Dodaj do ulubionych

Ech te nożyce:)) Witku

27.02.05, 22:45
Wycięły się i smakowitości:))

Podziękowania były tylko na chwilę:-) przejrzyściej gdy będą same linki, nei
wiem o jakimi powtórzeniu mówisz.

Tu jest Twój post:

Re: Witku dziękujemy za wspaniałe linki
Autor: witekjs
Data: 27.02.2005 22:21

Cieszę się, że smakują. ;)
Skoro już piszemy coś poza linkami, proszę Cię, jeśli to możliwe, usuń
powtórki, jeden połączony i jeden nieczerwony.
Dziękuję i przepraszam Szanowną DR Adminę za kłopot. :))

Pozdrawiam Was. Witek

PS. Jeszcze parę dni i już nie będę miał czym wśród Was błysnąć. :(
Obserwuj wątek
    • witekjs Re: Ech te nożyce:)) Witku 27.02.05, 23:07
      Dziękuję, jest OK.
      Te powtórzenia, w końcu nie przeszkadzają.
      Niczego ważnego nie wycięłaś. :))
      Zawsze mamy wszystko w moich ulubionych.
      Pozdrawiam. Witek
      • ijaw Re: Ech te nożyce:)) Witku 27.02.05, 23:14
        jeszcze raz bardzo, badzo dziękuję za wspaniałe linki,

        pozdrawiam
        • witekjs Sakhartvelo }:-})= 27.02.05, 23:31
          Cieszę się bardzo, że Cię zainteresowały.
          Wielu z nich nigzie nie pokazywałem, bo w tych miejscach nie iteresowano się
          np.Karaimami, Chazarami czy bardzo ciekawymi Żydami gruzińskimi.
          Są to potomkowie Żydów, którzy trafili tam prosto z Jerozolimy, razem z
          pierwszymi chrześcijanami.
          Używają języka gruzińskiego, niewiele mają wspólnego z Aszkenazim lub Sefardim.
          Gruzją interesuję się od bardzo wielu lat.
          Piśmiennictwo i linki podałem w F.Polska - Ukraina.
          Nie było tam jednak, zbyt wielu Gruzinofilów.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10382&w=19587464&a=19770265
          Wydaje mi się, że u Ciebie znajdzie sie trochę ludzi o podobnych
          zainteresowaniach różnymi, niezwykle ciekawymi narodami i kulturami.

          Pozdrawiam. Witek
          • ijaw Re: Sakhartvelo }:-})= 27.02.05, 23:51
            Forum jest doskonałą okazją do poszerzenia wiedzy. Bez wielu wiadomości żyć się
            da, o ile przyjemniej jest wiedzieć więcej.
            Dla satysfakcji ludzi z zewnątrz, którzy z różnych powodów nie piszą i pisać nie
            będą także to warto zrobić.
            :)
            • witekjs Re: Sakhartvelo }:-})= 28.02.05, 00:06
              Przez lata "zdobywałem" książki, z których niekiedy mogłem być dumny i
              szczęśliwy, że je mam.
              Od kilku lat okazało się, że mogę znaleźć niezwykle wiele informacji w
              internecie.
              W niektórych tematach, chyba więcej mam niż, w zebranych książkach np.flagi.
              Oczywiście nie zastąpi to ksiażek, choćby cygańskich czy gruzińskich.
              Nie pożyczam książek, ale z dużą przyjemnościa dzielę się swoimi zbiorami
              linków.
              Dla początkujących, mogą być one niezłą zachętą do dalszych poszukiwań.

              Pozdrawiam i dobranoc. Witek }:-})=
              • ijaw Re: Sakhartvelo }:-})= 28.02.05, 00:11
                Dobranoc
              • czarek1 Re: Sakhartvelo }:-})= 28.02.05, 12:57
                Chociaz nie sposob "przekopac sie" przez wszystkie linki i odnosniki na temat
                Gruzji, musze wykonac "chapeau bas" przed Twoja imponujaca wiedza na ten temat
                niegdys jeszzce w dawnym ustroju, niezyjacy juz gen. Kuropieska wspomina o
                gruzinskim oficerze w WP, ktory trafil w latach dwudziestych do Polski.
                Oczywiscie, nie tlumaczyl (bo urzad na Mysiej nie pozwalal) SKAD ten Gruzin
                nagle znalazl sie w Polsce.
                • witekjs Re: Sakhartvelo }:-})= 28.02.05, 14:35
                  To wszystko zaczęło sie tak...
                  www.40plus.ca/TworczoscGuram.htm
                  a to wytłumaczy Wam jeszcze trochę, dlaczego sie w DR ztrzymałem: :)
                  www.40plus.ca/TworczoscMarcel.htm
                  Pozdrawiam Was. Witek }:-})=
                  • ijaw Re: Sakhartvelo }:-})= 28.02.05, 21:59
                    Pięknie piszesz Witku!
                    Wielce wzruszające historie. Dają świadectwo tego o czym nie pamiętamy, a i
                    często nie wiemy. Więc nam Polakom bardzo miło z tego powodu.
                    Opowieść o Marcelu poruszyła mnie bardzo. Potrafię wyobrazić sobie Twoje
                    zaskoczenie.

                    "Na przerwie podszedl do mnie wysoki, przystojny, ciemnoskóry trzydziestolatek i
                    przedstawil sie: jestem Marcel August z Haiti. Jestes pierwszym Polakiem,
                    którego poznaje. Nie wiem czy wiesz, ze Polacy walczyli o wolnosc Haiti?"

                    Usłyszeć coś takiego! Komu nie byłoby przyjemnie.
                    Cieszę się, że udostępniłeś ją nam. Tu, na forum przeciw rasizmowi ma szczególną
                    wymowę.
                    Czy walczącym o wolność innych, wypada być nietolerancyjnymi? Czy wypada ich
                    dyskryminować??? Czy bohater może sobie na to pozwolić?

                    ps. dziękuję za kolejny wyborny link
                  • czarek1 Re: Sakhartvelo }:-})= 01.03.05, 01:00
                    Witku jotesie! Z prawdziwym zaciekawieniem przeczytalem te dwa opowiadania,
                    zarowno z Gruzji, jak i z Washington Square. Niestety, nigdy w Gruzji nei
                    bylem, choc Gruzinow lubie chociazby za to, ze wiem, ile walczyli o swoja
                    wlasna wolnosc. Szkoda tylko, ze niejaki Josif Wissarionowicz tez byl Gruzinem.

                    O polskich zolnierzach na Haiti slyszalem wiele i wiedzialem, z esa tam "czarni
                    Polacy". W kazdym razie, w tym biednym kraju czcza Polske. Co do tego nie ma
                    dwoch zdan. Znam tu pisarke, ktorej ksiazka "Konieczne klamstwa" akurat wyszla
                    w Polsce. Ona jest Polka, ale pisze po angielsku nazywa sie Ewa Stachniak. Otoz
                    wiem od neij, ze najnowsza jej ksiazka dotyczy jakiegos polskiego weterana
                    wojen napoleonskich na Haiti i Santo Domingo. W Republice Dominikanskiej bylem
                    w ubieglym roku, jako turysta. Kraj jest widac, ze biedny,ale ludzie sa
                    wyjatkowo przyjazni, goscinni, pomimo biedy usmiechnieci, wszyscy zwracaja sie
                    do Ciebie per "amigo".
                    Sprobuje sie zrewanzowac krociutkim opowiadaneim. Ci, ktorzy mnei znaja z forum
                    wiedza, ze w wieku meidzy 10 a 20 rokiem zycia wychowywalem sie w Johannesburgu
                    w niegdys Unii, obecnie Republice Pld. Afryki. Otoz kiedys ze swoja Matka
                    wsiadlem do autobusu i oczywiscie rozmawialismy po polsku. Odwrocil sie do nas
                    starszy czlowiek i wzruszonym glosem zaczal nam opowiadac,ze jest Zydem z
                    Polski i ze jego uratowala jego byla niania, mimo, iz byl on podczas wojny juz
                    dojrzalym mezczyzna. Ta niania wlasnie kilka miesiecy temu umarla, powiedzial.
                    On wiedzial, ze w Polsce (to byl jakis 1956 rok)religia byla bardzo na
                    cenzurowanym, weidzial tez, z ejego stara nainia byla biedna. Ale wiedzial,
                    tez, ze niania byla katoliczka i z pewnoscia zyczyla sobie, zeby byl pogrzeb z
                    ksiedzem. Wiec on wyslal pieniadze,zeby oplacic ksiedza na jej pogrzebie, ale
                    kazal tez zrobic zdjecie i przyslac sobie, jako dowod,ze na tym pogrzebie byl
                    ksiadz.Wyciagnal z portfela zdjecie i pokazal nam ksiedza kropiacego grob
                    kropidlem. Mysmy pomysleli, ze ten straszy czlowiek mial w sobie bardzo duzo
                    ludzkeij zyczliwosci. Nie poweidzial jednego zlego slowa na Polske, co czesto
                    sie slyszy dzis, cieszyl sie, ze slyszy jezyk ze starego kraju. Zegnal sie z
                    nami serdecznie, jak wysidalismy kilkanascie przystankow dalej. -
                    Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka