lisovva
17.09.04, 12:51
Przyznamy, ze czujemy się zniesmaczeni i skonfudowani. Pan ten, miast
zajmowac się tym, czym potrafi się zajmowac, cytat: „dziennikarska robota”,
wydaje ksiazki, spotyka się z poddanymi gloszac swoje wizje, chce zmienic
wizerunek stacji o bardzo plebejskiej proweniencji, ktorej target poszczycic
się może IQ w porywach 56,7...
Dlaczego ten pan to robi? Sadzimy, ze wyznacznikiem dzialan ludzi tego, i nie
tylko, pokroju, sa wzgledy finansowe. Osobniki tego gatunku zrobia wszystko
dla kassy. Wyzbeda się kregoslupa moralnego, będą produkowac ksiazki jedne po
drugich, aby skorzystac z koniunktury spowodowanej zamieszaniem wokół
wlasnego ego, będą perorowac, ze „Swiat wg Kiepskich” czy „Bar’ nie obraza
ich inteligencji, będą robic z siebie na sile sumnienie narodu, glosic
tyrady, jakby imie jego było czterdziesci-i-cztery.
Czy ludzie ci nie maja poczucia smiesznosci? Czy nie jest im, zwyczajnie, po
ludzku, glupio? Dlaczego z uporem maniaka w wywiadach oscyluja odtad:
jestescie nadzieja Polski! dotad: w Polsce będzie lepiej pod warunkiem ze
uswiadomicie sobie, ze w was nadzieja! Skad to uporczywie patlogiczne
trzymanie się jednego tematu? Koliduje to, przyznacie sami, z jawnie gloszona
niechecia odnosnie do planow politycznych. Skad ta obluda? Skad ten falsz?
Skad przekonanie o wlasnej wielkosci, nieomylnosci, heroizmie?
Może ktos z was nam odpowie.