cuski Re: Weekendowe kawaly 09.07.05, 01:03 Nauczyciel pyta dzieci: - Jak nazywa sie polski poeta, zdobywca Nagrody Nobla ? Jasio wstaje i mówi: - Czesław Małysz. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 12.07.05, 02:13 Mezczyzna probowal zrozumiec Boga, poszedl wiec do kosciola i pyta: - Boze, ile trwa dla ciebie milion lat ? - Milion lat jest dla mnie jak jedna sekunda - odpowiada Bog. - Boze, a czym jest dla ciebie milion zlotych ? - Milion zlotych jest dla mnie jak garsc grosikow. - Boze, czy nie moglbym dostac od ciebie paru garsci grosikow ? - O tak, poczekaj sekunde...- odpowiada Bog. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 13.07.05, 02:11 - Babciu, zamknij oczy ! - A dlaczego, wnuczku ? - A bo tatuś powiedział, że jak zamkniesz oczy, to będziemy mieli dużo pieniędzy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
m4verick Re: Weekendowe kawaly 13.07.05, 03:27 Boze Narodzenie, czas prezentow... sw. Mikolaj przyjezdza do afryki, a tam te dzieciaki taki strasznie wychudzone. patrzy tak na nie i pyta sie opiekuna: - co te dzieciaki takie chude... - bo nic nie jedza - oooo nic nie jedza... hmmm w takim razie nie bedzie prezentow Odpowiedz Link
himera24 Re: Weekendowe kawaly 22.09.05, 17:03 m4verick napisał: > Boze Narodzenie, czas prezentow... > sw. Mikolaj przyjezdza do afryki, a tam te dzieciaki taki strasznie wychudzone. > patrzy tak na nie i pyta sie opiekuna: - co te dzieciaki takie chude... > - bo nic nie jedza > - oooo nic nie jedza... hmmm w takim razie nie bedzie prezentow BUAHAHAH a znam to, dobre to jest hehehehe. Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 13.07.05, 03:24 Policjant zaczepia płaczącą na ulicy dziewczynkę: - Co się stało ? Dlaczego płaczesz ? - Zgubiłam się... - A jak masz na imię ? - Nie pamiętam... - To może pamiętasz swój adres? - Tak. www basia com pl Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 14.07.05, 12:30 - Tatry mają dwa miliony lat i trzy miesiące. - Baco, skąd wiecie to aż z taką dokładnością ? - A był tu jeden profesor trzy miesiące temu i gadał, że mają dwa miliony. To ile mogą mieć teraz ? Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 15.07.05, 04:35 Egzaminator pyta podstępnie kursantkę: - Co pani zrobi, jezeli po przejechaniu pięciu kilometrów stwierdzi pani, ze zapomniała pani kluczyków ? - Zjadę na pobocze, włączę swiatła awaryjne, wysiądę z samochodu i sprawdzę, co za matoł mnie pchał taki kawał drogi. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 16.07.05, 02:55 Przy barze siedzi dwoch mezczyzn. Pija rowno i mocno. Nagle jeden z nich spada ze stolka na podloge i lezy bez ruchu. Jego przyjaciel spoglada na barmana i mowi: - I to sie nazywa sila charakteru. On zawsze wie, kiedy przestac. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 17.07.05, 01:43 Wchodzi blondynka do sklepu. - Poprosze paste do butow. - A do jakich ? - Numer 36 Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 18.07.05, 04:51 Na dyskotece do dziewczyny siedzącej pod ścianą podchodzi chłopak i mówi: - Zatańczysz następny taniec ? - Ależ oczywiście ! - To dobrze, będę miał gdzie usiąść. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 20.07.05, 04:33 Znajoma czestuje cukierkami mala dziewczynke. Jej mama przypomina: - A co sie mowi ? - Mam jeszcze w domu 2 siostrzyczki...- dodaje mala. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 22.07.05, 01:48 Abp Józef Życiński, metropolita lubelski, opowiedział dziennikowi Rzeczpospolita anegdotę o trudnościach językowych Amerykanów. "Przed laty z grupą moich wakacyjnych gości z zagranicy pojechałem w Beskidy. Kiedy większość gości podziwiała piękny pejzaż, jednego z Amerykanów zafascynowała nazwa miejscowości. Brzmiała: Wytrzyszczka. Amerykanin zrobił sobie zdjęcie z napisem, a potem zaczął ćwiczyć wymowę. Ostrzegałem go, że może się to źle skończyć, a na drugi dzień przekonał się, do czego prowadzi wymawianie trudnych polskich wyrazów przez Amerykanów. Poszliśmy na spotkanie z fizykami, podczas międzynarodowego zjazdu, i tam któryś z Amerykanów, kiedyś ćwiczący polski, widząc moją koloratkę, zwrócił się do mnie z pytaniem po polsku: - Kszonc? Kiwnąłem potwierdzająco głową, natomiast mój rozmówca wziął oddech, uśmiechnął się i powiedział całe zdanie: - Kszonc bszmi w tcinie". Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski 600 złotych i 18 członkow !!! 22.07.05, 12:40 Po latach spotyka się dwóch kumpli. - Cześć, co słychać ? - Kiepsko, jestem bezrobotny. - Ja też jestem bezrobotny, ale forsy mam jak lodu i nie narzekam. - To z czego żyjesz ? - Chodzę na mecze piłkarskie. - No i co ? - Podczas przerwy większość kibiców nie idzie sikać do ubikacji, tylko ida pod siatkę i leją. Ja wówczas jestem z drugiej strony siatki, łapię takiego za interes i mówię "Dawaj dwie stówy albo ci go utnę brzytwą". No i po każdym meczu mam jakieś 4 tysiące. - Wiesz co ? Idę na następny mecz spróbować tak zarobić ! Na meczu obaj umówili się, że zaczynają z przeciwległych końców siatki i spotykają się w jej połowie. Gdy zaczęła się 2 połowa meczu, jeden pyta drugiego: - Jak ci idzie ? - Mam już te 4 tysiące, a jak tobie ? - A ja mam 600 złotych i 18 członków. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 23.07.05, 02:03 - Co robisz ? - Nic. - Niezłe zajęcie. - Niezłe... ale jaka konkurencja. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 24.07.05, 00:39 Mąż pyta żonę: - Dlaczego ty zawsze odcinasz koniec szynki, jak wkładasz ją do brytfanny? No, powiedz mi, dlaczego ? Ja tego nie rozumiem. - Jak to dlaczego, przecież tak się robi. - Co to znaczy: się robi ? - No, tak się robi. - Ale dlaczego tak się robi ? Wreszcie mówi: - Moja mama zawsze tak robiła. Poszedł do mamy. (Mężczyzna w takiej sytuacji potrafi być wytrwały i dociekliwy) - Mamo, dlaczego ty zawsze odcinałaś koniec szynki, jak wkładałaś ją do brytfanny ? - No, jak to, to jest normalne. - No, ale konkretnie, powiedz mi, dlaczego ? - Nie wiem, pewnie dlatego, że moja mama tak robiła. Dotarli do babci. Babcia żyła jeszcze, na szczęście. I pytają: - Babciu, dlaczego ty obcinałaś koniec szynki, jak wkładałaś ją do brytfanny ? - Bo miałam za małą brytfannę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 26.07.05, 01:14 - Piotrusiu, dlaczego nie bylo cie w szkole ? - pyta nauczycielka. - Zmarl moj dziadek. - Nie klam, przejezdzalam dzis rano kolo twojego domu i widzialam, ze siedzi w oknie i wyglada na ulice. - Tak, bo mama mowi, ze jesli pozwolimy mu tak siedziec do pierwszego, to dostaniemy jego emeryture. Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 27.07.05, 12:53 Jasio przychodzi do domu po szkole i skarży się mamie: - Pan policjant, co stoi na rogu, powiedział, że mi nogi z dupy powyrywa! - To jest niemożliwe - mówi mama. Policjanci są po to by cię chronić. Pokaż mi go to wyjaśnimy sprawę. Idą na róg, policjant stoi. Mama pokazuje na Jasia: - Czy to prawda, że groził pan mojemu synowi, że mu Pan powyrywa nogi z dupy ?! - Pani! Zabierz pani stąd tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Już czwarty dzień z rzędu przyprowadza mi swoją suczkę jamniczkę i chce, żebym ją pokrył, bo marzy o tym, by mieć psa policyjnego !!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 30.07.05, 04:42 Grupa turystow chodzi po gorach. Przechodzac obok zalanego deszczem pola, widza, ze plywa po nim kapelusz: raz w jedna, raz w druga strone. Przewodnik wycieczki pyta bace: - Baco, dlaczego ten kapelusz tak plywa raz w jedna strone, raz w druga ? - Zalalo, to zalalo, ale zaorac trzeba. Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 01.08.05, 04:43 Pewien facet leżał od dłuższego czasu i kona, od czasu do czasu wracał do przytomności. Jego żona czuwała przy jego łóżku dzień i noc ! Pewnego dnia wrócił znowu odzyskał przytomność i zaczął takim zmęczonym głosem mówić do żony: - W najgorszych czasach byłaś przy moim boku. Jak byłem zwolniony z pracy dodawałaś mi otuchy, później, gdy moja firma była bankrutem też byłaś przy mnie, jak straciliśmy nasz dom tez byłaś przy mnie. Nawet teraz gdy jestem chory nie opuszczasz mnie nawet na chwilę. Wiesz co ? Jej oczy wypełniły się łzami wzruszenia: - Co mój kochanie ? Wyszeptała. - Ja myślę, że przynosisz mi pecha ! Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 04.08.05, 05:28 Duszyczka pod bramą raju. Święty Piotr wpuszcza wszystkie dusze zbawione, a ta śmieje się do rozpuku i zostaje. Raz i drugi historia się powtarza. Wreszcie św. Piotr mówi: - Wchodź, mała, i ty od dawna jesteś zbawiona. A ta śmiejąc się odpowiada: - Wiem, św. Piotrze, ale nie mogę się powstrzymać widząc jak ciągle tam na dole doskonali lekarze mnie operują i operują ! Odpowiedz Link
koza_z_nosa17 Re: Weekendowe kawaly 05.08.05, 04:47 Dlaczego jest przegrodka w nosie?? Zeby sie kozy nie pobodly. Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 07.08.05, 04:12 Przychodzi baba do lekarza z kilkuletnią dziewczynką i mówi: - Panie doktorze, moja córka ma strasznie wytrzeszczone oczy. Lekarz obejrzał dziewczynke i mówi: - Proszę dziecku poluzować warkoczyk Odpowiedz Link
cuski NIECODZIENNE WLAMANIE DO BANKU SPERMY !!! 08.08.05, 17:28 Pewien wlamywacz planuje skok swojego zycia !!! Realizując swoj perfekcyjny plan dostaje sie noca bez problemu na teren okazalego banku. Po chwili stoi przed pokaznym sejfem. Z dziecinna latwoscia otwiera go i znajduje w srodku 2 male jogurty. Szok jest wielki, wiec dla poprawy nastroju zjada je bez wahania. Bezzwlocznie udaje sie do kolejnego sejfu liczac, ze tam sie oblowi. Po jego otwarciu zaskoczenie jest spore ale wtorne: w srodku znajduje 12 jogurtow. Wchlaniajac je zastanawia sie gdzie moze podziewac sie ta cala kasa. "Moze w trzecim sejfie ?" - mysli, ktory stoi juz po chwili otworem. Zawartosc: 30 jogurtow !!! Juz nie glodny, ale z czystej checi podreperowania wlasnego "ego" pochlania je wszystkie co do ostatniego. "Te cholerne banki tez juz nie sa tym czym byly kiedys" - mysli sobie wkurzony wlamywacz, opuszczajac z pelnym brzuchem budynek banku. Na drugi dzien rano kupuje gazete i czyta jej naglowek: NIECODZIENNE WLAMANIE DO BANKU SPERMY !!! Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 10.08.05, 01:51 Czolga sie spragniony murzyn po pustyni i nagle widzi akwarium ze zlota rybka. Podbiega, pada na kolana, pije, pije, pije... wypil juz jedna trzecia, gdy slyszy, jak rybka go prosi, by wiecej nie pil, a ona spełni jego trzy zyczenia ! - Murzyn rzecze: chce byc biały, miec duzo wody i duzo dup ! Trzask ! Prask ! Rybka zamienila go w sedes ! Odpowiedz Link
cuski Wibrator 15.08.05, 06:03 Pewna para była małżeństwem od dwudziestu lat. Za każdym razem, gdy się kochali, mąż domagał się zgaszenia światła. Tymczasem, po tych 20 latach żona stwierdziła, że to nieco śmieszne. Umyśliła sobie, że złamie to jego dziwne przyzwyczajenie. Tak więc, pewnej nocy, gdy byli w trakcie dzikiej, pełnej rozkoszy, romantycznej sesji, ona nagle zapaliła światło. Patrzy w dół... i widzi, że mąż trzyma napędzany bateriami... wibrator ! Miękki, cudowny i wiekszy niż prawdziwy. Kompletnie wytrącona z równowagi zaczęła na niego wrzeszczeć: - Ty dupku ! Ty impotencie ! Jak mogłeś okłamywać mnie przez te wszystkie lata ?! Lepiej się wytłumacz ! Mąż spojrzał prosto w jej oczy i spokojni powiedział: - Wytłumaczę Ci skąd ten wibrator, ale ty najpierw wytłumacz skąd mamy dzieci ! Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 16.08.05, 12:36 Przyjeżdża Kohl do Warszawy. Wałęsa oprowadza go po Warszawie i pokazuje zabytki. Kohl powtarza tylko: - Ja gut, Ja gut. Na to Wałęsa mówi do Mietka: - Czego on tak chce tych jagód. Skocz i mu przynieś. Mietek po chwili wraca. Daje Kohlowi jagody, które ten zjada i mówi: - Danke. Na to Wałęsa: - Ooooo, co to, to nie! Danki Ci nie dam Odpowiedz Link
chic.mezatka Re: Weekendowe kawaly 16.08.05, 16:33 Ocean...Wokol samicy plywa wieloryb i narzeka: -Dziesiatki organizacji ekologicznych, setki aktywistow, tysiace politykow i naukowcow, dziesiatki tysiecy ludzi na manifestacjach, rzady w tylu krajach robia wszystko, by zachowac nasz gatunek, a Ciebie, kurde, glowa bo Pozdrawiam! Odpowiedz Link