gama2003
10.01.11, 11:33
Nie chorował, stało się to nagle. Najbardziej energiczna bliska osoba odeszła a ja nie umiem wyjść z szoku.Wszystko robię jak robot, tlumię rozpacz żeby jakos funkcjonować. Zeby nie dokładac bólu Mamie. Jest strasznie, nierealnie. Pusto. Jakim cudem czas ma pomóc, no jakim?