Dodaj do ulubionych

Emigracja do Kanady.

07.05.08, 15:34
Witam. Mam pytanie odnośnie pozwolenia na pobyt w Kanadzie.
Czy mając takie pozwolenie można swobodnie przemieszczać się
pomiędzy Kanadą a Polską? Czy też jest to utrudnione?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
Podrawiam!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
      • wacek_z_portu Re: Emigracja do Kanady. 07.05.08, 18:24
        Co to za glupie pytanie.

        Jaki pobyt staly???

        Zeby dostac wize stalego pobytu trzeba zlozyc papiery na emigracje i
        czekac dosc dlugo, od roku do 4 lat zeby to zostalo rozpatrzone.
        Jezeli sie zakwalifikujesz dostaniesz wize a jak nie, to koniec
        marzen o Kanadzie. Trzeba wiec przejsc proces emigracyjny.

        Dopiero wtedy mozesz wyjechac do Kanady i mieszkac tam.
        Przemieszczac sie mozesz gdzie chcesz. Tylko Kanada to nie Europa,
        zeby jechac do Polski leci sie 9 godzin samolotem a z Vancouver
        nawet dluzej. I to w jedna strone. Bilet takze troche kosztuje.
        Jestes milionerem, ktory nie potrzebuje pracowac a jedynie przewozi
        sobie tylek dla przyjemnosci?
        W Kanadzie ludzie pracuja i to porzadnie. Jak bedziesz sie tak
        przewozil to cie wypieprza z pracy, zreszta nie zarobisz nawet na
        takie wyjazdy.

        Na wizie mozesz byc poza Kanada tylko 6 miesiecy. Jak przekroczysz
        ten termin, to ci zabiora wize, bo znaczy, ze nie chce ci sie
        mieszkac w Kanadzie i tej wizy nie potrzebujesz.
        Tylko obywatele kanadyjscy moga mieszkac poza Kanada bez
        ograniczenia terminu.

        A swoja droga skad sie biora takie debilne pytania? Polscy genialni
        licealisci???
        • davro Re: Emigracja do Kanady. 07.05.08, 18:57
          wacek_z_portu napisał:

          >
          > A swoja droga skad sie biora takie debilne pytania? Polscy
          genialni
          > licealisci???
          Wacek, chyba jestes wystarczajaco dlugo na forum. Malo bylo tutaj
          takich intligentnych pytan? Zeby tylko od liecelistow. Inzyniery,
          pany doctory i profesjonalisci zadaja tutaj takie pytania, ze o malo
          z krzesla nie spadlem ze smiechu.
          A licealista zapewne zachecony slabym dolarem chce sobie pochulac
          nad "wielkim stawem". Ha, ha.
          • borasca0107 Re: Emigracja do Kanady. 08.05.08, 00:17
            davro napisał:

            > Inzyniery, pany doctory i profesjonalisci zadaja tutaj takie
            > pytania, ze o malo z krzesla nie spadlem ze smiechu.

            bez przesadencji - w koncu smiech to zdrowie - a pytac, kazdy
            moze...co z tego, ze jeden lepiej, drugi gorzej?
            W koncu od tego chyba jest to forum? grrrr

            :)
        • polonus5 "6 miesiecy" 08.05.08, 00:22
          wacek_z_portu napisał:

          "Na wizie mozesz byc poza Kanada tylko 6 miesiecy. Jak przekroczysz
          ten termin, to ci zabiora wize, bo znaczy, ze nie chce ci sie
          mieszkac w Kanadzie i tej wizy nie potrzebujesz.
          Tylko obywatele kanadyjscy moga mieszkac poza Kanada bez
          ograniczenia terminu"


          =====================================================================

          od kilku juz lat "6 miesiecy" jest nie aktualne - sa nowe przepisy w
          ciagu 5 lat nie mozna byc dluzej po za Kanada jak 200 + dni dobrze
          nie pamietam !! - mozna sprawdzic

          www.cic.gc.ca/english/index.asp
        • borasca0107 Re: Emigracja do Kanady. 08.05.08, 00:49
          wacek_z_portu napisał:

          > Co to za glupie pytanie.

          a mnie bardziej interesuje - co to durna odpowiedz? :)

          a konkretnie chodzi mi o:

          > wize stalego pobytu

          no fakt - można się pośmiać :)

          Jaka wiza stalego pobytu?

          Kiedys, dawno temu, papierek uprawniający do pobytu stalego nazywal
          sie 'landed immigrant'... teraz, jesli sie nie mylę, to samo nazywa
          sie PR card - permanent residence card --
          • adriana_kol Re: Emigracja do Kanady. 08.05.08, 02:33
            borasca0107 napisała:

            > wacek_z_portu napisał:
            >
            > > Co to za glupie pytanie.
            >
            > a mnie bardziej interesuje - co to durna odpowiedz? :)
            >
            > a konkretnie chodzi mi o:
            >
            > > wize stalego pobytu
            >
            > no fakt - można się pośmiać :)
            >
            > Jaka wiza stalego pobytu?
            >
            > Kiedys, dawno temu, papierek uprawniający do pobytu stalego
            nazywal
            > sie 'landed immigrant'... teraz, jesli sie nie mylę, to samo
            nazywa
            > sie PR card - permanent residence card --
            • borasca0107 Re: Emigracja do Kanady. 08.05.08, 07:22
              adriana_kol napisała:

              > Jak zwal tak zwal borasca.
              > Wacek dokladnie wyjasnil na czym rzecz polega.

              Droga koleżanko_adriana - Wacuś, w odpowiedzi na calkiem zwyczajne
              pytanie, bardzo dokladnie wyjaśnil, że ma alergię na - cytuję -
              glupie/debilne pytania - a ja zawsze powtarzam, że w walce ze slomą
              należy upewnić się najpierw czy to nie jest przypadkiem wlasna
              sloma, którą chcemy wypalić glupawymi wywodami:) - więc wybacz
              uniżenie, że mnie śmiechawka ogarnęla na widok WIZY pobytu stalego.

              > A czy to sie nazywa wiza, karta czy inny diabel to wszystko jedno.

              tysz racja - marchewka czy pietruszka, co za różnica?:)

              > Zawsze jestes taka klotliwa?

              zawsze, a nawet i jeszcze trochę dlużej:)

              ale przecież ja się z Wacusiem nie klócę,
              tylko go uświadamiam, co by sobie
              w przyszlości obciachu nie robil
              - meaculpa, moja wielka culpa :)

              > Masz menopauze czy PMS?
              > Wspolczuje.

              :))))))

              Bardzo chcialabym w tym miejscu zaspokoić Twoją
              uprzejmą troskę obszernym wywodem na temat moich
              rzeczywistych i urojonych dolegliwości...
              ale na bzdziągwę bumbulatora, nie mogę się
              skupić, bo kojarzysz mi się mocno z poniższym:
              www.onephoto.net/info.php3?id=508424
              i bardzo się przez to rozpraszam...
              więc bądz tak mila i wybacz mi, że tym
              razem nie zaspokoję Twojej ciekawości:)

              z grzeczności jednak zapytam - zawsze jesteś taka dulska? :)
                • borasca0107 Re: Emigracja do Kanady. 08.05.08, 16:01
                  adriana_kol napisała:

                  > Najpierw zajrzyj tu i tam i upewnij sie co oznacza dulszczyzna.

                  Zaglądam więc tu i tam, upewniam się
                  i mam wrażenie, że Ty nie masz pojęcia
                  co oznacza, więc do Twojej wiadomości:

                  "Dulszczyzna odnosi się do postawy
                  będącej kwintesencją cech kołtuna."

                  pl.wikipedia.org/wiki/Dulszczyzna
                  yep... wszystko się zgadza:)

                  > Dulska nie jestem.

                  jesteś bardziej dulska, niż definicja przewiduje:)

                  > Nie musisz doprawiac calej filozofii do tego, ze jestes upierdliwa.

                  Wybacz, ale ja już tak mam na widok
                  każdego kołtuna z wypuconym ego:)
                  • adriana_kol Re: Emigracja do Kanady. 09.05.08, 08:10
                    znalazla sie wyrocznia. Nie zna mnie, nie ma nawet podstawiowych
                    wiadomsci na moj temat a pisze:

                    > jesteś bardziej dulska, niż definicja przewiduje:)

                    Masz jakies mentalne klopoty?
                    Nie podobam ci sie? Nie musze.

                    Idz sie leczyc kobieto i to do lekarza, ktory nie jest zarazony
                    dulszczyzna, bo moze sie zdarzyc taki jak ja..... Dulski.

                    Juz rozczesalas ten swoj koltun, czy ciagle ci uwiera??????



        • Gość: Bialy niedzwiedz Re: Emigracja do Kanady. IP: *.abhsia.telus.net 11.05.08, 02:05
          Drogi Wacku, ponoc nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi.

          Twoja odpowiedz jest:
          a) glupia
          b) nie na temat
          c) wprowadzajaca w blad (powolujesz sie na nie istniejace przepisy)
          d) agresywna i atakujaca

          Odpowiedz na pytanie tego pana powinna brzmiec ze ograniczenia sa,
          przebywajacy w Kanadzie na umownie nazwanym "pobycie stalym" (wszyscy wiedza o co chodzi) musi w ciagu okreslonego czasu mieszkac tyle i tyle w Kanadzie.

          "On June 28, 2002 Canada’s new immigration legislation, the Immigration and Refugee Protection Act (IRPA) came into effect. This legislation included a new "residency obligation" which requires permanent residents to be physically present in Canada for 730 days (i.e. two years) in every five-year period. This replaced the previous rule which required that permanent residents reside in Canada for at least 183 days (i.e. about 6 months) in each twelve-month period."

          I po co cala reszta zjadliwych uwag o tym jak w "Kanadzie sie ciezko pracuje", o "wozeniu sie" i "wypieprzaniu z pracy"?
          Za malo slonca miales w tym roku czy co?
          • wacek_z_portu Re: Emigracja do Kanady. 11.05.08, 07:02
            Borasca z numerem czy Bialy Niedzwiedz, wkoncu to jedna i ta sama
            osoba. Wiec odpowiadam na to pytanie:
            >Za malo slonca miales w tym roku czy co?

            Nie slonca mialem dosyc, bo dwa razy bylem na Polinezji za kazdym
            razem po tygodniu.

            W sposob, w jaki atakujesz jednak ludzi widze, ze nie tylko mialas
            za malo slonca i wielu innych rzeczy, przez grzecznoasc nie wspomne
            jakich.

            • borasca0107 Re: Emigracja do Kanady. 11.05.08, 15:41
              wacek_z_portu napisał:

              > Borasca z numerem czy Bialy Niedzwiedz,
              > wkoncu to jedna i ta sama osoba.

              Drogi Wacusiu - odstaw już tę berbeluchę
              bo zwidy i urojenia zaczynają Ci uszami
              wyplywać...Poproś koleżankę_adriana,
              aby wystawila Ci prawidlową diagnozę
              i w ogóle wybierzcie się razem do
              odpowiedniego znachora na leczenie:)

              > Nie slonca mialem dosyc, bo dwa razy bylem
              > na Polinezji za kazdym razem po tygodniu.

              "Jestes milionerem, ktory nie potrzebuje pracowac a jedynie przewozi
              sobie tylek dla przyjemnosci? Np. w Kanadzie ludzie pracuja i to
              porzadnie. Jak bedziesz sie tak przewozil to cie wypieprza z pracy,
              zreszta nie zarobisz nawet na takie wyjazdy"

              :))

              > W sposob, w jaki atakujesz jednak ludzi widze,
              > ze nie tylko mialas za malo slonca i wielu innych
              > rzeczy, przez grzecznoasc nie wspomne jakich.

              :)

              Wacuś - Ty tak sobie tylko jaja robisz tym pisaniem,
              czy naprawdę wierzysz w to co piszesz??? :)
              Miej litość, bo zaczynam się czuć bardzo
              ważna i jeszcze mi to zaszkodzi zupelnie:)
              • wacek_z_portu Re: Emigracja do Kanady. 12.05.08, 05:05
                > Drogi Wacusiu - odstaw już tę berbeluchę
                > bo zwidy i urojenia zaczynają Ci uszami
                > wyplywać...Poproś koleżankę_adriana,
                > aby wystawila Ci prawidlową diagnozę
                > i w ogóle wybierzcie się razem do
                > odpowiedniego znachora na leczenie:)

                Z tym leczeniem to raczej jak najbardziej tobie by sie przydalo.
                Moze wreszcie zaczelabys pisac po polsku na polskim blogu?
                A w ogole ten blog swiadczy o tym, ze wyzej srasz niz dupe masz.

                Ma sie zajoba na punkcie podrozowania i robienia zdjec? To zadna
                nowosc. Teraz kazda buraczana w Polsce ma podobne hobby. Lubia byc
                swiatowe te polskie dziewuchy. A jeszcze na dodatek udaja, jakie sa
                swiatowe...

                "hmm...what can I say - I like to be grumpy, don't mind smiling and
                most of all - love to travel, take photos and post them here:) Other
                than that I love wilderness and everything it has to offer,
                archaeology, skydiving, powered paragliding, playing guitar,
                cycling, books, movies, poetry and maybe, but only maybe a bit of
                cooking;)"


                Ile ty masz lat, 12?
                Moja corka, jak miala 12 lat pisala podobnie... pozniej jej to
                przeszlo i wydoroslala. A tobie zostalo?

                > "Jestes milionerem, ktory nie potrzebuje pracowac a jedynie
                > przewozi sobie tylek dla przyjemnosci? Np. w Kanadzie ludzie
                > pracuja i to porzadnie. Jak bedziesz sie tak przewozil to cie
                > wypieprza z pracy, zreszta nie zarobisz nawet na takie wyjazdy"

                Nie, jestem starym marynarzem, ktory, kiedy ty jeszcze sralas w
                majtki, kilkakrotnie oplynal kule ziemska. Dobrze wiem gdzie lubie
                odpoczywac - lubie na Polinezji. To zreszta najblizsze ciekawe
                wakacyjne miejsce z Vancouver.
                Rzeczywiscie w Kanadzie sie pracuje a ja robie to juz to ponad 25
                lat i wyobraz sobie mam wyjatkowy luz pracy, moge sobie pozwolic na
                kilka wyjazdow rocznie w dowolne miejsce. Co w koncu nie jest zadnym
                luksusem w Ameryce ale codzienna praktyka - podczas zimy wyjezdza
                sie do cieplych krajow przynajmniej 2 razy. Tak trudno ci to
                zrozumiec?

                Zamiast pisac bezsensowne dziecinne bzdury po angielsku na polskiem
                blogu radze najpierw wydoroslec a pozniej zdobyc zawod, ktory
                pozwoli ci doszlusowac do przecietnej amerykanskiej, bo teraz zwykle
                rzeczy wydaja ci sie na miare milionerow.
                  • wacek_z_portu Re: Emigracja do Kanady. 12.05.08, 22:39
                    Szanowna pani borasca i jak tam pani siebie nazywa, ja tu nikogo
                    niczym nie obrzucam, to raczej pani specjalnoscia jest obrazanie
                    ludzi.
                    Wiekszosc pani postow jest ,ze sie tak wyraza ponizej pasa.

                    Kiedy jednak wychodzi pani delikatnie rzecz biorac na tzw. idiotke
                    to wtedy odwraca pani kota ogonem i natychmiast oburza sie na innych
                    i przypisuje im swoje cechy.

                    Nechze pan wydorosleje, bo tylko wtedy mozna byc za siebie
                    odpowiedzialnym.
                    • borasca0107 Re: Emigracja do Kanady. 13.05.08, 08:28
                      wacek_z_portu napisał:

                      > Szanowna pani borasca i jak tam pani siebie nazywa,

                      :))))

                      Szanowny Panie Wacku - widzi mnie Pan w każdym nowym nicku
                      pojawiającym się w tym wątku? :))) Jak to się nazywa? Paranoja?
                      Obsesja? :) Uroczyście oznajmiam, że jestem za leniwa na tworzenie
                      nowych nicków, a poza tym nie mam powodów, aby pisać anonimowo, bo
                      jestem na tyle próżna, że nie wstydzę się tego co piszę pod swoim
                      wlasnym nickiem - kapito? :)

                      > ja tu nikogo niczym nie obrzucam,

                      Kali obrzucać - bardzo dobrze
                      Kalego obrzucać - szczyt chamstwa...hmmmm :))

                      > to raczej pani specjalnoscia jest obrazanie ludzi.

                      :))))

                      Ja się tylko zniżam do poziomu i stylu
                      rozmówcy. Obrazilam? Milo mi:)
                      Jednak korona z glowy mi nie spadnie,
                      jeśli przeproszę uniżenie, co ninejszym czynię:)

                      > Wiekszosc pani postow jest ,ze sie tak wyraza ponizej pasa.

                      hmmm... Kali Kali Kali again? :)

                      a może po prostu z tego samego wackowego nicka korzysta kilka osób?:)

                      > Kiedy jednak wychodzi pani delikatnie rzecz biorac na tzw. idiotke

                      Rany boskie! Jak ja to przeżyję!! :)

                      > to wtedy odwraca pani kota ogonem i natychmiast
                      > oburza sie na innych i przypisuje im swoje cechy.

                      :)))))

                      To się nazywa projekcja:)
                      pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)
                      Panie Wacusiu - naprawdę zaczynam się martwić:))

                      > Nechze pan wydorosleje, bo tylko
                      > wtedy mozna byc za siebie odpowiedzialnym.

                      Mam wydorośleć to znaczy pozwalać na swobodne wackowe
                      obrzucanie wyzwiskami osób normalnie zadających pytania
                      dotyczące np. emigracji, na forum specjalnie przeznaczonym
                      do takich wlaśnie pytań?

                      Po moim trupie :D

                      Uważam tę jalową dyskusję za zakończoną:)

                      Z serdecznymi wyrazami
                      szczerego szacuneczku,
                      Borasca0107 :)
                • borasca0107 :)))))))) 13.05.08, 08:23
                  wacek_z_portu napisał:

                  > Z tym leczeniem to raczej jak najbardziej tobie by sie przydalo.
                  > Moze wreszcie zaczelabys pisac po polsku na polskim blogu?
                  > A w ogole ten blog swiadczy o tym, ze wyzej srasz niz dupe masz.

                  hmmmm... na początku wydawalo mi się, że masz tylko parę klepek
                  poluzowanych, ale teraz widzę, że najwyrazniej kilku Ci zupelnie
                  brakuje:)

                  > Ma sie zajoba na punkcie podrozowania i robienia zdjec? To zadna
                  > nowosc. Teraz kazda buraczana w Polsce ma podobne hobby. Lubia byc
                  > swiatowe te polskie dziewuchy. A jeszcze na dodatek udaja, jakie
                  > sa swiatowe...

                  hmmmmm... być i jednocześnie udawać?
                  Tego nawet Einstein by nie wymyślil:)

                  Z troską zastanawiam się, w którym momencie cegly
                  spadly Ci na glowę i ile ich w sumie bylo:)))

                  > pozniej jej to przeszlo i wydoroslala. A tobie zostalo?

                  zostalo - przeżyjesz ten szok? :)

                  > Nie, jestem starym marynarzem,

                  hmmmm...to by tlumaczylo Twoje zdziczenie:)

                  > ktory, kiedy ty jeszcze sralas w
                  > majtki, kilkakrotnie oplynal kule ziemska.

                  Podróże podobno ksztalcą, a Ty jakiś
                  taki niezbyt do przodu, dlaczego?:))

                  > Dobrze wiem gdzie lubie odpoczywac - lubie na Polinezji.

                  a ja lubię Mońki - mogę?:)

                  > To zreszta najblizsze ciekawe
                  > wakacyjne miejsce z Vancouver.

                  Tak nadajesz w kólko o tej Polinezji jakby to
                  bylo jedyne miejsce, na które udalo Ci się
                  wreszcie wydać oszczędności calego życia :)))
                  Dużo w tym Vancouver takich światowców jak Ty? :)

                  > Rzeczywiscie w Kanadzie sie pracuje a ja robie to juz to ponad 25
                  > lat i wyobraz sobie mam wyjatkowy luz pracy, moge sobie pozwolic
                  > na kilka wyjazdow rocznie w dowolne miejsce. Co w koncu nie jest
                  > zadnym luksusem w Ameryce ale codzienna praktyka - podczas zimy
                  > wyjezdza sie do cieplych krajow przynajmniej 2 razy.
                  > Tak trudno ci to zrozumiec?

                  :))))

                  Mnie dosyć latwo to zrozumieć, zadziwia
                  mnie jednak fakt, że sam sobie odpowiadasz
                  z taką zaciętością na swoje wlasne 'milionerskie' klepanie:)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=209&w=79261657&a=79267621

                  > Zamiast pisac bezsensowne dziecinne
                  > bzdury po angielsku na polskiem blogu

                  Przepraszam, że nieśmialo zapytam - a gdzie
                  tam jest napisane, że to jest polski blog?:)
                  Klopoty z angielskim? :)

                  > radze najpierw wydoroslec a pozniej zdobyc zawod, ktory
                  > pozwoli ci doszlusowac do przecietnej amerykanskiej,
                  > bo teraz zwykle rzeczy wydaja ci sie na miare milionerow.

                  mnie się wydają?? :))))))

                  Powtórzę jeszcze raz, aby nie bylo wątpliwości,
                  bo widzę, że z szanownym panem Wacusiem trzeba lopatologicznie:)))
                  Te dwie kreseczki na początku, i dwie kreseczki na końcu to się
                  nazywa cudzyslów, który w środku zawiera cytat - a cytat to zdanie
                  wypowiedziane/napisane przez kogoś innego :D

                  "Jestes milionerem, ktory nie potrzebuje pracowac a jedynie
                  przewozi sobie tylek dla przyjemnosci? W Kanadzie ludzie
                  pracuja i to porzadnie. Jak bedziesz sie tak przewozil to cie
                  wypieprza z pracy, zreszta nie zarobisz nawet na takie wyjazdy"
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=209&w=79261657&a=79267621

                  To nie ja uważam częste wyjazdy z Kanady do Polski za luksus
                  dostępny tylko milionerom. Najwyrazniej to szanownego
                  Wacusia_z_portu gryzą po oczach częste podróże innych.....więc jak
                  to jest z tym doszlusowaniem do przeciętnej amerykańskiej? Ciągle
                  szlusuje się i marzy?:) i dlatego szlag trafia na widok innych
                  swobodnie podróżujących wte i wefte? :)))

                  Wacuś - daj se siana i przestań się ośmieszać
                  bo jeszcze ktoś pomyśli, że w tej Kanadzie
                  to same takie wacki mieszkają;)
                  • basia_kasia Re: :)))))))) 13.05.08, 18:39
                    Z daleka widac, ze jestes z Polski. Jedna z tych, co to wszystko
                    wie. Nawet po anglijsku pisze. Troche masz klopot z tym ze polska
                    skladnie uzywasz w angielskiej ale najwazniejsze, ze sie popisujesz
                    a inne polskie czubki mysla, ze jestes Angielka.
                    Czy takze bywasz na forum cudzoziemcy w Polsce?
                    Bo tam pelno takich jak ty troli, ktorzy udaja obcokrajowcow, pisza
                    po angielsku z polska skladnia ha ha ha ha!

                    Takiego tupetu i chamstwa jak ty dziewczyno, to dawno tu juz nie
                    bylo.
                    Ma racje wacek, ze wyzej srasz niz duper masz. A z jakiego to
                    powodu? Bo to co piszesz i soba tu przedstawiasz to jest zupelne dno.

                    Nie jestesmy warci twojej jasnieoswieconej uwagi,
                    wiec po co tu wlazisz?

                    Mieszkasz w Polsce i masz kompleks zagranicy. Chcialoby sie mieszkac
                    gdzie indziej a nie moze sie???

                    Skoncentruj sie lepiej na czyms co przyniesie ci wieksza korzysc niz
                    chamskie obrazanie ludzi na necie. Bo jak widac wakacje na Polinezji
                    to nieosiagalny dla ciebie wyjazd dla milionerow.
                    Smieszna jestes.
                    Acha, mozesz mi odpowiedziec po angielsku...ha ha ha ha ha.
                    Tulko nie uzywaj polskiej skladni!
                    • hank-punk Re: :)))))))) 14.05.08, 14:20
                      No z daleka to widac, ze ona jest naganiaczka tej polskiej firmy,
                      ktora rekrutuje chetnych do wyjazdu do Kanady. Rekrutuje, chociaz
                      jedyne co zrobi, to pomoze wypelnic papieery, bo i tak na to jaka
                      bedzie decyzja kanadyjskiego urzedu emigracyjnego nie ma wplywu.
                      Forse wyciagaja od ludzi tylko, od co.

                      Borasca specjalnie w tym celu zalozyla forum "Kanada i jej
                      mieszkancy" i jeszcze pare innych. Stara sie naganiac ludzi. No a
                      chetnych nie ma wiec sie denerwuje baba i opierdziela ludzi, bo
                      business slabo idzie.
                    • soup.nazi Re: :)))))))) 15.05.08, 07:14
                      Moze daj jakies przyklady tej polskiej skladni po angielsku, bo z
                      ciekawosci zajrzalem na jej blog i nie moge jej znalezc, zwlaszcza,
                      ze blog sklada sie glownie z ilustracji i cytatow. Ale moze ja sie
                      nie znam. Dawaj samples, ocenimy te skladnie kolektiwnie, zobaczymy,
                      kto z nas jest lepszym rzeczoznawca.
                      • kan_z_oz Re: :)))))))) 15.05.08, 08:52
                        soup.nazi napisał:

                        > Moze daj jakies przyklady tej polskiej skladni po angielsku, bo z
                        > ciekawosci zajrzalem na jej blog i nie moge jej znalezc,
                        zwlaszcza,
                        > ze blog sklada sie glownie z ilustracji i cytatow. Ale moze ja sie
                        > nie znam. Dawaj samples, ocenimy te skladnie kolektiwnie,
                        zobaczymy,
                        > kto z nas jest lepszym rzeczoznawca.

                        ODP:Heheheh - zmarszczyło Ci się Zupa czoło??? Niepotrzebnie.
                        Wchodzę na ten wątek i mam ubaw po pachy...chyba z kilkoma jeszcze
                        osobami???

                        Dam Ci 'cycat' do analizy - weź na ten przykład;
                        "Nature stretches forth to us the hand of friendship
                        and bids us take delight in her beauty;
                        but we fear her stillness and take refuge in the city
                        and tumble one upon another as a flock of sheep
                        before the prowling wolf."
                        ~
                        Kahlil Gibran
                        w moim wolnym tłumaczemiu;
                        "Nie wchodź baranie na trawnik - świeżo posiana trawa,
                        Weź swoją tylną część ciała i zmykaj na ławkę - a najlepiej do
                        domu...
                        I nie wybałuszaj oczu, jako tak zagubiona owca,
                        błąkająca pośród wśród innych 'normalnych' ludzi..."

                        Kali

                        Życzę przyjemnego wieczora.hihihihi

                        Kan
                        • Gość: misiek Re: :)))))))) IP: *.abhsia.telus.net 17.05.08, 17:10
                          Cyt. "Rzeczywiscie w Kanadzie sie pracuje a ja robie to juz to ponad
                          25
                          lat i wyobraz sobie mam wyjatkowy luz pracy, moge sobie pozwolic na
                          kilka wyjazdow rocznie w dowolne miejsce. Co w koncu nie jest zadnym
                          luksusem w Ameryce ale codzienna praktyka - podczas zimy wyjezdza
                          sie do cieplych krajow przynajmniej 2 razy." koniec cytatu.
                          Vancouver !!! Zima ?!! I ty to piszesz po 25 latach tam ?
                          Czys ty, dziecino, w ogole widziala zime ???
                          Obsmialem sie jak norka.
                          • Gość: bis Re: :)))))))) IP: *.abhsia.telus.net 17.05.08, 18:21
                            "lat i wyobraz sobie mam wyjatkowy luz pracy, moge sobie pozwolic na kilka
                            wyjazdow rocznie w dowolne miejsce. Co w koncu nie jest zadnym luksusem w
                            Ameryce ale codzienna praktyka"

                            Nie bardzo rozumiem skad ten facet sobie wzial "codzienna praktyke" wyjazdow z
                            Vancouver (2 x w roku ?!?!) do cieplych krajow?
                            Koszty utrzymania w tym miescie sa ekstremalnie wysokie, zarobki niskie a oferty
                            biur turystycznych znacznie drozsze niz w innych miejscach Kanady. Regulacje
                            dotyczace urlopow niekorzystne dla pracownikow.
                            Byc moze takie wyjazdy to normalka na wschodzie USA ale napewno nie na zachodzie
                            Kanady.

                            • Gość: mr_east Re: :)))))))) IP: 207.134.86.* 17.05.08, 20:00
                              Znajdz sobie dobra prace, wtedy nie bedziesz sie dziwil, ze inni
                              wyjezdzaja, ani narzekal na oferty biur turystycznych itd.

                              Mam znajomych w Vancover, powodzi im sie niezle i tez jedza na
                              niezle wakacje. To, ze ty nie wyjezdziasz, nie oznacza, ze innitego
                              nie robia.

                              A tak w ogole, to uwazam, ze ta borasca, to ratpole i zoupa nazi.
                              • ratpole Re: :)))))))) 17.05.08, 21:20
                                Gość portalu: mr_east napisał(a):

                                > A tak w ogole, to uwazam, ze ta borasca, to ratpole i zoupa nazi.

                                Ratpole kretynie jest jeden i niepowtarzalny.
                                A ty kim jestes multinickowa miągwo?
                              • andrew-01 Re: :)))))))) 18.05.08, 07:09
                                Gość portalu: mr_east napisał(a):

                                > Mam znajomych w Vancover, powodzi im sie niezle

                                ____________________________________________________________


                                Rich and famous , van cover luxury dwelling .
                                • borasca0107 Re: :)))))))) 20.05.08, 16:10
                                  andrew-01 napisał:

                                  > Gość portalu: mr_east napisał(a):
                                  >
                                  > > Mam znajomych w Vancover, powodzi im sie niezle
                                  >
                                  > ____________________________________________________________
                                  >
                                  >
                                  > Rich and famous , van cover luxury dwelling .

                                  :)))))))))
                              • borasca0107 Re: :)))))))) 20.05.08, 16:05
                                Gość portalu: mr_east napisał(a):

                                > A tak w ogole, to uwazam, ze ta borasca, to ratpole i zoupa nazi.

                                :)))))

                                Panie_Wschodzie - uprzejmie zwracam uwagę,
                                że w tym wątku należy obrzucać mnie błotem,
                                a nie kiziać miziać niezaslużonymi komplementami:)))
                        • borasca0107 Re: :)))))))) 20.05.08, 16:01
                          kan_z_oz napisała:

                          > Kahlil Gibran
                          > w moim wolnym tłumaczemiu;
                          > "Nie wchodź baranie na trawnik - świeżo posiana trawa,
                          > Weź swoją tylną część ciała i zmykaj na ławkę - a najlepiej do
                          > domu...I nie wybałuszaj oczu, jako tak zagubiona owca,
                          > błąkająca pośród wśród innych 'normalnych' ludzi..."
                          >
                          > Kali

                          hehehehe ... lepiej bym tego nie ujęla;))))

                          > Życzę przyjemnego wieczora.hihihihi

                          i nawzajem;)))
                        • Gość: Soup Nazi Re: :)))))))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.05.08, 06:33
                          Nie, za to zmarszczyla mi sie doopa z zadumy nad tym jak
                          niezniszczalne jest polactwo, nawet australijskie slonce go nie
                          wypali przez lata. Szukalem tej polskiej skladni po angielsku, dosyc
                          pobieznie i niechlujnie, przyznam. Cytaty swiadomie opuszczalem, bo
                          co mnie w koncu obchodzi kogo ona cytuje i dlaczego? Nie mialem
                          wnikac jakie robi bledy ten cytowany, tylko jakie robi ona. Jasniej
                          jeszcze czy lopata? Nie interesuje mnie z kogo ona cytuje i
                          dlaczego, bo i dlaczego by mialo? Dla mnie moze sobie cytowac
                          przewodniczacego Mao z maaej czerwonej ksiazeczki. W jej wlasnych
                          tekstach nie znalazlem moze je przeoczylem, dawaj analizujemy. Nie
                          wiem dlaczego cytowala tego tam, Khalila Gibrana, czy jak mu tam.
                          Nawet nie czytalem, bo po pierwsze widzialem cudzyslowy, po drugie
                          to po pierwsze juz wystarczy, po trzecie poezja sie brzydze, po
                          czwarte Khalilem Gabranem tez. No i co, twoja racja dalej twojsza
                          niz moja? Dawaj te JEJ skladnie do analizy, posmiejemy sie razem - z
                          polaczkow, ktorzy chca sie uczepic za wszelka cene.
                      • borasca0107 Re: :)))))))) 20.05.08, 15:56
                        soup.nazi napisał:

                        > Ale moze ja sie nie znam.

                        no pewnie, że się nie znasz ;))

                        Przecież każdy mundry tu widzi, że pod fotkami,
                        te dwie kreseczki na początku tekstu i dwie
                        kreseczki na końcu tekstu to tak tylko
                        do ozdoby....a sam tekst pomiędzy ozdobnikami,
                        to moje własne wypociny... a podpisy pod nimi
                        to też ja, tylko za każdym razem pod innym nickiem;)))

                        Ciągle jednak czekam cierpliwie, aż mi kuleRZanka
                        poprawi tę polską skladnię i wyprowadzi mnie na
                        prostą ortograficzno-gramatyczną, abym wstydu nie
                        robila sobie, tudzież paranoi nie hodowala w innych;))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka