Gość: franek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.10.03, 10:28
Jedna rzecz mnie dziś zastanowiła, na którą wczoraj jakoś nikt nie zwrócił
uwagi. Błochowiak pokazała mu fragment zapisu rozmowy, gdzie Rywin mówi o
Millerze, że Miller przysłał go do Agory ("Leszek"). Jestem w stanie
uwierzyć , że Michnik teraz tego nie pamiętał i przypomniał sobie czytając
wydruk rozmowy. Natomiast absolutnie nie umiem uwierzyć, że nie zwrócił na to
uwagi podczas rozmowy. Przecież zawsze tłumaczył, że chciał w rozmowie od
Rywina wyciągnąć nazwisko premiera. I co, kiedy to nazwisko pada, on
natychmiast o tym zapomina? Wieczorem u Millera już nie pamięta? Tu jest
jakaś gruba ściema, drodzy państwo...