Dodaj do ulubionych

Transplantologia w Polsce

26.01.10, 20:06
Wielu ludzi czeka na przeszczepy organów - tylko że w Polsce ilość
dawców, w stosunku do ilości dawców na zachodzie Europy, jest bardzo
znikoma. Pokutuje niewiedza i zacofanie. Zmiana myślenia następuje
przeważnie, dopiero po przeszczepie w naszej rodzinie. Ja mam w
dokumentach taką kartę, na której jest moja zgoda na pobranie
narządów, jednak dyspozycję - odnośnie komu pomóc - zostawiłem swojej
najbliższej rodzinie. Taka klauzula pozwala na przekazanie narządów
naprawdę potrzebującej osobie, a nie np. znajomym lekarza. Napiszcie,
jak Wy widzicie ten problem, czy zgadzacie się na oddanie swoich
narządów potrzebującym ?
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: Transplantologia w Polsce 26.01.10, 20:22
      i ja i mój mąż mamy karte podpisaną.

      Pracuje z dziećmi. Na kardiologii dzieciecej. Ok. 10% naszych
      pacjentów ma jedną szansę na przezycie: przeszczep serca.
      Niemowleta, małe dzieci, nie maja szans. Nie ma dawców.
      Starsi, nastolatki, owszem, oni potrzebuja serca dorosłego i
      doczekuja sie zazwyczaj.
      Ale dzieci, które jako kilkulatki sa zakwalifikowane do przeszczepu,
      lat nastu nie dozyją.

      Wg prawa kazdy kto nie podpisze, że nie zgadza sie byc dawca jest
      dawca potencjalnym.
      Czemu sie tego nie egzekwuje? Tego nie rozumiem.
      • wuzet21 Re: Transplantologia w Polsce 26.01.10, 20:29
        Bo wtedy rodzina musi wydać zgodę - i to jest jeden z paradoksów - w/g
        prawa można pobrać, ale zgodę musi wyrazić rodzina.
        • anatemka Re: Transplantologia w Polsce 26.01.10, 20:39
          tyle to ja wiem... retorycznie pytałam...
          • nehsa Re: Transplantologia w Polsce 26.01.10, 22:12
            wuzet21 do anatemki, był napisał:
            "Bo wtedy rodzina musi wydać zgodę - i to jest jeden z paradoksów -
            w/g prawa można pobrać, ale zgodę musi wyrazić rodzina. "

            "3grosze" nehsy:
            Ofiarami dowodzącymi miłości człowieka, m.in.są:
            1./ Ofiara krwi, czyli honorowe krwiodastwo, o którym dlatego
            wspominam, ponieważ w naszym społeczeństwie honorowi krwiodawcy są
            dużą grupą niedowartościowanych Rodaczek i Rodaków, a zasługują na
            dowartościowanie dlatego, ponieważ ONI nie uzależniają swojej
            ofiary od sympatii do ofiarobiorcy
            .

            2./Zgodna współofiara tkanki płci, czyli współofiara
            żeńskiego jaja i męskiego plemnika, jeżeli skutkiem współżycia płci
            człowieka, jest spłodzenie potomstwa.

            3./Ofiara tkanek i narządów, prawie zawsze związana z
            utratą zdrowia, a często życia.


            W Polsce, "państwie demokratycznym", i "prawnym", pobór
            tkanek i narządów, może odbywać się na podstawie domniemanej
            zgody umierającego, nieprzytomnego człowieka
            , jeśli ten, za
            swojego przytomnego życia, nie zapomniał wyrazić sprzeciwu, takiemu
            poborowi.

            Polski ustawodawca, czyli parlamendarzyści i prezydęt za kadencji
            1997 - 2001
            , doszli do wniosku, że polskie społeczeństwo nie
            dorosło mentalnie i moralnie do ofiar.
            Dlatego w Polsce, zamiast rejestru zgód na ofiary tkanek i
            narządów, "pseudo demokratyczny" ustawodawca, uruchomił rejestr
            sprzeciwów ofiarom
            .

            W ten sposób, nieraz ciężko poszkodowanych, nieprzytomnych,
            konających ludzi, załgane, "polskie elity" przymuszają do
            poświęcenia.
            Dlatego też, to plugawe prawo, jest PRAWEM KANIBALA. Pisałem
            o tym, już kilka lat temu.

            Obserwujemy, coraz niższy poziom empatii lekarzy wobec pacjentów,
            czego dowodem, wydłużające się kolejki do specjalistów.
            Wykorzystywanie większości pieniędzy szpitalnych budżetów na pensje
            dla lekarzy, a nie na leczenie pacjentów.
            Aktywne przeciwstawianie się lekarzy płaceniu podatków z tytułu
            świadczonych przez nich usług.
            Spektakularne przypadki pogardy demostrowanej wobec pacjentów, jak
            np. sterylizacja tej prostej kobieciny, bodajże nazwiskiem Szwak.
            Bezkarność lekarskich nieudaczników, którzy nie ponoszą żadnej
            odpowiedzialności za swoje błędy.

            I obłudny moralny motłoch, oczekuje dowodów poświęcenia od
            społeczeństwa
            . Judasz przewraca się w grobie.
            • anatemka Re: Transplantologia w Polsce 27.01.10, 09:02

              > Obserwujemy, coraz niższy poziom empatii lekarzy wobec pacjentów,
              > czego dowodem, wydłużające się kolejki do specjalistów.


              no wybacz, ale te kolejki z empatia lekarzy nie maja nic wspólnego.
              Jak NFZ podpisuje umowe na 100 przyjęć rocznie /dajmy na to/ , to
              specjalista wiecej nie przyjmie, bo robi to za darmo.
              Widziałes kiedys hydraulika, architekta, nauczyciala, etc, którzy
              pracuja za darmo?
              Praca jest po to, żeby zarobic pieniadze na utrzymanie siebie i
              rodziny. Społecznie mozna, owszem, ale żaden człowiek, bez wzgledu
              na zawód, nie ma obowiazku społecznie pracować.
            • anatemka Re: Transplantologia w Polsce 27.01.10, 09:06
              > Bezkarność lekarskich nieudaczników, którzy nie ponoszą żadnej
              > odpowiedzialności za swoje błędy.


              ponoszą, szczęśliwie coraz częściej.
              Rośnie świadomość społeczna i jest coraz więcej spraw o błędy
              lekarskie.
              Mój kolega, prawnik, wygrał jedną /ale on jest bardzo młodym
              prawnikiem, więc fizycznie wielu spraw wygrac nie mógł ;)/, teraz
              wiem, że będzie prowadził drugą - bo sama namówiłam znajomych, żeby
              wystapili o odszkodowanie.

              Patrze realnie, i wiem, że nie jest łatwo wygrać. Ale można.
    • gazeta_mi_placi Re: Transplantologia w Polsce 26.01.10, 23:36
      Kilka lat temu w jednym z czasopism o zdrowiu (nie pamiętam już nazwy) był załączony kartonik odnośnie zgody na bycie dawcą.
      Wypełniłam ten kartonik i trzymam w portfelu.Męża też uprzedziłam.
      • nehsa Re: Transplantologia w Polsce 27.01.10, 08:41
        A ja, zgodnie "z zaduchem ustawy kanibala", przechodzę
        jezdnię na czerwonym.
        • wuzet21 Re: Transplantologia w Polsce 27.01.10, 08:44
          Czy to dlatego, że od Ciebie do recyklingu nic się już nie nadaje ?
          • nehsa Re: Transplantologia w Polsce 27.01.10, 09:21
            "Ty, zawsze wszystko musisz wiedzieć!"
            • wuzet21 Re: Transplantologia w Polsce 27.01.10, 09:41
              Nie zawsze i nie wszystko, ale pilnie się uczę - od Ciebie też.
              • nehsa Re: Transplantologia w Polsce 27.01.10, 10:02
                "Ty, zawsze wszystko musisz wiedzieć", to cytat z reklamy "smaczna
                zupa".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka