Dodaj do ulubionych

Na poprawe humoru

04.10.04, 19:13
1.Żona do męża:
- Kochanie, powiedz mi cos słodkiego...
- Nie teraz, jestem zajęty.
- Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego...
- Naprawdę, teraz nie mam czasu.
- Ale kochanie, chociaż jedno slówko...
- "Miód" do kurwy nedzy i odpierdol się!

2.Żona do męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę,
powiedziałbyś chociaż ze
dwa słówka...
- Wyżej dupe!

3.Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywasobie
garciami
włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle
wchodzi dołazienki
żona:
- Kochanie co ty robisz?
Mąż na to: - Nie chce chuj stać, to nie będzie leżal na
miękkim!

4.Idzie sobie kobieta z dwójką dzieci ulicą. Nagle
podchodzi do niej jakiś facet i pyta:
= Czy to są pani dzieci?
= Tak = odpowiada kobieta
= Aha, bliżniaki pewnie...
= Nie dziewczynka ma 12 latek, a chłopiec 7. Dlaczego
myśli pan że to są bliźniaki?
= Po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś przeleciał panią
dwa razy

5.Gośc dowiedział się, że żona go zdradza. Wpada
wcześniej niż
zwykle do domu, wbiega do sypialni, patrzy:
a tu żona leży naga na łóżku, a nad niej znajduje się
wielki, umięśniony murzyn.
Facet widzi że w walce na pięści nie ma szans, wiec
biegnie do
kuchni i zrywa z wieszaka największa patelnię. Wpada do
sypialni i z całej siły wali nią murzyna w
nerki. Murzyn obraca się, uśmiecha szeroko i mówi:
- Dzięki stary, już wszedł!

6.Spotyka się ojciec z synem w burdelu:
- Ojciec, co ty tu robisz?
- A co będe matke za te pare groszy budził
Obserwuj wątek
    • vivern Re: Na poprawe humoru 04.10.04, 19:21
      Widze - dzis figlarny nastroj.... ;))
    • burakzbielawy Re: Na poprawe humoru 06.10.04, 09:06
      Zajaczek zlowil zlota rybke i jak to bywa zlota rybka mowi :
      - Jak mnie wypuscisz to spelnie twoje trzy zyczenia.
      Ale zajaczek na to:
      - Ja chce oddac swoje zyczenia misiowi, jak sie obudzi ze snu zimowego
      - ??? Ale dlaczego??
      - Bo tak – mowi zajaczek
      - OK – twoja sprawa
      Po kilku miesiacach miso budzi sie ze snu zimowego, wylazi ze swojego
      legowiska, przeciaga sie i ziewajac ciagle mowi:
      - Sto chujow w dupe i zyleta po jajcach byleby gorace lato bylo
    • vivern Re: Na poprawe humoru 06.10.04, 17:11
      Przychodzi pijak do apteki.
      - Ma pani jakieś tabletki po których nie ma efektu jo-jo ?
      Aptekarka zmierzyła go wzrokiem, gość chudy jak patyk...
      - Ale po co to panu ? Przecież jest pan taki szczupły ?
      - Nie w tym problem. Chodzi mi o to, że co się nawalę to trzeźwieję.
    • vivern Cytat dnia: 06.10.04, 18:50
      Biskupi skrytykowali akcje PSL

      zbierania podpisow pod apelem o wycofanie naszych zolnierzy z Iraku.
      Akcje rozpoczal prezes PSL Janusz Wojciechowki w sanktuarium w
      Godowie. Bp kielecki Kazimierz Ryczan powiedzial, ze "pacta sunt
      servanta" (ukladow sie dotrzymuje), a nawiazujac do hasla PSL "Bog do
      Iraku nas nie posylal", biskup stwierdzil "Bog nie posylal PSL takze
      do Sejmu". [...]

      Czy zycie jednak nie jest piekne?? ;))
    • mariolka99 Re: Na poprawe humoru 07.10.04, 19:41
      Facet pyta lekarza czy jest jakiś test, który pozwoli mu stwierdzić czy jest
      gejem. Doktor mówi:
      - Oczywiście, proszę zdjąć spodnie.
      Mężczyzna zdejmuje spodnie, a lekarz chwyta jego jądra i mówi :
      - Proszę powiedzieć 55 - i mężczyzna mówi wykonuje polecenie.
      Następnie lekarz chwyta jego penisa i mówi:
      - Proszę powiedzieć 55.
      Mężczyzna posłusznie mówi :"55".
      Wtedy lekarz każe odwrócić się facetowi i wkłada palec w jego odbyt. Po raz
      kolejny mówi:
      - Proszę powiedzieć 55.


      Mężczyzna:
      - 1......2........3........4.......
    • mariolka99 Re: Na poprawe humoru 07.10.04, 19:42
      Mam nadzieję George, że w łóżku będziesz się zachowywał tak samo kulturalnie
      jak przy stole...
      - Oczywiście. Karolino! Czy byłabyś tak uprzejma i podała mi cipkę ?
    • mariolka99 Re: Na poprawe humoru 07.10.04, 19:48
      "Poniedziałek rano. Budowa. Kowalski skacowany jak diabli, wzrok mętny, umysł
      przytępiony, zmysł równowagi siada, aby się nie przewrócić i zbytnio nie
      narpbić oparł się na łopacie i tak stoi kolibiąc się z lekka.
      Podchodzi majster i głosem tryumfalnym wali do kowalskiego:
      "Kowalski, wy znowu jak ten chuj, stoicie i nic nie robicie"
      na to Kowalski otwierając z lekka jedno oko:
      "Majster, a wy zaś jak ta pizda, ciągle Wam mało i mało".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka