Dodaj do ulubionych

ile powinnismy zarabiac aby starczylo?

    • jean-michel Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 22:24
      • anne-marie22 Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 22:39
        wiesz, ja mam duuuza rodzine i po prostu nie mam czasu na siedzenie przy kompie

        i mam 2 fakultety techniczne

        zegnam!!
        • jean-michel Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 22:42
          I co po francusku nie umiesz sklecic jednego zdania? Ponoc caly watek sledzilas
          z uwaga Anne-Marie?
          • Gość: mangosia do j-m IP: *.acn.waw.pl 05.07.05, 23:07
            Czemu ty sie przyczepiles do tej babki, przeciez ona musi byc zajeta i czyta
            pewnie niektore posty
            jest ich ponad 300 i zajmuje to pare godzin!

            Ja mam 1 dziecko i dopiero o tej porze mam czas by na 10 min wejsc do netu
            trafilam tutaj , przypadkiem

            A teraz ide spac, dobranoc
    • tamu2003 Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 23:39
      Ja sie zastanawiam, ile powinni zarabiac, Ci ktorzy tez pracuja, ale zarabiaja
      800 czy 1000 zl. Wielu z nich ma studia, lata doswiadczenia... O tych trzeba
      sie zatroszczyc, aby bylo mniej biedy, a wlasciwie aby jej nie bylo. Ci z nas,
      ktorzy dysponuja 1000 zl i wiecej na osobe sobie poradza. POwinnismy byc
      solidarni wobec tych, ktorzy staraja sie dla swoich rodzin i uczciwie pracuja,
      ale ze wzgledu na zbyt niskie place, a brak mozliwosci zmiany pracy, nie sa w
      stanie zapewnic swoim dzieciom prawidlowego odzywienia i chociaz dwoch tygodni
      wakacji. Smutno mi...
      • Gość: Olga Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.bydnet.com.pl 06.07.05, 01:29
        Ja mam na dwie osoby 1000 zl miesiecznie. Nie mam mieszkania nie jezdze na
        wakacje. Mieszkam u moich rodzicow. Nie mam samochodu ani nawet prawa jazdy. I
        nie czuje agresji do ludzi ktorym sie w zyciu udaje. Najmniejszej. Ale chyba
        istotnie bede musiala kupic sobie dyskmena i pojechac do anglii sprzatac
        sluchajac muzyczki, bo tutaj na mieszkanie chyba nie zarobie nigdy.
        Pieniadze za to wydaje na : opiekunke do dziecka, pampersy, ubranka i jedzenie
        dla dziecka. Jem niewiele do kina nie chodze, pijam piwo w domu. Oplacam
        internet i komorke.
        Wyksztalcenie mam ...mgr. I niespecjalnie cos mi to w zyciu daje, bo nie jest
        to mgr prawa czy finansow;)
        Faktem jest ze pozwolilam sobie na dziecko, pewnie nierozsadnie...zaszalalam...
        ale z drugiej strony: nie miec nawet jednego dziecka w zyciu to bezsensu. To
        bylo moje marzenie: trojka dzieci i maly domek z ogrodkiem.
        Teraz juz wiem ze poprzestane na jednym. I oby jemu bylo latwiej w zyciu. Mam
        juz tylko jedno marzenie. Zeby moje dziecko bylo szczesliwe. Jak i dlaczego
        tego nie okreslam. Zostawiam pole do popisu losowi.
        W tym watku jest wiele agresji i zawisci, jest tez troche odpowiedzi milych i
        sympatycznych. Ja chcialabym dodac swoj glos. Jest to glos rezygnacji. Ja
        naprawde chcialam pracowac i zyc w moim kraju. Ale to sie po prostu nie da
        zrobic. Teraz czekam az corka podrosnie(ma roczek) i po prostu stad wyjade.
        Tu sie nie da zyc. Za 12 tysiecy rocznie we dwie. Wiem ze cjhleb z maslem i
        herbata nie wychodza drogo. Ale mnie nie stac na kupowanie ksiazek. A to juz
        boli.
        Wyjasniam: dziecku kupuje wszystko co uznam ze jest mu potrzebne. Ale sobie nie
        kupuje prawie nic. 1000 zl to nie kwota bez dna.
        Mam tez swiadomosc ze sa ludzie ktorzy maja 400 zl renty. Ale o nich nie piszmy
        bo oni sie nigdy nie pojawia na tym forum. Zamiast pojsc do kafejki
        internetowej za 3 zl za godzine kupia litr czegos mocniejszego w plastiku za ta
        sama kwote. Ale tym nie zazdroszcze....podobnie jak nie zazdroszcze tym ktorzy
        musza wydawac 500 zl miesiecznie na fryzjera.
        Pozdrawiam
    • triskell Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 06.07.05, 02:50
      Tak mi dwie rzeczy przyszły do głowy:

      1. Piszesz, że najstarsze dziecko ma 20 lat. Moim zdaniem to już jest spokojnie
      wiek, w którym może przynajmniej częściowo zarabiać na swoje utrzymanie (jeśli
      studiuje, to na razie pewnie nie na pełny etat, ale zawsze).

      2. Ponieważ pytasz o polską służbę zdrowia, a wśród sporych wydatków, na które
      nie wiesz, czy będziesz sobie mogła pozwolić, wymieniasz cytologię, więc tak
      sobie pomyślałam, że może, przyzwyczajona do francuskich realiów, wyobrażasz
      sobie jakieś niebotyczne ceny. Miesiąc temu byłam w Polsce, nie jestem
      ubezpieczona. We Wrocławiu za wizytę u dobrego ginekologa, wraz z cytologią i
      USG, zapłaciłam 60 zł. Zdaję sobie sprawę z tego, że w Warszawie może być
      drożej, ale chyba nie jakoś drastycznie drożej, a to wydatek konieczny mniej
      więcej raz do roku. Odsyłam na "Białą listę - Dobry ginekolog" na forach Gazety,
      gdzie możesz też popytać ludzi o ceny. Da się też znaleźć (przynajmniej we
      Wrocławiu, Wrocławianom służę numerem telefonu) dentystkę, która bierze ok. 60
      zł za leczenie jednego zęba a z jakości jej usług jestem zadowolona (i z ceny
      również - mieszkam w Stanach, gdzie jest to co najmniej 20 razy droższe i wiele
      osób po prostu do dentysty nie chodzi, bo ich na to nie stać). Do czego
      zmierzam? Wydatki naprawdę da się ograniczyć poprzez odrobinkę rozplanowania,
      poszukania w internecie i wcale nie musi się to odbywać kosztem jakości :-).
      • margo.pf Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 07.07.05, 05:45
        Jako przyszka wroclawianka bylabym tobie bardzo wdzieczna za podanie wiekszej
        ilosci informacji, lacznie z numerem telefonu dentystki. (moze na moj gazetowy
        mail? jesli to mozliwe)
        Pozdrawiam
    • jean-michel Znowu do Anne-Marie toujours et encore 06.07.05, 08:25
      Ciekawy jestem gdzie fancuska sluzba spoleczna
      1. zwraca cytologie co roku, Securité Sociale zwraca to badanie co trzy lata,
      chyba, ze podejzenie o jaks chorobe?
      2. we Francji wszystko jest zwracane w 30-70% twoich wydatkow na lekarstwa,
      badania, wizyty. Reszte ( anwet calosc jesli jest to lekarz sektora II -
      honoraria wolne, ktory nie podpisal konvencji z Sécurité Social) pokrywane z
      jest tylko z mutuelle, ktora WSZYCSY Francuzi placa dodtkowo (jest to
      ubezpiecznie uzupelniajce prywatne). Na rodzine 7 , wlascisciel placi 90 euro,
      kazda nastepna osoba w rodzinie 50 euro , czyli w twoim wypadku 390 euro na
      miesiac na 7 osobowa rodzine. Pewno ze z taka rodzina wielodzietna dostaniesz
      alokacje m.in 2500 euro na misiac, a lakierowania zebow we Francji, to nawet
      mutuelle nie pokrywa; to jaks nowa moda hamerykanska w polsce, bo mam w
      rodzinie dentyste i tego sie nie robi we Francji, jak sie nie zwraca implantow
      nawet z mutuela. I tak okulary, zeby, i inne pierdoly, ktore sa uwazane za
      luksus we Francji musisz pokrywac nawet z dodatkowym ubezpieczeniem, nawet
      jesli jest to poziom III najwyzszy, najdrozszy z wlasnej kiszeni czesciowo -
      okolo 1/3 wydatkow.
      Ciagle mi nie napisals jak zyliscie we Francji, bo troche mnie to dziwi, ze
      pozwalasz sobie na luksusy, na ktore wielodzietne rodziny niskosytuowane we
      Francji nie stac.
      Myslalem, ze skrobniesz choc jedno slow po francusku, zapytasz sie czy moze
      lepiej wrocic do Francji, a tu nic. Czyli twoja dluga historie francuska sobie
      wymyslilas, bo realiow zycia we Francji tez nie znasz.
    • Gość: lavinka z nielogu Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 10:10
      A co wy na platynowych talerzach jecie? W normalnej rodzinie która mieszka na
      40m2 łacznie zarabiającej 1500zł starcza na jedzenie i czasem na jakieś małe
      wakacje.

      Starczy opylić brykę zanim wam ją ukradną Białorusini i zamienić mieskznie na
      mniejsze, najlepiej na Młocinach(niskie komorne).

      Albo wracac do USA.

      lav
    • Gość: konstanty gretzky Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: 212.160.172.* 06.07.05, 11:14
      Ile powinnismy zarabiac aby starczylo...zastanowmy się…

      1200 - kredyt mieszkaniowy (mieszkanie 40 m2)
      250 - czynsz
      250 - opłaty - telefon, komorka, prad, woda itp
      800 – kredyt na samochod
      250 - benzyna do auta (1 auto)
      150 - (po podzieleniu na 12 miesiecy) ubezpieczenie auta
      200 - (po podzieleniu na 12 miesiecy) inne koszty związane z samochodem –
      opony, przeglądy itp… i to przy zalozeniu ze się auto nie psuje…
      W sumie - 3100 pln/mc

      To sa opaty "stale" - czyli tak czy siak trzeba za to placic...
      Do tego dochodzi:
      - jedzenie - liczmy co najmniej 200 pln na osobe
      - ubrania - okolo 150 na osobe (w ciagu roku okolo 1800pln - i mysle ze to
      niewiele)
      - kultura i nauka - kino, teatr, ksiazki, szkolenia, egzaminy panstwowe itp - u
      mnie wychodzi to okolo 600 pln miesiecznie - ale przyjmijmy ze minimum to okolo
      300 pln na osobe
      - sport i inne hobby - tu trudno oceniac ile - ale jezeli ktos chcialby jezdzic
      na rowerze (detki, wymiana i konserwacja sprzetu, ubranie itp) - 30 pln/mc,
      grac raz w tygodniu w pilke na sali (bo w zimie ciezko na dworzu), chodzic raz
      w tyg na basen = 80pln/mc, raz w roku pojechac na narty (i co 5 lat wymieniac
      sprzet narciarski) = min 100pln/mc oraz cieszyc sie zyciem wyjezdzajac na
      weekendy poza miasto - mazury, gory lub chociaz na grilla na dzialke (min 200
      pln/mc) to liczyc trzeba co najmniej!! - hm... 410 pln /mc na osobe...
      - zdrowie - w tej kategorii zawiera sie prywatne leczenie zebow, leki (ktore
      czasami kazdy musi kupowac ) – nie licze „innych kosztów” leczenia w Polsce –
      czyli prywatnego załatwiania wizyt u innych lekarzy czy „dofinansowywania”
      specjalistów…. – tu mysle ze srednio miesiecznei na osobe trzeba by liczyc
      około 40 pln (minimum!!!)

      Teraz podliczmy...w sumie na osobe na miesiac trzebaby wydawac - 1100 pln/mc

      Czyli mamy... 3100 pln/mc oplat stalych oraz 1100 pln/mc oplat za kazda osobe w
      rodzinie...

      czyli jezeli mamy 4 osobowa rodzine, ktora mieszka w malym mieszkaniu, jezdzi
      jednym samochodem i chce zyc "godnie" to potrzeba w sumie 7700 PLN co stanowi
      brutto zarobki okolo 12000 PLN.

      Jezeli, jak w przypadku autorki forum, wrodzinie jest osob - potrzeba 10800
      pln netto czyli okolo 20 kpln brutto...

      I teraz powiedzcie mi gdzie przestrzelilem wartosci - zakladajac ze chce
      zyc "godnie" ... albo inaczej - powiedzcie ktora czesc mojego wywodu wychodzi
      poza zycie godne....

      pozdrawiam wszystkich tych, ktorym nie wystarcza na takie zycie ... wybory juz
      niedlugo :-))

    • Gość: konstanty gretzky Aby starczylo potrzeba 20 tys PLN brutto... IP: 212.160.172.* 06.07.05, 12:06
      Ile powinnismy zarabiac aby starczylo...zastanowmy się…

      1200 - kredyt mieszkaniowy (mieszkanie 40 m2)
      250 - czynsz
      250 - opłaty - telefon, komorka, prad, woda itp
      800 – kredyt na samochod
      250 - benzyna do auta (1 auto)
      150 - (po podzieleniu na 12 miesiecy) ubezpieczenie auta
      200 - (po podzieleniu na 12 miesiecy) inne koszty związane z samochodem –
      opony, przeglądy itp… i to przy zalozeniu ze się auto nie psuje…
      W sumie - 3100 pln/mc

      To sa opaty "stale" - czyli tak czy siak trzeba za to placic...
      Do tego dochodzi:
      - jedzenie - liczmy co najmniej 200 pln na osobe
      - ubrania - okolo 150 na osobe (w ciagu roku okolo 1800pln - i mysle ze to
      niewiele)
      - kultura i nauka - kino, teatr, ksiazki, szkolenia, egzaminy panstwowe itp - u
      mnie wychodzi to okolo 600 pln miesiecznie - ale przyjmijmy ze minimum to okolo
      300 pln na osobe
      - sport i inne hobby - tu trudno oceniac ile - ale jezeli ktos chcialby jezdzic
      na rowerze (detki, wymiana i konserwacja sprzetu, ubranie itp) - 30 pln/mc,
      grac raz w tygodniu w pilke na sali (bo w zimie ciezko na dworzu), chodzic raz
      w tyg na basen = 80pln/mc, raz w roku pojechac na narty (i co 5 lat wymieniac
      sprzet narciarski) = min 100pln/mc oraz cieszyc sie zyciem wyjezdzajac na
      weekendy poza miasto - mazury, gory lub chociaz na grilla na dzialke (min 200
      pln/mc) to liczyc trzeba co najmniej!! - hm... 410 pln /mc na osobe...
      - zdrowie - w tej kategorii zawiera sie prywatne leczenie zebow, leki (ktore
      czasami kazdy musi kupowac ) – nie licze „innych kosztów” leczenia w Polsce –
      czyli prywatnego załatwiania wizyt u innych lekarzy czy „dofinansowywania”
      specjalistów…. – tu mysle ze srednio miesiecznei na osobe trzeba by liczyc
      około 40 pln (minimum!!!)

      Teraz podliczmy...w sumie na osobe na miesiac trzebaby wydawac - 1100 pln/mc

      Czyli mamy... 3100 pln/mc oplat stalych oraz 1100 pln/mc oplat za kazda osobe w
      rodzinie...

      czyli jezeli mamy 4 osobowa rodzine, ktora mieszka w malym mieszkaniu, jezdzi
      jednym samochodem i chce zyc "godnie" to potrzeba w sumie 7700 PLN co stanowi
      brutto zarobki okolo 12000 PLN.

      Jezeli, jak w przypadku autorki forum, wrodzinie jest osob - potrzeba 10800
      pln netto czyli okolo 20 kpln brutto...

      I teraz powiedzcie mi gdzie przestrzelilem wartosci - zakladajac ze chce
      zyc "godnie" ... albo inaczej - powiedzcie ktora czesc mojego wywodu wychodzi
      poza zycie godne....

      pozdrawiam wszystkich tych, ktorym nie wystarcza na takie zycie ... wybory juz
      niedlugo :-))
    • jean-michel do margo 06.07.05, 17:49
      dziekuje za twoja odpowiedz. Nareszcie ktos odpowiada z sensem. byc moze bylem
      gresywny z Anne-marie, ale ja jej nie ROZUMIEM. widzisz nawet moj polski mimo 5
      z polskiego na maturze i studiach (handel zagraniczny) 25 lat temu, wypada mi z
      glowy. dlatego nie ROZUMIEM Anne-Marie, ze ona zapomniala francuski jezeli tu
      ukonczyla c
      • margo.pf Re: do margo 07.07.05, 05:15
        J-M :) postaralam sie zrozumiec :)) tym bardzie, ze mieszkajac przez 20 lat w
        Lille doskonale znam zjawiska, ktore spowodowaly u ciebie zly nastroj. Krotko
        mowiac, znam doskonale polonie i wiele jej wad oraz malo zalet. Mais, revenons
        à nos moutons. Co do Anne-Marie to rozumiem, ze jej wypowiedz moze wydawac sie
        pretensjonalna. Jestem w takiej samej sytuacji. Od roku mieszkam na Tahiti,
        wyspie ktora dla wszystkich jest synonimem raju na ziemi. Gdy na pytanie czy mi
        sie tu podoba odpowiadam, ze nie, i ze za rok zwijam zagle by powrocic do
        Europy, do Polski, mam swiadomosc, ze ludzie dziwnie na mnie patrza. No bo jak
        to? Ano tak, ze inaczej widzi sie swiat z okien samolotu i hotelu a inaczej z
        wlasnego okna. W moim przypadku nie chodzi nawet o efekty wizualne, ale o
        akustyczne. Od kilku lat zapanowala tu moda na megabasy i mozna mieszkac w
        najbardziej eleganckiej rezydencji, a i tak nie uciekniesz przed boomblasterami
        walacymi 24/24. Nam udalo sie uciec na polwysep, gdzie jeszcze panuje wzgledny
        spokoj i daje sie zyc. Pozwala nam to na przygotowanie naszego wyjazdu do
        Polski. Na jaki czas? Zobaczymy, moze nawet na zawsze. Z tego to powodu
        zaznajomilismy sie dokladnie z przepisami dotyczacymi osiedlenia sie w Polsce.
        Szczerze mowiac, to tymi sprawami zajmuje sie moj maz, très costaud dans tout
        ce qui touche les affaires administratives. Jesli masz zainstalowanego Skype,
        tu peut me retrouver selon les indices suivants : ville Taravao, lieu Tahiti ou
        écrire a mon adresse à la gazette.
        Na koniec, aby cie pocieszyc, prosze, zwroc uwage na moja skladnie, ktora
        bardzo czesto ulega francuskim wplywom :)) No coz, od lat mowimy, myslimy i
        snimy w obcym jezyku, zdarzaja nam sie w polskim wtracenia i nalecialosci, ale
        nie podejrzewam ani ciebie ani siebie o calkowite zapomnienie rodzinnego jezyka
        po pieciu latach pobytu np. w............Australii :)) vide jeden z
        poprzedzajacych postow.
        à bientôt m
        • margo.pf Re: Dodatek do margo.pf à Jean-Michel 07.07.05, 05:22
          Zawsze o czyms zapomne :)) dodaje, ze dzieli nas roznica dwunastu godzin.
          jesli u ciebie jest 10 rano w piatek to u mnie jest 22 w czwartek, czyli... mam
          do tylu :))na necie bywam moim wieczorkiem czyli od waszej 8 - 9 rano.
    • Gość: pokrybala Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 00:39
      Niezbyt wyśrubowane wydatki r o c z n e na rodzinę 4-osobową (ojciec, matka,
      dwoje dzieci w wieku studencko-uczniwoskim)

      - jedzenie w domu (ok. 60 zł dziennie) – 22.000
      - jedzenie poza domem (lunch, drugie śniadanie itp. – ok10 zł dziennie na
      osobę.) – 15.000
      - inne jedzenie (świeta, uroczystości, jakaś restauracja itp.) – 4.000
      - koszty eksploatacyjne domu (ogrzewanie, media) – 6.000
      - naprawy, remonty – 2.000
      - zakup, naprawy sprzętów domowych – 4.000
      - Wydatki indywidualne typu ubrania, kultura, edukacja – 24.000
      - Wyjazdy (urlopy, wakacje – średnio 3.000 na osobę) – 12.000
      - telefony (stacjonarny, 4 x gsm), internet – 8.000
      - eksploatacja dwóch samochodów (łącznie ok. 40.000 km) – 4.500
      - ubezpieczenia, przeglądy samochodów – 12.000
      - zdrowie – 1.000
      - rozrywki – 12.000
      - inne – 18.000
      Razem wychodzi ok. 140.000, czyli ok. 12 tys miesięcznie. Obawiam się, że
      raczej o czymś zapomniałem, czegoś nie doszacowałem niż przesadziłem. Bo
      przecież kiedyś trzeba kupić nowe samochody, zrobić jakiś większy remont,
      wyjechać za granicę itp.

    • ania.freszel Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 10.07.05, 09:50
      Dla wiekszosci spoleczenstwa polskiego Wasz status jest po prostu nieosiagalny.
      Ciesz sie z tego co masz...i dziekuj Bogu
      • Gość: pokrybala Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 12:28
        ania.freszel napisała:

        > Dla wiekszosci spoleczenstwa polskiego Wasz status jest po prostu
        nieosiagalny.


        Też tak mi się kiedys wydawało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka