22.03.11, 14:44
podwyżki przezyliście ? cukru wam nie zabrakło ? w ciuchach zeszłorocznych chodzicie, czy juz byliście na zakupach kolekcji wiosennej ? wojne oglądacie codziennie ? tsunami widzieliście ? i jak to sie ma do waszego gospodarstwa ? tuska obalacie ? polska leci w śmieci ? a i jeszcze jedno mam pytanie: czy jak widze nowego mercedesa , to mam myslec , ze to szwagier schetyny ?
Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: no i co ? 22.03.11, 14:56

      Są jeszcze w naszym życiu postacie,
      Które na pewno znacie
      I nieraz spotykacie.
      Taki typ na pozór jest pozytywny,
      Lecz ciągle mu puchnie wątroba
      I jest wszystkiemu przeciwny,
      I nic mu się nie podoba.

      Powstała Trasa W-Z,
      On właśnie tamtędy szedł:
      "To - powiada - niepotrzebne wcale,
      O wiele są ważniejsze szkoły i szpitale!"

      Zbudowano szpitale i szkoły,
      A on dalej chodzi niewesoły.
      "Cóż - powiada - owszem, cacy-cacy,
      Ale gdzie ma mieszkać człowiek pracy?
      Na szkołę jest za stary, na szpital za zdrowy,
      Jaki - powiada - sens tej odbudowy?"

      Zbudowano nowe bloki i dzielnice,
      A on idzie kwaśny przez ulice.
      "Domy - rzecze - budują, lecz mnie to nie wzruszy,
      Mieszkanie - rzecz potrzebna, ale coś dla duszy,
      Dusza ludzka pokarmu wciąż się dopomina,
      Rozrywki kulturalnej, teatru i kina..."

      Powstały nowe teatralne sale,
      On spojrzał. "To - powiada - nie cieszy mnie wcale,
      Teatry, owszem, lubię niewymownie,
      Ale nam są potrzebne huty, elektrownie,
      Ewentualnie
      Fabryki i kopalnie!
      Tak ja - powiada - rozumiem budowę."

      Powstały w Polsce elektrownie nowe,

      Walcownie, fabryki i huty,
      A on dalej chodzi jak struty:
      "Co mi tam elektrownie, kopalnie, odlewnie,
      Co mi - powiada rzewnie-
      Bloki i trasy, cały rozmach wielki,
      Skoro nie mogę dostać zwyczajnej patelki."

      Patelka to rzecz ważna, lecz nie o nią chodzi,
      Malkontentowi w Polsce nic już nie dogodzi.
      Zadowoliłaby go jedna rzecz:
      Żeby kraj nasz się cofnął o ćwierć wieku wstecz.
      Lecz że się nigdy nie zdarzy
      To, o czym mętny łeb marzy,
      Przeto my zbieramy swe plony,
      A on jest ciągle niezadowolony.

      Jan Brzechwa
      • paco_lopez Re: no i co ? 22.03.11, 15:11
        w ten sposób postrzegam sporą część naszego społeczeństwa. a ja to mam tak: ide wczoraj do domu patrze na trawniki myślę kufa ile tych gówien i niedopałków porozrzucanych, a dzisiaj od rana ekipa młodych byków w pomarańczowych skafandrach grabi to wszystko w mojej dzielnicy. i tak sobie myśle czy to wychowawcze, a zdugiej strony myśle ; a jak to sie ma do tych wszystkich lamentów o syfie. juz jakieś kilka lat widze, ze syf jest pośniegowy i proporcjonalny do grubosci pokrywy śniegowej, a potem i tak na przednowiu przyjda i posprzatają. czy to tylko u mnie na woli za prymasa tak super jest ? czy wola za prymasa, to jest jakieś eldorado socjalne ? przeciez tu juz wszystko jest takie wymarzone przez polaków zapatrzonych w NRD. a jak to znów wygląda po tym tsunami, pamietam ze w końcu listopada jak spadło 30 cm śniegu, to ciżba pomstowała na drogowców i władze jak w chocholim tańcu. a ja zwsze powtarzam: kochani przyjdzie wiosna, będzie w dupie trawa rosła.
        • klosowski333 Re: no i co ? 22.03.11, 15:22
          A jo żech dzisiaj spotkał grupke mlodych Izraelek na Okopowej, gdy odbieralismy sprzet komputerowy. Sliczne to to niewymownie, ciemnookie, przypominajace mi najpiekniejsza kobiete na swiecie niejednokrotnie. Sloneczko przygrzewalo, przyswiecalo i wszystko mienilo sie i iskrzylo, i bylo kur.ewsko przyjemnie i sympatycznie. Zycie wiosennie rozkwita a na wiecznych malkontentow nalezy lac cieplym moczemi posypywac sproszkowana psia kupa, lekko zmiekczona po roztopach.
          • paco_lopez Re: no i co ? 22.03.11, 15:31
            nie no czoeku, to ty po moich rewirach grasujesz panie. weź no sie ze mnom na browara umów , pogadamy normalnie bez malkontentów.
            • klosowski333 Re: no i co ? 22.03.11, 15:52
              Paco, wiesz, ze lubie Twoje teksty i jestes w sumie nie tak czestym przypadkiem osoby na forach otwartych przytomnej i zdroworozsadkowej. Ale wiesz tez, bo rozmawialismy o tym na Forum Psychologia, ze dla mnie swiat forumowy jest swiatem zastepczym, sztucznym, szokujaco plytkim i w pewnym szczegolnym sensie falszywym i fikcyjnym. Niektorzy ten swiat idealizuja, ale ja mam taka zasade by obu swiatow nie mieszac ze soba pod zadnym pozorem, bo pozory mylą.

              Mimo dawnej wieloletniej aktywnosci w internetowej spolecznosci zwiazanej z historia IIWS i militariami i mimo mojego wymiernego wkladu w rozwoj jednej z tych grup, nigdy nie pozwolilem sobie na udzial w tzw integracji (integrze). Tymczasem pozostali koledzy z tego srodowiska pare lat temu stworzyli tzw grupe rekonstrukcyjna i swietnie sie bawia dalej. Tam bylo o tyle latwiej i logiczniej, ze polaczyla ich wspolna pasja. A to jest tylko forum ogolne, otwarte, w zasadzie nietematyczne.

              Ja mam swoje towarzystwo, choc faktycznie coraz bardziej sie izoluje, wymiguje i doluje. Moj los jest przypieczetowany. Nie watpie, ze jestes fajnym gosciem, piszesz blyskotliwie, zapewne jestes spocco wporzo i w dodatku osobnik z Ciebie przyzwoity. Nie przecze temu. Ale mam zelazna zasade by nigdy wirtualnych znajomosci nie przekladac na real, bo to sa dwa kompletnie odmienne swiaty. W realu nie rozpoznalbys zadnego Klosowskiego, poza niektorymi pogladami, ktore glosi i im holduje. Spotkalbys spokojnego, wywazonego, powaznego, wyciszonego mruka, niechetnie otwierajacego gebe i niebedacego juz zainteresowanym w poglebianiu relacji towarzyskich z bliznimi.

              Jest mi przykro, ze musze odmowic, bo jezeli mialbym ochote sie z kims tutaj umowic na piwo, to z pewnoscia z takimi ludzmi jak Ty czy Hipnozaur w pierwszej kolejnosci.
              • paco_lopez Re: no i co ? 22.03.11, 22:00
                skomplikowanyś ale masz swoją jazde. to ty byłes kiedyś funsteinem ?
                • klosowski333 Re: no i co ? 22.03.11, 22:10
                  Nie. Nie jestem tzw wielonickowcem i nie jestem osoba skomplikowana, po prostu net to net, a real to real. Na F Psychologia pisalem pod nickiem klosowski333 az do swojego pozegnania. Po paru tygodniach okazalo sie, ze moj nick klosowski333 jest tam zablokowany. Admini sie troche spoznili, jakby nie patrzec. Na wszelki wypadek zalozylem konto klosowski334, ale nie wracalem na F Psychologia, bo nie czulem takiej potrzeby. Powody mojego odejscia wciaz byly aktualne i napisalem je zreszta ostatnio w prywatnym emailu do To.Niemozliwe, ktory jest tam teraz moderatorem i zachecal mnie do powrotu (przy okazji odblokowal mozliwosc pisania dla klosowski333).
                  Tam jest zbyt wielu ludzi, ktorych mozna latwo skrzywdzic a ja ani nie mam takiego zboczenia, ani nie potrafie spokojnie obserwowac jak inni to robia.


      • Gość: kalka Re: co niu IP: *.range81-151.btcentralplus.com 22.03.11, 15:21
        ale klos, bratku,to. Ty zyjesz wciaz w prlu- przyjacielu?
        chwalisz z cudzego ekranu ,z epokie gdzie autobus byl jedynie czerwony,,,?
        i tu tylko rym pasuje -Wrony

        ps
        i GDy wiemy, swietnie (sie) rozumiemy.
        • klosowski333 Re: co niu 22.03.11, 15:23
          Bywaja teksty dziwnie pasujace do roznych epok. A teksty filozofa Brzechwy sa prawie zawsze ponadczasowe.
          • voxave Re: co niu 22.03.11, 15:29
            Brzechwa jakiś taki archaiczny przaśny--jak dla dzieci---ale ludzie dzisiaj tłumnie wylegli sieda na lawkach w parkach buzie im sie smieją a słoneczko dalej pieknie świeci aby tak dalej :)
            • paco_lopez Re: co niu 22.03.11, 22:03
              nie - ja bym nie liczył, ze wiosna przyjdzie w tym roku. ciekawe kiedy skończy sie wojna. mnie sie zdaje że ona trwa juz 10 lat. teraz już nieprzerwanie od poniedziałku do niedzieli.
              • Gość: kalka Re: koniec IP: *.range81-159.btcentralplus.com 23.03.11, 01:37
                uhym, cala dekada wojny o piach.
    • y.agni.k Re: no i co ? 23.03.11, 10:12
      polska leci w śmieci ?

      Oj leci a raczej w nich tonie co jest obrazkiem dosyć żałosnym i przygnębiającym, jak co roku gdy śnieg stopnieje...
      • Gość: kalka Re: no i co ? IP: *.range81-159.btcentralplus.com 23.03.11, 13:05
        [ ]niestety- bardzo leci w kulki ze smieciami. i zwlaszcza z tymi "z daleka od szosy"
        wiec tylko patrzec jak bedziemy placic niebotyczne kary do UE za brak jednolitego "systemu smieciowego".



        • y.agni.k Re: no i co ? 23.03.11, 13:23
          Kary... kary...
          Kalko kto śmieci?!
          Ludzie.
          Jeśli się bydlęta nie nauczą że do kosza na śmieci się wyrzuca papierki a nie w lesie to nic z tego nie będzie.
          • paco_lopez Re: no i co ? 23.03.11, 14:00
            kamyczek do ogródka palaczy paierosa, którego nie da sie wyrzucić do kosza. nie wiem czego więcej gówien czy petów ? chyba jednak pety górą. czasem mam wrażenie ze u nas linia podziału - jedna z wielu- przechodzi przez miejsce podejścia do kwestii czystości na ulicach. jedni smieca a drudzy sie dziwa ,z tak nasmiecone. a moze to ci sami ? dziwnie czasem nie mieć trawinikowego zasrańca, nie palic papierosów , nie popijac pifka nazewnątrz, jeździc autousem po mieście. to chyba jakies zboczenie???
            • klosowski333 Re: no i co ? 23.03.11, 14:08
              Piwko nad Wisla stalo sie ryzykowne, bo zainstalowali na mostach kamery. Z komisariatu na Pradze wysylaja ekipy w strone wypatrzonych relaksujacych sie warszawiakow. W ubieglym roku jeden taki mandacik zaplacilem, a policjantka bez oporu powiedziala, ze skoro usiedlismy naprzeciwko kamery i bylo nas widac jak na dloni, to sorry, ale nie ma przebacz.
              Tymczasem my siedzielismy w miejscu, w ktorym od zarania dziejow bylo spokojnie i bezpiecznie, i nigdy wczesniej nas zadna policyjna przykrosc nie spotkala. No, ale wszystko sie zmienia, a technologia nie zawsze bywa sprzymierzencem ;)
              • klosowski333 Re: no i co ? 23.03.11, 14:12
                To znaczy bylo przebacz dla kolegi, bo siedzial cicho, ale mi mandacik wreczono, bo sie swoim zwyczajem wyklocalem i zaczalem krytykowac policje za burdel na krakowskim przedmiesciu zwiazany z obroncami krzyza i zadalem agresywne i konfrontacyjne pytanie ile mandatow policja wreczyla w ostatnim tygodniu ludziom specerujacym po sciezkach rowerowych.

                Policjantka byla niebrzydka.

              • paco_lopez Re: no i co ? 23.03.11, 14:13
                trzeba przelewać do plastiku, a konkretnie chodziło mi o tych klientów, którzy sie napiją i zostawiają w miejscu. czy to trudno zaniesc do kosza ?
                • klosowski333 Re: no i co ? 23.03.11, 14:18
                  Oczywiscie nie smiece i zabieram puszki ze soba w foliowej torbie schowanej do plecaka. Niemniej lubie Wisle, lubie tam siedziec i nie widze nic zlego w tym, ze sobie piwo sam lub z kolega nad Wisla wypije, niekoniecznie na barce czy w nadwislanskiej mordowni.

                  A co do plastiku to stracilem czujnosc, bo wczesniej naprawde nigdy nie bylo zadnych problemow.
          • Gość: kalka Re: no i kto ? IP: *.range81-159.btcentralplus.com 23.03.11, 14:19
            yagniku,
            chodzi o implementacje.
            to juz jest tak "zaogniony zadzior", a wciaz u Annasza -bo na poziomie premierowym;
            gdzies ucieka istota problemu, podobnie jak w dojszlej poprawce do ustawy medialnej ,ktora to mielismy przedstawic do 2009 roku, ale, ze didaskalia- wiec w pospiechu wcisnelismy "dziura w dupie" -lada dzien.
            to jest taki absurd polski ( odkladania i poprawiania), ze nawet brzytwa ockhama wyedukowac sie nie da.


            ps.
            a wracajac do sprawy recyklingu, ( smieciowy interes)to sa one tu bardzo oplacalne.
            podam prosty przyklad choc bez kosza w roli glownej. w sklepie w ktorym zaopatruje sie zazwyczaj, rozdaja teraz bilety promocyjne ,ktore mozna zamienic na taki dyngs ( widget) ktory wlozony w sluchawke prysznicowa oszczedza wode. w sumie ok 100£ rocznie. malo/duzo?
            w sumie, nie o to chodzi-) chodzi raczej o umiejetnosc identyfikacji ludzkich przyzwyczajen, adaptacji tychze (malo spektakularnych) w pomysl i pobudzenie (usprawnienie) lokalnego zycia.wszystko to na poziomie podstawowym. bo tu podstawy to powazne traktowanie smiecacych, yagniku.
            mam takie pytanie, czy w Twojej firmie, ( Ty sama) wymyslono ostatnio jakas akcje spoleczna nawiazujaca kontakt i kooperujaca z gminna ( np) spolecznoscia?

            • y.agni.k Re: no i kto ? 23.03.11, 15:35
              Jak nauczyć czystości naród który śmiecił zawsze a krajobraz brudu i smrodu ma w poważaniu?
              UE kijem Polszę a ta rózgą ludzi?
              No dobra... po krótkim zastanowieniu się chyba byłabym za taką formą nauki jeśli faktycznie przyniosłoby to długofalowe skutki. Ja to rozumiem tak że, za łapę i mandacik choć mnie by kusiło żeby jeszcze w tych śmieciach wytarzać ;-)
              A marchewka, Twoja z "dynksem" wygląda bardzo sensownie ale czy sprawdziłaby się na "poziomie" podstawowym kiedy to naprawdę trzeba za łapę łapać?
              Ja nie neguję, po prostu pytam.
              Widziałam zresztą takie akcje przynieś baterię dostaniesz sadzonkę, bardzo fajne, mocno popieram.
              Zwiększać świadomość poprzez akcje społeczne? Coś w stylu "posprzątajmy miasto"?
              Ja mam mieszane odczucia, dobrze, posprzątają raz za pomocą uczniów podstawówek i gimnazjów i tyle. Zwiększać świadomość? Ludzie ją mają! Szczyl rzucający butelkę obok kosza na śmieci dokładnie wie że nu nu nu nie wolno ale jednak rzuci.
              Zwiększać świadomość to można w wypadku jajec trójek poprzez nauczanie tu należałoby zagrać na uczuciach tak jak to jest w przypadku staruszka który w milczeniu znosi krzyki swojego dorosłego dziecka... "NIE ZASTRASZAJ" da do myślenia...
              A tak na marginesie Ci tylko powiem że ta akcja została zlecona przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
              Jak dla mnie powinno się zawstydzać bo braku kultury trzeba się po prostu wstydzić i mieć chęć to naprawić.

              Ty się mnie pytasz czy ja miałam okazję aktywnie uczestniczyć w tworzeniu akcji, odpowiadam w firmie nie, akcji "robi się" bardzo mało, pewnie pomysłów jest od groma ale wszystko rozbija się o money honey :-(
              Jakieś dwa lata temu porwaliśmy się (prywatnie) aby zrobić akcję przy użyciu sponsorów, ograniczyła się tylko do Internetu bo nie było pieniędzy aby przepchnąć projekt na billboardy, gdyby to były bite dzieci pewnie sponsorzy byliby bardziej hojni... fajnie jest widzieć swoje logo obok pobitej małej buźki, podaruj dzieciom słońce i inne ściemy (tak wiem, wylewam swoją żółć, sorry)
              • Gość: kalka Re: no i kto? -wiara, nadzieja, milosc IP: *.range81-159.btcentralplus.com 23.03.11, 17:02
                czekaj czekaj, probuje podzielic Twoja odpowiedz na zagadnienia, a te na ich sedno;
                wybacz wiec bo zastanawiajac (wciaz stara maniera) moge zamieszac Twoj ciag logiczny; choc nadzieje mam jednoczesnie osiagnac konsensus i wejsc na nowy trop:)
                zatem pierwsze,
                -nie o nauczenie narodu, tylko o refleksje, ze pouczajac odgornie- odnosi sie odwrotny skutek.
                -nie o nauczenie narodu, tylko o karanie narodu, nakazywanie narodowi, zakazywanie narodowi, oraz rozkazywanie narodowi (czyli jak pisze w sygnaturce ,ktorys z naszych forumowiczow)- Nickomu.
                w drugim wiec chodzi,
                -o brak bazowej informacji,
                - oraz podstawowych narzedzi do czucia sie bezpiecznymi i szanowanymi.
                mysle wiec yagniku i po trzecie , ze w dyngsie z(mojej miesciny) chodzi dokladnie o to, o co chodzilo Boryslawiakom oraz wojtowi z Wachocka:
                - o zaufanie do marki (tozsamosc)
                - o jednosc czasu i miejsca akcji ( spolecznosc )
                - o zrobienie z "wady"- zalety ( indywidualnosc)
                moze wiec odwrocmy myslenie- i nie dajac sobie robic wody z mozgu wymyslaczom
                (akcji sroddzidziadzidy) i na podstawowym poziomie naprawiajmy co mamy do naprawienia.

                ps.
                a teraz osobisty wtret i a' propo zmiany sposobu myslenia.
                moj-nasz, stary przyjaciel, jeszcze z czasow kiedy ex byl aktualny, rzekl byl,,, gdy w napadzie szalu,obecnieeks- malozwi wyrzucalam nieumycie (w gosciach w dodatku!) wanny:
                "Malinka,ale pomysl on to juz wybrudzil, ale - Ty sie chcesz (dyngs) wykapac,,,"
                no i z tego miejsca pozostaje mi, bardzo goraco pozdrowic Hiszpana.
                :)

                *dyngs- szybko
                • voxave Re: no i kto? -wiara, nadzieja, milosc 23.03.11, 17:31
                  Kalka--dobrze, że nie ma przymusu czytac wszystkiego :)
                  • Gość: kalka Re: no i kto? -wiara, nadzieja, milosc IP: *.range81-159.btcentralplus.com 24.03.11, 02:16
                    voxy,
                    badz mila. jestes tu od niedawna, a juz koslawo wyzlosliwiasz
                    dodam jeszcze tylko i k'woli wyjasnien ,ze bedac milsza zwlaszcza dla tych, ktorych nierozumiesz, badz, z ktorymi nie "sympatyzujesz" na pewno nie stracisz na wizerunku. poza tym zyskasz doswiadczenie w obchodzeniu sie z uzerami i wiedze o samej sobie.
                    to tyle
                    :)

                    • voxave Re: no i kto? -wiara, nadzieja, milosc 24.03.11, 03:58
                      Kalka--staram sie nawt chce sie zparzyjaznic ale ja k to zrobic ,jak nic z tego co bredzisz nie rozumiem --ty tez sie postaraj pisz przejrzyście i z sensem to wszystko bedzie ok :)
                • isilyanik Re: no i kto? -wiara, nadzieja, milosc 23.03.11, 18:50
                  > (akcji sroddzidziadzidy) i na podstawowym poziomie naprawiajmy co mamy do nap
                  > rawienia.

                  Kalko ja się cały czas na tym zastanawiam ale nie bardzo wiem jak, jak naprawić coś takiego na poziomie podstawowym? Co właściwie masz na myśli? Czy to co przytoczyłaś wyżej czyli państwo kara ludzi za śmiecenie?
                  Aha, zapomniałabym, zmieniłam nicka bo tamten mnie wkurzał ze względu na te kropki.
                  • Gość: kalka Re: no i kto? -wiara, nadzieja, milosc IP: *.range81-159.btcentralplus.com 24.03.11, 02:57
                    o podobnych absurdach urzedniczych bioracych sie z niekompetencji i rozdetego aparatu urzedniczego pisze w swoim watku migreniasta.
                    tam nie tylko o smieciach (w sieci) ale podane sa przyklady udanej zbiorowej "utylizacji" urzedniczych mozgow.

                    ps
                    ja nie wiem jak to sie dzieje ale w 99/100- przypadkach, w momencie usiascia na krzesle za biurkiem i wypicia sluzbowej kawy,w obiekcie zwanym zwykly czlowiek dokonuje sie gleboka przemiana.mam wrazenie ,ze dokonuje sie ona pod wplywem zziebniecia konczyn oraz transferu urzedniczych szarych komorek- wprost z pancernej szafy.
                    ( tu, nieodzalowanemu wycietemu mortabeli z watku o swiadomosci i mozgu pragne pogratulowac intuicji)


                    • voxave Re: no i kto? -wiara, nadzieja, milosc 24.03.11, 04:17
                      Kalka--czasem uda ci sie napisac cos z sensem :)
                      • Gość: kalka Re: no i kto? -wiara, nadzieja, milosc IP: *.range86-173.btcentralplus.com 24.03.11, 12:23
                        no, dziekuje
                        :)
                    • Gość: yagnik Re: no i kto? -wiara, nadzieja, milosc IP: *.server4rent.eu 24.03.11, 10:18
                      > o podobnych absurdach urzedniczych bioracych sie z niekompetencji i rozdetego
                      > aparatu urzedniczego pisze w swoim watku migreniasta.
                      > tam nie tylko o smieciach (w sieci) ale podane sa przyklady udanej zbiorowej
                      > "utylizacji" urzedniczych mozgow.

                      Racja, w urzędach komunę mamy i do tego absurdalne prawo.
                      Przemilczę kulturę pracy, przyjmowanie interesantów i takie tam pierdoły.
                      Taki przykład nie śmieciowy z urzędem związany.
                      Występowałam o warunki zabudowy w listopadzie na swojej własnej działce jednocześnie przeszkadzając paniom w czytaniu Gali... mówi się trudno.
                      Po m-cu odmowa, oczywiście nieuzasadniona, piszę odwołanie.
                      Czekam ponad m-c, okazuje się że na działce obok jakaś pani we współwłasności będąca była łaskawa "wyciągnąć kopyta".
                      Kolejne pismo do mnie - mamy już styczeń bo wiadomo grudzień święta, urlopy, panie były zaganiane... mam ustalić spadkobierców nieboszczki... sądownie oczywiście. W piśmie stoi jak byk że na ustalenie spadkobierców mam 30 dni które już minęły bo sprawa utknęła w sądzie... a mamy koniec marca.
                      I znowu od początku, dostanę ustalenie z sądu, będę musiała się znowu bujać z paniami z urzędu, może przed wakacjami się uwinę. Krew mnie zalewa, przecież to powinna być robota urzędu, co mnie to interesuje że jakiejś pani która jest współwłaścicielką działki obok się "zmarło" to jakiś absurd!
                      W biały dzień za pomocą odpowiednich zapisów prawnych robią ze mnie debila.

                      A teraz śmieciowy przykład Kalko. Pojemniki do segregacji jak wiemy w Polszy są i to naawet sporo. I coraz to częściej widuję ludzi którzy faktycznie przynoszą posegregowane śmieci. Serce rośnie jak się na takie obrazki patrzy.
                      Wyjeżdżałam kiedyś z osiedla po 9 spóźniona jak jasna cholera i utknęłam za "śmieciarą".
                      Ja patrzę a panowie śmieciarze opróżniają kubły (w których ludzie segregują odpady) na jedną pakę, wymieszali to wszystko razem i zadowoleni.
                      Zaraz, zaraz, to po to ja od lat kilku segreguję śmieci żeby jakiś przygłup w MPO stwierdził że to i tak się na jedną kupę zwiezie?!
    • paco_lopez Re: no i co ? 23.03.11, 21:22
      ale tak z zupełnie innej beczki stwierdziłem na podstawie obserwacji, że dzisiejsza młodzież w wieku rozrodczym rozmnoży się pod warunkiem że....itd - tu nastepuje kilka postulatów. społeczny szach mat. dzisiaj do uzyskania nowego pokolenia trzeba polityki prorodzinnej. bez tego ludzie będą mieli tylko psy i koty. jak poumierają to zostaną psy i koty. zeżrą wszystko ze śmietników, potem z supermarketów skąd popędzą ludzkich niedobitków. dzisiaj dzieci mają tylko ciężcy frajerzy. nikt o zdrowych zmysłach nie bawi się w takie coś. przecież starty są do przewidzenia.
      • Gość: yagnik Re: no i co ? IP: *.server4rent.eu 24.03.11, 10:19
        Mało nas do pieczenia chleba?
        Kula jest przeludniona, wyluzuj Paco, Zusu i tak nie będzie miał
        kto płacić więc kilkaset tysi w tą czy w tamtą będzie bez różnicy.
        • paco_lopez Re: no i co ? 24.03.11, 11:04
          dziko sie czuję jak stoje z dzieciakiem w kolejce , a koleś jeden zasłania swoją dziewczyne żeby mnie przypadkiem nie widziała, bo ona jeszcze się napatrzy. zachce jej się a on nie moze bo niema polityki prorodzinnej.
          • klosowski333 Re: no i co ? 24.03.11, 11:18
            Zazdroszcze Ci dzieciakow, Paco. Ja nie mialem tyle szczescia, choc Bog mi swiadkiem, ze zawsze o tym marzylem. Ale wszystkie moje Panie mialy inne priorytety, a to skonczenie studiow, a to podjecie dobrej pracy i proba rozwijania sie w niej, a to cieszenie sie jeszcze przez pewien czas luzem i wolnoscia... Z kasa nigdy nie bylo problemow, ale zawsze byly jakies inne wytlumaczenia. Te pierwsze etapy przedluzaly sie, a drugiego moje zwiazki nie byly w stanie doczekac... Nie mialem szczescia i troche sam szczesciu nie pomoglem. Mam nadzieje, ze inni ludzie bedacy w podobnej sytuacji nie skoncza jak ja z reka w nocniku...

            Chociaz... Prawie wszyscy moi koledzy maja dzieci i tak sie jakos dziwnie sklada, ze sprawie wszyscy najblizsi moi mescy przyjaciele sa po rozwodach, jeden z nich jest w trakcie. Zostawiaja u mam kilkuletnie dzieci i nie beda mieli okazji obserwowac dzien w dzien jak dorastaja.


            • nazzilla Klos 24.03.11, 11:24
              Nigdy nie wiesz, czy jakies dziecko do meza ktorejs z Twoich kolezanek nie mowi tato;))
            • voxave Re: no i co ? 24.03.11, 13:18
              Klos---nie rozpaczaj,mężczyzna do smierci jest zdolny miec potomka tym bardziej że jestes w stanie zapewinic mu godziwy byt--tyle wolnych czekajacych na chetnego kobiet----brac i przebierać do dziela--pozostanie ci tylko posadzic drzewo :)
              • klosowski333 Re: no i co ? 24.03.11, 13:27
                Powiem tylko tyle - nie zazdroszcze tym swoim kolegom, ktorzy nie moga na co dzien wychowywac swoich dzieci. Moj czas minal. Zycie toczy sie dalej. Ja nie mam dzieci, nie ja jedyny. Widocznie tak musi byc. A podle wyrachowane suki mnie nie interesuja i nie chcialbym, zeby takie kobiety byly matkami moich dzieci. Nic na sile.
                • y.agni.k Re: no i co ? 24.03.11, 13:39
                  "Podłe wyrachowane suki" to tak ogólnie o kobietach?
                  Czy chodzi o jakieś konkretne egzemplarze? :-)
                  • Gość: hipnozaur Re: no i co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 17:38
                    ""Podłe wyrachowane suki" to tak ogólnie o kobietach?"

                    Kłos ryczy jak poranione zwierzę, dajcie mu o wy kobitki spokój i wyrozumiałość, bo posądzę was o forumowopsychologiczne przewrażliwienie i takie tam esy-floresy. Rycz Kłos, rycz. Wolno Tobie i każdemu.

                    Mnie też zdarzają się lekko mizoginiczne napady. I co z tego? Dasz mi klapsa?
                    • klosowski333 Re: no i co ? 24.03.11, 17:49
                      Ja sie tym nie przejmuje, Hipnozaurze i rozumiem niechec jaka wywolywaly kiedys moje seksistowskie ataki. Uwazam, ze wszystko pozostaje na swoim miejscu i kazdy tkwi w takich okopach w jakich mu wygodniej.
                    • isilyanik Re: no i co ? 24.03.11, 21:22
                      > Kłos ryczy jak poranione zwierzę, dajcie mu o wy kobitki spokój i wyrozumiałoś
                      > ć, bo posądzę was o forumowopsychologiczne przewrażliwienie i takie tam esy-flo
                      > resy. Rycz Kłos, rycz. Wolno Tobie i każdemu.

                      To widzę, pytanie ile można ;-)

                      > Mnie też zdarzają się lekko mizoginiczne napady. I co z tego? Dasz mi klapsa?

                      Jeśli tak jednostajnie jak u Kłosa to chętnie zasadziłabym kopa.
                      • klosowski333 Re: no i co ? 24.03.11, 21:36
                        A co? Mam modulowac glos, albo jodlowac, zeby brzmialo w sposob bardziej urozmaicony? Mam to w rzyci.
                        • isilyanik Re: no i co ? 24.03.11, 22:04
                          > A co? Mam modulowac glos, albo jodlowac, zeby brzmialo w sposob bardziej urozma
                          > icony? Mam to w rzyci.

                          Ja o zupie Ty o dupie. Rozwodzić nad tym co piszesz o kobietach (wyjącym głosem) nie będę, interesuje mnie to tyle co zeszłoroczny śnieg mniej więcej. Chodziło mi o to że sam na własne życzenie rysujesz obraz totalnej rozpaczy okraszonej "wyrachowanymi sukami". Koniecznie "pod publikę" bo inaczej się nie da, co? Najłatwiej. Kłos jakbym miała beczeć to bym się do końca życia nie wyryczała ale nie daję sobie prawa do takiego luksusu czego życzę każdemu kto nie chce być żałosny. Może dlatego widząc podobne obrazki mam ochotę dać kopa żeby człowiek nabrał rozpędu na dalsze życie.
                          • Gość: hipnozaur Re: no i co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 22:17
                            Przy skale tematów i postów na różne tematy Kłossowskiego, jego jodłowanie stanowi może 1 %, ale to ten 1% was tak wnerwia. Gdyby był jedną rozjątrzoną raną, to co innego, ale zgadzam sie z tobą, pewnych rzeczy należy sobie zabronić, bo nie przystoją, ale para w gwizdek musi pójść. Drzazga w oku to dla was belka.
                            Ale to dobrze, że nie dajesz sobie tego luksusu. Spoko.
                            • isilyanik Re: no i co ? 24.03.11, 22:45
                              Ulalala adwokat ;-)
                              Słuchaj, mało rzeczy wirtualnych będąc mnie wnerwia ale sam powiedź, jakby Ci ktoś sadził co kilka postów że faceci to skur.wysyni to jak myślisz irytowałoby czy nie?
                              • Gość: kalka Re: no i co ? IP: *.range81-151.btcentralplus.com 25.03.11, 02:15
                                ehh,
                                a parkingowy jako_ pako to tez pewnie ma w rzyci?
                                hipno ma wrzyci, klos ma wrzyci i generalnie wiekszosc mezczyzn ma teraz w rzyci.
                                coz, c'est la vie i zachmurzenie pelne.

                                yagniku, 100cm wzrostu i na rolkach to znaczy ,ze zadzior kolega syn jest.
                                moja mlodsza latorosl wstret czul byl do wszelkiego rodzaju sportow boiskowych( no moze poza koszykowka) za to spelnia sie na basenie choc przy jego 200cm wzrostu daleko nie poplywa, nie.
                                a wracajac do sprawy ZUSu, zycze jemu ( tak jak niczemu i nikomu nie zyczylam nigdy)
                                smierci naglej i zadnych szans na telefon do przyjaciela.

                          • klosowski333 Re: no i co ? 25.03.11, 06:18
                            Yagnik, z powodu tego, ze siedzisz na tych forach otwartych juz chyba od zarania dziejow to Ci sie perspektywa zawezila. I to jest troche zalosne, nie przecze. Kto mowi, ze ja becze w prawdziwym zyciu, ze uzewnetrzniam swoje "stany duchowe"? Forum spelnia swoja okreslona funkcje, pozwala sie czasem wyladowac, oczyscic z roznych brudow, ktore we mnie siedza. I wszystko to dzieje sie anonimowo. I ma to swoj sens, bo m.in. dzieki takiemu swoistemu katharsis nie grymasze w realu i tam zachowuje pion. Ja z duzym wspolczuciem podchodze do ludzi, ktorzy myla i mieszaja swiat wirtualny z realnym. Ostatnio jest mnie tu mnostwo, bo tak teraz mam, ze sie troche staczam, ale w porownaniu z Twoim forumowym stazem, to ja tu jestem oseskiem. W realu zas zamiast wyplakiwac sie komus na ramieniu czy uzalac nad soba, to po prostu siedze cicho, albo unikam kontaktu, by ludziom nie psuc humorow, bo kazdy z nich ma swoje problemy.
                            Idiotyzm Twojej postawy wobec mnie polega na tym, ze jestes tak samo nudna i monotonna jak ja ciagle dopisujac sie w tym samym duchu do postow, ktore Cie draznia a nawet wiecej - ciagle je czytajac. Ja jeszcze tak nisko nie upadlem by czytac forum otwarte od deski do deski. Kiedys konsekwentnie olewalem wszelkie watki zakladane przez Oszoloma, ostatnio dla rozrywki zdarza mi sie niektore posty otwierajace przeczytac, ale bez jakiegos szczegolnego emocjonalnego zaangazowania ;) Sa tu ludzie niedorzeczni jak faszystowski Edek (Dariusz Kosiur?), ktorzy wklejaja fragmenty wlasnych blogow. Myslisz, ze ja to czytam?
                            Tak wiec wyluzuj i zacznij delektowac sie wiosennym powietrzem, dobrze Ci to zrobi. A to, ze kobiety to podle suki to wszyscy wiedza.
                            P.S. aha, jeszcze jedno. Czy bym sie przejmowal jakas sfrustrowana panienka, ktora w co drugim poscie jezdzi po mezczyznach? Zartujesz? Litosci!
                            • y.agni.k Re: no i co ? 25.03.11, 10:22
                              > Yagnik, z powodu tego, ze siedzisz na tych forach otwartych juz chyba od zarani
                              > a dziejow to Ci sie perspektywa zawezila.

                              Forum Społeczeństwo czytam od kilku m-cy, fora otwarte od 3 z przerwami.
                              Nie wiem czy to jest "duży staż" jak to ująłeś ale myślę że doklejanie łatek jest mało kulturalne.

                              > y otwierajace przeczytac, ale bez jakiegos szczegolnego emocjonalnego zaangazow
                              > ania ;) Sa tu ludzie niedorzeczni jak faszystowski Edek (Dariusz Kosiur?), ktor
                              > zy wklejaja fragmenty wlasnych blogow. Myslisz, ze ja to czytam?

                              Jeśli chodzi o 54dek i jego poglądy, faszystowskie również ich nie popieram ale pomiędzy nimi są informacje i przemyślenia które mnie interesują. Nikt nie jest czarno-biały to że ma faszystowskie poglądy nie skreśla jego przemyśleń w całości, przynajmniej dla mnie.

                              > Idiotyzm Twojej postawy wobec mnie polega na tym, ze jestes tak samo nudna i mo
                              > notonna jak ja ciagle dopisujac sie w tym samym duchu do postow, ktore Cie draz
                              > nia a nawet wiecej - ciagle je czytajac.

                              Jestem nudna i monotonna ale nie ma przymusu odpisywania na moje posty.

                              > P.S. aha, jeszcze jedno. Czy bym sie przejmowal jakas sfrustrowana panienka, kt
                              > ora w co drugim poscie jezdzi po mezczyznach? Zartujesz? Litosci!

                              _Ale ja nie twierdzę że ktoś się Tobą tu przejmuje_ :-)

                              • klosowski333 Re: no i co ? 25.03.11, 12:59
                                > to że ma faszystowskie poglądy nie skreśla jego przemyśleń w całości

                                O nie. Rozne rzeczy zniose, ale nie tolerowania faszyzmu, faszystow i ludzi faszyzujacych. Przez te plugawe smieci moja Ojczyzna swoje wycierpiala, a skutki tego posrednio odczuwamy do dzis. Nie ma tolerancji dla totalnych sku...eli. Nie radze mnie przekonywac do tolerancji dla faszystow, pedofilow, innych zwyrodnialcow, bo stane sie wyjatkowo niemily.


                                • Gość: yagnik Re: no i co ? IP: *.server4rent.eu 25.03.11, 14:19
                                  Nie namawiam. Chodziło mi o to że taki 54dek ma ciekawy pogląd (zupełnie nie związany z jego faszystowskimi poglądami) na świat.
                                  Podkreślam jeszcze raz, pogląd który mnie zainteresował w postaci jednego postu (bardzo szybko skasowanego z F Społeczeństwo) nie zawierał ani jednego słowa na temat faszystowskich przekonań niejakiego Dariusza Kosiura. Czy to znaczy że jeśli ów Dariusz wkleja posty o wydźwięku faszystowskim powinnam uważać że jego opinia we wcześniejszym poście na temat świata nie może być dla mnie interesująca?
                                  A jeśli tak to dlaczego skoro nie zawierała ani słowa o jego faszystowskich poglądach?
                                  Po prostu była to luźna refleksja na temat świata skupiająca w sobie wiele tematów której Ci nie pokażę bo post został skasowany.
                                  Jak już wyżej wspomniałam Kłos nie dzielę świata na czarno-biały. Owszem, nie można tolerować przekonań faszystowskich ale w tym wypadku chodziło o zupełnie inną tematykę.

                                  Ja nie czytam nigdy postów niejakiego oszołoma z radia maryja bo z tego co widzę przekleja on linki z frondy, nie pamiętam abym w przeciągu ostatnich kilku m-cy przeczytała choć jedną dyskusję tego człowieka. Wątki które zakłada są po prostu żenujące.

                                  Kłos kończę tę dyskusję bo wydaje mi się że do niczego ona nie prowadzi.
                                  Pozdrawiam
                • nazzilla Re: no i co ? 25.03.11, 11:46
                  klosowski333 napisał:

                  > Powiem tylko tyle - nie zazdroszcze tym swoim kolegom, ktorzy nie moga na co dz
                  > ien wychowywac swoich dzieci. Moj czas minal. Zycie toczy sie dalej. Ja nie mam
                  > dzieci, nie ja jedyny. Widocznie tak musi byc. A podle wyrachowane suki mnie n
                  > ie interesuja i nie chcialbym, zeby takie kobiety byly matkami moich dzieci. Ni
                  > c na sile.

                  Z wyrachowanymi sukami i szmatami zgadzam sie z Toba w 100%. Podam Ci jeden przyklad na szmatlawosc pewnej szmaty.
                  Szmata byla chora i zostala zoperowana przez jednego chirurga. Nie mowila, lecz wrecz piala, ze jest najlepszym specjalista na swiecie. Pozniej chciala od faceta czegos wiecej, a jak ten grzecznie odmowil, z najlepszego specjalisty szmata zrobila najwiekszego morderce dzieci nienarodzonych. Zalatwila faceta tak, ze poszedl do wiezienia, trojka dzieci musiala isc do rodziny to ojca, to matki, poniewaz matke tychze dzieci tez po szmatlawsku zalatwila, z tym ze nieco inaczej. Nie ma co oczekiwac, ze szmata bedzie kobieta, szmata zawsze pozostanie szmata.
            • paco_lopez Re: no i co ? 24.03.11, 14:28
              pojecie przyjaciel musze sobie jakoś na nowo przerysować, u mnie część ma dzieci i sie nie rozwodzi, a część chociaż znacznie mniejsza dzieci nie ma. tak oceni łbym na 10/3 dla tych z dziećmi. to ciekawe , co piszesz bo moja pani zawsze szła na całośc i dzieci jej nie preszkadzały specjalnie w korzystaniu z dobrodziejstw feminizmu. moim zdanie, zeby sie nie rozwodzic trzeba byc mistrzem powszedniości i umiec zmywać nie poto żeby gary pomyć, a poto, zeby sobie łapy dobrze wyszorować czyli niejako przy okazji. a warunkiem koniecznym jest docenianie jakichś wspólnych wartości niematerialnych. kiedys myślałem, ze jak baba gardzi red hot chili peppers , to mimo wszystko da rade, ale dziś myślę , ze to kluczowa sprawa na dłuższa metę. sytuacja się odmienia kiedy ona ich lubi tak samo jak ty albo jeszcze bardziej. no i co jeszcze; jak oboje upraszczają sprawy. jak jedno upraszcza a drugie komplikuje w imie wój wie czego to klops szach mat i dowidzenia.
          • Gość: yagnik Re: no i co ? IP: *.server4rent.eu 24.03.11, 11:52
            paco_lopez napisał:

            > dziko sie czuję jak stoje z dzieciakiem w kolejce , a koleś jeden zasłania swoj
            > ą dziewczyne żeby mnie przypadkiem nie widziała, bo ona jeszcze się napatrzy. z
            > achce jej się a on nie moze bo niema polityki prorodzinnej.

            Trzeba było się zapytać czy się obawia że to zaraźliwe :-D
            Paco, mnóstwo młodych ludzi nie myśli o dzieciach i dobrze, za komuny się nabzykali ile wlezie, owocami jesteśmy my. ZUS płacimy na dziadków jest miodowo ;-)
            Jakoś się nigdy z taką reakcją nie spotkałam, wczoraj byłam z młodym (jak codziennie ostatnio zresztą) w parku, uczy się na desce jeździć, jeszcze kwietnia nie ma a koleś jest cały w siniakach, nieważne. Zauważyłam że kiedy idzie para, kobiety często coś do młodego gadają a faceci milczą, kiedy idą sami faceci sytuacja się zmienia zaczynają być rozmowni. Nie wiem od czego to zależy w sumie.
            • paco_lopez Re: no i co ? 24.03.11, 14:09
              bo kobieta z dzieckiem jest mniej karykaturalna - ze sie tak wyraże, natomiast -ze względu na to co napisał kloss- facet z dziećmi jest widokiem rzucającym stado znaków zapytania w głowe przechodnia. mój jeszcze dobrze nie zaczął sezonu deskorolkowego. gdzie jeżdzicie by the way jesli to nie konfidencja jakaś wielka ?
              • isilyanik Re: no i co ? 24.03.11, 21:21
                > bo kobieta z dzieckiem jest mniej karykaturalna - ze sie tak wyraże

                Nie bluźnij, mam nadzieję że chodziło Ci tylko i wyłącznie o widok na ulicach, Matki Polki górą itd?

                > deskorolkowego. gdzie jeżdzicie by the way jesli to nie konfidencja jakaś wielk
                > a ?

                Różnie, skaryszewski często. Rampy nie potrzebujemy haha.
                • paco_lopez Re: no i co ? 24.03.11, 21:39
                  no tak może zgeneralizowałem sprawe. 10 lat patrzenia na świat z mojej perspektywy powoduje, ze rozróżniam bez dowodów "rzeczowych". te sprzed są zwykle bardziej.
            • Gość: kalka Re: no i co ? IP: *.range86-173.btcentralplus.com 24.03.11, 14:39
              no wlasnie, nabzykali sie i dzisiaj, jak to wygodne dziadki i babki, siedza za granica. pewnie dlatego, ze ZUS sie nieustannie informatyzuje (pancernie) i woleli ( wiek open emerytalny) sprawy we wlasne rece.

              yagniku ,a ochraniacze mlody ma? ( bo to nasiniaczenie to moze byc wynikiem niedoboru zelaza) taka, wiesz- wiosenna anemia. badania wiec trzeba zrobic-) szpinaku nie proponuje, bo kto wie czy nie napromieniowany fukishima a i z tranem tez trzeba uwazac i nie pobierac niekontrolowanie.

              wracajac do urzedniczego nieladu ,to tak u pielegniarek jak w Offe- przyczyna w tajemnym nie audytowanym systemie ZUS- krecacym w kolko polska gospodarka.
              alogiczny konstrukt kilku egotycznych panstwowcow w "prywatnych" rekach.
              wiec Wszyscy mamy cos na krztalt kantaty- "paniejanie"lub zamiennie ,siedzial dudek na duchu.
              • isilyanik Re: no i co ? 24.03.11, 21:15
                > no wlasnie, nabzykali sie i dzisiaj, jak to wygodne dziadki i babki, siedza za
                > granica. pewnie dlatego, ze ZUS sie nieustannie informatyzuje (pancernie) i w
                > oleli ( wiek open emerytalny) sprawy we wlasne rece.

                Przepraszam, nie chciałam Cię urazić. Nie mam nic do dziadków :-)

                > yagniku ,a ochraniacze mlody ma? ( bo to nasiniaczenie to moze byc wynikiem nie
                > doboru zelaza) taka, wiesz- wiosenna anemia. badania wiec trzeba zrobic-) szp
                > inaku nie proponuje, bo kto wie czy nie napromieniowany fukishima a i z trane
                > m tez trzeba uwazac i nie pobierac niekontrolowanie.

                Kalko, młody ma metr wzrostu a może nawet i nie, przewraca się na linii prostej a co dopiero deska. Uparł się... no to ma.

                > wracajac do urzedniczego nieladu ,to tak u pielegniarek jak w Offe- przyczyna
                > w tajemnym nie audytowanym systemie ZUS- krecacym w kolko polska gospodarka.
                > alogiczny konstrukt kilku egotycznych panstwowcow w "prywatnych" rekach.
                > wiec Wszyscy mamy cos na krztalt kantaty- "paniejanie"lub zamiennie ,siedzial
                > dudek na duchu.

                ZUS jest ciekawym tworem jak dla mnie i dosyć osobliwym, tyle mln wydanych na system komputerowy i ciągle nic do przodu. Tak realnie patrząc kiedy będziemy mieć mniej płatników to w jakiś sposób musi się zachwiać.
    • nazzilla Re: no i co ? 24.03.11, 11:22
      Kiedys to fakt, czesc kazdej nowej kolekcji musiala znalezc sie u mnie w szafie, dzis juz inaczej na to patrze, chodze w starych podartych jeansach i w starych bluzach. Olalam garsonki, obcasy, garnitury, sukienki, a cukru nigdy nie kupowalam na zapas. Wojny nie sledze kazdego dnia a szwagra nie widzialam od 7 lat:)
    • Gość: hipnozaur Re: no i co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 17:22
      Dawno nie wchodziłem na wątek, w podróży byłem i w zajęciach okołowiosennych.

      Wierszyk bardzo ładny-socrealistylistyczny-dobry poeta potrafi wyjść z każdej politycznej kaszany. Żydóweczki na Okopowej też pikne. I jaki piękny opis. Tak kłosiu, znam te urzeczenie. Jestem zwierzęciem mocno sensualnym. Też mam swoją historię z czarną, czarnooką dziewczyną i niestety zawsze te podobne przypominają mi o niej. Dzięki za hipotetyczne piwo.

      Malkontentem nie jestem. Chory na Polskę jak najbardziej. Skomlenia kierowców na drogowców nie znoszę, i głupich dziennikarek idących na łatwiznę w podejściu do rozsiadłych w swoich puszkach panów kierowców-zawsze mają gotowy materiał głupoty.

      Ostatnio jeśli mnie coś wkurza to wysyp ekspertów-politruków od wojen pustynnych, tsunami i elektrowni atomowych. Okres ekspertów lotniczych chyba już przeminął, choć będzie jeszcze miał swoją odsłonę w maju. Ogólnie szczucie w mediach jest okrutne. Dziennikarstwo nisko spadło.

      Śmieci, tak nad jeziorem jest ich dużo, poziom opadł o 1metr (sztuczny zalew), brzegi pełne PET-ów, foliowych strzępów, flaszek i puszek. Weekendowo-wakacyjne śmieci. Ogólnie w normie.
      • paco_lopez Re: no i co ? 24.03.11, 18:18
        czyli mamy kolejnego republikanina nieśmieci. tak więc polska dzieli się wewnętrznie i to są fakty. tych szesnaście płaszczyzn przedzielone jest drucikami. w moim winklu było dzisiaj z siedem butelek po piwie, to o siedem więcej niz wczoraj. przyjda i posprzątają inni.
    • Gość: hipnozaur Re: no i co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 18:22
      www.ahistoria.pl/index.php/2011/03/angielski-przewodnik-po-polsce-ktorej-nie-ma/#more-2020
      Fajne.
      • klosowski333 Re: no i co ? 24.03.11, 18:27
        Fajne. Już to gdzieś czytołech.
        To jo dodom to
        www.ahistoria.pl/index.php/2010/10/reportaz-z-miedzywojennej-polski/#comments
        Tyż gryfno, pra?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka