wylogowany.pielegniarz
05.08.09, 10:49
Co on sobie wyobraża? Że może odwalać popelinę przez trzy lata, a gdy się
zbliżają wybory, kreować się na wielkiego Męża Stanu?
Kaczuś zasłużył sobie swoim zachowaniem i postępowaniem na to, żeby dołączyć
do panteonu sław martyrologii polskiej "prawdziwej prawicy". Tak więc niech
dołączy do Olszewskiego i Macierewicza, żeby można było ich tragiczny
polityczny los i zniszczenie ich przez Układ opłakiwać po wsze czasu jako
"tragiczną i spiskową" przeszłość.