kolter-xl
16.10.12, 16:25
Ciekawe co zrobi prokuratura ?
" Prawie dwa lata temu na plebani parafii św. Andrzeja Boboli zmarło dziecko wikarego, który podczas porodu nie wezwał pogotowia. Prokuratura postępowanie umorzyła, a księdza wysłano na misję na Ukrainę.
Gdy o sprawie jako pierwszy napisał "Głos Wielkopolski" prokuratura jeszcze raz przyjrzała się sprawie: początkowo uznała, że nie ma sobie nic do zarzucenie, bo oparła się na opinii biegłego medyka sądowego dr Krzysztofa Kordela, który uznał, że nawet w szpitalu dziecko nie miało szans przeżycia z powodu węzła na pępowinie. Również matka zmarłego dziecka broniła księdza.Potem jednak prokuratura postanowiła wznowić postępowanie i powołała kolejnego biegłego, tym razem ginekologa. Prof. Opala stwierdził, że gdyby dziecko urodziło się w szpitalu, miałoby szanse na przeżycie."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12680008,Dziecko_ksiedza_mozna_bylo_uratowac.html