Dodaj do ulubionych

bardziej nie lubię matek!!!!

12.09.07, 02:49
aż mnie trzęsie na widok:
a)matki stojącej nad dzieckiem w tramwaju, podczas gdy dziecko siedzi wygodnie
b)matki niosącej dziecku tornister
c)matki dźwigającej torby z zakupami, podczas gdy dziecko idzie sobie
beztrosko obok z pustymi rękami
to tylko kilka przykładów.
dzieci są potrzebne i bywają fajne, ale to nie znaczy, że trzeba się obchodzić
z nimi jak z jajem, nadskakiwać, ustępować.
od najmłodszych lat trzeba wychowywać!!! i przygotowywać do życia.


Obserwuj wątek
    • agaoki a ostatnio... 12.09.07, 03:05
      była taka sytuacja:
      poszłam do koleżanki, żeby poznać jej dzieci. wchodzę do pokoju - jedno
      rozwalone na kanapie, drugie na podłodze. żadne na mój widok nie usiadło ładnie.
      nie odpowiedziały także na moje grzeczne i wyraźne "dzień dobry". a ich mamusia
      ani me, ani be, ani kukuryku. bardzo mi zabrakło jej reakcji. gdybym była matką
      tych dzieci, to bym zwróciła im uwagę, poprosiła, by odpowiedziały "dzień dobry".
      może się nie znam, bo nie mam dzieci. może niech napiszą matki, co sądzą o tej
      scence rodzajowej. i może napiszcie, jak wychowujecie swoje dzieci. czy mają
      jakieś ograniczenia? czy macie jakiś system kar i nagród?
      • agaoki jeszcze jedno i idę spać 12.09.07, 03:15
        naraziłam się bardzo mojej teściowej, ponieważ na weselu nie chciałam zatańczyć
        z bratanicą męża. akurat nie miałam ochoty, byłam zmęczona, chciałam posiedzieć
        i w ogóle prowadziłam ciekawą rozmowę z jednym z gości. kiedy odmówiłam, mała
        zrobiła podkówkę i łzy popłynęły jej po policzkach. od razu był atak na mnie, że
        przeze mnie dziecko płacze. i nikt nie rozumiał, że jak raz powiedziałam "nie",
        to chciałam być konsekwentna, a nie ulegać pod wpływem łez małej. to ja byłam ta
        najgorsza. a dlaczego nikt nie powiedział do małej "daj cioci spokój, nie
        przerywaj" itp???
        przez głupie zachowania dorosłych zaczynam nie lubić dzieci
        • blackforeverr Re: jeszcze jedno i idę spać 09.10.07, 23:04
          a najlepsze są mamusie wychowujące samotnie jedynaków na starych
          kawalerów - późniejsze kaleki życiowe prowadzające się z nimi pod
          rękę
          • szmaragdowy.czad Re: jeszcze jedno i idę spać 20.10.07, 09:51
            ... i które nie chcą mieć później dzieci
      • vvrotka Re: a ostatnio... 15.10.07, 23:19
        Jak osoba wchodzi do pomieszczenia gdzie są ludzie to PIERWSZA się wita i mówi
        "Dzień Dobry", brak kultury raczej widzę po twojej stronie akurat w tej scence
        rodzajowej. Sprawa inna że piszesz że leżały rozwalnoe tu i tam, ale z drugiej
        strony dlaczego mają skakać na bacznośc jak ktoś wchodzi jak do obory ...
        • vvrotka Re: a ostatnio... 15.10.07, 23:27
          A jednak powiedziałas pierwsza sorki przeoczyłam to...big_grin masz racje
      • sliwew Re: jak czytam te damule....które nie maja pojęcia 16.10.07, 10:24
        tak-dokładnie-tak nazwałybym te panie--którym dzieci przeszkadzają
        inie chodzą jak zegarek!!!damule-którym trzeba sie
        skłonić,powitać,siedziec inie odzywać sie!!!ha,ha,ha--moze najpierw
        meżczyzn kilku by wychowały i manier nauczyły9prosze nie pluć,na
        chodnik,prosze mnie przepuscić w drzwiach itd-tych przykłądów multum-
        jest wiele gorszych zachowań niz zywe dziecko!!!jestem za tym żeby
        dziecko znało granice-ale spontaniczne i nie zahukane bedzie wtedy
        jak sie pozwoli mu osobowosc rozwijać!!i to działa-dziecko sie
        słucha jak traktujesz go jak sibie-a nie na rozkazy!!!jak w wojsku!!!
        • kayla.op.pl Re: jak czytam te damule....które nie maja pojęci 17.10.07, 07:14
          A nie przyszło Ci do głowy, że ci niewychowani mężczyźni wyrastają z
          niewychowanych dzieci? Spontanicznie rozwinęli sobie taką osobowość.
    • komorka25 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 11.10.07, 11:55
      agaoki, też nie popieram rozpuszczania dzieci, ale ... sama
      wielokrotnie nosiłam tornister mojej córce, jak była młodsza. To nie
      jej wina, że źle zorganizowana szkoła, beznadziejny plan zajęć,
      mnóstwo ciężkich książek (wielki format i kredowy papier) i
      nauczyciele nie zastanawiający się nad tym, z której części zestawu
      podręczników będą korzystać danego dnia, powoduja, że taki tornister
      jest nie do udźwignięcia. W IV klasie w środy (specjalnie zważyłam)
      tornister + książki +| ćwiczenia + zeszyty + flet + blok + farby +
      kubeczki na wodę + kapcie + strój na wf + II śniadanie ważyły
      łącznie niemal 9 kg. Dla drobnej dziewczynki to ciężar ponad siły.
    • 18_lipcowa1 a ja nie lubie.... 12.10.07, 21:40
      matek ktore :
      - ciumkaja, gugaja, zdrabniaja i ogolnie maja papke zamiast mozgu
      - wymagaja podziwu i zainteresowania dla swego brzucha a potem dla
      dziecka, piszczenia, zachwycania sie kazdym rzygiem, kupa, slowem,
      wygladem dziecka
      -wymagaja zrozumienia od bezdzietnych ze ich dzieci maja prawo
      wrzeszczec, krzyczec, piszczec, latac po sklepach, rozwalac
      wszystko, rysowac sciany i takie tam inne - bo to przeciez dziecko
      -ktore traktuja partnerow jako dawcow nasienia i gdy jest dziecko
      odstawiaja faceta na bok, seks, wspolne lozko itp- teraz jest
      dzidzia, cyc i koniec
      -ktore nie maja innego tematu i nic innego ich nie interesuje
      -ktore nie rozumieja niecheci do posiadania dzieci i uwazaja ze
      skoro je maja to zjadly wszystkie rozumy
      -nie dbaja o sobie, swoj wyglad, rozwoj itp.
      mam nadzieje ze taka nigdy nie bede....
      • pani.herbatka Re: a ja nie lubie.... 13.10.07, 11:09
        lipcowa- kobiety dzietne tez to wkurza. Moja mama wychowała mnie i
        dwie siostry, dała nam dużo miłości, ale inne dzieci to
        wystrzelałaby chyba
      • magdaksp Re: a ja nie lubie.... 20.10.07, 13:13
        podpisuje sie pod tym co napisałaś.w skrócie nie lubię mam ktorym sie pampersy
        na glowe rzucily
      • bezdzietna30 Re: a ja nie lubie.... 18.11.07, 19:09
        jakbym czytała samą siebie...też tego nie znoszę i zastanawiam się
        czy jestem jakaś inna, jakaś nie z tego świata, jakiś dziwoląg. Nie
        wiem. Powiem tylko tyle, że mam 30 lat... nigdy nie miałam żadnego
        instynktu macierzyńskiego. Nie sądzę, żeby to się zmieniło. Nigdy
        nie lubiłam dzieci. I uważam, że osoby które dzieci nie znoszą nie
        powinny poczynać żadnych starań, aby to zmienić. To nic nie da. Wiem
        to, bo sama próbowałam i nie przyniosło to żadnych efektów, jak nie
        lubiłam tak nie lubię dzieci nadal. Także wydaje mi się, że są różne
        kobiety i każdej z nich nalezy się szacunek, zarówno tej, która ma,
        chce i nie chce mieć dzieci.
    • confused.girl Re: bardziej nie lubię matek!!!! 13.10.07, 11:30
      agaoki napisała:

      > aż mnie trzęsie na widok:
      > a)matki stojącej nad dzieckiem w tramwaju, podczas gdy dziecko siedzi wygodnie

      Jechałam sobie tramwajem przy 35-stopniowym upale, byłam na szpilkach, więc moje
      stopy umierały i cudem udało mi się dorwać miejsce siedzące. Na następnym
      przystanku wsiadła kobieta z dzieckiem. Ona na oko wyglądała na dwadzieściapare,
      dziecko na 5-7 (nie znam się na dzieciach, więc ciężko mi określić dokładnie
      przedział wiekowytongue_out). Stanęła obok mnie i zaczęła coś do dziecka mówić o tym, że
      może zaraz miejsce się zwolni i usiądzie. A ja twardo siedziałam dalej big_grinDD Mój
      chłopak, który stał nade mną (żeby nie było, że siedział i nie ustąpiłtongue_out) śmiał
      się później, że nie wie co mnie bardziej wkurzało - płacz i narzekanie dziecka
      czy matka sugerująca nie wprost, żebym jej ustąpiła miejscatongue_outP
      Wiem, wiem, jestem podła osobą, ale tak mi te matki z dzieckiem, uważające, że
      ich kruszynka powinna zawsze wygodnie siedzieć, działają na nerwy, że miałam
      chorą satysfakcję z zaistniałej sytuacji big_grinDDD
      • psg2 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 13.10.07, 12:52

        • kosmitka13 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 13.10.07, 22:09
          a co cie rozbawiło w tych babsztylach..widać że bezdzietne , 1
          jaskółka wiosny nie czyni .. to sanmo z dziećmi... same kiedyś
          byłyście małe ...co matki was w obozie chowały...każda chce jak
          najlepiej dla dziecka i czasem przedobrzy ot nikt matką sie nie
          urodził ...a że na swojej drodze akurat trafiłyście na rozkapryszone
          dzieci to mam 1 radę - chadzajcie sobie innym ścieżkami
          • confused.girl Re: bardziej nie lubię matek!!!! 13.10.07, 23:07
            kosmitka13 napisała:

            > a co cie rozbawiło w tych babsztylach..widać że bezdzietne

            zapomnialas dodac, ze bezdzietne, bo nikt nas nie chcial, a same sobie bachorka
            nie zorbimy ;DD

            , 1
            > jaskółka wiosny nie czyni .. to sanmo z dziećmi... same kiedyś
            > byłyście małe ...

            no byłam mała i co z tego? też wkurzałam ludzi i co z tego? nie byłam pępkiem
            świata, żeby wszyscy musieli mi cześć oddawać. Jakoś potrafiłam żyć z niechęcią
            niektórych dorosłych do dzieci tongue_out
            jak dla mnie argument kompletnie nietrafionytongue_out



            co matki was w obozie chowały...każda chce jak
            > najlepiej dla dziecka i czasem przedobrzy ot nikt matką sie nie
            > urodził ...a że na swojej drodze akurat trafiłyście na rozkapryszone
            > dzieci to mam 1 radę - chadzajcie sobie innym ścieżkami


            oj wierz mi, staram się, ale nie zawsze można zmienić pas jazdy na bezdzietny tongue_out
            • kochanica-francuza Trzeba iść do wróżki, to powie 17.10.07, 15:46

              > co matki was w obozie chowały...

              No, skoro dla ciebie 5-letnie dziecko ustępujące starszemu to obóz...


              każda chce jak
              > > najlepiej dla dziecka i czasem przedobrzy ot nikt matką sie nie
              > > urodził ...a że na swojej drodze akurat trafiłyście na rozkapryszone
              > > dzieci to mam 1 radę - chadzajcie sobie innym ścieżkami

              w którym autobusie nie będzie matek z dziećmi

              • naganoga Re: Trzeba iść do wróżki, to powie 22.10.07, 12:50
                to zalezy jakiemu starszemu. bo jesli jakiejs siksie to faktycznie
                obozsmile a tak serioa: moja mala jest jeszcze w wozku. ale pamietam 5
                letniego chlopca, ktorym sie opiekowalam i nie bylam jego matka. i
                tez wolalam, aby on siedzial w autobusie, a nie stal. a to z tego
                powodu: dzieci sa delikatniejsze i nie jest zbyt fajne, gdy dorosli
                na kazdym zakrecie wisza na takim malym delikwencie. a, zeby nie
                bylo, dzieciak byl dobrze wychowany. co innego jednak jest jakas
                pannica na szpilkach, a co innego starsza babcia, ktora stac nie
                moze z racji wieku.
                a jesli ktos nie ustepuje miejsca ciezarnej kobiecie, to juz jest
                zwyczajnie chamem. gdy bylam w ciazy, to sie nie cackalam, ale sama
                prosilam WPROST o ustapienie miejsca. i jest to moje prawo. dodam,
                ze nie jestem z tych z cukru, ale przyznam ze codzienne dojazdy do
                pracy metrem potrafia jednak wykonczyc. a w tym stanie naprawde nie
                jest latwo. ech widac ze mlode i "gl...pie" jeszcze jestescie. brak
                wam totalnie doswiadczenia zyciowego, ktorego wam zycze.
                • confused.girl Re: Trzeba iść do wróżki, to powie 23.10.07, 14:27
                  Stara i mądra kobieto... dlaczego wyskakujesz z nieustępowaniem kobietom w
                  ciąży? Czy ktokolwiek z nas sugerował coś takiego? czy może raczej Ty
                  sugerujesz, że skoro "pannice w szpilkach" nie ustępują małym ryczącym
                  dzieciakom to nie mają za grosz kultury osobistej i zarówno kobiecie ciężarnej
                  jak i staruszce miejsca nie ustąpią? tak do Twojej wiadomości - ustępuję zarówno
                  ciężarnym, jak i staruszką oraz ludziom ze złamaną nogą, ręką itp. ale małej
                  srali, mającej ponad 5 lat, która spokojnie utrzyma się sama na nogach,
                  ustępować miejsca nie zamierzam, bo nie widzę powodu.
                • alba.alba Re: Trzeba iść do wróżki, to powie 27.10.07, 11:53
                  naganoga napisała:
                  > a jesli ktos nie ustepuje miejsca ciezarnej kobiecie, to juz jest
                  > zwyczajnie chamem. gdy bylam w ciazy, to sie nie cackalam, ale sama
                  > prosilam WPROST o ustapienie miejsca. i jest to moje prawo.

                  Żadne prawo. Nikt nie ma obowiązku ustępowania miejsca ciężarnej kobiecie, co najwyżej MOŻE... To jego osobisty wybór, może nie mieć ambicji na kreowanie się na gentelmena/gentelmenkę, może mu się nie chcieć, może sam być chory i nie mieć siły stać. Jak ci nie ustąpi to co zrobisz? - policja przecież nie przyjmie wezwania do takiej sprawy.
                  • kochanica-francuza Z cyklu "Nie macie dzieci = młode jesteście i 30.10.07, 20:10
                    głupie"

                    tjaaa... uwielbiam to...
        • jop Re: bardziej nie lubię matek!!!! 13.10.07, 22:50
          Super, cieszymy się Twoim szczęściem.

          A teraz racz udać się na emamę, albo jakieś bardziej odpowiednie dla Ciebie
          forum - polecam zabranie po drodze słownika ortograficznego.
        • grzrzybek Re: bardziej nie lubię matek!!!! 23.10.07, 11:03
          oby tylko Twoje dziecko nie uczyło się od mamy ortografii i gramatyki...
      • pokonewka Re: bardziej nie lubię matek!!!! 13.10.07, 23:57
        confused.girl napisała:

        > Wiem, wiem, jestem podła osobą, ale tak mi te matki z dzieckiem, uważające, że
        > ich kruszynka powinna zawsze wygodnie siedzieć (cut)

        Widzisz - tu nie chodzi o wygodę, tylko o to, że w razie ostrego hamowania, które do rzadkości nie należy, kilkuletnie dziecko może się po prostu nie utrzymać na nogach. Moja córeczka ostatnio walnęła w takiej sytuacji głową w rurę. Ale cóż - rozumiem, nie wszyscy potrafią wykazać się empatią...
        • confused.girl Re: bardziej nie lubię matek!!!! 14.10.07, 01:00
          pokonewka napisała:

          > confused.girl napisała:
          >
          > > Wiem, wiem, jestem podła osobą, ale tak mi te matki z dzieckiem, uważając
          > e, że
          > > ich kruszynka powinna zawsze wygodnie siedzieć (cut)
          >
          > Widzisz - tu nie chodzi o wygodę, tylko o to, że w razie ostrego hamowania, któ
          > re do rzadkości nie należy, kilkuletnie dziecko może się po prostu nie utrzymać
          > na nogach. Moja córeczka ostatnio walnęła w takiej sytuacji głową w rurę. Ale
          > cóż - rozumiem, nie wszyscy potrafią wykazać się empatią...
          >

          Bez przesady. Byłam od małego uczona, że starszym się ustępuje i jakos nigdy nic
          mi sie nie stalo. jak i tysiacom innych dzieci. nie mowimy tu o niemowleciu
          tylko o 5,6-letnim dziecku, które bez problemu się utrzyma na swoich nóżkach.
          • pitomkowa przesadzacie .... 14.10.07, 08:17
            Nigdy Matką Polką nie byłam. Nikt Wam nie kaze kochac cudzych
            dzieci. Jesli jest Wam dane postrajcie sie o swoje i pokażcie światu
            jak powinien wyglądac proces wychowaczy. / a nie nalzey on do
            łatwych/. Życzę Wam powodzenia. Narzenia zostawcie na pozniej...
            Ławto jest narzekać i nic nie robić. Nigdy nie byłam zwolenniczką
            cudzucyh dzieci. Teraz mam swoje. Kocham je tak jak umiem najlepiej.
            I największym szczściem jest dla mnie to kiedy słyszę "Kocham Cię
            mamo". dziecko trezba szanować. / i dawać przykład/ powodzenia....
            • confused.girl Re: przesadzacie .... 14.10.07, 09:21
              to Ty przesadzasz biorąc to wszystko tak bardzo do siebie. nie czepiam się
              ludzi, którzy dzieci wprost uwielbiają, więc nie oni nie czepiają się mnie, że
              dzieci nie trawięindifferent
            • sliwew Re: Racja!!!pokazcie jak swoje wychowujecie!!! 16.10.07, 10:27

          • kochanica-francuza I coś jej się stało? 17.10.07, 15:47
            A jeśli się boisz, że czymś w coś walnie - trzymaj ją na kolanach.
        • klaranyc Re: bardziej nie lubię matek!!!! 15.10.07, 04:25
          Jezeli bedziesz ja trzymala jak nalezy, to sie nie przewroci. Pomysl
          troche.
        • bubster a mnie się wydaje 30.01.08, 10:28
          że cała batalia jest o to, że mamy sadzają dzieciaka na wolnym
          miejscu a same stoją
          zamiast usiąść i dzieciaka na kolana
      • kochanica-francuza Confused ma rację 17.10.07, 15:44
        Rozumiem, że szpilek w upał nie zakładała dobrowolnie... jako 5-7 - latka
        USTęPOWAłAM starszym, więc dlaczego teraz mam ustępować 5-latkom???

        mamusię trzeba było potraktować odpowiednim spojrzeniem
        • confused.girl Re: Confused ma rację 17.10.07, 19:01
          kochanica-francuza napisała:

          > Rozumiem, że szpilek w upał nie zakładała dobrowolnie...
          a czy to ma jakieś znaczenie? jakbym szpilek nie miała to też bym tam twardo
          siedziała na tyłku zamiast ustąpić biednej pięciolatcebig_grin
          • kochanica-francuza Re: Confused ma rację 17.10.07, 20:09
            confused.girl napisała:

            > kochanica-francuza napisała:
            >
            > > Rozumiem, że szpilek w upał nie zakładała dobrowolnie...
            > a czy to ma jakieś znaczenie?

            z twojego postu wynikało, że tak - chciałaś dorwać miejsce siedzące m.in. ze
            względu na szpilki
            • confused.girl Re: Confused ma rację 17.10.07, 21:11
              kochanica-francuza napisała:


              >
              > z twojego postu wynikało, że tak - chciałaś dorwać miejsce siedzące m.in. ze
              > względu na szpilki

              no moze sie troche sama przed soba usprawiedliwialamtongue_out ale jak bym szpil nie
              miala to tez bym nie ustapila im miejscatongue_out
              a moj post byl odp na Twoja ironiewink, ze dobrowolnie szpil nie zakladalam.
              oczywiscie pozniej juz w taki upal nie popelnialam podobnych bledow w doborze
              obuwia do temperaturytongue_out
              • kochanica-francuza To nie była ironia! 17.10.07, 21:52

                >
                > a moj post byl odp na Twoja ironiewink, ze dobrowolnie szpil nie zakladalam.
                > oczywiscie pozniej juz w taki upal nie popelnialam podobnych bledow w doborze
                > obuwia do temperaturytongue_out

                to było serio - zakładałam, że w firmie ci każą nosić wysokie obcasy niezależnie
                od temperatury
                >
                • confused.girl Re: To nie była ironia! 17.10.07, 22:28
                  kochanica-francuza napisała:


                  >
                  > to było serio - zakładałam, że w firmie ci każą nosić wysokie obcasy niezależni
                  > e
                  > od temperatury

                  a nie, ja jeszcze studiujętongue_out niestety to wynikało tylko i wyłącznie z mojej
                  próżności, pewnie dlatego odebrałam Twoją wypowiedź jako ironięwink
      • saa-na Re: bardziej nie lubię matek!!!! 24.10.07, 10:28
        od lat jeżdżę samochodem, więc problemy z ustępowaniem miejsca nie
        są mi bliskie, ale jeśli niewygodnie Ci jeździć tramwajem w
        szpilkach to może załóż tenisówki...
        • confused.girl Re: bardziej nie lubię matek!!!! 24.10.07, 10:48
          saa-na napisała:

          > od lat jeżdżę samochodem, więc problemy z ustępowaniem miejsca nie
          > są mi bliskie, ale jeśli niewygodnie Ci jeździć tramwajem w
          > szpilkach to może załóż tenisówki...

          dzięki za świetną radę;D już chyba wspomniałam, że to był jednorazowy wybryktongue_out
      • jaremka1 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 15.03.08, 19:22
        Mała uwaga. Male dzieci powinny siedzieć w autobusach i tramwajach
        nie dla ich wygody, ale ze względów bezpieczeństwa. Dzieci nie są w
        stanie utrzymać równowagi w przypadku ostrego hamowania lub zakrętu.
        A ich głowa znajduje się dokładnie na poziomie kasowników...
    • mika_p Re: bardziej nie lubię matek!!!! 13.10.07, 23:40
      Ad. b)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=69248304&v=2&s=0
      • grafix2 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 14.10.07, 09:21
        Pewnego razu odwiedziłam swoją koleżankę, młodą mamę i nie mogłam
        się nadziwić, dlaczego ma taki bałagan... przypominałam to sobie
        potem zawsze podnosząc setny raz w ciągu godziny tą samą zabawkę....
        teraz mam dorosłą córkę i wiem, że dobrze ją wychowałam i bardzo
        kochałam, ale kiedyś przyszli do mnie znajomi na imieniny z 5 letnim
        szantażystą, który wylazł na balkon bez barierek na 1 piętrze
        (poszedł tam bo mu tego specjalnie zabroniono) wył, kopał, i darł
        się w niebogłosy nie dając się stamtąd zabrać, a rodzice spokojnie
        bajczyli z innymi znajomymi i ich nie interesowało, co sie dzieje na
        górze. Gdyby nie świadomość, że program niania robi najwięcej szkody
        dziecku, pewnie bym ich zgłosiła (na moje uwagi, żeby się zajeli
        dzieckiem, powiedzieli, że przecież miałam dzieci to wiem jak to
        jest).

        ps. program "niania" powinien się nazywać "szkoła dla dorosłych -
        jak wychowywać dzieci".

        Zawsze uważałam, że powinny być lekcje psychologii dla przyszłych
        mam, a nie tylko jak przewijać malucha
    • visanna Re: bardziej nie lubię matek!!!! 14.10.07, 14:54
      Moja droga

      Tez mnie trzęsło ale... mam 2,5 latka, który nie jest w stanie ustać w tramwaju
      bo normalnie nie radzi sobie z utrzymaniem równowagi. Przy hamowaniu albo
      zakrętach zamiata nim o ścianę. Siedzie z nim na kolanach też nie lubię bo mam
      brudne ubranie od jego butów. Sadzam go samego i stoję obok.
      • kati_p Re: bardziej nie lubię matek!!!! 14.10.07, 16:09
        Posadź go bokiem na swoich kolanach, nie ubrudzi twojego ubrania, a w tramwaju
        będzie więcej miejsca dla innych.
        • mika_p Re: bardziej nie lubię matek!!!! 14.10.07, 20:45
          Ubrudzi za to ubrania stojących obok.
    • bietka2 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 15.10.07, 13:25
      Po pierwsze, jak już któras z dziewczyn napisała - plecaki sa często
      o wiele za cięzkie w stosunku do gabarytów dziecka.

      Po drugie, nawet 5 letnie, jeżeli jest drobne, może przewrócic się w
      autobusie, dużó łatwiej posadzić je samo, niz trzymać na kolanach -
      kopie wtedy albo matkę, albo osoby stojące obok.

      Co nie oznacza, że nie ma matek skaczących w okół swoich dzieci
      nieproporcjonalnie do ich wieku i potrzeb. Moje dzieci też potrafią
      się speszyc jak ktoś wchodzi do domu i nic nie powiedzieć, ale
      zawsze zwracam im uwagę. Zresztą moim zdaniem kluczowe jest własnie
      zachowanie rodziców. Najgorsi są tacy co nie reagują na nic, a jak
      ktoś wreszcie zwróci dziecku uwagę, to afera gotowa.

      Natomiast myślę, że patrzycie na dzieci bez jakiejkolwiek empatii,
      to oczywiście Wasza sprawa, ale człowiek jest szczęśliwszy gdy
      próbuje w innych znaleźc te dobre strony, nawet w dzieckusmile

      W żadnym razie nie namawiam Was do posiadania, ja mam i jestem
      szczęśliwa, Wy nie macie - Wasza sprawa (chodź uważam, że wiele
      traciciewink)
    • yagiennka Re: bardziej nie lubię matek!!!! 16.10.07, 14:06
      Kiedyś widziałam, jak dziecko na moim osiedlu kopało psa. Kopnęło go kilka razy,
      obok szli rodzice i nic. I wiecie co? Miałam szczerą ochotę kopnąć to dziecko.
      Właśnie z powodu empatii. A rodziców podac do Tow. Opieki Nad Zw. aby zapłacili
      kare.
      • magdaksp Re: bardziej nie lubię matek!!!! 20.10.07, 13:17
        powiem ci szczerze yagiennka ze jabym kopnęła bachora.każdemu dziecku robiącemu
        krzywdę zwierzęciu nawet na oczach rodziców zrobiłabym to samo co dzieciak
        zwierzęciu albo wezwałabym policje ewentualnie straż dla zwierząt smile
    • megann120 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 16.10.07, 17:40
      Ech, ja mam dwójke, 5 i 3,5 w tym momencie maja. I też mnie trzęsie jak widzę
      opisane sytuacje, z wyjątkiem tylko tego tornistra, bo jak pracowałam z
      dzieciakami z podstawówki i musiałam je ze szkoły odbierać to co drobniejszym
      dziewczynkom sama nosiłam... bo to diablo ciężkie jest.
      Ale też wkurzało mnie strasznie jak wchodziłam do autobusu z dwójka dzieciaków
      (jakoś tak 2i 4 wtedy mieli) i żadna z młodych osób nie ustąpiła mi miejsca,
      żeby moje dzieci były bezpieczne a nie żeby im wygodnie było. Dlatego mojego
      syna od tamtego czasu szkoliłam żeby stał sam, a córkę trzymałam stojąc między
      nogami.
      Na pocieszenie mogę ci tylko powiedzieć, że matki i babcie które tak traktują
      swoje dzieci jak to opisałaś szybko dostaną za to karę... Co włożą, to wyjmą,
      nie ma uproś wink
    • carmelaxxx Re: bardziej nie lubię matek!!!! 16.10.07, 21:31
      aż mnie trzęsie na widok:
      a)matki stojącej nad dzieckiem w tramwaju, podczas gdy dziecko siedzi wygodnie

      ten przyklad jest przesadzony, dziecko siedzi w autobusie dla jego
      bezpieczenstwa a nie dla wygody
      • vvrotka Re: bardziej nie lubię matek!!!! 17.10.07, 00:19
        agaoki napisała:

        > aż mnie trzęsie na widok:
        > a)matki stojącej nad dzieckiem w tramwaju, podczas gdy dziecko siedzi wygodnie

        To trochę potrzęsie i ci przejdzie...albo to autobus cię tak trzęsie efekt dziur
        w drogach...
        • kochanica-francuza Re: bardziej nie lubię matek!!!! 17.10.07, 15:50

          >
          > To trochę potrzęsie i ci przejdzie...

          Oooo, matka wykazała się empatią...
      • yagiennka Re: bardziej nie lubię matek!!!! 17.10.07, 13:10
        Dla jego bezpieczeństwa to matka powinna wziąć je na kolana i usiąść z nim! A
        nie stać nad nim.
    • kochanica-francuza Uwaga, wzruszająca historyjka!!! 17.10.07, 20:47
      Pociąg z miejscówkami, siedzi kobieta z dzieckiem, zajmują dwa miejsca.

      Pojawia się prawowity właściciel miejscówki na jedno z tych miejsc.

      Kobieta, nie ruszając kupra ani też nie biorąc dziecka na kolana, oznajmia: "Ale
      ja nie mam miejscówki".

      Właściciel miejscówki trzy godziny stał na korytarzu...
      • confused.girl Re: Uwaga, wzruszająca historyjka!!! 17.10.07, 21:18
        oj tak, pociągi i rodzice z dziećmi to wspaniały temat do anegdotwink))
        osobiście przeżyłam podroż z dzieckiem z dziadkami, co było dla mnie niezwykle
        traumatycznym przeżyciemtongue_out gówniara na oko 10-letnia rozwaliła sie na całej
        długości siedzeń minus mały skrawek, na którym siedziałam. przysnęła i przez sen
        skopała mnie po twarzy - oczywiście nie usłyszałam "przepraszam" ani od niej,
        ani od dziadków a jedynie babunia sie zaśmiała do wnuczki "kochanie, uważaj"
        indifferent|| ale moje zdziwienie nie trwało długo, bo jakąś godz później dziadek
        rozwalił sie na miejscu wnuczki wpychając mi śmierdzące skarpetki pod nos O_O
        nie ma to jak pkp big_grinDD
        • kochanica-francuza Re: Uwaga, wzruszająca historyjka!!! 17.10.07, 21:57
          hehe


          co rodzina to obyczaj

          to była rodzina "Podziel się ze społeczeństwem swoimi skarpetkami"
          • nasenna Re: Uwaga, wzruszająca historyjka!!! 18.10.07, 23:46
            Pięciolatkom miejsca w komunikacji miejskiej ustępuję, bo mam
            zasadę - ustępuję słabszym. Tyle.

            Natomiast co Was obchodzi, czy matka siedzi z dzieckiem na kolanach,
            czy stoi obok? To jej broszka. Może ma hemoroidy wink Musi się z tego
            tłumaczyć? Taka polaczkowata mentalność - wypunktować i ocenić
            (oczywiście negatywnie!) co się da. Na przykład arcyważną sprawę,
            czy ktoś stoi, czy siedzi w autobusie.
            • kochanica-francuza Re: Uwaga, wzruszająca historyjka!!! 19.10.07, 15:44
              kolanach,
              > czy stoi obok? To jej broszka. Może ma hemoroidy wink

              Jak dla mnie, może nawet siedzieć w pozycji lotosu. Czy ktoś SAM stoi czy siedzi
              - jego broszka. Stanie NAD dzieckiem uczy dziecko, że ONO jest najważniejsze i
              wszyscy JEMU mają ustąpić.
              • sylwiaka12 durnescie 19.10.07, 23:39
                oj baby baby, jak same bedziecie mialy dzieci i zobaczycie jak latwo
                je uszkodzic to przestaniecie sie zastanawiac dlaczego dziecko w
                tramwaju siedzi a matka stoi obok - spojrzcie co ona czesto tez
                robi - ona ochrania dziecko przed uderzeniem sie jego i spadnieciem
                z fotelika przy nadmiernym hamowaniu. male dziecko ABSOLUTNIE nie
                powinno byc narazone na urazy komunikacyjne, wszystko u niego
                delikatne i ciensze niz u doroslego. owszem moze siedziec na
                kolanach ale wyobrazcie sobie - dla takiego malucha siedzenie w tym
                foteliku to po prostu frajda jak na hustawce!!! pewnego dnia
                wszystkie zrozumiecie.....tak samo zapewne nie rozumiecie dlaczego
                niby ciezarna baba ma siadac...ano wlasnie tez dlatego ze jej brzuch
                w ktorym jest malenki rozwijajacy sie czlowieczek , jest takze
                bardzo podatny na urazy.....moze to wam przyblizy problem. zapewniam
                was na 100% - siedzenie dzieciaka na krzeselku nie spowoduje ze
                wyrosnie na egoiste....to smieszne tak myslec. no chyba ze mowimy o
                16 letnich co najmniej "dzieciaczkach".....
                • confused.girl Re: durnescie 20.10.07, 01:08
                  nikt nigdzie nie napisał, żeby nie ustępować ciężarnym. idź, wyładuj swoje
                  frustracje gdzie indziej, bo juz tego sie czytac nie da indifferent
                • buhaj_z_rogiem Co wy, k...a, pi...cie 22.10.07, 13:49
                  Też byłem mały, też jeździłem tramwajami po krzywych torach i autobusami po dziurawych ulicach, nic mi sie nigdy nie stało, choć tłok był bez porównania większy, bo nie było nawet 10% samochodów osobowych co teraz, i żyję. Czasem się wywróciłem, czasem mnie ktoś podeptał, normalna sprawa.
                  Rosną teraz pokolenia wydelikaconych maminsynków i mamincóreczek, które oszaleli rodzice wożą i hołubią niczym święte krowy.
                  Kiedyś łaziło się po drzewach, po płotach, bawiło na gruzowiskach, strzelało z procy, walczyło patykami jako Zbyszko z Bogdańca i Gniewko, syn robaka, samemu chodziło do szkoły, przebywało całe boże dzionki na podwórku i co? Ano, nic. Wszystko było dobrze.
                  Czasem któryś sobie rozciął palec, nabił guza, otarł kolano ale nikt z tego powodu nie robił tragedii.
                  Trochę opamiętania, ludzie, bo marnie widzę przyszłość dzisiejszych dzieci, tych wychowywanych w inkubatorach sterylnych klonów.
              • nasenna Re: Uwaga, wzruszająca historyjka!!! 20.10.07, 22:44
                >Stanie NAD dzieckiem uczy dziecko, że ONO jest najważniejsze i
                wszyscy JEMU mają ustąpić.

                Bo tak jest. Najważniejsze (dla mnie i mam nadzieję, że dla wielu
                innych pasażerów też) w autobusie są:
                - dziecko
                - ciężarne
                - staruszkowie
                - osoby o kulach, chore, niepełnosprawne, z ręką w gipsie itp. itp

                Im jest ciężko, im jest niewygodnie, oni są zagrożeni, jesli autobus
                zahamuje itp.

                Moim zdaniem - ustąpienie dziecku uczy dziecko hierarchii wartości.

                Reszta - to zwykłe czepialstwo i wtranżalanie się w nieswoje sprawy
                (wychowywanie cudzych dzieci). I polaczkowata mentalość, auć...
                • kochanica-francuza Re: Uwaga, wzruszająca historyjka!!! 30.10.07, 19:02
                  nasenna napisała:

                  > >Stanie NAD dzieckiem uczy dziecko, że ONO jest najważniejsze i
                  > wszyscy JEMU mają ustąpić.
                  >
                  > Bo tak jest. Najważniejsze (dla mnie i mam nadzieję, że dla wielu
                  > innych pasażerów też) w autobusie są:
                  > - dziecko
                  > - ciężarne
                  > - staruszkowie
                  > - osoby o kulach, chore, niepełnosprawne, z ręką w gipsie itp. itp
                  >
                  > Im jest ciężko, im jest niewygodnie, oni są zagrożeni, jesli autobus
                  > zahamuje itp.
                  >
                  > Moim zdaniem - ustąpienie dziecku uczy dziecko hierarchii wartości.


                  >
                  > Reszta - to zwykłe czepialstwo i wtranżalanie się w nieswoje sprawy
                  > (wychowywanie cudzych dzieci). I polaczkowata mentalość, auć...

                  Excusez-moi, jaka reszta??? O co chodzi? Polaczkowatej mentalności sama dość
                  doświadczyłam, ale nie widzę powodu, żeby dziecku miała ustępować nawet jego
                  własna matka. Niech je trzyma na kolanach.
                • bietka2 Re: Uwaga, wzruszająca historyjka!!! 30.10.07, 22:08
                  "Excusez-moi, jaka reszta??? O co chodzi? Polaczkowatej mentalności
                  sama dość
                  doświadczyłam, ale nie widzę powodu, żeby dziecku miała ustępować
                  nawet jego
                  własna matka. Niech je trzyma na kolanach."

                  A czy to tak trudno zrozumiec, ze często wygodniej dla matki stac
                  obok, a nie trzymac dziecko na kolanach?

    • bietka2 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 20.10.07, 01:35
      Ale naprawdę, to niestety tak jest. Duzó bezpieczniejsze, jest
      stanie obok dziecka niz trzymanie go na kolanach. Dopóki nie miałam
      dzieci tez mnie to dziwiło. Teraz z moją 7 latką obie stoimy, ale z
      niespełna 5 latkiem podróżuje w ten sposób, że on siedzi, a ja stoję
      i go ochraniam. Moje dzieci nie są ideałami (nie dziwne, mi do niego
      duzo brakuje), ale nie czują sie pępkiem świata, szanuja innych, nie
      wrzeszczą w miejscah publiznych itp, ale nie są małymi dorosłymi i
      to jest cudowne. Jeżeli macie problem, że ktos kształtuje świat inny
      niz Wam jest to wygodne, to naprawdę Wasz problem, ale nie żyjemy na
      bezludnej wyspie, niektórzy sa dziecmi, inni strszi,
      niwpełnosprawni, upośledzeni umysłowo, świat jest rożnorodny i to
      jest piękne. Nikt Wam nie każe miec dzieci, ale po co ta agresja, te
      epitety, wręcz nienawiśc???
      • confused.girl Re: bardziej nie lubię matek!!!! 20.10.07, 11:53
        jaka nienawiść???
        piszemy tylko, że NAS to wkurza! ktoś Ci zabrania chowania dziecka tak jak Ci
        się podoba?
        • karinka21 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 20.10.07, 12:19
          To ja się dopiszę, bo mam trójkę dzieci, są czasem nieznośne, ale staram się je
          wychowywać na dobrych ludzi. Nie uważam, żeby prawie 7-mio i 4-latka nie mogły
          mi pomóc w niesieniu zakupów do domu, szczególnie, jeśli są to ich rzeczy, typu
          soczki, kołaczyki, itp.
          Moja mama, odkąd starsza córka skończyła 10 miesięcy i mówiła po swojemu,
          uważała , że należy uczyć ją zasad dobrego wychowania, mówienia dziękuje, dzień
          dobry i to procentuje, naprawdę. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z zarzutem, że
          dzieciaki mam źle wychowane. Po 20 nie pozwalam na bieganie po domu, ze względu
          na to, że na dole są sąsiedzi, no i tak mogłabym mnożyć przykłady. Kocham je,
          jednak znają granice, których nie wolno im przekraczać. Wkurzają mnie dzieciaki,
          którym rodzice na wszystko pozwalają, które biegają po domu do 1 w nocy, ryczą i
          wyją, drą się w nocy na balkonie, a mamuśka nie zwraca na to uwagi, bo po co??
          Lepiej niech 5-latek sam chodzi po dworze, robi co chce, bo tak wygodniej. Bo
          takich mam sąsiadów z góry i czasem mam ochotę dzieciakowi coś powiedzieć, nie
          mówiąc o rodzicach. I powiem szczerze, skoro mnie to denerwuje, to czemu nie
          ludzi bezdzietnych. Cieszę się, że mam dzieci, bo to wspaniała przygoda, widzieć
          jak rosną, pierwszy uśmiech, krok, sukcesy i porażki, ale jeśli ktoś nie chce
          ich mieć, to jego sprawa i ma prawo dzieci nie lubić, chociaż sama osobiście
          takich osób nie znam, wiem, że takie są.
        • clio1979 Re: bardziej nie lubię matek!!!! 24.10.07, 22:07
          "piszemy tylko, że NAS to wkurza! "
          Wkurza? Ale chyba przytoczono wystarczająco dużo argumentów dlaczego
          matki tak postępują. Powinnaś już rozumieć czemy dziecko siedzi w
          tramwaju, matka niesie ciężki plecak itd.
          Niestety prawdą jest, iż może kiedyś tego doświadczysz - choć nie
          wiem czy Ci tego życzyć.
          Ja wiem jak było przed dzieckiem i wiem jak jest z dzieckiem i wierz
          mi- percepcja zmienia się o 360 stopni.
          • confused.girl Re: bardziej nie lubię matek!!!! 25.10.07, 10:12
            być może jak będę mieć dziecko to zdanie zmienię, póki co wkurza mnie to i tyle.
            a Tobie nic do tego smile
            co do plecaków zgadzam się. Ale jeśli chodzi o tramwaje, autobusy itp. to dobrze
            ktoś wcześniej napisał, że jest to niepotrzebne skakanie nad dzieckiem. nie raz
            stałam w tramwaju jako mały brzdąc i nic mi się nie stało. Ale to jest sprawa
            rodziców. Nie mówię Ci jak masz wychowywać swoje dziecko, piszę tylko, że mnie
            to wkurza i mam do tego prawo ;D
            • kochanica-francuza Mamy prawo do wkurzenia! 30.10.07, 20:08
              Dlaczego nam je odbierać?
    • enith Re: bardziej nie lubię matek!!!! 25.10.07, 05:11
      Przykład bezmyślności matki z dziś: Borders (księgarnia w USA) ma także małą
      kawiarnię, czyli małe stoliczki poustawiane w rzędach niedaleko regałów z
      książkami. Siedzę przy stoliczku, czytam "Oksfordzką ilustrowaną historię
      chrześcijaństwa", gdy nagle w moje krzesło coś od tyłu "buch!". Słyszę zza
      pleców "sorry!" i cóż widzę? Matka z wózkiem postanowiła pojechać na skróty i
      zamiast szerokiego przejścia między regałami wybrała wąziutki przesmyk pomiędzy
      stolikami. Ponieważ wózek był szerszy (!) niż ów przesmyk, naturalnym było, że
      żeby przejechać na skróty siedzący przy stolikach musieli je przesunąć, by
      zrobić miejsce matce z wózkiem, co niniejszym uczynili (włącznie ze mną). Mama z
      uśmiechem przejechała, nie podziękowała i wyszła ze sklepu. A my, siedzący przy
      stolikach, pijący kawę i czytający książki nie powiedzieliśmy nic. Głupcy
      jesteśmy i tyle sad
    • kovala Re: bardziej nie lubię matek!!!! 28.10.07, 08:51
      A propos ciezkich tornistrow. Kupta im takie male walizeczki na
      kolkach niech ciagnia jak prosty chodzik. A moze i nawet w Polsce sa
      juz takie plecaki na kolkach co i na plery moze zarzucic i pociagnac.
      • agaoki kilka słów wyjaśnienia 03.12.07, 15:42
        po pierwsze - wydaje mi się, że dość jasno dałam do zrozumienia, iż mam
        pretensje do MATEK, a nie do dzieci. rozumiem, że dziecko ma prawo czegoś nie
        wiedzieć, nie umieć się zachować. jednak od tego są dorośli, żeby zwrócić uwagę,
        upomnieć i nauczyć.
        pragnę podkreślić, że napisałam "dorośli", a nie rodzice, ponieważ w
        przeciwieństwie do niektórych z Was uważam, iż każdy ma prawo wychowywać
        WSZYSTKIE dzieci, również cudze, jeśli sytuacja tego wymaga, a rodzice nie dają
        sobie rady.
        kiedy byłam dzieckiem nie raz zostałam pouczona nie tylko przez bliskie osoby
        jak ciocia czy wujek, lecz także przez obcych ludzi i dzięki temu nauczyłam się
        wielu pożytecznych rzeczy.
        po drugie - nie mam własnych dzieci, ale nie oznacza to, że nie mam żadnego
        doświadczenia w zajmowaniu się dziećmi. mam dużo młodsze kuzynostwo, z którym
        często przebywałam. od sześciu lat mam też bliski kontakt z bratanicą i
        bratankiem męża, często opiekowałam się nimi sama przez cały dzień. zajmowałam
        się również dziećmi za granicą.
        na wszystkich wyżej wymienionych dzieciach sprawdziłam swoje metody wychowawcze
        ze skutkiem pozytywnym. dzieci owe mają bądź miały do mnie więcej szacunku i
        respektu niż do innych dorosłych z ich otoczenia, jednocześnie bardzo mnie
        lubiąc. lubię i potrafię bawić się z dziećmi. lubię też obserwować dzieci i
        interesuję się psychologią dziecka oraz metodami wychowawczymi.
        nie uważam jedynie, że dzieci są pępkiem świata. powinny znać swoje miejsce w
        szeregu.

    • harrypotter najgorsze sa matki nastoltkow ;) 05.01.08, 13:55
      taki wyrosniety 16 latek, 175cm waga 100 kg a mamusia dalej tuczy i
      zabrania pracy fizycznej
      chopak naklada kaptur na glowe i idze gnebic babcie ale szczepieni i
      igly sie boi i musi isc do lekarza z mamusia tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka