studenciak21
08.06.05, 20:05
wszystko zaczelo sie sypac od smierci.. heh.. nie mam juz sily na zycie,
przerywam studia, nie mam pieniedzy na to, nie moglem odebrac stypendium
socjalnego z powodu niezaplaonego semestru.. jestem na takim dnie, ze schudlem
15 kg, przytlacza mnie i zycie i chyba najlepiej bedzie jak ze sobą skoncze,
niezaplacone rachunki u mnie w domu, moja mama juz nei ma sily zeby kołowac
pieniadze, niedlugo odetną nam net, bo powinien byc zaplacony do 20 maja..
dziwie sie ze jeszcze dziala.. dlaczego zycie jest tak ku.. niesprawiedliwe?
jak widze tych szczesliwych ludzi... ktorzy sa tak blisko a zarazem tak daleko
ode mnie.. mijam ich codziennie na ulicy i moge tylko pomarzyc o takim zyciu,
teraz marze zeby sie najesc...pa