mg2005
01.01.11, 14:11
Nasze autorytety świadczą o nas...
blog.rp.pl/mazurek/2010/12/30/filary-naszej-wolnosci/
"W komunizmie, według definicji Lenina, nawet kucharka mogła rządzić państwem. W państwie demokratycznym kucharz, nawet leczony psychiatrycznie i karany, może być autorytetem i “uśmiechniętą twarzą Polski”.
Ciężkie czasy idą. Już nie Żółkiewski, Czarniecki czy Plater Emilia, ale Taras, młodzian Jaworski i Tysiąc Alicja! Tak, to nowi obrońcy naszej wolności i naszych konopi, sól tej ziemi, bohaterowie roku mijającego."
Czy szkoła prywatna może wyrzucić ucznia ,który zaprzecza szkolnemu etosowi ?
"Jego wolnościowe zapędy nie znalazły jednak zrozumienia u reakcyjnego kleru, który wywalił Damiana z prywatnego katolickiego liceum.
I tu zaczyna się sprawa polityczna. Prześladowanym młodzianem zajęła się “Gazeta Wyborcza” i – jakżeby inaczej – Helsińska Fundacja Praw Człowieka, a kurator nakazał przywrócenie go do szkoły.
Swoją drogą ciekawe, jak zareagowałaby ta sama gazeta i ta sama fundacja, gdyby żydowskie liceum Laudera wywaliło ze szkoły, nie, nie neofaszystę, ale 17-letniego lewaka głoszącego jawnie antysemickie brednie, które można wyczytać we francuskich czy holenderskich gazetach: że Izrael dokonuje holokaustu na Arabach i trzeba żydowskich okupantów siłą powstrzymać? Bronilibyście wolności słowa antysemity czy wolności szkoły i jej pozostałych uczniów?"
Oto pytanie... :)