oszolom.z.radia.maryja
01.12.03, 21:38
Miraż państwa europejskiego ze wszystkimi groźnymi dla Polski konsekwencjami
owładnął, niestety, większość polskiego społeczeństwa. Na niewiele zdały się
wysiłki ludzi mądrych, szlachetnych, rozumiejących dogłębnie istotę tzw.
integracji, czujących i myślących po polsku, którzy przekazywali Narodowi
rzetelną wiedzę o Unii Europejskiej, którzy przestrzegali przed samobójczym
krokiem. Do tego grona należało także wielu życzliwych Polsce uczonych
zagranicznych.
Ale stało się! Nie do wszystkich dotarł fakt, że zostaliśmy oszukani i
zdradzeni. Dopiero teraz, kiedy wyłania się problem konstytucji europejskiej
sankcjonującej aneksję Polski do nowego imperium, zaczyna spadać zasłona
dymna . Jawi się wizja Polski wasalnej, która wyrzekłszy się swoich tradycji
i wartości chrześcijańskich ma oddać się dobrowolnie w ręce współczesnych
Teutonów i ateistów znad Sekwany. Czy mamy się z tym pogodzić? Sumienie mówi
mi, że nie!
Patriotyczna część naszego Narodu podejmuje niestrudzenie starania o
ratowanie suwerenności Polski, wychodząc z apelem o domaganie się referendum
konstytucyjnego i odrzucenie projektu konstytucji UE. Uważam to za ostatnią
deskę ratunku, lecz nie można jej zlekceważyć, aby nie dać się "zawlec w noc
dziejowej hańby" (A. Asnyk). Oby nasza determinacja w obronie Ojczyzny, jej
niepodległości i wiary naszej, stała się godnym odzewem na apel pana
profesora Jerzego Roberta Nowaka. Uważam, że obowiązkiem ludzi sumienia jest
stanowczy sprzeciw wobec nasilającego się antypolonizmu. Trzeba mocno
zaprotestować przeciw haniebnemu wyczynowi 250 osób mieniących się
intelektualistami, którzy w tzw. liście otwartym do europejskiej opinii
publicznej pozwolili sobie podeptać do ostatnich granic nasz najdroższy,
najświętszy skarb - Ojczyznę, żądając dla niej ponownego zniewolenia.
Doprawdy brak jest słów oburzenia i odrazy wobec tak nikczemnych działań
zdrajców Ojczyzny.