Tolerancja gejów

23.03.11, 18:04
Czy geje tolerują odmienne poglądy na homoseksualizm ?

www.rp.pl/artykul/630362-Homoseksualisci-kontra-Apple.html
Geje ostro krytykują firmę Apple za dopuszczenie do obrotu aplikacji mającej pomagać gejom w pokonywaniu skłonności homoseksualnych

    • klosowski334 Re: Tolerancja gejów 23.03.11, 18:07
      Musisz o to zapytac gejow. Nie ma tutaj Forum Homoseksualisci czy jakos tak? Wkrec sie, zobacz jak tam jest, zintegruj sie, moze Ci sie spodoba.
      • mg2005 Re: Tolerancja gejów 23.03.11, 19:52
        > Musisz o to zapytac gejow. Nie ma tutaj Forum Homoseksualisci czy jakos tak?

        Jest F. Homoseksualizm , ale ja nie pytam o homoseksualizm tylko o tolerancję.

        NM: na FS często są tematy dotyczące osób wierzących, mimo, że jest F.Religia...
    • Gość: ka_p_pa Re: Tolerancja gejów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.03.11, 18:13
      Przypuszczam, że nie. Ja też nie toleruję odmiennych poglądów na heteroseksualizm.
    • bling.bling Re: Tolerancja gejów 23.03.11, 18:27
      A wolność słowa katolicy tolerują?
      • mg2005 Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 08:58
        bling.bling napisał:

        > A wolność słowa katolicy tolerują?
        >

        Masz wątpliwości ,że tak ?
        • bling.bling Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 09:10
          jestem przekonany że nie.
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,122986990,122986990,Wolno_obrazac_.html
          • mg2005 Re: Tolerancja gejów 25.03.11, 11:51
            bling.bling napisał:

            > jestem przekonany że nie.
            > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,29,122986990,122986990,Wolno_obrazac_.html

            Masz absurdalne poglądy, ale co mają do tego katolicy ?... Jesteś katolikiem ? :)
            • mg2005 Re: Tolerancja gejów 25.03.11, 11:57
              PS

              Chcesz powiedzieć , że Tusk i min.Arabski nie tolerują wolności słowa ?... :)
          • Gość: Stab Re: Tolerancja gejów IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.04.11, 20:31
            > jestem przekonany że nie.


            Katolicy chca wolnosci slowa. Tymczasem wolnosc slowa dla lewactwa oznacza selektywne ataki werbalne na katolikow ale bron Boze na Stalina, Polpota czy innych terrorystow. Tutaj obowiazuje POLITYCZNA POPRAWNOSC. Tylko katolicy sa do bicia (jak kiedys Zydzi).
            • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 00:40
              Gość portalu: Stab napisał(a):


              > Katolicy chca wolnosci slowa.

              Tylko dla siebie !!

              Tymczasem wolnosc slowa dla lewactwa oznacza sele
              > ktywne ataki werbalne na katolikow ale bron Boze na Stalina, Polpota czy innych
              > terrorystow. Tutaj obowiazuje POLITYCZNA POPRAWNOSC. Tylko katolicy sa do bici
              > a (jak kiedys Zydzi).

              Ta ,aż się spłakałem nad waszą niedolą :(
              • Gość: Stab Re: Tolerancja gejów IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 10.04.11, 03:52
                > Ta ,aż się spłakałem nad waszą niedolą :(

                Jestes dowodem ze ateisci sa cyniczni i niezdolni do wspolczucia a nawet zrozumienia
                czegokolwiek (a najmniej blizniego). Do wspolczucia potrzebna jest wiara. Do cynizmu i nienawisci ateizm wystarcza.
                • Gość: karbat Re: Tolerancja gejów IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.11, 05:57
                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                  >Do wspolczucia potrzebna jest wiara. Do cynizmu i nienawisci ateizm wystarcza.

                  klamiesz , lzesz ... albo udowodnij , ze tak jest jak piszesz .


                  • Gość: Stab Re: Tolerancja gejów IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 10.04.11, 07:48
                    > >Do wspolczucia potrzebna jest wiara. Do cynizmu i nienawisci ateizm wystar
                    > cza.
                    >
                    > klamiesz , lzesz ... albo udowodnij , ze tak jest jak piszesz .

                    A kon jest jak kazdy widzi. A na serio, ateisci nigdy nie wyszli z jakimkolwiek systemem etycznym poza relatywizmem moralnym. A relatywizm moralny mowi ze wszystko leci. Co bardziej myslacy widza ten problem i uwazaja ze mozna uchwalic "zasady ogolnoludzkie" ale problem w tym ze takie zasady sprowadzaja sie do religii. Oczywiscie sa ateisci postepujacy zgodnie z religijna etyka absolutna ale nie potrafia wyjasnic dlaczego. Ci co probowali, popadli w cynizm i agresje.
                    • karbat Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 09:38
                      Gość portalu: Stab napisał(a):

                      > > >Do wspolczucia potrzebna jest wiara. Do cynizmu i nienawisci ateizm wystarcza.

                      > > klamiesz , lzesz ... albo udowodnij , ze tak jest jak piszesz .

                      > A kon jest jak kazdy widzi. A na serio,

                      udowodnic nie potrafisz , ok. to bylo nie na serio , to byl wic , po ... katolicku

                      >Co bardziej myslacy widza ten problem i uwazaja ze mozna uchwalic "
                      > zasady ogolnoludzkie" ale problem w tym ze takie zasady sprowadzaja sie do religii.

                      "zasady ogolnoludzkie " sprowadzaja sie do religii :o , udowodnij

                      >Oczywiscie sa ateisci postepujacy zgodnie z religijna etyka absolutna ale
                      > nie potrafia wyjasnic dlaczego. Ci co probowali, popadli w cynizm i agresje.

                      w pale ci sie nie miesci , czy tez wbito ci to do glowki ,
                      ze nie moga istniec uczciiwi ludzie bez bozkow , religii ...

                      skoro katoliki postepuja wobec etyki religijnej, skad sa pelne wiezienia religijnych katolikow ...

                    • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 10:50
                      Gość portalu: Stab napisał(a):

                      >A kon jest jak kazdy widzi.

                      Katolicki to jak widać wałach .

                      A na serio, ateisci nigdy nie wyszli z jakimkolwiek
                      > systemem etycznym poza relatywizmem moralnym.

                      No popatrz a jak to sie ma w tej zorganizowanej organizacji mafijnej jakim jest Krk ?

                      A relatywizm moralny mowi ze wsz
                      > ystko leci. Co bardziej myslacy widza ten problem i uwazaja ze mozna uchwalic "
                      > zasady ogolnoludzkie" ale problem w tym ze takie zasady sprowadzaja sie do reli
                      > gii. Oczywiscie sa ateisci postepujacy zgodnie z religijna etyka absolutna ale
                      > nie potrafia wyjasnic dlaczego. Ci co probowali, popadli w cynizm i agresje.

                      Ty jesteś ślepą i ogłupioną katoliczką !! ile już twoich US dolców wpłynęło na konta pokrzywdzonych przez cyniczny i bezduszny kler katolicki.
                • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 10:45
                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                  > > Ta ,aż się spłakałem nad waszą niedolą :(
                  >
                  > Jestes dowodem ze ateisci sa cyniczni i niezdolni do wspolczucia a nawet zrozum
                  > ienia
                  > czegokolwiek (a najmniej blizniego).

                  Sugerujesz ze mi brak empatii ? nie brak mi jej ale kiedy ktoś kto sam na własne życzenie jest dymany ,to mam udawać ze coś jest ok ?

                  Do wspolczucia potrzebna jest wiara. Do cy
                  > nizmu i nienawisci ateizm wystarcza.

                  No tak widać to w twojej sekcie ile to empatii i współczucia mają dla swoich podwładnych przestępców katoliccy biskupi aż można się wzruszyć kiedy biskup własną piersią broni i robi co może żeby zboków przed kryminałem uchronić.
    • sammler Re: Tolerancja gejów 23.03.11, 20:12
      A dlaczego homoseksualiści mieliby tolerować głupotę? Dlaczego jakikolwiek inteligentny człowiek miałby ją tolerować?

      S.
      • mg2005 Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 08:59
        sammler napisał:

        > A dlaczego homoseksualiści mieliby tolerować głupotę?

        Swoją ? :)
        • sammler Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 14:18
          mg2005 napisał:

          > sammler napisał:
          >
          > > A dlaczego homoseksualiści mieliby tolerować głupotę?
          >
          > Swoją ? :)

          Sugerujesz, że orientacja to kwestia wyboru?

          S.
          • mg2005 Re: Tolerancja gejów 25.03.11, 11:55
            > Sugerujesz, że orientacja to kwestia wyboru?

            Sugerujesz , że tysiące wyleczonych homoseksualistów to zbiorowe kłamstwo ?...


            --
            Pytanie zostało uzgodnione z min.Arabskim
            • ka_p_pa Re: Tolerancja gejów 25.03.11, 11:57
              mg2005 napisał:


              >
              > Sugerujesz , że tysiące wyleczonych homoseksualistów to zbiorowe kłamstwo ?...

              Tak.
              • mg2005 Re: Tolerancja gejów 29.03.11, 19:58
                ka_p_pa napisał:

                > >
                > > Sugerujesz , że tysiące wyleczonych homoseksualistów to zbiorowe kłamstwo
                > ?...
                >
                > Tak.

                Na jakiej podstawie zarzucasz im kłamstwo ?
                • Gość: ka_p_pa Re: Tolerancja gejów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.03.11, 20:11
                  mg2005 napisał:

                  > ka_p_pa napisał:
                  >
                  > > >
                  > > > Sugerujesz , że tysiące wyleczonych homoseksualistów to zbiorowe kł
                  > amstwo
                  > > ?...
                  > >
                  > > Tak.
                  >
                  > Na jakiej podstawie zarzucasz im kłamstwo ?

                  Bo jesteś kłamcą.
                  • mg2005 Re: Tolerancja gejów 30.03.11, 09:50
                    > Bo jesteś kłamcą.

                    Znów pokazujesz brak logiki.
            • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 29.03.11, 21:06
              mg2005 napisał:

              > > Sugerujesz, że orientacja to kwestia wyboru?
              >
              > Sugerujesz , że tysiące wyleczonych homoseksualistów to zbiorowe kłamstwo ?...

              Tak dokładnie , to kłamstwo !! leczyć można chorego a nie zdrowego o odmiennej orientacji .
      • Gość: Stab Re: Tolerancja gejów IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.04.11, 20:34
        > A dlaczego homoseksualiści mieliby tolerować głupotę? Dlaczego jakikolwiek inte
        > ligentny człowiek miałby ją tolerować?

        Gdybys byl inteligentny to nie pisalbys takich bredni. Glupota istnieje tez wsrod homoseksualistow wyobraz sobie. Jak zaczynasz przypisywac glupote jednej grupie to zaczyna sie jak Kuba Bogu tak Bog Kubie. I potem jest placz ze to nietolerancyjne czy jakos tak.
    • strikemaster Re: Tolerancja gejów 23.03.11, 20:24
      CO byś powiedział na aplikację mającą pomagać w apostazji? Nie wspominając, że katolicyzm, w przeciwieństwie do orientacji seksualnej nie jest wrodzony.
      • jureczek_barbarzynca Re: Tolerancja gejów 23.03.11, 21:34
        strikemaster napisał:

        > CO byś powiedział na aplikację mającą pomagać w apostazji? Nie wspominając, że
        > katolicyzm, w przeciwieństwie do orientacji seksualnej nie jest wrodzony.
        Fanatyk religijny i fanatyk ruchu gejowskiego zawsze będą przeciwni takim pomysłom i uznają to za atak. Zresztą wszyscy fanatycy są tacy sami i tolerancję stosują wybiórczo. " Mnie atakują , ale tamci - to o co im chodzi ? "
        • mg2005 Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 09:06
          jureczek_barbarzynca napisał:

          > Fanatyk religijny i fanatyk ruchu gejowskiego zawsze będą przeciwni takim pomys
          > łom i uznają to za atak. Zresztą wszyscy fanatycy są tacy sami i tolerancję sto
          > sują wybiórczo. " Mnie atakują , ale tamci - to o co im chodzi ? "

          Sporo w tym racji.
      • mg2005 Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 09:03
        strikemaster napisał:

        > CO byś powiedział na aplikację mającą pomagać w apostazji?

        Nic.

        Nie wspominając, że
        > katolicyzm, w przeciwieństwie do orientacji seksualnej nie jest wrodzony.

        Masz dowody, że homo jest (wyłącznie) wrodzone ?...
        • strikemaster Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 09:10
          > Masz dowody, że homo jest (wyłącznie) wrodzone ?...

          Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają kluczowe znaczenie - tak.
          • mg2005 Re: Tolerancja gejów 25.03.11, 12:05
            > > Masz dowody, że homo jest (wyłącznie) wrodzone ?...
            >
            > Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają kluczowe znaczenie - tak.

            Wskaż te dowody
            • ka_p_pa Re: Tolerancja gejów 25.03.11, 12:24
              mg2005 napisał:

              > > > Masz dowody, że homo jest (wyłącznie) wrodzone ?...
              > >
              > > Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają kluczowe znaczenie - tak.
              >
              > Wskaż te dowody

              A masz
              biology.ucsd.edu/classes/bisp194-1.FA09/Blanchard_2001.pdf
              www.pnas.org/content/103/28/10771.long
              www.informaworld.com/smpp/content~db=all?content=10.1080/13576500701710432
              • mg2005 Re: Tolerancja gejów 29.03.11, 19:55
                ka_p_pa napisał:

                > > > Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają kluczowe znaczenie -
                > tak.
                > >
                > > Wskaż te dowody
                >
                > A masz

                To absolutnie nie są dowody.
                • Gość: ka_p_pa Re: Tolerancja gejów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.03.11, 20:35
                  mg2005 napisał:

                  > ka_p_pa napisał:
                  >
                  > > > > Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają kluczowe znacz
                  > enie -
                  > > tak.
                  > > >
                  > > > Wskaż te dowody
                  > >
                  > > A masz
                  >
                  > To absolutnie nie są dowody.

                  Są.
                  • mg2005 Re: Tolerancja gejów 30.03.11, 09:49
                    > Są.

                    Udowodnij
                • strikemaster Re: Tolerancja gejów 29.03.11, 21:50
                  Potrafisz prowadzic dyskusję nie odwołując się w niej do swojego boga, Absoluta?
              • wladca_pierscienii starsi bracia = rodzina się "wycina" 30.03.11, 21:37
                ka_p_pa napisał:

                > mg2005 napisał:
                >
                > > > > Masz dowody, że homo jest (wyłącznie) wrodzone ?...
                > > >
                > > > Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają kluczowe znaczenie -
                > tak.
                > >
                > > Wskaż te dowody
                >
                > A masz
                > biology.ucsd.edu/classes/bisp194-1.FA09/Blanchard_2001.pdf
                > www.pnas.org/content/103/28/10771.long
                > www.informaworld.com/smpp/content~db=all?content=10.1080/13576500701710432

                ja tu nie widzę żadnej informacji o znalezieniu
                "genu homoseksualizmu""

                wszystkie artykuły mówią o jednym i tym samym:
                że im więcej starszych braci tym dużo większa
                jest "szansa" na homoseksualizm najmłodszego brata


                ale to można wyjaśnić psychologicznie
                po prostu rodzina się wyniszcza

                brat-gej zwiększa status społeczny w rodzinie
                brata-heteryka czy siostry-heteryczki
                i poprawiają ich szanse przy dziedziczeniu majątku
                po dziadkach i rodzicach
                • Gość: ka_p_pa Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" IP: *.lukman.pl 30.03.11, 22:04
                  > ja tu nie widzę żadnej informacji o znalezieniu
                  > "genu homoseksualizmu""

                  "Wrodzone", to nie znaczy, że jest gen homoseksualizmu.


                  > wszystkie artykuły mówią o jednym i tym samym:
                  > że im więcej starszych braci tym dużo większa
                  > jest "szansa" na homoseksualizm najmłodszego brata

                  Poczytaj jeszcze.


                  > ale to można wyjaśnić psychologicznie
                  > po prostu rodzina się wyniszcza

                  Dobre! Wielodzietność wyniszcza rodzinę, zawsze tak twierdziłem:)

                  > brat-gej zwiększa status społeczny w rodzinie
                  > brata-heteryka czy siostry-heteryczki
                  > i poprawiają ich szanse przy dziedziczeniu majątku
                  > po dziadkach i rodzicach

                  Że co proszę? Pominę absurdalność takiej tezy. Po co ktoś miałby zostawać homoseksualistą i po co miałby zwiększać szanse rodzeństwa na dziedziczenie majątku?

                  Zwrócę jednak uwagę, że nie czytałeś uważnie. Efekt "starszego brata" dotyczy wyłącznie chłopców, wyłącznie tych młodszych i wyłącznie biologicznych braci. Niezależnie, czy są wychowywani razem, czy rozdzieleni i nie dotyczy dzieci przysposobionych. Jest to oczywisty dowód na prenatalny efekt matki, która wcześniej już rodziła chłopców. Przytoczone badania wskazują na wrodzony charakter homoseksualizmu, choć jak na razie nie jest jasny mechanizm. Nie twierdzę też, że to jedyny mechanizm, ale jedyny tak dobrze udokumentowany. Jak już pisałem wielokrotnie, zapewne istnieje złożony, wieloczynnikowy mechanizm kształtowania orientacji seksualnej, ten jednak znakomicie wpisuje się w socjobiologiczne wytłumaczenie po co z biologicznego punktu widzenia istnieje seks homoseksualny.
                  • mg2005 Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" 31.03.11, 13:35
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > "Wrodzone", to nie znaczy, że jest gen homoseksualizmu.

                    Zmieniłeś zdanie ?... :

                    "ka_p_pa napisał:

                    > > > Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają kluczowe znaczenie -
                    > tak.
                    > >
                    > > Wskaż te dowody
                    >
                    > A masz " :))



                    > Nie twi
                    > erdzę też, że to jedyny mechanizm,

                    Już nie twierdzisz,że to mechanizm "kluczowy" ?... :)

                    Jak ju
                    > ż pisałem wielokrotnie, zapewne istnieje złożony, wieloczynnikowy mechanizm ksz
                    > tałtowania orientacji seksualnej,

                    Otóż to. Zapewne czynniki nabyte są nie mniej ważne.
                    Na jakiej podstawie twierdzisz,że homoseksualizmu nie można leczyć ?
                    Dlaczego zarzucasz mi kłamstwo ?
                    "Gość: ka_p_pa 29.03.11, 20:11
                    >
                    > > >
                    > > > Sugerujesz , że tysiące wyleczonych homoseksualistów to zbiorowe kł
                    > amstwo
                    > > ?...
                    > >
                    > > Tak.
                    >
                    > Na jakiej podstawie zarzucasz im kłamstwo ?

                    Bo jesteś kłamcą. "


                    ten jednak znakomicie wpisuje się w socjobiol
                    > ogiczne wytłumaczenie po co z biologicznego punktu widzenia istnieje seks homos
                    > eksualny.

                    Po co ?
                    • Gość: ka_p_pa Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" IP: *.lukman.pl 31.03.11, 14:20
                      mg2005 napisał:

                      > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                      >
                      > > "Wrodzone", to nie znaczy, że jest gen homoseksualizmu.
                      >
                      > Zmieniłeś zdanie ?... :

                      Skąd te przypuszczenie? Wrodzona inteligencja(lub brak, jak u ciebie) ma podłoże genetyczne, a nie da się wyodrębnić jednego czy nawet kilku "genów inteligencji"

                      > > Nie twi
                      > > erdzę też, że to jedyny mechanizm,
                      >
                      > Już nie twierdzisz,że to mechanizm "kluczowy" ?... :)

                      Nigdy nie twierdziłem, że istnieje jeden kluczowy czynnik genetyczny.

                      >
                      > Otóż to. Zapewne czynniki nabyte są nie mniej ważne.

                      Nie ma na to żadnych dowodów.


                      > Na jakiej podstawie twierdzisz,że homoseksualizmu nie można leczyć ?

                      Bo leczy się choroby, homoseksualizm chorobą nie jest, a coś, co nazywacie leczeniem, czyli zmiana orientacji seksualnej jest niemożliwe. Orientacja seksualna jest zdeterminowana na długo przedtem, zanim człowiek zaczyna aktywność seksualną.

                      > Dlaczego zarzucasz mi kłamstwo ?

                      Bo kłamiesz i manipulujesz w sposób notoryczny.

                      > ten jednak znakomicie wpisuje się w socjobiol
                      > > ogiczne wytłumaczenie po co z biologicznego punktu widzenia istnieje seks
                      > homos
                      > > eksualny.
                      >
                      > Po co ?

                      Co "po co"? Po co się wpisuje czy po co z biologicznego punktu widzenia istnieje seks homoseksualny?
                      • mg2005 Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" 01.04.11, 09:40
                        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                        >
                        > Nigdy nie twierdziłem, że istnieje jeden kluczowy czynnik genetyczny.

                        Czyżby ?... :
                        ka_p_pa napisał:
                        > > > Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają kluczowe znaczenie -
                        > tak.
                        > >
                        > > Wskaż te dowody
                        >
                        > A masz " :))

                        Sam twierdzisz , że podany przez ciebie czynnik jest dowodem...

                        >
                        > >
                        > > Otóż to. Zapewne czynniki nabyte są nie mniej ważne.
                        >
                        > Nie ma na to żadnych dowodów.

                        Mylisz się. Z badań wynika, że duży wpływ mają takie czynniki z dzieciństwa jak uwiedzenie , gwałt, złe relacje z rówieśnikami, a przede wszystkim z ojcem.

                        > Bo leczy się choroby, homoseksualizm chorobą nie jest, a coś, co nazywacie lecz
                        > eniem, czyli zmiana orientacji seksualnej jest niemożliwe.

                        Jesteś zaślepionym dogmatykiem , zamknietym na fakty.
                        Przypominasz kogoś, kto w XXI w. nadal twierdzi, że Ziemia jest płaska...

                        > Bo kłamiesz i manipulujesz w sposób notoryczny.

                        Gdzie w tym wątku skłamałem ?

                        czy po co z biologicznego punktu widzenia istniej
                        > e seks homoseksualny?

                        Po co istnieje.
                        • Gość: ka_p_pa Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" IP: *.lukman.pl 01.04.11, 12:31
                          mg2005 napisał:

                          > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                          >
                          > >
                          > > Nigdy nie twierdziłem, że istnieje jeden kluczowy czynnik genetyczny.
                          >
                          > Czyżby ?... :
                          > ka_p_pa napisał:
                          > > > > Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają [u]kluczowe [/
                          > u]znaczenie -
                          > > tak.
                          > > >
                          > > > Wskaż te dowody
                          > >
                          > > A masz " :))
                          >
                          > Sam twierdzisz , że podany przez ciebie czynnik jest dowodem...

                          Tak, jednym z dowodów na istnienie jednego z czynników. Nigdy nie twierdziłem, że zjawisko jest jednoczynnikowe.

                          > > > Otóż to. Zapewne czynniki nabyte są nie mniej ważne.
                          > >
                          > > Nie ma na to żadnych dowodów.
                          >
                          > Mylisz się. Z badań wynika, że duży wpływ mają takie czynniki z dzieciństwa jak
                          > uwiedzenie , gwałt, złe relacje z rówieśnikami, a przede wszystkim z ojcem.

                          Poproszę o te dowody.

                          >
                          > Gdzie w tym wątku skłamałem ?

                          Choćby kwalifikując homoseksualizm jako chorobę. Twierdzą, że można "to" leczyć. I oczywiście wziąłem pod uwagę całokształt:)

                          > czy po co z biologicznego punktu widzenia istniej
                          > > e seks homoseksualny?
                          >
                          > Po co istnieje.

                          Seks homoseksualny istnieje po to samo, co seks heteroseksualny- służy do budowania więzi między uprawiającą seks parą, a więź ta ma na celu zapewnienie sukcesu reprodukcyjnego genom noszonym przez pary ten seks uprawiające.
                          • mg2005 Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" 01.04.11, 22:41
                            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                            > > > Nigdy nie twierdziłem, że istnieje jeden kluczowy czynnik genetyczn
                            > y.
                            > >
                            > > Czyżby ?... :
                            > > ka_p_pa napisał:
                            > > > > > Że wyłącznie, nie, że czynniki genetyczne mają [u]klucz
                            > owe [/
                            > > u]znaczenie -
                            > > > tak.
                            > > > >
                            > > > > Wskaż te dowody
                            > > >
                            > > > A masz " :))
                            > >
                            > > Sam twierdzisz , że podany przez ciebie czynnik jest dowodem...
                            >
                            > Tak, jednym z dowodów na istnienie jednego z czynników. Nigdy nie twierdziłem,
                            > że zjawisko jest jednoczynnikowe.

                            Kręcisz. Twierdziłeś ,że są to dowody na "kluczowe czynniki"

                            >
                            > Poproszę o te dowody.

                            Dowody przedstawiają psycholodzy,którzy badają homoseksualistów.

                            > >
                            > > Gdzie w tym wątku skłamałem ?
                            >
                            > Choćby kwalifikując homoseksualizm jako chorobę.

                            To jest choroba, analogiczna do bezpłodności.

                            > Twierdzą, że można "to" leczyć

                            Kiedyś byli homo, teraz są hetero, więc zostali wyleczeni.


                            >>
                            > Seks homoseksualny istnieje po to samo, co seks heteroseksualny- służy do budow
                            > ania więzi między uprawiającą seks parą, a więź ta ma na celu zapewnienie sukce
                            > su reprodukcyjnego genom noszonym przez pary ten seks uprawiające.

                            To bardzo ciekawe :) Seks homo powoduje reprodukcję genów ?... :)
                            • Gość: ka_p_pa Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" IP: *.lukman.pl 01.04.11, 23:34
                              > > > Sam twierdzisz , że podany przez ciebie czynnik jest dowodem...
                              > >
                              > > Tak, jednym z dowodów na istnienie jednego z czynników. Nigdy nie twierdz
                              > iłem,
                              > > że zjawisko jest jednoczynnikowe.
                              >
                              > Kręcisz. Twierdziłeś ,że są to dowody na "kluczowe czynniki"

                              Rozróżniacie w twojej parafii liczbę mnogą od pojedynczej?

                              > > Poproszę o te dowody.
                              >
                              > Dowody przedstawiają psycholodzy,którzy badają homoseksualistów

                              Przytocz źródła. Twoje zapewnienie nie wystarcza, jest sprzeczne z tym, co twierdzi nauka.

                              > > > Gdzie w tym wątku skłamałem ?
                              > >
                              > > Choćby kwalifikując homoseksualizm jako chorobę.
                              >
                              > To jest choroba, analogiczna do bezpłodności.

                              Nauka twierdzi, że nie jest to chorobą, a już porównanie do bezpłodności całkowicie idiotyczne.


                              >
                              > > Twierdzą, że można "to" leczyć
                              >
                              > Kiedyś byli homo, teraz są hetero, więc zostali wyleczeni.

                              Nie wyleczeni, bo to nie jest choroba. Nie są hetero, jeśli byli homo, mogą co najwyżej wykazywać oczekiwane przez otoczenie zachowania, czyli powstrzymywać się od zachowań homo.

                              >
                              > To bardzo ciekawe :) Seks homo powoduje reprodukcję genów ?... :)

                              Kolejne kłamstwo, nie użyłem takiego sformułowania.
                              Napisałem:
                              Seks homoseksualny istnieje po to samo, co seks heteroseksualny- służy do budowania więzi między uprawiającą seks parą, a więź ta ma na celu zapewnienie sukcesu reprodukcyjnego genom noszonym przez pary ten seks uprawiające.
                              • mg2005 Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" 02.04.11, 13:16
                                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                > Rozróżniacie w twojej parafii liczbę mnogą od pojedynczej?

                                W waszej ateistycznej sekcie nie odróżniacie:

                                "> > > > Wskaż te dowody
                                > > >
                                > > > A masz "

                                > Przytocz źródła.

                                Tak twierdzi np. prof. Spitzer, który kiedyś był prekursorem wykreślenia homoseksu z listy chorób, ale po latach zmądrzał...
                                Żaden szanujący się naukowiec nie twierdzi, że czynniki nabyte nie mają wpływu na orientację


                                >
                                > Nauka twierdzi, że nie jest to chorobą,

                                Nauka często zmienia zdanie , wiec nie traktuj jej jak fetysza...

                                > a już porównanie do bezpłodności całkow
                                > icie idiotyczne.
                                >

                                Homoseks uniemożliwia normalne rozmnażanie, tak jak niepłodność .
                                Dlatego pederaści chcą adopcji dzieci, tak jak osoby bezpłodne...

                                > Nie są hetero, jeśli byli homo,

                                Bo ty tak twierdzisz ?... :)))

                                > mogą co
                                > najwyżej wykazywać oczekiwane przez otoczenie zachowania, czyli powstrzymywać s
                                > ię od zachowań homo.

                                Zakładają normalne rodziny i mają dzieci.

                                >
                                > Kolejne kłamstwo,

                                Chyba twoje. Od kiedy to pytanie jest kłamstwem ? W waszej sekcie logika też leży :)


                                > Seks homoseksualny istnieje po to samo, co seks heteroseksualny

                                Co za bzdura ! :)))

                                - służy do bu
                                > dowania więzi między uprawiającą seks parą, a więź ta ma na celu zapewnienie su
                                > kcesu reprodukcyjnego genom noszonym przez pary ten seks uprawiające.


                                A wiec wyjaśnij ten tajemny związek między seksem pederastów a "sukcesem reprodukcyjnym" :)
                                • Gość: ka_p_pa Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.04.11, 14:26
                                  > Tak twierdzi np. prof. Spitzer, który kiedyś był prekursorem wykreślenia homose
                                  > ksu z listy chorób, ale po latach zmądrzał...
                                  > Żaden szanujący się naukowiec nie twierdzi, że czynniki nabyte nie mają wpływu
                                  > na orientację

                                  Źródło!

                                  > > Nauka twierdzi, że nie jest to chorobą,
                                  >
                                  > Nauka często zmienia zdanie , wiec nie traktuj jej jak fetysza..

                                  Na dzień dzisiejszy stanowisko nauki jest jasne- homoseksualizm nie jest chorobą, a przyjmowanie do wiadomości stanowiska nauki nie jest fetyszyzmem.


                                  >
                                  > Homoseks uniemożliwia normalne rozmnażanie, tak jak niepłodność .
                                  > Dlatego pederaści chcą adopcji dzieci, tak jak osoby bezpłodne...

                                  Co ty powiesz? Pedał od pedałowania robi się bezpłodny?

                                  > > Nie są hetero, jeśli byli homo,
                                  >
                                  > Bo ty tak twierdzisz ?... :)))

                                  Bo twierdzi tak nauka.

                                  > > mogą co
                                  > > najwyżej wykazywać oczekiwane przez otoczenie zachowania, czyli powstrzym
                                  > ywać s
                                  > > ię od zachowań homo.
                                  >
                                  > Zakładają normalne rodziny i mają dzieci.

                                  Toć o tym napisałem. A co jakiś czas ktoś z nich strzela sobie w łeb z nadmiaru szczęścia.



                                  > Chyba twoje. Od kiedy to pytanie jest kłamstwem ? W waszej sekcie logika też le
                                  > ży :)

                                  A proszę bardzo- czy przestałeś już gwałcić małych chłopców?


                                  > > Seks homoseksualny istnieje po to samo, co seks heteroseksualny
                                  >
                                  > Co za bzdura ! :)))

                                  Co za tuman. Zawsze nazywasz bzdurą to, czego nie rozumiesz?

                                  >
                                  > A wiec wyjaśnij ten tajemny związek między seksem pederastów a "sukcesem reprod
                                  > ukcyjnym" :)

                                  Tajemny? To pomyśl, dlaczego istnieje zależność między ilością posiadanych biologicznych braci a "szansą" wystąpienia zjawiska homoseksualizmu? Słyszałeś coś kiedyś o pokrewieństwie?
                                  Biologiczne rodzeństwo posiada podobne zestawy genów,( współczynnik pokrewieństwa między pełnym rodzeństwem wynosi 0,5), rozmnażający się starszy (biologiczny) brat pedała posiada znaczą część genów takich samych, jak ów wspomniany pedał. Przy ograniczonych zasobach środowiska inwestycja w swoje geny, ale przenoszone przez rodzeństwo jest bardziej opłacalna niż produkowanie kolejnego osobnika do wewnętrznej konkurencji o te zasoby. Posiadanie w swoim otoczeniu kolejnego wojownika czy myśliwego, i to takiego, który nie musi dbać o własne potomstwo, niewątpliwie zwiększa szanse przeżycia całej rodziny. A jak jeszcze pedał przygarnie kolejnego zdrowego samca do grupy:)))
                                  Tak więc widzisz, że przyroda sama zadbała o wykształcenie ewolucyjnie stabilnych zachowań jak najbardziej racjonalnych i opłacalnych. Seks homoseksualny jest zgodny z naturą, występował we wszystkich epokach i wszystkich kulturach i nikomu nie wadził. Pedał i jego kochaś byli ważnym czynnikiem podnoszącym konkurencyjność grupy. Dopiero religie abrahamowe, jako niezgodne z naturą, zrobiły ze zjawiska najpierw zbrodnię, potem chorobę. Najśmieszniejsze w tym jest to, że propagując wielodzietność same produkują kolejnych "młodszych braci", których natura, w wykształconym ewolucyjnie biologicznym mechanizmie, czyni homoseksualistami. Ale kto by tam wymagał logiki od religii.
                                  • mg2005 Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" 04.04.11, 11:45
                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                    > Źródło!

                                    Logika :)

                                    > przyjmowanie do wiadomości stanowiska nauki nie jest fetyszyzmem.

                                    Bezkrytyczne przyjmowanie jest. Gdyby nauka mówiła, że Ziemia jest płaska i unoszona przez ogromne żółwie - też byś uwierzył ? :)


                                    >
                                    > Co ty powiesz? Pedał od pedałowania robi się bezpłodny?

                                    Spuszczanie się do odbytu nie prowadzi do rozmnażania :)

                                    >
                                    > Bo twierdzi tak nauka.

                                    Na jakiej podstawie ?

                                    > Zakładają normalne rodziny i mają dzieci.
                                    >
                                    > Toć o tym napisałem.

                                    Lepiej sprawdź o czym pisałeś :)

                                    > A co jakiś czas ktoś z nich strzela sobie w łeb z nadmiaru
                                    > szczęścia.

                                    Źródło !

                                    >
                                    > Co za tuman. Zawsze nazywasz bzdurą to, czego nie rozumiesz?

                                    Tumanie , chcesz powiedzieć, że homoseks służy do posiadania dzieci ?? ... :))

                                    > Przy ograniczonych zasobach środowiska inwestycja w swoje geny,

                                    Może to miało sens w czasach jaskiniowych, ale nie w XXI wieku. Chcesz powiedzieć, że homo to jaskiniowy przeżytek ?... :)

                                    . Seks homoseksualny jest
                                    > zgodny z naturą,

                                    Oczywiście - tak jak ciele o 2 głowach ! :)

                                    > Ale kto by tam wymagał logiki od religii.

                                    A tym bardziej od atołków :)
                                    • ka_p_pa Re: starsi bracia = rodzina się "wycina" 04.04.11, 15:17
                                      mg2005 napisał:

                                      > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                      >
                                      > > Źródło!
                                      >
                                      > Logika :)

                                      O, to znaczy, że źródła nie podasz, bo nie znasz:)

                                      > Bezkrytyczne przyjmowanie jest. Gdyby nauka mówiła, że Ziemia jest płaska i uno
                                      > szona przez ogromne żółwie - też byś uwierzył ? :)
                                      Nie. Z dwóch zasadniczych powodów-
                                      jestem niewierzący
                                      nauka nie podaje nic na wiarę

                                      >
                                      > Tumanie , chcesz powiedzieć, że homoseks służy do posiadania dzieci ?? ... :))

                                      Żaden seks nie służy do posiadania dzieci:))))

                                      > > Przy ograniczonych zasobach środowiska inwestycja w swoje geny,
                                      >
                                      > Może to miało sens w czasach jaskiniowych, ale nie w XXI wieku. Chcesz powiedzi
                                      > eć, że homo to jaskiniowy przeżytek ?... :

                                      Chcesz powiedzieć, że w 21 wieku mamy dostęp do nieograniczonych zasobów?:)))
                                      • mg2005 Homoseks - jaskiniowy przeżytek ? 06.04.11, 10:45
                                        ka_p_pa napisał:

                                        > O, to znaczy, że źródła nie podasz, bo nie znasz:)

                                        Źródła logiki ?... :)
                                        Szanujący się naukowiec nie twierdzi czegoś, czego nie potrafi udowodnić

                                        > nauka nie podaje nic na wiarę

                                        Ws homo podaje - np. homo nie można wyleczyć

                                        >
                                        > Żaden seks nie służy do posiadania dzieci:))))

                                        Twoja "złota myśl" :)) Chyba wpiszę ją do sygnaturki :)
                                        Powiedz to niepłodnym małżeństwom wydającym dużą forsę na inwitro albo pederastom chcącym adoptować dzieci...

                                        > Chcesz powiedzieć, że w 21 wieku mamy dostęp do nieograniczonych zasobów?:)))

                                        Nie rżnij głupa... W XXI w. zasoby nie stanowią bariery dla ilości dzieci. A ponadto, dziś ludzie nie żyją w spokrewnionych hordach.
                                        Homoseks - jaskiniowy przeżytek ? :)
                                        • Gość: ka_p_pa Re: Homoseks - jaskiniowy przeżytek ? IP: *.lukman.pl 06.04.11, 14:34
                                          > > Żaden seks nie służy do posiadania dzieci:))))
                                          >
                                          > Twoja "złota myśl" :)) Chyba wpiszę ją do sygnaturki :)

                                          Wpisz, po raz kolejny się ośmieszysz. Powtarzam, seks nie służy "do posiadania dzieci", jest to tylko uboczny skutek seksu, dość rzadko spotykany.

                                          > Powiedz to niepłodnym małżeństwom wydającym dużą forsę na inwitro albo pederast
                                          > om chcącym adoptować dzieci...

                                          Świetny przykład. Oni uprawiają seks, choć doskonale wiedzą, że dzieci z tego nie będzie.

                                          > Nie rżnij głupa...
                                          Bosze broń, nie jesteś w moim typie:)

                                          W XXI w. zasoby nie stanowią bariery dla ilości dzieci.
                                          Żartujesz sobie jak zwykle.


                                          A ponadto, dziś ludzie nie żyją w spokrewnionych hordach.
                                          Bez znaczenia dla wyjaśnienia biologicznej roli seksu. Dziś można mieć dzieci nie uprawiając seksu- czy więc jest to przeżytek jaskiniowy? Wisz sobie do sygnaturki- seks przeżytkiem jaskiniowym.
                                          • mg2005 Re: Homoseks - jaskiniowy przeżytek ? 10.04.11, 20:15
                                            > Powtarzam, seks nie służy "do posiadania
                                            > dzieci", jest to tylko uboczny skutek seksu

                                            Dalej się ośmieszasz...
                                            Czy w takim razie bezpłodność nie jest chorobą ?... :)

                                            > Świetny przykład.

                                            Tu się zgadzamy :)

                                            Oni uprawiają seks, choć doskonale wiedzą, że dzieci z tego n
                                            > ie będzie.

                                            I muszą stosować dziwne metody, żeby je mieć...

                                            > Żartujesz sobie jak zwykle

                                            Jeśli twierdzisz , że w XXI w. ograniczeniem ilości dzieci w rodzinie są "ograniczone zasoby środowiska" - to jesteś idiotą...

                                            > Bez znaczenia dla wyjaśnienia biologicznej roli seksu

                                            Przeciwnie - bo całe twoje tłumaczenie bierze w łeb...

                                            Dziś można mieć dzieci n
                                            > ie uprawiając seksu- czy więc jest to przeżytek jaskiniowy?

                                            Już zapomniałeś o czym pisałeś :) O sukcesie reprodukcyjnym...
                                            • Gość: ka_p_pa Re: Homoseks - jaskiniowy przeżytek ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.04.11, 20:34


                                              > Dalej się ośmieszasz...
                                              > Czy w takim razie bezpłodność nie jest chorobą ?... :

                                              Beż związku z tematem.


                                              > Oni uprawiają seks, choć doskonale wiedzą, że dzieci z tego n
                                              > > ie będzie.
                                              >
                                              > I muszą stosować dziwne metody, żeby je mieć...

                                              Bez związku. Rozmawiamy o seksie, a bezpłodne pary uprawiają seks wiedząc, że z tego nie będzie dzieci, po co więc ten seks uprawiają?
                                              I inny przykład- pary, gdzie kobieta jest w ciąży nadal uprawiają seks- po co?
                                              Kolejny przykład-kobieta po menopauzie nadal uprawia seks, po co?
                                              Para będąca ze sobą kilkadziesiąt lat odbywa tysiące aktów seksualnych, a dzieci z tego jest kilka, co najwyżej kilkanaście. Aktów seksualnych mających na celu prokreację jest zatem 1, może 2 procent, jak kto leniwy. Po cóż więc ten cały seks, zastanawiałeś się kiedy?

                                              > Już zapomniałeś o czym pisałeś :) O sukcesie reprodukcyjnym...

                                              Miligram, a wiesz ty niebożę, co to jest sukces reprodukcyjny?
        • sibeliuss Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 15:44
          A jak było u Ciebie? Sam się zaraziłeś, czy paluch tatusia był niesforny?
          • mg2005 Re: Tolerancja gejów 25.03.11, 12:07
            sibeliuss napisał:

            > Sam się zaraziłeś, czy paluch tatusia był niesforny?

            Nie sądź innych wg siebie, pedałku :)

    • ikcort Re: Tolerancja gejów 23.03.11, 21:49
      > Geje ostro krytykują firmę Apple za dopuszczenie do obrotu aplikacji mającej po
      > magać gejom w pokonywaniu skłonności homoseksualnych

      Pomijając już to, że ta aplikacja to jakiś absurd i wyciąganie kasy od ludzi, bardzo generalizujesz. Ciężko na podstawie tego, że jakieś homoseksualne osoby oprotestowały aplikację, wyciągać ogólne wnioski dotyczące "tolerancji u osób homoseksualnych".

      > Czy geje tolerują odmienne poglądy na homoseksualizm?

      A katolicy na katolicyzm? A bluesmani na bluesa? A producenci waty cukrowej na watę cukrową? Jedni tak, inni nie. Ludzie są różni, nawet jeśli należą do jakiejś grupy. Nawiasem mówiąc: psychologia społeczna poucza, że ludzi należących do obcej grupy postrzegamy na ogół jako mniej między sobą się różniących niż tych, którzy należą do grupy naszej. Stąd zresztą w dużej mierze biorą się fałszywe stereotypy.
      • ka_p_pa Re: Tolerancja gejów 23.03.11, 21:53
        >A producenci waty cukrowej na watę cukrową?

        O, tu bym się zastanowił. Mogę sobie wyobrazić producenta waty cukrowej świadomego, jakie to barachło.
        • ikcort Re: Tolerancja gejów 23.03.11, 21:56
          > Mogę sobie wyobrazić producenta waty cukrowej świadomego, jakie to barachło.

          A ja mogę sobie wyobrazić homoseksualistę mającego ciężko wyjebane na to, jakie aplikacje dopuszcza Apple, a jakich nie. :)
      • mg2005 Re: Tolerancja gejów 25.03.11, 12:09
        Ciężko na podstawie tego, że jakieś homoseksualne osoby o
        > protestowały aplikację, wyciągać ogólne wnioski dotyczące "tolerancji u osób ho
        > moseksualnych".
        >

        Nie piszę o osobach homo, ale o gejach i aktywistach. Oni z przyczyn ideologicznych protestują przeciw leczeniu homo...
        • ikcort Re: Tolerancja gejów 30.03.11, 23:35
          > Nie piszę o osobach homo, ale o gejach i aktywistach.

          Aha, o aktywistach... to gorzej. No tacy aktywiści, czyli tzw. zawodowi homoseksualiści, to raczej mają nie za bardzo pod czapką, tu się zgodzę. ;) Z tym że ja jestem takiego zdania o wszelkiej maści aktywistach i działaczach, nie lubię ich.

          > Oni z przyczyn ideologicznych protestują przeciw leczeniu homo...

          No ale coś takiego jak "leczenie osób homoseksualnych" nie istnieje, w każdym razie nie leczenie z homoseksualizmu. Też zresztą nie wiem, czy w ogóle jest przeciw czemu protestować. Owszem, funkcjonują tu i ówdzie szarlatani, którzy twierdzą, że "leczą ludzi z homoseksualizmu", inni z kolei utrzymują, że potrafią leczyć "energią" lub przewidywać przyszłość. Nie sądzę, żeby przednim pomysłem było zwracanie na takich jakiejś szczególnej uwagi.
          • Gość: kalka Re: Tolerancja gejów IP: *.range86-135.btcentralplus.com 31.03.11, 13:58
            santamadonna, dawno nie przeczytalam tak genialnego okreslenia:zawodowy homoseksualista )
            • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 31.03.11, 15:02
              Gość portalu: kalka napisał(a):

              > santamadonna, dawno nie przeczytalam tak genialnego okreslenia:zawodowy homosek
              > sualista )

              Ta, a adresu parafii nie podał ?
              • Gość: kalka Re: Tolerancja gejów IP: *.range86-135.btcentralplus.com 31.03.11, 15:11
                podal, tylko przekierowales w codzie
          • mg2005 Re: Tolerancja gejów 01.04.11, 22:29
            Owszem, funkcjonują tu i ówdzie szarlatani, którzy twie
            > rdzą, że "leczą ludzi z homoseksualizmu"

            Udowodnij,że są szarlatanami
            • ikcort Re: Tolerancja gejów 02.04.11, 14:11
              > Owszem, funkcjonują tu i ówdzie szarlatani, którzy twie
              > > rdzą, że "leczą ludzi z homoseksualizmu"
              >
              > Udowodnij,że są szarlatanami

              Pokornie proszę o wybaczenie, ale w tym wypadku to chyba jednak nie na moich barkach spoczywa ciężar dowodu. Obecne stanowisko nauki jest takie, że homoseksualizm, choć nie są do końca znane jego przyczyny, jest dany raz na zawsze i nie da się tego zmienić. Jest to taka cecha, jak wzrost czy kolor oczu. Skoro jednak metody panów od "leczenia homoseksualizmu" są niezwykle świetne, nie powinni oni mieć problemów z udowodnieniem ich skuteczności, na razie jednak przedstawiane przez nich dowody są mocno wątpliwe i sprowadzają się w zasadzie do tego, że rzekomo byłe osoby homoseksualne po terapii "podejmują stosunki intymne z osobami płci przeciwnej" oraz utrzymują one, że "przezwyciężyły skłonności homoseksualne", a to niestety niczego nie dowodzi.
              • mg2005 Re: Tolerancja gejów 04.04.11, 11:22
                ikcort napisał:

                > Pokornie proszę o wybaczenie, ale w tym wypadku to chyba jednak nie na moich ba
                > rkach spoczywa ciężar dowodu

                Skoro nie masz dowodu, to nie nazywaj psychologów szarlatanami, bo wychodzisz na głupka...

                . Obecne stanowisko nauki jest takie, że homoseksua
                > lizm, choć nie są do końca znane jego przyczyny, jest dany raz na zawsze i nie
                > da się tego zmienić.

                "Nauka" w tej sprawie kieruje się ideologią , a nie nauką...


                . Skoro jedna
                > k metody panów od "leczenia homoseksualizmu" są niezwykle świetne, nie powinni
                > oni mieć problemów z udowodnieniem ich skuteczności, na razie jednak przedstawi
                > ane przez nich dowody są mocno wątpliwe

                Dlaczego ?

                i sprowadzają się w zasadzie do tego, ż
                > e rzekomo byłe osoby homoseksualne po terapii "podejmują stosunki intymne z oso
                > bami płci przeciwnej" oraz utrzymują one, że "przezwyciężyły skłonności homosek
                > sualne", a to niestety niczego nie dowodzi.
                >

                Co uznasz za dowód ?
                • ikcort Re: Tolerancja gejów 04.04.11, 15:38
                  > "Nauka" w tej sprawie kieruje się ideologią , a nie nauką...

                  Jednak wydaje mi się, że to raczej panowie od "leczenia" się kierują ideologią.

                  > Co uznasz za dowód ?

                  Przed wszystkim mówiąc o dowodach skuteczności jakiegoś leku czy terapii, mamy zawsze na myśli zależności statystyczne, oznacza to, że trzeba by zebrać dużą grupę homoseksualistów, podzielić ich na podgrupy, wprowadzić jakąś jeszcze grupę kontrolną i tak dalej, słowem przeprowadzić standardową procedurę badawczą. Za dowód wyleczenia natomiast można obiektywnie uznać - jak sądzę, nie jestem tego pewien - pomiar podniecenia seksualnego: jeśli delikwent przed terapią nie reagował na kobiety, a na mężczyzn, natomiast po terapii jest odwrotnie oraz dzieje się tak w przypadku istotnej statystycznie liczby osób, można uznać skuteczność terapii za dowiedzioną.

                  Zwracam uwagę na jedno: musi być reakcja seksualna na osobę odmiennej płci, której nie było przed terapią; samo wyeliminowanie pociągu seksualnego do osób tej samej płci to się akurat da przeprowadzić, poprzez wyeliminowanie pociągu seksualnego w ogóle. Z tym że ciężko to wówczas nazwać leczeniem.
                  • mg2005 Re: Tolerancja gejów 06.04.11, 11:04
                    > Zwracam uwagę na jedno: musi być reakcja seksualna na osobę odmiennej pł
                    > ci, której nie było przed terapią

                    Skąd wiesz,ze tak nie jest - skoro nazwałeś ich szarlatanami ?...

                    Wyleczeni homo zakładają normalne rodziny i mają dzieci.
                    • ikcort Re: Tolerancja gejów 06.04.11, 11:19
                      > Skąd wiesz,ze tak nie jest - skoro nazwałeś ich szarlatanami ?...

                      Bo nie znam żadnych badań i zakładam, że nie istnieją (byłby głośno o nich), a ktoś, kto stosuje metody terapeutyczne o nieudowodnionej skuteczności, jest szarlatanem. Zresztą zdaje się, że to jest ogólny problem psychiatrii i psychologii: stosowanie metod nienaukowych. Oczywiście odszczekam swój zarzut, jeśli kiedyś natknę się na zgodny z zasadami naukowymi dowód skuteczności owych podejrzanych terapii.

                      > Wyleczeni homo zakładają normalne rodziny i mają dzieci.

                      No właśnie cały wykład zrobiłem, żeby Ci uświadomić, że nie jest to dowód. Po pierwsze nie znamy statystyk (ile jest takich na 1000 leczonych), a po drugie przy odpowiedniej determinacji osoba homoseksualna może założyć rodzinę, w szczególności spłodzenie dziecka nie stanowi większego problemu, ponieważ - mówiąc dosadnie - o reakcję na bodźce mechaniczne nie jest trudno.
                      • mg2005 Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 19:58
                        ikcort napisał:

                        > Bo nie znam żadnych badań i zakładam, że nie istnieją (byłby głośno o nich), a
                        > ktoś, kto stosuje metody terapeutyczne o nieudowodnionej skuteczności, jest sza
                        > rlatanem. Zresztą zdaje się, że to jest ogólny problem psychiatrii i psychologi
                        > i: stosowanie metod nienaukowych.

                        Problem w tym, że "nauka" wyznaje dogmat o nieuleczalności homo i nie chce weryfikować metod terapii.
                        Trzeba albo 1. udowodnić , że "wyleczeni" kłamią, albo 2. udowodnić ,że metody terapii są sprzeczne ze stardardami psychologii.
                        O ile wiem - ani 1. ani 2. nie zostało zrobione...

                        > > Wyleczeni homo zakładają normalne rodziny i mają dzieci.
                        >
                        > No właśnie cały wykład zrobiłem, żeby Ci uświadomić, że nie jest to dowód.

                        Nie dowód,ale poważny argument

                        Po p
                        > ierwsze nie znamy statystyk (ile jest takich na 1000 leczonych),

                        ok. 50 %
                        • Gość: ka_p_pa Re: Tolerancja gejów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.04.11, 20:49
                          >
                          > Problem w tym, że "nauka" wyznaje dogmat o nieuleczalności homo i nie ch
                          > ce weryfikować metod terapii.

                          Nauka nie wyznaje żadnych "dogmatów", natomiast gościu przez ciebie linkowany i owszem. Wysnuwa tezę, jak najbardziej dogmatyczną, ze człowiek, jako stworzenie boże nie może z "urodzenia" zachowywać się "sprzecznie z naturą", bo to niemożliwe, by takim stworzył go bóg. I do tej tezy dorabia "argumenty", które nie stały nawet koło nauki.

                          > Trzeba albo 1. udowodnić , że "wyleczeni" kłamią, albo 2. udowodnić ,że metody
                          > terapii są sprzeczne ze stardardami psychologii.
                          > O ile wiem - ani 1. ani 2. nie zostało zrobione...

                          Gościu nie publikował nic, co nadawało by się do polemiki. Żadnych konkretnych danych, metodologi i tym podobnych "naukowych" pierdół.
                        • ikcort Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 21:35
                          > Problem w tym, że "nauka" wyznaje dogmat o nieuleczalności homo i nie chce
                          > weryfikować metod terapii.

                          A tego akurat nie wiem, ale jeśli wyznaje jakikolwiek dogmat, to istotnie karny cudzysłów się należy, ponieważ w nauce nie ma miejsca na dogmaty.

                          Co do weryfikowania metod terapii: cóż, najpierw autorzy tychże metod powinni się zatroszczyć o ich weryfikowalność. Teorie psychologiczne a la Freud oczywiście weryfikowalne nie są, podobnie jak tzw. świadectwa byłych homoseksualistów. Wiesz, ilu jest ludzi, którzy zaświadczają, że wyleczyła ich homeopatia? Albo że widzieli UFO? Albo że gadali z Bogiem? Są i tacy, których wyleczył Jan Paweł II. W nauce, niestety, świadectwa mają charakter mocno drugorzędny i to, że nie chcesz tego przyjąć do wiadomości, wydaje mi się nieco dziwne. Ludzie miewają fałszywe wspomnienia, potrafią oszukiwać samych siebie i tak dalej. Umysł ludzki i ludzkie zmysły są bardzo zawodne - dlatego właśnie stworzono metodę naukową i zasady przeprowadzania eksperymentów. I tymże metodom muszą się podporządkować panowie firmowani przez redaktora Tomasza P. Terlikowskiego. Nie są to żadne złośliwe szykany czy zarzuty o nieuczciwość, wynika to po prostu z wielowiekowego doświadczenia: że sprawdzać trzeba rzeczy nawet na pozór pewne, ponieważ historia myśli ludzkiej jest, Panie kolego, historią ludzkich omyłek i błędów.

                          > Nie dowód,ale poważny argument

                          Cóż, na pewno o czymś to świadczy, szczególnie jeśli faktycznie rodziny zakłada po terapii 50% uczestników. Pytanie - o czym. Zacznijmy od tego że, zresztą przyznaje to sam zainteresowany, warunkiem skuteczności terapii jest silna wola i determinacja. Można też założyć, że ktoś, kto w ogóle idzie na terapię, chce przestać być homoseksualistą i ma ku temu silną motywację: religijną, środowiskową, psychologiczną. Krótko mówiąc: siła woli i determinacja mogą powodować, że ludzie ci będą oszukiwać samych siebie, że są już "zdrowi", będą to sobie po prostu wmawiać. Dlatego właśnie ich świadectwa są, niestety, mało warte. O skuteczności terapii może świadczyć jedynie faktyczna zmiana reakcji fizjologicznych, a to da się stwierdzić wyłącznie eksperymentalnie.
                    • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 06.04.11, 11:20
                      mg2005 napisał:

                      > > Zwracam uwagę na jedno: musi być reakcja seksualna na osobę odmien
                      > nej pł
                      > > ci, której nie było przed terapią
                      >
                      > Skąd wiesz,ze tak nie jest - skoro nazwałeś ich szarlatanami ?...
                      >
                      > Wyleczeni homo zakładają normalne rodziny i mają dzieci.

                      Dla przykrywki!! , akurat znam jednego ma już ze 70 lat ale sporo moich kolegów było obiektem jego westchnień
            • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 03.04.11, 16:20
              mg2005 napisał:

              > Owszem, funkcjonują tu i ówdzie szarlatani, którzy twie
              > > rdzą, że "leczą ludzi z homoseksualizmu"
              >
              > Udowodnij,że są szarlatanami

              Nie są lekarzami bo dla nich homoseksualizm to nie choroba
    • tornson [...] 24.03.11, 14:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • camel_3d Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 14:43
      oj kreca cie te tematy..kreca...
      • sammler Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 14:51
        Też to zauważyłem :)

        S.
      • sibeliuss Re: Tolerancja gejów 24.03.11, 15:43
        camel_3d napisał:

        > oj kreca cie te tematy..kreca...

        Poziom jego zainteresowania (i to w określony sposób) świadczą, że albo doświadczał przez dłuższy czas złego dotyku, albo bardzo go frustruje prawdziwa orientacja, którą z jakichś powodów głęboko skrywa. Już był austriacki nazista, który po śmierci okazał się zdeklarowanym pedałem i zginął wracając z homo-burdelu.
        • mg2005 Re: Tolerancja gejów 25.03.11, 12:11
          sibeliuss napisał:

          > Poziom jego zainteresowania (i to w określony sposób) świadczą, że albo doświad
          > czał przez dłuższy czas złego dotyku, albo bardzo go frustruje prawdziwa orient
          > acja, którą z jakichś powodów głęboko skrywa.

          Znów piszesz o sobie,pedałku ? :)
          • yoma Re: Tolerancja gejów 29.03.11, 20:41
            O, zabolało?
          • voxave Re: Tolerancja gejów 31.03.11, 13:58
            Mg--zabraniam ci w taki sposób odnosić sie do kogokolwiek,chyba że jestes ......... ..... ......
            • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 31.03.11, 15:03
              voxave napisała:

              > Mg--zabraniam ci w taki sposób odnosić sie do kogokolwiek,chyba że jestes .....

              Ja obstawiam ze to murzyn żydowskiego pochodzenia aktywny aktywista ruchów homoseksualnych .
              • voxave Re: Tolerancja gejów 31.03.11, 15:14
                Kolt---tu byLy same brzydkie wyrazy do potęgi ntej :)
                • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 31.03.11, 20:54
                  voxave napisała:

                  > Kolt---tu byLy same brzydkie wyrazy do potęgi ntej :)

                  To skąd u niego tyle rasizmu ?
                  • voxave Re: Tolerancja gejów 01.04.11, 10:02
                    Kolt---to były moje brzydkie wyrazy a la ciebie mam tez wyrazy wspólczucia pojechałes :)
                    a ja razem z toba,tak to sie zxadawac z waszecią albo to ten od Szwejka winien taka gruba żaluzja :))
    • mieczakzkrakowa Re: Tolerancja gejów 31.03.11, 16:49
      z własnych doświadczeń nie odpowiem na pytanie bo takich nie mam ;) ale ich delikatność uwrażliwia na inność pozostałych więc chyba tak
    • sibeliuss Re: Tolerancja gejów 06.04.11, 16:44
      forum.gazeta.pl/forum/f,135,Homoseksualizm.html
    • mg2005 Re: Tolerancja gejów 08.04.11, 22:28
      www.fronda.pl/news/czytaj/jest_nadzieja_dla_homoseksualistow
      Dramat rodzinny

      Aby do niej dotrzeć trzeba się jednak przedrzeć przez głębokie zranienia „ja płciowego”, jakiego doznali oni w dzieciństwie. Nicolosi uznaje, że zdecydowana większość homoseksualnych mężczyzn cierpi na głębokie poczucie wstydu i utratę przywiązania. Jej przyczyną jest brak pełnej miłości w relacji do nich ich własnych rodziców. „Kiedy rozmawiamy o związkach rodzinnych, nasi klienci wciąż nam mówią, że nie czuli się tak naprawdę poznani i kochani za to, kim naprawdę są. Nie chodzi o to, że rodziny ich nie kochały – większość rodziców chciała dla nich tego, co najlepsze i kochała ich. Ale w przypadku tego konkretnego syna doszło do odłączenia... niedostrojenia. Większość moich klientów mówi, że nigdy nie czuła się prawdziwie dostrzeżona przez rodziców” - wskazuje Nicolosi.

      Powody tego „niedostrojenia” to najczęściej narcystyczna, emocjonalnie niestabilna i niedająca chłopcu poczucia samodzielności matka (klienci mówią o tej relacji jako o relacji „najlepszego przyjaciela czy pokrewnej duszy") i nieobecny, nieznaczący, wycofany ojciec. Taki układ rodzinny często prowadzi do wytwarzania fałszywego Ja dziecka (prawdziwe bowiem jest odrzucane przez matkę, a i ojciec nie uczestniczy w jego umacnianiu). „Kwintesensją Ja fałszywego w okresie prehomoseksualnym jest „dobry chłopczyk”, zachowawcza adaptacja miłego, nieszkodliwego, bezpłciowego dziecka. Ale wiąże się to z wysokimi kosztami: nie pozwala chłopcu na wyrażenie swoich naturalnych męskich dążeń i na zaspokojenie potrzeb dotyczących przywiązania do osoby tej samej płci. Powoduje to głęboką uczuciową pustkę, i ostatecznie pozostawia z chronicznym, niezaspokojonym pragnieniem głębokiego połączenia z innym człowiekiem” - wskazuje Nicolosi. W wieku dorosłym skutkuje to zaś poszukiwaniem męskich partnerów, którzy „zastąpią symbiotyczną błogość płynącą z bezpiecznego przywiązania do ojca”.

      Istnieją również inne formy homoseksualizmu, które powstają – zdaniem psychologa – już po okresie identyfikacji płciowej. „Trauma postpłciowa zwykle wydaje się spowodowana przez starszego brata, ojca, okrutnych, prześmiewczych kolegów w szkole, wykorzystanie seksualne lub chaotyczną, niezrównoważoną matkę. Ta ostatnia wywoływała w kliencie lęk i gniew, zgeneralizowany obecnie na wszystkie kobiety, co powstrzymuje go od głębszych relacji z nimi” - zauważa Nicolosi. Ta forma homoseksualizmu jest o wiele prostsza do „wyleczenia”, bowiem tożsamość płciowa takiego mężczyzny jest ukształtowana prawidłowo i jest on – od razu - zdolny do normalnych relacji.

      • narfi Re: Tolerancja gejów 09.04.11, 09:06
        mg ,a poczytales troche co srodowisko naukowe mysli o metodach J.J.Nicolosiego?

        Tu jest link do artykulu brytyjskiego dziennikarza,ktory podajac sie za homosia mial okazje przyjrzec sie blizej tej tzw.terapii.

        www.independent.co.uk/life-style/health-and-families/features/the-exgay-files-the-bizarre-world-of-gaytostraight-conversion-1884947.html
        Wynika z tego,ze cala metoda opiera sie na szarlatanerii,oszolomstwie i praniu mozgow.
        Z prawdziwa psychiatria nie ma zbyt wiele wspolnego.

        Tutaj sa linki do opinii ludzi ,ktorzy sami przez te terapie przeszli.Jednoznacznie z nich wynika,ze ani ta, ani zadna inna metoda nie dziala.Gej jest gejem i gejem umrze.

        zefrog.blogspot.com/2009/04/debunking-joseph-nicolosi.html
        Fronda musi sobie zdawac doskonale sprawe z tego,ze wszystkie informacje zadajace klam tego rodzaju sensacjom, beda w obcym jezyku ,odcinajac wiekszosc zainteresowanych tematem w Polsce, od uczciwej,bezstronnej informacji.

        Manipulacja,manipulacja i jeszcze raz manipulacja.

        No,ale po co ja Ci cokolwiek tu tlumacze.Ty o tym doskonale wiesz i zapewne z pelna swiadomoscia takich manipulacji uzywasz w kazdym prawie watku.
        • Gość: ka_p_pa Re: Tolerancja gejów IP: *.lukman.pl 09.04.11, 14:21
          narfi napisał:

          > mg ,a poczytales troche co srodowisko naukowe mysli o metodach J.J.Nicolosiego?
          >

          He, są lepsi
          www.fronda.pl/news/czytaj/szczepionka_na_homoseksualizm
        • mg2005 Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 15:41
          narfi napisał:

          > mg ,a poczytales troche co srodowisko naukowe mysli o metodach J.J.Nicolosiego?

          A co myśli i dlaczego ?
          Czy to jest to samo "środowisko" , które twierdzi, że homo to "normalna orientacja" ?... :)


          >
          > Tu jest link do artykulu brytyjskiego dziennikarza,ktory podajac sie za homosia
          > mial okazje przyjrzec sie blizej tej tzw.terapii.

          Opisuje jednostkowy przypadek.
          Słynny dr.G. zaszył pacjentowi chusteczkę w brzuchu , w wyniku czego pacjent zmarł. Z tego nie wynika., że wszyscy chirurdzy są do d...

          > Wynika z tego,ze cala metoda opiera sie na szarlatanerii,oszolomstwie i praniu
          > mozgow.

          Nieuprawniony wniosek - patrz wyżej.

          > Tutaj sa linki do opinii ludzi ,ktorzy sami przez te terapie przeszli.Jednozna
          > cznie z nich wynika,ze ani ta, ani zadna inna metoda nie dziala.Gej jest gejem
          > i gejem umrze.

          Znów nieuprawniony wniosek - zważywszy na tysiące wyleczonych gejów. Wg Ciebie 1 głos na 1000 jest dowodem,że 999 kłamie... :/

          > Manipulacja,manipulacja i jeszcze raz manipulacja.

          Dobre podsumowanie twojego wpisu...
          • Gość: ka_p_pa Re: Tolerancja gejów IP: *.lukman.pl 10.04.11, 15:54
            zważywszy na tysiące wyleczonych gejów. Wg Ciebie
            > 1 głos na 1000 jest dowodem,że 999 kłamie... :/

            Jesteś przed, czy po "terapii"?
            • kolter-xxl Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 16:02
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              > zważywszy na tysiące wyleczonych gejów. Wg Ciebie
              > > 1 głos na 1000 jest dowodem,że 999 kłamie... :/
              >
              > Jesteś przed, czy po "terapii"?

              Jest w trakcie dlatego tak pieprzy
              • Gość: ka_p_pa Re: Tolerancja gejów IP: *.lukman.pl 10.04.11, 16:04
                kolter-xxl napisał:

                > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                >
                > > zważywszy na tysiące wyleczonych gejów. Wg Ciebie
                > > > 1 głos na 1000 jest dowodem,że 999 kłamie... :/
                > >
                > > Jesteś przed, czy po "terapii"?
                >
                > Jest w trakcie dlatego tak pieprzy

                W jego sekcie homo są uprzywilejowani, może więc zwalcza konkurencję?
            • mg2005 Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 18:53
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              > Jesteś przed, czy po "terapii"?

              Ty zdecydowanie przed (jeśli wiesz o czym mówię... :))
              • ka_p_pa Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 18:56
                A skąd ja mam wiedzieć o czym mówisz, skoro sam nie wiesz o czym mówisz?
      • ikcort Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 15:48
        > www.fronda.pl/news/czytaj/jest_nadzieja_dla_homoseksualistow

        Człowieku, miej litość. Przecież to są jakieś brednie.
        • mg2005 Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 18:49
          ikcort napisał:

          > > www.fronda.pl/news/czytaj/jest_nadzieja_dla_homoseksualistow
          >
          > Człowieku, miej litość. Przecież to są jakieś brednie.
          >

          Sam na to wpadłeś ?...
          • ikcort Re: Tolerancja gejów 10.04.11, 20:48
            > Sam na to wpadłeś ?...

            Żeby z rezerwą podchodzić do pseudonauki, paranauki i pozanauki, szczególnie jeśli firmują je organizacje religijne i fanatycy pokroju redaktora Tomasza P. Terlikowskiego? Tak, z grubsza sam. Ponadto alergią reaguję na Freuda i jego kontynuatorów, i chyba w ogóle na psychoterapeutów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja