skrupuły

IP: *.alstom.pl / *.tpnet.pl 15.12.04, 11:23
czy ktoś z was poszedłby na egzamin z angielskiego zamiast kogoś? (za dużą
kasę)
aisak_rhino@wp.pl
    • Gość: student Re: skrupuły IP: *.devs.futuro.pl 15.12.04, 11:25
      nie - pomijajac juz kwestie moralne, jest tez spore ryzyko (konsekwencje sa
      prawne, a nie tylko ze cie przepedzi ochrona/lektor)
      • Gość: rhino Re: skrupuły IP: *.alstom.pl / *.tpnet.pl 15.12.04, 11:54
        OK jest tylko sumienie. Ale spójrz do góry: proceder pisania prac magisterskich
        kwitnie, doktoranci a nawet profesorowie pojawiają się w "kronikach
        policyjnych" kiedy są przyłapani (a ilu nie jest?). Grupa 300 osób z całej
        POlski, osoba sprawdzająca dokumenty tylko rzuci okiem na zdjęcie, widzi
        dziewczynę, odhacza na liście i tyle. Wychodzisz z sali, po 4godzinach bierzesz
        np 1000PLN i niegdy więcej się nie widzisz ze "zleceniodawcą"...
        • Gość: P.S.J. ryzyko IP: *.itpp.pl 15.12.04, 12:08
          Pisząc egzamin za kogoś masz jednocześnie dużego nań haka. Oczywiście w 99%
          przypadków hak nie będzie wykorzystany, ale... jeśli trafisz na kogoś
          ostrożnego, kto nie chce, by złamano mu karierę, gdy już zdobedzie szczyty
          popularności (do czego znajomość angielskiego - urzedowa - będzie mu pomocna),
          to podejmie pewne... zabezpieczenia. I oprócz zainkasowania 1K PLN zainkasujesz
          także od zleceniodawcy cios nożem w wątrobę w ciemnym zaułku, albo i kulkę.

          Pomyśl o tym. Nie czyń swych dziatek sierotami, a partnera/rkę wdową
          • Gość: marcin Re: ryzyko IP: *.alstom.pl / *.tpnet.pl 15.12.04, 12:44
            nie tylko ten kto zdawał egzamin ma haka na tego kto zlecił ale i ten kto
            zlecił ma na piszącego (obaj są "winni"). Stąd te noże i kulki w ciemnym zaułku
            nawet w powieści nie są na miejscu w takiej (egzaminowej) sytuacji..:)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja