Dodaj do ulubionych

Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII

25.09.04, 21:31
Zainspirowana końcówką poprzedniego wątku uznałam, że przyda nam sie dziś
odrobina smakowitej prozy życia. Kulinaria wszak towarzyszą każdemu, kwestia
jedynie w naszym do przyrządzanego pożywienia stosunku. Majonez zaś, choć
uznawany przez dietetyków za dodatek niezdrowy, a wręcz szkodliwy, jest - jak
wszystko co niezdrowe i szkodliwe - niezwykle atrakcyjnym uzupełnieniem
naszego jedzonka. No bo kto nie lubi majonezu?
A zatem (podaję za GW tym, którzy nie moga mieć Majonezu Ketrzyńskiego):

Składniki:
2 duże jaja bardzo świeże, 2 szklanki oleju słonecznikowego, sok z 2 cytryn,
musztarda z gorczycą (polska), 4 łyżki zimnego mleka
Autor: Marta Gessler
Sposób przyrządzania:
To nieprawdopodobne, jak lekki może być majonez. Jest jeden warunek: trzeba
mieć mikser z częścią, która służy do rozdrabniania warzyw - nazwijmy ją, dla
uproszczenia, krajarką. Nam będzie służyła do ubicia majonezu. Potrzebne też
jest naczynie trochę wyższe od krajarki, o przekroju niewiele większym od
kółka, w którym osadzony jest nożyk do rozdrabniania. Dobrze nadają się do
tego niektóre słoiki po konfiturach. Do naczynia wbijamy całe jajka, dolewamy
olej, sok z cytryn, łyżkę musztardy i sól (wszystkie składniki powinny mieć
temperaturę pokojową).Wkładamy krajarkę, tak by dotykała dna naczynia.
Włączamy mikser na najszybszy bieg i nie odrywamy krajarki od dna przez 3
min. Gdy zobaczymy, że majonez zaczyna się formować, tzn. idzie ku górze,
delikatnie podnosimy krajarkę do połowy naczynia i z powrotem równie
delikatnie opuszczamy do dna - i tak bez przerwy, aż całe naczynie wypełni
się majonezem. Wówczas dolewamy powoli zimne mleko i znowu w podobny sposób
poruszamy krajarką. Majonez jest gotowy, gdy mleko zniknie. Jest tak gęsty i
puszysty, że można go kroić nożem.

Smacznego:-)))
Obserwuj wątek
    • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 25.09.04, 21:34
      Dodam jeszcze to, co wygrzebałam w Googlach, a dokładniej na jednej ze stron o
      marzeniach sennych:

      "Majonez śnić - kłótnia podczas spotkania rodzinnego,
      We snie jeść go - smutek spowodowany chorobą bliskich
      Kupować go - spotkasz się zazdrością otoczenia."

      Spokojnych snów, Prześwietni:-)))
    • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 25.09.04, 21:37
      I to wszystko ma się zmieścić w słoiku po konfiturach ?? Toż same składniki nie
      wlezą, a co dopiero ubite na puszystą masę. Jakaś ściema z tym słoikiem...
      ;)))
      • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 25.09.04, 21:48
        Może autorka przepisu miała na mysli litrowe weki? A swoja droga, sama jutro
        wypróbuje ten przepis, byc może tylko w proporcjach o połowe mniejszych.
        Oczywiście zamelduje, co mi wyszło.
        :-))
        • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: 81.190.155.* 25.09.04, 23:22
          ciekawe czy rt99-już wie o tym wątku? :))
          ja jestem zaskoczona,że ten temat tak rozruszał prześwietnych..
          ja kiedyś robiłam domowy majonez .lecz zamiast oleju dodałąm oliwę z oliwek -i wyszedł niedość ,że zielony to bardzo tłusty-chciałam ulepszyć przepis......

          spinkoo-mam nadzieję ,żę nie będzie to kulinarne forum, bo zaczną się tu wymądrzać szefowie kuchni nazywając łączenie niektórych składników -profanacją...hihihi
          • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 26.09.04, 00:00
            Gość portalu: yoolcia napisał(a):

            > ciekawe czy rt99-już wie o tym wątku? :))

            ...nie zawiodę Cie yoolciu - wiem...:))) z tym majonezem to było tak
            żartobliwie, a jak widać wyszedł z tego całkiem "poważny" wątek ;)))...
            ...ok, ok żeby część XVIII również nie traktowała o majonezie kętrzyńskim
            proponuję zakończyć ten wątek (choć nie ma pewności, że tak się
            stanie)...:)))...
            Pozdrawiam
            R.
          • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 26.09.04, 00:04
            ...w uzupełnieniu poprzedniego postu... temat majonezu chyba się nie
            zakończy... spinkaa ma zameldować andulce o rezultatach kulinarnego
            eksperymentu związanego ze stworzeniem.... MAJONEZU :)))))
            Pozdrawiam
            R.
            • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.lublin.mm.pl 26.09.04, 10:01
              Witam w nowym rozdziale. Mój nowy pomysł na dodatek do mięs: Słoik jakiegoś
              kolorowego sosu firmowego plus słoik domowych powideł śliwkowych nie za mocno
              wysmażonych. Doprawić do smaku. Pozdrawiam.
              • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: 81.190.155.* 26.09.04, 10:10
                to ja proponuję w takim razie zrobić wykopki...chochlik przyniesie powidła,ja majonez ketrzyński,kazdy cośtam od siebie...
                a chłopaki zorganizują jakąś buteleczkę i mozemy sobie wyruszyć na wykopki :))
    • filut Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach 26.09.04, 17:58
      rt99, jak skończysz 65'kę to pogadamy o grze w piłkę nożną:)))
      Mnie został rower, basen i turystyka piesza - wszystko teoretycznie ew. w
      niewielkich dawkach. Np. dzisiaj rowwerek - 35 km w terenie "mięszanym".
      Ostatni odcinek - ścieżką nadmorską. Ludzieee, co za widokiii!!!
      Pogodne niebo, słoneczko zza górek morenowych oświetla zatokę i klif orłowski.
      Po zatoce pływają jachty i duże statki motorowe. Widok taki, że bez żywca nie
      dało się oglądać:))) I szlag trafił efekty pedałowania:(((

      Przy okazji pobytu w lesie stwierdziłem, że tubylcy nie wyginęli -
      zidentyfikowałem większą ich ilość (w różnym wieku) na ścieżkach i polanach.

      Szkoda, że poniedziałek mam (chyba) pracujący:(
      Niestety na tego żywca trzeba trochę popracować:(((

      Pozdrawiam
      Fil
      • rt99 Re: Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach 27.09.04, 08:51
        ...filut ale ja mam 29 lat - w piłkę planuję grać przynajmniej do 40-45 roku
        życia (nie robię tego zawodowo lecz w formie amatorskiej - powinienem dać
        radę...)... a potem oczywiście piesze wycieczki i siłownia (obok piłki moja
        ulubiona forma aktywności fizycznej - niestety z braku czasu porzucona...)...
        ...aha może jeszcze ćwiczenia bokserskie - nie mówię tu o sparingach - choc kto
        wie co mnie podkusi;)))... ale elelmenty treningu bokserskiego są świetne
        (worek, walka z cieniem itp...)... myślę, że w tych "dyscyplinach" można
        stosownie do wieku odpowienio "ustawić" obciążenia dla organizmu...
        ...a piłkę nożną pooglądam sobie w TV...
        Pozdrawiam
        R.
        • filut Re: Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach 27.09.04, 09:58
          rt99 napisał:
          > ...filut ale ja mam 29 lat

          Prześwietny Młodzianku, tak myślałem, że jesteś "deko" młodszy:)))
          Ostatni raz na siłowni byłem ok. 7 lat temu. Ćwiczyły tam też drechy/
          żołnierze:) Szybko się z nimi dogadałem (tylko w temacie ćwiczeń). Nawet się
          dopytywali, czy przyjdę na następne ćwiczenia:))) Każdy z nich miał przy sobie
          komórkę, aby być w pełnej gotowości do akcji. Czasami nagle przerywali
          ćwiczenia, bo: "muszę zap..lać, bo Franka napi..lają". [Jak to miło
          powspominać ...]

          Jeszcze 2 lata temu wycieczki rowerowe (teren leśno-pagórkowaty) długości ok.
          60 km były normalką:) Teraz 50 km to wyczyn:((( Ale takie jest życie osobników
          gatunku homo (ledwo)sapiens.
          Najważniejsze to próbować aktywności we wszystkich dziedzinach życia (nawet
          pracować), niezależnie od wieku - nie czekać biernie na zakończenie cyklu
          rozwojowego;)

          Dzisiaj słoneczko i lenistwo - klient jeszcze nie wzywa [a termin odebrania 2.
          raty keszu się zbliża:)))) i nie odpuszczę] Wesołe jest życie staruszka ....

          Pozdrawiam i życzę wydajnej pracy oraz zadowolenia z jej efektów:)
          Fil
          • Gość: yoolcia Re: Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach IP: 81.190.155.* 27.09.04, 10:34
            czytam sobie wasze posty i jestem ciekawa-czy ktoś jeszcze uzywa starego dobrego roweru o nazwie" jubilat"?
            same górale jeżdżą po drogach,przecież tam nie ma jak się zmęczyć-przerzutka i już....
            lecz podróż jubilatem-to dopiero wyczyn :))
            rt99- moja ty bateryjko...jestem też w twoim wieku!
            Urzeczona przesympatyczną atmosferą tego forum-musiałam zataić swój wiek :))))
            niegniewajcie się...
            • rt99 Re: Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach 27.09.04, 10:57
              Gość portalu: yoolcia napisał(a):

              > czytam sobie wasze posty i jestem ciekawa-czy ktoś jeszcze uzywa starego
              dobreg
              > o roweru o nazwie" jubilat"?
              > same górale jeżdżą po drogach,przecież tam nie ma jak się zmęczyć-przerzutka
              i
              > już....
              > lecz podróż jubilatem-to dopiero wyczyn :))

              ...kiedyś miałem jubilata - teraz nie mam nic... po jubilacie był jeszcze co
              prawda jakiś góral - ale szybko go "zajeździłem"...

              > rt99- moja ty bateryjko...jestem też w twoim wieku!
              ...:)))...
            • filut Re: Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach 27.09.04, 16:30
              Gość portalu: yoolcia napisał(a):
              ..... Urzeczona przesympatyczną atmosferą tego forum-musiałam zataić swój
              wiek :))))> nie gniewajcie się...

              Gniewać się po takim komplemencie, to ja nie potrafiłbym:))))
              Jeśli chodzi o Twój wiek, to miałem pewne podejrzenia ale ...
              Fil
          • rt99 Re: Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach 27.09.04, 10:53
            filut napisał:

            > Prześwietny Młodzianku, tak myślałem, że jesteś "deko" młodszy:)))
            > Ostatni raz na siłowni byłem ok. 7 lat temu. Ćwiczyły tam też drechy/
            > żołnierze:) Szybko się z nimi dogadałem (tylko w temacie ćwiczeń). Nawet się
            > dopytywali, czy przyjdę na następne ćwiczenia:))) Każdy z nich miał przy
            sobie
            > komórkę, aby być w pełnej gotowości do akcji. Czasami nagle przerywali
            > ćwiczenia, bo: "muszę zap..lać, bo Franka napi..lają". [Jak to miło
            > powspominać ...]

            ...ja ćwiczyłem w różnych siłowniach - od takich, jak opisałeś, po naprawdę
            spokojne lokale... każda ma swój klimat...

            > Jeszcze 2 lata temu wycieczki rowerowe (teren leśno-pagórkowaty) długości ok.
            > 60 km były normalką:) Teraz 50 km to wyczyn:((( Ale takie jest życie
            osobników
            > gatunku homo (ledwo)sapiens.
            > Najważniejsze to próbować aktywności we wszystkich dziedzinach życia (nawet
            > pracować), niezależnie od wieku - nie czekać biernie na zakończenie cyklu
            > rozwojowego;)

            ...i właśnie o to chodzi...;)))

            Pozdrawiam
            R.
            • yoolcia1 Re: Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach 27.09.04, 12:01
              Ja też lubię biegać .....szczególnie po piwko :))
              potem parę skłonów przed półką z czipsami....jakiś piruet w poszukiwaniu paluszków,a nastepnie kłusem do kasy....
              i wyczynowe podnoszenie toreb z zakupami :)))(strong women)
              • Gość: chochlik Re:Jestm pełna entuzjazmu IP: *.lublin.mm.pl 27.09.04, 16:05
                bo nasz wątek zdecydowanie odmaładza się, a ja z nim, niezaleznie od tego, że w
                listopadzie czeka mnie jubileusz ...........ąty. Filu dziękuję ża post. Widze,
                że zachciało Ci sie bawić w łańcuszek św. Antoniego. Czy tekst mam przesłać
                dalej w dziesięciu egzemplarzach? Serdecznie pozdrawiam.
                • filut Re:Jestm pełna entuzjazmu --> i b. dobrze:))) 27.09.04, 16:24
                  Gość portalu: chochlik napisał(a):
                  .... Filu dziękuję ża post. Widze, że zachciało Ci sie bawić w łańcuszek św.
                  Antoniego.
                  To jakieś nieporozumienie!
                  Ja się w żadne łańcuszki nie zabawiam. Przyznaję, że wysłałem Ci kilka postów z
                  dowcipami (w miarę przyzwoitymi).--> I taka będzie moja strategia obrony:)))

                  Czy tekst mam przesłać dalej w dziesięciu egzemplarzach?
                  W 10. ale po skreśleniu jedynki:)
                  Podejrzenie o łańcuszek wyniknęło chyba z długiej listy adresatów/odbiorców
                  mych postów z dowcipami i innymi wygłupami. Ja z kolei jestem na
                  liście/rozdzielniku zaprzyjaźnionego młodzieńca (poniżej 30.), który mi
                  przysyła żartobliwe posty, niektóre nie do publikacji:)

                  Pozdrawiam
                  Fil
              • filut Re: Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach 27.09.04, 16:12
                yoolcia1 napisała:
                > Ja też lubię biegać .....szczególnie po piwko :))
                Ja kroczę NA piwko, a PO piwku ....wiadomo --> piwo i kawa, mają swoje prawa:)

                > ....potem parę skłonów przed półką z czipsami....jakiś piruet w poszukiwaniu
                paluszków, a nastepnie kłusem do kasy....
                Do kasy kłusem??? Ja idę/kroczę jak najwolniej, żeby ten przykry obowiązek
                nastąpił jak najpóźniej:)))

                > ....i wyczynowe podnoszenie toreb z zakupami :)))
                A nie możesz sobie sprawić jakiegoś wózka na bateryjkę?? :)))

                Pozdrawialski Fil
                • yoolcia1 Re: Nie o majonezie, ale o ćwiczeniach 27.09.04, 17:55
                  Filu -jesteś niesamowity
                  skoro potajemnie przede mną wysyłacie sobie dowcipy to ja napiszę wam oficjalnie:
                  -Janie..
                  - tak ,panie?
                  - Janie ,zabij tąmuchę chcębyć sam..
                  • filut W odpowiedzi na reklamację, uprzejmie donoszę, że 27.09.04, 19:22
                    przed chwilą wysłałem Ci porcję dowcipów, które uprzednio wysłałem do chochlika.

                    Fil
                    • Gość: chochlik Re: W odpowiedzi na reklamację, uprzejmie donoszę IP: *.lublin.mm.pl 28.09.04, 07:43
                      Filu. Te przesłne mi przez Ciebie dowcipy przypomniały mi przedwojenne czasy w
                      Poznaniu. Jeden z przyjaciół moich rodziców jeszcze z czasów krzemienieckich na
                      wszystkich spotkaniach towarzysko rodzinnych opowiadał z aktorskim talentem
                      różne szmoncesy wprawiajac całe towarzystwo w niepohamowany śmiech.
                      • filut Re: W odpowiedzi na reklamację, uprzejmie donoszę 28.09.04, 07:49
                        Chochliku, spać nie możesz?? Ledwo świta, a Ty już przy kompie? :)))
                        Jak tam aura - pada czy leje?
                        Fil
                        • bbetka Re: W odpowiedzi na reklamację, uprzejmie donoszę 28.09.04, 08:15
                          No to dzisiaj wszyscy od świtu (u mnie szaro-pochmurnego, ale bez opadów-na
                          razie!) przy kompach i w necie ;-)

                          Moja ekipa wczoraj walczyła z prądem-wcześniej udało im się "cóś" takiego
                          zrobić, że niby wszystko było ok, ale użycie pewnych gniazdek elektrycznych
                          powodowało brak prądu w całym domu... Ponieważ przyczyna okazała się nieznana,
                          cały dzień zajęło dojście o co chodzi i jak to naprawić. Wiązało się to
                          oczywiście z brakiem prądu... NA razie jest ok, ale kiedy znowu mnie wyłączą to
                          nikt nie wie...

                          Filu a mnie to dowcipy się nie należą??? szczególnie takie o remontach i
                          ekipiach budowlanych???

                          Chochliku, ja też z listopada, czyli my dwa skorpioniki jesteśmy? ;-)

                          Miłego dnia
                          betka
                          • filut Re: W odpowiedzi na reklamację, uprzejmie donoszę 28.09.04, 08:51
                            bbetka napisała:
                            > Filu a mnie to dowcipy się nie należą??? szczególnie takie o remontach i
                            > ekipiach budowlanych???

                            No to dowcip o remontach - z mego życia wzięty:))
                            Wczoraj ADM ogłosił, że dzisiaj w godzinach 9-15 będzie "zamknięta" woda -
                            remont instalacji. Fachowcy jednak błysnęli dowcipem i zamknęli wodę o 8.15.
                            Ponieważ zwlekałem z myciem, to zostałem "nieodświeżony" i czekam na 15.00 aby
                            wymogom higieny stało się za dość. Do tego czasu do ludzi będę podchodził od
                            ich strony zawietrznej:)))
                            Nie zrobiliśmy też niezbędnego zapasu w wannie. Dobrze, że z pobliskich krzewów
                            liście nie opadły i gąszcz stwarzają wystarczający .......:)))

                            Bbetko, w temacie dowcipów, to ja jestem plagiator:( Rozsyłane dowcipy
                            kopiowałem z F Humorum, gdzie ich jest bez liku. FH uważam za jedno z
                            sympatyczniejszych.
                            • Gość: chochlik Re: Przeswietni - rewelacja IP: *.lublin.mm.pl 28.09.04, 09:24
                              Jadę do Warszawy jako gość na debatę dla dziennikarzy i wydawców pod
                              tytułem; "Dla czego starość jest niemedialna" która odbędzie się 30 września
                              od 11 do 13 w cafe "Nowy Świat" Moze coś skrobnę dla Alma Mater. Spinko, moze
                              tam będziesz? Informację i zaproszenie otrzymałam za pośrednictwem "Magazynu
                              Dla Seniora" Pozdrawiam
                            • bbetka Re: W odpowiedzi na reklamację, uprzejmie donoszę 28.09.04, 09:25
                              Filu, teraz rozumiem czemu od rana siedzisz przy kopie-to mało "brudzące"
                              zajęcie ;-)))

                              FH też podczytuję czasami i uważam, że bywa tam bardzo zabawnie.
                              Dowcip przeczytany na stronie Krystyny Jandy:
                              Wyrzucili młodego baaardzo ambitnego biznesmena z 30 pięra biurowca.
                              Leci sobie chłopak leci i na wysokości 9 piętra mówi do siebie:
                              "No, jak na razie idzie mi całkiem nieźle".

                              betka
                              • Gość: yoolcia Re: W odpowiedzi na reklamację, uprzejmie donoszę IP: 81.190.155.* 28.09.04, 09:50
                                witajcie !
                                w ketrzynie pogoda pochmurna,w bloku sprawdzają wentylację..
                                A ja mam dziś szczęscie do czarnego , kudłatego psa..nie wiem czy to ten sam czy to jakaś zmowa...
                                a teraz siedzi przed klatką:)
                              • filut Re: W odpowiedzi na reklamację, uprzejmie donoszę 28.09.04, 10:01
                                To pasuje do mego dawnego przełożonego, ale on jest spooro starszy. "Mentalnie"
                                pasuje jak ulał :))))
    • filut Woda wróciłaaaaa!!!! 28.09.04, 10:05
      Siem ogoliłem, umyłem i idem na spacer. Może kto piwo postawi ....
      • bbetka Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 28.09.04, 10:37
        Ale masz szczęście Filu! Wodę Ci oddali prędziutko. Ale widzę, że im jakoś nie
        dowierzasz, że to na stałe i prędziutko skorzystałeś ;-) No chyba, że to piwo
        tak Cię z domu "wyciąga" ;-)

        Yoolciu, pieska należy pogłaskać, a najlepiej przygarnąć w tą tak marną pogodę
        ;-)

        Ja jak widać prąd mam, ale weny do pracy żadnej...

        Ale będę próbować
        betka
        • Gość: chochlik Re: Woda wróciłaaaaa!!!! IP: *.lublin.mm.pl 28.09.04, 13:23
          Wczoraj była piekna pogoda UTW urzadził nam piknik w skansenie. Zwiedzanie
          statych zabytkowych chałup, ruskie pierogi, chleb ze smalcem, jakaś ludowa
          kapela, troche pląsów. Pozdrawiam
          • Gość: yoolcia Re: Woda wróciłaaaaa!!!! IP: 81.190.155.* 29.09.04, 09:43
            chciałam zapytać: czy do tego smalcu-to flaszę staropolskiej wódeczki postawili?
            hmm higiena -rzecz bardzo potrzebna..-zastanawiam się jak kiedyś mogli zyć ludzie: bez pasty do zębów,mydła...brrrr
            nawet nasz jaśnie miościwy król Jan 3 sobieski pisał do swej maryś:"nie myj się -wracam z wojny..."
            • bbetka Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 10:24
              W kwestiach higieny, chciałam powiedzieć, że moi fachowcy uruchomili wczoraj
              prysznic (po pięciu tygodniach mycia się "u rodziny") i dziś od rana pozwolili
              go używać. I co? I nic... Nikomu nie chciało się wstać wcześniej żeby to
              wypróbować;-))))))))) Człowiek zadziwiająco łatwo przyzwyczaja się do ...no
              może nie brudu, ale kwestia prysznica 2x dziennie przestaje być absolutnie
              konieczna. Za to na wieczór jest już kolejka ustalona i do wanny i do
              prysznica. Wieczór długi więc może się nie pobijemy ;-)))))))

              betka
              • Gość: cochlik Re: Woda wróciłaaaaa!!!! IP: *.lublin.mm.pl 29.09.04, 10:57
                A'propos obyczajów za króla Jana i jemu współczesnych. Nieodłącznymi gadzetami
                higienicznymi były grabki, kowadełko i młoteczek nosące śmierć zbyt natrętnym
                weszkom w skomplikowanych fryzurach. Pozdrawiam.
                • Gość: yoolcia Re: Woda wróciłaaaaa!!!! IP: 81.190.155.* 29.09.04, 12:10
                  tak-to czasy rococco.....
                  ja natomist mieszkając kiedyś w stolicy myslałam,że skoro warszawa-to tu praca idzie jak burza..zmieniłam zdanie, gdy przez 3 miesiące nie było wbloku gazu.
                  sąsiedzi-to jakoś grzali wodęw pralce automatycznej by się wykąpać....
                  w takich warunkach -człowiek potrafi być pomysłowy... :)))))
                  • rt99 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 12:30
                    Gość portalu: yoolcia napisał(a):

                    > ja natomist mieszkając kiedyś w stolicy myslałam,że skoro warszawa-to tu
                    praca
                    > idzie jak burza..zmieniłam zdanie, gdy przez 3 miesiące nie było wbloku gazu.
                    > sąsiedzi-to jakoś grzali wodęw pralce automatycznej by się wykąpać....
                    > w takich warunkach -człowiek potrafi być pomysłowy... :)))))

                    ...mieszkając w Wawie miałem lepsze "przejścia" - masz rację,że człowiek
                    potrafi być pomysłowy...;)))...
                    Pozdrawiam
                    R.
                    • andulka7 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 12:56
                      Nie rozumiem waszego pecha . Od urodzenia mieszkam w Warszawie a
                      żadnych "przejść" sobie nie przypominam. Chyba że są elementem codzienności i
                      nawet ich nie zauważam...
                      • rt99 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 12:59
                        ...to przejścia z dawnych czasów... takie losy studenta - tułacza, który w
                        końcu osiadł na "swoim"... teraz jest już ok.
                        Pozdrawiam
                        R.
                        • andulka7 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 13:14
                          Phi, zanim osiadłam "na swoim" też się tułałam niemało, nawet już dawno nie
                          będąc studentką...
                          • rt99 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 13:18
                            ...nie chodziło mi sam fakt tułaczki, ale o warunki poszczególnych lokali, w
                            których przebywałem...;)))... niektóre to patrząc na to dzisiaj to były
                            prawdziwe rudery, choć na dobrą sprawę miały swój klimat...;)))...
                            Pozdrawiam
                            R.
                            • andulka7 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 13:27
                              A ja to niby w pałacach mieszkałam...
                              • rt99 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 13:31
                                andulka7 napisała:

                                > A ja to niby w pałacach mieszkałam...

                                ...:ppp...
                                • andulka7 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 13:34
                                  NO CO !!!???
                                  • rt99 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 13:43
                                    ...zależy z czym???...;)))
                                    • andulka7 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 13:52
                                      Nie wiem. Zgubiłam się... To o co właściwie chodzi ?
                                      • rt99 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 14:05
                                        andulka7 napisała:

                                        > Nie wiem. Zgubiłam się... To o co właściwie chodzi ?
                                        ...ja też się zgubiłem... ;))) no właśnie o co właściwie chodzi??? :)))...
                                        • andulka7 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 14:12
                                          A nie wiem... Wynoszę się, wrócę tu kiedyś a może i nie...
                                          • rt99 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 14:23
                                            andulka7 napisała:

                                            > A nie wiem... Wynoszę się, wrócę tu kiedyś a może i nie...
                                            ... i ja spadam... Pa...:)))...
                • rt99 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 12:28
                  Gość portalu: cochlik napisał(a):

                  > A'propos obyczajów za króla Jana i jemu współczesnych. Nieodłącznymi
                  gadzetami
                  > higienicznymi były grabki, kowadełko i młoteczek nosące śmierć zbyt natrętnym
                  > weszkom w skomplikowanych fryzurach. Pozdrawiam.

                  ... oooo!!! pamiętam opowieść o kowadełku i młoteczku z ogólniaka z lekcji
                  języka polskiego - nie mogłem wtedy w to uwierzyć...;)))...
                  Pozdrawiam
                  R.
                  • Gość: yoolcia Re: Woda wróciłaaaaa!!!! IP: 81.190.155.* 29.09.04, 16:31
                    tu apel do andulki i bateryjki...-przenieście się na gadulca...tu się porusza sprawy ważne!!!!:)))
                    takie jak powrót wody!
                    • andulka7 Re: Woda wróciłaaaaa!!!! 29.09.04, 17:39
                      Odczep się yoolcia, ja się w ogóle wynoszę...
                      • Gość: yoolcia Re: Woda wróciłaaaaa!!!! IP: 81.190.155.* 29.09.04, 18:22
                        ależ andulko-czy nie znasz się na żartach?
                        nigdzie się nie wynoś!miła z ciebie osóbka,ale decyzja zależy od ciebie.
                        jestem ciekawa jak długo bez nas wytrzymasz :)))))
                        pozdrawiam....
                      • filut Prześwietni to wolni ludzie i tolerancyjni:))) 29.09.04, 19:01
                        andulka7 napisała:
                        > Odczep się yoolcia, ja się w ogóle wynoszę...

                        W tym wątku wszystkich witamy z życzliwością:)
                        Nie jest wymagane podpisywanie listy obecności jak również meldowanie o jego
                        [wątku] opuszczaniu;)
                        • andulka7 Re: Prześwietni to wolni ludzie i tolerancyjni:)) 29.09.04, 20:37
                          Cześć filut. Widać mam problemy z komunikacją z młodszymi personami :))) To tak
                          jak ze słuchaniem "młodszych" rodzajów muzyki. Może i z poczuciem humoru ...
                          Ale przynudzam...
                          • rt99 Re: Prześwietni to wolni ludzie i tolerancyjni:)) 30.09.04, 09:28
                            ...PAX ludzie...
                            ..przecież na tyle "znamy" się z tego wątku (i kto to mówi - kilka postów i
                            już - "znamy się" ;))) ), iż posty w podobnym stylu taktować można jako "luźną
                            gadkę", w której używa się różnych luźnych zwrotów, przemyśleń pod wpływem
                            chwili, czy luzackich sformułowań...
                            ... i pewnie nikt się za to na nikogo nie obraża... chyba się nie mylę???? ;)))
                            Pozdrawiam
                            Bateryjka rt99 ;)))
                            • Gość: yoolcia Re: Prześwietni to wolni ludzie i tolerancyjni:)) IP: 81.190.155.* 30.09.04, 10:02
                              zgadzam się z bateryjką rt99!!
                              tu nie ma znaczenia czy ktoś jest młodszy czy starszy...lecz skoro młodszych intersuje wątek prześwietnych...to chyba nie jest tak źle :))
                              jak narazie nikomu nie przeszkadza(tak mi się wydaje)że piszą młodsi
                              jak to się mówi:"broda nie czyni mędrcem..."


                              • rt99 Re: Prześwietni to wolni ludzie i tolerancyjni:)) 30.09.04, 10:17
                                Gość portalu: yoolcia napisał(a):

                                > tu nie ma znaczenia czy ktoś jest młodszy czy starszy...

                                ...starsi - młodsi, młodsi - starsi... to bez znaczenia... to powinno "działać"
                                w obie strony...;)))
                                R.
                                • Gość: yoolcia Re: Prześwietni to wolni ludzie i tolerancyjni:)) IP: 81.190.155.* 30.09.04, 10:35
                                  od wieków znany jest wszystkim konflikt pokoleń,ale-najwazniesze jest poczucie humoru!!!
                                  lepiej się pośmiać niż złościć :))
    • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 30.09.04, 14:42
      Witam w przelocie - rzadko tutaj bywam, wybaczcie, ale ja ostatnio wszędzie
      rzadko bywam, niestety.
      Z Chochlikiem nie udało mi sie spotkać, choc bardzo sie starałam - gdybym
      wiedziała deko wczesniej... Ale nic to, może następnym razem!

      Majonezu według przepisu p.Gessler także jeszcze nie miałam czasu ukręcic, co
      niniejszym melduję, ale na pewno do tej powaznej próby kiedys podejde.

      Filu - u nas wpawdzie nikt nie sprawdza listy obecności, ale przeciez co jakiś
      czas nalezy zrobic przegląd kadrowy, tak na wszelki wypadek, ku uspokojeniu
      pozostałych. I tak na przykład bardzo juz dawno nie widzieliśmy u nas Izy,
      prawda? A czy Mała wciąż sie urlopuje? I Bajka nam gdzieś przepadła w tym
      Krakowie... Tobie także nie dajemy znikać na zbyt długo i od razu jakies listy
      gońcvze ślemy:-) Jak widzisz nie ma totamto i remanent czasami jest wskazany.
      No!
      A zatem - Andulko, wracaj koniecznie!
      :-))
    • filut ...PAX ludzie... & & #35; 9829; & & #35; 9835; & 30.09.04, 14:45
      Nie istnieje podział na starych/młodych - całe szczęście ☺
      Żeby rozproszyć wątpliwości proponuję wznieść toasty - we własnych domach,
      o godzinie wyznaczonej przez JWP Prezeską Spinkęę.
      Płyn toastowy - wg uznania. Ilość płynu - takoż.
      Nieśmiało informuję, że ja dopiero po 18.30 uzyskam pewność, że nie będę musiał
      robić za kierowcę:)

      I ♥ JOU, PRZEŚWIETNI wszystkich pokoleń
      Fil
      • filut Qrde, technika zawiodła:( 30.09.04, 14:46
        W temacie miały być fajne obrazki, a ukazały się jakieś robale:(((
        • filut Re: Qrde, technika zawiodła:( 30.09.04, 14:48
          Nie tylko technika, ortografia angielska tyż:))))
          • Gość: yoolcia prześwietni w różnym wieku-łączcie się..!!!! IP: 81.190.155.* 30.09.04, 15:12
            tu yoolcia-OBECNA!
            toast zapewne wzniesiemy..bo pogoda ku temu...butelkowa....
            angielski..hmhhmm..kto by sobie tam trudu zadawał? grecki-to dopiero dziwny język,ani to po rusku ani to po jakiemu :)))
            a tak na marginesie....to skoro spinkaa robiła przegląd "inwentarzu"-to co będzie następnym razem??
            • spinkaa Re: prześwietni w różnym wieku-łączcie się..!!!! 30.09.04, 15:29
              Poniewaz gnam za moment dalej, to jedynie przyklasne pomysłowi Fila i proponuje
              toast(y) w gadzinach wieczornych, aby zdążył Chochlik dojechac ze zWarszawy.
              Jakby co - ja pijam czerwone wytrawne:-))))
              • filut Za późnoooo 30.09.04, 18:25
                spinkaa napisała:
                .... proponuję toast(y) w gadzinach wieczornych, aby zdążył Chochlik dojechac z
                Warszawy......

                Ja zacząłem sączyć Grant's przed otworzeniem wątku:((( Najmocniej przepraszam
                za niesubordynację!!
                Zobowiązuję się systematycznie uzupełniać szklanicę do późnego wieczora(u??).
                Powinno starczyć bo butla prawie pełna [jak mówią optymiści:)))]

                No to ....; za nasze .....
                Fil

                PS
                Ostrzegam - wieczorne *gadziny* są zdradliwe:))
            • filut Re: prześwietni w różnym wieku-łączcie się..!!!! 30.09.04, 18:30
              Gość portalu: yoolcia napisał(a):
              ....to co będzie następnym razem??

              Po remanencie zwykle wypełnia się protokół i uzasadnia różnice w stanie
              ilościowym, a potem są wyciągane konsekwencje. Uciążliwość konsekwencji jest
              wprost proporcjonalna do sadyzmu prezesa:)))
              • Gość: yoolcia Re: prześwietni w różnym wieku-łączcie się..!!!! IP: 81.190.155.* 30.09.04, 19:21
                hmmmm godziny wieczorne-zdradliwe?
                w moim mieście jest prohibicja -alkohole nawet te ze świata czynne do 22.00
                przez co handel przygraniczny ma jeszcze rację bytu..
                Domowe środki wyrobu alkoholu zwanego dalej <karasiną> są raczej pracochłonne zamierzam za chwilę wyruszyć do sklepu po zapasik"dębowego" by tym samym dąłczyć się do toastu :))
                mam tylko jedno pytanie:"jak długo należy się raczyć..trunkiem?"
                • psychcio Re: prześwietni w różnym wieku-łączcie się..!!!! 30.09.04, 19:31
                  Gość portalu: yoolcia napisał(a):
                  > hmmmm godziny wieczorne-zdradliwe?

                  Nie wyczułaś mej złośliwości. Spinkaa popełniła literówkę
                  [napisała: "...gadziny wieczorne..."] i to mnie rozbawiło:)
                  • filut Kolejna wpadka 30.09.04, 19:35
                    "Psychcio" to ja jestem na F Psychologia, gdzie wyisuję różne głupoty,
                    w odpowiedzi na głupoty innych:)))

                    Jak widać z uzupełnianiem szklanicy nie żartowałem - źle się zalogowałem, bo
                    już jestem pod wpływem:)))))

                    Fil
                    • Gość: chochlik Re:Dostojni Przeswietni IP: *.lublin.mm.pl 01.10.04, 08:18
                      Jestem, przyjechałam wieczorem, ale dostep do kompa był szczelnie zablokowany
                      nie technicznie, ale personalnie. Posiedziałam posłuchałam i troche pogadałam
                      na dyspucie działaczy redaktorów i wydawców w różnym wieku. Dla jednych
                      komercja była najważniejsza, dla drugich misja. Zwolennicy misji rozumieli
                      potrzeby materialne, ale nie akceptowali dwustronnicowego artykuły usiłujacego
                      rozwiazać problem: "Czy Ibisz jest gejem" oraz, oraz równie obszernego na
                      temat: co jakaś niekoniecznie powszechnie znana młoda i urodziwa gwiazdeczka na
                      jakimś przyjeciu jadła i i piła i w jakim towarzystwie. Jednego(ą) dyskutantkę
                      bulwersowały reklamy kosmetyków regenerujących skórę, przeciwzmarszczkowych
                      reklamowanych przez młode dziewczę, które z natury rzeczy nie walczyło jeszcze
                      ze zmarszczkami, bo jeszcze się ich nie dorobiło. Starsi ludzie w reklamie to
                      tylko "w temacie" leków gartiatrycznych. Komercyjny redaktor na według niego
                      nieprawdziwą informację o sytuacji materialnej emerytów i rencistów zareagował
                      młodzieżową, nieco agresywną ripostą, która na moment zamroziła całe
                      towarzystwo, które dyplomatycznie przemilczało zarzewie incydentu. A tak naogół
                      było ciekawie i wesoło. Były napoje zdecydowanie bezprocentowe, kanapku sałatki
                      i ciasta. Pozdrawiam
                      • spinkaa Re:Dostojni Przeswietni 02.10.04, 11:22
                        Nawet w sobote i w niedziele robota czeka na czlowieka, czyli w tym przypadku
                        na mnie. Nie mogłam sobie jednak odmówic przyjemnosci i nie przywitac
                        Prześwietnych oraz zyczyc pogodnego dnia (przynajmniej duchem):-))

                        Chochliku - jak zauwazyłas, nie udało mi sie, bo niespdoziewanie i dodatkowo
                        musiałam zaudac się w zupełnie przeciwnym kierunku, czyli do Grodziska Maz.
                        Mysle jednak, ze co sie odwlecze, to nie uciecze. Fajnie by było, abyś - jeśli
                        cos napiszesz z tego spotkania - dała znac, gdzie tego szukac:-))

                        Serdeczności łykendowe dla wszystkich:-)))

                        PS - spinkaa owe gadziny popełniła nie przypadkiem, lecz świadomie zaznaczając,
                        jaka to bywa czasami owa wieczorna pora.
                        PS bis - ksywka Psychcio jest dosyć draczna - niezła zadziora z Ciebie, Filu:-))
                        • filut Re:Dostojni Przeswietni 02.10.04, 11:40
                          spinkaa napisała:
                          ..... - niezła zadziora z Ciebie, Filu:-)

                          Szanowna Pani Prezes myli się:) Jaka tam ze mnie zadziora - ja się nadaję do
                          przykładania do ran wszelakich:))) W mig się zagoją:)))
                          Czasem sobie pozwalam na wydanie opinii, gdy niezguła/guloń przecenia swą
                          osobowość i pozuje na guru. Taka opinia nie nadaje się jednak do leczenia ran,
                          nawet drobnych:))))

                          U nas zimno jak 150, chociaż nie pada. Całe szczęście, że żona nakazała mi
                          załatwienie pewnych spraw na mieście, co mnie zwolniło od obowiązkowej jazdy
                          rowerowej - w ramach "nachudzania" :))) W samochodzie włączę sobie nagrzewanie
                          i będzie git:)

                          "spinkaa owe gadziny popełniła nie przypadkiem" - przypadkiem czy nie, był
                          powód do powiększenia szpary gębowej:)))

                          Pozdrawiam
                          Fil
                          • Gość: chochlik Re:Spinko IP: *.lublin.mm.pl 02.10.04, 20:03
                            Ja juz jeden artykuł o seniorach popełniłam. Będzie prawdopodobnie w
                            najbliższym numerze Alma-Mater, a ten z refleksjami z omawianego spotkania w
                            nastepnej edycji. Muszę przyznać, ze wyprawa nieco mnie zmęczyła. Dobrze ze
                            nigdzie nie muszę podpisywać listy obecności i mogę trochę w nadmiarze pobyczyć
                            sie w pozucji poziomej. Jak sie do mego pisania nie dobierzesz w AM to prześlę
                            Ci internetem. Teraz czeka mnie uroczysta inauguracja AM z jubileuszem 60-lecia
                            Wydziału Lekarskiego początkowo na UMCS-ie a później AM. Dostałam uroczyste
                            zaproszenie jako współautorka zbiorowego wydania wspomnień wydanych z okazji
                            jubileuszu. Uwaga, będę w Białymstoku na inaugyracji AM. Pozdrawiam
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 02.10.04, 22:28
      Witam wszystkich Prześwietnych, ale nas przybyło :))) Czytałam i czytałam.
      Właśnie wróciłam. Jechałam cały dzień, wszędzie remonty dróg. A byłam w
      Beskidzie Sądeckim. Datę powrotu przekładaliśmy 2 razy, tak nam było dobrze.
      Niestety urlop się kończy i trzeba było wrócić :(( Wypoczęłam cudownie. Na
      początku pobytu trochę się załamałam swoją kondycją, a właściwie jej brakiem,
      co stwierdziłam wchodząc pierwszego dnia na Górę Parkową. Teraz śmigam, że hej
      i zastanawiam się jak tą formę utrzymać. Muszę sobie tu coś zaplanować co mnie
      będzie bawić tak jak chodzenie po górach. Dodam jeszcze ze schudłam prawie 4
      kg :))) A majonez kętrzyński jest naprawdę najlepszy na świecie.
      To w skrócie tyle, dobranoc
    • andulka7 Jeszcze raz cholerny majonez 02.10.04, 22:50
      Właśnie podejmowałam gościa. Nie dość, że majonez kętrzyński wyżerał łyżeczką
      ze słoika, to jeszcze pobrał do domu - musiałam odstapić.... A NIGDY WCZEŚNIEJ
      NIE JADŁ TEGO SPECJAŁU
      :)))

      I to by było na tyle, chi, chi
      • Gość: chochlik Re: Bez majonezu IP: *.lublin.mm.pl 04.10.04, 11:49
        Jestem na miejscu. Pogoda w sam raz do wędrownia i załatwiania wielu spraw.
        Najgorzej, ze wysiada dolny narząd ruchu. Musze łyknąć coś przeciwbólowego, bo
        choć kiedyś specjalista reumatolog przekonywał mnie, że ból trzeba polubić to
        jednak trudno sie z nim zgodzić. Pozdrawiam wszystkich , którzy pojawiaja się w
        naszym wątku.
        • andulka7 Re: Bez majonezu 04.10.04, 12:10
          Gość portalu: chochlik napisał(a):


          > Najgorzej, ze wysiada dolny narząd ruchu.

          Masz i górny? Naprawdę potrafisz chodzić na rękach ?
          ;)))
          • Gość: yoolcia Re: Bez majonezu IP: 81.190.155.* 04.10.04, 12:34
            na rękach to jeszcze nic...mój mężuś mówi ,żę czasami to chodzę na głowie...:)))
            (ktoś tak potrafi?)

            p.s. proponuję wypróbować piernik ketrzyński.....
            • spinkaa Re: Bez majonezu 04.10.04, 19:03
              Górny narząd ruchu zasadniczo tez słuzy do ruszania, chociaz niekoniecznie do
              chodzenia na nim. Nie podejrzewam Chochlika o taką ekwilibrystyke, chociaż...
              przy jej aktywności...:-)))

              Andulko - tak mi tym mjonezem w głowie posmarowaliście, ze teraz za każdym
              raziem gdy jestem w sklepie grzebię w słoikach i szukam kętrzyńskiego.
              Oczywiście nie znajduje, obłęd!

              chochlik napisał(a):
              kiedyś specjalista reumatolog przekonywał mnie, że ból trzeba polubić to
              > jednak trudno sie z nim zgodzić.

              To mi przypomina, jak kilka lat temu poszłam wreszcie do lekarza alergologa
              (leczenie u niektórych lekarzy zafundowała mi firma) ze swoim katarem siennym,
              który mi raz w roku, przez ok. trzy miesiące, bardziej lub mniej mi dokucza.
              Dodam, że alergie na pyłki mam od... bardzo wielu lat i dotąd radziłam sobie
              sama. Ale, jak daja darmo lekarza, to czemu nie skorzystac, a poza tym moja
              córka zaczęła wchodzić w wiek dojrzewania, więc chciałam przy okazji popytac
              cos na temat dziedziczenia owej nieszczęsnej pyłkowicy.
              No więc pan doktor wysłuchał, obejrzał, obadał, po czym zapytał:
              - A ile pani ma lat?
              Na to ja, ze tyle i tyle.
              Na to on:
              - Acha... Wie pani, to juz sie nie opłaci leczyc...
              Zbaraniałam, a dokładniej: w tym momencie stanęłam nad grobem.
              ... I znowu sama sobie radze z moim katarem siennym, z którym chyba nawet juz
              zdązyłam sie zaprzyjaźnic.

              Pozdrawiam tych, którzy są zdrowi, byli zdrowi, albo dopiero będą zdrowi:-))))
              • andulka7 Re: Bez majonezu 04.10.04, 21:47
                spinkaa napisała:

                >
                > Andulko - tak mi tym mjonezem w głowie posmarowaliście, ze teraz za każdym
                > raziem gdy jestem w sklepie grzebię w słoikach i szukam kętrzyńskiego.
                > Oczywiście nie znajduje, obłęd!
                Przecie wyraźnie napisałam, że w warszawie nie do kupienia, na pewno Warmmia i
                Mazury, ale w Płocku tez widziałam, w jakimś dużym samoobsługowym sklepie na
                Tumskiej.
                • filut No i wyszła ze mnie szuja ... 05.10.04, 14:00
                  Cieszę się, że nawet warszawiaki nie mogą mieć wszystkiego :))))
                  SzujoFil
            • spinkaa Re: Bez majonezu 04.10.04, 19:04
              Gość portalu: yoolcia napisał(a):
              mój mężuś mówi ,żę czasami to chodzę na głowie...:))

              Jeśli na, a dokładniej jemu po głowie, to wszystko w porzadku:-)))
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 04.10.04, 19:53
      Spinko, bywam dość często w Warszawie, jak wyrazisz życzenie dostarczenia
      majonezu kętrzyńskiego, spełnię z ochotą. A z urlopu przywiozłam parę
      słoiczków fenomenalnych marynowanych rydzów. Są marynowane z dodatkiem miodu,
      poezja. Rydzów było na ryneczku zatrzęsienie, tylko nie mieliśmy ich gdzie
      przerabiać bo mieszkaliśmy w pensjonacie. U nas rydzów nie widuję i jak jeżdżę
      na grzyby też nie znam miejsc gdzie rosną :(( a smażone na masełku też są
      niczego sobie.
      Chochliku, mam nadzieję, że to przejściowa niedyspozycja, która w niczym nie
      ograniczy twoich planów.
      Żeby Betce nie było smutno jutro dołączam do tych co w remoncie. Nie mogę
      powiedzieć, że mnie to cieszy.
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.lublin.mm.pl 05.10.04, 09:33
        Gdyby górny narząd ruchu był do niczego, to nie mogłabym pisać. Spinko , twój
        dialog z lekarzem był oszałamiający. Oto jeden z przykładów, jak młodsze
        pokolenie traktuje tych, którzy wiosne życia maja juz za sobą. Mój syn -chyba
        Twój rówieśnik przechodzi kurację odczulającą u alergologa.(Lekarz go nie
        olał) Bierze już drugi rok systematycznie zastrzyki odczulajace i chyba to
        pomaga. Wpierw miał robiony test. Wykryli alergie na roztocze. Pozdrawiam.
        Niektórzy zjadacze Herbalife też chwalą się sukcesem w walce z allergią.
        Pozdrawiam
        • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: 81.190.155.* 05.10.04, 10:08
          cześc!
          majonez ketrzyński jest do kupienia w warszawie,bo ma go hurtownia Jerzy Pawełek na kawęczynie(sama go namówiłam na sprzedawanie tegoż to majonezu,gdy handlowałam na grochowie)ewentualnie proszę się rozejżeć w uniwersamach i sklepach "społem"-tam napewno bedzie!

          co do chorób -to mam niedoczynność tarczycy i do lekarza czekam po pół roku a jak się zjawię,bez wyników, to mi mówi ,że wszystko jest wpożądku(tylko skąd on to wszystko wie????)-to tak samo jak nasi ketrzyńscy adwokaci-na wejściu mówią,że to nie do wygrania...i spisująna straty....klienta:))
          p.s. a gdzie się podziewa moja bateryjka??
          • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 05.10.04, 14:04
            Gość portalu: yoolcia napisał(a):
            > majonez ketrzyński jest do kupienia w warszawie, bo ma go hurtownia Jerzy
            Pawełek na kawęczyniej .....

            A więc cie+szyłem się przedwcześnie:(
            Warszawiaki mogą jednak mieć wszystko, nawet kętrzyński majonez:))
          • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 05.10.04, 16:00
            Gość portalu: yoolcia napisał(a):

            > p.s. a gdzie się podziewa moja bateryjka??
            ...eee to o mnie chyba??? ;)))...
            Witam Ciebie yoolciu... no i oczywiście Was wszystkich o Prześwietni...
            ...jakoś ostatnio nie miałem czasu pisać - robota... teraz też kupa roboty...
            masa papierów... mam ledwie chwilkę żeby dać znać, że żyję... ale nic to... dam
            radę...
            ...odczuwam jeszcze trudy sobotnio - niedzielnego turnieju piłkarskiego...
            wszystko mnie boli... ale po raz drugi mówię - nic to - do środy muszę się
            pozbierać... w środę trening, czwartek sparring, niedziela liga i tak dalej.....
            Pozdro
            R.
            • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.lublin.mm.pl 05.10.04, 18:30
              Widzę, że nasz watek rozwija się rewelacyjnie. Obejmuje już chyba trzy , a moze
              nawt cztery pokolenia? Bardzo mi się to podoba. Tylko jak młodzi będą tolerować
              obecność babci? Pozdrawiam. Co się stało ze dawno na forum nie było Magosi? W
              listopadzie wybieram się na 50 jubileusz BAM.
              • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 05.10.04, 19:38
                Chochliku, ależ jestem już od 2 października. Czyżby nie było u was widać moich
                postów?
              • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 05.10.04, 21:33
                Gość portalu: chochlik napisał(a):

                > Widzę, że nasz watek rozwija się rewelacyjnie. Obejmuje już chyba trzy , a
                moze
                >
                > nawt cztery pokolenia? Bardzo mi się to podoba. Tylko jak młodzi będą
                tolerować
                >
                > obecność babci?

                To już nie wiem do którego pokolenia mam sie zaliczyć, może dla własego
                komfortu psychicznego utworzę kolejną kategorię: piąte pokolenie. Ale
                oryginalne tym , że bez określania wieku. I wszystkich zapraszam
                :)))
                • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.lublin.mm.pl 06.10.04, 08:12
                  Przepraszam Magosiu, byłam chyba za bardzo zamyslona i przęjeta swymi planami
                  wyjazdowymi połączonymi z perspektywą publicznego gadania, oczywiście o
                  przeszłości. Pozdrawiam.
                  • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.lublin.mm.pl 06.10.04, 09:57
                    Nie wiecie co się stało z Bajką?
                    • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.lublin.mm.pl 06.10.04, 15:45
                      Mamy konkurencję. Pięćdziesieciolatki załozyły wątek. Tylko, my jesteśmy
                      Prześwietni. Pozdrawiam
                      • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: 81.190.155.* 06.10.04, 16:19
                        hmm..konkurencja -to zdrowa rzecz...
                        lecz my tu jesteśmy dla przyjemności ,a nie na wyścigi!!
                        ponadto cieszę się ,że na tym forum jest taki rodzinny klimat, nawet baeryjka ma czas coś nam szepnąć między sparingami :)))
                        pozdrawiam piędziesietolatków..a niech im tam..dobrze się dzieje....
                        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 06.10.04, 22:41
                          Hejka wszystkim - ))))
                          Mała, jak w remoncie? Na jakim jesteś etapie i od którego pomieszczenia
                          zaczęłaś? A z tym majonezem to bardzo chętnie. Andulka i nasza zelektryzowana
                          wątkowa młodzież tak mojej rodzinie (i mnie teeeż!) smaku narobiła owym
                          kętrzyńskim, że daj znać (z pewnym wyprzedzeniem czasowym, bo wiesz, jak
                          jest...), kiedy będziesz się wybierała do stolycy, a przy okazji jakąś małą
                          czarną spełnimy. :-))
                          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 06.10.04, 22:47
                            Filu – a tak w temacie stolycy, to Ty chyba nie masz żadnych powodów do
                            kompleksów, prawda?
                            A żebyś wiedział, ile jest rzeczy, których w niej, czyli w naszej ukochanej
                            Warszawie nie ma! No na przykład: nawet w największych marketach nie kupisz
                            zapachu morza i tej nadbałtyckiej mgły porannej; nigdzie nie znajdziesz mchu i
                            wrzosu lasów mazurskich, świergotu ptaków nadbiebrzańskich i kolorytu
                            nadbużańskich łąk. A i ludzi takich jak na Podlasiu, Kaszubach, czy Mazurach
                            nie znajdziesz, choćbyś miał karnety do kin i teatrów stołecznych sprezentowane
                            na cały rok.
                            Bo w tym życiu to zawsze jest coś za cos, niestety...

                            • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 06.10.04, 22:59
                              Chochliku - swoją babciowatościa nie musisz się przejmowac, bo jak widzisz
                              nasza młodzież, ktora - nie wypominajac - sama tutaj przyszła, przyjęła nas z
                              pełnym dobrodziejstwem inwentarza. Znaczy sie - pasuje.

                              Bateryjko - a Ty tak kopiesz te piłke zawodowo czy hobbystycznie? Wiesz, pytam,
                              bo pewnie Julcia tez chciałaby wiedziec, ale może wstydzi się zapytac sama...
                              Yoolka, mam racje?

                              Betko - co wreszcie z finałem Twojego remontu? A przede wszystkim jak tam
                              poczatek roku akademickiego? Ciezko jest?

                              Andulko - nasza "wiekowość", czy tam pokoleniowość nie ma najmniejszego
                              znaczenia. Najlpeiej jest żartowac na ten temat, bo tylko w tych kategoriach
                              warto mówic o wieku w necie.

                              W swiecie rzeczywistym natychmiast tworzy sie bariera wizualna, która często
                              przekreśla szanse na bliższe poznanie czlowieka. W necie tego nie ma -
                              niewazne, czy ktoś jest stary, młody, ładny, brzydki, chudy, gruby, koślawy,
                              prosty itd. Fajne jest, że najpierw sie poznajemy, a później dopiero ogladamy,
                              gdy zdązymy sie już polubic i zaakcpetowac.
                              Tak ja odbieram net i ciesze się, gdy inni także dają taką samą szansę
                              poznawanym tutaj ludziom.
                              • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 08:55
                                spinkaa napisała:

                                > niewazne, czy ktoś jest stary, młody, ładny, brzydki, chudy, gruby, koślawy,
                                > prosty itd.

                                Ja tam jestem młoda, ładna, chuda i prosta
                                :-)
                                • Gość: amadeusz Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: 81.190.155.* 07.10.04, 23:00
                                  Witam Prześwietnych !!. Fajna tutaj atmosferka. Yoolcia napisz cokolwiek na mój
                                  gg, bo jestem totalną ciamajdą i przypadkiem skasowałem cały hard disc :((
                                  Listę kontaktów mam niekompletną i Twojego numeru też nie mam.
                              • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 09:05
                                spinkaa napisała:

                                > Bateryjko - a Ty tak kopiesz te piłke zawodowo czy hobbystycznie?

                                Jako kibic bateryjki odpowiem w jego imieniu krótko - kopie hobbystycznie.
                                W końcu to poważny facet...
                                :)
                                • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 09:36
                                  andulka7 napisała:

                                  > spinkaa napisała:
                                  >
                                  > > Bateryjko - a Ty tak kopiesz te piłke zawodowo czy hobbystycznie?
                                  >
                                  > Jako kibic bateryjki odpowiem w jego imieniu krótko - kopie hobbystycznie.
                                  > W końcu to poważny facet...
                                  > :)
                                  ...o tak andulka to mój wierny kibic...!!!...;)))...
                                  ...piłeczkę kopię czysto amatorsko... razem z kolegami z pracy gramy w halową
                                  piłkę nożną (4+ bramkarz), lub też od czasu do czasu w inne jej modyfikacje
                                  (szóstki, siódemki piłkarskie)- również na otwartych boiskach...
                                  klasycznej "11" na dużym boisku nie grywam...
                                  ...słuchajcie !!! jeszcze rok temu nie wiedziałem ile osób gra w taki sposób w
                                  piłkę... dawno temu grałem regularnie, ale przez ostatnich kilka lat miałem
                                  przerwę... około rok temu postanowiłem wrócić do piłki...;)))...i jest
                                  cudownie...
                                  ...regularnie gram w lidze amatorskiej oraz od czasu do czasu jeżdzę na
                                  turnieje po całym kraju...
                                  ...pomimo kontuzji (pęknięty i połamany palec, wybite oba nadgarstki,
                                  pościerane kolana i łokcie) ja, jak i moi nie mniej kontuzjowani koledzy nie
                                  zamierzamy przestać tego robić... dziś rano spotkałem kolegę z drużyny - z
                                  uśmiechem na ustach stwierdził, że jedzie na prześwietlenie bo lekarz
                                  powiedział mu, iż może mieć złamane żebro (efekt ostatniego turnieju)...;)))...
                                  ...POMIMO TEGO JEST PIEKNIE... KOLEJNY MECZ W LIDZE, KOLEJNY TURNIEJ JEST WART
                                  NAWET TAKICH STRAT...;)))
                                  ...czasami patrzę na to z dystansem i stwierdzam, że jesteśmy nieźle "rąbnięci"
                                  godząc sie na dobrolnę utratę zdrowia... ale powtórzę się : JEST PIĘKNIE...;)))
                                  Pozdrawiam
                                  bateryjka ;)))
                                  • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 09:55
                                    Chyba jednak nie jesteś tak poważny jak myślałam..
                                    ;)))
                                    • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 10:15
                                      andulka7 napisała:

                                      > Chyba jednak nie jesteś tak poważny jak myślałam..
                                      > ;)))

                                      ...no co ??? przecież piłkę traktuję poważnie...;)))...
                                      Pozdrawiam
                                      R.
                                      • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 11:12
                                        rt99 napisał:

                                        >> ...no co ??? przecież piłkę traktuję poważnie...;)))...

                                        no właśnie....
                                        ;)))
    • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 06.10.04, 23:13
      Aaaale się rozgadałam... Dopięłam sie do komputera, odgoniłam dziecko, a poza
      tym wreszcie mam chwilke czasu.
      W sobote rano znikam na tydzień. Jadę szukac jesieni na Podlasiu, nad Narwią,
      nad Biebrza, w lesie, na polach. Kobiety na wsi o tej porze przez caly dzień
      na głowach wełniane chustki, nawet gdy jest taka piekna pogoda jak dzis. One
      wiedza, co robia, bo tak robiły tez ich matki i babcie. Tam panuja inne prawa,
      tam natura nadaje bieg życiu.
      Bo i co my, wychowani w murach miasta możemy o tym wiedzieć. Ja wciąz się ucze
      tego innego, dla mnie - prawdziwszego życia.
      A moze odwrotnie - może jest ktoś, kto uczy sie miasta, stawia pierwsze kroki i
      tak ja tymi babinami w chustkach na wsi, tak on np. dozorcami-cieciami
      zamiatającymi liście na chodniku w mieście fascynuje się i zachwyca?
      Kto sie przyzna do odkrywania miasta? A może ktoś, jak ja, tęskni
      za "pozamiastowością" ?


      Dobra, dobra, już kończe, bo zanudze Was absolutnie....:-))
      • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: 81.190.155.* 07.10.04, 08:55
        ej,spinkoo-skoro wybierasz się na podlasie to stanowczo polecam Hajnówkę..i taki mysliwski hotelik w Topile:))-rewelacja! moja przyjaciółka to prowadzi-i naprawdę mozna tam wypocząć,a i tamtejsi ludzi domowej roboty bimbru przyniosą.

        ja również lubię podlasie i tzw"miejsce mocy"-naładuj siępozytywnie i wracaj do nas z nowym wątkiem....

        co do bateryjki rt99- oj,zapytać można...hihiihi

        no i fil- jakośnas zaniedbuje-pewnie ma wachtę przy pilnowaniu wnuka.Filu niedaj się!
        • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 09:39
          Gość portalu: yoolcia napisał(a):

          > co do bateryjki rt99- oj,zapytać można...hihiihi

          ...pewnie że można yoolciu...;)))
          Pozdro
          bateryjka... ;)))
    • Gość: 40+ Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 01:25
      Hej Prześwietni

      Szukam jakiejś Prześwietnej względnie Prześwietnego do wspolnego łazikowania
      weekendowego okołowarszawskiego. Pozdrófka.
      • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 05:07
        Gość portalu: 40+ napisał(a):
        ...... Szukam jakiejś Prześwietnej względnie Prześwietnego do wspolnego
        łazikowania weekendowego okołowarszawskiego......

        W moim przypadku "okołowarszawski" region nie wchodzi w rachubę, wcale nie z
        powodu kompleksów:D
        W zamian oferuję okolice 3miasta (nawet rowerkiem) i kaszubię (tylko piechty).
        W weekendy wędrują tu całe zorganizowane grupy turystyczne, co daje komfort nie
        patrzenia na mapę (robi to przewodnik) i umożliwia ciągłe podziwianie przyrody.
        Te grupy turystyczne to naprawdę doskonała sprawa. Początkowo obcy ludzie
        spotykają się w celu łazikowania, przerywanego ogniskami z kiełbaskami i ...
        popitką. Każdy znajduje sobie odpowiednie towarzystwo w grupie i może pogadać o
        czym chce .... + wzajemna, bezinteresowna życzliwość:)
        Do zobaczenia na szlaku
        Fil
      • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 09:08
        Gość portalu: 40+ napisał(a):

        > Hej Prześwietni
        >
        > Szukam jakiejś Prześwietnej względnie Prześwietnego do wspolnego łazikowania
        > weekendowego okołowarszawskiego. Pozdrófka.

        Nogami?? Tyś zwariował ?? S lektyce to może i owszem ale perpedesem...
        :-DDD

        P.S. A tak serio, to o co chodzi w szczególności ??
        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 10:31
          No, no, co ja widzę?
          Jak się Spinkaa rozpisała to od razu wszyscy nabrali wigoru ;-)))

          Wywołana do tablicy odpowiadam:
          remont trwa, nie wiem czy już czy dopiero, ale 7 tydzień z pewnością. Staram
          się o tym nie myśleć;-) Pocieszające jest to, że efekty są super fajne i
          podobają mi się bardzo. A że troszkę perfekcjonistki ze mnie wychodzi, to pewne
          rzeczy wymagają poprawek. Dziecko zapytało ostatnio czy będziemy mieli gdzie
          wstawić choinkę na Boże Narodzenie, i czy Sylwester jest w tym roku
          przewidziany wspólnie z siłą fachową;-)))))))))))))) Tak źle mam nadzieję nie
          będzie, ale jeszcze "chwilę" to potrwa.
          Maagosiu, jak tam Twój remont? Chętnie pogawędzę na tematy remontowe i
          podtrzymam na duchu -w razie czego! Czego oczywiście nie życzę.

          Rok akademicki się owszem zaczął, a to co razem z nim się zaczęło to na razie
          jest nie do opisania, bo chaos przy tym to ład absolutny...
          Spinkoo serdecznie zazdroszczę Ci wyjazdu, ja nawet miałam mgliste marzenia, że
          po remoncie też gdzieś nam się uda wyskoczyć, ale po obejrzeniu planu zajęć
          straciłam nadzieję (wolnych weekendów brak...)
          Za to jadę służbowo na południe Polski (i to dwa razy w ciągu tygodnia!) i
          gdyby nie to, że przed wystąpieniami publicznymi zawsze odczuwam stres to
          byłoby cudownie pięknie. Ale i tak jest pięknie.

          Melduję, że w Szczecinie majonezu kętrzyńskiego brak. Za to znalazłam majonez
          kielecki-kawał drogi do nas przyjechał;-)

          Kończę, bo czas nieść "kaganek oświaty"

          Piękna pogoda dziś u nas!
          uśmiechy
          betka
          • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 11:11
            bbetka napisała:

            Dziecko zapytało ostatnio czy będziemy mieli gdzie
            > wstawić choinkę na Boże Narodzenie, i czy Sylwester jest w tym roku
            > przewidziany wspólnie z siłą fachową;-))))))))))))))

            W ubiegłym roku fachowcy przeprowadzający mi remont łazienki (zapowiedziany na
            4 dni, wzięłam sama poprawkę, że tydzień) opuścili lokal po bitych dwóch
            tygodniach, w przeddzień Wigilii. A od dawna planowałam, że właśnie ja
            zorganizuje Wigilię i pochwalę się przy okazji nową łazienką. W rezultacie
            wieczerzę wydawała w popłochu zastępczo moja Mama, a ja 23 grudnia przez 14
            godzin odsyfiałam mieszkanie, bo inaczej nie można tego nazwać. Panowie
            fachowcy bowiem, niepomni moich próśb, otwierali na oścież drzwi do pokojów, bo
            przecież gdzieś się musieli przebierać, jeść no i - muzyczki z mojej wieży
            gromko słuchać umilając sobie pracę. Wprawdzie przed remontem okryłam folią
            tapicerowane meble i sprzęt elektroniczny, ale i tak całe mieszkanie było na
            grubo oblepione tłustym ceglano-wapiennym pyłem, którego nie dało się zetrzeć.
            Wszystko musiałam myć albo przynajmniej wycierać na mokro, od bibelotów przez
            książki, listewki żaluzji, po ściany i sufit...Myślałam że umrę, że mi ręce
            odpadną a przynajmniej skóra na nich, ugotowana w gumiennych rękawiczkach, trzy
            pary zużyłam. Acha, i do dzisiaj fachowiec nie dostarczył mi faktury - obiecuje
            co kilka dni, zaraz rok upłynie.
            :(

            > majonez kielecki-kawał drogi do nas przyjechał;-)
            Znam. Też lubię, kupuję czasem :)
            • filut Re: Prześwietna andulka7 09.10.04, 08:43
              andulka7 napisała:
              .....Acha, i do dzisiaj fachowiec nie dostarczył mi faktury - obiecuje
              co kilka dni, zaraz rok upłynie...

              No i nie dostarczy! Miał na to 7(?)dniowy [obligatoryjny] termin. Możesz mu
              pogrozić Urz. Skarbowym (donosikiem) - zwykle po czymś takim wystawiają faktury
              [zwykle z nową datą]. W przyszłości - najpierw faktura [jeśli potrzebna] potem
              gotówa:)
              Fil
        • Gość: 40+ Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 12:30
          Chodzi o to co w temacie :-). Lubię łazikować (najchętniej jakieś trasy typu 15-
          20km). Szukam żwawego towarzysza.
          • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 12:48
            Gość portalu: 40+ napisał(a):

            > Chodzi o to co w temacie :-). Lubię łazikować (najchętniej jakieś trasy typu
            15
            > -
            > 20km). Szukam żwawego towarzysza.

            Aaaa, to z pewnością nie ja. Żwawość wykorzystuję w innych dziedzinach życia,
            chodzenie nogami taaaaaakich tras nie jest moim żywiołem, zdecydowanie
            :)))
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 07.10.04, 20:59
      Wystarczy, że człowiek 1 dzień jest nieobecny, a tu nie można nadążyć z
      czytaniem :))) Na piesze wędrówki może bym się i skusiła, szczególnie po
      zdobywaniu formy w górach tylko region nie ten, niestety.
      Spinko, jak będę jechała to dam znać, a tymczasem ciesz się złotą jesienią i
      wolnością. Mnie najbardziej fascynują za miastem wszystkie stare chaty i
      budynki. Zawsze jestem ciekawa kto tam mieszka czy mieszkał, dlaczego są
      opuszczone i nikt ich nie chce. Niektóre to pradziwe perełki.
      Betko, zaczęłam od zewnętrznych schodów, więc jeszcze tak bardzo nie boli. Od
      poniedziałku zaczynają roboty w środku. Glazura, szpachlowanie i najgorsze co
      mnie czeka to cyklinowanie i lakierowanie parkietu. Nie bardzo sobie wyobrażam
      jak to przetrwamy o moim psie nie wspominając. Mam jednak nadzieję na wigiliję
      bez fachowców, ale to dopiero początek, zobaczymy co napiszę za miesiąc.
      To dobrze, że jest wśród nas sportowiec, a w dodatku kolejny mężczyzna (obok
      Prześwietnego Fila). Wprawdzie w piłkę nożną nie zacznę grać, ale może jakiś
      areobik. Grunt to dobry przykład.
      Yoolcia, daj namiary na Hajnówkę, zawsze może się przydać, szczególnie, że
      zupełnie nie znam tych okolic.
      Pozdrawiam :))))
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.lublin.mm.pl 08.10.04, 09:53
        Magosiu, jeżeli wiesz gdzie jest Białowieża, to właśnie najblizej jest
        Hajnówka.Hajnówka to jakby przedpole Białowieży. Rzeczywiście tam jest pięknie.
        Jest gdzie łazić, jest co ogladać i jest czym oddychać. Pozdrawiam
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 08.10.04, 13:02
          Cała Puszcza Białowieska jet przepiekna. Przez wiele lat jeździłam w okolice
          Narewki, i jeszcze dalej, niemal nad samą granice. Tam mój Dziadek przed wojna
          był lesniczym, mial prześlicznie położona na skraju Puszczy lesniczówkę, ale
          tez stamtąd cała rodzina w lutym 1940 roku została wywieziona na Syberie....
          Ale to juz inna bajka.

          W kazdym razie wyobrażam sobie, jak to musi wszystko wygladac teraz, wczesna
          jesienia, gdy świat sie złoci i brązi (hmm..:-) - własnie tych kolorów i
          jesiennych woni jade szukac na Narew i Biebrze.

          No własnie, jutro znikam na caly tydzień - czy chcecie, Kochani Przeswietni,
          nowy wateczek?
          • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 08.10.04, 13:08
            Tak !!!!!!!!!!!!!!!
            I to jak najszybciej!

            MAm nawet taką myśl Sokratesa "Uwielbiam odkrywać bez jak wielu rzeczy jestem
            doskonale szczęśliwy"
            No może nie bez wątku Prześwietnych", ale bez wielu innych na pewno;-)

            betka
            • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 08.10.04, 13:35
              Betko - bardzo ładne i ... jak ulał na zycie!
              Wieczorkiem zrobie nowy wateczek.
              Tymczasem spadam (ja liśc jesienny...)
              :-)
            • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.lublin.mm.pl 08.10.04, 13:38
              Kochani Czterdziestkolatkowie. Sprawdziłam na stronie Unii Polskich Pisarzy
              Lekarzy Moja ksiazka znalazła się na liscie osmiu prac ( z 50)nominowanych do
              nagrody "Pióra Eskulapa". Mozecie mi pogratulować. Jaki będzie odtateczny
              wynik? gdy sie dowiem , napiszę. Pozdrawiam
              • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 08.10.04, 13:47
                Dobrze, że jeszcze zajrzałam - baaaardzo sie ciesze, Chochliku!
                Wielkie i serdeczne GRATULACJE:-)))))))))))))))
              • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 08.10.04, 14:17
                No, no chochliku...Pięęęknie
                :)))
              • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 08.10.04, 14:22
                Graaatlujęęę:)) Życzę "Eskulapa"
                Fil
    • filut Gratulacje Pani Prezes, Prześwietna Założycielko 08.10.04, 14:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=16405173&a=16510879
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 08.10.04, 19:17
      Chochliku przecież nie mogło być inaczej. Serdecznie gratuluję. Miło znać kogoś
      takiego jak ty :)))
      Uff, układanie płytek na schodach zewnętrznych zakończone. Fachowcy spisali się
      na medal. Mam nadzieję, że sukces nie zawróci im w głowach i resztę prac
      wykonają tak samo solidnie.
      Pozdrawia Małgosia Optymistyczna
      • Gość: 40+ Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 21:17
        Gratulacje Chochliku!!!

        A ja ponawiam poszukiwania długodystansowców :-)

        Pozdrawiam wszystkich i miłego weekendu zyczę
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 08.10.04, 23:40
          Witaj 40+ (jak Cie zdrabniac....?) i zaglądaj częściej:-))

          Filu - oby Twoje zyczenia pod adresem Chochlika ciałem sie stały - rtzymajmy
          kciuki. No własnie - Chochliku, kiedy zapdaną ostaeczne decyzje?

          Mała - pij dużo mleka w tym remoncie, bo kurz z zewnatrz spłuczesz, a co ze
          środkiem? Zastepczo moga byc inne płyny: ja wolałabym czerwone wytrawne... ale
          to kwestia smaku.

          A teraz ide sklecic nowy wateczek. Mam nadzieję, ze gdy za tydzien wrócę, to
          nie bede musiała go szukac w katakumbach archiwum GW. Wiem wiem, Przeswietni
          Zawsze Górą!
          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVII 08.10.04, 23:46
            andulka7 napisała:
            i do dzisiaj fachowiec nie dostarczył mi faktury - obiecuje
            > co kilka dni, zaraz rok upłynie.


            Andulko, ja juz bym psami poszczuła, albo i co gorszego zrobiła. Masz jednak
            cierpliwość im wyrozumiałośc dla bliźnich:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka