sandriks
17.04.15, 18:06
Kilka nagłośnionych ostatnio przypadków tak mnie skłoniło do przemyśleń w jak niebezpiecznym świecie żyjemy... Ludzie czują się bezpiecznie w swoim najbliższym otoczeniu, miejscu zamieszkania, a tu bach, trafi się jakiś typ (żeby nie napisać gorzej), który zakłóci spokój i porządek i czlowiek/dziecko znika... Przerażające to, bo niby jak się przed kimś takim obronić? Jak będzie chciał to i tak to zrobi i tak... a jeszcze biorąc pod uwagę że rocznie podobno nawet ok 20 000 osób potrafi zniknąć ot tak bez znaku życia? Coś strasznego :(