kontestatorbg
14.10.10, 20:02
"Już wkrótce Senat zajmie się nowelizacją kodeksu pracy. Jak informuje "Rzeczpospolita", posłowie chcą umożliwić pracodawcom układanie grafików w taki sposób, by dni świąteczne nie skracały czasu pracy.
Wystarczy, że za dzień wolny, który należy się w ciągu pięciodniowego tygodnia pracy (zwykle jest to sobota), uzna się właśnie ten dzień, w którym wypada święto, a za dzień roboczy - sobotę. Mówiąc prościej: jeśli święto wypada na przykład w środę, to właśnie środę uznaje się za dzień wolny zamiast soboty, a w sobotę trzeba przyjść do pracy. Jak wylicza "Rzeczpospolita", w skali roku oznacza to nawet 56 dodatkowych godzin pracy, za które nie dostaniemy wynagrodzenia "ekstra" "
A teraz niech wyborcy i zwolennicy PO wytłumaczą mi że to świetny pomysł, że jak swięto wypadnie w środę to trzeba będzie pójść do pracy w sobotę