Dodaj do ulubionych

Katolicyzm źródłem przemocy wobec kobiet?

IP: *.pl.syncad.com 09.12.04, 08:42
Zaorać, ach zaorać to SLD.
Obserwuj wątek
      • Gość: toja Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: 212.160.168.* 09.12.04, 08:57
        to prawda, mój mąz, wychowany w katolickiej rodzinie, wszyscy systematycznie do
        kościoła chodzą, tatuś pracuje na Jasnej Górze, i modli się częsciej w ciągu
        dnia jak je, ten człowiek który właśnie wychowany został w takiej rodzinie jest
        moim męzem, i zauważyłam że jego reakcje na niemoc jest podniesienie ręki
        zarówno na mnie jak i na dziecko, zdarzyło mi się pudrować siniaki po jego
        wyskokach, teściowie oczywiście wiedzą wszystko ale "chowają głowe w piasek", a
        ja? no cóz postawiłam warunek jak nie skończy odejde, a to dopiero byłby wstyd,
        jakby synuś z takiej katolickiej rodziny, niepokatolicku się rozstał z żoną i
        to narazie pomogło troche się uspokoił
        • va Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? 09.12.04, 09:06
          Co za bzdury opowiadasz, kobieto! Gdzie tu wplyw kosciola na postepowanie meza?
          Nie odrozniasz postaw, charakterow itp. od bycia pod wplywem okreslonej
          ideologii czy propagandy. Ja w kosciele slysze nauczanie o milosci do
          czlowieka. Jest to podstawa religii katolickiej. Dziwie sie, ze inni slysza
          podzeganie do bicia zon. To glupota najczystszej wody!
          • Gość: toja Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: 212.160.168.* 09.12.04, 09:19
            o ile dobrze wiem , na wychowanie człowieka mają wpływ przede wszystkim
            rodzice, to oni od najmłodszych lat kształtują charakter człowieka,więc wpływ
            jest tutaj jednoznaczny. jeśli chodzi o tzw "katolików" to kochaja i uczą się
            miłości w kościele, wychodzą uduchowieni i opowiadają jak to kochają bliźniego
            swego. Jest to typowy przykład zakłamania i zawoalowania swoich czynów. Jak
            chodze do kościoła i jestem katolikiem to sie od czasu do czasu wyspowiadam i
            dalej moge robić swoje.....no cóz spowiedź oczyszcza moze wyrzuty sumienia, ale
            nie oczyszcza czynów przed Bogem. a więc pozdraiwam wszystkich lezących krzyżem
            w kościele , i życze dużo siły na do "nawracania" żon.....
                • Gość: X O co chodzi? IP: *.com / *.u.mcnet.pl 09.12.04, 11:46
                  Ludzie, w Polsce nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do kosciola! Jezeli
                  rodzice chca chrzcic dziecko, to robia to z wlasnej woli, a nie z przymusu
                  ksiedza - co wiecej, nie spotkalem sie z przypadkiem, zeby np. ksiadz namawial
                  kogos do takiego postepowania!

                  Jezeli zas podnosicie (ci z lewej) zarzut, ze dziecko nie jest pytane o zdanie,
                  kiedy jest chrzczone, to znaczy, ze wasz poziom jest troszeczke niski...

                  A czy czlonkowie SLD pytaja swoje dzieci, czy zgadzaja sie na badania albo na
                  szczepionki? Czy to tez uwazacie za naruszanie niezaleznosci czlowieka?
                  • Gość: tempus Re: O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 12:15
                    Gość portalu: X napisał(a):

                    > Ludzie, w Polsce nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do kosciola! Jezeli
                    > rodzice chca chrzcic dziecko, to robia to z wlasnej woli, a nie z przymusu
                    > ksiedza - co wiecej, nie spotkalem sie z przypadkiem, zeby np. ksiadz
                    namawial
                    > kogos do takiego postepowania!
                    >
                    > Jezeli zas podnosicie (ci z lewej) zarzut, ze dziecko nie jest pytane o
                    zdanie,
                    >
                    > kiedy jest chrzczone, to znaczy, ze wasz poziom jest troszeczke niski...

                    Jak ktoś m inne zdanie niż Watykan to ma "poziom jest troszeczke niski". To
                    jest niestety typowo kołtuński, katolicki argument...

                    > A czy czlonkowie SLD pytaja swoje dzieci, czy zgadzaja sie na badania albo na
                    > szczepionki? Czy to tez uwazacie za naruszanie niezaleznosci czlowieka?

                    Widzisz, szczepionki i badania służą zdrowiu dziecka. A chrzciny niemowlaka
                    służą powiększaniu ilości owieczek do strzyżenia.


                  • Gość: icek Re: O co chodzi? IP: *.chello.pl 09.12.04, 12:32
                    Borsuk, trzeba odrózniac religie od kultury. Nie wszystkie zachowania religijne
                    sa zgodne z religia, nie wszystkie kulturowe wynikaja z religii. Poza tym
                    akurat Twoje porównanie kultury katolickiej z kultura islamu w kontekscie
                    indywidualizmu jest nietrafne. W obu religiach drugi czlowiek zawsze bedzie na
                    pierwszym miejscu. Natomiast kultury wyksztalcaja zasadniczo odmienne podejscie
                    do jednostki, dlatego mówiac o kulturze islamskiej która odpycha indywidualizm
                    trudno przyjmowac optyke indywidualistyczna. Kulturze islamskiej zarzuca sie
                    brak indywidualizmu, i zarzut ten wcale nie musi byc indywidualistyczny.
                    Dotyczy kultury a nie religii. Latwo wiec mówic o wyznawcach islamu w duchu
                    zrozumienia ich religii a niezgody na ich kulture, latwo mówic tez o
                    wypowiedziach pani Magdaleny Srody jako o wyrazie niezrozumienia roli jaka
                    odegrala i odgrywa religia katolicka w kulturze. Kultura nie musi byc ani
                    katolicka ani islamska, moze swiadczyc o braku tej religii w kulturze. Gdyby
                    byla, to kultura katolicka lub islamska mozna byloby zlikwidowac koscioly i
                    meczety.
                      • emre_baran Te spoleczenstwo, 09.12.04, 14:44
                        Za siebie gadajcie "spoleczenstwo". Jak ostatnio sprawdzalem to Wyscie
                        "spoleczenstwo" byli mniejszosc. I tu wam "spoleczenstwo" i wszystkim politikom
                        pragne przypomniec zasadze demokracji. Wiekszosc rzadzi.

                        Ah. I oczywiscie jestem homofobem, hitlerem i nazista i co tam jeszcze
                        wrzeszczycie w takich sytuacjach.
                            • Gość: BOLIGLOWA TEN RZAD LEWAKOW SKLADA SIE Z SAMYCH SROD IP: *.sympatico.ca 09.12.04, 16:19
                              Nie podoba sie lewakom narod. Taka ofiara jak Sroda nie mogla sobie pogadac jak
                              przyslowiowa "baba trzepiaca jezykiem w maglu" w trakcie kawki za granica
                              kraju. Lisbija Jarucha to by trzepnela jezorem a rzad lewacki moglby sie
                              oblizac ze smakiem. Mysle, ze babsztyl by lepiej wypadl gdyby palnal publicznie
                              jako to w bogatych krajach kradna i korupuja farmy prawnikow, zawsze w
                              podwojnej parze bialych rekawiczek. Moglaby ciulowa dodac, ze w biednych
                              krajach prawnicy marza aby dorownac swoim szlachetnym kolesia po fachu z
                              bogatego zachodu.
                                • Gość: BRvUngern-Sternber Sroda to osoba kompletnie niepowazna... IP: *.bg.am.lodz.pl 09.12.04, 16:47
                                  Calkiem mozliwe jest znajac ja ze co innego mowi w Polsce co innego
                                  zagranica.Jest faktem ze SLD nie ma kadr i bierze wszystkich umiejacych sie
                                  wyslowic co z tego ze bez sensu.Zreszta Sroda jest ciagnieta przez Jaruge
                                  zajmuje stanowiska ktore ta oproznia idac wyzej.Obie chca zrobic kariere na
                                  <postepie>.Skoro z feminizmem sie nie udalo teraz kombinuje wyplynac na
                                  nieszczesnych homoseksualistach.Zamiast im pomoc wyjsc z nalogu bedzie robic na
                                  nich kariere...Nawiasem mowiac chrzescijanstwo jest postepem w stosunku do tzw.
                                  gejostwa bo ma tylko 2000 lat gdy tymczasem ta przypadlosc jest znacznie
                                  starsza.No ale trudno u ludzi niepowaznych szukac sensu czy zdrowego rozsadku...
                                  • Gość: Orbi Raczej dyskryminacja kobiet w kosciele katolickim IP: *.sympatico.ca 09.12.04, 17:03
                                    Raczej dyskryminacja kobiet w Kosciele Katolickim powinna stac sie przedmiotem
                                    uwagi bojownikow o prawa kobiet. O ile mi wiadomo, i chyba mam racje, w
                                    kosciele katolickim kobieta nie moze zostac zatrudniona na stanowisku ksiedza ,
                                    biskupa, kardynala, czy tez papieza. Jest to wyrazna dyskryminacja plciowa.
                                    Daje to 100%-wa przewage mezczyzn w obsadzie stanowisk tego zwiazku
                                    religijnego. Nie musi to oczywiscie prowadic do przemocy wobec kobiet,
                                    ale suguruje, ze kobieta jest istota nizszego rodzaju niz mezczyzna.
                                    • Gość: Lidka Przeciez Biblia-Kat kocha kobiety, cytat: IP: *.cybernet.ch 09.12.04, 17:31
                                      Biblia Tysiaclecia, 1 list do Koryntian 11:3-8

                                      "(3) Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus,
                                      mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg.(?!)

                                      (4) Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją
                                      głowę. (?!)

                                      (5) Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją
                                      głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. (?!)

                                      (6) Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy!
                                      Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże
                                      nakrywa głowę! (?!)

                                      (7) Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a
                                      kobieta jest chwałą mężczyzny. (?!)

                                      (8) To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny." (?!)

                                      itp. itd...

                                      Halo !!!

                                      Nic dodac, nic ujac...
                                  • Gość: Lidka przeciez Katolicka Biblia kocha kobiety, cytat: IP: *.cybernet.ch 09.12.04, 17:18
                                    Bibilia Tysiaclecia, 1 List do Koryntian, 4-8:

                                    "(4) Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją
                                    głowę.(?!)

                                    (5) Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją
                                    głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona.(?!)

                                    (6) Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy!
                                    Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże
                                    nakrywa głowę!(?!)

                                    (7) Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a
                                    kobieta jest chwałą mężczyzny.(?!)

                                    (8) To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny."(?!!!)

                                    itp. itd...

                                    Halo !!!

                                    Nic dodac, nic ujac...

                        • Gość: Kazek Re: Te spoleczenstwo, IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 16:24
                          pewnie hitlerem nie jestes, ale demagogiem tak.
                          Sroda powiedziała niechcący prawdę i niepotzrebie sie z tego wycofuje. Polskie
                          ustawodawstwo na czele z ustawa antyaborcyjną to właśnie przykład owej
                          przemocy - w sensie mentalnym. A w historii przykłady można by liczyc w
                          tysiącach.
                          • Gość: eeech Re: Te spoleczenstwo, IP: 212.122.214.* 09.12.04, 17:01
                            Ach to o ustawę aborcyjną chodzi jak rozumiem ?? To niby to jest to nawolywanie
                            do przemocy KK ?? Ciekawa sprawa, bo mi się zdawało że chodzi w tym raczej o
                            obronę życia człowieka w każdej jego formie....
                            A te tysiace przykładów - lepiej nie mówić. Przeczytaj sobie ten żałosny artykuł
                            o paleniu na stosie... Za zło odpowiedzialni są zawsze ludzie. Pozdrawiam.
                            • Gość: Kazek Re: Te spoleczenstwo, IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 17:17
                              Czy to, że częśspołeczeństwa nie ma prawa głosu, że narzuca się restrykcyjna
                              ustawę a na dodatek jej sie nie przestrzega (nie można praprowadzić zabiegu
                              nawet, gdy ustawa to dopuszcza, nie jest forma przemocy?
                              Przed chwile widziałem w tvp oburzonego Pioronka. Dośc dziwne, zwazywaszy, ze
                              to autor słynnej wypowiedzi o kwasie solnym. Czyli zarzut porzemocy jest
                              straszny, ale polewanie kwasem solnym to ot. taka sobie żartobliwa wypowiedź
                              biskupa? a co powiesz o tym cytacie z Polityki:
                              "Kilka lat temu do prokuratury zwrócił się ksiądz z doniesieniem, że w jednym z
                              warszawskich szpitali ma być przeprowadzony zabieg usunięcia ciąży. Pacjentkę
                              czekała operacja mózgu. Ciąża mogła utrudnić zabieg i rekonwalescencję. Po
                              wizycie prokuratora w szpitalu lekarze wycofali się z planowanej aborcji.
                              Kobieta w tej sytuacji nie zgodziła się na operację. Urodziła i zmarła po kilku
                              miesiącach pozostawiając ośmioro dzieci."
                              albo o tym:
                              " Poruszano wówczas także sprawę Alicji. Chciała skorzystać z prawa do
                              przerwania ciąży ze względu na stan zdrowia. Cierpiała na poważną
                              krótkowzroczność (-24 dioptrie) i zwyrodnienie siatkówki. Okulista, u którego
                              się leczyła, nie pozostawiał złudzeń, że ciąża i poród pogorszą jej stan, może
                              nawet całkowicie stracić wzrok. Wystawił zaświadczenie, że kontynuowanie ciąży
                              może zagrozić jej zdrowiu. W szpitalu, do którego się zgłosiła, lekarz podarł
                              zaświadczenie i wyrzucił ją za drzwi. Była zmuszona rodzić.
                              Dwa miesiące później jej stan się pogorszył. Trafiła na ostry dyżur. – Kto pani
                              pozwolił na tę ciążę – krzyczał lekarz. Było to w tym samym szpitalu, gdzie
                              odmówiono jej zabiegu. Dziś Alicja jest praktycznie niewidoma. W bardzo silnych
                              okularach widzi nie dalej niż 1,5 m. Przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką.
                              Nie jest w stanie nie tylko opiekować się trójką swoich dzieci, ale w ogóle
                              samodzielnie funkcjonować. "

                              Widzisz przemoc może miec niejdno imię. czasem ma twarz dresiarza spod bliko, a
                              czsem gładziutką twarzyczką posła albo biskupa.
                          • Gość: katoliczka Re: Te spoleczenstwo, IP: *.zpigichp.edu.pl 09.12.04, 20:48
                            Walka Kościoła z ustawą antyaborcyjną to wyraz miłości do drugiego człowieka;
                            także do kobiety- szkoda, że niektórzy nie potrafią tego dostrzec... Jestem
                            kobietą, katoliczka i nie czuję sie dyskryminowana. Mój mąż- katolik kocha mnie
                            i szanuje (z wzajemnością), a to, że nasze małżeństwo jest wspaniałe to także
                            zasługa Kościoła i jego nauki.
                    • Gość: JK Re: O co chodzi? IP: *.acn.waw.pl 09.12.04, 17:17
                      Z tego tekstu wynika, że po prostu nie masz o pojęcia ani o religii, ani o
                      kulturze, tego niestety nie da się rozdzielić. Nawet jeśli ktoś jest
                      niewierzący czyli nie jest wyznawcą żadnej religii - bo każdy w coś lub kogoś
                      wierzy. Taka jest ludzka natura. Wystarczy, że wierzy w siebie, w naturę, w
                      los itp. Niestety nasz kraj zdominowany przez pseudokatolików np. tych z LPR
                      niby bardzo poprawnych, nieprędko będzie normalny również z powodu tej religii.
                  • chilum Re: O co chodzi? 09.12.04, 15:44

                    Biedactwo,musisz być bardzo zagubione w świecie,bo piszesz takie androny,jakbyś całe życie spędził-a na planecie innej jak Ziemia i kraju innym niż Polska.


                    --
                    "Talk is cheap"
                  • Gość: Anizja Re: O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:35
                    Gość X pisze:
                    "Ludzie, w Polsce nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do kosciola! Jezeli
                    rodzice chca chrzcic dziecko, to robia to z wlasnej woli, a nie z przymusu
                    ksiedza - co wiecej, nie spotkalem sie z przypadkiem, zeby np. ksiadz namawial
                    kogos do takiego postepowania!"

                    Gosciu X, W jakim Ty świecie żyjesz? Chyba nie w Polsce...
                • Gość: jcc Podobna rola kobiety w katolicyzmie i islamie IP: *.client.comcast.net 09.12.04, 13:23
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):
                  > Ciekaw jestem, czy powiedzielibyście to samo, gdyby chodziło o rodzinę
                  > muzułmańską. Też tak łatwo by wam przyszło powiedzieć, że islam nie ma z tym
                  > nic wspólnego?

                  Trafny komentarz. Wyznawcy obu religii, katolicyzmu i islamu, maja podobny
                  stosunek do kobiet. Jak inny dyskutant zauwazyl - w obu religiach mezczyzna ma
                  dominujaca role. Wszystkie rytualne funkcje sa zarezerwowane dla mezczyzn. Obie
                  religie powstaly na Bliskim Wschodzie, maja wielu tych samych prorokow i co
                  najwazniejsze - to samo podloze kulturowe.

                  Gdy bylem w Irlandii, zauwazylem w srodmiesciu osrodek walki z alkoholizmem i w
                  jego poblizu inny osrodek pomocy kobietom - ofiarom przemocy. Czyli oba
                  najbardziej katolickie kraje europejskie - Polska i Irlandia, maja wspolne
                  problemy - rozpowszechniony alkoholizm i przemoc w stosunku do kobiet.

                  Prawda w oczy kole. Minister Magdalena Środa, powiedziawszy prawde czy tylko
                  uczestniczac w spotkaniu gdzie powiedziano prawde o wplywie katolicyzmu na
                  spoleczenstwo, narazila sie ekstremalnym katolikom polskim. Inna cecha
                  katolikow to hipokryzja - zaprzeczanie wszystkim faktom naruszajacym ich
                  przekonanie o absolutnej wyzszosci katolikow nad niewiernymi (przepraszam -
                  "niewierni" to muzulmanski termin, katolickie okreslenie to "heretycy", lub
                  bardziej wspolczesnie "liberalowie", "lewacy" i "komuchy").
                  • Gość: SEKSOWNA RABAJOWA GW PRZECHODZI NA KATOLICYZM-WIARYGODNOSC"00" IP: *.sympatico.ca 09.12.04, 15:55
                    Czarny rabaj w meloniku i czarnym fraku bardzo troska sie o swoja zone. Zawsze
                    trzyma ja w ostatnim pokoju mansardowym. Po slubie tradycyjnie strzyga swoje
                    baby na lysego i wkladaja peruke, bo to wzmacnia wiernosc. Kobiety zamezne
                    karmione sa kasza peczakiem, bo to rozpycha babe i latwiejsze sa porody. Jak sa
                    uroczystosci to chlopy tancza razem trzymajac sie za ledzwie, a baby moga tez
                    tanczyc z soba w ostatmim pokoju mansardowym. To jest bardzo dobre dla bab, ale
                    seksowna rabajowa tego nie popiera.
                  • Gość: Kazek Re: Podobna rola kobiety w katolicyzmie i islamie IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 17:30
                    Dokładnie jest tak, jak mówisz.
                    A najbardziej świadczy o tym własnie fakt, że jakakolwiek opinia, z którą
                    strona kościelna sie nie zgadza, budzi takie histeryczne reakcje. czyli nie
                    wolno mieć innego zdania, tak? Załózmy, że min. Środa nie ma racji. Moim
                    zdaniem ma, ale załóżmy, że nie. To co, nie wolno jej formułowac innych opinii?
                    Biskup może krzyczeć o kwasie solnym, poseł umierać za nicee, ale kobieta-
                    minister ma siedziec cicho i przytakiwać? To ma być demokracja? Przemoc
                    przemocą, ale katolicyzm, przynajmniej w wersji polskiej, na pewno się właśnie
                    z demokracja kłóci.
                    Belka okaże się najgorszy tchórzem, jesli Środe odwoła.
                    • Gość: WKS ŚLĄSK Re: Podobna rola kobiety w katolicyzmie i islamie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.04, 18:12
                      Mi chodzi o to że ta pani jako minister RP wypowiada głupoty z których się
                      potem wycofuje.Pywatnie to ona może gadać co chce.No i o to bzdurne
                      porównywanie statusu kobiet W Polsce i krajach islamskich.Moja matka i siostra
                      doszły do wysokich stanowisk i nikt ich nie dyskryminował .Ojciec katolik ze
                      wsi nikogo nie bił a ja byłem piłkarskim holsem i co to ich wina. To co ma
                      poradzić na przemoc w rodzinie ksiadz który tą rodzinę widzi gdy przychodzi
                      po kasę po kolędzie.Ja sam do kościoła nie chodzę ale wiem że KK ni jest
                      winny złu jaki się dzieje kraju pełnym hipokrytów.
                      • Gość: Kazek Re: Podobna rola kobiety w katolicyzmie i islamie IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 21:00
                        No panie "były hools", wreszcie jakaś wypowiedź, z którą sie nie zgadzam, ale
                        którą można podyskutować. Może dlatego, że futbol wbrew pozorom jest zdrowszy
                        niz polityka.
                        Nikt rozsądni nie twierdzi, że każdy ksiądz popiera przemoc w rodzinie i każdy
                        katolok ja stosuje. Nie usłyszałem nic z tego w wypowiedzi pani Środy (podobnie
                        jak nie usłyszałem, aby się wycofywała). Ale że polski katolicyzm jest do
                        jakiegos stopnia odpowiedzialny za agresywnośc społeczeństwa, to jest prawda.
                        Pieronek feministki kwasem solnym chce polewać. Jankowski całe lata ział
                        nazistowska nienawiścia i co? Kosiół coś w tym celu przedsięwziął? Nie, dopiero
                        jak się okazało, że z młodzieżą się brzdko bawi, to mu placowke odebrali, a
                        trwało to chyba z 10 lat. A min. Środa ma "polecieć" po jednej wypowiedzi, z
                        która się kler nie zgadza? A może tak kościół by sie wziął za radio maryja, w
                        którym codziennie sa takie teksty, przy których wypowiedź pani Środy to laurka.
                        Wiem, bo słucham w samochodzie. Kiedys przez to wypadek spowoduję, bo nierzadko
                        umieram. Posłuchaj i zaprzecz, ze jest tam mnóstwo werbalnej przemocy!
                  • Gość: gosia34 Re: Podobna rola kobiety w katolicyzmie i islamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 18:29
                    Moja matka jest gorliwą katoliczką .Po kilkunastu latach zmuszona byłam
                    rozwieśc się,mój były jest chory psychicznie. Usiłował mnie wiele razy
                    zabić ,ale matka uważa ,że moje postępowanie jest naganne. Jej zdaniem powinnam
                    trwać przy mężu, a nawet pozwolić się zabić,jeśli taka jest wola Boża.Dostaję
                    od niej listy z komentarzami jaka to jestem zła i grzeszna .Niech ktoś mi powie
                    o co tu chodzi ?Czy jest to obowiązujący trend w Katolicyzmie?BRAWO DLA PANI
                    MAGDALENY śRODY!!!ZA ODWAGĘ!!!
                    • Gość: zuzaba Re: Podobna rola kobiety w katolicyzmie i islamie IP: 213.199.221.* 09.12.04, 20:07
                      To nie jest obowiązujący trend w katolicyźmie. Pomijając już fakt, że trudno w
                      jakiejkolwiek religii mówić o trendach, które z definicji są nietrwałe.
                      Proponuję w takich sytuacjach rozmowę z oo. Dominikanami, bo to są światli
                      ludzie i wg. ich rozumienia człowiek stoi wyżej, niż litera prawa. Na pewno nie
                      doradziliby Ci tkwić w takim związku. Piszę to na podstawie własnych
                      doświadczeń z poruszaniem trudnych spraw z nimi.

                      I.
              • Gość: Leszek Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 12:36
                Będąc dziś niemłodym juz człowiekiem, przed laty brałem udział w letnim obozie
                kajakowym grupy młodych ludzi pod wodzą ówczesnego biskupa Karola Wojtyły. Na
                obozie byli ludzie nie będący jeszcze w związkach małżeńskich - jak ja, były
                tez i pary małżeńskie. Zarówno w nauczaniu biskupa, jak i we wzajemnym szacunku
                przebywajaących na spływie małzonków widać było, że religia katolicka nie tylko
                nie przeszkadza wzajemnej miłości, ale ją wręcz wspiera. Odbicie takiej postawy
                zresztą można zależć traktacie etycznym Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność" i
                w jego dramacie scenicznym "Przed sklepem jubilera".
                Nie religia katolicka jest przyczyną zła, lecz niewłaściwe wychowanie i
                charakter człowieka.
                • Gość: Salsa Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:36
                  Dzięki za głos rozsądku.Zawodowo zajmuję się pomocą dla kobiet doświadczających
                  przemocy w rodzinie i wiem, że katolicyzm nie tylko nie wspiera przemocy wobec
                  kobiet, ale przeciwstawia sie jej również poprzez prawo kanoniczne, w myśl
                  którego przemoc w małżeństwie wobec żony czy dzieci może być podstawą
                  stwierdzenia nieważności małżeństwa. Sakrament małżeństwa nie oznacza
                  konieczności trwania przy sprawcy przemocy. Ks Tischner powiedział, że "póki
                  smierć nas nie rozłaczy" oznacza trwanie przy kimś na dobre i złe, w tym, co
                  przynosi życie, a nie na każdą podłość i niegodziwość, jaką jeden człowiek
                  wyrządza drugiemu.
              • Gość: ben Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 09.12.04, 16:23
                no to weź pod uwagę fakt że jesteśmy (podobno ) w 95 % wierzący a równoczęśnie
                co czwarta kobieta doświadczyła przemocy - czyli że wsrtód wierzących problem
                jest -i co na to kosciół ? Po prostu jest tak jak powiedziła Pani Minister -
                kościół nie popiera tego zjawiska ale i nie potępia (?!) co wydaje się typowe
                dla dziłania tej organizacji
              • Gość: elleinne Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.aster.pl 09.12.04, 21:37
                większość facetów to dzieci..
                Zgadzam się że to mąż pomosi odpowiedzialność za swoje czyny. Najwyraźniej
                nauki, czy to kościelne czy świeckie poszły w las. Co do stosunku duchownych i
                niektórych katolików (ale nietylko: patrz choćby muzumanie) jest czesto
                lekceważące (czasem tylko troszeczke).. sama przeżyłam to wielokrotnie. Jesto
                BARDZO denerwujące jak ktoś tylko dlatego że uważa się za kogoś lepszego (często
                chodzi tu o sprawy techniki) traktuje cie protekcyjnie. Od zarania dziejów
                mężczyźni jako silniejsi fizycznie próbowali dominować nad kobietami. Jeśli nie
                byli w stanie zastraszyć to podnosili rękę.. z bezsilności i strachu.. tak jak
                dzieci robią czasem.
                (dodam że nie jestem feministką nawet troszeczkę)
            • emarx Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? 09.12.04, 10:42
              Gość portalu: toja napisał(a):

              > o ile dobrze wiem , na wychowanie człowieka mają wpływ przede wszystkim
              > rodzice, to oni od najmłodszych lat kształtują charakter człowieka,więc wpływ
              > jest tutaj jednoznaczny. jeśli chodzi o tzw "katolików" to kochaja i uczą się
              > miłości w kościele,
              Jak rozumiem za wychowanie Twojego męża odpowiadają jego rodzice a za ich
              wychowanie tylko Kościół?
              Chyba mówisz o jakimś nieznanym mi kościele, bo nigdy nie słyszałem że bicie
              (kogokolwiek) jest dobre, natomiast bardzo często można usłyszeć jak ważne są
              szacunek i miłość.
              Powiedz mi jeszcze, kto jest winny biciu żon przez mężów niewierzących?
              Prawo polskie też zabrania bicia żon a mimo tego takie przypadki w Polsce się
              zdarzają. Czy to oznacza że biciu żony winna jest narodowość męża?


            • Gość: kobieta Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.prawo.uni.wroc.pl 09.12.04, 13:41
              Wypowiedż p. minister Środy dotyczyła statusu kobiet w społeczeństwie
              katolickim.nie ulega watpliwości, iż kazda religia (chrześcijanizm, islam,
              judaizm itp.)determinując wzorce kulturowe, określa relacje między jej
              wyznawcami, w tym role życiowe kobiet i mężczyzn. Z chrześcijanizmu wywodzi sie
              kult Maryjny. Stąd już w wiekach średnich w Europie odnoszono się do kobiet z
              czcią, szacunkiem. Nie szło to oczywiście w parze z statusem prawnym kobiet i
              ich faktyczną pozycją w społeczeństwach rządzonych przecież przez mężczyzn
              (nawet króelowe musiały mieć mężów- vide nasza Jadwiga-córka Ludwika
              Wegierskiego). Kult Maryjny wyznaczył też rolę kobiety w rodzinie, w zwłaszca w
              relacji do potomstwa. Tutaj również wzorem była postawa matki, którą uosabiała
              Matka Boska. Dobrym przykładem literackim jest utwór Sabat Mater Dolorosa
              (Stała Matka Boleściwa), gdzie Maryja jako matka towarzyszy dziecku do
              ostatniej chwili, dzieli jego cierpienie, itp. Z tym modelem koresponduje też
              wizerunek Matki Polki. Dlatego w kulturze, w zbiorowej świadomości na matkach
              ma spoczywać ciężar wychowywania potomstwa. To matki mają poświęcać swoje
              pasje, marzenia, szansę na rozwój zawodowy na rzecz rodziny, opieki na dziećmi.
              w języku funkcjonuje pojęcie "wyrodnej matki", używane na określenie zarówno
              tej, która porzuciła swoje dziecko, jak również takiej która nie poświęca mu
              całego swojego czasu i ma jescze inne zajęcia. Nie ma natomiast odpowiedniego
              określenia na ojców. Owe wzorce kulturowe bardzo trudno zmienic. Także prawo
              nie jest w stanie od razu zmienić mentalności ludzi, za którą stoi wielowiekowa
              tradycja. Rola prawa jest jednak taka, iz może ono w tych obszarach życia
              społecznego, które reguluje (np. zatrudnienie)określic wiążąco pewne zachowania
              a także kształtować sposób postrzegania pewnych problemów. Np.przyznanie prawa
              do częsci urlopu macierzynskiego pracownikom - ojcom ma duże znaczenie dla
              zmian w mentalności mężczyzn , ich poczucia odpowiedzialności za potomstwo.
              Dlatego obawy p. minister Środy są zasadne. W państwie religijnym prawo stanowi
              odzwierciedlenie zasad wiary, respektuje te zasady. Włączenie doktryny
              katolickiej do polityki stanowi istotne zagrożenie dla pozycji kobiet w róznych
              sferach życia. Może spowodować odwrót odsłusznej polityki równości kobiet i
              mężczyzn w życiu społecznym, politycznym, gospodarczym itp.
              • wisienka24 Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? 09.12.04, 14:25
                Dziękuję Ci, że napisałaś. Twój tekst jest obiektywny, dlatego nikt nie weźmie go pod uwagę. Będą się dalej obrzucać inwektywami, nie przeczytawszy dokładnie ani tekstu z Gazety, ani własnych, agresywnych wypowiedzi. Szkoda. Szkoda też, że teraz się na Środę rzucą wszyscy bezmózgowcy, którzy serwują nam szowinistyczno-populistyczną papkę. A na forach albo "lexusy", albo "siostry bożeny".....
                Pozdrawiam
              • r306 Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? 09.12.04, 14:50
                Hmmm, ciekawilby mnie takowy "eksperyment" - gdybys posiadala potomstwo z
                partnerem, z ktorym postanowilabys sie rozwiezc i na rozprawie sadowej trzeba
                by bylo orzec, komu powierza sie opieke nad Wasym potomstwem, to czy
                wzbranialabys sie przed ta symbolika "matki Polki", ktorej w przytlaczajacej
                wiekszosci sady rodzinne przyznaja prawo do opieki nad dziecmi.
                Wiem, ze to dos osobiste uderzenie, ale zawsze smiesza mnie takie
                glosy "sprawiedliwosci" oderwane od realiow zycia i wlasnego doswiadczenia.

                A co do calkowitego "rownouprawnienia" - jakim cudem chesz je osiagnac, gdy
                fizjologia prokreacji jest taka a nie inna????
                Cholera, tyle tysiacleci ewolucji spolecznej, a ludzie do tej pory nie wpadli
                na to, jak facet ma urodzic dziecko. Zadziwiajace. Ale pewnie to te religie tak
                hamuja ten postep...

                Jak sadzisz, skad biora sie poszczegolne doktryny wielkich religii, ktore
                chcesz wlasnie obarczyc wina za taki a nie inny podzial rol spolecznych?
                Probujesz odrocic o 180 stopni zjawisko kreacji stosunkow spolecznych.
                Nie zdajesz sobie sprawy, ze system ksztaltowania sie tych religii byl
                inspirowany naturalnymi przeslankami??? Nawet slynne zydowskie obrzezanie, to
                nic innego jak zabieg kosmetyczny szeroko stosowny w goracych obszarach naszego
                globu. Paru ludzi umiejetnie wprzeglo go do doktryny judaizmu i stworzylo
                religinjny rytual - w jednym celu - aby ten zabieg upowszechnic.
                Jesli troche dowiesz sie na temat genetyki, genomu, pojecia krzyzowania,
                wymiany genow i zalecenia biotechnikow, to ze zdziwieniem stwierdzisz, ze
                pokrywaja sie one w duzej mierze z zaleceniami poszczegolnych religii co
                do "sposobu" plodzenia potomstwa. A jesli zapoznasz sie z doswiadczeniami
                epidemiologow, to ze zdziwieniem stwierdzisz, ze modele rodziny, ktore sa
                promowane przez te rodziny rowniez pokrywja sie z naukowymi doswiadczeniami.

                Postaraj sie uciec od ideologii, a zacznij myslec w sposob otwarty.
                  • r306 Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? 10.12.04, 09:52
                    > tylko dlaczego z tych naturalnych, życiowych spraw - wręcz
                    > przyrodzonych , robi się religie?
                    To chyba troche nie tak - te naturalne sprawy przenikaja po prostu do religii.
                    W mysl zasady - "jesli nie mozesz kogos pokonac, polacz sie z nim" i
                    ludzie "odpowiedzialni" za doktryny poszczegolnych religii maja tego pelna
                    swiadomosc wink. Dzialaja opieszale, to fakt, ale zmiana czy ustalenie jakis
                    dogmatow wiary, to nie jest taka bulka z maslem jak sie nam wydaje wink Tu
                    zalecam troche teorii z analizy matematycznej - przestrzenie zupelne, calkowite.

                    > Tego nie można zrozumieć inaczej niż
                    > przypuszczając, że mądrzy uczeni zawładnęli rozumem głupszych.
                    Przez tysiaclecia bylo tak, ze kaplani stanowili w poszczegolnych strukturach
                    panstwowych trzon kadr urzedniczych i naukowych. A co za tym idzie:
                    1. wprzegali w prawodastwo panstwowe prawodastwo religijne - bo upraszczalo to
                    proces budowania prawa, a ponadto umacnialo pozycje religii wobec obywateli i
                    pansta, a tym samym pozycje samych "kaplanow".
                    2. "wladali rozumem glupszych"

                    Teraz mamy troche inna sytuacje. Rozwoj nauki i jej upowszechnienie
                    spowodowaly, ze mamy rozdzielnosc panstwa od religii, a kadry naukowe i
                    urzednicze sa swieckie. Oczywiscie, w panswach o takiej strukturze wyznaniowej
                    jak Polska, glos KK jest glosem liczacym sie w wielu wazkich sprawach. Z tym,
                    ze to nie jest powod aby slac tak bezpodstawne oskarzeia! Bo byle teolog z
                    Psiej Wolki, argumentacje pani Srody obali i wysmieje. Mamy konstytucje,
                    instytucje sadow, prawa obywatelskie. Jesli pani Sroda zauwaza (slusznie!!!),
                    ze przemoc wobec kobiet jest zjawiskiem istotnym i zauwazalnym, to nalezy
                    organizowac przeciwdzialanie, a nie przerzucac wine na KK. Raczej probowac
                    sobie ten KK zjednac w walce z "damskimi bokserami".
                    Bo coz pani Sroda osiagnela swoja wypowiedzia? W najlepszym wypadku NIC. Ale
                    obawiam sie, ze jest gorzej - zantagonizowala spoleczenstwo i w duzej mierze
                    osmieszyla ruch feministyczny. Wylala przyslowiowe dziecko z kapiela.
                    Zawsze cenie w kobietach ich umiejetosc forsowania swoich pomyslow i wizji w
                    sposob, dzieki ktoremu potrafia w niego zaangazowac maksymalna liczbe ludzi. To
                    nie jest to meczace, niewydajne meskie krzykactwo i "XXX albo smierc". Upor,
                    konsekwencja, umiejetnosc zjednywania sobie i swoim ideom ludzi - to jest
                    naturalny dar i umiejetnosc kobiet. Dobrze by bylo aby pani Sroda korzystala z
                    tego daru, bo pracy ma sporo.
              • Gość: tata.pl Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.bcc.com.pl 09.12.04, 14:54
                Kobieto,
                wymieniając sfery życia, w których należy doprowadzić do równości praw kobiet i
                mężczyzn, umknęło Tobie życie rodzinne. Przez przypadek? Nie sądzę.
                Niewątpliwie właśnie w tym obszarze istnieje dzisiaj ewidentna i bezprzykładna
                nierówność. Z tym, że ofiarą tej dyskryminacji padają dzieci i ich ojcowie. Jej
                sprawcami są natomiast kobiety.
                Nie jestem praktykującym katolikiem, ale pamiętam jeszcze takie przykazania:
                "Szanuj bliźniego swego, jak siebie samego".
                nigdy nie słyszałem, aby Kościół podawał wykładnię jakoby bliźni to byli
                wyłącznie mężczyźni.
                Jeste też takie przykazanie:
                "Czcij Ojca swego i Matkę swoją".
                Ale tutaj zapewne feministkom nie będzie się podobać, że Ojciec jest wymieniony
                pierwszy. Nie jest natomiast politycznie poprawne puścić je pierwsze w drzwiach.

                (A propos, ten problem rozwiązali Finowie. Mają oni takie powiedzenie, które
                usłyszałem w wersji angielskojęzycznej: "Ladies fisrt! ... even on thin ice).

                Należy odróżnić rzeczywistą dyskryminację od problemów psychicznych co
                niektórych Pań oraz ich fobii.




              • Gość: magda.gdansk Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.coe.int / *.coe.int 09.12.04, 16:24
                Gość portalu: kobieta napisał(a):

                > Wypowiedż p. minister Środy dotyczyła statusu kobiet w społeczeństwie
                > katolickim.nie ulega watpliwości, iż kazda religia (chrześcijanizm, islam,
                > judaizm itp.)determinując wzorce kulturowe, określa relacje między jej
                > wyznawcami, w tym role życiowe kobiet i mężczyzn. Z chrześcijanizmu wywodzi
                sie
                >
                > kult Maryjny. Stąd już w wiekach średnich w Europie odnoszono się do kobiet z
                > czcią, szacunkiem. Nie szło to oczywiście w parze z statusem prawnym kobiet i
                > ich faktyczną pozycją w społeczeństwach rządzonych przecież przez mężczyzn
                > (nawet króelowe musiały mieć mężów- vide nasza Jadwiga-córka Ludwika
                > Wegierskiego). Kult Maryjny wyznaczył też rolę kobiety w rodzinie, w zwłaszca
                w
                >
                > relacji do potomstwa. Tutaj również wzorem była postawa matki, którą
                uosabiała
                > Matka Boska. Dobrym przykładem literackim jest utwór Sabat Mater Dolorosa
                > (Stała Matka Boleściwa), gdzie Maryja jako matka towarzyszy dziecku do
                > ostatniej chwili, dzieli jego cierpienie, itp. Z tym modelem koresponduje też
                > wizerunek Matki Polki. Dlatego w kulturze, w zbiorowej świadomości na matkach
                > ma spoczywać ciężar wychowywania potomstwa. To matki mają poświęcać swoje
                > pasje, marzenia, szansę na rozwój zawodowy na rzecz rodziny, opieki na
                dziećmi.
                >
                > w języku funkcjonuje pojęcie "wyrodnej matki", używane na określenie zarówno
                > tej, która porzuciła swoje dziecko, jak również takiej która nie poświęca mu
                > całego swojego czasu i ma jescze inne zajęcia. Nie ma natomiast odpowiedniego
                > określenia na ojców. Owe wzorce kulturowe bardzo trudno zmienic. Także prawo
                > nie jest w stanie od razu zmienić mentalności ludzi, za którą stoi
                wielowiekowa
                >
                > tradycja. Rola prawa jest jednak taka, iz może ono w tych obszarach życia
                > społecznego, które reguluje (np. zatrudnienie)określic wiążąco pewne
                zachowania
                >
                > a także kształtować sposób postrzegania pewnych problemów. Np.przyznanie
                prawa
                > do częsci urlopu macierzynskiego pracownikom - ojcom ma duże znaczenie dla
                > zmian w mentalności mężczyzn , ich poczucia odpowiedzialności za potomstwo.
                > Dlatego obawy p. minister Środy są zasadne. W państwie religijnym prawo
                stanowi
                >
                > odzwierciedlenie zasad wiary, respektuje te zasady. Włączenie doktryny
                > katolickiej do polityki stanowi istotne zagrożenie dla pozycji kobiet w
                róznych
                >
                > sferach życia. Może spowodować odwrót odsłusznej polityki równości kobiet i
                > mężczyzn w życiu społecznym, politycznym, gospodarczym itp.


                Brawo. Naprawde bardzo dobrze powiedziane. Minister Sroda powiedziala to, co
                golym okiem widac, a jak ktos nie widzi, to niech przeczyta pare ksiazek. Ze
                dwie czy trzy wystarcza. Na poczatek Uty Ranke-Heinemann EUNUCHY DO NIEBA.

                Katolicyzm w spoleczenstwie polskim wspiera i tak juz dobrze utrwalona
                kulturowa wizje kobiety jako osoby ludzkiej drugiego gatunku. O co tu krzesla
                lamac? Ma racje stuprocentowa i podziwiam ja za to, co powiedziala.
              • Gość: SOL Angelika Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.chello.pl 09.12.04, 16:32
                Dziwi mnie tylko fakt slabosci pani Srody i oddanie sie do dyspozycji
                premiera.Opzycja i tak jej tego nie daruje, a podejrzewam, ze lewica sie dolozy
                ze strachu przed sukienkowymi.Stracilam zaufanie do Jarugi - Nowackiej i to w
                zupelnosci. No coz, idealy mozna glosic, ale wtedy kiedy mozna miec odciecie od
                koryta - ida one w kat.
                A sprawa rownego ststusu kobiet i mezczyzn - niestety , tylko Jezus traktowal
                kobiety na rowni z mezczyznami. I tylko Judasz w tamtym czasie robil mu uwagi
                na temat np. Magdaleny i wylanych olejkow na Jezusa nogi. I to miejcie na
                wzgledzie Ci, ktorzy tak "slusznie" potepiacie Srode... A ile jest zatem
                Judaszow na tym forum? niektorzy powoluja sie na JPII.
                Zapomnieli tylko, ze juz dzisiaj nikt Jego nauk nie raczy sluchac, a
                szczegolnie ci, ktorzy mienia sie wielkimi katolikami. Smutne...
              • Gość: ben Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 09.12.04, 16:46
                w pełni popieram, niestety nie do wszystkich to dociera
                Jako ta brzydsza część społeczności - muszę po raz kolejny stwierdzić, że
                KOBIETA Pani Mnister wykazała się nie tylko rozsadkiem ale i odwagą której w
                wielu przypadkach brakuje wybrańcom narodu zasiadającym w ławach poselskich--
                tylko nie bardzo potrafię zrozumieć po co robi krok wstecz - "oddając się do
                dyspozycji Premiera" ?
            • Gość: Heretyk Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 21:27
              Oj katolicy polscy katolicy .Potraficie tylko potępiać innowierców .Wam po
              zrobieniu komuś krzywdy wystarczy tylko spowiedż i macie odpuszczoną winę .Wasz
              spowiednik ,czyli ksiądz nie karze wam naprawiać wyrządzonego zła tylko odmówic
              parę zdrowasiek i sprawa jest załatwiona .Upłynie w Wiśle jeszcze wiele wody
              zanim katolicy szczególnie w polskim wydaniu zrozumieją o co chodzi w naukach
              Chrystusa - notabene żyda .
          • legal.alien Zal mi tych kobiet! 09.12.04, 09:35
            Typu Jaruga-Nowacka, Sroda, Sokolowska, Banachowa. Ktos biedaczki kiedys
            skrzywdzil, a teraz swoje zale wylewaja na wszystko i wszystkich.
            To ze ktos wychodzi za socjopate, czy charakteropate nie ma nic wspolnego z
            religia, a raczej z wychowaniem i brakiem kultury.
            --
            ---------\\- -//---------
            ---------( @ @ )---------
            ----o00o-- (_)--o00o-----
            • Gość: m.l Re: Zal mi tych kobiet! IP: 192.168.1.* / *.ciup.fr 09.12.04, 14:09
              Św. Jan Chryzostom, Ojciec Kościoła:

              # Za twym mężem winno iść twe pożądanie, i on winien być twoim panem .... zniż
              się zatem do poddaństwa .... bądź jedną z podległych.

              # "Istnieje przecież wiele okazji w świecie, które osłabiają sumienność duszy.
              Należy do nich nade wszystko obcowanie z kobietami. Sprawując pieczę nad
              rodzajem męskim, zwierzchnik nie powinien zapominać o niewieścim, który właśnie
              z powodu swej większej skłonności do grzechu wymaga też większej troski" (O
              kapłaństwie VI, rozdz. 8)
              • Gość: eliasz Re: Zal mi tych kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:55
                Jednostronnie wyrwane z kontekstu. Bo tenże Św. Jan Chryzostom powiada:

                "Niech mąż okazuje tyle miłości, ile żąda posłuszeństwa. [...] Bowiem żona,
                która szanuje męża, także go kocha. A jeśli kocha, szanuje jako głowę. Dlatego
                Bóg ją podporządkował, jego zaś zobowiązał do troski, aby panował pokój. Gdzie
                bowiem małżonkowie mają takie same prawa, tam nie będzie pokoju. Nie jest
                dobrze, gdy w domu panuje demokracja i wszyscy rządzą. Władza musi być jedna. "

                "Mąż zaś, gdy słyszy, że ma władzę, niech się nie posuwa do pychy i do bicia.
                Niech ją wciąż zachęca i napomina, a nigdy nie podnosi rąk. Niech trzyma je z
                daleka od wolnej istoty! Niech nie będzie pyszny, nie robi wymówek, nie
                znieważa, ale kieruje kobietą jak kimś, kto wymaga wsparcia."

                "Poznałeś miarę posłuszeństwa, poznaj też miarę miłości. Chcesz, by ci żona była
                poddana jak Chrystusowi Kościół? Troszcz się i Ty o nią, jak Chrystus o Kościół.
                Choćby trzeba było oddać za nia życie, dać sie rozerwać na części, choćby
                cokolwiek innego znieść, nie wahaj się!"

                "[...]Chrystus poddał sobie Kościół, który odwrócił się od Niego, który Go
                znienawidził i obraził. Poddał Go sobie przez wielką swoją troskę, a nie
                groźbami, zniewagami, strachem, ani niczym podobnym. Tak i Ty odnoś się do
                swojej żony. Chociaż widzisz, że Cię lekceważy, chełpi się i gardzi tobą, możesz
                ją zjednać przez swoją wielką troskę o nią, przez miłość i przyjaźń.[...]
                Niewolnika może ktoś przywiązać strachem, a nawet jego nie, bo gdy się oddali,
                szybko ucieknie. Ale towarzyszkę życia, matkę dzieci, źródło wszelkiej radości,
                nie strachem i pogróżkami należy przywiązywać, ale miłością i życzliwością."

                "A co wtedy - pytasz, gdy kobieta nie okazuje szacunku? Ty kochaj ją, wypełnij,
                co do ciebie należy."
          • serwal NO I MA RACJĘ!!! 09.12.04, 11:35
            W pełni się zgadzam!
            Zatwardziałe feministki wszędzie poszukują przypadków skrzywdzenia kobiet. Nie
            trzeba ich długo szukać w dzisiejszym zdemoralizowanym świecie. Zatem wyszukuje
            się takie sytuacje, pozostaje jeszcze znalezienie winnego. A kto najbardziej
            przeszkadza feministkom? Oczywiście Kościół i kler. Nie pozwala na
            antykoncepcje, chce bronić życia nienarodzonych, nie zgadza się na libertynizm
            i rozwody itp. itd. Zatem jak to wszystko powiązać? Ano wiadomo, że w Polsce
            jest najwięcej wyznawców katolicyzmu (mniej lub bardziej zaangażowanego). Zatem
            wszystko jest jasne wszechobecny Kościół robi mężczyznom wodę z mózgu,
            przerabia ich na potwory z pejczami w dłoni i wysyła do kobiet, aby je gnębili.
            A wtedy wszystkie kobiety są pokrzywdzone i należą im się odszkodowania. Oto
            jak dochodzi się od kreacji zła, poprzez winnego i ofiarę, aż do wypłaty
            odszkodowań i dalszego rozwoju feminizmu.
          • Gość: ben Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 09.12.04, 16:17
            znowu zmanipulowano cala wypoiwedź Pani MInister
            1. nie na forum konferencji tylko w wywiadzie dla jednego z czasopism
            2. "nie kościół popiera przemoc" tylko RELIGIE ( nie tylko jedynie słuszna w
            katolandzie) generalnie w swoich założeniach rolę kobiety sprowadzają do
            parteru. I nie tłumaczy tego "kult Marii" lansowany od paru wieków , który jest
            może "kultem" ale niczego nie zmienia w pozycji społecznej kobiety
            3. kościół w Polsce ani razu i nigdzie nie podjął tematu przemocy w rodzinie
            pomijając ten problem generalnie chociaż wszyscy wiedzą i wstydliwie pomijaja
            ten problem
          • Gość: Kazek Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 16:17
            Zupełnie nie rozumiem, o co to obuirzenie. Przecież to prawda.
            są różne rodzaje przemocy. także mentalna. O tym, jak traktowane sa kobiety
            przez polskich prawodawców, świadczy chocby hiperrestrykcyjna ustawa
            antyaborcyjna i to, że nawet ona nie jest respektowana, bo lekarze boją się
            prooszcza. Poza tym wystarczy spojrzec na historię. Katolicyzm niestety jest
            winny ogromnej ilości aktów przemocy w historii. Ile kobiet żywcem spalono? czy
            lpr i pis domagają sie przeprosin, zadośćuczynienia a chocby pokłonu głowy. Nie
            jestem wrogiem Koscioła, mam żonę katoliczkę, ale wiele prawdy w tym jest.
        • romekz Chrześcianin ? 09.12.04, 10:52
          To co piszesz o swoim mężu, wskazuje że nie jest on ani katolikiem ani
          chrześcianinem. Chrześcijanin kieruje się miłością do drugiej osoby, niezależnie
          czy jest ona przyjacielem, wrogiem, kobietą czy mężczyzną. Nadstawi drugi
          policzek, sam nie uderzy.
          Twój mąż potrzebuje nawrócenia. Może nie zdaje sobie z tego sprawy.

          Pozdrawiam
        • Gość: limba Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: 80.51.206.* 09.12.04, 11:37
          Pani Toju! NIech Pani nie straszy, tylko odchodzi.To nie religia robi z nas
          ofiary przemocy, ale nasza niekonsekwencja. Dajemy się upokarzać a póżniej
          szukamy winnych. Może nią być nawet Jasna góra. Jeżeli matki księży się nie
          szanowały, to skąd ksiądz ma umieć szanować kobietę. To nie wina seminarium, to
          brak umiejętności wyniesionych zdomu rodzinnego.
          • Gość: m.l Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: 192.168.1.* / *.ciup.fr 09.12.04, 14:12
            Św. Tomasz z Akwinu, zm. 1274:

            # Kobieta jest jedynie pomocą w płodzeniu (adiutorium generationis) i pełni
            pożyteczną rolę w gospodarstwie domowym.

            # Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą
            ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego,
            chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego
            jest mężczyzna.

            # Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80.
            Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych
            wiatrów.

            # Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości
            wykorzystania do prac domowych.
            • Gość: magda.gdansk Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.coe.int / *.coe.int 09.12.04, 16:28
              Gość portalu: m.l napisał(a):

              > Św. Tomasz z Akwinu, zm. 1274:
              >
              > # Kobieta jest jedynie pomocą w płodzeniu (adiutorium generationis) i pełni
              > pożyteczną rolę w gospodarstwie domowym.
              >
              > # Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą
              > ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego,
              > chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju
              ludzkiego
              > jest mężczyzna.
              >
              > # Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po
              80
              > .
              > Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych
              > wiatrów.
              >
              > # Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości
              > wykorzystania do prac domowych.


              Cudne. Wesolo czytac. Katolicyzm jest poteznie mizoginiczny, i smiech patrzec
              na ludzi, ktorzy tego nie widza.
        • Gość: asdgf A co z przemocą wobec mężów IP: *.res.pl / 82.160.26.* 09.12.04, 15:11
          Nie ma wiele danych na temat przemocy wobec mężów, a jak wielu moich kolegów
          musi sie pytać o zgodę żeby gdzieś wyjść, ale przecież tego FEMINISTKI nie
          widzą, bo jest to nie wygodne, też nie widzą znęcania się, nie, nie fizycznego,
          lecz psychicznego, żon na swoich mężach, a ten bury osiołek ma tylko zasuwać do
          pracy, mamone przynosić, śmieci wynośić, obiady gotować (ajakże poczytajcie fora
          a tam więcej męzów gotuje niż żony i to jeszcze same kobiety o tym piszą) a jak
          wiele dewotek - bo takich więcej jest w kościołach - rozprawia o tm że ten ją
          bije, albo tamten. A przecież mężczyzna, czytaj mąż, nie przyzna się do tego że
          żona na nim się psychicznie znęca, zresztą jak to pokazać, który lekaż wystawi
          zaświadczenie że jest jakiś "siniak" na duszy czy psychice męża.
          Bo kobiety to słaba płeć ale tylko fizycznie.
          A na poparcie moich słów pokażcie mi jakiś kawał o tesciach, bo ja znam
          przeważającą ilośc o wrednych teściowych.
        • ju75 Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? 09.12.04, 17:35
          Ja tez uważam, że ma rację. Ojcowie kościoła w tzw. "kulturze katolickiej"
          zabraniają przerywania ciąży i piętnują kobiety, które zdecydowały się na to,
          tymczasem nie mówią głośno o przemocy w rodzinach i nie uczą chłopców, mężczyzn
          szacunku do partnerek. Szkoda, że pani minister chowa teraz głowę w piasek...Jak
          mogła zapomnieć wypowiedziane przez siebie słowa?Chyba zabrakło jej odwagi,
          SZKODA. Jestem wierzącą osobą, ale nie znoszę religino-politycznych sloganów
          używanych przez niektórych panów posłów, czy senatorów.
        • Gość: Rycho To prawda IP: *.cust.tele2.pl 09.12.04, 19:24
          Kościół nie lubi kobiet (zob. np. poglądy Św. Tomasza z Akwinu na ten temat,
          nawet biedak zaatakował płonącym polanem kobietę, tak się jej bał) poza Matką
          Boską oczywiście. Paradoksalnie księża bardzo kobiety lubią, ale raczej jako
          mężczyźni, a nie kapłani. To prawda, że Kościół Katolicki nigdy zdecydowanie
          nie wystąpił przeciwko przemocy w rodzinie, raczej koncentruje się na seksie
          pozamałżeńskim.
        • Gość: szapr Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:07
          dziś "katolicyzm" to zespół wartości wierzeń. I fajnie. Skoro rodzina na wskroś katolicka wcale nie żyje według wartosci jakie pokazuje na zewnątrz to raczej sądzic nalezy że ów katolicyzm to bardziej nazwa i fasada niż wiara i przekonanie. Jeżeli kobieta mósi sie posuwać do takich "wybiegów" aby czuć sie bezpieczną to chyba warto juz poszukac aletnatywy. Czyli mozliwości sobie ułożenia życia w inny sposób. I "sąsiedzki wstyd" ma tutaj najmniejsze znaczenie, bo to nic innego jak chwilowe wytarcie języka. W końcy większość tych"przykładnych" rodzin raz że ma swoje tajemnice a dwa że utożsamia się z seralowymi postaciami tylko że na szklanym ekranie owe skandale są akceptowalne i popierane a w zyciu wcale nie do końca. Jeżeli owa pani liczy na to że jej towarzysz życia zmieni sie pod wpływem tego rodzaju zabiegów to niech zacznie kupować puder na kilogramy albo zainteresuje sie psychologią socjologiczną
          życzę wiele zamozaparcia
        • jotgie7 Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? 18.12.04, 18:06
          Gość portalu: toja napisał(a):

          > to prawda, mój mąz, wychowany w katolickiej rodzinie, wszyscy systematycznie do
          >
          > kościoła chodzą, tatuś pracuje na Jasnej Górze, i modli się częsciej w ciągu
          > dnia jak je, ten człowiek który właśnie wychowany został w takiej rodzinie jest
          >
          > moim męzem, i zauważyłam że jego reakcje na niemoc jest podniesienie ręki
          > zarówno na mnie jak i na dziecko, zdarzyło mi się pudrować siniaki po jego
          > wyskokach, teściowie oczywiście wiedzą wszystko ale "chowają głowe w piasek", a
          >
          > ja? no cóz postawiłam warunek jak nie skończy odejde, a to dopiero byłby wstyd,
          >
          > jakby synuś z takiej katolickiej rodziny, niepokatolicku się rozstał z żoną i
          > to narazie pomogło troche się uspokoił

          Chrześcijaństwo jest religią miłości, co prawda apostoł Paweł napisał, że głową
          żony jest mąż, ale napisał także, że mąż ma kochać żonę tak jak własne ciało...
          Żródłem przemocy wobec kobiet jest agresja i kultura. Jeśli teściowie nie
          reagują na agresję swego syna to żle świadczy o nich, a nie o religii
          Jednak Kościół mógłby więcej o tym mówić i zdecydowanie bronić maltretowanych
          kobiet, potrzebne są domy dla samotnych matek, aby mialy gdzie uciec przed mężem
          sadystą.
      • Gość: jjerzy Re: NO I MA RACJĘ!!!..znów będzie nagonka?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 09:31
        Od czasu gdy Prezio? zapowiedział wojnę z Komisją orlenowską coś się zmieniło w
        nastawieniu, opiniach i pismach większości dziennikarzy. Nowy duch jest
        doskonale widoczny u polityków lewej strony. Polskie wybory przesunięte na
        jesień, w Ukrainie sukcesy - udało się wymienić czterch członków Centralnej
        Komisji Wyborczej (tych którzy nie podpisali protokołu z drugiej tury?).
        Kulczyk jest przygotowany perfekcyjnie a komisja be, czego widomym dowodem jest
        to że Giertych nie ma nic do powiedzenia!?
        Nowe inicjatywy jak UL, ciągłe przypominanie o obecności i niezadowoleniu
        Europy i Rosji z naszego postępowania, straszenie retorsjami z jej strony
        przez "zaniepokojonych" wszystko to są widoczne skutki zmiany klimatu
        politycznego.
        Kolejno zamykani działacze wysokiego szczebla nie "przynoszą" poprawy notowań.
        Widmo całkowitej i zasłużonej klęski lewicy w nadchodzących, tak czy inaczej
        wyborach, powoduje ich nadmierną aktywność.
        Pani, niestety minister, Środa wpisuje się w ten klimat znakomicie, i jeszcze
        działa uspakajajaco: już się bałem, że na całym świecie bijąbaby i szczerze im
        współczułem, a od teraz będę spał spokojnie. Jaksię okazuje tylko katolicy
        uprawiaja ten niecny proceder. Chinki, Hinduski i szereg innych wolnych od
        katolicyzmu nacji, daje pewien komfort i nadzieję dla gnębionych katoliczek.
        Katoliczki wszystkich krajów łączcie się.
    • Gość: SahibJacek Katolicyzm źródłem przemocy wobec kobiet? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.04, 08:46
      A ciekawe w jakiejz to wspolczesnej, silnej religii jest kult Boginii Matki?
      Nie od dzis wiadomo, ze Sroda to opetana antychrzescijansko idiotka, ale
      pobila sama siebie ta wypowiedzia. Nie jestem katolikiem i mam bardzo
      sceptyczny stosunek do chrzescijanstwa, ale takie faszysto-feministki jak
      Sroda budza moja totalna odraze. Stosujac "finezyjna" retoryke Srody mozna by
      powiedziec, ze jej niechec do mezczyzn bierze sie zwyklego niedopieprzenia...