Sondaże w dobrą stronę

01.05.15, 12:01
wiadomosci.onet.pl/kraj/najnowszy-sondaz-ibris-komorowski-i-duda-lekko-w-dol/5kqkby
Dość żyrandola i zakłamania.
Obie zdegenerowane opcje powinny odejść do lamusa.
Teraz tylko dylemat: Paweł,czy Janusz.
Musimy się zdecydować. Bo jak nie to żaden nie wejdzie do drugiej rundy.
Uważam,że powinni się z sobą dogadać. Hybryda ich postulatów może być ciekawą alternatywą dla dzisiejszych nieudolnych rządów.
    • qqazz Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 12:17
      I tak nie starczy niestety, za dużo w tym kraju otumanionych oszołomów nie dostrzegających niczego poza POPiSem. Ale to dobry prognostyk przed wyborami sejmowymi.


      pozdrawiam
      • migreniasta Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 15:01
        W rzeczy samej. Prognostyk dobry,ale można już zgarnąć pulę wybierając w tych wyborach Korwina,a w następnych Kukiza.
    • piwi77.0 Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 12:27
      Najlepiej gdyby został Komorowski. Prezydent w Polsce nic nie może i niewiele znaczy, a każda jego zmiana kosztuje duże pieniądze, bo cały odchodzący dwór dostaje ogromne odprawy.
      • migreniasta Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 14:54
        Chętnie się zrzucę na odprawy dla tych gamoni.
        • qqazz Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 15:00
          Miejmy nadzieję, ze to nie będzie zrzutka na odprawy a na gustowne pasiaki.


          pozdrawiam
          • migreniasta Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 15:02
            Można też odprawić z kwitkiem........................
    • fr.i Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 12:48
      Obecna demokracja jest tak skonstruowana, że wybory niczego nie zmieniają.
      Szkoda tylko kasy na kampanie. Głowni kandydaci wydadzą po kilkanaście mln zł z naszych kieszeni. JKM ok miliona, Kukiz 0,5 mln itd.
      Można by to na ochronę zdrowia dać a prezydenta wyłonić w drodze losowania.
      Bo co by się stało gdyby np. Tymiński kiedyś wygrał zamiast Wałęsy? Nic!
      Albo Kononowicz zamiast...
    • brum.pl1 O tempora, o mores! 01.05.15, 13:50
      Jeszcze chwila, jeszcze dwie, a o urząd prezydenta kraju będzie się ubiegał cieć i handlarka drobiem na bazarze w Radzyminie!
      Kukiz na prezydenta? No ludzie, trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!
      • migreniasta Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 15:00
        Ronald Reagan grał w podrzędnych westernach,a ponoć był najlepszym powojennym prezydentem USA.
        Czego brakuje Pawłowi?
        Na pewno nie będzie walił byków takich jak "bul".
        I nie zaśpiewa z ziemi tak hymnu: www.dailymotion.com/video/xsfd3g_jaroslaw-kaczynski-spiewa-hymn-polski-z-ziemi-polskiej-do-wolski-mp4_music

        A w sprawach politycznych braki zastąpi entuzjazmem.
        • brum.pl1 Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 15:16
          migreniasta napisała:

          > Ronald Reagan grał w podrzędnych westernach,a ponoć był najlepszym powojennym p
          > rezydentem USA.

          To prawda, ale...

          Nic dwa razy się nie zdarza
          i nie zdarzy. Z tej przyczyny
          zrodziliśmy się bez wprawy
          i pomrzemy bez rutyny.

          Choćbyśmy uczniami byli
          najtępszymi w szkole świata,
          nie będziemy repetować
          żadnej zimy ani lata.

          Żaden dzień się nie powtórzy,
          nie ma dwóch podobnych nocy,
          dwóch tych samych pocałunków,
          dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

          A Kukiz niech się zajmie hodowlą owiec, albo reaktywuje zespół "Cycki"...

          • migreniasta Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 15:25
            Ło ło ło........... Piękny wierszyk,ale dlaczego Paweł nie dostąpił poezji?
            Wysyłanie go na szczaw jest chyba zbyt przedwczesne. On ma potencjał.
            A nawet jakby on tak samo jak Bronek miał nas zaprowadzić nad krawędź,to wolę z nim.
            Będzie to mniej dęte i bardziej swojskie.
            • brum.pl1 Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 15:46
              migreniasta napisała:

              > Ło ło ło........... Piękny wierszyk,ale

              Jakby nie było autorstwa Wisławy Szymborskiej...

              > dlaczego Paweł nie dostąpił poezji?

              Może nie miał okazji dostąpić...

        • kalllka Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 15:46
          Czasy RR minęły. Dzisiaj od prezydenta US
          czy Polski powinno wymagać się kompetencji:
          Ogólnej prezencji, stabilnej osobowości, wiedzy i umiejętności jej prezentowania.
          Według mnie, żaden z obecnych kandydatów, niestety, nie ma w/w w stopniu wystarczającym.
          Niemniej wszystkich dałoby się uszeregować :
          skalujac od najsłabszego do najmocniejszego , według powyższych kryteriów.
      • qqazz Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 15:42
        brum.pl1 napisał:
        > Jeszcze chwila, jeszcze dwie, a o urząd prezydenta kraju będzie się ubiegał cie
        > ć i handlarka drobiem na bazarze w Radzyminie!

        Ależ większość dotychczasowych prezydentów to poziom o jakim piszesz albo i niższy, p. Kukiz to przy nich naprawdę poważny facet który na dodatek potrafi coś więcej niż nieudolne piastowanie stanowisk i do tego dorobił się przyzwoitego majątku bez mieszania się do polityki.


        pozdrawiam
        • brum.pl1 Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 15:54
          qqazz napisał:

          > Ależ większość dotychczasowych prezydentów to poziom o jakim piszesz albo i niż
          > szy, p. Kukiz to przy nich naprawdę poważny facet który na dodatek potrafi coś
          > więcej niż nieudolne piastowanie stanowisk i do tego dorobił się przyzwoitego m
          > ajątku bez mieszania się do polityki.

          Majątku dorobił się też ten facet, co śpiewa "majteczki w kropeczki".
          On też powinien kandydować?
          A może wyłonimy kandydata z łapanki? Proponuję zacząć od żuli spod Biedronki.
          • migreniasta Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 16:31
            Oni poza siniakami niczego się nie dorobili,a pan od majteczek i kropeczek nie poczuł powołania.
            Paweł Kukiz nie śpiewał konfekcji. Przez cały czas był społecznie i moralnie zaangażowany w to co i o czym śpiewał. Usilnie nie chcesz tego dostrzec.
            Może nie jest artystą formatu Szymborskiej,bo nie dostał Nobla,ale człowiekiem jest bardziej od niej czytelnym,klarownym i godnym zaufania. Wisława Szymborska ma za pazurami ludzką krzywdę.I nie proś mnie o linki. Poszukaj sam.
            • brum.pl1 Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 16:41
              I niech tak zostanie. Kukiz nigdy nie zdobędzie mojego poparcia. Ani sympatii. Po prostu.
              Nawet gdyby wyprostował facjatę, bo ma krzywą.
              • migreniasta Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 17:46
                Ciekawa specyfikacja istotnych cech przydatnych prezydentowi.
                • kalllka Re: O tempora, o mores! 02.05.15, 15:02
                  ... implementacja daje równe szanse wszystkim propozycjom.a także szanse na poprawienie dysproporcji.
                  Kukiz/ wg mnie/ powinien poprawić prezencje (wygląd) w taki tez sposób zmieniłby postawę z nonszalanckiej na charyzmatyczna.
                  Co do twórczości kandydatów, się nie wypowiadam. Jest, moim zdaniem, wyrażeniem talentu czy iskry Bożej + przypadkowych okoliczności; Zatem nie powinna być kryterium w ubieganiu się o posadę na państwowej służbie.
            • qqazz Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 20:09
              migreniasta napisała:
              > Może nie jest artystą formatu Szymborskiej,

              Bym się kłócił, to moim zdaniem najlepszy i najwszechstronniejszy artysta popularny ostatniego 35 lecia w Polsce, fenomenalny głos, rzadka umiejetnośc wzorowego odnalezienia sie w róznych gatunkach (choć głównie około rockowych), niemal wszystko co śpiewał stawało się szlagierem.


              pozdrawiam
          • qqazz Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 20:03
            Pan od majteczek w kropeczki to poważny muzyk, wysokiej klasy specjalista od któregoś z instrumentów i wykładowca akademicki z tytułem naukowym jak byś nie wiedział.


            pozdrawiam
            • brum.pl1 Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 21:24
              qqazz napisał:

              > Pan od majteczek w kropeczki to poważny muzyk, wysokiej klasy specjalista od kt
              > óregoś z instrumentów i wykładowca akademicki z tytułem naukowym jak byś nie wi
              > edział.

              Ciekawe rzeczy opowiadasz. A mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy i podać coś konkretnego?
        • migreniasta Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 16:27
          Ty to wiesz,ja to wiem,więc dlaczego inni nie potrafią tego przyjąć do wiadomości?
          Czyżby tępota wtórna?
          • qqazz Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 21:42
            A może wrodzona?


            pozdrawiam
      • prawdawaszaboli Re: O tempora, o mores! 01.05.15, 21:44
        > Kukiz na prezydenta? No ludzie, trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!

        Wszystko jest lepsze od kolejnych 5 lat postępującej Demencji...
        trzeba go będzie trzymać na smyczy , żeby nie robił wiochy za granicą , nie wskakiwał na stół czy żyrandol... :)
    • bling.bling Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 16:14
      Urząd prezydenta powinien być zlikwidowany. Niech mi ktoś wytłumaczy jaki jest zwrot z zainwestowanych pieniędzy w utrzymaniu prezydenta i jego dworu.
      • migreniasta Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 16:32
        A co w zamian?
        • qqazz Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 20:09
          JKM ma propozycję - przywrócenie monarchii.


          poozdrawiam
        • bling.bling Re: Sondaże w dobrą stronę 01.05.15, 21:48
          Nic, świat się nie zawali bez krula. Republika demokratyczna nie potrzebuje strażnika żyrandola. Nawet Krul tego nie postuluje. No ale jemu marzy się tron
      • piwi77.0 Re: Sondaże w dobrą stronę 02.05.15, 11:21
        bling.bling napisał:

        Urząd prezydenta powinien być zlikwidowany. Niech mi ktoś wytłumaczy jaki jest zwrot z zainwestowanych pieniędzy w utrzymaniu prezydenta i jego dworu.

        Zlikwidować, a przynajmniej niech go wybiera Sejm, nie żeby organizować krajowe wybory. No i oczywiście zredukować dwór. Powinna wystarczyc mu rodzina, trzech doradców (jak się ubrać, co zjeść i co powiedzieć), jeden goniec, dwie sprzątaczki. Już na przykład kurwy mogą być dochodzące, nie na etacie.
        • bling.bling Re: Sondaże w dobrą stronę 02.05.15, 14:52
          Tylko po co komu prezydent który nic nie robi? To dziwaczny urząd praktycznie bez przypisanego mu zadania. Jest bo wypada mieć? Bo politycy chcą się "koronować"? Jakie są społeczne zalety posiadania prezydenta? Ja nie widzę żadnych.
          • piwi77.0 Re: Sondaże w dobrą stronę 02.05.15, 15:36
            Bopgaci chcą dostawać ordery od prezydenta i chyba do tego prezydent służy.
    • seth.destructor Re: Sondaże w dobrą stronę 02.05.15, 00:08
      Co za różnica? Każdy ma kolesi do wykarmienia.
    • rossdarty A co uważasz za tą DOBRĄ STRONĘ? 02.05.15, 18:16
      W przypadku Kukiza walczy we mnie ZA, A NAWET PRZECIW.
      Cenię Kukiza za talent wokalny, cenię za role które zagrał w filmach... Jest niewątpliwie postacią nietuzinkową.
      I tyle jeśli chodzi o obiektywne oceny.
      Przyznam, że zaangażowanie się Kukiza w politykę zapaliło mi w głowie pomarańczową, migającą lampkę. Kandytowanie na urząd Prezydenta włączyło dodatkowo sygnał dźwiękowy.
      Facet tonie w swojej branży, (muzycznej), czy rzeczywiście chce wielkich zmian?
      Mam powody by twierdzić że jak ktoś nie może sobie dać rady w chorej, polskiej sytuacji gospodarczej to aby nie być odrzuconym na out bierze się za politykę.
      Ile własnych interesów jest w Kukizie, a ile społecznych?
      Wszyskie wypowiedzi kandydatów o działaniu dla dobra polskiego społeczeństwa biorę, (niestety), jako częstowanie kiełbasą wyborczą a celem jest zrealizowanie własnych ambicji.
      Zaspokojenie ich usypia zwycięzcę i... wszystko toczy się dalej pod dyktando kliki ludzi którzy wolą się nie wychylać kandydowaniem ani na Prezydenta, ani na premiera, ani na inne stanowiska oświetlone oceną opinii społeczeństwa polskiego.
      Dla mnie cała władza w Polsce jest władzą marionetkową.
      Od sołeckiej/gminnej, gdzie trzeba się trzymać wytycznych "tych z góry", poprzez wojewódzką do centralnej.
      Indywidualizm w polityce grozi niebezpiecznymi dla indywidualisty konsekwencjami. Przypadki już znamy.
      Co zdziała Kukiz otrzymując urząd Prezydenta? Tyle co Wałęsa, który: "też chciał dobrze, ale mu nie wyszło..."
      Wałęsie za to wyszło. Ile osób na głodowych pensjach musi go teraz utrzymywać z haraczy w formie podatków?
      Przykład idzie z góry. Jeśli jednemu się udało to czemu nie spróbować???
      Kukiz znany jest z buntu wobec tego co się w Polsce dzieje... ale czy wystarczy zaśpiewać

      www.youtube.com/watch?v=Q8tWkfyfmig
      by zdobyć poparcie tych, którzy nie nawidzą sytuacji w Polsce?
      • migreniasta Re: A co uważasz za tą DOBRĄ STRONĘ? 02.05.15, 19:28
        www.youtube.com/watch?v=xgDKwH-e84w

        polecam
        • rossdarty Re: A co uważasz za tą DOBRĄ STRONĘ? 03.05.15, 02:00
          Oj, Migrenko...
          Dajesz się złapać na taki LANS???
          Posłuchaj uważnie... wynotuj sobie znaczące sformułowania. O kawalerze orderu uśmiechu, o odznaczeniu brata Alberta...
          I przejrzyj inne filmiki... Te odznaczenia stają się sztampą w prezentacji P.Kukiza. Głownym argumentem... Na CO?
          Oczywiście, to co piszę to mój odbiór i moja ocena.
          Ale odbiór jest taki, że Kukiz manewruje.
          A może dotychczasowa sytuacja mnie wypaczyła i wszędzie dopatruję się karierowiczów politycznych???????
          • migreniasta Re: A co uważasz za tą DOBRĄ STRONĘ? 03.05.15, 09:48
            Inaczej zrozumiałam fragment dotyczący orderów.
            Jako manifest,ze nie posiada on odznaczeń typu Budowniczy PRL i innych wątpliwej jakości apanaży.
            Ale to też tylko moja wariacja na ten temat.
            Zaczynam natomiast dostrzegać inne elementy jego programu,a mianowicie przemożną chęć przeprowadzenia gruntownych zmian w postrzeganiu obywatela przez władzę i w postrzeganiu roli władzy we współdecydowaniu.
            Nie uważasz,że należy nam przywrócić nasz własny kraj?
            Książka Orwella 1984 nie jest dziś odzwierciedleniem tego co się u nas dzieje. Jest kalką naszego życia.
            • kalllka Re: A co uważasz za tą DOBRĄ STRONĘ? 03.05.15, 16:42
              Mnie akurat, przyznanie Kukuzowi- Orderu Usmiechu, pokazuje, ze jest właściwym kandydatem na urząd prezydenta państwa.

              Takze dlatego uważam kukiza za właściwego, bo nie pogrążył się w osobistej tragedii- chorobie dziecka i nie zmarnował potencjału -sławy, na brylowanie po telewizjach, tylko wziął na siebie ojcowska odpowiedzialność, tym samym pomagając innym dzieciom.,

    • wadera3 Re: Sondaże w dobrą stronę 03.05.15, 21:08
      Jeśli powstaje dylemat Paweł czy Janusz, to znaczy, że sondaże w złą stronę idą.
      • migreniasta Re: Sondaże w dobrą stronę 03.05.15, 21:34
        Wybór między żyrandolem a zniczem to właściwy kierunek?
        • wadera3 Re: Sondaże w dobrą stronę 03.05.15, 21:53
          Nie, wybór między politykiem a domorosłym politykiem, żeby nie powiedzieć politykierem.
          • migreniasta Re: Sondaże w dobrą stronę 03.05.15, 22:25
            Prezydent nie musi być politykiem.
            Wystarczy jak będzie miał poparcie i charyzmę .
            • wadera3 Re: Sondaże w dobrą stronę 03.05.15, 23:00
              Taaaa...
    • elroy55 Re: Sondaże w dobrą stronę 17.05.15, 06:39
      W temacie komorowskiego. Bardzo dobry tekst: blogradoslawakopczynskiego.salon24.pl/647793,ostatnie-dni-bronislawa-komorowskiego
      • wadera3 Re: Sondaże w dobrą stronę 17.05.15, 08:15
        Szkoda, że ten "znakomity" tekst nie zawiera proroctw, na wypadek zwycięstwa Pana Pacynki - Dudy.
        Bardziej, niż "nicnierobienie" Komorowskiego, niepokoi mnie, ewentualne "robienie" Dudy.
        • t-zorro Racja: strach 17.05.15, 08:58
          No wiadomo: za plecami straszny prezes, Smoleńsk, kręcenie z in-vitro...
          • wadera3 Re: Racja: strach 17.05.15, 09:09
            Nie tylko...
            • dwa-filary Re: Racja: strach 17.05.15, 18:39

              Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

              Niegdyś z zespołem Piersi drwił z Kościoła. Dziś żegna się zwrotem "Szczęść Boże". Świętował wyborcze zwycięstwo PO. Dziś to dla niego "partia oszustów". Życie Pawła Kukiza składa się z ciągłych wolt.
              Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
              Październik 2006 r. Premierem jest już Jarosław Kaczyński, wykuwa się IV RP. W antyrządowym błękitnym marszu idzie przez Warszawę kilkanaście tysięcy zwolenników PO. Przemawia Donald Tusk. Tomasz Lipiński śpiewa: "Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie". Jest też Kukiz. Z trybuny wita się z uczestnikami marszu, parafrazując wypowiedziane tydzień wcześniej pod Stocznią Gdańsk słowa Jarosława Kaczyńskiego: - Witam moich kolegów z ZOMO!

              Rok później w towarzystwie Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego Kukiz świętuje wyborcze zwycięstwo PO. - Nie bałem się tak nawet podczas stanu wojennego. Liczę, że teraz na dalszy plan zejdą rozliczenia, ale jednocześnie sprawy, które ich wymagają, nie zostaną bez odzewu. Liczę po prostu na bardziej normalne państwo i mniejszą obawę o przyszłość naszych dzieci - mówił "Wyborczej".

              Mija sześć lat i w czerwcu 2013 r. dla Wirtualnej Polski mówi o swoich niegdysiejszych idolach: - Gardzę tą partią. A rozwinięcie skrótu PO jako "partia oszustów" jest jak najbardziej na miejscu. Tak, to oszuści.

              W listopadzie 2014 r. na wrocławskim Rynku, na demonstracji przeciwko rzekomemu sfałszowaniu wyników wyborów samorządowych, już bez ogródek: - Od 1945 r. ci sami ludzie zasiadają w tych samych instytucjach państwowych. System się przejadł, musimy z tym skończyć, system musi zostać zresetowany całkowicie!

              Boisz się Donka? Głupio ci łgać?

              Życie Pawła Kukiza, zarejestrowanego już oficjalnie kandydata na prezydenta RP, któremu sondaże dają czwarte, a czasem nawet trzecie miejsce w stawce kandydatów, pełne jest takich zakrętów. Nie tylko politycznych.

              Rocznik '63. Młodość spędził w Niemodlinie na Opolszczyźnie. Tam też skończył liceum. Marzył o byciu żołnierzem, ale zaoponował ojciec - lekarz i Kresowiak. Na studia wyjechał do Wrocławia, stanęło na prawie na tutejszym uniwersytecie. Stolica Dolnego Śląska to wówczas twierdza opozycji demokratycznej. Czuć to też na uczelniach. Kukiz stoi jednak z boku. Jego całe zaangażowanie to koncert, który dał ze swoją ówczesną kapelą CDN podczas studenckich strajków.

              Z tamtych czasów zna się z Grzegorzem Schetyną. Razem studiowali wtedy prawo. - Imponował mi - przyznaje dziś Kukiz. - Pamiętam go jako wyróżniającego się z tłumu ideowca. Bezkompromisowego wojownika.

              To Schetyna wiele lat później namówił go do popierania PO - najpierw jej kampanii referendalnej przed wejściem Polski do UE, a potem w komitecie honorowym walczącego o prezydenturę Tuska.

              - Grzegorz dał mi do niego numer, twierdząc, że Kukiz sygnalizował mu, że się chętnie zaangażuje - opowiada Jacek Protasiewicz, wówczas szef sztabu wyborczego Tuska. - Pojechałem do niego do Łosiowa, pogadaliśmy i jeździł później z nami po Polsce. Był mocno zaangażowany. Ale w pewnym momencie coś się z nim stało dziwnego. Wydzwaniał po członkach sztabu z różnymi dziwnymi żądaniami. Na przykład żeby przysłać ABW do zajazdu ówczesnego posła Samoobrony Zbigniewa Witaszka, twierdząc, że ktoś tam hoduje marihuanę. Odleciał.

              Dziś Kukiz utrzymuje, iż poparł PO tylko dlatego, że miała w programie postulat wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Platforma się z tej obietnicy nie wywiązała, dlatego się od niej odwrócił. Podczas jednej z audycji radiowych Schetyna przekonywał go, by dał PO szansę. Kukiz odpowiedział wpisem na forum internetowym rozgłośni. Nie przebierając w słowach: "Proszę, nie zwracaj się do mnie za pośrednictwem mediów. Masz mój numer telefonu przecież. Chcesz przekonać? Zadzwoń. Boisz się Donka, że na moje SMS-y od dawna nie odpowiadasz, czy głupio Ci łgać?".

              Schetyna na prośbę o rozmowę na temat dawnego kolegi ze studiów nie odpowiedział.

              Protasiewicz: - Nie pamiętam żadnej rozmowy z Kukizem o JOW-ach.
              • dwa-filary Re: Racja: strach 17.05.15, 18:40
                cd

                Jednomandatowe okręgi wyborcze, których braku tak bardzo Kukiz nie może Platformie wybaczyć, to lejtmotyw każdego jego wystąpienia. Samozwańczo ogłosił się kontynuatorem misji nieżyjącego już prof. Jerzego Przystawy z Wrocławia, który promowaniu tej idei poświęcił spory kawałek życia. Ale przyznać trzeba, że dopiero Kukiz stał się jej twarzą.

                - To jest jak obsesja. Każda rozmowa na tematy polityczne z Pawłem kończy się zwykle twierdzeniem, że wszystko złe w Polsce jest przez to, że nie ma w niej jednomandatowych okręgów - mówi znajomy muzyka.

                I rzeczywiście. To z hasłem promowania JOW-ów Kukiz został jesienią 2014 r. radnym sejmiku dolnośląskiego (choć sejmik nie ma wpływu na to, jaka będzie ordynacja).

                Do startu namówiła go grupa działaczy ze stowarzyszenia Obywatelski Dolny Śląsk, niezadowolona ze współpracy, którą jego szef - prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz - nawiązał z PO.

                - Najpierw zaproponowano mi start w wyborach na prezydenta Wrocławia. Nie zgodziłem się, bo to stanowisko z wieloma uprawnieniami, gospodarsko-menedżerskie i wymagające doskonałego przygotowania merytorycznego w tym zakresie. Uzgodniliśmy, że dla promocji idei odpartyjnienia państwa dam im nazwisko i wystartuję w wyborach do sejmiku z ostatniego miejsca - wspomina muzyk.

                Udało się. Bezpartyjni Samorządowcy - tak nazywał się ich komitet wyborczy - przy wydatnym wsparciu Kukiza wprowadzili do sejmiku czterech radnych. On sam, choć startował z ostatniego miejsca, dostał ponad 14 tys. głosów.

                Niesieni sukcesem Bezpartyjni Samorządowcy postanawiają zawalczyć o większą pulę. Proponują Kukizowi start w tegorocznych wyborach prezydenckich. Rodzina oponuje: "Po co ci to?", "Zobaczysz, co teraz będą o nas wypisywać".

                Kukiz: - Nie mogłem wytłumaczyć żonie, że to niezbędne, by na jesieni wprowadzić do parlamentu przedstawicieli ruchu obywatelskiego. Że już teraz muszę zrobić wszystko, co przyczyni się do zmiany ustroju państwa w najbliższej przyszłości.

                Dziś Bezpartyjni Samorządowcy i sam Kukiz już nawet nie ukrywają, że w jesiennych wyborach parlamentarnych chcą wprowadzić przedstawicieli do Sejmu. Do tej walki Kukiz przygotowuje wolontariuszy, którzy zbierali dla niego podpisy. Mówi o szerokim froncie z partią Korwin-Mikkego, narodowcami, a nawet z lewicą.

                Ta ostatnia może mu jednak wypomnieć słowa z 2010 r., gdy sprzeciwiając się organizowaniu w Warszawie Parady Równości, mówił, że "na widok dwóch całujących się panów jest mu po prostu niedobrze", a wybór pierwszej transseksualnej posłanki w 2011 r. skomentował słowami: "Wystarczyło sobie odciąć genitalia, żeby zdobyć mandat".

                Jak ja was, k..., nienawidzę!

                Na początku lat 90. Kukiz podpada prawicy, gdy jego zespół Piersi nagrywa piosenkę "ZChN zbliża się" ze śpiewanym na melodię kościelnej pieśni refrenem: "O szczęście niepojęte, ksiądz wypił flaszki dwie, sprowadzę go po schodach, bo sam wywróci się". Utwór wzbudza takie emocje, że autor musi się z niego tłumaczyć w sądach. Tam wyjaśnia, że autorem tekstu jest nie on, ale szatan - taka zresztą adnotacja znajduje się na płycie.

                Kilka lat później zadziera z lewicą. Znów z Piersiami nagrywa piosenkę "Virus SLD". Tym razem nie sięga jednak po pastisz: "Rozpasłe mordy, krzywe ryje, k...stwo wszędzie tam gdzie wy, jak ja was, k..., nienawidzę, jak do was bym z kałacha bił". Prawica pieje z zachwytu.

                Nienawiść do SLD nie przeszkadza jednak Kukizowi objąć w 2004 r. stanowiska szefa muzycznego w publicznym Radiu Opole. Jego szefem jest wówczas Bogusław Nierenberg - członek SLD i Stowarzyszenia Ordynacka.

                Kukiz: - To jeden z najbardziej przyzwoitych ludzi, jakich znam. Jego światopogląd nie jest ważny. To społecznik, który ponad siebie stawia dobro całej obywatelskiej wspólnoty.

                Z Piersiami rozstaje się w niezgodzie. Choć największą popularność zyskał dzięki takim hitom, jak "O, Hela" (wytkną mu to później byli koledzy), zarzuca zespołowi, że ten "ze swoją jarmarczno-rockową stylistyką popada w rutynę".

                W 2012 r. wydaje solowy album "Siła i honor", który dedykuje b. szefowi jednostki GROM gen. Sławomirowi Petelickiemu. Nie przeszkadza mu jego przeszłość i zaangażowanie w inwigilację opozycji przed 1989 r. - Był państwowcem. Działał dla dobra Polski tak, jak pozwalały na to warunki - tłumaczy dziś. Petelicki popełnił samobójstwo. Kukiz: - Zginął dlatego, że stanął w obronie coraz mniejszej polskiej niepodległości.

                Za Polskę mogę oddać życie

                Oponująca początkowo przeciwko startowi w wyborach żona Kukiza Małgorzata jest nauczycielką w szkole podstawowej w Łosiowie, w którym mieszkają muzyk z rodziną. Są małżeństwem od 24 lat. Muzyk ma trzy córki. Dwie najstarsze Pola i Julia są już dorosłe. Najmłodsza Hanna ma dziś 15 lat. W 2006 r. przeszła przeszczep nerki, co, jak sam przyznawał wielokrotnie Paweł Kukiz, pozwoliło mu zwalczyć chorobę alkoholową. - Choroba dziecka spowodowała, że zdałem sobie sprawę, iż jestem uzależniony, i była początkiem szukania pomocy - mówił kilka lat temu w jednym z wywiadów.

                Jego profile na Facebooku śledzi w sumie ok. 100 tys. osób. Tam ogłosił swój start: "Jestem gotowy na każdą walkę, na pomyje, którymi z całą pewnością będę oblewany, gdybym oficjalnie ogłosił gotowość do kandydowania na urząd prezydencki" - napisał kilka dni przed oficjalną deklaracją. I jeszcze: "Ja za Polskę mogę oddać życie".

                *wszystkie śródtytuły to cytaty z wypowiedzi lub tekstów Kukiza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja