Dodaj do ulubionych

jestem na dnie...

08.06.05, 20:05
wszystko zaczelo sie sypac od smierci.. heh.. nie mam juz sily na zycie,
przerywam studia, nie mam pieniedzy na to, nie moglem odebrac stypendium
socjalnego z powodu niezaplaonego semestru.. jestem na takim dnie, ze schudlem
15 kg, przytlacza mnie i zycie i chyba najlepiej bedzie jak ze sobą skoncze,
niezaplacone rachunki u mnie w domu, moja mama juz nei ma sily zeby kołowac
pieniadze, niedlugo odetną nam net, bo powinien byc zaplacony do 20 maja..
dziwie sie ze jeszcze dziala.. dlaczego zycie jest tak ku.. niesprawiedliwe?
jak widze tych szczesliwych ludzi... ktorzy sa tak blisko a zarazem tak daleko
ode mnie.. mijam ich codziennie na ulicy i moge tylko pomarzyc o takim zyciu,
teraz marze zeby sie najesc...pa
Obserwuj wątek
    • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 20:07
      Bardziej wzruszyla mnie tylko "Dziewczynka z zapalkami".
      • ipekakuana Re: jestem na dnie... 08.06.05, 20:12
        A mnie "Janko Muzykant" i "Nasza Szkapa"
    • Gość: Wsparcie ... nie zalamuj sie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 20:12
      Studia sa wazne, ale widac dzisiaj dla ciebie nie njawazniejsze. Jestes mlody.
      Badz silny. Pomoz mamie i sobie . Znajdz jakas prace. Studia mozesz zawsze
      kiedys skonczyc predzej czy pozniej.Czy umarl ci ojciec? Pozdrawiam
      • Gość: Doom Re: ... nie zalamuj sie IP: *.aster.pl 08.06.05, 20:15
        Jeszcze moze: "uwierz w siebie. zycie jest piekne."
        :)
        • Gość: Wsparcie nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje Dooma IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 20:42
          No wlasnie dziekuje za podpowiedz i dobre serce okazane chlopakowi w potrzebie.
          Zycie jest piekne choc czasami trudne. Uwierz w siebie , ze mozesz sam sobie
          pomoc. Mozesz choc dzisiaj wydaje ci sie to nierealne. A koles ktory tak sobie
          tu zartuje pewnie jest na utrzymaniu mamusi i tatusia i stad taki hojrak.
          • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 20:45
            Cud. Prawdziwy dar jasnowidzenia...
            Jak to robisz, gebo_plena_frazesow?
            • Gość: Wsparcie Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 20:49
              Lepiej miec gebe pelna dobrych frazesow niz bezinteresownego jadu.Zycie musialo
              cie dobrze kopnac po zadzie.....
              • ipekakuana Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 20:51
                Weź przestań... Następny mądrala, który widzi jad tam gdzie go nie ma.
                • Gość: Wsparcie Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 20:52
                  Bronisz sama siebie bo okazalas sie rownie "dowcipna" jak Doom.
                  • ipekakuana Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 20:53
                    Potrafię być jeszcze bardziej dowcipna...
                    • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 20:54
                      Zalewasz...
                      ;)
                      • ipekakuana Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 20:56
                        Gość w Doom, bóg w Doom, co nie?
                        • Gość: Wsparcie [...] IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 20:58
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 20:59
                          Boga to ja na oczy nie widzialem.
                          • ipekakuana Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 21:02
                            Ale on Ciebie cały czas obserwuje, nawet jak masz czarny worek na głowie to on Cie widzi. :D
                            • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:02
                              Nie nosze workow, co za pomysl..
                              • ipekakuana Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 21:03
                                Eksperyment myślowy :)
                                • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:04
                                  Wyrafinowany.
                                  • ipekakuana Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 21:11
                                    Fajny wątek. Cenzor czuwa.. :DD
                                    • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:16
                                      Przed takim Wsparciem uchron nas Panie ;)
                                      • Gość: Wsparcie [...] IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:26
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • yoma ... 08.06.05, 21:30
                                          O, to było nie po chrześcijańsku.
                                          • Gość: Wsparcie Re: ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:32
                                            Tak a co mianowicie?
                                            • Gość: Doom Re: ... IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:33
                                              Musisz staranniej upychac slome.
                                              • Gość: Wsparcie Re: ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:37
                                                A jak to ty robisz?
                                                • yoma Re: ... 08.06.05, 21:39
                                                  Wiąże się w pęczki, przepasuje powrósłem i ściśle obok siebie.
                                                  • Gość: Wsparcie Re: ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:40
                                                    Dzieki.
                                                • Gość: Doom Re: ... IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:39
                                                  Nie zaprzeczasz. To pierwszy krok.
                                                  • yoma Re: ... 08.06.05, 21:42
                                                    To już chyba trzynasty...
                                                  • Gość: Wsparcie Re: ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:44
                                                    A ty przesadna?
                                                  • yoma Re: ... 08.06.05, 21:46
                                                    A w życiu!
                                                  • Gość: Doom Re: ... IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:45
                                                    Byc moze gubie sie w rachunkach - jej majestat mnie oslepia.
                                                  • Gość: Wsparcie Re: ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:47
                                                    Dobre.
                                                  • yoma Re: ... 08.06.05, 21:47
                                                    Ale co dobre, bo się zgubiłam?
                                      • Gość: Wsparcie Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:30
                                        Przed takimi Doomami uchron nas Panie.
                                        • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:32
                                          Jestem pod wrazeniem - w koncu cos czego nie wytna. I do tego odkrywcze.
                                          Tchnace swiezoscia, rzeklbym.
                                          • Gość: Wsparcie Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:36
                                            Wcale nieprawda. Ani swieze ani odkrywcze.
              • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 20:53
                Te psychanalityczne zapedy cie zgubia, gapciu. :D
                Ja tylko nie znosze uzalajcych sie nad soba mazgajow uwieszonych u maminej
                spodnicy.
                • Gość: Wsparcie Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 20:57
                  Gapcia to ty sie okazales jak widac. Twardziej dla innych a mieczak dla siebie?
                  • yoma Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 20:59
                    A na mój dowcip to nikt nie odpowie? Buuu...
                    • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:02
                      Ten dowcip zlamal nawet twardego czeska...
                      • yoma Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 21:12
                        Cięzki był, przyznaję...
                  • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:01
                    Mam nadzieje, ze chociaz jestes ladna? ;D
                    • Gość: Wsparcie Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:10
                      Ty widac ani ladny ani madry.
                      • ipekakuana Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 21:12
                        Ciekawe jak widać, szczególnie to pierwsze
                        • Gość: Wsparcie Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:15
                          Ladny znaczy wedlug ciebie urodziwy? Nic wiecej nie przychodzi ci do glowy?
                          • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:16
                            ee. e.
                            e.
                            ee..
                            kopytko..
                          • ipekakuana Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 21:18
                            czytasz mi w myślach..
                            Zapomniałam, że jescze istnieje pojęcie piękna duchowego :DD
                      • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:12
                        to prawda. to moj zyciowy dramat ;D
                        • Gość: Wsparcie Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.06.05, 21:16
                          No nie uzalaj sie nad soba . Ponoc tego nie lubisz?
                          • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:18
                            To silniejsze ode mnie...
                            Brodka sama mi sie trzesie..
                            :D
                        • yoma Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 21:17
                          Ale nie płacz tak strasznie! Jutro na pewno spojrzysz na to od lepszej strony.
                          Wystarczy sobie powiedzieć, że przecież świat aż tak żły być nie może.

                          Doom, do ciebie to było.
                          • Gość: Doom Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje IP: *.aster.pl 08.06.05, 21:19
                            Chryste Panie, pomoglo.

                            To chyba do ciebie.
                            • yoma Re: nie zalamuj sie choc widzisz tu beznadzieje 08.06.05, 21:22
                              Psiakostka, nie wiedziałam, że taka skuteczna jestem... Jutro zostanę
                              psycholożką. :)))
    • Gość: twardy czesiek Re: jestem na dnie... IP: *.tvgawex.pl 08.06.05, 20:34
      nie,nie jesteś na dnie.Jesteś w depresji,a co do skończenia ze sobą to
      ..może się ździwisz,ale przez własne samobójstwo nie uciekniesz od słabości i
      lęków.Weź d.ę w garść i zrób coś sensownego z dniem następnym.Na ulicy mijasz
      ludzi całkiem takich samych jak ty..tyle,że oni potrafią kochać,pracować i widzą
      sens w tym co robią.Tak się składa,że mam na 'tapecie' historię całkiem podobną
      w fazie początkowej do Twojej...eks student Rodia Raskolnikow - temu to dopiero
      odwaliło!Jeśli czytałeś to przypomnij sobie dostojewskiego 'zbrodnię i karę',a
      jeśli nie to koniecznie zacznij czytać zanim naprawdę spieprzysz życie sobie i
      najbliższym.Bieda to nie powód do rezygnowania z walki.pozdrawia twardy czesiek..8)
      • yoma Re: jestem na dnie... 08.06.05, 20:36
        Ja też cię kocham.
    • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 22:03
      Straszne. 15 kilo to niezdrowo chudnąć. Ile teraz ważysz?
      • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 22:10
        Demagogia dietetykow - wypije wiadro wody i waga wroci do normy.
        • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 22:22
          Nie mów, jak przedtem ważył 50, to teraz tylko 35,a to juz troche mało.
          • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 22:26
            E tam - moze zostac dzokejem i wystartowac w Wielkej Pardubickiej.
            • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 22:29
              Nie ma sie co smiać. Chłopak piszczy z głodu, uczyc sie nie może, głodny
              chodzi. Na Wielkiej Pardubickiej juz nie zdąży zarobic.
              • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 22:34
                Fakt.
                Co bedzie jak odetna "net"...
                • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 22:36
                  Własnie - dopóki ma trzeba cos z tym zrobic - jakas składka?
                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 22:47
                    A moze dobic?
                    • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 22:48
                      Panie Doom ... hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
                      sama nie wiem ...
                      a co zrobisz ze szczątkami?
                      • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 22:50
                        Marynaty.
                        • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 22:54
                          W formalinie?
                          • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 22:57
                            W occie. 1 listek laurowy i trzy ziarna pieprzu czarnego na sloik.
                            • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 22:58
                              bym dodała troche gorczycy ...
                              • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:14
                                Jestem zwolennikiem kompromisu - jak ma byc ostro, to moze byc nawet jalapeno.
                                • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:21
                                  zdecydowania ostro.
                                  nie lubie słodyczy
                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:29
                                    Dobrze wiedziec, na deser mial byc budyn.
                                    • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:30
                                      o nie .......
                                      na deser aż tak na ostro byc nie musi, ale żeby zaraz budyń?
                                      • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:34
                                        Ostatecznie nie jedz jarzyn.
                                        ("Nie zjesz jarzyn, nie dostaniesz deseru." jak mawiala mama)
                                        • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:36
                                          Nie no, bez deseru sie nie liczy. Musi byc deser, mogę co najwyżej zrezygnowac
                                          z dokładki deseru.
                                          A jarzyny to jako ta marynata? Myslisz, że autor to warzywo?
                                          • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:40
                                            Niczego nie mozna wykluczyc.
                                            • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:42
                                              no to koniecznie to trzeba ustalić
                                              w końcu nie mozna spaprac kolacji

                                              no i trzeba wiedziec, jakie wino kupić
                                              • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:45
                                                Jak to jakie? Tanie. ;)
                                                • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:47
                                                  ... ale dużo)
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:50
                                                    No mowa.
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:53
                                                    mam lecieć do nocnego ?
                                                    Czy poczekamy do jutra?
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:54
                                                    lec. tylko nie wypij wszystkiego po drodze.
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:56
                                                    dobra, blisko mam, z 10 minut tylko

                                                    tak ze 3 flaszki chyba starczy, bo mam tylko dychę
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:58
                                                    3 wlaszki starcza ledwie na przystawke.
                                                    Moze da na zeszyt?
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:59
                                                    a na ile ludzi mam to liczyc?

                                                    może da, jak nie to sprzedam butelki
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:03
                                                    3 butelki?...
                                                    brzmi kameralnie, jak kolacja przy swiecach, brr.
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 00:07
                                                    nie no, przy żarówce jak sie patrzy

                                                    no to ile - osiem starczy?
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:08
                                                    Jak musi starczyc, to starczy.
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 00:11
                                                    więcej nie udźwignę, to z 5 kilo

                                                    słaba juz jestem troszkę
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:12
                                                    To czego nie zdolasz uniesc, wypij
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 00:16
                                                    upij ... ale wtedy będę więcej ważyc i na jedno wyjdzie
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:17
                                                    Komplikujesz rzeczy proste. Ja pojde po wino.
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 00:18
                                                    To ja umarynuję

                                                    jakby co to mam zapasową flaszke bimbru na czarna godzine
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:23
                                                    Znajdzie sie pretekst, zeby ktoras z godzin byla czarna.
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 00:25
                                                    teraz krótkie noce, trzeba sie spieszyc
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:27
                                                    Sadzilem, ze czarna godzina ma znacznei metaforyczne.
                                                    Ale dobrze, mozna oglosic ja przed switem.
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 00:35
                                                    ale jak czarna godzina może byc w południe?
                                                    w słoneczny dzien bezchmurny

                                                    nie może

                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:38
                                                    Jezeli to metylen, kazda pora jest dobra - nie widze przeszkod.
                                                  • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 00:40
                                                    mam sprawdzić?)))
                                                  • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:43
                                                    Jestem przeciwnikiem zakazow - sprawdzaj.
              • Gość: geo Re: jestem na dnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 22:35
                WY JAK ZWYKLE JAJA SOBIE ROBICIE, A mOZE STUDENCIAK NAPRWDE POMOCY POTRZEBuJE?:(((
                • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 22:36
                  To mu pomóż.
                • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 22:48
                  To niech sie do roboty wezmie.

                  PS. to forumowy trol...
                  • Gość: geo Re: jestem na dnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 22:58
                    Tak na 100% masz pewnosc, ze to trol?
                    • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:14
                      jezeli nie, to na 100 % mazgaj.
                      • yoma Re: jestem na dnie... 09.06.05, 10:30
                        Czy ja mogę się wprosić na imprezę? Mam marynaty. Domowej roboty.
    • Gość: emplo Re: jestem na dnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 23:26
      Genialne slowne przepychanki :-) Az monitor poplulem...
      • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:27
        wytrzyj zanim stężeje
        • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 08.06.05, 23:35
          Jest ryzyko, ze juz nie jest w stanie tego rozczytac..
          • agent_towarzyski Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:37
            Niech przyłoży papier i spróbuje ołówkiem.
            • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:38
              obrysować to co popluł?
              • agent_towarzyski Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:42
                To jak wróżenie z wosku. Może coś z tego wyjść.
                • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:44
                  może wyjść bokiem


                  albo wzorek jakis uroczy, który tez mozna przehandlować)
                  jako opakowanie do marynaty
          • po_godzinach Re: jestem na dnie... 08.06.05, 23:38
            mama mówiła, że trzeba po sobie od ręki sprzatac

            miała racje ...
    • Gość: Szymkowski Re: jestem na dnie... IP: *.torun.mm.pl 09.06.05, 00:01
      Ale wyzywka.

      Zeszlista z tematu.
      • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 00:03
        troszke tylko

        droga była nierówna a pobocze gładkie
        • Gość: Szymkowski Re: jestem na dnie... IP: *.torun.mm.pl 09.06.05, 00:06
          A ja z tych wspoczujacych...
          • Gość: Doom Re: jestem na dnie... IP: *.aster.pl 09.06.05, 00:07
            Pare tygodni temu chlopina podawal numer konta - zmaterializuj swoje wspolczucie
            • Gość: Szymkowski Re: jestem na dnie... IP: *.torun.mm.pl 09.06.05, 00:18
              No jo, brutalna rzeczywistosc.

              Panie Student - ja wlasnie se flaki nad magisterka wypruwam. Ale chyba na koncu
              tego tunelu jest swiatelko. Glowa do gory.

              ps.
              Kurcze, dlaczego zawsze w mniejszosci?
    • kostka13 zniesmaczona.... 09.06.05, 09:49
      refleksja
      zadzwonilam do mojego wspolpracownika zeby zaproponowac mu zlecenie, odebrala
      siostra odebral sobie zycie Nikt nie wie dlaczego
      Mial 21 lat byl mlody zdolny (nawet bardzo ) solidny
      teraz go nie ma

      tak wiec zycze Wam "milej zabawy"
      Kasia
      • Gość: twardy czesiek zniesmaczony.... IP: *.tvgawex.pl 09.06.05, 10:43
        nie tylko Ty kostko.Czasami zastanawiam się,czy niektórzy mają w ogóle
        jeszcze jakąkolwiek wrażliwość na los drugie człowieka.Jak na razie to wszyscy
        świetnie się bawią i popisują własnym dowcipem o elokwencją.Dla wrażliwych
        'inaczej ' co 40 sek na świecie człowiek odbiera sobie życie.
        • yoma Re: zniesmaczony.... 09.06.05, 10:50
          To naprawdę straszne, ale mnie się nie uda ich wszystkich pogłaskać, paluszków
          nie starczy!

          Są takie zawody wyspecjalizowane do pomocy...
    • yoma Re: jestem na dnie... 09.06.05, 10:24
      Cześć pracy. Się rozwinęlo, no! Chybaście całą noc siedzieli?
      • Gość: geo Re: jestem na dnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 10:52
        Po_godzinach i Doom to para troli, która na tym forum od dawna rozwala ludziom
        wątki. Temat dla nich, jak widzć jest obojętny, byle tylko błysnąć "dowcipem".
        Czasami mnie też bawiły ich słowne przepychanki, ale tym razem przegięli
        zdecydowanie:((
        • ipekakuana E tam, nie znasz się.. 09.06.05, 12:09
    • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 12:56
      "Studenciak" prosi o pomoc finansową - nie pierwszy raz zresztą (podawał
      numer konta). Nikt nikomu nie broni jej udzelić - podał adres mailowy.
      Rozumiem, że wiele osób napisało do niego oferując tę pomoc. I o to chodzi.
      Watek nabrał "rumieńców", dzięki czemu był wciąz na wierzchu i wiele osób mogło
      zapoznac sie z jego problemem - a tym samym podreperowac go finansowo.

      Pozdrawiam.
      • Gość: geo Re: jestem na dnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 13:06
        To dziwne bo wyszukiwarka mówi co innego.Osoba o nicku "studenciak21" napisała
        tylko jeden raz, w tym właśnie wątku. I nie prosi o wsparcie finansowe, nie
        podaje maila, ani konta. No ale ponieważ bywam tu z doskoku więć może o czymś
        nie wiem?;))
        • po_godzinach Re: jestem na dnie... 09.06.05, 13:08
          Jest zalogowany, więc jego adres brzmi: studenciak21@gazeta.pl

          Owszem, podawał numer konta nie tylko na tym forum. Można poza tym do niego
          napisac i pobrac ten numer.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka