06.10.04, 02:26
Zaczynasz dzień wcześnie, obudził cię sygnał wspaniałego elektronicznego
zegarka z budzikiem i radiem (Made in Japan) ustawionego na 6.00 rano.
Bierzesz prysznic, włączasz ekspres do kawy (Made in Japan) i w czasie kiedy
zaparzała się orzeźwiająca poranna kawa ogolisz się golarką (Made in Hong
Kong). Bierzesz łyk kawy, zakładasz t-shirt (Made in China) i zaczynasz
przygotowywać śniadanie. Wkładasz pieczywo do tostera (Made in Philippines) i
smażysz jajecznicę na swojej nowej teflonowej patelni (Made in Italia).
W czasie przygotowywania śniadania szybko wyliczasz na swoim kalkulatorze
(Made in Mexico) ile możesz dzisiaj wydać pieniędzy. W trakcie posiłku w
radiu (Made in Hong Kong) zaczyna się serwis informacyjny. Jest godzina 7.00.
Ustawiasz swój zegarek (Made in Switzerland), ubierasz się w dżinsy (Made in
Singapore), zakładasz buty "adidasy" (Made in Korea) i wychodzisz. Przed
domem wsiadasz do swojego samochodu (Made in Germany) i jedziesz robić to co
robisz od kilku miesięcy czyli... szukać dobrej i przyzwoicie płatnej pracy.
Po powrocie do domu postanawiasz się chwilę odprężyć. Zakładasz klapki (Made
in Brazil), nalewasz sobie kieliszek wina (Made in France), w włączasz
telewizor (Made in Japan) i zaczynasz, jak co wieczór, zastanawiać się:
Dlaczego w Polsce tak trudną znaleźć porządną pracę?
Obserwuj wątek
    • vivern Re: ... 06.10.04, 10:53
      Dwa banki - polski... SA i amerykański zdecydowały co rok urządzać
      zawody kajakarskie z ośmioosobową załogą. Obie drużyny cały rok
      trenowały intensywnie, a kiedy nadszedł dzień zawodów, każda drużyna była w
      pełni sił. Jednak to Amerykanie wygrali - przewagą ponad jednego kilometra.
      Po przegranej drużyna polskiego banku upadła na duchu. Główny menedżer
      zdecydował, że należy postarać się wygrać w kolejnych zawodach i utworzyć
      grupę w celu rozwiązania problemu. Grupa ta po przeprowadzeniu licznych
      badań odkryła, że Amerykanie mieli siedmiu mężczyzn przy wiosłach i jednego
      dowodzącego, podczas dy drużyna polska miała jednego mężczyznę przy
      wiosłach i siedmiu dowodzących. W tej sytuacji menedżer dał oczywisty dowód
      swoich umiejętności kierowniczych: zatrudnił spółkę konsultacyjną
      do szczegółowego zanalizowania drużyny polskiej.
      Po wielu miesiącach wytężonej pracy eksperci doszli do wniosku, że w skład
      drużyny polskiej wchodziło zbyt wiele osób dowodzących, a za mało
      wiosłujących. Podpierając się raportem ekspertów, zarząd natychmiast
      zdecydował się zmienić strukturę załogi: teraz było tylko czterech
      dowodzących, dwóch nadzorujących, szef nadzorujących i jeden wiosłujący.
      Ponadto wprowadzono serie punktów, po to by dać wiosłującemu motywacje:
      "Musimy poszerzyć zakres jego pracy i nadać mu większą odpowiedzialność".
      W kolejnym roku Amerykanie wygrali przewagą dwóch kilometrów... Bank polski
      natychmiast zwolniła wiosłującego z powodu znikomych rezultatów
      osiągniętych w pracy, ale mimo to przyznał premię grupie dowodzących, jako
      rekompensatę za wielką gorliwość zademonstrowaną przez drużynę. Spółka
      konsultacyjna przygotowała serie badań, dzięki którym wykazała, iż obrana
      taktyka była dobra; również, że motywacja była właściwa, ale, że
      wykorzystana materia (wiosłujący) powinna ulec polepszeniu. Następnie bank
      polski zajął się projektowaniem nowej łodzi....
      • burakzbielawy Re: ... 06.10.04, 13:16
        To jak tak sobie rozmawiamy to ja może wrzucę trochę o tej motywacji pracownika
        jak i również wpływaniu na jego światopogląd za pomoca manipulacji stosunkami
        międzyludzkimi. Prosty przykład:

        Umiesc 5 szympansów w jednym pokoju. Zawieś banana przy suficie i ustaw drabinę
        pozwalającą dotrzeć do banana. Upewnij sie ze nie ma innego sposobu by schwytać
        banana. Zainstaluj system , który bedzie mial za zadanie wylac lodowata wode w
        calym pomieszczeniu (oczywiscie przez sufit) jak tylko ktorys z szympansow
        zacznie wchodzic po drabinie. Szympansy szybko się nauczą , że nie należy
        wdrapywać się na drabinę. Po jakims czasie wylacz system "polewania lodowatą
        wodą". Teraz zastąp jednego z szympansów na nowego. Ten ostatni wejdzie po
        drabinie i nie wiedząc czemu dostanie wpierdol odinnych. Zastąp jeszcze jednego
        ze starych szympansów nowym. Ten tez dostanie wpierdol, i to szympans n° 6
        (ten , który byl przed nim wprowadzony) bedzie bil najmocniej.
        Kontynuuj wymiane starych szympansow na nowych az beda sami nowi. Zauwazysz ze
        zaden z nich nie bedzie sie staral wchodzic na drabine, a jezeli trafi sie
        jeden ktory o tym chocby pomysli to napewno dostanie wpierdol od pozostalych.
        Najgorsze jest to ze zaden z nich nie wie dlaczego.
        Tak tez rodzi sie funkcjonowanie i kultura firmy.
        Teraz wiesz jaki jest proces, dlaczego przyśpiesza się wymianę "dinozaurow"
        na "mlodych", dlaczego nie dostaniesz banana, i dlaczego twoj
        wspolpracownik staje się twoim najgorszym wrogiem!
        • vivern Re: ... 06.10.04, 13:34
          Dobre... znaczy, ze jestesmy motywowani 'negatywnie' - z tym, ze ten proces
          zaczyna sie juz w szkolach, gdzie dzieciaki ciekawe i niekonwencjonalnie myslace
          sa przez reszte 'ustawiane do pionu'... ;> A potem tylko utrwala sie wzorzec i
          wymysla jakies racjonalne uzasadnienie.
          • burakzbielawy Re: ... 06.10.04, 14:10
            vivern napisała:

            > Dobre... znaczy, ze jestesmy motywowani 'negatywnie' - z tym, ze ten proces
            > zaczyna sie juz w szkolach, gdzie dzieciaki ciekawe i niekonwencjonalnie
            myslac
            > e
            > sa przez reszte 'ustawiane do pionu'... ;>


            Własnie największą krzywda jest chyba to że edukacja z założenia wciska
            dzieciaki w ramy nie biorąc pod uwagę ich indywidualności a tym samym często
            niszczy je w zarodku. Dzieciak czesto zdolny tyle że nie potrafiący się
            odnaleźć w narzuconym systemie traci poczucie własnej wartości, zniechęca się.
            Ciekawe ile potencjalnych geniuszy tak skończyło?
            • vivern Re: ... 06.10.04, 14:16
              Spojrz na wszystkich stalych bywalcow tego forum... ;D
              a serio - nie wiadomo; zawsze mozna szacowac na podstawie swoich doswiadczen z
              systemem 'edukacji'...
    • czerrwonykarzel Re: ... 06.10.04, 20:26
      burakzbielawy napisał:

      > Zaczynasz dzień wcześnie, obudził cię sygnał wspaniałego elektronicznego
      > zegarka z budzikiem i radiem (Made in Japan) ustawionego na 6.00 rano.
      > Bierzesz prysznic, włączasz ekspres do kawy (Made in Japan) i w czasie kiedy
      > zaparzała się orzeźwiająca poranna kawa ogolisz się golarką (Made in Hong
      > Kong). Bierzesz łyk kawy, zakładasz t-shirt (Made in China) i zaczynasz
      > przygotowywać śniadanie. Wkładasz pieczywo do tostera (Made in Philippines) i
      > smażysz jajecznicę na swojej nowej teflonowej patelni (Made in Italia).
      > W czasie przygotowywania śniadania szybko wyliczasz na swoim kalkulatorze
      > (Made in Mexico) ile możesz dzisiaj wydać pieniędzy. W trakcie posiłku w
      > radiu (Made in Hong Kong) zaczyna się serwis informacyjny. Jest godzina 7.00.
      > Ustawiasz swój zegarek (Made in Switzerland), ubierasz się w dżinsy (Made in
      > Singapore), zakładasz buty "adidasy" (Made in Korea) i wychodzisz. Przed
      > domem wsiadasz do swojego samochodu (Made in Germany) i jedziesz robić to co
      > robisz od kilku miesięcy czyli... szukać dobrej i przyzwoicie płatnej pracy.
      > Po powrocie do domu postanawiasz się chwilę odprężyć. Zakładasz klapki (Made
      > in Brazil), nalewasz sobie kieliszek wina (Made in France), w włączasz
      > telewizor (Made in Japan) i zaczynasz, jak co wieczór, zastanawiać się:
      > Dlaczego w Polsce tak trudną znaleźć porządną pracę?


      Lecz nagle wszystkie wątpliwości rozwiewają się, gdy w telewizji pojawia się
      znzna i lubiana postać i do wyjaśniania w/w problemu przystępuje przewodniczący
      Lepper (Made in Poland).
      • vivern Re: ... 06.10.04, 20:40
        !celne!

        ale ten to jest chyba bardziej Grown (niz Made) in Poland.... ;)
        • miauciek Re: ... 06.10.04, 22:04
          Sądzę, że "made" również . . . .

          ... nie wygląda na takiego z wczasów w Bułgarii, choć może ta opalenizna?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka