Dodaj do ulubionych

Anegdotka z rogiem ławki

10.12.09, 11:32
Pewnego czerwcowego poranka, mający się za chwile rozpocząć w 8-mej
C kojący ciało i duszę rytuał szlifowania imiesłowu czasownikowego
biernego, zmąciło wejście szczodrze obdarzonej strzelistej blondynki
wiosen na oko 20 parę.

Zaraz za blondynką wśliznął się zdecydowanie juz mniej strzelisty
nasz dyrek, który obwieścił, że Pani Hania w ramach praktyk
studenckich, poprowadzi z nami kilka lekcji.

Zaznaczył, że proponował Pani Hani będącą chlubą szkoły 8-mą A, ale
Pani Hania postanowiła dać szansę nam, czego on osobiście nie
rozumie, ale liczy, że nie rozczarujemy Pani Hani ani jego.

Omiótł wzrokiem postać Pani Hani raz jeszcze (niektórzy z kolegów do
dziś dnia utrzymują, że się przy tym oblizał) i pozostawił nas sam
na sam.

Ze swojego krzesełka w strategicznie położonej ostatniej ławce pod
oknem, miałem pełny przegląd sytuacji.

Koleżanki z uczuciem ulgi i pewnym zaciekawieniem przyglądały sie
Pani Hani, jednak napięcie we wzroku wiekszości kolegów pozostawiało
jedynie niejasnym która z szyb za chwilę pęknie.

Pani Hania, w zwiewnej sukience w pastelowe kwiecie, opromieniła nas
uśmiechem i pośród kilku zwyczajowych powitalnych czułości wplotła i
tę, że byłaby szczęśliwa, gdyby nie była to zwykła lekcja, ale
wymiana poglądów jak między przyjaciółmi, w związku z tym
odpowiadając nie musimy nawet wstawać.

Posunęła się nawet tak daleko, że zaproponowała, byśmy to my
zasugerowali temat dyskusji. A to był już drugi poważny błąd.

Ponieważ koleżanki się nie garnęły, a koledzy pozostawali nadal w
stanie głebokiej hipnozy, zapytała kim chcielibysmy być w
przyszłości.

Nadal zero odzewu lub jakieś rachityczne strzępy. Postanowiła wiec
zbratać się z nami do szczętu i pokonać ostatnią dzielącą nas
przeszkodę.

W tym celu porzuciła bezpieczne krzesełko za biurkiem, wstała i
przycupnęła na brzegu blatu niezamieszkanej 1-szej ławki, figlarnie
przy tym kiwając zgrabną nóżką.

Po chwili, tym razem znacznie już donośniej, ponowiła pytanie 'No to
kim chcielibyście być ?'.

Dalekowzrocznie zaczęła od koleżanek dowiadując się kolejno o
lekarce, piosenkarce i pływaczce.

Niestety, instynkt samozachowawczy zawiódł Panią Hanię, która jako
kolejną ofiarę upatrzyła sobie kolegę Trzmiela wbijając w niego
pytające spojrzenie.

I to był błąd 3-ci. A każde dziecko wie, że błędy się mszczą.

Trzmiel ociagał się nieco z odpowiedzią wychodząc powoli z letargu,
a jego oblicze wyrażało ciężkie wewnętrzne zmagania. W końcu timbrem
w którym pobrzękiwało melancholinje marzenie i głeboko skrywana
tęsknota rzekł :

- Rogiem tej ławki

Pani Hania podskoczyła jak oparzona, koledzy w mgnieniu oka
odzyskali przytomność zaświadczając o tem chóralnym rechotem a
koleżanki uśmiechały się, przekonywująco udając, że wiedzą z czego
śmieją się koledzy.

O dziwo, nie doczekaliśmy się wizyty dyrka, ale Pani Hania zaraz po
dzwonku pożeglowała na bezpieczniejsze wody 8-mej A, co kazało nam
się z mieszanymi uczuciami odnieść do 3 słów wypowiedzianych przez
kolegę Trzmiela.
Obserwuj wątek
    • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 11:38
      Złakniona ;) *

      Czytam!

      * 'ł' jak u Karewicza Emila.
      • scorro Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 11:44
        Piękne, Gyubalu, piękne!
        U nas niestety było tylko o polityce i polityce. :D
        • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 11:56
          Cudne! Rozpieszczasz nas ;D

          Omiótł wzrokiem postać Pani Hani raz jeszcze (niektórzy z kolegów do dziś dnia utrzymują, że się przy tym oblizał) i pozostawił nas sam
          na sam.


          Koledzy kłamią, nikt na niego nie patrzył! :D

          I baaaardzo ładnie mi to przypomniało, kim onegdaj chciał być Prince Charles :DDDDDDD Pamiętacie???

          -
          Miś - Mężczyzna i Śniadanie. Scorro
          • gyubal_wahazar Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:06
            kim onegdaj chciał być Prince Charles :D
            > DDDDDD Pamiętacie???

            Trzmielem ? Toooo dyrkiem ? Nieeeee. To nie wiem. 1-sza literka ?
            • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:26
              Wahazardzie, on przez nomen omen, telefon /call me!!/, powiedział ukochanej
              Camilli, że chciałby być tamponem w tej samej :D
              • gyubal_wahazar Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:58
                > Wahazardzie, on przez nomen omen, telefon /Kolmi!!/,

                FYP

                > powiedział ukochanej Camilli, że chciałby być tamponem w tej
                samej :D

                Cuki, wystarczy spojrzeć na Karolka by byc pewnym, że z tych ust
                korali takie słowa paść nie mogły.

                Karolek wyszeptał najpewniej że chce być CZEMpionem (najpewniej w
                polu ... dobrze odmieniłem polo ? Ufff), a resztę zrobiły tfu-tfu
                mediasy
                • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:06
                  > FYP

                  ? ;D

                  A padły, padły! ;D Bardzo ładnie odmieniłeś i polo i golfa, jednak na marne, bo padło słowo TAMPAX! Nooo? Now you get smart with me! :DDD
                  • gyubal_wahazar Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:40
                    > > FYP = Fixed Your Post

                    > padło słowo TAMPAX! Nooo? Now you get smart with me! :DDD

                    Arjutokink tumi ? Mi ??

                    Tam = there + Pax = peace ===> Spokój tam !

                    Przecież w cholerę tam naszych caddich, więc łyknął chłopak parę
                    zaklęć między dołkami
                    • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 16:00
                      > > > FYP = Fixed Your Post

                      Fix-mix-manipulantix? ;)

                      Damn right I'm talking to you! :DDD Taxi!!!!!

                      Dobra, Twoje kreatywne tłumaczenie mnie położyło na cztery łopatki ;P I tak swoje wiem, bo podsłuchiwałam, ale niech będzie, że babę do spokoju przywoływał, bo za bardzo poniosła. Malkontent jeden, nie? ;D
        • woda.na.mlyn Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:07
          Piękne ;-))

          Przypomniały mi się młode lata ;DDD

          Praktykantka Małgosia trafiła do nas w pierwszej licealnej, nie
          byliśmy więc już małymi potworami, bylismy dużymi! :DD

          Wiszący spokojnie przez dziesięciolecia na gałęzi wypchany szympans
          niemal natychmiast został ubrany w kapelusz, spomiedzy warg nagle
          zaczął wyzierać mu pet, a jeden z umiejętnie odmontowanych palców
          dumnie sterczał spomiędzy nóg ... Było projekt aby zastąpił go
          wypchany węgorz, ale niestety nie udało się włamać do odpowiedniej
          gablotki ...

          Małgosia miała wszystkie cechy wspaniałej nauczycielki ... śliczną
          buzię, krągłości ... niestety, nie miała ... dykcji! Jąkała się
          bowiem z lekka. Gdy usiłowała opowiedzieć nam o krzyżówkach
          genetycznych ku..kuuu...kuuu... lub o rosnących na drzewach
          chu..chuu...chuuu ... tłum potworów dokańczał życzliwie takie wyrazy
          najbardziej obleśnymi słowami.

          Apogeum nastąpiło gdy nieszczęsna ta istota zabrała klasę do kina.
          Trzech siedzących w rzędzie za nią budrysów przez cały seans smyrało
          biedną Małgosię po szyi, przy czy dwóch końcami jej własnego
          szalika, trzeci zaś ... no właśnie, czym to on smyrał? Obawiam się,
          że informacja ta zaginęła w morkach kina i historii...

          Po tak podniecającym seansie Małgosia doszła chyba do wniosku, że
          nauczanie biologii nie jest jej powołaniem ... Niestety, nigdy już
          więcej jej nie zobaczyliśmy, a w sumie szkoda ....

          • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:29
            O! Cudne ;DDDDD widzę to uszami wyobraźni ;)))

            Ale jąkająca się nauczycielka? Kurde, może ze mnie konserwa, ale nie bardzo-bardzo to słyszę ;D

            > byliśmy więc już małymi potworami, bylismy dużymi! :DD

            174 cm? ;P
            • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:32
              twardycukierek napisała:


              > 174 cm? ;P

              Ale to chyba we wzwodzie? :P
              • woda.na.mlyn Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:44
                lupus76 napisał:

                > twardycukierek napisała:
                >
                >
                > > 174 cm? ;P
                >
                > Ale to chyba we wzwodzie? :P

                ROFL :DDDD To się nazywa megalomania chyba :DDDD


                • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:45
                  Megalomania, to jakbym spytał, czy w średnicy? :)
                  • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:47
                    Ty nadal o tych czołgach, taa? ;D
                    • woda.na.mlyn Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:54
                      Jak to kiedyś było w pewnym skeczu:

                      - Mam 30 cm oczekuję propozycji
                      - Przyjdź mi przetkać wannę


                      :DDDD
                      • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:56
                        A dana rura jest do niczego?

                        :DD
                        • woda.na.mlyn Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:04
                          Rura to tak jak lufa - walec powietrza otoczony metalem :DDD
                          • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:32
                            Walec, znowu... pfffff :&

                            :D
                    • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:01
                      niezupełnie o tych :)
                      • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:19
                        A to nie wiem, co jeszcze może się wzwodzić?

                        :D
        • gyubal_wahazar Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:09
          > Piękne, Gyubalu, piękne!

          Dziękuję :)) Radość skrobać dla taaakiej publisi

          > U nas niestety było tylko o polityce i polityce. :D

          No, my po rozstaniu z p.Hanią też z westchnieniem bólu wróciliśmy do
          rzeźbienia na ławkach 'Solidarność'
          • scorro Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:17
            Morał z tego taki, że "władza" powinna była dokonywać odpowiedniej
            selekcji studentek, wysyłanych później do szkół. :D
            • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:26
              Taaaaaak. I ujednolicić stroje:

              [img]https://www.demios.pl/galerie/kopia-juicy-bikini-obses_203.jpg[/img]
              • woda.na.mlyn Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:28
                Zwróćcie uwage na nazwisko autora fotki ;DDDD
                • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:31
                  Nawet do głowy by mi nie wpadło, żeby wkleić jakiegoś innego :)
              • scorro Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:28
                Ja bym ten strój tu i ówdzie jeszcze odchudził.
                • gyubal_wahazar Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:01
                  > Ja bym ten strój tu i ówdzie jeszcze odchudził

                  A ja nawet bardziej ówdzie niż tu
                  • woda.na.mlyn Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:04
                    I tamże
                  • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:04
                    Totalnie brak wam wyobraźni ;&

                    :D
                  • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:19
                    Panowie: Jako że nasza Gospodyni otworzyła forum - nie mogę zaproponować stroju, który trafiłby idealnie w nasze gusta, niemniej wydaje mi się, że wiem, co wam chodzi po głowie:)
                    [img]https://www.michaelclark.name/opticalillusions/freud.gif[/img]
                    • gyubal_wahazar Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:45
                      Wolfie, powiedzieć strzał w 10-tkę, to nic nie powiedzieć ! :)
    • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:12
      Pointa:
      Jak Trzmiel, to i bzykać chciał :)
      • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 12:27
        Logiczne i praktyczne, Wolfie :D
    • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:44
      Anegdotkowe podium jak w banku :)

      Chciałabym jednak po nauczycielsku zwrócić uwagę na to, że każde dziecko, które
      choć raz słyszało Szpakowskiego poprawiłoby poniższe zdanie:

      > A każde dziecko wie, że błędy się mszczą.

      na:

      > A każde dziecko wie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą.


      Stąd moje pytanie: co się dziś dzieje z Trzmielem??? :DDD
      • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 13:58
        Myślisz, że ktoś mu zabrał skrzydła i nie bzyka? :)
        • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 14:11
          Może nawet bardzo niskie loty zalicza? ;)
          • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 14:52
            Upadł?
            • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:06
              I leży na desce?
              • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:15
                Daliby mu Hanię - podskocyłby jesce :)
                • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:25
                  I znowu by nic z tego podskakiwania nie miał? :D
                  • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:31
                    O kant ławki roztrzaść:)
                    • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:57
                      Czyżby Trzmiel miał na imię Immanuel?
                      • twardycukierek Immanuel Trzmiel 10.12.09, 16:24
                        Taa... a na drugie Isaura ;F

                        Bzykał między mostami ;D
      • gyubal_wahazar Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 14:05
        > choć raz słyszało Szpakowskiego poprawiłoby poniższe zdanie:

        Czy to autorstwa tego samego wieszcza jest obserwacja 'Irena
        Szewińska - jak zawsze świeża w kroku' ?

        > Stąd moje pytanie: co się dziś dzieje z Trzmielem??? :DDD

        Kolega Trzmiel był pod conajmniej kilkoma względami dość
        nieobliczalny, więc nie mam niestety bladego pojęcia gdzie się
        obecnie marnuje. Jakby się napatoczył - wiem gdzie Cię szukac ;)
        • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 14:12
          gyubal_wahazar napisał:

          > Czy to autorstwa tego samego wieszcza jest obserwacja 'Irena
          > Szewińska - jak zawsze świeża w kroku' ?

          Nie jestem pewna, Pospolitego zapytaj :)


          > Kolega Trzmiel był pod conajmniej kilkoma względami dość
          > nieobliczalny, więc nie mam niestety bladego pojęcia gdzie się
          > obecnie marnuje. Jakby się napatoczył - wiem gdzie Cię szukac ;)

          A, to Ty piszczysz w rurach ostatnio???
          • gyubal_wahazar Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 14:25
            > A, to Ty piszczysz w rurach ostatnio ???

            Que ? :)
            • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 14:33
              Nie ke, tylko piii.
              • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 14:57
                Que+piiii=quiiii i już mamy świńską grypę. Rozprzestrzeniającą się w rurach,
                drogą kropelkową.
                • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:07
                  I wiedzą, gdzie jestem, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
        • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 14:56
          To chyba było autorstwa wielkiego Jana Tomaszewskiego.
          "Szurkowski - cudowne dziecko dwóch pedałów" - zdaje się też :)
          • gyubal_wahazar Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:03
            > To chyba było autorstwa wielkiego Jana Tomaszewskiego.
            > "Szurkowski - cudowne dziecko dwóch pedałów" - zdaje się też :)

            No to, to na pewno :)

            A czyje było 'Maradona składa się z powietrza' ? Żeby nie było za
            trudno, dodam, że tego samego co 'Beldzy i Holendrowie'
            • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:09
              Obstawiam Szaranowicza, albo znowu mistrza Szpakowskiego.
              W odwodzie czai się Zydorowicz.
            • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:13
              To chyba Szpaku :)
              Węgrzyna puszcza Bąka lewą stroną :)
              • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:26
                A to?

                Smolarek biega niczym wolny elektron wokół jądra Bońka

                :D
                • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:27
                  I jedno z ulubionych:

                  Irena Szewińska ciągle na przedzie, ale już nie ma tej świeżości w kroku

                  :DDD
                  • funny_game Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:28
                    No i nie mogłoby zabraknąć:

                    Przepraszam państwa za spóźnienie, ale był trafik na hajłeju.
                    • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:32
                      (Nie pamiętam nazwiska zawodnika) zdobył piękną bramkę po indywidualnej akcji
                      całego zespołu :)
                  • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 16:01
                    To odpał, wiecznie świeży! :DDD
                • lupus76 Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 15:30
                  To musi być Szpak!
                  Na ławce rezerwowych siedzą Szeląg i mój sąsiad - Zydorek :)
                  • twardycukierek Re: Anegdotka z rogiem ławki 10.12.09, 16:56
                    'Alan Shearer... całe jego życie to futbol, nawet maturę pisał z futbolu.'

                    ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka