczęli napływać ranni. Pamiętam ich do dziś, jakby to było wczoraj, Układano ich na węglu lub na stole w pralni, moja mama dawała poduszki. Jeden miał w trzech miejscach przestrzelone lewe płuco, ale żył. Przyszedł dozorca i powiedział z zachwytem, że “nasi jak koty skaczą po dachach”. Ja miałem tylko 10 lat, ale zrozumiałem, że jest źle, bo znaczy, że nie opanowali nawet Bagateli. Ruch powstańców i sanitariuszek odbywał się piwnicami, przez przebite w murach otwory. Po godzinie strzelanina zaczęła cichnąć. Wtedy oficer, do którego zwracano się “panie rotmistrzu” (był to Lech Gluchowski, d-ca batalionu Jeleń) – zapytał moją mamę (sic!): “Czy pod 9-ką są już Niemcy?” – wykazując tym kompletny brak rozeznania sytuacji. Zrozumieliśmy co się dzieje i uciekliśmy na 5 piętro. Po ulicy zaczął jeździć niemiecki samochód, z którego przez megafon zapowiadano, że jeśli z jakiegoś domu padnie strzał, to wszyscy mieszkańcy będą rozstrzelani. Ale pojedyńcze już strzały padały nadal, choć dowódca musiał zdawać sobie sprawę, że atak się załamał, kończy się amunicja i dalsza walka jest bez sensu. Z nastaniem zmroku weszli Niemcy, zabrali i rozstrzelali tylko mężczyzn, w tym dwóch synów dozorcy (16 i 18 lat). Nas 5-go sierpnia wyprowadzili na Szucha. Siedząc na placu na Rozdrożu byliśmy świadkami jak uformowali kolumnę z kobiet i popędzili je przed czołgami w kierunku Piusa, gdzie próbowali zdobyć powstańczą barykadę. Potem trzymali nas dobę bez jedzenia i picia na podwórku gestapo, gdzie leżały zwęglone zwłoki powstańców. Dozorczyni przebrała trzeciego 14-to letniego syna za dziewczynkę. Rozpoznali, zabrali i rozstrzelali. Drugiego dnia przegnali nas płonącą Marszałkowską do barykad powstańczych na placu Zbawiciela. Idąc Marszałkowską, w jakimś sklepie blisko Oleandrów, widzieliśmy stos trupów rozstrzelanych mężczyzn, a na placu Zbawiciela leżały trupy, przez które należało przeskakiwać. Po przeskoczeniu barykady powstańczej udaliśmy się do rodziny na Hożą 47. Na tym skrawku miasta, oswobodzonym od Niemców, mimo że pociski spadały na głowę, panowała niepowtarzalna atmosfera jakiejś euforii. Wisiały polskie flagi, działały różne polskie organizacje, kolportowano prasę powstańczą. Niestety ten nastrój euforii pomału gasł, w miarę jak na podwórku przybywało mogił, a domy zamieniały się w sterty gruzów. Po powstaniu dowiedziałem się, że z atakującego Szucha batalionu Jeleń (przedwojenni ułani plus młody narybek) na 98 żołnierzy ocalało siedmiu. Przed wycofaniem się w nocy na Mokotów, zrobili jeszcze zasadzkę na Niemców wchodzących do domu Flory 5, zabijając kilku. W efekcie Niemcy rozstrzelali natychmiast wszystkich mieszkańców Flory 9 i Flory 5, w tym moich 9-letnich kolegów ze szkoły. Dobili bagnetami też wszystkich rannych i zastrzelili pozostałe z nimi sanitariuszki. Myśmy ocaleli przez przypadek. Już po wojnie dowiedziałem się, że w dniach 5-6 sierpnia Niemcy przebijali się przez Wolę, torując sobie przejście do mostu Kierbedzia i mordując masowo mieszkańców (5 sierpnia rozstrzelali 38 tysięcy ludzi). 5-go sierpnia dowództwo przejął generał SS Bach-Zelewski który zauważył, że masowe rozstrzeliwania połączone z rabunkami odrywają żołnierzy od walki i powodują nadmierne zużycie amunicji. Rozkazał więc rozstrzeliwać tylko mężczyzn i młodzież męska od lat 14. Nas wygarnęli z domu 5 sierpnia, gdy obowiązywał już nowy rozkaz. Okazało się też, że rejon Szucha, gdzie stacjonowało około 1500 uzbrojonych po zęby Niemców, atakowało z różnych stron około 500 powstańców, uzbrojonych głównie w rewolwery i granaty własnej produkcji. Zginęło ponad 400, w tym cała kompania, której udało się zdobyć Kasyno Oficerskie. Na Polu Mokotowskim zginęła Krystyna Krahelska (kompozytorka pieśni powstańczych). Z ulic Bagatela, Flory, Chocimska, Marszalkowska, Oleandrów, Litewska – Niemcy wygarnęli i rozstrzelali w ogródku jordanowskim na Bagateli i w ruinach GISZ-u ok. 3000 mieszkańców. Taka była cena tej fanfaronady. To tyle wspomnień i ujawnionych potem faktów. I potem przez lata gnębiło mnie pytanie, jak można było dopuścić do takiego szaleństwa. Co było tego przyczyna i kto za to jest odpowiedzialny? POWSTANIE WIDZIANE Z DALEKA (po latach) Latami śledziłem wszystkie dostępne mi publikacje na temat Powstania. Te krajowe były zakłamane, a nawet te w miarę obiektywne (Borkiewicz, Kirchmayer) posądzałem o tendencyjność. Wydania londyńskie też wydawały mi się nie w pełni szczere. Opis powstania przedstawiony przez Bora-Komorowskiego w jego książce Armia Podziemna (Londyn 1951) przypomina bardziej pamiętnik postronnego obserwatora niż dziennik dowódcy. Wreszcie zapoznałem się z opracowaniem Jana Ciechanowskiego, będącym jego pracą doktorską obronioną w Londynie w 1968 roku. Praca ta bazuje na setkach dokumentów źródłowych, głównie pochodzących z polskich zbiorów archiwalnych przechowywanych w Londynie oraz na rozmowach Autora z żyjącymi jeszcze sprawcami dramatu. Praca ta pozwoliła mi wreszcie sformułować własny pogląd na to wydarzenie, które zmieniło moje życie i życie wielu tysięcy Polaków. Cenne też były wyznania pułkownika Iranka-Osmeckiego, szefa wywiadu KG AK oraz raport kuriera Tadeusz Chciuka (“Celt”), który wrócił z Warszawy do Londynu na kilka dni przed wybuchem powstania. Tymi wnioskami chciałbym podzielić się z Czytelnikami, gdyż wydaje mi się, że emocje związane z tym problemem opadły, większość uczestników tych wydarzeń oraz ich najbliższe rodziny nie żyją i można wreszcie obalić pewne mity bez narażania się na zarzut szargania świętości narodowych, czy wtórowania propagandzie komunistycznej. Najpierw trzeba przyjrzeć się sylwetkom ludzi, którzy wpływali wtedy na rozwój wydarzeń.".... całość tu: www.powstanie.pl/?class=text&ktory=20 strona tytułowa: www.powstanie.pl/?ktory=0&class=text Odpowiedz Link Zgłoś
starysmerf Podstawowe pytanie to cel! 04.10.08, 20:03 Co miało być celem powstania? Załóżmy, że absolutnie niemożliwy ze strategicznego punktu widzenia "drugi cud nad Wisłą się zdarzył i powstanie zakończyło się pełnym zwycięstwem. Warszawa wolna! W rękach Polaków! I co dalej? Powstaje samodzielna Księstwo Warszawskie na oceanie komuny? Żyjące z czego? Ze zrzutów aliantów? A może dzielni zwycięzcy każą się Sowietom wynosić i sami wyzwalają resztę Polski i dochodzą do Berlina? Przy pomocy butelek z benzyną i samopałów? Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Podstawowe pytanie to cel! 04.10.08, 20:06 starysmerf napisał: > Co miało być celem powstania? > Załóżmy, że absolutnie niemożliwy ze strategicznego punktu widzenia "drugi cud > nad Wisłą się zdarzył i powstanie zakończyło się pełnym zwycięstwem. Warszawa > wolna! W rękach Polaków! I co dalej? Powstaje samodzielna Księstwo Warszawskie > na oceanie komuny? Żyjące z czego? Ze zrzutów aliantów? > A może dzielni zwycięzcy każą się Sowietom wynosić i sami wyzwalają resztę > Polski i dochodzą do Berlina? Przy pomocy butelek z benzyną i samopałów? Trzeba spytać ruskich, dlaczego nawoływali Warszawiaków do powstania. Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Podstawowe pytanie to cel! 04.10.08, 20:20 A o co tu pytać, prowadzili swoją grę operacyjną. Zadaniem naszych dowódców było przewidzieć wszystkie wersje wydarzeń, a wysłali ludzi na pewną śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Podstawowe pytanie to cel! 04.10.08, 21:38 trzymilionowy.post napisał: > A o co tu pytać, prowadzili swoją grę operacyjną. > > Zadaniem naszych dowódców było przewidzieć wszystkie > wersje wydarzeń, a wysłali ludzi na pewną śmierć. Przewidywanie jest bardzo trudne, szczególnie, gdy dotyczy przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Podstawowe pytanie to cel! 04.10.08, 21:48 Czy ludzie z kręgu Komendy Głównej AK nie zdawali sobie sprawy z tego, co czynią ludności cywilnej? Tak się złożyło, że najwyżsi oficerowie w Komendzie Głównej AK byli dość kiepskimi wojskowymi. Ci ludzie mieli opinię miernych fachowców, i to jeszcze sprzed wojny. Komorowski, Okulicki, Chruściel to byli wojskowi ze średnim horyzontem. Nie potrafili myśleć – i politycznie, i o kraju. www.powstanie.pl/index.php?ktory=21&class=text Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly O audycjach radiowych 04.10.08, 20:28 Jan Nowak-Jeziorański: ...Wiedziałem już z własnego doświadczenia, jeszcze sprzed wyjazdu do Londynu, że dowództwo AK i w ogóle dowództwo podzielnia żyje w oderwaniu od rzeczywistości, jeżeli chodzi o stosunek aliantów, bo już to odkryłem w Szwecji, gdzie po raz pierwszy miałem dostęp do prasy angielskiej i przeżyłem wstrząs nieprawdopodobny. Dowództwu i nam wszystkim zdawało się, że Polska znajduje się w centrum uwagi, że jest pępkiem świata, że Anglicy są wpatrzeni w Polskę. Złudzenie powstało pod wpływem audycji BBC, które nadawane byty z Londynu, ale zawierały nieproporcjonalną porcję wiadomości z Polski i o Polsce. Były w pewnym sensie lusterkiem, który odbijał polskie wyobrażenie i stanowiły złudzenie, że to rząd brytyjski tak myśli, że to Anglicy mają ten stosunek.(..) douglasmclloyd napisał: Trzeba spytać ruskich, dlaczego nawoływali Warszawiaków do powstania. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Śwetny cytat 04.10.08, 21:40 "Dowództwu i nam wszystkim zdawało się, że Polska znajduje się w centrum uwagi, że jest pępkiem świata, że Anglicy są wpatrzeni w Polskę. Złudzenie powstało pod wpływem audycji BBC, które nadawane byty z Londynu, ale zawierały nieproporcjonalną porcję wiadomości z Polski i o Polsce. Były w pewnym sensie lusterkiem, który odbijał polskie wyobrażenie i stanowiły złudzenie, że to rząd brytyjski tak myśli, że to Anglicy mają ten stosunek.(..)" Łatwo oceniać po latach. A czy dziś nie jesteśmy mocarstwem, którego żołnierzami słońce nie zachodzi i pempkiem świata? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly No pewnie, że tak! 04.10.08, 21:52 www.wielkarzeczpospolita.net/img/mapa_big.jpg douglasmclloyd napisał: A czy dziś nie jesteśmy mocarstwem, którego żołnierzam i słońce nie zachodzi i pempkiem świata? Odpowiedz Link Zgłoś
starysmerf Re: Podstawowe pytanie to cel! 04.10.08, 20:30 A w jaki niby sposób namawiali? Czy były jakiekolwiek kontakty operacyjne pomiędzy dowódcami powstania a Armią Czerwoną? Czy ustalono jakikolwiek plan wspólnego działania, środki łączności, zakres pomocy? Kiedy zdesperowane oddziały Kościuszkowców postanowiły zrobić desant na prawy brzeg Wisły, to nie było żadnej łączności z dowództwem powstania. Zginęli dokładnie tak samo bez sensu jak młodzi oszukani powstańcy. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Dwa cytaty z tego samego okresu 04.10.08, 20:26 Wszyscy którzy rozpoczęli walkę wiedzieli, że idą na pewną śmierć, Pozostali zazdrościli poleglym. Nadziemska siła rozpromieniała serca. Antoni Chruściel "Monter" Londyn, dnia 20 sierpnia 1945 Naród naprawdę męski nie walczy nigdy do ostatniej kropli krwi. Na tym polega prawdziwy patriotyzm, patriotyzm obdarzony instynktem życia, nakazującym cierpliwość, ostrożność, powściągliwość, subtelność taktyczną w dążeniu do celu zasadniczego. My natomiast tak bardzo tęsknimy do wielkości, do walki… Stefan Kisielewski o Powstaniu Warszawskim, Tygodnik Powszechny, 24 .09.1945 (fragment) Odpowiedz Link Zgłoś
skamek Wielu politruków którzy odeszli z wojska 04.10.08, 21:19 załapali się na nauczycieli historii w szkołach. Moze dlatego poziom wiedzy i analizy jest taki denny wśród młodych. Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Masz eksperta. 04.10.08, 21:26 Wieczorkiewicz: Polacy są współwinni tragedii Warszawy w 1944 roku. Przez swoją polityczną głupotę. www.powstanie.pl/index.php?ktory=21&class=text Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: Masz eksperta. 04.10.08, 21:30 latwo osadzac pokonanych, kazde scierwo jest ekspertem, gorzej jak wygraja, wtedy trzeba lizac doope, Odpowiedz Link Zgłoś
lepszejutro [...] 04.10.08, 21:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: Masz eksperta. 04.10.08, 21:57 thank you mlodaa7.wrzuta.pl/audio/7Ib5CirGAI/ewa_demarczyk_-_wiersze_baczynskiego Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: Masz eksperta. 04.10.08, 23:42 "lepszejutro" - ostro piszesz, ale masz sporo, sporo racji...Dodam - niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
sobierobie [...] 05.10.08, 00:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_mi_lata Re: lepszych argumentow nie masz? 05.10.08, 18:39 nastepny germaniec ? Odpowiedz Link Zgłoś